steady_at_najx 01.12.09, 20:52 Co wg was zmienia sie (oprocz mocy i kultury pracy ) w miare zwiekszania ilosci cylindrow ? Link Zgłoś Obserwuj wątek
steady_at_najx Re: pogarda dla ortografii, składni i interpunkcj 01.12.09, 21:08 idz sie poskarz Miodkowi i dupy nie zawracaj. Link Zgłoś
robert888 Re: pogarda dla ortografii, składni i interpunkcj 01.12.09, 21:16 jak ci ładnie odpowiadam na twoje trollowanie to grzecznie podziękuj za podtrzymanie dyskusji a nie pyskuj starszym. Link Zgłoś
szymizalogowany poważnie to kultura pracy nie zawsze rośnie 01.12.09, 21:19 przejdź się na jakieś dni otwarte do bmw czy spróbuj wyłudzić jazdę próbną m5 (jest jeden w wawie jeżdżą nim pomiędzy dilerami bo to własność bmw polska - czasem jest u fusa np) zobaczysz że v10 ma tą kulturę pracy słabszą niż ósemka (szczególnie słychać i czuć po włączeniu na biegu jałowym) Link Zgłoś
steady_at_najx Re: poważnie to kultura pracy nie zawsze rośnie 01.12.09, 21:39 To po co inzynierowie z Monachium pchali do niego az 10 cylindrow ?:) Zakladam ze chceili podniesc moc i moment ale nie udalo by sie to dopalajac V8 ? :) Link Zgłoś
steady_at_najx Re: poważnie to kultura pracy nie zawsze rośnie 01.12.09, 21:41 i pewnie moment przy nizszym zakresie obrotow... Link Zgłoś
steady_at_najx Re: tamten silnik słabo ciągnie "na dole" 01.12.09, 21:52 ano tak tez wlansnie pomyslalem ze v8 jest gorsza przy nizszym zakresie :D Link Zgłoś
crannmer Re: tamten silnik słabo ciągnie "na dole" 01.12.09, 21:55 steady_at_najx napisał: > ano tak tez wlansnie pomyslalem > ze v8 jest gorsza przy nizszym zakresie :D Zle pomyslales. Link Zgłoś
steady_at_najx Re: tamten silnik słabo ciągnie "na dole" 01.12.09, 22:05 > Zle pomyslales. Ujela mnie twoja odpowiedz. Ale jesli twoja odpowiedz ma tak wygladac jak wyglada to lepiej zebys milczal bo nie wnosisz niczego co warte jest tych kilkuset bajtow . Link Zgłoś
crannmer Re: tamten silnik słabo ciągnie "na dole" 01.12.09, 22:11 steady_at_najx napisał: > to lepiej zebys milczal Widzisz - i tu pokazales podejscie do tematu. Osoba zainteresowana technicznie spytalaby sie, dlaczego. Ale Ty nie jestes zainteresowany techniczne, lecz religijnie: adorujesz Boska Ilosc Cylindrow. Niestety z przekonaniami religijnymi trudno dyskutowac. Link Zgłoś
szymizalogowany kran, pisz dlaczego a nie strofujesz go 01.12.09, 22:18 sam jestem ciekaw a także dlaczego różne v8 też różnie mają - silnik z e60 545 idzie od 1500obr dobrze ale juz w gs400 trzeba poczekać powyżej 2500 Link Zgłoś
steady_at_najx Re: tamten silnik słabo ciągnie "na dole" 01.12.09, 22:19 Widzisz i pokazales swoja kulture w dyskusji, jesli negujesz czyjas teze to uzasadnia sie negacje a nie rzuca zlepek i czeka na dopytywanie sie. Wybacz ale "kazdy idiota" moze napisac "zle myslales". Taka odpowiedz to zadna odpowiedz. Jesli inzynierowie z BMW zastosowali V10 zamiast v8-ki to jakies uzasadnienie tego mieli. Ja oraz druga osoba stawiamy na niski moment na nizszych obrotach. Bo przypomne ze mowimy o silniku BMW w Mce a nie "generalnie o V10" Link Zgłoś
dewulot1 Re: tamten silnik słabo ciągnie "na dole" 01.12.09, 22:38 > Jesli inzynierowie z BMW zastosowali V10 zamiast v8-ki to jakies uzasadnienie t > ego mieli. Ja oraz druga osoba stawiamy na niski moment na nizszych obrotach. B > o przypomne ze mowimy o silniku BMW w Mce a nie "generalnie o V10" Gdyby mieli dostarczyc 1/8 (0,125) mocy z pojedynczego cylindra to wyniosloby to wiecej niz 1/10 w przypadku dziesieciocylindrowego i dzieki temu silnik ten sie nie rozsypuje pod pelnym obciazeniem, bez egzotycznych materialow i technologii. Link Zgłoś
roney03 Re: tamten silnik słabo ciągnie "na dole" 01.12.09, 23:13 steady_at_najx napisał: > Jesli inzynierowie z BMW zastosowali V10 zamiast v8-ki to jakies uzasadnienie t > ego mieli. Ja oraz druga osoba stawiamy na niski moment na nizszych obrotach. B > o przypomne ze mowimy o silniku BMW w Mce a nie "generalnie o V10" V8 i V10 z modeli M 3/5 to praktycznie te same silniki, do V8 dodano 2 cylindy . Link Zgłoś
dewulot1 Re: tamten silnik słabo ciągnie "na dole" 01.12.09, 23:22 > V8 i V10 z modeli M 3/5 to praktycznie te same silniki, do V8 dodano 2 > cylindy . To jest powtarzany wielokrotnie stary numer, analogia do rzedowego silnika czterocylindrowej beczki gdzie Mercedes dodal piaty cylinder. Tylko ze w ukladzie V to bedzie 8+2 nie 4+1. Dodge Viper swoj dziesieciocylindrowy blok zrobil przez przeciecie i zespawanie dwoch "nierownych polowek" blokow V8. Link Zgłoś
crannmer Re: tamten silnik słabo ciągnie "na dole" 02.12.09, 10:20 steady_at_najx napisał: > Widzisz i pokazales swoja kulture w dyskusji, Nie przypominam sobie, cobym w tej dyskusji juz dupami rzucal. Co Tobie sie zdarzylo. Wiec nie ucz mnie kultury. > Taka odpowiedz to zadna > odpowiedz. O zaletach i wadach roznych ukladow silnikow oraz o mechanizmach wyboru ilosci cylindrow i ukladow pisalem juz wielokrotnie na tym forum. Lepiej, jesli uzyjesz wyszukiwarki, niz ja mam to pisac jeszcze raz. > Jesli inzynierowie z BMW zastosowali V10 zamiast v8-ki to jakies uzasadnienie t > ego mieli. Ja oraz druga osoba stawiamy na niski moment na nizszych obrotach. B > o przypomne ze mowimy o silniku BMW w Mce a nie "generalnie o V10" Jesli tak, to trzeba bylo takie pytanie na poczatku postawic, a nie walic na odlew "v4 vs v6 vs v8 vs v12". Link Zgłoś
steady_at_najx Re: tamten silnik słabo ciągnie "na dole" 02.12.09, 11:45 > Nie przypominam sobie, cobym w tej dyskusji juz dupami rzucal. Co Tobie sie > zdarzylo. Wiec nie ucz mnie kultury. Dupe nie rzucilem w dyskusji z Toba (dodatkowo jako odpowiedz na trollowanie) wiec nic Ci do tej dupy. > O zaletach i wadach roznych ukladow silnikow oraz o mechanizmach wyboru ilosci > cylindrow i ukladow pisalem juz wielokrotnie na tym forum. Lepiej, jesli uzyjes > z > wyszukiwarki, niz ja mam to pisac jeszcze raz. To bylo wogole "ust nie otwierac" zamiast "przedszkolnie" ripostowac "o tym to ja juz dawno mowilem". Interesowal mnie konkretny temat i konkretne zdanie innych a nie szczatkowe odpowiedzi wygrzebywane z wielu postow. > Jesli tak, to trzeba bylo takie pytanie na poczatku postawic, a nie walic na > odlew "v4 vs v6 vs v8 vs v12". Zawsze na kazdym forum zdazaja sie "indywidua" ktore mowia "uzyj google" albo "to juz bylo wieeele razy". Powtorze sie. Nie chcialo sie odpowiadac - mogles milczec. Mowiac krotko "nie wykorzystales swojej szansy do milczenia". Link Zgłoś
szymizalogowany v10 od e60 nie v8 ma słaby dół 01.12.09, 21:59 v8 ma dobry dół np w e60 545, zresztą nawet r6 od 325 czy 330 poprzednije (m54b25 i b30) mają niezły dół Link Zgłoś
wielki_czarownik Pytanie powinno brzmieć inaczej 01.12.09, 21:26 Jaka jest różnica pomiędzy różnymi układami cylindrów (i ich liczbą), przy założeniu, że cylindry mają te same wymiary (o ile jest ich tyle samo) lub ten sam stosunek średnicy do skoku tłoka (o ile ich liczba zostanie zwiększona)? Z tego, co ja słyszałem, to (nie ręczę za prawdziwość danych): - bokser więcej pali, jest głośniejszy ale ma za to niżej położony środek ciężkości; - rzędowa ósemka pracuje bez wibracji Link Zgłoś
robert888 Re: v4 vs v6 vs v8 vs v12 01.12.09, 23:41 V2 się nie liczy bo miała silnik na paliwo ciekłe. Poza tym o wibracje wypada zapytać paru gości z hrabstwa Kent, którym nad głowami przelatywała. Problem z tym, że chyba wszyscy, którzy tej wibracji doświadczali popadali ze zmęczenia. V16 to jakiś dziwoląg. Znany chyba tylko z tej droższej wersji Passata. Wernychejron mu dali czy cuś? Link Zgłoś
mobile5 Re: v4 vs v6 vs v8 vs v12 02.12.09, 00:11 robert888 napisał: > V16 to jakiś dziwoląg. Znany chyba tylko z tej droższej wersji > Passata. Nie tylko: pl.wikipedia.org/wiki/Cizeta_Moroder_V-16 images.hugi.is/bilar/115369.jpg Link Zgłoś
soner3 Re: v4 vs v6 vs v8 vs v12 02.12.09, 09:47 www.transportspecs.com/v16-and-v18-engines-the-ultimate-engines-for-bugatti-and-cadillac/ Link Zgłoś
steady_at_najx Re: v4 vs v6 vs v8 vs v12 01.12.09, 23:41 To juz egzotyka w kazda strone :) Link Zgłoś
dewulot1 Re: v4 vs v6 vs v8 vs v12 01.12.09, 23:51 Nie zauwazylem ze zapomniales tez o V10:) Dobre wytlumaczenie tematu "wybor ilosci cylindrow" znajdziesz w jakiejs ksiazce o silnikach, kazdy uklad ma wady i zalety i ostateczny wybor jest kompromisem. Link Zgłoś
jestklawo Re: v4 vs v6 vs v8 vs v12 02.12.09, 09:12 a silnik v4 to nie egzotyka? Ktoś takie stosuje? Zakładam, że odróżniasz boksera od fałki 180` Link Zgłoś
crannmer Re: v4 vs v6 vs v8 vs v12 02.12.09, 10:14 jestklawo napisała: > a silnik v4 to nie egzotyka? Ktoś takie stosuje? W samochodach osobowych uklad V4 byl stosowany kilkadziesiat lat temu przez niektore firmy (np. Ford). AFIK V4 jest rowniez obecnie stosowany czasem, choc rzadko, w motocyklach. Link Zgłoś
tymon99 Re: Zaporożec chyba miał V4 /nt 02.12.09, 17:19 tak, miał. silnik ceniony przez konstruktorów - amatorów różnych dziwolągów, bo tani, łatwo dostępny i można go na sztywno do pojazdu montować. Link Zgłoś
trypel R3 vs R4 02.12.09, 08:09 jesli o tej samej mocy i podobnej pojemnosci to wybiorę R3. Po doswiadczeniach z triumphem wiem że zadne R4 nie jest w stanie tak oddawać mocy od dołu :) a R2 które byłoby jeszcze lepsze niestety ma jeszcze gorszą kulturę pracy :) Link Zgłoś
soner3 Jeszcze W8,12,16,18 02.12.09, 09:46 www.in.gr/auto/cartechnology/images/foto_big/in_tech_Wengines_04.jpg www.in.gr/auto/cartechnology/images/foto_big/in_tech_Wengines_35.jpg www.in.gr/auto/cartechnology/images/foto_big/in_tech_Wengines_39.jpg www.in.gr/auto/cartechnology/images/foto_big/in_tech_Wengines_28.jpg www.in.gr/auto/cartechnology/images/foto_big/in_tech_Wengines_26.jpg Link Zgłoś
crannmer Silnikow W8 i W16 nie ma 02.12.09, 10:12 (choc teoretycznie bylyby mozliwe) Albowiem nikt jeszcze nie wpadl na glupi pomysl zbudowania silnika w ukladzie W z dwoma rzedami po trzy cylindry i jednym rzedem z dwoma cylindrami. Sa natomiast silniki w ukladzie podw. V, nazywane przez koncern VW silnikami "W8". Zapewne na tej samej zasadzie, co silnik V12 do czolgu T-34 nazywany byl W-2. Link Zgłoś
soner3 Re: Silnikow W8 i W16 nie ma 02.12.09, 10:27 Takie jest oznaczenie producenta wiec tak podalem Natomiast na przykladzie silnika W12 Sa mozliwe 2 wariany 3 rzedy po 4 cylindry lub 4 rzedy po 3 cylindry I w obu przypadkach to jest podwojne V? Pytam bo nie wiem Link Zgłoś
crannmer Re: Silnikow W8 i W16 nie ma 02.12.09, 10:43 soner3 napisał: > Takie jest oznaczenie producenta wiec tak podalem To, ze koncern VW od pewnego czasu usiluje zgwalcic terminologie, nie znaczy, ze wszyscy sa zobowiazani uczestniczyc w tym gwalcie. Uklad W ma per definitionem __trzy__ i tylko trzy rzedy cylindrow z rownymi katami rozwarcia miedzy nimi, przy czym kat rozwarcia jest rowny lub mniejszy od 90 st. > Natomiast na przykladzie silnika W12 > Sa mozliwe 2 wariany > 3 rzedy po 4 cylindry To jest silnik w ukladzie W. > lub 4 rzedy po 3 cylindry To nie jest silnik w ukladzie W. Taki silnik mozna zbudowac jako podw. V (i tak robi to VW), X lub jako silnik wielorzedowy. Przy czym podw. V to przyklad rozwiazania silnika wielorzedowego (tu czterorzedowego). Link Zgłoś
crannmer Re: Silnikow W8 i W16 nie ma 02.12.09, 11:58 crannmer napisał: > > lub 4 rzedy po 3 cylindry > > To nie jest silnik w ukladzie W. Taki silnik mozna zbudowac jako podw. V (i tak > robi to VW), X lub jako silnik wielorzedowy. Przy czym podw. V to przyklad > rozwiazania silnika wielorzedowego (tu czterorzedowego). Cztery rzedy mozna jeszcze umiescic w niepodanym powyzej ukladzie H. Link Zgłoś
qqbek Re: v4 vs v6 vs v8 vs v12 02.12.09, 18:49 steady_at_najx napisał: > Co wg was zmienia sie (oprocz mocy i kultury pracy ) w miare zwiekszania ilosci > cylindrow ? Spalanie. Najwyższą kulturę pracy mają zaś V12 i R6... po prostu nie wpadają w wibracje, jak cała reszta, bo są idealnie wyważone z racji swojej konstrukcji (każdy pracujący tłok ma jednocześnie do pary tłok sprężający właśnie mieszankę). Tak więc najwyższą kulturą pracy będzie się charakteryzowała ta właśnie para. Cała reszta = R2, R3, R4, B4, V8 i V10 muszą mieć dodatkowo wyważone wały i korbowody. Kultura ich pracy zależeć będzie więc od jakości projektu i wykonania. Z tym, że nie od dawna wiadomo, że im więcej cylindrów, tym gładsza praca. Być może Triumph miał udany silnik R3, ale pozostałe wynalazki tego typu wspominam raczej z politowaniem (Jeździłem Wartburgiem 353 oraz Oplem Corsą z R3... dwusuw z Wartburga, jaki by nie był, był dużo lepszy od czterosuwowego R3 Opla). Link Zgłoś
dewulot1 Re: v4 vs v6 vs v8 vs v12 02.12.09, 19:25 > Cała reszta = R2, R3, R4, B4, V8 i V10 muszą mieć dodatkowo wyważone wały i korbowody. Jakie waly, jakie korbowody i co znaczy "dodatkowo" , "musza" i "wywazone" i jaka "cala reszta"? Bo mnie sie zdaje ze napisales niezupelna prawde. Link Zgłoś
crannmer Re: v4 vs v6 vs v8 vs v12 02.12.09, 20:52 qqbek napisał: > (każdy > pracujący tłok ma jednocześnie do pary tłok sprężający właśnie mieszankę). Obawiam sie, ze wychyliles sie bardzo daleko poza przednia linie wlasnej wiedzy. > Tak więc najwyższą kulturą pracy będzie się charakteryzowała ta > właśnie para. A co powiesz na R8, B6 i V16? Oraz cala kupe innych ukladow? > Cała reszta = R2, R3, R4, B4, V8 i V10 > muszą mieć dodatkowo wyważone wały i > korbowody. Ojojojojoj... Link Zgłoś
qqbek Re: v4 vs v6 vs v8 vs v12 02.12.09, 21:39 crannmer napisał: > Ojojojojoj... Cytat za Wikipedią: Silniki czterosuwowe rzędowe posiadające 6 cylindrów (i więcej) mają pełne wyrównoważenie od sił I i II rzędu i z tego powodu są chętnie stosowane jako źródło napędu samochodów ciężarowych. Silniki 4 cylindrowe mają wyrównoważenie częściowe, natomiast w silnikach 3 cylindrowych stosuje się wałek wyrównoważający celem zmniejszenia poziomu drgań. Całość tutaj Ten cytat zaś: Warto zauważyć, że silnik widlasty V8 posiada gorsze wyrównoważenie niż silnik R6, gdyż dopiero od 6 wykorbień wzwyż wału korbowego tzw. siły pierwszego i drugiego rzędu są sprowadzone do zera. Pochodzi zaś stąd Link Zgłoś
crannmer Re: v4 vs v6 vs v8 vs v12 02.12.09, 22:09 qqbek napisał: > Cytat za Wikipedią: Wiki p..doli. Jak czesto niestety. Link Zgłoś
tymon99 Re: v4 vs v6 vs v8 vs v12 03.12.09, 23:32 zasadniczo to są 2 różne rodzaje silników v8, nie wiem jak po polsku, ale po angielsku flatplane i crossplane, dość mocno się różniące właściwościami. zaś '6 cylindrów i więcej' to bzdura - dodanie do silnika rzędowego 7. clindra psuje zrównoważenie, znowu dobrze byłoby dopiero przy 12, co uczyniłoby silnik bardzo długim i trudnym do zabudowania. Link Zgłoś
dewulot1 Re: v4 vs v6 vs v8 vs v12 03.12.09, 23:45 > flatplane i crossplane Po polsku z walem jednoplaszczyznowym albo dwuplaszczyznowym. Byc moze ze jeszcze jakos inaczej tez. Link Zgłoś
tymon99 Re: v4 vs v6 vs v8 vs v12 04.12.09, 00:35 obawiam się, że z taką znajomością trudnych słów możesz nieco ponad poziomy wylatać.. Link Zgłoś
dewulot1 Re: v4 vs v6 vs v8 vs v12 04.12.09, 04:41 No to sobie przetlumacz doslownie, flat-plaski, cross-krzyzowy jak sie cus nie podoba. Link Zgłoś
tymon99 Re: v4 vs v6 vs v8 vs v12 04.12.09, 08:48 akurat nie o moje własne zrozumienie się martwiłem.. Link Zgłoś
dewulot1 Re: v4 vs v6 vs v8 vs v12 04.12.09, 14:59 Samo wyrazenie flat-plane to juz jest perelka w stylu round circle. W "ksiazkach" uzywane bywa single plane i two-plane. Dlatego plaski i krzyzowy to dla mechanikow (jak srubokrety) a jedno i dwuplaszczyznowy (jak waly korbowe) dla Panow Jenzynierow. Link Zgłoś
crannmer Re: v4 vs v6 vs v8 vs v12 04.12.09, 10:36 tymon99 napisał: > flatplane i crossplane, dość mocno się różniące właściwościami. O tym pisalem wlasnie niedawno w dyskusji z innym czcicielem Wielkiej Ilosci Cylindrow. > zaś '6 cylindrów i więcej' to bzdura - > dodanie do silnika rzędowego 7. clindra > psuje zrównoważenie, znowu dobrze byłoby dopiero przy 12, 8 starczy. > bardzo długim i trudnym do zabudowania. Niemniej robi sie to w okretownictwie. Natomiast R8 w samochodach osobowych nie sa stosowane praktycznie od konca drugiej wojny sw. Wczesniej owszem. Link Zgłoś
tymon99 Re: v4 vs v6 vs v8 vs v12 04.12.09, 23:24 w okrętownictwie różne dziwne rzeczy się robi lub robiło - wał korbowy u góry silnika, system smarowania silnika zrealizowany w postaci człowieka biegającego po schodach z oliwiarką, silnik co się w obie strony może kręcić.. Link Zgłoś
crannmer Re: v4 vs v6 vs v8 vs v12 04.12.09, 23:46 tymon99 napisał: > w okrętownictwie różne dziwne rzeczy się robi lub robiło - wał korbowy u góry > silnika, Akurat to rozwiazanie jest wzglednie czeste w samolotach, ale w okretownictwie nie spotkalem. Oczywiscie poza parowcami z kolami lopatkowymi oraz konstrukcjami wielowalowymi z przeciwsobnymi tlokami, gdzie takie rzeczy bywaly. Ale to okres bledow i wypaczen na drodze do klasycznych dwusuwow jednostronnego dzialania. > system smarowania silnika zrealizowany w postaci człowieka biegającego > po schodach z oliwiarką, silnik co się w obie strony może kręcić.. A co, nie fajne rozwiazanie? ;-) Link Zgłoś
dewulot1 Skad jest te "W" w silniku W? 02.12.09, 21:12 Jakos nie widze tam litery W tak jak V w silniku V. Czy moze te "W" pochodzi od jakiegos slowa jak R Rzedowy albo B Bokser? P.S. Podobno slowa bokser uzyl po raz pierwszy niejaki Hitler widzac silnik prototypu Volkswagena. Link Zgłoś
qqbek Re: Skad jest te "W" w silniku W? 02.12.09, 21:42 A widzisz dwie litery "V" składające się razem na "W"? Silnik w układzie "W" to tzw. "silnik podwójnie widlasty":) Link Zgłoś
dewulot1 Re: Skad jest te "W" w silniku W? 02.12.09, 22:04 No wlasnie z tym jest problem. Te V i V (podobno) daja silnik W Voklswagena czterorzedowy. Pojdz na link zapodany przez Crannmera. Tam na dole jest taka jakby tabelka wszystkich typow. Rozwin ja naciskajac na W i zobaczysz zdjecia itp, oraz wytlumaczenie ze oryginalny W byl trzyrzedowy. Jest tam tez zdjecie goscia na motorowerze z trzema cylindrami w ukladzie szesciocylindrowego silnika gwiazdzistego przecietego na pol. Takiej litery nie ma, a z pewnoscia nie jest to litera W. Bardziej Y ktoremu ktos wykrecil noge do gory. Link Zgłoś
crannmer Re: Skad jest te "W" w silniku W? 02.12.09, 22:16 dewulot1 napisał: > Tam na dole jest taka jakby tabelka wszystkich typow. Rozwin ja > naciskajac na W i zobaczysz zdjecia itp, oraz wytlumaczenie ze > oryginalny W byl trzyrzedowy. Przy czym tam mamy niestety znowu przyklad glupoty Wiki w postaci wypowiedzi typu "The Original "three-bank" Design" & "The Modern "four-bank" Design" To jest oczywista bzdura, bo silniki czterorzedowe znane byly juz w czasach wzglednej popularnosci silnikow W. I wtedy ich nikt przy zdrowych zmyslach nie nazywal W. Link Zgłoś
dewulot1 Re: Skad jest te "W" w silniku W? 02.12.09, 22:28 en.wikipedia.org/wiki/Anzani Podalem link bo przedtem za slabo wytlumaczylem jak tego "goscia na motorku" znalezc. To wlasnie tam nie moglem sie dopatrzec zadnego "W" ani "VV". Przyjmuje wiec ze wynalazca jako pierwszy, mial prawo go nazwac jak chcial. Dobrze ze to nie byl Anglik bo po angielsku W to nie sa dwa V tylko dwa U (dablju- double U). Link Zgłoś
crannmer Re: Skad jest te "W" w silniku W? 02.12.09, 22:34 No to jasne. Przy okazji widac, ze Anzani pracowal rowniez z dwusuwami. Bo tylko dwusow moze miec jako silnik gwiazdowy parzysta liczbe cylindrow :-) Link Zgłoś
dewulot1 Re: Skad jest te "W" w silniku W? 02.12.09, 23:06 No ale czy szesciocylindrowa gwiazda to nie sa dwa trzycylindrowe W zlaczone jak dwa V w ukladzie X? > Bo tylko dwusow moze miec jako silnik gwiazdowy parzysta liczbe cylindrow :-) Aaaa, jak dokrecanie pieciu nakretek w kole... Ja mysle ze zbudowany moze byc kazdy uklad tylko ze bedzie piekielnie trzasl:) Link Zgłoś
crannmer Re: Skad jest te "W" w silniku W? 03.12.09, 12:55 dewulot1 napisał: > No ale czy szesciocylindrowa gwiazda to > nie sa dwa trzycylindrowe W > zlaczone jak dwa V w ukladzie X? Moga, choc nie musza. Nie wiem, jak wyglada wal korbowy tego silnika. > Aaaa, jak dokrecanie pieciu nakretek w kole... Bardzo sluszna analogia. Myslisz we wlasciwym kierunku. > Ja mysle ze zbudowany moze byc kazdy uklad tylko ze bedzie > piekielnie trzasl:) W czterosuwowym silniku gwiazdowym zaplon nastepuje w co drugim cylindrze (bo ten pomiedzy nimi ma wlasnie koniec wydechu/poczatek ssania i nic do zapalenia), przez w ciagu dwoch obrotow wszystkie cylindry raz odpalily, a odstep miedzy zaplonami bylby rowny. 1 zaplon 2 koniec wydechu 3 zaplon 4 koniec wydechu 5 zaplon 6 koniec wydechu 7 zaplon 1 koniec wydechu 2 zaplon 3 koniec wydechu 4 zaplon 5 koniec wydechu 6 zaplon 7 koniec wydechu W silniku gwiazdowym z parzysta iloscia cylindrow palilyby cylindry 1 i 2, 3 i 4 mialyby koniec wydechu itd: 1 zaplon 2 zaplon 3 koniec wydechu 4 koniec wydechu 5 zaplon 6 zaplon 1 koniec wydechu 2 koniec wydechu 3 zaplon 4 zaplon 5 koniec wydechu 6 koniec wydechu Czyli mocno nierowne odstepy zaplonow. (Jak w V8 ;-) Rozwiazanie z nieparzysta liczby cylindrow jest korzystniejsze. Jakis spec od wytrzymalosci tlumaczyl mi tez kiedys, ze jest korzystniejsze wytrzymalosciowo dla skrzyni korbowej silnika gwiazdowego, ale zapomnialem, dlaczego. Link Zgłoś
dewulot1 Re: Skad jest te "W" w silniku W? 03.12.09, 15:01 > Nie wiem, jak wyglada wal korbowy tego silnika. Myslisz we wlasciwym kierunku:) > w ciagu dwoch obrotow wszystkie cylindry raz odpalily, a odstep miedzy > zaplonami bylby rowny. Rowny odstep miedzy zaplonami moznaby uzyskac przez lekkie skomplikowanie walu korbowego. Cos jak w V6 90 i V6 60 stopni, tam tylko dwa korbowody dochodza do jednego czopa korby i mozna ten czop zrobic z dwoch przesunietych wzgledem siebie polowek. W przypadku 6- ciu cylindrow gwiazdy byloby to szesc plasterkow, raczej trudno wykonalne. Dlatego nieliczne silniki gwiazdowe z parzysta liczba cylindrow po prostu chodzily nierowno. Jak Harley Davidson, na niskich obrotach caly skacze ale na wysokich brzmi rowno. Link Zgłoś
tymon99 Re: Skad jest te "W" w silniku W? 04.12.09, 23:19 wał korbowy tego silnika to najprostszy możliwy wał korbowy: jedno wykorbienie i dwa łożyska. Link Zgłoś
tymon99 Re: Skad jest te "W" w silniku W? 05.12.09, 14:35 sześciocylindrowy anzani niezupełnie jest gwiazdą, a zupełnie nie jest dwusuwem. Link Zgłoś
dewulot1 Re: Skad jest te "W" w silniku W? 06.12.09, 10:10 > sześciocylindrowy anzani niezupełnie jest gwiazdą, a zupełnie nie jest dwusuwem Ciut wiecej detali podpierajacych Twoje wysoce filozoficzne stwierdzenie? Link Zgłoś
tymon99 Re: Skad jest te "W" w silniku W? 06.12.09, 10:56 polecam rzut oka na fotografię. widać na niej np. część układu rozrządu (popychacze, dźwignie i sprężyny zaworów wylotowych), czego dwusuw raczej mieć nie powinien. widać także, że cylindry 2, 4 i 6 nie leżą w tej samej płaszczyźnie co 1, 3 i 5; byłby więc raczej podwójną gwiazdą. na marginesie: 3-cylindrową gwiazdę pan anzani nazywał "y", choć było to y obrócone do góry nogą :) Link Zgłoś
dewulot1 Re: Skad jest te "W" w silniku W? 06.12.09, 19:43 Obok fotografii jest "Development" gdzie mozna przeczytac wiecej szczegolow. Na przyklad ze te dwa Y sa tak malo przesuniete wzgledem siebie bo oba sa dolaczone do tej samej korby. Tez tam wspomniano o tym ze to nie jest "true radial". Wal korbowy nazwano "désaxé" co przetlumaczone elektronicznie na angielski dalo "unbalanced" czyli niewywazony. Generalnie jest to dosyc ciekawy temat, wrzucilem "Anzani engine" i pokazalo sie sporo materialu, zdjecia czesci, szkice itd. Uklad trzech cylindrow nazywany jest tez "wachlarz" ktory zreszta przypomina a nie W. Poczatki lotnictwa byly chyba ciekawsze niz poczatki motoryzacji a postep z pewnoscia gwaltowniejszy. Link Zgłoś
crannmer Re: Skad jest te "W" w silniku W? 06.12.09, 20:32 dewulot1 napisał: > Na przyklad ze te dwa Y sa tak malo przesuniete wzgledem > siebie bo oba sa dolaczone do tej samej korby. Tez tam wspomniano o > tym ze to nie jest "true radial". No bo on nie byl zupellnie kanonicznie gwiazdowy. W klasycznym silniku gwiazdowym do glownego korbowodu pierwszego cylindra mocowane sa korbowody pozostalych cylindrow (i nie stykaja sie z wykorbieniem), a wszystkie cylindry sa umieszczone w jednej plaszczyznie. U Anzaniego czesto wszystkie korbowody byly nalozone na wykorbienie (dlatego ich lby byly szerokie, ale bardzo plaskie), a cylindry znajdowaly sie w kilku plaszczyznach. A w przypadku silnikow szescio- i dziesieciocylindrowych wal mial nietypowo dla silnika gwiazdowego dwa wykorbienia w odstepie 180 st. To byly w zasadzie zlozone ze soba po dwa silniki W3 (6 cyl.) albo wahlarzowe pieciocylindrowe (10 cyl.). Stad wykluczenie z "true radial" (cokolwiek to by nie znaczylo :-). > Wal korbowy nazwano "désaxé" co > przetlumaczone elektronicznie na angielski dalo "unbalanced" czyli > niewywazony. IMHO desaxe dotyczylo cylindrow - osie bocznych cylindrow nie przecinaly sie w osi walu korbowego. Link Zgłoś
dewulot1 Re: Skad jest te "W" w silniku W? 06.12.09, 23:03 > Stad wykluczenie z "true radial" (cokolwiek to by nie znaczylo :-). To oznacza "zupelnie kanonicznie gwiazdowy". > IMHO desaxe dotyczylo cylindrow - osie bocznych cylindrow nie przecinaly sie w > osi walu korbowego. Moim skromnym zdaniem, pamietajmy ze to bylo w epoce zagli i silnikow parowych nowej generacji model 1906, Anzani dla ktorego mam coraz wiekszy szacun, po prostu dodal dwa cylindry do silnika jednocylindrowego. Jego glownym celem bylo zeby taki silnik wpasowac w rame roweru. To ze ten silnik w ogole chodzil bylo wielkim sukcesem. To ze taki uklad mial jakies tam nierowne interwaly miedzy zaplonami zostalo odkryte i opisane pozniej. A juz te osie cylindrow nie przecinajace sie z osia walu bylo najprawdopodobniej rezultatem blednej interpretacji szkicu Anzaniego przez lokalnego kowala czy slusarza ktory dal sie namowic na zbudowanie tego nieznanemu dotad nikomu cudactwa. Sto lat pozniej odbywamy ta tu dyskusje co wlasnie powoduje ze dla Italianca mam szacun. Link Zgłoś
dewulot1 Re: Skad jest te "W" w silniku W? 06.12.09, 23:05 nieznanemu powinno byc nieznanego. Link Zgłoś
tymon99 Re: Skad jest te "W" w silniku W? 06.12.09, 20:44 jeśli wolno lekko sprostować, to słowo 'désaxé' (ang. 'offset') opisywało inną cechę geometrii tego silnika, również widoczną na zdjęciu: o ile typowo w silniku gwiazdowym osie cylindrów jednej gwiazdy przecinają się nawzajem (i oś wału korbowego przy okazji) w jednym punkcie, o tyle tu są wichrowate w stosunku do osi wału korbowego i przecinają się tylko parami. chodziło o to, aby podczas suwu pracy korbowód był jak najbardziej w osi tłoka (kosztem większego kąta podczas suwu sprężania). na zdjęciu widać to jako przesunięcie lewego (patrząc od śmigła) cylindra poziomego w dół, a prawego w górę. Link Zgłoś
crannmer Re: Skad jest te "W" w silniku W? 02.12.09, 22:11 qqbek napisał: > Silnik w układzie "W" to tzw. "silnik podwójnie widlasty":) Obywatelu, nie chedoz bez sensu. Link Zgłoś
simr1979 Re: Skad jest te "W" w silniku W? 04.12.09, 09:45 crannmer napisał: > qqbek napisał: > > Silnik w układzie "W" to tzw. "silnik podwójnie widlasty":) > > Obywatelu, nie chedoz bez sensu. Faktycznie, bys się zdziebko wysilil, zamiast znowu wekslowac temat (do spolki z dewulocikiem) na samolociki. tinyurl.com/ycw4u3g Link Zgłoś
crannmer Re: Skad jest te "W" w silniku W? 04.12.09, 10:33 simr1979 napisał: > Faktycznie, bys się zdziebko wysilil, O wplywie ukladow silnikow na rozne rzeczy wywnetrznialem sie tutaj juz wiele razy. A o parzystych silnikach gwiazdowych jeszcze nigdy. Przynajmniej cos nowego. > [link] No i co pokazales tym linkiem? Ze VW ma w dupie terminologie? Akurat to wszyscy od dawna wiedzieli. Link Zgłoś
simr1979 Re: Skad jest te "W" w silniku W? 04.12.09, 12:10 crannmer napisał: > > [link] > No i co pokazales tym linkiem? Ze VW ma w dupie terminologie? Jaką terminologię ? Każda branża ma swoj jezyk ("po jezyku ich poznacie") - w samochodowej układ W jak dotad oznacza powieszone na jednym wale dwa silniki VR. O samolocikach, czolgach i kutrach rybackich się nie wypowiadam, bo te branże (i ich języki) mają z motoryzacją indywidualną tyle wspolnego, co przysłowiowy fortepian ze słoniem... ;) Że też trzeba bronic VW przed niemieckimi inżynierami... ;) Link Zgłoś
crannmer Ewangelia wg. sw. Ferdynanda 04.12.09, 16:45 simr1979 napisał: > Jaką terminologię ? Terminologie nauki zwanej "budowa maszyn", dzial "silniki spalinowe". > Każda branża ma swoj jezyk ("po jezyku ich poznacie") - w samochodowej układ W > jak dotad oznacza powieszone na jednym wale dwa silniki VR. Badz tak dobry i dla odmiany pisuj tylko na tematy, w ktorych masz przynajmniej minimalne wiadomosci. > O samolocikach, czolgach i kutrach rybackich się nie wypowiadam, bo te branże ( > i ich języki) mają z motoryzacją indywidualną tyle wspolnego, co przysłowiowy f > ortepian ze słoniem... ;) Pieprzenie bez zwiazku z tematem. > Że też trzeba bronic VW przed niemieckimi inżynierami... ;) Pierdoly VW na temat silnikow W to nie jest Ewangelia wg sw. Ferdynanda, lecz belkot marketingowy. Piech moze duzo, ale nie blisko stuletniej rzeczywistosci swym ukazem nie wymaze. Link Zgłoś
simr1979 Re: Ewangelia wg. sw. Ferdynanda 04.12.09, 17:43 crannmer napisał: > simr1979 napisał: > > > Jaką terminologię ? > > Terminologie nauki zwanej "budowa maszyn", dzial "silniki spalinowe". "Budowa maszyn" obejmuje może jakieś silniki spalinowe, np. stacjonarne, natomiast silniki samochodowe, o ile nie stanowią autonomicznej dziedziny, to mieszczą się raczej w "budowie samochodu" > > Każda branża ma swoj jezyk ("po jezyku ich poznacie") - w samochodowej uk > ład W > > jak dotad oznacza powieszone na jednym wale dwa silniki VR. > > Badz tak dobry i dla odmiany pisuj tylko na tematy, w ktorych masz przynajmniej > minimalne wiadomosci. Do rzeczy, panie inżynierze, do rzeczy. > > O samolocikach, czolgach i kutrach rybackich się nie wypowiadam, bo te br > anże ( > > i ich języki) mają z motoryzacją indywidualną tyle wspolnego, co przysłow > iowy f > > ortepian ze słoniem... ;) > > Pieprzenie bez zwiazku z tematem. A jaki związek z tematem mają lotnicze silniki gwiazdowe ? (BTW, jak bym p..ł, to bym d..ą ruszał, a nie paluchami po klawiaturze) > Pierdoly VW na temat silnikow W to nie jest Ewangelia wg sw. Ferdynanda, lecz > belkot marketingowy. Tez nie lubie nadmiaru(lagodnie mowiac) marketingu w technice samochodowej, ale ich silniki "W" to jedyne seryjne silniki samochodowe w tym układzie, więc to oni decydują o nomenklaturze. Link Zgłoś
crannmer Re: Ewangelia wg sw. Ferdynanda 04.12.09, 20:02 simr1979 napisał: > "Budowa maszyn" obejmuje może jakieś silniki spalinowe, np. stacjonarne, natomi > ast silniki samochodowe, o ile nie stanowią autonomicznej dziedziny, to mieszcz > ą się raczej w "budowie samochodu" To jest Twoje prywatne zdanie. Nie propaguj go przed ludzmi zajmujacymi sie tematem :-) A tutaj masz oficjalna klasyfikacje silnikow pod wzgledem ukladu cylindrow: img195.imageshack.us/img195/5186/ukladysilnikow.jpg > Do rzeczy, panie inżynierze, do rzeczy. Do rzeczy jest, ze silnik rzedowy jest rzedowy niezaleznie od branzy, czy miejsca montazu i pozostaje rzedowy w samochodzie, samolocie, krazowniku, czolgu, kosiarce czy balonie ekspresowym. I pozostaje rzedowy w Rolls Royce'u, VW, Mercedesie, Polskim Fiacie, a nawet w Dongfengu i Heibao. I to samo dotyczy silnikow widlastych, bokserow, czy silnikow w ukladzie H. I dotyczy tez silnikow w ukladzie W. Silniki w ukladzie W stosowane byly w motoryzacji od prawie rownego stulecia. W tym i przez koncern VW. I przez tenze koncern VW byly one nazywane silnikami w ukladzie W. Np. prototyp Audi Avus Quatro mial prawdziwy silnik W12, img509.imageshack.us/img509/8030/audiw12.jpg a producent do dzis nie wstydzi sie go okreslac jako W12 www.audi.de/de/brand/de/erlebniswelt/design___technologie/design-studien/avus_quattro.html Jak widac, silnik w ukladzie W ma 3 (slownie: __trzy__) rzedy cylindrow. Rowniez VW AG w swoim Bugatti EB 118 i 218 uzylo silnika W18 majacego 3 (slownie: _trzy_) rzedy cylindrow: www.carstyling.ru/resources/studio/1998_ItalDesign_Bugatti_EB_118_engine_02.jpg Niestety uklad W okazal sie dla VW technicznie w tych samochodach nie do opanowania, wiec trzeba bylo kombinowac. No i skombinowali ze soba po dwa bloki silnikow VR, a zeby obciach przed klientela ukryc, dla niepoznaki nazwali tak powstale konstrukcje podwojnie widlaste "silnikami W". Nie baczac, ze okreslenie ukladu W jest juz do blsko stulecia zajete dla innego rozwiazania. img509.imageshack.us/img509/2649/vwdoppv.jpg I teraz mamy taka smieszna sytuacje, ze ze Audi ma swoj trzyrzedowy W12, podczas gdy VW chelpi sie swoim czterorzedowym "W12". Oraz dawny W18 od Bugatti mial trzy rzedy, a aktualny "W16" ma cztery rzedy cylindrow. I tak Piech gwalci terminologie (ktora wczesniej zreszta sam stosowal), a ignoranci w prasie i innych mediach (nawet tych roszczacych sobie (we wlasnym mniemaniu przynajmniej) pretensje do jakiegos tam poziomu, np. A-TM) lykaja to, jak mlode foki. I to tylko dlatego, ze VW wstydzi sie, ze dalo d... i przepytalo kupe czasu i pieniedzy nad pracami z silnikami W. > A jaki związek z tematem mają lotnicze silniki gwiazdowe ? Silnik jest lotniczy przez implementacje w samolocie, a nie przez uklad. Silniki gwiazdowe byly stosowane rowniez do napedu pojazdow ladowych. I to czasem nawet zupelnie malych. > Tez nie lubie nadmiaru(lagodnie mowiac) marketingu w technice samochodowej, ale > ich silniki "W" to jedyne seryjne silniki samochodowe w tym układzie, więc to > oni decydują o nomenklaturze. Mogliby decydowac, gdyby okreslenie bylo wolne. Ale ono nie bylo i nie jest wolne (szczegolnie w obliczu istnienia W12 Audi, czy W18 Bugatti). Dlatego tez np. bokser nie stanie sie np. silnikiem H, choc Subaru usilnie sie o to stara. Link Zgłoś
simr1979 Re: Ewangelia wg sw. Ferdynanda 05.12.09, 11:01 Na uzasadnienie swoich nietrafionych tez podajesz przykłady pojazdow koncepcyjnych, nie mających wiele wspólnego z motoryzacją, której techniczną istotą jest wielkoseryjna (ze wszystkimi implikacjami w odniesieniu do technologoczności konstrukcji, kosztów wytwarzania, dostępności niezbędnych w wielkich ilościach surowców i materiałów itepe) produkcja skomplikowanego i i narażonego w czasie eksploatacji na niespotykaną w żadnym innym przypadku zmienność obciążeń zespołu maszyn, jakim jest samochód osobowy. Jest on produktem całkowicie dojrzałym, jeśli nie schyłkowym - wszystkie stosowane (s t o s o w a n e, a nie klecone na siłę przez różnych nawiedzonych mechaników) na przestrzeni 120 lat jego historii rozwiązania wymyślono już dawno (praktycznie w ciągu pierwszych 20-30 lat istnienia samochodu). Te, które się nadały, zostały przez branżę przyswojone i nazwane, pozostałe są tam gdzie ich miejsce - w lotnictwie, kolejnictwie, okrętownictwie itepe. Rozumiałbyś to, gdybyś był samochodziarzem. Na koniec - stawiam krzynkę whisky, albo innego schnapsa, jeśli trzyrzędowy silnik W znajdzie zastosowanie w motoryzacji (czyli w seryjnie produkowanym samochodzie osobowym). Do tego czasu samochodowym silnikiem W pozostanie to, robi VW. Link Zgłoś
crannmer Bariera poziomu habudzika 05.12.09, 11:27 Riposta simra (bo nie mozna tego nazwac ani dyskusja, ani argumentacja) merytorycznie oraz logicznie przebila bariere zera absolutnego poziomu habudzika i znajduje sie teraz w spadku swobodnym w kierunku jadra Ziemi. Nie bede nawet probowac rozbierac tego konglomeratu absurdow. Link Zgłoś
dewulot1 Re: Bariera poziomu habudzika 05.12.09, 11:42 Jako optymista po prostu uwazam ze ktos Simrowi podpierdziulil haslo. Link Zgłoś
simr1979 Re: Bariera poziomu habudzika 05.12.09, 15:07 A czy dewulotowi ktoś przypadkiem nie podpierdzielił TREPA ? Link Zgłoś
simr1979 Re: Bariera poziomu habudzika 05.12.09, 15:06 > Nie bede nawet probowac rozbierac tego konglomeratu absurdow. Nie probuj - na frustracje gastarbeitera to nie pomoże, musisz poczekać do emerytury.... Link Zgłoś
crannmer Re: Bariera poziomu habudzika 06.12.09, 20:34 Jesli sadzisz, ze znize sie do poziomu, na ktory opadles, to jestes w bledzie. Link Zgłoś
dewulot1 Eureka! Jest W! 04.12.09, 17:46 > > jak dotad oznacza powieszone na jednym wale dwa silniki VR. To byl cytat za Simrkiem. Przyjmijmy za symbol silnika VR dwie pionowe kreski (osie cylindrow) a na dole pomiedzy nimi kropke (wal). Jezeli dwa takie symbole nalozyc na siebie i jeden obrocic wzgledem drugiego dookola kropki o niewielki kat, to jako zywo wyjdzie litera W z wszystkimi czterema palkami. Jezeli w Volkswagenowskim "W" cylindry srodkowego rzedu nie sa do siebie rownolegle (wszystkie pionowe) tylko pod roznymi katami, to faktycznie byloby to prawdziwe W z alfabetu. Ale czy tak sa te cylindry poprzechylane? Jaka fajna musialaby byc glowica. Link Zgłoś
crannmer Nie ma 04.12.09, 20:03 dewulot1 napisał: > Ale czy tak sa te cylindry poprzechylane? Jaka fajna musialaby byc > glowica. yfrog.com/e5vwdoppvj Link Zgłoś
dewulot1 O kurde, jestem odkrywca prawdziwego W!!!! 04.12.09, 20:51 Zgodzisz sie chyba ze podany przeze mnie sposob na uzyskanie prawdziwego W przez lekkie obrocenie dwoch VR jest poprawny, litera "W" wychodzi jak malowana. Natomiast ten czterorzedowy "W" Volkswagena jest rezultatem obrocenia dwoch V a nie dwoch VR. Ja widze tam dwa V, pierwszy i trzeci rzad nalezy do jednego 60 stopni V a drugi i czwarty do drugiego. Ktos moglby powiedziec ze pierwszy i drugi rzad to jedno waskie V a trzeci i czwarty to drugie, ale fakt ze tlok pierwszego i trzeciego rzedu operuja ta sama korba decyduje za ta pierwsza wersja. Ten konkretnie silnik nie przypomina litery W, nie przypomina tego zgietego Y znanego historycznie jako W, jedynie przypomina odcisk nogi kury na piasku. Nie powinien sie nazywac "W" z kazdego z powyzszych wzgledow. Jedyne co mi siepodoba to ze maja dwie glowice zamiast trzech. Z zewnatrz ktos moglby pomyslec ze to zwykle V tylko jakies grube. Jak juz jechalem na fali wynalazczosci to wymyslilem jeszczw jedno PRAWDZIWE W. Spojrz na swoj pierwszy link z ukladami silnikow, w drugim rzedzie jest uklad "Doppelreichen-Motor". Wyobraz sobie ze oba waly zostaja tam gdzie sa tylko ze zamiast dwoch rzedowych sa tam dwa widlaste silniki. W uzyskuje sie przez postawienie jednego V obok drugiego a nie przez obrocenie jednego V wzgledem drugiego, wiec mamy nastepny uklad W. Tak wiec nie "Nie ma" tylko sa, nawet dwa "W", tylko ze nie w produkcji. Ide do Urzedu Patentowego, a co mi zalezy :))) Link Zgłoś
crannmer Re: O kurde, jestem odkrywca prawdziwego W!!!! 04.12.09, 22:27 dewulot1 napisał: > Natomiast ten czterorzedowy "W" Volkswagena jest rezultatem > obrocenia dwoch V a nie dwoch VR. Ja widze tam dwa V, pierwszy i > trzeci rzad nalezy do jednego 60 stopni V a drugi i czwarty do > drugiego. Niemniej pierwszy z drugim oraz trzeci z czwartym to dwa bloki VR z rozwiedzenien rzedu 15 stopni (ta wartosc jest sporna, osie cylindrow nie przecinaja sie w osi walu korbowego). Po dwa rzedy cylindrow sa odlane we wspolnych blokach pod wspolnymi glowicami. > Ktos moglby powiedziec ze pierwszy i drugi rzad to jedno > waskie V a trzeci i czwarty to drugie, ale fakt > ze tlok pierwszego i > trzeciego rzedu operuja ta sama korba > decyduje za ta pierwsza wersja. Czesta cecha zwyklych silnikow VR sa oddzielne wykorbienia dla kazdego cylindra. Np. VR6 ma szesc wykorbien i siedem panewek. > Ten konkretnie silnik nie przypomina litery W, nie przypomina tego > zgietego Y znanego historycznie jako W, jedynie przypomina odcisk > nogi kury na piasku. Nie powinien sie nazywac "W" z kazdego z > powyzszych wzgledow. Jedyne co mi siepodoba to ze maja dwie glowice > zamiast trzech. Z zewnatrz ktos moglby pomyslec ze to zwykle V tylko > jakies grube. > Jak juz jechalem na fali wynalazczosci to wymyslilem jeszczw jedno > PRAWDZIWE W. > Spojrz na swoj pierwszy link z ukladami silnikow, w drugim rzedzie > jest uklad "Doppelreichen-Motor". Wyobraz sobie ze oba waly zostaja > tam gdzie sa tylko ze zamiast dwoch rzedowych sa tam dwa widlaste > silniki. W uzyskuje sie przez postawienie jednego V obok drugiego a > nie przez obrocenie jednego V wzgledem drugiego, wiec mamy nastepny > uklad W. Nihil novi. Dwa V obok siebie - Alison V3420, DB 606, DB 610, DB 613 www.bredow-web.de/Triebwerke_und_Flugzeugmotore/Daimler-Benz_DB_610/daimler-benz_db_610.html Dwa V jedno nad drugim (w dodatku dolne bardziej rozwiedzione) - MAN DV8V 40/46 www.motorlexikon.de/?I=9013&R=Z Dwa V jedno za drugim - Fiat AS 12 http://books.google.de/books?id=w2hGEZB2x8oC&pg=PA122&lpg=PA122&dq=%22Fiat+AS+12%22&source=bl&ots=FmPCt1G-y-&sig=gYG5NUgLG3AoMfuiFkXkzKuoZx8&hl=de&ei=NH4ZS8rlGI6I_AaFvKXdAw&sa=X&oi=book_result&ct=result&resnum=2&ved=0CA0Q6AEwAQ#v=onepage&q=%22Fiat%20AS%2012%22&f=false > Tak wiec nie "Nie ma" tylko sa, nawet dwa "W", tylko ze nie w > produkcji. Juz nie :-) Link Zgłoś
dewulot1 Re: O kurde, jestem odkrywca prawdziwego W!!!! 04.12.09, 23:12 Eeee, te podlinkowane uklady to sa M a nie W :) Jedno jest pewne, jakby Chinczyk wymyslil jakis silnik to by go nie probowal nazwac jedna "litera" swojego alfabetu. Ten Italiano dopatrzyl sie dwoch V w swoim trzycylindrowym motorku i nazwal go W, nie majac na pewno zielonego pojecia ze w niedalekiej przyszlosci beda takie silniki jak te podlinkowane. Ale trudno, byl pierwszy. Niestety na dzisiaj musze konczyc moja tworczosc. Link Zgłoś
pocieszne Re: O kurde, jestem odkrywca prawdziwego W!!!! 05.12.09, 03:11 dewulot1 napisał: > Jedno jest pewne, jakby Chinczyk wymyslil jakis silnik to by go nie > probowal nazwac jedna "litera" swojego alfabetu. bo chocby bardzo chcial, to by mu sie nie udalo przy .....braku alfabetu, to i Chinczyk nic nie zdziala :-) Link Zgłoś
crannmer Re: Skad jest te "W" w silniku W? 02.12.09, 22:08 dewulot1 napisał: > Jakos nie widze tam litery W tak jak V w silniku V. Czy moze te "W" > pochodzi od jakiegos slowa jak R Rzedowy albo B Bokser? Tlumaczenie jest proste, jak drut i brzmi "A bo tak i juz". I to od stulecia prawie. Po prostu uklad silnika tlokowego z trzema lekko tylko rozwartymi rzedami cylindrow zwie sie ukladem W. Tylko tyle, az tyle. Choc jak spojzec na W w czcionce okna edytora tego forum, to nawet troche cos tu przypomina. Link Zgłoś
marekatlanta71 Re: v4 vs v6 vs v8 vs v12 03.12.09, 04:43 Ja się nie znam - ostatni raz czterocylindrowcem jechałem z 8 lat temu. Link Zgłoś
jestklawo Re: v4 vs v6 vs v8 vs v12 03.12.09, 07:44 a teraz cię wożą CC700? Przeważnie trend jest odwrotny, ale nie martw się, jeszcze się odkujesz Link Zgłoś
ulubiony19 Re: v4 vs v6 vs v8 vs v12 06.12.09, 20:51 > :) Cieszysz się,że nabiłeś setnego posta w temacie?:) No nic,101. tysz ok.:( Link Zgłoś
marekatlanta71 Re: v4 vs v6 vs v8 vs v12 07.12.09, 18:02 Ciesze sie z tego co kolega zlosliwy napisal :) Nie wpadlem na takie rozwiazanie. Link Zgłoś