toreon
12.02.10, 13:54
Drodzy forumowicze, mam poważny dylemat. Chciałem zaimponić (czy zaimponować, mniejsza o szczegóły) koleżance z pracy i muszę sobie sprawić jakiś wypasiony dyliżans. Mam dwie koncepcje:
moto.gratka.pl/tresc/honda-nsx-nsx-targa-290-km-3-2-6957340.html#57ca885262c502c8,1
Wg. mnie taka NSX po liftingu to naprawdę baaaardzo zacne auto (przed liftem zresztą też), dodatkowym smaczkiem jest fakt, iż jest ono bardzo rzadko spotykane właściwie w całej Europie, zatem nosi w sobie namiastkę tzw. exotic cars. No i musi to być mimo wszystko niezły lep na baby:)
Jeśli jednak takie wozidełko jest zbyt marne i nie rokuje sukcesów w tym względzie to może lepiej coś takiego:
www.otomoto.pl/index.php?sect=show&id=C7968891
No ale jednak staram się zachować minimum zdrowego rozsądku - większa sieć serwisowa i mimo wszystko jednak sporo mniejsza cena. Poza tym NSX to targa zatem w upalne dni wrażenia są jeszcze przyjemniejsze. I na koniec koronny argument - Ferrari to tak naprawdę przecież Fiat w innym wydaniu ;-)