Gość: Mar
IP: 213.25.197.*
08.02.02, 12:47
Pan szanowny to by się nadawał na świadka Jehowy albo na dziennikarza do NIE
lub Naszego Dziennika. Lubi Pan wyciągac z szerszego kontekstu pojedyncze
wypowiedzi w celu zrobienia na złość "przeciwnikowi". No i żeby to Pan miał
jeszcze powód mi robić na złość - a ja przecież wcale nie wysmarowałem Panu
gównem drzwi od mieszkania ani nie porysowałem gwoździem samochodu ani nie
doniosłem do urzedu skarbowego... A Pan się rzuca i chce koniecznie ze mną
wejść w konflikt. Ale ja będę i tak ponad to... Mam Pana mocno w dupie.
Z poważaniem,
Mar.