Dodaj do ulubionych

Sonda lambda a katalizator

IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 21.02.02, 16:05
Zastanawiam sie nad wycieciem katalizatora w moim nissanie sunny 2.0 gti.
Problem w tym czy zyskując trochę mocy kosztem środowiska, przez przypadek nie
ulegnie uszkodzeniu sonda lambda (oczywiści podczas jazdy). Dodam że sonda
znajduje się zaraz za kolektorem, a do katalizatora pozostaje jeszcze z 50 cm.
Jak by ktoś miał jakieś ciekawe wiadomości to proszę o odpowiedź.
Pozdrowienia
Sun
Obserwuj wątek
    • Gość: ARAFAT Re: Sonda lambda a katalizator IP: *.vx.pl / 10.10.10.* 21.02.02, 18:15
      Wyjmij wtyczke od sondy lambda i ta nie będzie przekazywała informacji do
      wtrysku. Wiem z doswiadczenia że samo wyjęcie wtyczki daje juz lepszego kopa
      jednak przy nieusunietym katalizatorze ulegnie on uszkodzeniu. Zresztą jeśli
      katalizator ma wiecej niż 100 tys km tzn. że juz nie spełnia swojej roli. Gdzie
      w nissanie jest ta wtyczka naprawdę nie wiem
    • Gość: Marek Re: Sonda lambda a katalizator IP: 172.18.118.* 21.02.02, 18:19
      Lepszym rozwiazaniem jest zakup tzw. symulatora sondy Lambda - udaje on ze
      wszystko jest ze spalinami w porzadku i komputer nie boi sie wlac wiecej
      benzyny do silnika.
      • Gość: SUN Re: Sonda lambda a katalizator IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 22.02.02, 11:37
        Dzięki za odpowiedź,
        co do wyłączenia wtyczki to się nie zgadam bo samochód się dławi w zakresie
        obrotów od 2-3 tyś, wiem coś o tym bo miałem popsutą sondę.
        W sprawie tego symulatora to gdzie go można kupić i mniej więcej ile kosztuje.
        dzięki
        • Gość: Marek Re: Sonda lambda a katalizator IP: 172.18.118.* 22.02.02, 14:11
          Do mojego sa takie zabawki na:
          www.grandprixstore.com/
          "Exhaust", nazywa sie to O2 simulator i zaprojektowane jest specjalnie do
          oszukiwania komputera po wymontowaniu katalizatora. Nie mam pojecia czy jest to
          element universalny.
          • Gość: Rycho. Re: Sonda lambda a katalizator IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 22.02.02, 16:55
            Sun,Odłączenie sondy,a uszkodzona sonda to nie to samo.Przy niektórych
            uszkodzeniach sondy faktycznie w zakresie średnich obrotów silnik się
            przydławia lecz jeżeli odłączyć ją całkowicie to praktycznie ciężko się
            zorientować czy jest czy nie.
            • Gość: SUN Re: Sonda lambda a katalizator IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 25.02.02, 09:44
              No niestety, uszkodzenie sondy lambda, przynajmniej w moim przypadku,
              ograniczyło sie także do chwilowego jej wymontowania, czyli jazdy bez tego
              urządzenia. Z tego co słyszałem to sonde da się wyjąć, ale npp w CC lub SC,
              niestety mój nissan kiepsko jęździ bez takowej.
              dzięki
              • Gość: fumfel Re: Sonda lambda a katalizator IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 25.02.02, 10:11
                W Twoim modelu są specyficzne kanały wentylujące engine bay oraz kabinę, te
                kanały mają czasem duży wpływ na pracę silnika - Skoro dusi się na niskich
                obrotach to znaczy, że za dużo popiardujesz w fotel i zawirowania tych gazuf
                dostaja sie do intejka tymi kanałami co dramatycznie zmienia skład mieszanki i
                robi się za bogato czego nie daje rady spalić endżin i sie dławi - wniosek nie
                popiarduj tyle w fotel a wszystko bedzie gites;)))
                No dobra dość tych żartuf, O2 symulator ma nasz wspólny znajomy w Suprze więc
                go zapytam i dam ci znaka na gg ;)

                Pozdrawiam,

                Fumfel
              • Gość: Rycho Re: Sonda lambda a katalizator IP: *.astercity.net / 10.133.128.* 25.02.02, 10:29
                Jeżeli sonda została wymontowana to możesz sam stwierdzić czy odczuwasz jakieś
                różnice w zachowaniu się silnika.Być może skład spalin nie będzie spełniał
                norm.Innych ubocznych objawów raczej nie będzie.Przyjmuję za pewnik,że otwór po
                sondzie został zaślepiony.
                • Gość: SUN Re: Sonda lambda a katalizator IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 25.02.02, 12:44
                  Sonda została wymontowana, a po pewnej przeróbce gniazda, została z powrotem
                  zamontowana nowa, wszystko z nią jest ok. Natomiast nie mam już katalizatora,
                  bo go wyrzuciłem i teraz chodzi o to czy sonda nie ulegnie uszkodzeniu....
                  ale wielkie dzięki!!!!

                  Do FUMFLA.
                  Fumfel popierdywania są wynikiem obecności takich padak co się na fioletowo na
                  drodze mieniom.
                  Normalnym odróhem pawłowa jest wypuszczenie gaza w momencie bliskiego kontaktu
                  z chondom cevką.
                  Gorsze działanie sondy może być wynikiem podjazdu penego funfla, co w ma
                  pozatykane fszystkie kanały dolotowe s pupy do mózgu i na odwrut. oczywiście
                  jeśli idzie o jego właściciela.
                  Oczywiście ceVki nie mają problemu s katalisatorem, gdyż jako samochody
                  wybitnie sportowe, osiągają one moc 114 km fabrycznie (1.5 VTI), co dla ich
                  posiadacza jest już o 113 za dużo ponieważ ich włąściciel jest w stanie
                  opanować tylko jednego konia naraz i to nie zawsze.
                  Narta
                  • Gość: FUNFEL Re: Sonda lambda a katalizator IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 25.02.02, 12:46
                    SUN, masz w mazaka!!!!!!
                    • Gość: Fumfel Re: Sonda lambda a katalizator IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 25.02.02, 12:47
                      Ty też Funfel, koniec żartów
                  • Gość: Rycho. Re: Sonda lambda a katalizator IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 25.02.02, 14:02
                    Sonda nie ulegnie uszkodzeniu gdyż znajduje się przed katalizatorem.Wadliwa
                    sonda może spowodować uszkodzenie katalizatora lecz odwrotna sytuacja jest
                    niemożliwa.
                    Swoją drogą zaobserwuj czy usunięcie katalizatora poprawiło osiągi?Ja osobiście
                    eksperymentowałem z jazdą bez katalizatora i oprócz wyrażnie głośniejszej pracy
                    silnika nic pozytywnego nie zauważyłem.Oczywiście w miejsce katalizatora
                    wstawiałem dodatkowy tłumik.Ogólnie doszedłem do wniosku,że domowymi sposobami
                    jest bardzo trudno wyrażnie poprawić osiągi i dałem sobie spokój.
                    • Gość: SUN Re: Sonda lambda a katalizator IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 25.02.02, 14:53
                      Obecnie zamontowałem zwykłą rurę, ale nie stwierdziłem znacznego podniesienia
                      się hałasu. Za to silnik jest bardziej elastyczny, przynajmniej tak mówią ci co
                      prowadzili samochód. Dzięki za odp.
                      • Gość: Rycho Re: Sonda lambda a katalizator IP: *.astercity.net / 10.133.128.* 25.02.02, 21:53
                        Dobrze by było jakbyś miał możliwość obiektywnego porównania osiągów zarówno
                        przed jak i po przeróbce.Na początku człowiek tak jest zasugerowany
                        wprowadzonymi zmianami,że wydaje mu się że jest lepiej,po jakimś czasie
                        dochodzi się jednak do wniosku,że sam już nie wie.W moim przypadku po pewnym
                        czasie zawsze dochodziłem do wniosku,że najlepiej jest tak jak zrobiła
                        fabryka.Pozdr.
                    • Gość: Marek Re: Sonda lambda a katalizator IP: 172.18.118.* 25.02.02, 15:14
                      W moim samochodzie sa dwie sondy:
                      - jedna jeszcze pod maska wtyknieta w wydech
                      - jedna pod samochodem za katalizatorem. Swoja droga "inzynierowie" z GM wpadli
                      na genialny pomysl zamontowania jej pionowo. Zeby sie zmiescila musieli zrobic
                      U na rurze. A to U zabiera dobre 5 koni mocy...
                      • Gość: Michal Re: Sonda lambda a katalizator/ do ARAFATA IP: *.telia.com 25.02.02, 21:16
                        Czesc!
                        Testuje bardzo duzo uzywanych aut,musze Ci powiedziec ze kat rownie dobrze
                        fukcjonuje przy 100kkm jak przy 200kkm i 300kkm elspoatacja i jakosc paliwa ma
                        wplyw na zycie kata.Najwiekszym zabojca kata jest brak temperatury w nim jak i
                        niesprawny motor.Analizatora spalim nieda sie oszukac.Mozna w pewnych ramkach
                        sie przesuwac w dol lub w gore ale zawsze urzadzenie wykryje,czy kat jest dobry
                        czy dolano do paliwa inne srodkiu ktore powoduje bardzo czyste spalanie i
                        praktycznie analize spalin do zatwierdzenia.
                        Pzdr.Michal
    • Gość: kkk Re: Sonda lambda a katalizator IP: *.astercity.net / 10.133.128.* 25.02.02, 22:21
      www.gazeta.pl/alfa/home.jsp?dzial=0511&forum=AUTO-
      MOTO&wid=1191554&aid=1191554&rep=1
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka