Świąteczne pijaństwo na drogach

06.04.10, 11:02
Co roku , co święto łapani są w ilościach ponad tysiąca , ale to i
tak za mało, za pijaństwo powinni zabierać prawko na min 5-10 lat
albo i dłużej . Nie ma wytłumaczenia że nie wiedziałem, myslałem że
ok ... itd pierdu pierdu .

Co weekend powinny wylewać się patrole na drogach i kontrolować
pijanych żuli .
    • hrderduch Ulegasz dyktaturze ciemniaków kolego! 06.04.10, 13:21
      Szkoda że nie piszą ilu z nich mieściło się w 0,5 promila czyli średniej normie
      w Europie, szkoda wspominac o francuskim 0,7...
      Czym by się ta policja chwaliła wtedy? Jakby im wykrywalnośc spadła!
      Podstawowe problemy na drogach tego kraju są trzy:
      1. Brak dróg
      2. Poziom szkolenia
      3. Kretyńskie oznakowanie i dezorganizacja ruchu.
      Oczywiście, zamiast poprawiać w/w lepiej robic działania populistyczne.
    • wichura Re: Świąteczne pijaństwo na drogach 06.04.10, 13:34
      1. na świąteczne rekordy większy wpływ na chyba zwiększona aktywność policji w
      tym temacie ("akcja trzeźwość" a nie jak zwykle "akcja prędkość"), niż
      drastycznie większy odsetek pijanych kierowców (niby święta to dobra okazja, by
      się napić, ale dla ogromnej liczby naszych rodaków znalezienie okazji w dzień
      powszedni też nie jest trudne),
      2. bijemy rekordy w złapanych "pijakach". Ale zwróć uwagę na obowiązujące w PL
      limity zawartości alkoholu we krwi - są relatywnie niskie (0,2%% - wykroczenie
      (to robi statystyki), 0,5%% przestępstwo). Europejskim standardem jest 0,5%%, na
      wyspach dopuszczalne jest 0,8%%. Radykalizacja kar? OK, może być, pod warunkiem
      podwyższenia limitu!
      3. niby wszyscy wiemy - pijak na drodze to zagrożenie itd. Media donoszą i
      nagłaśniają, policja radzi i ostrzega, kościół apeluje i potępia, rozmaite
      fundacje promują i zachęcają... Ale: miałem w swoim życiu trzy kolizje - sprawcy
      zawsze byli trzeźwi. Pomagałem znajomym przy likwidacji kilkunastu szkód
      komunikacyjnych - sprawcy zawsze byli trzeźwi. Doradzałem wiele razy nieznajomym
      przez Internet - ani jednego przypadku nietrzeźwego uczestnika. W firmowej
      flocie mieliśmy z dziesięć kolizji - to samo. To jak to jest? Czy to tylko mnie
      prześladują trzeźwi kierowcy? Czy może jest to taki sam straszak jak prędkość
      (tj. uzasadnienie większości zdarzeń drogowych, odwracające uwagę od
      rzeczywistych, bądź niewygodnych (zły stan dróg i oznakowania, wadliwy system
      szkolenia), bądź trudnych do uchwycenia (nieuwaga, głupota, przecenienie
      własnych możliwości) przyczyn)?
      • hrderduch Re: Świąteczne pijaństwo na drogach 06.04.10, 13:41
        wichura napisał:

        ciach!

        Wygląda na to jakbyśmy przy jednym biurku siedzieli.

        Pozdrawiam.
    • szatniarka Re: Świąteczne pijaństwo na drogach 06.04.10, 13:41
      W 98% wypadków spowodowanych biorą udział trzeźwi kierowcy.
      Warto więc napić się przed drogą by zwiększyć prawdopodobieństwo
      bezpiecznego dotarcia do celu.
      • hrderduch Re: Świąteczne pijaństwo na drogach 06.04.10, 13:49
        szatniarka napisała:

        > W 98% wypadków spowodowanych biorą udział trzeźwi kierowcy.
        > Warto więc napić się przed drogą by zwiększyć prawdopodobieństwo
        > bezpiecznego dotarcia do celu.

        Bardzo mądre! Idźmy dalej tą drogą: Wsiadając do samolotu weź ze sobą bombę,
        ryzyko dwóch bomb na pokładzie jest znikome.
        Idąc przez niebezpieczna okolicę dźgnij się nożem w brzuch, ryzyko powtórnego
        ataku nożem spadnie drastycznie.
        • antyrybiarz Re: Świąteczne pijaństwo na drogach 06.04.10, 14:00
          Podstawowe problemy na drogach tego kraju są trzy:
          1. Brak dróg
          2. Poziom szkolenia
          3. Kretyńskie oznakowanie i dezorganizacja ruchu.

          Zgodze sie z tym w 100% ale pijacy w autach ci wypadający
          z "szoferki" też są problemem i stwarzają niebezpieczeństwo .

          Wiecej wypadków powoduja trzeźwi bo na wiecej sobie pozwalają swoimi
          lepszymi bądź gorszymi autami
          • hrderduch Re: Świąteczne pijaństwo na drogach 06.04.10, 14:12
            antyrybiarz napisał:

            > Zgodze sie z tym w 100% ale pijacy w autach ci wypadający
            > z "szoferki" też są problemem i stwarzają niebezpieczeństwo .

            Tutaj ja się musze zgodzić w 100%.

            Tylko że kurka wodna ilu z tych złapanych było faktycznie nawalonych, a ilu w
            cywilizowanym kraju nawet by mandatu nie dostało? Tego niestety nie wiemy.

            Kolejna sprawa to sama idea badania promili jest IMHO kretyńska.
            Powinny być jakieś testy na percepcję czy coś w tym rodzaju.
            Powiedz sam, kogo byś bardziej bał się na drodze: Doświadczonego
            trzydziestokilkulatka wracającego z rodziną z obiadu na którym wypił setę?
            Dziadka 85 lat wyjeżdżającego swoją Skodą 4 razy do roku? Kierowcę ciężarówki
            który prowadzi 23 godzinę? Nastoletniego ściganta ze swoją tipsową lalką?
            Gonionego przez terminy PH?
            Na takie pytania nie ma dobrej odpowiedzi, chyba że się mylę?
            • analny_wybawca Re: Świąteczne pijaństwo na drogach 06.04.10, 16:29
              derduch, mądrze gadasz, ale:
              1. Znam kilka osób które regularnie jeżdżą pod wpływem, żadne tłumaczenia,
              gadanie nie skutkuje, wg mnie policja o wiele częściej powinna zatrzymywać do
              rutynowych kontroli albo badać trzeźwość np w korkach.
              2. Limity na promile we krwi - powinny zostać zunifikowane w całej Unii, jedzie
              taki Niemiec z 0,5 promila, przejeżdża bez zatrzymywania granicę DE-PL, łapie go
              nasza policja, i co?
              3. Co do percepcji - oczywiście, ja dodatkowo wprowadziłbym górny limit wieku
              kierowcy (np powyżej 65 roku życia egzamin co 3 lata, powyżej 75 lat co roku)
              4. Co do szkoleń - trzeba więcej uczyć jeśli chodzi o jazdę z dużą prędkością.
              Co by nie gadać - autostrad przybywa, a na kursie jeździć powyżej 50-60km/h mogą
              tylko nieliczni... I inna sprawa - wg mnie powinien być limit podejść do
              egzaminu. Nie znam nikogo kto by został oblany przez złośliwość egzaminatora (na
              co wszyscy narzekają w tv), większość moich znajomych zdała uczciwie i legalnie
              w 1 podejściu. Jeden znajomy zdał za 6 razem, "jeździ" już 3 lata i to co
              wyczynia to jest horror, niczego się nie nauczył, po prostu NIE NADAJE SIĘ DO
              PROWADZENIA AUTA. Może nie każdy to potrafi, tak jak nie każdy potrafi całkować
              po krzywej
              • pocieszne Re: Świąteczne pijaństwo na drogach 07.04.10, 02:21
                analny_wybawca napisał:

                > 3. Co do percepcji - oczywiście, ja dodatkowo wprowadziłbym górny
                > limit wieku kierowcy (np powyżej 65 roku życia egzamin co 3 lata,
                > powyżej 75 lat co roku)

                a do 25 roku, co 2 miesiace :-)
            • antyrybiarz Re: Świąteczne pijaństwo na drogach 06.04.10, 18:28
              derduch , mysle że bał bym sie każdego ale najmniej gościa po
              setce , ale wiesz i on zdenerwowany dzieciakami moze zrobic odpal na
              drodze ... Generalnie masz racje , skoro w USA mozna mieć 4 razy
              wiecej niz u nas w wydychanym i da sie jeździc to pewnie u nas tez
              by mozna było , tylko że w PL nie ma kultury jazdy ..

              Dzisiaj wracam z pracy przedmna skodziarz zamula 30km/h a jak chce
              go wyprzedzic to przyspiesza ,... no w ryja i po zabawie normalnie ,
              ten pacjent po paru piwach zrobił by cyrk na drodze lepszy od monty
              pythona .
              • glide22 Re: Świąteczne pijaństwo na drogach 08.04.10, 10:45
                > skoro w USA mozna mieć 4 razy
                > wiecej niz u nas w wydychanym i da sie jeździc to pewnie u nas tez
                > by mozna było , tylko że w PL nie ma kultury jazdy ..

                No akurat przykład USA jak kraju z dużą kulturą jazdy jest moim
                zdaniem mocno nie trafiony.

                pozdrawiam
        • antyrybiarz Re: Świąteczne pijaństwo na drogach 06.04.10, 14:08
          idąc dalej tym tokiem myslenia wypuśćmy wszystkich obligujących
          zresacjolizowanie morderców bo nie popełnia przestępstwa bo
          przestepstwo teraz popełniają nieletni jeszcze nie karani :)

          • zgryzliwy1 Re: Świąteczne pijaństwo na drogach 07.04.10, 02:24
            antyrybiarz napisał:

            > idąc dalej tym tokiem myslenia wypuśćmy wszystkich obligujących
            > zresacjolizowanie morderców bo nie popełnia przestępstwa bo
            > przestepstwo teraz popełniają nieletni jeszcze nie karani :)

            chciales cos powiedziec ?
            a co ???
            • antyrybiarz Re: Świąteczne pijaństwo na drogach 07.04.10, 09:04
              Czytaj ze zrozumieniem cały wątek zgryzliwy ,powiedziałem to co
              chciałem powiedzieć .
              • zgryzliwy1 Re: Świąteczne pijaństwo na drogach 08.04.10, 04:30
                antyrybiarz napisał:

                > Czytaj ze zrozumieniem cały wątek zgryzliwy ,powiedziałem to co
                > chciałem powiedzieć .

                to calkiem tak jak moj kot
                tez chce czasem cos powiedziec i tez wychodzi mu tylko miauuuu
                • antyrybiarz Re: Świąteczne pijaństwo na drogach 08.04.10, 07:53
                  <ziew>
    • foreks z czystym suminiem 07.04.10, 13:30
      takiech matolow profilaktycznie bym wylomotal, zeby takich pierdol
      nie pisali publicznie. pijany to nie znaczy, ze wylewa sie po
      otwarciu drzwi. 90% z nich to ludzie majacy 0,10mg w powietrzu,
      czyli tyle, ile w cywilizowanej Europie mozna jeszcze po trzykroc
      chlapnac w ramach prawa.
      Polska to kraj trzeciez kategorii i zaden polaczek tego zadnym
      prawem nie zmieni.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja