tocqueville 09.01.10, 18:17 hehe - trzy razy sie zakopałem w osiedlowych uliczkach dziury, lód i 30 cm nieodśnieżonego śniegu i weź wyjedź z tego i opony zimówki michelin nie pomogą :) po drodze z ubitym sniegiem jechało sie super Link Zgłoś Obserwuj wątek
luna333 Re: trzy razy musieli mnie dzisiaj pachać 09.01.10, 18:28 Zaraz Ci powiedzą, żebyś poćwiczył wyjazdy na pustym polu pod sklepem, bo nie masz doświadczenia w jeździe zimą :) A to wszystko przez to , że nie jechałeś 70km?h i cośtam jeszcze... ;) Link Zgłoś
kontik_71 Re: trzy razy musieli mnie dzisiaj pachać 09.01.10, 18:47 Raczej trzebaby powiedziec ,ze biedak jest oglupiony przez mafie oponiarska i gdyby mial calorodzne gumy to z cala pewnoscia nic by sie nie stalo :D Link Zgłoś
trypel Re: trzy razy musieli mnie dzisiaj pachać 09.01.10, 18:46 tocqueville napisał: > i opony zimówki michelin nie pomogą :) Jesli masz pilot alpin to nie dziwne. Nie ma chyba gorszych opon zimowych na śnieg. Link Zgłoś
tocqueville Re: trzy razy musieli mnie dzisiaj pachać 09.01.10, 18:51 michelin primacy alpin :) Link Zgłoś
trypel Re: trzy razy musieli mnie dzisiaj pachać 09.01.10, 18:57 nie wiem, nie miałem :). Wiem że gorszego g*wna na snieg niż michelin pilot alpin nie ma. Link Zgłoś
emes-nju Re: trzy razy musieli mnie dzisiaj pachać 11.01.10, 12:54 trypel napisał: > Wiem że gorszego g*wna na snieg niż michelin pilot alpin nie ma. Potwierdzam I wiesz... Na mokrym tez niewiele gorszych opon mialem na kolach... Sa totalnie do dupy, a kosztuja jak opony :-) Slowo honoru, ale lepiej w kazdych warunkach jezdzilo mi sie na polskich UNIWERSALNYCH Navigatorach. Link Zgłoś
tocqueville Re: trzy razy musieli mnie dzisiaj pachać 11.01.10, 13:03 czyli w przyszłym sezonie trzeba będzie wywalić te Micheliny Bo chyba istotnie nie psrawdzają się na lodzie Link Zgłoś
hrderduch Re: trzy razy musieli mnie dzisiaj pachać 09.01.10, 19:13 trypel napisał: > tocqueville napisał: > > > i opony zimówki michelin nie pomogą :) > > Jesli masz pilot alpin to nie dziwne. Nie ma chyba gorszych opon zimowych na śn > ieg. Kurcze muszę Ci przyznać rację mimo że na nich nie jeździłem w życiu. Mogłem sobie wybrac dowolne zimowe w cenie, zapaliłem się na Alpin A3 jednak koleś odpowiedzialny za ogumienie zdecydowanie odradził. Wziałem Pirelli SottoZero 2 i jestem zachwycony. Link Zgłoś
trypel Re: trzy razy musieli mnie dzisiaj pachać 09.01.10, 19:22 najlepsze doswiadczenia na sniegu mam z LM25 ale teraz dostałem tanie klebery krisalpy i też na sniegu nie mam uwag chociaz na mokrym nie trzymają w zakrętach pirelli nigdy na zime nie miałem ale może warto :) Link Zgłoś
conveyor Re: trzy razy musieli mnie dzisiaj pachać 09.01.10, 19:15 A ja stwierdzilem ze nie ma sie co p.ierdolic i zalozylem lancuchy sniezne :) Link Zgłoś
jbl25 Re: trzy razy musieli mnie dzisiaj pachać 10.01.10, 00:47 Ale te łańcuchy to tylko po śniegu? Czy po tym błocie też? Link Zgłoś
conveyor Re: trzy razy musieli mnie dzisiaj pachać 10.01.10, 10:26 Hehe, jakie bloto? W miescie ktorym mieszkam nie bylo wczoraj ani kawalka blota. Link Zgłoś
jbl25 Re: trzy razy musieli mnie dzisiaj pachać 10.01.10, 00:46 No ja dzisiaj sam pojechałem się zakopać i potem samemu wyjechać. Po 10 min walki się udało, o dziwo lepiej się pod górkę wjeżdża mi tyłem niż przodem. Link Zgłoś
fredoo Re: trzy razy musieli mnie dzisiaj pachać 10.01.10, 09:02 To oczywista oczywistość przy przaednim napedzie.Za to maluch wszystko przejechał przodem. Link Zgłoś
jbl25 Re: trzy razy musieli mnie dzisiaj pachać 11.01.10, 22:29 No wiem, tak wykombinowałem na logikę, że jak napęd jest niżej to jest bardziej obciążony/lepiej dociśnięty do podłoża. Ale kurde, co z tego, jak dzisiaj miałem na pocztę się udać, 2 minuty na poczcie, i ok 40 min zabawy w śniegu autem, które zdecydowanie mogłoby by być ciutkę wyższe. Link Zgłoś
tocqueville Re: trzy razy musieli mnie dzisiaj pachać 10.01.10, 20:35 "przygód' ciąg dalszy - dzisiaj nie wyjechałem z miejsca gdzie wczoraj zostawiłem auto - wygląda na to, że nie ruszę go stamtąd aż do odwilży, chyba, że kupię łańcuchy :) dzisiaj 90% nie miało potrzeby wyjeżdzać z osiedla - ale jutro będzie masakra następne auto - koniecznie z 4x4! Link Zgłoś
bilb0 Re: trzy razy musieli mnie dzisiaj pachać 10.01.10, 21:47 tocqueville napisał: >> następne auto - koniecznie z 4x4! To samo powiedziałem 4 lata temu - gdy ostatni raz było tyle śniegu - wygrzebując raz po raz MV6 (to auto w ogóle nie jeździ w takich warunkach - Maluchy je objeżdżają). Kupiliśmy małe autko 4x4 - fajnie jeździ, ale przez 3 lata praktycznie nie mogło się wykazać, bo zimy nie było. I teraz w piątek, jak tylko zaczęło padać, wylądowało w warsztacie, bo zaniemogło. Szijet!!! I teraz w największym śniegu, rzeźbię znowu MV6 i to jeszcze tym razem na letnich kapciach (bo miała po śniegu wcale nie brykać). Link Zgłoś
wujaszek_joe Re: trzy razy musieli mnie dzisiaj pachać 11.01.10, 00:07 prawdziwa ironia losu Link Zgłoś
v-6 Re: trzy razy musieli mnie dzisiaj pachać 10.01.10, 23:52 tocqueville napisał: > "przygód' ciąg dalszy - dzisiaj nie wyjechałem z miejsca gdzie wczoraj > zostawiłem auto - wygląda na to, że nie ruszę go stamtąd aż do odwilży, chyba, > że kupię łańcuchy :) > dzisiaj 90% nie miało potrzeby wyjeżdzać z osiedla - ale jutro będzie masakra > następne auto - koniecznie z 4x4! Nie taki całkiem abstrakcyjny ten wątek o foresterze i x-trailu ...;) Pozdrawiam v-6 Link Zgłoś
jbl25 Re: trzy razy musieli mnie dzisiaj pachać 11.01.10, 22:31 tocqueville napisał: > następne auto - koniecznie z 4x4! Dokładnie, jak tylko mnie będzie na to stać to 4x4, a w takich warunkach marzy mi się Subaru Outback. Link Zgłoś
tocqueville Re: trzy razy musieli mnie dzisiaj pachać 11.01.10, 22:39 dzisiaj pomagałem nieznajomemu ruszyć na lodzie (pchałem czterech w ciągu 10 minutowego spaceru) - za nami stał sportage, który się nawidoczniej b. niecierpliwił bo zaczął trąbić w pierwszym momencie miałem jej (pani za kółkiem) iść i nagadać, ale przyszło mi do głowy, że kobieta chyba nie rozumie problemu poruszając sie 4x4 z 20 cm prześwitem i pomyślałem, taki używany sportage nie może być drogi (nie tak jak forester) a wystarcza na polskie drogi - a może nówka DACIA DUSTER :) :) Link Zgłoś
jbl25 Re: trzy razy musieli mnie dzisiaj pachać 11.01.10, 22:50 No tak, ale Kia to nie Subaru, i mighty silnik Boxer. A pani mogła popchnąć. U mnie pod robotą jest wesoło, bo jest jednokierunkowa droga, pod lekką górkę ale że tam oczywiscie nikt się tą drogą nie interesuje to jest w pytkę śniegu i lodzik ;) I jak ktoś nie myśli (a takich większość), to próbują na lodzie ruszyć pod górkę, a nie się rozpędzić. Oraz też nie kumają, ze po takim kopnym śniegu lepiej się jeździ, niż bo wyjeżdżonym lodzie. Się zobaczy, czy się uda kupić coś z 4x4, fajnie by było, bo ja wychodzę z założenia, że auto to maszyna która ma działać, a nie wymiękać bo śnieg spadł. Link Zgłoś
jbl25 Re: górka 11.01.10, 23:18 Hehehe, widziałem widziałem. Wtedy to trzeba działać, a nie patrzeć jak autko się stacza. Link Zgłoś
kontik_71 Re: trzy razy musieli mnie dzisiaj pachać 11.01.10, 23:12 Napisz mi na priva czego szukasz i w jakiej ma byc cenie.. Zapytam "mojego" mechanika czy mialby cos w tym kierunku. A co do Outbacka to faktycznie nie czuje sie, ze jest snieg i zima.. w zeszlym roku mialem okazje pocieszyc sie wyjazdem z taaaakiej ilosci sniegu :) Link Zgłoś
prasco Re: trzy razy musieli mnie dzisiaj pachać 11.01.10, 00:45 ja już z michelinów dawno się wyleczyłem, wolę UG7/UG7+. Przynajmniej śnieg, błoto pośniegowe i nawet zwykłe kałuże nie są dla nich przeszkodą Link Zgłoś
des4 hmm, o co na to ci co pisali 11.01.10, 07:42 że w naszych warunkach klimatycznych w mieście, zimówki są niepotrzebe... Link Zgłoś
programistajava Re: hmm, o co na to ci co pisali 11.01.10, 08:15 Musisz zaczekac jeszcze z 3h jak dojada autobusem do pracy i odpisza na posta :D :D :D Link Zgłoś
tiges_wiz Re: hmm, o co na to ci co pisali 11.01.10, 11:48 dalej to potwierdzam .. bardzo dobrze mi sie jezdzi. Link Zgłoś
tocqueville Re: hmm, o co na to ci co pisali 11.01.10, 12:05 zapraszam do mnie na uliczki osiedlowe jak przejedziesz 5 metrów będziesz bossem :) śnieg, warstwa lodu i muldy www.youtube.com/watch?v=61IQuPTdl-s&feature=player_embedded Link Zgłoś
tiges_wiz Re: hmm, o co na to ci co pisali 11.01.10, 12:12 nie rozsmieszaj mnie :) ja mieszkam w tej chwili na wsi gdzie jest chyba 7 kategoria odsniezania. robie tez codziennie trase pomiedzy dwoma miasteczkami. img121.imageshack.us/img121/8876/adaci.jpg moja opona jest tu na 7 miejscu lepiej niech sie martwia ci z kiepskimi zimowkami, a szczegolnie na lodzie. Link Zgłoś
qqbek Re: hmm, o co na to ci co pisali 11.01.10, 12:17 tiges_wiz napisał: > nie rozsmieszaj mnie :) > ja mieszkam w tej chwili na wsi gdzie jest chyba 7 kategoria odsniezania. robie > tez codziennie trase pomiedzy dwoma miasteczkami. > > img121.imageshack.us/img121/8876/adaci.jpg > moja opona jest tu na 7 miejscu > lepiej niech sie martwia ci z kiepskimi zimowkami, a szczegolnie na lodzie. Moje zimówki są tutaj na pierwszym miejscu. Ale wyjazd z parkingu pod osiedlem był dla nich dzisiaj ciężkim testem. Obyło się bez pchania/szuflowania... ale na dwóch, wyślizganych na gładko, odcinkach trzeba było się cofnąć i wziąć je z rozpędu. Ledwo wyjadę na drogę, problemy znikają. Ale na wyślizganym na gładko lodzie to tylko łyżwy dobrze się sprawdzają:) Link Zgłoś
tiges_wiz Re: hmm, o co na to ci co pisali 11.01.10, 12:20 dobre wielosezonowe rowniez ;) vredestein ma tez calkiem interesujace wyniki, choc odstaje na sniegu i kiepsko wyszedl jezeli chodzi o zuzycie paliwa. ja u siebie na podworku tez musialem sie raz odkopac bo radosnie wjechalem w 40 dm snieg a mam przeswit 13 cm ;) w kazdym razie w gory i tak zabralbym lancuchy. w kazdym razie nie straszny mi mroz w pazdzieniku czy + 15 w grudniu (a i tyle sie zdarzalo ;) ) Link Zgłoś
des4 Re: hmm, o co na to ci co pisali 11.01.10, 13:55 wielosezonówki - głośne i paliwożerne... Link Zgłoś
mobile5 Re: hmm, o co na to ci co pisali 11.01.10, 19:47 tiges_wiz napisał: > vredestein ma tez calkiem interesujace wyniki, choc odstaje na sniegu Bo na śnieg są Snowtrac 3, chyba nawet lepsze niż dawne Kormorany S-100. Ale to nie alternatywa dla wielosezonowców. Link Zgłoś
qqbek UG7+ i nie ma mocnych? 11.01.10, 08:49 prasco napisał: > ja już z michelinów dawno się wyleczyłem, wolę UG7/UG7+. Przynajmniej śnieg, > błoto pośniegowe i nawet zwykłe kałuże nie są dla nich przeszkodą Sam mam UG7+... ale uwierz, nawet one (i szpera) mi wczoraj nie pomogły:) Mała uliczka pośrodku osiedla domów jednorodzinnych, qqbek sobie zaparkował i poszedł na niedzielny obiadek do rodziny. Padało jak cholera, do tego z 15cm śniegu już leżało... no ale ja mam UG7, mnie śnieg nie straszny. Objadłem się porządnie, wypiłem kawusię, odgarnąłem śnieg z samochodu no i jedziemy... a tu dupa. Trzeba było kalorie z obiadku na machanie łopatą poświęcić, bo takie zadupie, że raz na kwadrans ktoś przejdzie... i to bez ochoty do pomocy w wypchnięciu :) Jak już wygarnąłem śnieg spod kół i sprzed maski, wyciąłem w nim dwa tory dla kół w stronę bardziej rozjeżdżonej części jezdni... to dopiero udało mi się wyjechać. I Herkules (sorry UG7+) dupa, kiedy śniegu kupa:) Link Zgłoś
prasco Re: UG7+ i nie ma mocnych? 11.01.10, 23:28 cóż na lodzie to i i czołgiem nie pojedziesz. Ja też utknąłem właśnie na nim...a jeszcze jakiś palant odśnieżając drogę odkrył pod śniegiem lód w czystej postaci zwalając ten śnieg oczywiście wzdłuż parkujących samochodów (tylko takiemu jajca pourywać). Chętnych do pchania oczywiście brak ale wybrnąłem przy użyciu kociego żwirku. Nasypałem tego pod koła i jakoś poszło. Link Zgłoś
josner Re: trzy razy musieli mnie dzisiaj pachać 11.01.10, 11:44 prasco napisał: > ja już z michelinów dawno się wyleczyłem, wolę UG7/UG7+. Przynajmniej śnieg, > błoto pośniegowe i nawet zwykłe kałuże nie są dla nich przeszkodą Też jestem zadowolony z tych UG7+, radzą sobie zdecydowanie lepiej niż continentale w drugim wozie. A kupowałem je z rezerwą, bo miałem kiepskie zdanie o GY po używaniu letnich GT3. Link Zgłoś
tocqueville sukces roku 11.01.10, 12:11 wyjechałem dzisiaj z osiedla! :) na dwóch odcinkach mnie pchali ale poszło nie musiałem się tłuc komunikacją miejską hip hip hura Link Zgłoś
kontik_71 Re: sukces roku 11.01.10, 12:18 Widzisz jak niewiele trzeba do szczescia :) A u mnei nic, prawie zero sniegu i nie mam mozliwosci poczuc jak to jest gdy sie wygrywa z aura :/ Link Zgłoś
tocqueville Re: sukces roku 11.01.10, 12:23 tak naprawde jedynym problemem jest ruszenie jak się rozpędzi to jedzie pięknie ale niestety trzeba co jakiś czas przystawać (wąskie uliczki) i jest kłopot i jeszcze jedno: niby mam TSC/ASR=kontrole trakcji a mam spore problemy przy ruszaniu na lodzie, czy to w ogóle jakoś pomaga? Link Zgłoś
tiges_wiz Re: sukces roku 11.01.10, 12:28 nie, praw fizyki pan nie zmienisz i nie badz pan glab. te systemy pomagaja jak jest rozna przyczepnosc po obu stronach auta, a nie dodaja przyczepnosci jak jej nie ma. Link Zgłoś
tocqueville Re: sukces roku 11.01.10, 22:46 no ale skoro podstawowym zadaniem systemu kontroli trakcji jest niedopuszczenie do buksowania kół na śliskiej nawierzchni, w tym m.in. zapobieganie poślizgom podczas ruszania, to jego wpływ nie jest chyba obojętny przy ruszaniu na śniegu - musze zobaczyć jak auto rusza z włączonym i wyłączonym TSC Link Zgłoś
jbl25 Re: sukces roku 11.01.10, 22:54 Wyłącz te shity, i dajesz sam z wyczuciem. Gaz+sprzęgło (oczywiscie nie naraz ;)), sprzęgło wciskasz jak obroty spadają (jak chce zgasnąć), i wtedy kop w sprzęgło i gazu na chwile. Można fajnie rozbujać autko i ruszyć. Tak dwa razy do przodu, do tyłu i powinno dać radę. Pomaga też kręcenie kołami od lewej do prawej, podczas właśnie buksowania kołami. Link Zgłoś
hazzard Re: sukces roku 11.01.10, 13:07 hehe, miałam to samo - z wyjazdem z podziemnego garażu!!! Akurat tam, gdzie mam miejsce jest metalowy okratowany daszek, poprzez który podczas opadów śniegu wszystko przelatuje na dół i dziś było na dole ok 20-25cm śniegu. Wyjechałam z miejsca postojowego tyłem w ten śnieg, jedynka, mały gaz i dupa!! Koła zabuksowały, śnieg prysnął na wszystkie strony, więc dałam wsteczny, by wyjechać z tego newralgicznego miejsca i spokojnie ruszyłam z dwójki. To moja pierwsza zima od zrobienia prawka, ale i tak uważam, że obciachu nie robię, zwłaszcza przy braku męskiego wsparcia w tej materii i udaje mi się unikać zagadek typu: co zrobić, bo szyby zamarzły lub jak rozmrozić płyn letni w zbiorniczku przy -15st. ;)) Link Zgłoś
alek06 Re: trzy razy musieli mnie dzisiaj pachać 11.01.10, 19:18 Porazka, dlatego wolałem wykupic PZU Pomoc i w razie czego dzwonie i mnie z rowu wyciagna. Link Zgłoś
arnoldboczek Re: trzy razy musieli mnie dzisiaj pachać 11.01.10, 19:46 alek06 napisała: > Porazka, dlatego wolałem wykupic PZU Pomoc i w razie czego dzwonie i > mnie z rowu wyciagna Tiaa wyciągną, niech sami najpierw wyjadą z bazy... Pzu większego badziewia nie ma... Link Zgłoś
woyoy Re: trzy razy musieli mnie dzisiaj pachać 11.01.10, 22:11 A ja mam letnie opony w Hondzie HR-V (miała być lekka zima :))) i jakoś daje radę. Na wszelki wypadek wożę w bagażniku saperkę i wiadro z piaskiem :) Lekko nie jest ale widzę że na zimówkach też tańczą. Link Zgłoś