Ostrożnie na pasach!

29.04.10, 00:21
znajoma potrąciła chłopaka na przejściu dla pieszych.
Koło pasów stoi sobie grupka młodzieży w kapturach.
Uznała że nie przechodzą więc nie zwolniła. Jej błąd. Jeden z nich nagle
wszedł na pasy. Bum. Potłuczony.
Jakis lepszy prawnik wziął go pod opiekę, bo według świadków w kapturach ona
celowo chciała go rozjechać. Czyli grozi jej wyjątkowo groźny paragraf.
Z dnia na dzień świat się dla niej kończy, przynajmniej nie siedzi do sprawy.
Ostrożnie, kierowcy!
    • galtom Re: Ostrożnie na pasach! 29.04.10, 07:01
      Bardzo wspolczuje Twojej znajomej bo ww. sytuacja to nic przyjemnego,
      szczegolnie jesli beda ja scigac z gorszego paragrafu. Zakladam, ze w
      nikogo nie celowala.
      Fakt jest jednak taki, ze jej wina jest ewidentna i nie podlegajaca
      dyskusji - kierowca, zawsze musi przewidywac takie rzeczy. Ze
      rowerszysta nagle sie zachwieje, ze pieszy ktory rozmawia z kolega na
      chodniku - nagle powie czesc i ruszy przed siebie.

      Niech powyzsze bedzie ostrzezeniem dla wszystkich! Tym bardziej w
      swietle tego:
      Niebezpieczne zielone
      strzałki
      • rrx Re: Ostrożnie na pasach! 29.04.10, 08:58
        galtom napisał:

        > Fakt jest jednak taki, ze jej wina jest ewidentna i nie podlegajaca
        > dyskusji - kierowca, zawsze musi przewidywac takie rzeczy.

        Jaka ewidentna? Co za bzdury wypisujesz? Jeśli już nie zdrowym rozsądkiem, to podpieraj się chociaż przepisami ruchu drogowego:
        "Zabrania się:
        wchodzenia na jezdnię:
        bezpośrednio przed jadący pojazd, w tym również na przejściu dla pieszych,"
        Czas chyba powiedzieć stop jakiejś wszechogarniającej wszystkich schizofrenii i troski o "biednych pieszych rozjeżdżanych przez wariatów drogowych", bo takich przypadków jest może z 10%. Reszta to ewidentna głupota pieszych, którzy zachowują się jak święte krowy, ładują się prosto pod koła, bo im gdzieś ktoś powiedział, że "pieszy ma pierwszeństwo".

        pzdr
        rrx
      • robertjaw Re: Ostrożnie na pasach! 29.04.10, 13:15
        Stoję przed samochodem:
        Nagle przewiduję, że jadąc nim mogę spowodować wypadek.
        Pierdolę, nie jadę ,targam prawo jazdy furę sprzedaję.
      • emes-nju Re: Ostrożnie na pasach! 29.04.10, 13:24
        galtom napisał:

        > Fakt jest jednak taki, ze jej wina jest ewidentna i nie podlegajaca
        > dyskusji - kierowca, zawsze musi przewidywac takie rzeczy.

        Przewidziec "takie rzeczy"... Hm... No ale dobra - trzeba byc wrozka. A jak
        przeciwdzialac?

        Stac i pod zadnym pozorem nie ruszac jezeli w okolicy kraweznika ktos stoi?
        • galtom Re: Ostrożnie na pasach! 29.04.10, 15:14
          Chodzi tzw. wyobraznie ale jak wszyscy wiemy (a wy potwierdzacie)
          niestety niektorym kierowcom jej brak.
          • emes-nju Re: Ostrożnie na pasach! 29.04.10, 15:20
            Jakis czas temu zostalem na pasach potracony przez... pieszego, ktory wybiegl
            zza poteznej betonowej bariery i wskoczyl na jezdnie. Uderzyl mnie na wysokosci
            tylnego slupka.

            Zabraklo mi wyobrazni :-P Naprawde MI?





            Naprawde bez cienia watpliwosci panu w kapturze, ktory wkroczyl pod jadacy samochod?
        • jureek Re: Ostrożnie na pasach! 29.04.10, 16:04
          emes-nju napisał:

          > [b]Stac i pod zadnym pozorem nie ruszac jezeli w okolicy kraweznika ktos stoi?[
          > /b]

          I znowu sprowadzanie do absurdu. Wystarczy zwolnić na tyle, żeby dało się
          zahamować, gdy pieszy jednak zdecyduje się wejść na przejście.
          Jura
          • emes-nju Re: Ostrożnie na pasach! 29.04.10, 16:42
            jureek napisał:

            > emes-nju napisał:
            >
            > > Stac i pod zadnym pozorem nie ruszac jezeli w okolicy
            > > kraweznika ktos stoi?

            >
            > I znowu sprowadzanie do absurdu. Wystarczy zwolnić na tyle, żeby
            > dało się zahamować, gdy pieszy jednak zdecyduje się wejść na
            > przejście.

            A jezeli ktos nie wygladajacy na chcacego przejsc (np. stoi tylem do jezdni i z kims rozmawia) jednak "zdecyduje sie wejsc" 10 cm od zderzaka mojego JADACEGO 10 km/h samochodu, potknie sie o moje auto, przewroci i na 10 dni wyladuje w szpitalu, to co? Bede winien niezachowania, niedostosowania? I co? Prokurator?

            Piszac to, co komentujesz, odnioslem sie do sytuacji opisanej w poscie otwierajacym watek oraz do "cudownej recepty". Jezeli pod kola moze nam wejsc kazdy i w dowolnym momencie, to tylko postoj az do chwili, kiedy ostatni pieszy opusci okolice krawedzi jezdni daje nam szanse na unikniecie prokuratorskich zarzutow.

            Zreszta nie ja sprowadzilem sytuacje do absurdu, a ktos, kto po wejsciu prosto pod kola czyjegos auta stwierdza, ze ten ktos celowo chcial go rozjechac. To jest absurd! Tylko, ze wyglada na to, ze jedyna realna metoda na unikniecie takich klopotow jest wykonywanie czynnosci absurdalnych.

            Inna sprawa - jakiz tupet i brak jakichkolwiek zasad musi miec "prawnik" naklaniajacy kilku ludzi do skladania falszywych zeznan...
    • josner Re: Ostrożnie na pasach! 29.04.10, 08:09
      Ja znam takie dwa przypadki.
      W pierwszym została potrącona osoba upośledzona umysłowo. Stała na
      chodniku i ruszyła przed siebie na pasy dla pieszych. Na szczęście
      skończyło się na potłuczeniu bo wóz jechał dosyć wolno. Pytanie
      policji brzmiało: czy w momencie potrącenia pieszy był już na
      pasach. No pewnie, bo inaczej nie zostałby potrącony. Wychodziłoby
      na to że gdyby na pasach pierwsze byłoby auto to nie byłoby sprawy.
      500zł + jakieś tam punkty. Poszkodowana później wystąpiła do
      ubezpieczalni o odszkodowanie z o.c. sprawcy. Czyli taka głupia nie
      była.
      W drugim przypadku została potrącona osoba na przejściu. Pieszy
      trafił do szpitala. Sprawcy policja zarekwirowała prawo jazdy i
      skierowała sprawę do sądu. Chłopak był młodym kierowcą ale jak to
      się skończyło to nie wiem.
    • tiges_wiz Re: Ostrożnie na pasach! 29.04.10, 08:17
      teraz zalezy od sadu.
      ze specjalnie chciala rozjechac to pewnie sad w to nie uwierzy. podobnie w
      zeznania kolegow. duzo zalezy od bieglego. jezeli okaze sie ze nie jechala
      szybko, to:

      Art. 14. Zabrania się:

      1. wchodzenia na jezdnię:

      1. bezpośrednio przed jadący pojazd, w tym również na przejściu dla pieszych,

      jezeli trafila go bardziej prawa strona auta, to mysle ze nie bedzie problemu.
      gorzej jak lewa.
      • wujaszek_joe Re: Ostrożnie na pasach! 29.04.10, 09:02
        z tymi pasami to w ogóle jest niezła schizofrenia.
        wyłamiesz się ze sznura aut i się zatrzymasz, dziewczę uśmiecha się i idzie, a
        ty się modlisz żeby zobaczyła, że ten ciul z przeciwka nie zamierza zwolnić.
        • galtom Re: Ostrożnie na pasach! 29.04.10, 09:30
          Niestety to co piszesz to norma, czesto chce stanac i przpuscic
          kilka osob, czesto starszych (bo zimno, bo pada, bo sie grupka
          zebrala na przejsciu) ale jade w miescie ul. dwupasmowa (nie
          dwupasmowka bron boze!!!) i wiem, ze jak stane to ci na pasie obok
          nie. Nawet nie chce liczyc ile razy bylem swiadkiem takiej sytuacji.
          Potem trzeba trabic na piszech, ktorych sie ma przed maska zeby nie
          szli dalej bo nadjezdza kretyn - moge sie zalozyc, ze spory %
          kierowcow nawet nie wie, ze ma obowiazek stanac.

          I znow sie klania UK. Dlaczego czesci przejsc nie mozna oznaczyc w
          szczegolny sposob i na nich dac bezwzgledne pierszenstwo pieszym???
          W UK takie zebry sa przejazd przez nie gdy pieszy czeka = wymuszeniu
          pierszenstwa i jest bardzo mocno karany. Szczegolnie pisze patrole
          policji zwracaja uwage na zachowania kierowcow na takich przejsciach
          - ktos sie do niego zbliza = musisz stanac!
          • rrx Re: Ostrożnie na pasach! 29.04.10, 09:52
            galtom napisał:

            > Niestety to co piszesz to norma, czesto chce stanac i przpuscic
            > kilka osob, czesto starszych (bo zimno, bo pada, bo sie grupka
            > zebrala na przejsciu) ale jade w miescie ul. dwupasmowa (nie
            > dwupasmowka bron boze!!!) i wiem, ze jak stane to ci na pasie obok
            > nie. Nawet nie chce liczyc ile razy bylem swiadkiem takiej
            sytuacji.
            > Potem trzeba trabic na piszech, ktorych sie ma przed maska zeby nie
            > szli dalej bo nadjezdza kretyn - moge sie zalozyc, ze spory %
            > kierowcow nawet nie wie, ze ma obowiazek stanac.
            >
            Ech, trochę chyba przesadzasz. Moim zdaniem wcale nie jest tak źle.
            Sam dość często się zatrzymuję, żeby przepuścić pieszych i takich
            sytuacji nie kojarzę. Zdarza mi się chodzić pieszo i też takich
            sytuacji nie kojarzę, żeby mnie ktoś chciał rozjechać.
            Swoją drogą na drodze wielopasmowej zatrzymywanie się pojazdu
            jadącego prawym pasem jest dość niebezpieczne - jadący lewym pasem,
            zwłaszcza przy większym ruchu po prostu nie widzą tego, że na prawym
            pasie kilka samochodów z przodu ktoś się zatrzymał. Inna kwestia, że
            przejścia dla pieszych bez świateł albo kładki na drogach
            wielopasmowych to się chyba nie zdarzają. A w opisanej sytuacji
            kretynem jest ten, co to przejście tak narysował, bo ono jest
            obiektywnie niebezpieczne. Inna kwestia, że pieszy, który na takiej
            drodze prosto spod samochodu na prawym pasie ładuje się pod ten
            jadący lewym pasem też rozumem nie grzeszy.

            > I znow sie klania UK. Dlaczego czesci przejsc nie mozna oznaczyc w
            > szczegolny sposob i na nich dac bezwzgledne pierszenstwo pieszym???

            Można, ale to nie jest moim zdaniem optymalne rozwiązanie (może by
            się sprawdziło na mniej głównych ulicach, gdzie z kolei nie ma sensu,
            bo po pierwsze ruch jest mniejszy i jeździ się wolniej. Światła
            uruchamiane przez pieszych są cyba lepsze - pieszy czeka max pół
            minuty a nikt nie ma żadnych wątpliwości, kto ma pierwszeństwo.

            pzdr
            rrx
            • galtom Re: Ostrożnie na pasach! 29.04.10, 11:54
              rrx napisał:


              > > I znow sie klania UK. Dlaczego czesci przejsc nie mozna oznaczyc w
              > > szczegolny sposob i na nich dac bezwzgledne pierszenstwo pieszym???
              >
              > Można, ale to nie jest moim zdaniem optymalne rozwiązanie (może by
              > się sprawdziło na mniej głównych ulicach, gdzie z kolei nie ma sensu,
              > bo po pierwsze ruch jest mniejszy i jeździ się wolniej. Światła
              > uruchamiane przez pieszych są cyba lepsze - pieszy czeka max pół
              > minuty a nikt nie ma żadnych wątpliwości, kto ma pierwszeństwo.

              Własnie o takich sytuacjach mysle. Tam gdzie ruch aut i peszych jest
              duzy musza byc swiatla i koniec. Ale w moich Katowicach jest np. aleja
              Korfantego - to nie zadna obwodnica tylko szersza droga s rodku miasta.
              Dwa pasy ruchu, tramwaj (na srodku), ograniczenie do 50km/h. Sa
              przejscia dla pieszcyh bez swiatel (w okolicy przystanku tramwajowego na
              slonecznej nawet kilka) i co? Jak staniesz (nadowolnyum pasie) aby
              pusicic pieszych to za kazdym razm na drugim ja Cie auto (stad juz
              pieszch nie puszczam bo to pewne klopoty) gdyz jego kierowca ma w d...ie
              znaki stajace wczesniej o o tym przejsciu informujace.

              Twoj pomysl jest fajny - nie przecze ale ralnie drozszy w implementacji.
              A tak wystarczy porzadnie przejscie oznaczyc, z daleka powinno sie
              rzucac w oczy
              np.
              tak
              . To czego na tej grafice nie ma a co jest w prawdziwych
              przejsciach to porzadne oswietlenie, nie tylko samej zeby ale i obszaru
              kilku metrow od przejscia na chodniku (wtedy widzisz czy ktos do niego
              np. nie dobiega) aby nie wyszedl z ciemnosci prosto na jezdzie.
              W powiazaniu z takimi przejsciami jest (jak wspomnialem) bardzo
              efektywna egzekucja tych przepisow. Naprawde zadko sie zdarza zeby ktos
              nie przepuscil pieszego.
              Co wiecej - jak wiesz nasze sygnalizatory czasem sie psuja i troche trwa
              zanim ktos raczy to naprawic. Tu jest z jednej strony oswietlone
              przejscie - nawet jest tzw. "beacons" nie migaja to widac je z daleka
              jako duze, zolte kule. Lub odwrotnie. Kule migaja ale swiatlo na
              porzejsci nie dziala - tym bardziej zwolnisz.
              Szansa ze padnie njedo i drugie jest niewielka i jak pisalem chyba
              wykoanie tego jest tansze.
              • rrx Re: Ostrożnie na pasach! 29.04.10, 13:24
                galtom napisał:

                > Własnie o takich sytuacjach mysle. Tam gdzie ruch aut i peszych
                jest
                > duzy musza byc swiatla i koniec.
                > A tak wystarczy porzadnie przejscie oznaczyc, z daleka powinno sie
                > rzucac w oczy

                Ok, masz rację - takie coś ma szanse działać. Tylko weź pod uwagę
                jedno - to można zainstalować w miejscu, gdzie ruch jest naprawdę
                mały. A w takich miejscach zawsze jest czas, żeby bezpiecznie przejść
                przez jezdnię, więc wymuszanie zatrzymania na pojazdach, jeśli do
                przejścia podchodzi pieszy, nie jest chyba konieczne. Jeśli natomiast
                zamontujesz to na ulicach o większym ruchu, spowodujesz spore zatory,
                bo będzie: jeden pieszy, jeden samochód. Światła mają tą zaletę, że
                jednak cykle mają jakąś minimalną długość. Za cenę
                kilkunastosekundowego oczekiwania przejeżdża po kilka aut i
                przechodzi kilkoro pieszych. To jest jednak dużo bardziej efektywne.


                pzdr
                rrx
                • tiges_wiz Re: Ostrożnie na pasach! 29.04.10, 15:07
                  lepsze sa swiatla na przycisk w takich miejscach
                  • emes-nju Re: Ostrożnie na pasach! 29.04.10, 15:11
                    tiges_wiz napisał:

                    > lepsze sa swiatla na przycisk w takich miejscach

                    Jak na razie przejscia na przycisk powstaja w Warszawie tam, gdzie sa dosc umiarkowanie potrzebne. No bo jak inaczej wytlumaczyc to, ze na takich przejsciach najczesciej staje, zeby zobaczyc plecy pieszego, ktory po nacisnieciu przycisku stwierdzil, ze nic nie jedzie i sobie przeszedl?
                    • jureek Re: Ostrożnie na pasach! 29.04.10, 16:00
                      emes-nju napisał:

                      > Jak na razie przejscia na przycisk powstaja w Warszawie tam, gdzie sa dosc umia
                      > rkowanie potrzebne. No bo jak inaczej wytlumaczyc to, ze na takich przejsciach
                      > najczesciej staje, zeby zobaczyc plecy pieszego, ktory po nacisnieciu przycisku
                      > stwierdzil, ze nic nie jedzie i sobie przeszedl?

                      Jak nic nie jedzie, to nie naciskam, tylko przechodzę. Po co mam niepotrzebnie
                      blokować ruch za pół minuty.
                      Jura
                      • emes-nju Re: Ostrożnie na pasach! 30.04.10, 10:30
                        jureek napisał:

                        > Jak nic nie jedzie, to nie naciskam, tylko przechodzę.

                        Przypominam, ze w Polsce moze to kosztowac min. 50 zet.

                        Swiadczy to o tym, ze w kontroli przestrzegania przepisow mniej chodzi o
                        bezpieczenstwo, a bardziej o kontrole przestrzegania przepisow ;-)
    • kos52 Re: Ostrożnie na pasach! 29.04.10, 10:02
      Zachodzi pytanie czy człowiek w kapturze może być uczestnikiem ruchu
      drogowego ( z własnej woli nie widzi, nie słyszy).
      Wg Konwencji Wiedeńskiej NIE !

    • tb1 Re: Ostrożnie na pasach! 29.04.10, 10:06
      Należy zacząć myśleć. Kierowcy jak i piesi. Różne cuda na drogach się zdarzają,
      ale można wyobrażać sobie, że pieszy zaraz wlezie na przejście i to akurat w
      najmniej odpowiednim momencie.
      Pieszy to samo, bez patrzenia wejdzie, albo nie wyobrazi sobie ile drogi
      poitrzeba, by zatrzymać rozpędzony pojazd.

      A szczególnie obydwaj kierowca i pieszy myśleć poiwinni przy przechodzeniu przez
      jezdnie kilkupasowe. Kierowca za pieszego i na odwrót. Nieraz lepiej być mniej
      uprzejmym i wspaniałomyślnym, nie przepuszczać pieszego niż sprowadzać na niego
      nieszczęście.
    • tocqueville Re: Ostrożnie na pasach! 29.04.10, 10:07
      najgorsi to ubrani na czarno w kapurach i słuchawkami na uszach
      wieczorem takiego nie widać i jak nagle znajdzie się na pasach to tragedia gotowa
    • kingusia1974 Re: Ostrożnie na pasach! 29.04.10, 21:00
      Przy pasach zawsze trzeba się zachować wyjątkową ostrożność i
      przynajmniej zwolnić. Mam nadzieje, że ta pani - niedoszła
      morderczyni straci prawko na długie lata.
      • emes-nju Re: Ostrożnie na pasach! 30.04.10, 10:31
        kingusia1974 napisała:

        > Mam nadzieje, że ta pani - niedoszła morderczyni straci prawko na
        > długie lata.

        Mam nadzieje, ze nie. Mam tez nadzieje, ze za skladanie falszywych zeznan
        odpowiedza i "prawnik" i kolesie w kapturach.
    • expertyzer Re: Ostrożnie na pasach! 30.04.10, 15:44
      Blokersi , hiphopy i inne menele mają taki sposób na wyłudzanie odszkodowań.
      Trzeba sprawdzić czy ten prawnik nie miał więcej takich spraw i nie współpracuje
      z tymi lumpami na stałe.
      • emes-nju Re: Ostrożnie na pasach! 30.04.10, 16:05
        Dla mnie w ogole niewyobrazalne jest stawianie tak absurdalnych zarzutow. A najbardziej, ze takie zarzuty moga objawic sie potem w sadzie. Nie bardzo wyobrazam sobie jak bez naprawde grubymi nicmi szytych "zeznan" mozna udowodnic to, ze kobieta celowo jechala tak, zeby "czarnego kapturka" przejechac! Przeciez tylko go potracila, a gdyby celowo chciala go rozjechac, to zapewne by poprawila po zauwazeniu, ze dla "czarnego kapturka" skonczylo sie to tylko wywrotka!

        Wniosek adwokata z takim zarzutem powinien byc w przedbiegach odrzucony jako calkowicie niedorzeczny. A potem powinna odbyc sprawa przeciwko papudze i blokersom za skladanie falszywych zeznan.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja