Dodaj do ulubionych

mąż a dziecko

IP: 212.160.234.* 12.10.03, 20:40
Czy taka scena jest wam znana:dziecko przychodzi do ojca i mówi tato pobaw
się ze mna a ojciec na to teraz nie mogę bo jest film albo mecz pobaw się
sam .I tak jest dość często .Co w takiej sytuacji powinnam zrobić.Zwracam mu
na to uwagę że żle robi ale mąż robi swoje.
Obserwuj wątek
    • mam-darynka Re: mąż a dziecko 12.10.03, 22:09
      Gość portalu: sara napisał(a):

      > Czy taka scena jest wam znana:dziecko przychodzi do ojca i mówi tato pobaw
      > się ze mna a ojciec na to teraz nie mogę bo jest film albo mecz pobaw się
      > sam .I tak jest dość często .Co w takiej sytuacji powinnam zrobić.Zwracam mu
      > na to uwagę że żle robi ale mąż robi swoje.

      Jezeli robi tak ZAWSZE w opisanych okolicznosciach, to faktycznie nie jest
      najlepiej. Ale jezeli robi tak od czasu do czasu, np. co drugi raz smile to moze
      wcale nie jest tak zle. Dorosly tez czlowiek - czesto zmeczony i spracowany.
      Dziecko musi nauczyc sie szanowac odpoczynek mamy i taty tak samo jak musi
      nauczyc sie samodzielnosci w organizowaniu sobie zabaw - tata to nie clown do
      zapewniania rozrywki. Mozesz mezowi zaproponowac, ze moze w takich
      okolicznosciach cos dziecku podpowie, np. zeby dla taty narysowal, co dzis
      robil w parku albo zeby zbudowal z klockow cos tam, ulepil z plasteliny cos
      innego.
      Moze tez pogadaj z mezem na temat ilosci czasu spedzanego z dzieckiem. To
      wcale nie o to chodzi zeby on sie natychmiast odrywal od meczu czy filmu ale
      raczej o to zeby sam mial poczucie, ze spedza z dzieckiem na tyle duzo czasu,
      by wiedziec co dziecko cieszy, co martwi, jaki jest jego ulubiony kolor, smak
      lodow, rodzaj zabawy czy kolega w przedszkolu/szkole. Poza tym skoro lubi
      mezcze, to moze zaczna z dzieckiem ogladac je razem a jeszcze lepiej grac w
      cos razem.
      Dobra metoda jest tez "sparowanie" tatusiow - my mamy sasiada z 2 dzieci.
      I moj maz z panem sasiadem chodza razem z dzieciakami na rowery, teraz na
      zbieranie kasztanow, juz niedlugo na lyzwy. Facetom jakos latwiej we dwoch smile
      I dzieciaki tez maja ucieche.
      • Gość: paula Re: mąż a dziecko IP: 213.17.162.* 12.10.03, 23:44
        A my po prostu nagrywamy interesujacy nas program (ja czasami tez
        jestem "rozdarta", tu synek jeczy a w tv cos ciekawego). Nagrywam i ide z
        jeczacym, ktory zadziwiajco przestaje nagle jeczec i zwracac na mnie uwagesmile, a
        ogladam w wolnej chwili.
        Poza tym staramy sie z mezem wymieniac, kiedy maz chce poczytac (a synek
        koniecznie musi bawic sie z tata w tym momencie), tlumaczymy synkowi, ze tatus
        pobawi sie za pol godzinki, akurat wtedy, gdy my zdazymy pokolorowac obrazki. I
        odwrotnie - mama przyjdzie, kiedy tata z synkiem zbuduja garaz. W wiekszosci
        przypadkow dziala.
        CZESC!
        • Gość: ewcia Re: mąż a dziecko IP: *.csfb.com 13.10.03, 15:16
          Wydaje mi sie, ze to tez zalezy w jakim wieku jest dziecko.
          No i jak czesto tatus olewa dziecko.
          Jezeli dzieciak jest maly, to bardzo trudno mu zrozumiec
          i zaakceptowac "pozniej". I czesto trzeba od razu reagowac.
          Niekoniecznie dawac sobie wejsc na glowe, ale zaproponowac
          jakas zabawe, ktora by pozwolila tacie ogladac telewizje,
          a dziecko tez byloby zadowolone.
          W pewnym wieku dzieci jednak zaczynaja juz miec poczucie
          czasu i mozna im wytlumaczyc, ze teraz chcemy/musimy zrobic,
          to czy tamto i nie pora na zabawe. Poza tym trzeba je uczyc,
          ze nie sa pepkiem swiata i inni ludzie tez maja swoje potrzeby,
          niekoniecznie zawsze sa gotowi bawic sie z nimi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka