Gość: Tom
IP: 213.77.14.*
13.08.01, 09:40
Ile lat jeszcze te wyroby samochodopodobne będą blokować polskie drogi i ulice.
Prędkość maksymalna 60km/h, koniecznie jazda środkiem jezdni z głową w szybie
przedniej, kierunkowskazy działające tak jakby miały zdechnąć za chwilę.
Te samochodziki są największymi zabójcami (żaden inny samochód nie zabił tylu
ludzi), najdrobniejsza kolizja przy minimalnej szybkości i conajmniej kalectwo
pasażerów, kierowcy.
Samochodziki te powinny mieć zakaz poruszania się po drogach publicznych w
warunkach ograniczonej widoczności (słabiutkie światełka, sterowność na mokrej,
śliskiej nawierzchni). Powinny jeździć z trójkątem (jak ciągniki) i poboczem
(żeby nie blokować ruchu) - no może z wyjątkiem tych co potrafią utrzymać się
na jezdni z prędkością pow. 80km/h.
Przez te pojaździki płacę 30% więcej na paliwo (jazda na 3 - 4 biegu zamiast na
5).