Dodaj do ulubionych

sposób na zamarznięte dysze spryskiwacza - macie?

17.12.09, 09:23
Pomimo zimowego płynu dysze zamarzają - co robić - podczas jazdy
jest to szczególnie uciążliwe - szyba brudna - ledwo co widać - na
autostradzie nie specjalnie da się zastrzymać. Jak sobie z tym
poradzić?
Obserwuj wątek
    • trypel Re: sposób na zamarznięte dysze spryskiwacza - ma 17.12.09, 09:28
      wymienić płyn na bardziej zimowy
      podczas jazdy nic nie zrobisz
      • cereusfoto Re: sposób na zamarznięte dysze spryskiwacza - ma 17.12.09, 09:32
        A może być bardziej zimowy do minus 50 st. zrobiony z koncentratu?
        • frequentflyer Re: sposób na zamarznięte dysze spryskiwacza - ma 17.12.09, 10:26
          może, np. zimowy płyn do spryskiwaczy. do minus 50 to był koncentrat, a ty co z
          niego zrobiłeś?
        • qqbek Re: sposób na zamarznięte dysze spryskiwacza - ma 17.12.09, 10:28
          cereusfoto napisała:

          > A może być bardziej zimowy do minus 50 st. zrobiony z koncentratu?

          Żaden nie da rady, jeśli po dłuższej trasie dasz dyszom zamarznąć. Co z tego, że
          płyn zimowy, jak do wylotów dysz wleci ci woda roztopiona na masce i szybach, po
          czym, po krótkim postoju sobie spokojnie zamarznie?
          Czyść dysze przed wyjazdem, gdy odśnieżasz auto, to problem zniknie. Ja dzisiaj
          jechałem z dyszami czynnymi tylko z prawej strony, bo lewe za słabo opukałem
          przed wyjazdem. A sposób mam prosty- po odskrobaniu szyby pukam kilka razy
          skrobaczką w dyszę od góry i zgarniam co wyleci :)
        • trypel Re: sposób na zamarznięte dysze spryskiwacza - ma 17.12.09, 13:59
          cereusfoto napisała:

          > A może być bardziej zimowy do minus 50 st. zrobiony z koncentratu?

          Moze. Taki zwykły z bp do -22 ale nalany w odpowiednim momencie.
    • pan99 Re: sposób na zamarznięte dysze spryskiwacza - ma 17.12.09, 09:37
      nakrywaj auto na noc kocykiem polarowym, a jeszcze lepiej kołdrą
      puchową.
      ewentualnie kup na allegro "profesjonalny odmrażacz dysz
      spryskiwacza". będzie niezastąpiony jak łotrzyki ukradną kołdrę.

    • nazimno A gdzie ci sprzedali "ten zimowy" plyn? 17.12.09, 09:46
      Ja bym sie tam udal jeszcze raz.
      W koncu nie ma nawet -10°.
      • wtopek wjedź do garażu i zostaw tam auto na noc 17.12.09, 10:51
        jak rozmarznie, "wyprztykaj" cały płyn, wyczyść dysze i wlej
        normalny płynzimowy, bez kombinowania z koncentratami...
        • nioma Re: wjedź do garażu i zostaw tam auto na noc 17.12.09, 11:01
          a co zrobic jesli zostal mi w zbiorniku letni plyn i zamarzl?
          jak go teraz rozmrozic?
          • nazimno Zalezy, ile jeszcze miejsca zostalo. 17.12.09, 11:09
            Mozna zalac do pelna spirytusem etylowym.
            Jak sie "przegryzie", to bedzie sukces.
            Zalezy od proporcji woda/spirytus i aktualnej temperatury.
            Powodzenia!

            • qqbek Herezja! 17.12.09, 11:16
              nazimno napisał:

              > Mozna zalac do pelna spirytusem etylowym.
              > Jak sie "przegryzie", to bedzie sukces.

              Herezja!
              Żeby w Polsce tak marnować spirytus etylowy!
              Zalej spirytus wodą w proporcji 1:1, poczekaj aż się przegryzie, schłódź
              porządnie, przygotuj ogórka, walnij tak z 50ml przynajmniej i szoruj na
              przystanek komunikacji miejskiej, przynajmniej cieplej będzie:)
              Spirytus sam z siebie nie "przegryzie" zamarzniętego płynu w przewodach
              prowadzących do spryskiwaczy. Pozwoli co najwyżej na spuszczenie zawartości
              zbiorniczka. A to już marnotrawstwo dobrego alkoholu :)
              • nazimno Wiedzialem, ze ktos tak zareaguje! 17.12.09, 11:25
                Dlatego uzylem slowa "przegryzie".

                PS
                ...bedziemy bronic do ostatniej kropli...
                • qqbek Re: Wiedzialem, ze ktos tak zareaguje! 17.12.09, 11:32
                  nazimno napisał:

                  > Dlatego uzylem slowa "przegryzie".
                  >
                  > PS
                  > ...bedziemy bronic do ostatniej kropli...

                  Bo to jedyna słuszna reakcja na taką herezję była!
                  Spirytus etylowy tak marnować...
                  Jeżeli już, to kupić biały, skażony. Wyjdzie naście złotych za litr no i żal
                  mniejszy po wlaniu do zbiorniczka.
                  • nazimno Mozna tez zalac izopropylowym. 17.12.09, 11:42
                    Ale najlepszym wariantem jest jednak uzywanie wlasnego mozgu
                    zgodnie z jego przeznaczeniem.

                    Nie byloby klopotu, poniewaz juz po pierwszych zapowiedziach ochlodzenia
                    trzeba bylo zareagowac, zalewajac zbiorniczek wlasciwa nalewka.



              • wielki_czarownik Ogórka przy 50? Bez jaj. /nt 17.12.09, 23:24

          • qqbek Re: wjedź do garażu i zostaw tam auto na noc 17.12.09, 11:11
            nioma napisała:

            > a co zrobic jesli zostal mi w zbiorniku letni plyn i zamarzl?
            > jak go teraz rozmrozic?

            Przeczytaj temat swojej wiadomości.
            Auto na noc do garażu, potem wężykiem spuść płyn ze zbiorniczka i wypsikaj co
            tam w układzie zostało ze starego płynu.
            Potem zalej płyn zimowy.

            Takie trudne?
            • frequentflyer Re: wjedź do garażu i zostaw tam auto na noc 17.12.09, 11:42
              a co, takie proste znaleźć wolny ogrzewany garaż? ja miałbym z tym problem, może
              podaj adres swojego.
              • qqbek Re: wjedź do garażu i zostaw tam auto na noc 17.12.09, 12:07
                frequentflyer napisał:

                > a co, takie proste znaleźć wolny ogrzewany garaż? ja miałbym z tym problem, moż
                > e
                > podaj adres swojego.

                Lublin, Dziesiąta - pasuje?
                Tylko niewielki mam (4,7m długości) i moje BMW ledwo wchodzi. Poza tym garaż w
                innej dzielnicy i korzystam tylko, gdy z samochodu dłużej nie korzystam.

                Za to ogrzewany i dobrze zabezpieczony.

                Zawsze zaś można poprosić o pomoc jakiegoś, posiadającego garaż, sąsiada... może
                się zlituje:)
              • emes-nju Re: wjedź do garażu i zostaw tam auto na noc 17.12.09, 12:59
                frequentflyer napisał:

                > a co, takie proste znaleźć wolny ogrzewany garaż?

                Jezeli mieszkasz w miescie, to zaden problem. Znajdz jakis supermarket z podziemnm parkingiem, zaparkuj auto rano, udaj sie do pracy komunikacja, a jak przyjedziesz wieczorkiem, to plyn do spryskiwacza z cala pewnoscia bedzie zaslugiwal na swoja nazwe ;-)
            • nioma Re: wjedź do garażu i zostaw tam auto na noc 17.12.09, 11:43
              Tak, takie trudne: nie mam garazu i nie mam mozliwosci pozostawienia
              na noc samochodu w jakimkolwiek garazu.
              Stad moje pytanie: co zrobic w takiej sytuacji.
              Samochod stoi pod blokiem, jest zimno, czy jest jakis sposob?
              • nazimno Najtaniej: 17.12.09, 11:50
                Kup bialy, skazony spirytus etylowy. Wlej, ile mozesz. Czekaj.
                Pisalem juz o tym powyzej.
                Mozesz tez probowac uruchomic silnik na postoju i poczekasz baaaardzo dlugo
                na nagrzanie sie przestrzeni pod maska, ale to moze byc bardzo dlugie czekanie.
                Fizyka jest nieublagana.

                Jedyna istota w przyrodzie popelniajaca bledy swiadomie jest czlowiek.



                • nioma Re: Najtaniej: 17.12.09, 12:30
                  Dziekuj za pomoc
              • hazzard Re: wjedź do garażu i zostaw tam auto na noc 17.12.09, 12:32
                przyjedź do mnie;)) wprawdzie garaż mam nieogrzewany, ale zawsze w nim cieplej
                niż na ulicy.

                a tak serio - dziś się cieszę, że posłuchałam rad kolegów i wypsikałam letni
                płyn do spryskiwaczy dokładnie we wtorek, i nalałam zimowego. Po nalaniu też
                psiknęłam nim na szyby z przodu i z tyłu, żeby w dyszach był ten właściwy, a nie
                resztki letniego. Zamki też nasmarowane. Ponieważ jednak nie muszę do pracy
                jeździć autem (mam jeden bezpośredni autobus), dziś zostawiłam auto w garażu -
                przynajmniej uniknę wątpliwej przyjemności odkopywania się spod śniegu po pracy;)

                Natomiast jeżeli Twój płyn zamarzł, to chyba nie ma innej rady jak poczekać, aż
                się ociepli lub przejechać się autem (wtedy płyn pod wpływem ciepła powinien się
                odmrozić) i opróżnić zbiornik tak jak radzili przedmówcy. Albo spróbuj z tym
                spirytusem.
                • des4 Re: wjedź do garażu i zostaw tam auto na noc 17.12.09, 12:38
                  przejazd samochodem w nadziei na "ocieplenie" płynu nic nie da, albo
                  ciepły garaż albo czekać na odwilż...
                  • hazzard Re: wjedź do garażu i zostaw tam auto na noc 17.12.09, 12:40
                    ale gdyby pojeździła autem np. około godziny - to nie odmrozi się płyn pod
                    wpływem ciepła z silnika?
                    • des4 Re: wjedź do garażu i zostaw tam auto na noc 17.12.09, 13:13
                      nie...
                      • frequentflyer Re: wjedź do garażu i zostaw tam auto na noc 17.12.09, 13:29
                        da, jeżeli płyn jest zimowy, ale zbyt wodnisty, albo temperatura raptem minus 2.
                        nie pomoże na płyn letni czy duży mróz. a same dysze rozmrozisz kładąc na nich
                        na parę minut woreczki PE z ciepłą wodą, i natychmiast po puszczeniu lodu
                        psikając już mocno alkoholowym płynem zimowym.
                        • des4 Re: wjedź do garażu i zostaw tam auto na noc 17.12.09, 14:35
                          nie wiem czy zauważyłeś, ale mamy "letko" niższe temperatury, a
                          zamarzl płyn lotni...
                          • frequentflyer Re: wjedź do garażu i zostaw tam auto na noc 17.12.09, 14:56
                            primo, zauważyłem, choć temperatury są mocne różne w różnych częściach kraju (w
                            szczecinie w tej chwili -3), nie wiem czy zauważyłeś.
                            drugie primo, płyn zimowy też potrafi zamarznąć w samych dyszach jak alkohol
                            odparuje, choć w zbiorniku i wężykach jeszcze płynny. to i napisałem co wiedziałem.
                            • des4 Re: wjedź do garażu i zostaw tam auto na noc 17.12.09, 20:44
                              nocą będzie ok. -10C

                              autorka wątku pisala o płynie letnim
                              • des4 Re: wjedź do garażu i zostaw tam auto na noc 17.12.09, 20:45
                                btw skoro płyn i czy też dysze jej zamarzły, na pewno nie mieszka w
                                Szczecinie, to chyba oczywiste nawet dla średnio lotnych...
                • hazzard Re: wjedź do garażu i zostaw tam auto na noc 17.12.09, 12:39
                  ale spirytus nie rozmrozi płynu w rurkach przecież....
                  • nazimno Silnik tez, bylo o tym: 17.12.09, 13:00
                    forum.gazeta.pl/forum/w,20,104480107,104487272,Najtaniej_.html
                    W ten sposob kobiety zapoznaja sie z realiami technicznymi,
                    i drugi raz tego nie zrobia.
                    • hazzard Re: Silnik tez, bylo o tym: 17.12.09, 13:21
                      podejrzewam, że nie tylko kobiety ;))Ale masz rację - na drugi raz każdy, kto
                      zapomni w zimie, że ma wodę w chłodnicy czy letni płyn do spryskiwaczy, będzie
                      już pamiętał, co trzeba zrobić;)
              • trypel Re: wjedź do garażu i zostaw tam auto na noc 17.12.09, 14:00
                nioma napisała:

                > Tak, takie trudne: nie mam garazu i nie mam mozliwosci pozostawienia
                > na noc samochodu w jakimkolwiek garazu.

                Rozwiązanie najlepsze dla kobiet. Jedziesz rano do dużego centrum handlowego z
                podziemnych zamknietym parkingiem. lazisz 4-5 h po centrum. Wracasz i wszystko
                odmarznięte :)
                • nazimno A z zaoszczedzonego spirytusu zrob nalewke 17.12.09, 14:07
                  wisniowa albo ziolowa. Na rozgrzewke.
                • nioma Re: wjedź do garażu i zostaw tam auto na noc 17.12.09, 14:31
                  trypel> wolalabym do konca zycia jezdzic z zamarznietym plynem niz
                  pojechac do centrum handlowego.
                  nie jezdze do dakich miejsc od lat, od kiedy zakupy mozna robic
                  przez internet.
                  • des4 Re: wjedź do garażu i zostaw tam auto na noc 17.12.09, 14:37
                    ubrania też przymierzasz przez internet??? a wodę toaletową wąchasz
                    na monitoprze???
                  • qqbek Re: wjedź do garażu i zostaw tam auto na noc 17.12.09, 14:47
                    Nikt nie każe Tobie wchodzić do sklepów. Po prostu zostaw samochód na podziemnym
                    parkingu na kilka godzin (3 drobne uwagi- parking musi być podziemny, wybieraj
                    miejsca na najniższym poziomie, blisko ścian podporowych, wyjdź i wejdź przez
                    centrum handlowe, żeby się nie czepiali).
                    • nioma Re: wjedź do garażu i zostaw tam auto na noc 17.12.09, 14:54
                      Ubrania tez kupuje przez internet (wystarczy byc wymiarowym i znac
                      rozmiary danej marki), mam ok 10 ulubionych zapachow wiec perfumy
                      tez bez probmelu przez net. A jako stala klientka dostaje przy
                      zamowieniach probki nowosci.
                      Nie lubie chodzenia po sklepach, tloku, kolejek do kasy itd. Dla
                      takich osob jak ja zakupy on line to zbawienie.
                      Ale wracajac dzisiaj z pracy podrzuce auto do Galmoka na podziemny
                      parking. Wielkie dzieki za podpowiedzi. W sobote mam do przejechania
                      1000km i samochod musi byc sprawny w 100%
                      • ulubiony19 Re: wjedź do garażu i zostaw tam auto na noc 17.12.09, 15:16
                        Sposóbna na rozmrożenie płynu w zbiorniczku polegający na jeździe
                        autem może być skuteczny,ale nie zawsze.Po pierwsze,w różnych autach
                        różne temp. panują w komorach silnikowych(mimo pozornie takiej samej
                        temp. np. na wskaźniku).Po drugie,dużo zależy od umieszczenia
                        zbiorniczka-jeśli znajduje się w podszybiu,za grodzią,czy w dużej
                        odległości przed silnikiem,z daleka od lampy,chłodnicy-to można
                        jeździć do usr... śmierci.Po trzecie,przeważnie trzeba dłuuugo
                        pojeździć(jak coś,to pomogę;)).
                        Generalnie jest garaż,to nie ma problemu.Jak nie ma,to niektórzy
                        mogą kombinować z grzałkami podłączanymi pod aku,mogą suszarki z
                        domu wynosić i czekać(dłuuuugo),mogą gorącą wodą powoli zalewać.Ale
                        zawsze zostanie problem z zamarzniętym płynem w wężykach...
                        Sam nie wiem.
                      • des4 Re: wjedź do garażu i zostaw tam auto na noc 19.12.09, 11:53
                        ok. można faktycznie nosić ubrania tylko ze standardowych
                        sieciówek...
    • nalesniki_ze_szpinakiem jest 17.12.09, 18:04
      Kupilem na allego podgrzewacze do sprysków i po problemie - do -28
      działają. pozdro
      • nioma Re: jest 17.12.09, 19:34
        wracalam dzisiaj do domu 2h zamiast pol
        samochod tak sie nagrzal, ze wszystko puscilo.
        wypstrykalam caly stary plyn, wlalam zimowy, popstrykalam celem przepchania.
        Powinno byc ok.
        • hazzard Re: jest 17.12.09, 21:26
          hah, czyli jednak miałam rację, że gdy się dostatecznie długo pojeździ, to płyn
          odmarznie;)
          • nioma Re: jest 17.12.09, 22:01
            Dokladnie tak.
            Raz jeszcze dziekuje i pozdrawiam
            • piotr33k2 Re: jest 17.12.09, 22:33
              mi jak zamarzł bo miałem jeszcze letni to wlałem troche
              denaturatu ,pomaga tylko troche potem śmierdzi , he he.
          • qqbek Re: jest 17.12.09, 23:20
            hazzard napisała:

            > hah, czyli jednak miałam rację, że gdy się dostatecznie długo pojeździ, to płyn
            > odmarznie;)

            Zależy. Od konstrukcji auta. U mnie wygłuszenie maski na tyle skutecznie hamuje
            przedostawanie się przez nią ciepła, że dziś rano, po godzinie jazdy po mieście
            lód z maski roztopił się tylko bezpośrednio nad kolektorem wydechowym silnika.
            Gdyby mi zamarzły dysze i przewody, to inaczej niż w garażu bym tego nie odmroził :)
            • hazzard Re: jest 18.12.09, 10:52
              w sumie racja. Też się zastanawiałam, co z zamarzniętym płynem w przewodach - bo
              nawet jak się rozmrozi płyn w zbiorniku, to pozostają jeszcze dysze i
              przewody...Na szczęście niomie udało się uporać z problemem;)
              • qqbek Re: jest 18.12.09, 11:01
                hazzard napisała:

                > w sumie racja.
                Wszystko zależy od tego co i jak jest "poukładane" pod maską. Ja mam malutki
                silniczek, zagubiony w przepastnej komorze silnikowej. W małym samochodzie z
                napędem na przód najczęściej wszytko jest poukładane "dużo gęściej" (a
                poprzecznie umieszczony silnik nagrzewa wnętrze komory na całej jej szerokości)
                to i szanse na to, że coś się rozmrozi większe.

                > ...Na szczęście niomie udało się uporać z problemem;)
                I o to chodziło :)
    • wujaszek_joe ja mamtaki sposób. Samo wzięło i zamarzło 18.12.09, 12:07
      płyn zimowy z marketu. Może to jego wina?
      jeździłem, psikałem aż w końcu przestało działać
      • arojamajka22 Re: ja mamtaki sposób. Samo wzięło i zamarzło 18.12.09, 23:11
        A ja mam taki sposób mi zamarzał płyn zimowy i wpadłem na pomysł wziąłem
        odmrażacz do zamków i przystawiłem najbliżej spryskiwacza i psikałem raz z
        jednej raz drugiej strony gdy psikałem z jednej strony to z drugiej sam płyn do
        spryskiwacza wypływał.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka