Dodaj do ulubionych

Docieranie nowego silnika

18.02.10, 17:54
W wyniku dyskusji na temat sensownosci wymiany oleju w nowym samochodzie
po przebiegu pierwszych kilku tys km znalazlem oto cos takiego.Byc moze
bylo ale na tym forum tego nie znalazlem

forum.scigacz.pl/post-33245.html&highlight=
Przyznam ze proponowana metoda docierania dosc kontrowersyjna ale ...
az ma w sobie nutke logiki.
W zalewie glupowatych watkow o valtekach z turbo, dyzlach skodach i
dresiarzach jestem ciekaw opini w tym temacie.
Majac nowy samochod wymienicie olej po np 1000km czy uwazacie to nie ma sensu?

Obserwuj wątek
    • bezzebnypirat Re: Docieranie nowego silnika 18.02.10, 18:12
      Czytalem o tym juz jakis czas temu, metoda wydaje sie miec tyle samo sensu co
      docieranie na spokojnie;-)

      > Majac nowy samochod wymienicie olej po np 1000km czy uwazacie to nie ma sensu
      > ?

      Nie ma to sensu, bo i tak praktycznie nikt nie trzyma auta do przebiegu
      wiekszego niz 150k km;-)

      W domu jak kupilismy ostatnie nowe zmienilismy olej po niecalych 10k km.
      Dlaczego? Na wszelki wypadek...

      Generalnie kupujac sobie nowe auto (nie wydaje mi sie, zeby nastapilo to
      szybciej niz za 5 lat - jak pomysle o utracie wartosci nowych pojazdow to od
      razu mi sie odechciewa) olej zmienie po okolo 1500 km zdecydowanie.
    • drwallen Dobrze dotarty = niezniszczalny 18.02.10, 18:16
      Przez pierwsze kilka tysięcy km wychowujesz sobie auto na całe życie. Jak je
      wychowasz na agresywnego skurczybyka co to kocha mieć obroty w granicach
      czerwonego pola to będzie tak jeździł do sędziwej starości. Logiczne i normalne.

      Dlatego nie warto kupować aut od emerytów z Niemiec. Lepiej szukać auta od
      młodego i bogatego Turasa, który był pierwszym właścicielem - wtedy możemy być
      pewni że silnik trochę jeszcze popracuje.
    • dewulot1 Gdzie ta nutka logiki 18.02.10, 18:35
      Osiol polecajacy ostra jazde przez pierwsze 30 kilometrow w
      nastepnym zdaniu pisze ze pierscienie docieraja sie niezaleznie od
      ostrosci jazdy.

      Po tysiacu kilometrow nalezy wymienic filtr oleju, a sam olej tez
      nie zaszkodzi.
      • drwallen nie kłam 18.02.10, 18:42
        nie kłam - pierścienie docierają się zależnie od obciążeń silnika. Autor pisze,
        że 80% dociera się w trakcie pierwszych km ostrej jazdy, a dopiero 20% reszty
        powoli.
      • jackk3 na tym forum 18.02.10, 18:46
        sami eksperci? Facet buduje, testuje i dociera. Ma olbrzymia wiedze
        praktyczna. Zreszta wiele znawcow podziela 'jego' opinie.
        Wymiana oleju po 1000 km to juz jest po herbacie. Wiekszosc zuzycia
        nastepuje przez pierwsze kilkanascie km.
        • dewulot1 Forum to tez internet 18.02.10, 19:16
          Na internecie kazdy "ekspert" moze sobie opublikowac co chce na
          kazdy temat, na przyklad docierania silnikow.


          > Facet buduje, testuje i dociera. Ma olbrzymia wiedze
          > praktyczna.

          Jakby mial jakas wiedze to by nie pisal ze w czasie "wybuchu" na
          tlok dzialaja "tysiace funtow na cal kwadratowy". Tych funtow na cal
          kwadratowy jest raptem 150 (wolnossaca benzyna) a nie "tysiace" .
          • jackk3 Re: Forum to tez internet 18.02.10, 20:03
            rypnal sie rzecz jasna. Byc moze mial na mysli tysiace funtow a nie
            PSI. Jaka moze byc powierzchnia tloka w normalnej 4-ce czy 6-ce?
            • dewulot1 Re: Forum to tez internet 18.02.10, 20:13
              On pisal w zasadzie o motocyklach. I faktem jest ze cisnienie rzedu
              10 atmosfer to jest cisnienie "srednie" a nie maksymalne, ale nawet
              5 razy wiecej to nie beda "tysiace". Mnie zastanawia cos innego,
              jezeli gosciu chce jak najszybciej wykorzystac cisnienie w cylindrze
              do dotarcia gladzi i pierscieni to powinien jezdzic nie "ostro"
              domyslam sie ze na pelnej mocy, tylko powinien jezdzic na obrotach
              maksymalnego momentu. Wtedy owe cisnienie jest najwieksze.
              A tak w ogole to jak porownac pilowanie czegos szybko mocno
              naciskajac na pilnik czy pilowanie wolno lekko naciskajac na pilnik,
              ja mysle ze ta druga metoda dalaby lepszy (gladszy) rezultat.
              • jackk3 Re: Forum to tez internet 18.02.10, 20:47
                Ale w zasadzie to on to robi (duzy moment). Nie piluje.
              • andrzejmat Re: Forum to tez internet 19.02.10, 07:12
                dewulot1 napisał:

                tylko powinien jezdzic na obrotach
                > maksymalnego momentu. Wtedy owe cisnienie jest najwieksze.

                Witam,
                - oczywiście racja, ale z mała uwagą:
                Ciśnienie jest największe nie na obrotach max. momentu, ale gdy ten moment występuje - to znaczy na tych obrotach oraz pełnym otwarciu przepustnicy. Innymi słowy najważniejsze - z punktu widzenia tez tej metody "silnikowej medycyny niekonwencjonalnej" byłoby stosowanie często pełnego otwarcia przepustnicy, obroty raczej na drugim miejscu. No ale wszelkie czary maja swoje rytuały, np trzeba je egzekwować o północy na rozstajnych drogach. Żartuje.....

                Pzdr.
                A.
                • dewulot1 Re: Forum to tez internet 19.02.10, 16:22
                  > Ciśnienie jest największe nie na obrotach max. momentu, ale gdy
                  ten moment występuje - to znaczy na tych obrotach....

                  Wiadomo, taki niechcacy zrobilem skrot myslowy.
                  Ale gosciu ktory te herezje o szybkim docieraniu silnika napisal,
                  wspominal o czerwonym polu w czasie tego docierania, czyli mowil
                  raczej o mocy niz momencie.
                  Jak ktos dotarl w zyciu 300 silnikow (ciekawe kim on tak naprawde
                  jest z zawodu) to sie nie dziwie ze podoba mu sie szybka metoda
                  docierania. Pewnie jakbym te artykuly uwaznie doczytal do konca to
                  doszedlbym do sedna sprawy, czyli do reklamy dodatku do oleju na
                  czas docierania, ktory to dodatek ten gosciu produkuje i sprzedaje:)
          • dark13 Re: Forum to tez internet 18.02.10, 20:09
            Cos ci sie pomylilo chyba kolego.
            Maksymalne cisnienie gazow w wyniku spalenia mieszanki to ok 30-60kg na cm2
            sily dzialajacej na tlok a w silnikach wyczynowych to moze byc sporo wiecej .
            Nie wiem jak to sie ma do twoich 150 funtow na cal.
            • jackk3 Re: Forum to tez internet 18.02.10, 20:54
              Powiedzmy 60kg/cm2. 1 cal =2.54cm, 1 funt=0.454 kg
              A wiec: 60kG/cm2 = 852.63 PSI
    • jackk3 Ja docieralem wg tej metody 18.02.10, 18:43
      oczywiscie nie w 100% bo auto mialo juz kilkukilometrowy przebieg.
      Ale wzialem go tak ze dwa razy poza miasto. Nie zrobilem wymiany
      oleju po kilkuset km (a powinienem). Plotka jest ze Subaru jest
      zalewane specjalnym JDM na poczatku. Czy to prawda - nie wiem.
      Obecnie na M1 0-40 (poczatkowo na M1 0-30) i auto nie bierze oleju
      (obecnie 50kkm). Kompresjii nie sprawdalem.
    • toreon Re: Docieranie nowego silnika 18.02.10, 19:59
      Ja u siebie zmieniałem olej po 1500 km ale faceci w serwisie nie kryli
      zdziwienia, stwierdzili, że nikt tego nie robi. Dla świętego spokoju uznałem, że
      po wydaniu 60 tys., dodatkowych 2-3 stów nie ma co żałować.
      Co do artykułu, nie jest on pozbawiony sensu, problem tylko w tym że mało który
      posiadacz nowego auta ma odwagę zastosować taką metodę docierania. Nie jest
      jednak chyba tajemnicą, że współczesne samochody przed wyjechaniem z fabryki są
      poddawane obciążeniom, którym przeciętny użytkownik nigdy swojego cacka nie
      podda. Silniki rozgrzewane są niemal do czerwoności. Docieranie miało sens w
      konstrukcjach typu polonez, kaszlak, gdzie precyzja wykonania pozostawiała
      trochę do życzenia i spasowanie poszczególnych elementów zajmowało trochę czasu.
      • andrzejmat Re: Docieranie nowego silnika 19.02.10, 07:24
        toreon napisał:
        Docieranie miało sens w
        > konstrukcjach typu polonez, kaszlak, gdzie precyzja wykonania pozostawiała
        > trochę do życzenia i spasowanie poszczególnych elementów zajmowało trochę czasu
        > .

        Ciekawe na czym opierasz swe przekonanie że procedury zapewniające precyzję
        wykonania i 'spasowania' silnika oraz procedury obciążania i testów każdego
        gotowego silnika - odbiegały w istotny sposób i na niekorzyśc od powszechnie
        stosowanych w innych firmach w przypadku akurat poloneza czy tego 'kaszlaka'? Bo
        tak gledzić wypada?
        A.
        • toreon Re: Docieranie nowego silnika 19.02.10, 08:09
          >Bo tak gledzić wypada?<

          Kompletna bzdura. Przykłady te podaję jako najbardziej popularne modele bazujące
          na technologii sprzed kilkudziesięciu lat, które stosunkowo niedawno zeszły z
          linii produkcyjnej. Nie jest chyba tajemnicą, że najbardziej popularny silnik w
          polonezie (1.6) bazuje na konstrukcji z lat 50-tych. Trudno taki silnik
          zestawiać z jakimkolwiek współczesnym. Z precyzji wykonania także FSO raczej
          przez długi czas nie słynęła (dziś co innego).
          A za poloneza swego czasu dałbym sie posiekać, miałem kiedys to auto i było to
          jedno z najlepszych jakie miałem.
          • andrzejmat Re: Docieranie nowego silnika 19.02.10, 09:19
            Nie jestem miłosnikiem poloneza ani jakiegokolwiek pojazdu historycznego czy
            obecnego, ale osobisty stosunek do 'samohodu z duszą' jest dla mnie zrozumiały i
            miły. Zwyczajnie jednak ciekaw jestem, o jakich to rewolucyjnych
            'technologiach' (zestawu tłok - pierścienie i gładz wprowadzonych powszechnie w
            ostatnich dziesięcioleciach) mówisz? I o ile w ciągu ostatnich dziesięcioleci
            zmniejszyły sie Twoim zdaniem "na świecie" pola toleracji wymiarów elementów
            tego zestawu w seryjnym silniku?
            Pzdr.
            A.
            • leszektechsam Re: Docieranie nowego silnika 19.02.10, 20:19
              Pojawiły się nowe materiały na pokrycie powierzchni styku tloka z
              tuleją cylindrową (właśnie pozwalające skrócić okres docierania),
              oczywiście nowe oleje.
              A gdyby tak odczytać to w ten sposób, że chodzi o wyższe obroty
              silnika bez pełnych obciążeń to w tym szaleństwie pojawi się jakaś
              metoda... Mamy lepsze warunki smarowania przy lepszym chłodzeniu
              (natrysk oleju na denko tLoka) co w efekcie daje mniejsze i bardziej
              równomierne zużycie.
      • etom Re: Docieranie nowego silnika 19.02.10, 18:25
        toreon napisał:

        > Ja u siebie zmieniałem olej po 1500 km ale faceci w serwisie nie kryli
        > zdziwienia, stwierdzili, że nikt tego nie robi.

        Robi :-)
        Np. Suzuki (wymog gwarancyjny) ma pierwsza wymiane oleju po 1000km !
        • des4 Re: Docieranie nowego silnika 19.02.10, 22:04
          w Fordzie pierwszy przegląd i wymiana oleju jest po 20k km albo
          roku...

          tak też zrobiłem...

          słucham zaleceń producenta, nie forumowych ekspertufff...
          • etom Re: Docieranie nowego silnika 20.02.10, 00:41
            des4 napisał:

            > w Fordzie pierwszy przegląd i wymiana oleju jest po 20k km albo
            > roku...
            >
            > tak też zrobiłem...
            >
            > słucham zaleceń producenta, nie forumowych ekspertufff...

            Ja tez, wiec wymienilem olej po ....1000km :-)
    • v-6 Re: Docieranie nowego silnika 19.02.10, 23:24
      roney03 napisał:
      > Majac nowy samochod wymienicie olej po np 1000km czy uwazacie to nie ma sensu?

      Ja wymienię, ale bardziej dla spokoju sumienia niż z wielkiego przekonania. Jak zauważyłem czytając przedmówców, nie jest to postawa odosobniona :)
      Pozdrawiam
      v-6

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka