Dodaj do ulubionych

Przepis kontra fizyka

26.08.14, 11:49
Rowerzystom nie wolno przejeżdżać przez przejścia dla pieszych, bo mogą JAKOBY stanowić zaskoczenie dla kierowców. Wolno im jednak przejeżdżać przez identyczny kawałek jezdni jeżeli stanowi ona przejazd dla rowerów.

Różnica w zaskakiwalności wynika tylko i wyłącznie z przepisów. No bo gdyby dopuścić przejazd rowerzystów przez przejście, to kierowcy nie mogliby się czuć zaskoczeni tak, jak nie mogą być na przejazdach dla rowerów.

A może przepis zmienia percepcję kierowców?
Obserwuj wątek
    • edek40 Re: Przepis kontra fizyka 26.08.14, 11:54
      > Różnica w zaskakiwalności wynika tylko i wyłącznie z przepisów.

      Alez to nieprawda.

      Zaskakiwalnosc zostala wyeliminowana przez dodanie malusienkiego symbolu rowerzysty obok symbolu pieszego.

      Dzieki temu bezpieczny jest np. skret w prawo za ekrany. Gdy zrobimy to zgodnie z zaleceniami, czyli nieomal zatrzymamy sie na pasie do ruchu (tu z ograniczeniem do 80 km/h po lekim luku), dostrzezemy znak wbity w ziemie tak, ze widac go po poteznym zadarciu glowy do gory.

      Na szczescie rowerzysci, jak na razie, widza co zmalowal im idiota od sciezek i ekranow i nie wjezdzaja rozpedzeni.
      • bimota Re: Przepis kontra fizyka 26.08.14, 12:01
        ALBO KORZYSTAJA Z JEZDNI NARAZAJAC SIE NA TRABIENIE I SPYCHANIE Z DROGI, BO KIEROWCY WIDZA TYLKO CZUBEK NOSA...
        • edek40 Re: Przepis kontra fizyka 26.08.14, 12:03
          > ALBO KORZYSTAJA Z JEZDNI NARAZAJAC SIE NA TRABIENIE I SPYCHANIE Z DROGI, BO KIE
          > ROWCY WIDZA TYLKO CZUBEK NOSA...

          Gdy sciezka jest poza jezdnia nie widza w ogole rowerzystow. Nie traktuja ich wiec jak normalnych uzytkownikow, czemu z reszta przyczyniaja sie frymusne przepisy, o czym m.in. pisze emes.
          • bimota Re: Przepis kontra fizyka 26.08.14, 12:07
            ALE JA TEGO NIE NEGOWALEM...
    • tbernard Re: Przepis kontra fizyka 26.08.14, 13:18
      > Rowerzystom nie wolno przejeżdżać przez przejścia dla pieszych, bo mogą JAKOBY
      > stanowić zaskoczenie dla kierowców.

      Jest to głupi przepis i jeszcze głupsze tłumaczenie. Wystarczy tylko obowiązek ustąpienia i nieutrudniania innym uczestnikom ruchu. W sumie sprawa oczywista, wjazd pojazdem (w tym rowerem) na jezdnię, to włączanie się do ruchu, za wyjątkiem wjazdu rowerem na przejazd. Jak na pasach ale nie na przejeździe ucierpi rowerzysta, to on jest winny nieustąpienia i to powinno wystarczyć. Mandatowanie za samo wjechanie gdy nie utrudniło się nikomu, to zbędny bolszewizm.

      > Różnica w zaskakiwalności wynika tylko i wyłącznie z przepisów. No bo gdyby dop
      > uścić przejazd rowerzystów przez przejście, to kierowcy nie mogliby się czuć za
      > skoczeni tak, jak nie mogą być na przejazdach dla rowerów.

      A dlaczego dopuszczenie przejazdu rowerzystom na samym przejściu bez przejazdu miało by powodować, że kierowcy mieli by na nich jakoś szczególniej uważać, skoro rowerzyści muszą ustąpić? Kierowca ma tylko mieć świadomość, czy zbliża się do przejścia, czy przejścia z przejazdem i do tego się odpowiednio dostosować. Jeśli ma z tym problem, to może wcześniej zmniejszyć prędkość a nie udawać świetnego kozaka, który błyskawicznie wszystko ogarnia. Problem z naszymi kierOWCAMI to, że zbyt dużo chce pokazać, jacy są świetni, a już na pewno nie gorsi. A tak na prawdę są zwyczajnymi ludźmi.
      • divak2 Re: Przepis kontra fizyka 28.08.14, 12:37
        W Holandii sprawę rozwiązano dwojako - często przed przecięciem drogi przez ścieżkę rowerową są na ścieżce malowane trójkąty podporządkowania, wzmocnione niekiedy przeznaczonym dla rowerzystów holenderskim A7, w innych miejscach przy skrzyżowaniu drogi ze ścieżką samochody mają "ustąp pierwszeństwa" albo STOP. W zależności od potrzeb. Ba, jeżdżąc tam rowerem i samochodem zauważyłem, że nie ma tam zwyczaju ślepego korzystania z pierwszeństwa. Na zasadzie - tam jadą samochody/tu przejeżdżają rowery - trzeba uważać. Nawet hipsterzy ze słuchawkami w uszach i wyglądający na imigrantów w pierwszym pokoleniu poruszający się na rowerach wyglądających na wyciągnięte ze śmietnika, każdy się rozgląda.

        IMHO dawanie rowerzystom z automatu pierwszeństwa na wszystkich przejazdach niezależnie od ich specyfiki, nie jest rozsądne. Z drugiej strony nie mam nic przeciwko przejeżdżaniu po pasach, pod warunkiem że rowerzysta zwolni do prędkości pieszego, wykona STOP, czy jakkolwiek upewni się, ze nie wjedzie nikomu w paradę.
    • samspade Zaskakiwaniu? 26.08.14, 13:25
      Bez jaj. Przepis nie zmienia percepcji kierowców. Duża część z nich ma w dupie rowerzystów. Nie zwraca na nich uwagi.
      • edek40 Re: Zaskakiwaniu? 26.08.14, 13:31
        > Bez jaj. Przepis nie zmienia percepcji kierowców. Duża część z nich ma w dupie
        > rowerzystów. Nie zwraca na nich uwagi.

        Zupelnie jak na budke z kebabem, umieszczona podobnie jak sciezki rowerowe poza jezdnia.
        • tbernard Re: Zaskakiwaniu? 26.08.14, 13:36
          > Zupelnie jak na budke z kebabem, umieszczona podobnie jak sciezki rowerowe poza
          > jezdnia.

          Budki z kebabem raczej nie mają w zwyczaju pojawiać się na przecięciu trasy kierowcy.
          • edek40 Re: Zaskakiwaniu? 26.08.14, 13:39
            > Budki z kebabem raczej nie mają w zwyczaju pojawiać się na przecięciu trasy kie
            > rowcy.

            Jesli sa na kolkach?
        • samspade Re: Zaskakiwaniu? 26.08.14, 13:49
          Ścieżka rowerowa nie może być na jezdni. Wtedy nie była by ścieżką ale pasem dla rowerów.
          Ale nie o to chodzi. Kierowcy często ignorują obecność rowerzystów. Tak po prostu nie zwracają na nich uwagi.
          • edek40 Re: Zaskakiwaniu? 26.08.14, 13:59
            > Ścieżka rowerowa nie może być na jezdni. Wtedy nie była by ścieżką ale pasem dl
            > a rowerów.

            Znowu formalnie?

            > Ale nie o to chodzi. Kierowcy często ignorują obecność rowerzystów. Tak po pros
            > tu nie zwracają na nich uwagi.

            Alez oczywiscie. Widuja ich tylko w miejscach, w ktorych dochodzi do konfliktow!
            • samspade Re: Zaskakiwaniu? 26.08.14, 14:07
              edek40 napisał:

              > Alez oczywiscie. Widuja ich tylko w miejscach, w ktorych dochodzi do konfliktow

              Nie pisywałem o widywaniu, ale ignorowaniu.
              • edek40 Re: Zaskakiwaniu? 26.08.14, 14:21
                > Nie pisywałem o widywaniu, ale ignorowaniu.

                Wiem.
      • klemens1 Re: Zaskakiwaniu? 26.08.14, 14:41
        samspade napisał:

        > Bez jaj. Przepis nie zmienia percepcji kierowców. Duża część z nich ma w dupie
        > rowerzystów. Nie zwraca na nich uwagi.

        Bzdury wypisujesz - i stwierdzam to jako rowerzysta.
        • samspade Re: Zaskakiwaniu? 27.08.14, 08:44
          Gdybyś na rowerze jeździł a nie tylko na niego patrzył wiedział byś że nie są to bzdury.
          Wiedział byś ze ogólnie kierowcy zachowują się dobrze, że jest zdecydowana poprawa. Niemniej jest grono osób, które ignoruje rowerzystów.
          Choć z drugiej strony jest też część kierowców, która bardzo zwraca uwagę na rowerzystów. Ostatnio taka menda "nauczyciel" po wyprzedzeniu mnie zjechał tak blisko do prawej krawędzi jezdni że nie miałem jak przejechać. On mnie widział i nie zignorował.
          • bimota Re: Zaskakiwaniu? 27.08.14, 09:37
            TRZEBA MIEC METALOWE PEDALY I PRZYPADKIEM ZAHACZYC MU O BLOTNIK...
          • klemens1 Re: Zaskakiwaniu? 27.08.14, 12:07
            samspade napisał:

            > Gdybyś na rowerze jeździł a nie tylko na niego patrzył wiedział byś że nie są t
            > o bzdury.

            To SĄ bzdury. Na rowerze jeżdżę zarówno po lesie, ddr jak i po ulicy. W ciągu kilku lat zdarzyło się parę sytuacji, gdzie kierowca przegiął, ale zdarzyło się tysiąc razy więcej, gdzie zachował się normalnie. Więc powstrzymaj swoją panikę.

            > Ostatnio taka menda "nauczyciel" po wyprzedzeniu mnie zjechał tak bl
            > isko do prawej krawędzi jezdni że nie miałem jak przejechać. On mnie widział i
            > nie zignorował.

            Może wcześniej jechałeś tak, że ciebie nie mógł wyprzedzić?

            Wczoraj menda na rowerze jechała 3-pasmówką ignorując czerwone światło, mimo że obok jest ddr - pusta i asfaltowa. Dało się go wyprzedzić, jednak z zostawieniem 1m odstępu był problem. Jego wybór.
            • samspade Re: Zaskakiwaniu? 27.08.14, 13:58
              klemens1 napisał:

              > W ciągu kilku lat zdarzyło się parę sytuacji, gdzie kierowca przegiął, ale zdarzyło się
              > tysiąc razy więcej, gdzie zachował się normalnie.

              Zależy co rozumiesz pod pojęciem przegiął. W ciągu kilku miesięcy tegorocznego sezonu wielokrotnie zdarzyło mi się że kierowca nie ustąpił mi pierwszeństwa na przejeździe. Piszę tylko o przypadkach kiedy ja jechałem ddr wzdłuż drogi z pierwszeństwem i z 2 razy nieustąpienie na jezdni w centrum. Wszędzie była dobra widocznoć.

              >Więc powstrzymaj swoją panikę

              Panikę? Szkoda że nie przeczytałeś tego co napisałem: Wiedział byś ze ogólnie kierowcy zachowują się dobrze, że jest zdecydowana poprawa. Niemniej jest grono osób, które ignoruje rowerzystów.

              > > Ostatnio taka menda "nauczyciel" po wyprzedzeniu mnie zjechał tak bl
              > > isko do prawej krawędzi jezdni że nie miałem jak przejechać. On mnie widz
              > iał i
              > > nie zignorował.
              >
              > Może wcześniej jechałeś tak, że ciebie nie mógł wyprzedzić?

              A jak miałem jechać? Miałem się teleportować?
              To zwykła menda była jakich coraz mniej na ulicach ale się zdarzają.
              • klemens1 Re: Zaskakiwaniu? 27.08.14, 16:35
                samspade napisał:

                > > W ciągu kilku lat zdarzyło się parę sytuacji, gdzie kierowca przegiął, ale zdarzyło się
                > > tysiąc razy więcej, gdzie zachował się normalnie.
                >
                > Zależy co rozumiesz pod pojęciem przegiął. W ciągu kilku miesięcy tegorocznego
                > sezonu wielokrotnie zdarzyło mi się że kierowca nie ustąpił mi pierwszeństwa na
                > przejeździe.

                Też nieustąpienie pierwszeństwa, ale dodatkowo miałem zielone. Zdarza się to zwłaszcza poza sezonem rowerowym.
                Jak nie ma świateł, to paradoksalnie ustępują.

                > > Może wcześniej jechałeś tak, że ciebie nie mógł wyprzedzić?
                >
                > A jak miałem jechać? Miałem się teleportować?
                > To zwykła menda była jakich coraz mniej na ulicach ale się zdarzają.

                Dlaczego menda? Ty mu uniemożliwiłeś wyprzedzanie, więc nie dopuścił żebyś robił to ponownie.
                A to, czy miałeś się teleportować, nie jest tu w ogóle kwestią.
                • samspade Re: Zaskakiwaniu? 27.08.14, 22:17
                  Powiedz mi w jaki sposob uniemozliwilem mu wyprzedzenie mnie.
                  • klemens1 Re: Zaskakiwaniu? 28.08.14, 14:06
                    samspade napisał:

                    > Powiedz mi w jaki sposob uniemozliwilem mu wyprzedzenie mnie.

                    Na moje przypuszczenie, że tak jechałeś, odpowiedziałeś A jak miałem jechać? Miałem się teleportować?
                    Z tego wniosek, że mu to wyprzedzenie uniemożliwiałeś. Ale nie wiem, jak - to ty powinieneś wiedzieć.
                    • samspade Re: Zaskakiwaniu? 28.08.14, 14:43
                      twoje przypuszczenia i wnioski są do du.py. Ani nie uniemożliwiałem mu czegokolwiek ani niczego mu nie utrudniałem. Jechałem normalnie blisko krawędzi jezdni(jak tylko się da). Czemu nie posądzasz o to samo kierowców jadących z naprzeciwka? Tak samo mu to "utrudniali" czy "uniemożliwiali".
                      • bimota Re: Zaskakiwaniu? 28.08.14, 14:54
                        UMOZLIWIALES, BO GDYBY CIE NIE BYLO, TO NIE MOGL BY CIE WYPRZEDZIC :p
                      • klemens1 Re: Zaskakiwaniu? 28.08.14, 15:51
                        samspade napisał:

                        > twoje przypuszczenia i wnioski są do du.py.

                        Wysnułem je na podstawie twoich relacji z miejsca zdarzenia.

                        > Ani nie uniemożliwiałem mu czegokol
                        > wiek ani niczego mu nie utrudniałem. Jechałem normalnie blisko krawędzi jezdni(
                        > jak tylko się da)

                        Więc on też jechał blisko krawędzi jezdni jak tylko się da - ani ci niczego nie utrudniał, ani nie uniemożliwiał.

                        > Czemu nie posądzasz o to samo kierowców jadących z naprzeciwka?

                        Bo ich nie wyprzedzał?
                        • samspade Re: Zaskakiwaniu? 28.08.14, 16:27
                          klemens1 napisał:

                          > samspade napisał:
                          >
                          > > twoje przypuszczenia i wnioski są do du.py.
                          >
                          > Wysnułem je na podstawie twoich relacji z miejsca zdarzenia.

                          Wysnuwanie też jest do du.py. Ale to chyba oczywiste.

                          > Więc on też jechał blisko krawędzi jezdni jak tylko się da - ani ci niczego nie
                          > utrudniał, ani nie uniemożliwiał.

                          Oczywiście że uniemożliwiał. Przejazd obok samochodów w korku zatorze.

                          > > Czemu nie posądzasz o to samo kierowców jadących z naprzeciwka?
                          >
                          > Bo ich nie wyprzedzał?

                          Ja mu nie przeszkadzałem. Zresztą nie widziałem żebym był dla niego jakąś istotną przeszkodą. Nie wiem czy musiał zwolnić przed wyprzedzeniem nie ale na pewno nie jechał za mną( za moim kołem z moją prędkością) wyczekując aż będzie miejsce z naprzeciwka.
                          A że musiał zmienić pas? To już nie moja wina.
                          • klemens1 Re: Zaskakiwaniu? 28.08.14, 16:41
                            samspade napisał:

                            > klemens1 napisał:
                            >
                            > > samspade napisał:
                            > >
                            > > > twoje przypuszczenia i wnioski są do du.py.
                            > >
                            > > Wysnułem je na podstawie twoich relacji z miejsca zdarzenia.
                            >
                            > Wysnuwanie też jest do du.py. Ale to chyba oczywiste.

                            Jeżeli na pytanie, czy utrudniałeś mu wyprzedzanie odpowiadasz "a co? miałem się teleportować?", to chyba logiczne jest, że stwierdziłeś że mu utrudniałeś. Czy nie jest logiczne?

                            > > Więc on też jechał blisko krawędzi jezdni jak tylko się da - ani ci niczego nie
                            > > utrudniał, ani nie uniemożliwiał.
                            >
                            > Oczywiście że uniemożliwiał. Przejazd obok samochodów w korku zatorze.

                            To była ironia. Facet zawsze może się tłumaczyć że jechał blisko krawędzi, bo tak nakazują przepisy.

                            > Ja mu nie przeszkadzałem. Zresztą nie widziałem żebym był dla niego jakąś istot
                            > ną przeszkodą. Nie wiem czy musiał zwolnić przed wyprzedzeniem nie ale na pewno
                            > nie jechał za mną( za moim kołem z moją prędkością) wyczekując aż będzie miejs
                            > ce z naprzeciwka.
                            > A że musiał zmienić pas? To już nie moja wina.

                            Jakiś przewrażliwiony jesteś. Ostatnio też nie mogłem przejechać obok samochodów z prawej (ale też jakoś szczególnie się nie pchałem) i jeden z nich specjalnie zjechał bardziej w lewo żebym się przecisnął. Też mogłem go posądzić początkowo o to, że specjalnie mi drogę zablokował.

                            • samspade Re: Zaskakiwaniu? 28.08.14, 17:39
                              klemens1 napisał:

                              > Jeżeli na pytanie, czy utrudniałeś mu wyprzedzanie odpowiadasz "a co? miałem si
                              > ę teleportować?", to chyba logiczne jest, że stwierdziłeś że mu utrudniałeś. Cz
                              > y nie jest logiczne?

                              Nie na pytanie o utrudnianie a o uniemozliwianie. I jezeli tak odpowiedzialem to oczywista rzecza jest odpowiedz. Jechalem jak nalezy.

                              > Jakiś przewrażliwiony jesteś.

                              Byc moze. Moze chcial jechac po studzienlach i nierownosciach. I ta chec go naszla kiedy sie zblizylem.
              • dogberry Re: Zaskakiwaniu? 27.08.14, 21:30
                samspade napisał:


                > > Może wcześniej jechałeś tak, że ciebie nie mógł wyprzedzić?
                >
                > A jak miałem jechać? Miałem się teleportować?
                > To zwykła menda była jakich coraz mniej na ulicach ale się zdarzają.

                Samspade jedzie tak że nie można go wyprzedzić - normalna rzecz,
                kierowca auta jedzie tak że Samspade nie może go wyprzedzić - to menda.
                • samspade Re: Zaskakiwaniu? 27.08.14, 22:16
                  Ja jechalem normalnie. Zgodnie z przepisami. Nikt nie mial problemow zeby mnie wyprzedzic. Nawet ta menda.
                  • klemens1 Re: Zaskakiwaniu? 28.08.14, 14:07
                    samspade napisał:

                    > Ja jechalem normalnie. Zgodnie z przepisami. Nikt nie mial problemow zeby mnie
                    > wyprzedzic. Nawet ta menda.

                    A on jechał niezgodnie z przepisami?
                    • samspade Re: Zaskakiwaniu? 28.08.14, 14:43
                      Nic takiego nie twierdzę.
                      • klemens1 Re: Zaskakiwaniu? 28.08.14, 15:52
                        To dlaczego nazywasz go mendą?
                        • samspade Re: Zaskakiwaniu? 28.08.14, 16:22
                          Ponieważ po wyprzedzeniu mnie zjechał tak blisko krawężnika że nie miałem miejsca przejechać koło samochodów w zatorze/korku. Ponieważ zrobił to kiedy się zbliżyłem do samochodów stojących/toczących się. Ponieważ widziałem wcześniej że nie jechał po studzienkach i nierównościach asfaltu.
                          Właśnie dlatego. Ponieważ zachował się złośliwie.
                          • klemens1 Re: Zaskakiwaniu? 28.08.14, 16:43
                            A co było później? Nadal blokował?
                            Może tak mu się "stanęło" po wyprzedzeniu ciebie po prostu?
                            • samspade Re: Zaskakiwaniu? 28.08.14, 17:42
                              Tak mu sie zjechalo na moj widok, i tak mu sie turlalo. Widac lubi studzienki.
                              • klemens1 Re: Zaskakiwaniu? 29.08.14, 12:02
                                samspade napisał:

                                > Tak mu sie zjechalo na moj widok, i tak mu sie turlalo. Widac lubi studzienki.

                                Skoro to aż tak oczywiste było, to nie będę się upierał. Ty tam byłeś - ja nie.
            • bimota Re: Zaskakiwaniu? 27.08.14, 22:11
              > Wczoraj menda na rowerze jechała 3-pasmówką ignorując czerwone światło, mimo że
              > obok jest ddr - pusta i asfaltowa. Dało się go wyprzedzić, jednak z zostawieni
              > em 1m odstępu był problem

              NO TAK... JEDEN Z TYCH MISTRZOW KIEROWNICY, KTORY MA PROBLEM Z WYPRZEDZENIEM ROWERZYSTY NA 3-PASMOWCE... PEWNIE PRZEZ TO ZIGNOWROWANIE CZERWONEGO... ;)
              • klemens1 Re: Zaskakiwaniu? 29.08.14, 21:14
                Na pasie obok coś jechało cały czas. Trudno się domyśleć?
    • ocala Re: Przepis kontra fizyka 27.08.14, 21:44
      emes-nju napisał:

      > Rowerzystom nie wolno przejeżdżać przez przejścia dla pieszych, bo mogą JAKOBY
      > stanowić zaskoczenie dla kierowców. Wolno im jednak przejeżdżać przez identyczn
      > y kawałek jezdni jeżeli stanowi ona przejazd dla rowerów.
      >
      > Różnica w zaskakiwalności wynika tylko i wyłącznie z przepisów.

      No to akurat jest dla mnie jasne jak słońce: zbliżam się do przejścia dla pieszych i szukam na nim pieszego a nie nie rowerzysty. Zbliżam się do przejazdu dla rowerów i oczekuję wręcz pojawienia się pojazdu jadącego z prędkością nawet 50km/h. Gdy mijam znak A26 to schylam głowę.
      • klemens1 Re: Przepis kontra fizyka 28.08.14, 14:08
        ocala napisał(a):

        > No to akurat jest dla mnie jasne jak słońce: zbliżam się do przejścia dla piesz
        > ych i szukam na nim pieszego a nie nie rowerzysty. Zbliżam się do przejazdu dla
        > rowerów i oczekuję wręcz pojawienia się pojazdu jadącego z prędkością nawet 50
        > km/h. Gdy mijam znak A26 to schylam głowę.

        A jakby zmienili przepis, to na przejściu dla pieszych szukałbyś też rowerzysty.
        Czyli argument "niespodziewania się" rowerzysty na przejściu upada.
        Pomijam fakt takiego przepisu, który rowerzyście na przejściu nakazuje ustępowania wszystkim (w tym samochodom).
        • ocala Re: Przepis kontra fizyka 28.08.14, 14:47
          Gdyby przepisy mowily, ze przejscie sluzy pieszym i rowerzystom to musialbym się spodziewac zarowno jednych jak i drugich. Chyba logiczne, nie?
          • klemens1 Re: Przepis kontra fizyka 28.08.14, 15:51
            ocala napisał(a):

            > Gdyby przepisy mowily, ze przejscie sluzy pieszym i rowerzystom to musialbym si
            > ę spodziewac zarowno jednych jak i drugich. Chyba logiczne, nie?

            I właśnie tę logikę przedstawił autor wątku w pierwszym poście.
            • ocala Re: Przepis kontra fizyka 28.08.14, 16:16
              klemens1 napisał:


              > I właśnie tę logikę przedstawił autor wątku w pierwszym poście.

              I dlatego właśnie pod tym stwierdzeniem autora napisałem, że jest to dla mnie jasne. Na tyle jasne, że nie wymaga komentarza.
              • klemens1 Re: Przepis kontra fizyka 28.08.14, 16:45
                ocala napisał(a):

                > klemens1 napisał:
                >
                >
                > > I właśnie tę logikę przedstawił autor wątku w pierwszym poście.
                >
                > I dlatego właśnie pod tym stwierdzeniem autora napisałem, że jest to dla mnie j
                > asne. Na tyle jasne, że nie wymaga komentarza.

                No to fajnie że wszyscy się z tym zgadzają.

        • ocala Re: Przepis kontra fizyka 28.08.14, 16:19
          klemens1 napisał:



          > A jakby zmienili przepis, to na przejściu dla pieszych szukałbyś też rowerzysty
          > .
          > Czyli argument "niespodziewania się" rowerzysty na przejściu upada.

          ...natomiast ty piszesz, że "nie spodziewałem się" rowerzysty na przejściu upada. Wcale nie upada. Dziś się nie spodziewam rowerzysty bo mu tam zwyczajnie nie wolno być, a jutro, po zmianie przepisów, będę się spodziewał tego roweru bo on tam będzie mógł jechać.
          • samspade A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 28.08.14, 16:30
            A na pewno nie jest dla mnie specjalnym zaskoczeniem.Mimo że teoretycznie nie wolno jeździć po przejściu. Często są oni poniekąd zmuszani. Każdy kto jeździ rowerem wie o co chodzi.
            Część boi się i unika jezdni.
            • klemens1 Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 28.08.14, 16:49
              samspade napisał:

              > A na pewno nie jest dla mnie specjalnym zaskoczeniem.Mimo że teoretycznie nie w
              > olno jeździć po przejściu. Często są oni poniekąd zmuszani. Każdy kto jeździ ro
              > werem wie o co chodzi.
              > Część boi się i unika jezdni.

              Albo po prostu ddr się kończy i zaczyna za przejściem. Albo wyjeżdża się z drogi osiedlowej skrótem przez chodnik.
              Przejeżdżanie przez przejście powinno być dozwolone - pod warunkiem ustąpienia przez rowerzystę wszystkim pozostałym uczestnikom ruchu. Jeżeli jadę po przejściu - to do tego się stosuję. Jakie zagrożenie mogę spowodować? Żadne.
              • ocala Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 28.08.14, 16:59
                klemens1 napisał:

                > samspade napisał:
                >
                > > A na pewno nie jest dla mnie specjalnym zaskoczeniem.Mimo że teoretycznie
                > nie w
                > > olno jeździć po przejściu. Często są oni poniekąd zmuszani. Każdy kto jeź
                > dzi ro
                > > werem wie o co chodzi.
                > > Część boi się i unika jezdni.
                >
                > Albo po prostu ddr się kończy i zaczyna za przejściem. Albo wyjeżdża się z drog
                > i osiedlowej skrótem przez chodnik.

                Wtedy tyłek z siodełka, na nóżki i piechotką na drugi brzeg. Przejście dla pieszych jest przejściem dla pieszych i pojazdom wolno się po nim poruszać ( za wyjątkiem inwalidy na wózku) w poprzek.
                • klemens1 Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 28.08.14, 17:15
                  ocala napisał(a):

                  > Wtedy tyłek z siodełka, na nóżki i piechotką na drugi brzeg. Przejście dla pies
                  > zych jest przejściem dla pieszych i pojazdom wolno się po nim poruszać ( za wyj
                  > ątkiem inwalidy na wózku) w poprzek.

                  Wiem że nie wolno. Pytam, co to komu przeszkadza?
                  • ocala Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 28.08.14, 17:18
                    klemens1 napisał:

                    > ocala napisał(a):
                    >
                    > > Wtedy tyłek z siodełka, na nóżki i piechotką na drugi brzeg. Przejście dl
                    > a pies
                    > > zych jest przejściem dla pieszych i pojazdom wolno się po nim poruszać (
                    > za wyj
                    > > ątkiem inwalidy na wózku) w poprzek.
                    >
                    > Wiem że nie wolno. Pytam, co to komu przeszkadza?

                    Mi przeszkadza bo idę z dzieckiem za rękę i niezbadane są zachowania dziecka, a ma do tego prawo, a szans z rowerem nie ma.
                    • bimota Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 28.08.14, 20:07
                      > Mi przeszkadza bo idę z dzieckiem za rękę i niezbadane są zachowania dziecka, a
                      > ma do tego prawo, a szans z rowerem nie ma.

                      ZADARZALO MI SIE POTRACIC DZIECIAKA I JAKOS NIC MU SIE NIGDY NIE STALO..
                      • ocala Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 28.08.14, 20:59
                        bimota napisał:

                        > > Mi przeszkadza bo idę z dzieckiem za rękę i niezbadane są zachowania dzie
                        > cka, a
                        > > ma do tego prawo, a szans z rowerem nie ma.
                        >
                        > ZADARZALO MI SIE POTRACIC DZIECIAKA I JAKOS NIC MU SIE NIGDY NIE STALO..

                        I co to zmienia? Masz dzieci?
                        • bimota Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 28.08.14, 22:55
                          NIC NIE ZMIENIA. POKAZUJE TYLKO, ZE BAJKI OPOWIADASZ.

                          A CO TO ZNOW MA DO RZECZY.. ?
                          • ocala Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 28.08.14, 23:46
                            bimota napisał:

                            > NIC NIE ZMIENIA. POKAZUJE TYLKO, ZE BAJKI OPOWIADASZ.

                            To nie pisz rzeczy które nic nie zmieniają.

                            > A CO TO ZNOW MA DO RZECZY.. ?

                            Ma wiele bo gdybyś miał to byś wiedział, że dziecko w kontakcie z o wiele szybszym i większym rowerem nie ma szans na wyjscie cało z tego zdarzenia.
                            • bimota Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 29.08.14, 10:27
                              > To nie pisz rzeczy które nic nie zmieniają.

                              BO ?

                              > Ma wiele bo gdybyś miał to byś wiedział, że dziecko w kontakcie z o wiele szybs
                              > zym i większym rowerem nie ma szans na wyjscie cało z tego zdarzenia.

                              DO TEGO:

                              1. MUSIAL BYM BYC NA TYLE GLUPI, BY ICH NIE UPILNOWAC
                              2. ONE MUSIALY BY BYC GLUPIE. BY WLAZIC POD ROWER

                              I NIE WYSTARCZY, ZE SAM DZICI POTRACALEM I WYCHODZILY CALO ? NIE WYSATARCZY, ZE DZIECI MAJA MOI ZNAJOMI I WIDZE CO SIE DZIEJE ?

                              A DZIECI MAM...

                              WYCHODZI Z TEGO, ZE TY I TWE DZICI JESTESCIE UPOSLEDZENI...
                              • ocala Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 29.08.14, 10:39
                                Uposledzeni tez maja prawo zyc. Mysle ze uposledzeniem jest potracac dzieci i się z tego cieszyc.
                                • bimota Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 29.08.14, 10:59
                                  MAJA PRAWO, ALE NIEKONIECZNIE KOSZTEM INNYCH.

                                  "Mysle ze uposledzeniem jest potracac dzieci"

                                  WCZESNIEJ, ZDAJE SIE, TWIERDZIL(AS), ZE TO NORMA...
                                  • ocala Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 29.08.14, 11:06
                                    Jak to kosztem innych? Niepelnosprawny idzie przez pasy a tobie jechac rowerem nie wolno po pasach i koniec. To ty jestes na przejsciu gosciem jadac rowerem a nie on/ona. To ty jestes pasozytem jadac prze przejscie na rowerze a nie pieszy.
                                    • bimota Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 29.08.14, 11:21
                                      skoro mi nie wolno, to jest to moim kosztem. NORMALNYM ROWERY NA PASACH NIE PRZESZKADZAJA...
                                      • ocala Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 29.08.14, 11:26
                                        Nie twoim kosztem bo to nie twoje miejsce. Pieszy nie moze lazic po sciezce rowerowej a rowerzysta jezdzic po pasach. Rowerzysta za to moze lazic po pasach. Normalnym tez to przeszkadza bo musz uwazac na ciebie czy ty aby normalny jestes.
                                        • bimota Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 29.08.14, 11:32
                                          JAK NIE MOJE ? DROGI SA PUBLICZNE, WIEC I MOJE...

                                          JAK NIE MA INNEJ DROGI (NIE LICZAC JEZDNI) - PIESZY MOZE LAZIC DROGA ROWEROWA I JAKOS MU WTEDY ROWERY NIE PRZESZKADZAJA...
                                          • ocala Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 29.08.14, 11:37
                                            Drogi sa publiczne ale moza się na nich poruszac zgodnie z przepisami a nie jak ktochce. Rowerzysta tez moze korzystac z chodnika o ile nie ma sciezki rowerowej a dozwolona predkosc w danym terenie jest powyzej 50km/h
                                            • bimota Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 29.08.14, 11:41
                                              Rowerzysta tez moze korzystac z chodnika o ile nie ma sciezki rowerow
                                              > ej a dozwolona predkosc w danym terenie jest powyzej 50km/h

                                              I, ROZUMIEM, ZE WTEDY NIKOMU NIE ZAGRAZA... :)
                                              • ocala Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 29.08.14, 11:45
                                                Zagraza, ale wieksze zagrozenie wystapiloby gdyby jechal szosa na ktorej dozwolona predkosc jest np 70km/h.
                                                • bimota Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 29.08.14, 11:57
                                                  A JAK JEST DOZWOLONE 50, A SAMOCHODY JEZDZA 70 I WYPRZEDZAJA NA GAZETE ROWERZYSTE JADACEGO 10-15, TO ZAGROZENIE JEST ZNIKOME...
                                                  • ocala Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 29.08.14, 12:01
                                                    Jest duze i trzeba kierowcow tak jadacych karac.
                                                  • bimota Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 29.08.14, 12:19
                                                    ALE ROWERZYSCI MAJA SIE NARAZAC...
                                                  • ocala Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 29.08.14, 12:22
                                                    Nikt mi nie kaze się narazac. Jak się obawiam to nie jade.
                                                  • bimota Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 29.08.14, 12:29
                                                    TYLKO IDE... NO TAK...
                                                  • ocala Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 29.08.14, 12:34
                                                    No tak. Chodzic nikt ci nie zabrania i prawa jazdy do chodzenia nie potrza.
                                                  • bimota Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 29.08.14, 13:19
                                                    WIECEJ TAKICH MEDRCZYN, TO I TEGO ZABRONIA...
                                                  • ocala Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 29.08.14, 13:21
                                                    Nie przesadzaj.
                    • klemens1 Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 29.08.14, 12:03
                      ocala napisał(a):

                      > Mi przeszkadza bo idę z dzieckiem za rękę i niezbadane są zachowania dziecka, a
                      > ma do tego prawo, a szans z rowerem nie ma.

                      Więc jak widzę dziecko to zsiądę z roweru. A jak jest pusto, to po cholerę mam drałować kilometr na piechotę?
                      • ocala Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 29.08.14, 12:17
                        A dlaczego masz 1km na piechote isc? Nie ma takich przejsc dla pieszych. Moze prze wies bedziesz jechal 200km/h a zwolnisz jak zobaczysz czlowieka?
                        • klemens1 Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 29.08.14, 13:07
                          ocala napisał(a):

                          > A dlaczego masz 1km na piechote isc? Nie ma takich przejsc dla pieszych.

                          Pisałem niepotrzebnie o chodniku. W sumie tu i tu nie wolno jeździć.
                          Odpowiedz więc na mój poprzedni argument bez kontekstu 1 km.
                          • ocala Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 29.08.14, 13:16
                            Chetnie odpowiem ale na ktory bo korzystam z komorki i nie mogę znalezc zadnego ?
                            • klemens1 Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 29.08.14, 13:41
                              ocala napisał(a):

                              > Chetnie odpowiem ale na ktory bo korzystam z komorki i nie mogę znalezc zadnego
                              > ?

                              > Mi przeszkadza bo idę z dzieckiem za rękę i niezbadane są zachowania dziecka, a
                              > ma do tego prawo, a szans z rowerem nie ma.

                              Więc jak widzę dziecko to zsiądę z roweru. A jak jest pusto, to po cholerę mam drałować na piechotę?
                              • ocala Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 29.08.14, 13:57
                                No to na ten już odpowiedzialem tylko mozliwe ze nie w tym miejscu bo z komorki ciezko znalezc posty.
                                Odpwiem raz jeszcze: przez wies tez jedziesz 200km/h a zwalniasz do 50 jak ktos na jezdnie wtargnie?
                                • klemens1 Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 29.08.14, 14:25
                                  ocala napisał(a):

                                  > Odpwiem raz jeszcze: przez wies tez jedziesz 200km/h a zwalniasz do 50 jak ktos
                                  > na jezdnie wtargnie?

                                  Masz najwyraźniej problemy z oceną skali zjawisk. Jazda 200 km/h a jazda po pustym, szerokim chodniku to trochę nieporównywalne kwestie.
                                  • ocala Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 29.08.14, 14:52
                                    Skali czego? Zarownmo w jednym jak i w drugim przypadku nagle moze się pojawic np dziwecko na kursie kolizyjnym
                                    • klemens1 Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 29.08.14, 16:23
                                      ocala napisał(a):

                                      > Skali czego? Zarownmo w jednym jak i w drugim przypadku nagle moze się pojawic
                                      > np dziwecko na kursie kolizyjnym

                                      W przypadku PUSTEGO chodnika może się pojawić dziecko?

                                      Skoro już takie przypadki wymyślasz, to co poradzisz dla przejazdu dla rowerzystów poprowadzonego obok przejścia dla pieszych? Też zabronisz przejeżdżać "bo dziecko"?
                                      A co z drogami dla pieszych i rowerzystów? Dzieci też tam są, a jednak rowerem można jechać.
                                      • ocala Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 29.08.14, 16:28
                                        A kto dziecku "zabronie" pojawic się w dowolnym miejscu o dowolnej prze? Wtedy gdy dopuszczony jest ruch mieszany wszyscy maja obowiazek uwazac na drugiego. Tak jak pieszy przechoidzac 100m od przejscia robi to na wlasne ryzyko.
                                        • klemens1 Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 29.08.14, 16:30
                                          ocala napisał(a):

                                          > A kto dziecku "zabronie" pojawic się w dowolnym miejscu o dowolnej prze? Wtedy
                                          > gdy dopuszczony jest ruch mieszany wszyscy maja obowiazek uwazac na drugiego.

                                          Dzieci też? Na przejściu dla pieszych wyrywają się jak szalone, a gdy obok jest przejazd dla rowerzystów, to idą karnie jak Armia Czerwona na defiladzie?
                                          • ocala Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 29.08.14, 16:59
                                            Nie. Wtedy opiekun decyduje czy korzystac czy nie. Jeśli zas ruch nie jest mieszany priorytetem jest bezpieczenstwo pieszych.
                                            • klemens1 Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 29.08.14, 17:31
                                              ocala napisał(a):

                                              > Nie. Wtedy opiekun decyduje czy korzystac czy nie.

                                              Czyli że co? Nie przejdzie na drugą stronę, bo obok jeżdżą rowerzyści?

                                              > Jeśli zas ruch nie jest mieszany priorytetem jest bezpieczenstwo pieszych.

                                              A jak jest mieszany, to nie jest?

                                              Jeszcze nie zauważyłeś, że wystarczy tylko zmienić przepis i już dany zakaz nie ma sensu? Sam przyznałeś to w kwestii przejścia dla pieszych.
                                              W ogóle ogarniasz sam, o co walczysz?
                                              • ocala Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 29.08.14, 17:40
                                                A czy ktos tu mowi ze nie przejdzie na druga strone? Po co to mieszasz? Jak nie jest mieszany to rowerom nie wolno jezdzic, jak jest mieszany to pieszy wie ze nie jest jedynym uzytkownikiem uprawnionym do korzystania.
                                                O nic nie walecze bo prawo jest po mojej stronie czyli ruch rowerow po przejsciu dla pieszych nigdy i nigdzie nie zostanie dopuszczony wraz z ruchem pieszych. To ty walczysz by byl dopuszczony ale jest to walka z wiatrakami. Tlumaczenia w stylu "zejde z roweru jak zobacze pieszego" albo "będę jechal 2km/h by się nagle zatrzymac" sa bezsensowne, bezpodstawne i infantylne.
                                                • klemens1 Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 29.08.14, 17:45
                                                  ocala napisał(a):

                                                  > A czy ktos tu mowi ze nie przejdzie na druga strone? Po co to mieszasz? Jak ni
                                                  > e jest mieszany to rowerom nie wolno jezdzic, jak jest mieszany to pieszy wie z
                                                  > e nie jest jedynym uzytkownikiem uprawnionym do korzystania.

                                                  I o tym piszę - jeżeli zlikwiduje się ten durny zakaz, to będziesz wiedział, że rower może też jechać po przejściu.
                                                  Sam napisałeś:

                                                  > Różnica w zaskakiwalności wynika tylko i wyłącznie z przepisów.

                                                  No to akurat jest dla mnie jasne jak słońce
                                                  (...)
                                                  Gdyby przepisy mowily, ze przejscie sluzy pieszym i rowerzystom to musialbym się spodziewac zarowno jednych jak i drugich. Chyba logiczne, nie?
                                                  (...)
                                                  I dlatego właśnie pod tym stwierdzeniem autora napisałem, że jest to dla mnie jasne. Na tyle jasne, że nie wymaga komentarza.


                                                  > O nic nie walecze bo prawo jest po mojej stronie czyli ruch rowerow po przejsci
                                                  > u dla pieszych nigdy i nigdzie nie zostanie dopuszczony wraz z ruchem pieszych.

                                                  Znowu te twoje "nigdy i nigdzie" ...
                                                  W Niemczech możesz przejeżdżać rowerem przez przejście dla pieszych.

                                                  > To ty walczysz by byl dopuszczony ale jest to walka z wiatrakami. Tlumaczenia
                                                  > w stylu "zejde z roweru jak zobacze pieszego" albo "będę jechal 2km/h by się na
                                                  > gle zatrzymac" sa bezsensowne, bezpodstawne i infantylne.

                                                  Bo tak powiedział znawca "nigdy i nigdzie".
                                                  • ocala Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 29.08.14, 18:02
                                                    Jeśli zlikwiduja ten zakaz to wiedziec będę ale ja tego nie chce bo nie da się uniknac wowczas kolizji w ktorych zawsze ucierpi pieszy oraz trudno ocenic kto mial racje gdy swiadkow brak. Nie sadze by w niemieckim KD było dozwolone pokonywanie na rowerze przejsxia bez sygnalizacji zielonej dla rowerow.
                                                  • klemens1 Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 29.08.14, 23:34
                                                    ocala napisał(a):

                                                    > Jeśli zlikwiduja ten zakaz to wiedziec będę

                                                    Więc teraz oficjalnie cię informuję, że rowerzyści jeżdżą po chodnikach i po przejściach dla pieszych. I już wiesz - nie musisz czekać na zmianę przepisu.

                                                    > ale ja tego nie chce bo nie da się
                                                    > uniknac wowczas kolizji w ktorych zawsze ucierpi pieszy

                                                    Jakoś do masakry na drogach oznaczonych znakiem C-13 nie dochodzi.

                                                    > Nie sadze by w niemieckim KD było dozwolone pokon
                                                    > ywanie na rowerze przejsxia bez sygnalizacji zielonej dla rowerow.

                                                    To sądź
                                                  • ocala Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 30.08.14, 10:00
                                                    klemens1 napisał:

                                                    > ocala napisał(a):
                                                    >
                                                    > > Jeśli zlikwiduja ten zakaz to wiedziec będę
                                                    >
                                                    > Więc teraz oficjalnie cię informuję, że rowerzyści jeżdżą po chodnikach i po pr
                                                    > zejściach dla pieszych. I już wiesz - nie musisz czekać na zmianę przepisu.

                                                    O czym ty piszesz i po co?



                                                    > > ale ja tego nie chce bo nie da się
                                                    > > uniknac wowczas kolizji w ktorych zawsze ucierpi pieszy
                                                    >
                                                    > Jakoś do masakry na drogach oznaczonych znakiem C-13 nie dochodzi.

                                                    Nie dochodzi do masakry bo myślący opiekunowie dzieci uciekli z takiej drogi pieszorowerowej na skraj jezdni gdzie czują się bezpieczniej. Tak bym zrobił ja. Świetnie. Rozwiązywanie problemu przez siłowe działania. Dopuścić ruch samochodów po chodniku i też do masakry nie będzie dochodziło bo wszyscy piesi pouciekają.


                                                    > > Nie sadze by w niemieckim KD było dozwolone pokon
                                                    > > ywanie na rowerze przejsxia bez sygnalizacji zielonej dla rowerow.
                                                    >
                                                    > To sądź

                                                    To nie są przejścia dla pieszych tylko ścieżki mieszane. Dalej nie sądzę by po przejściu dla pieszych w D rowery miały zapewnione w KD prawo przejeżdżania bez specjalnych znaków , świateł czy czegoś w tym stylu.
                                                  • klemens1 Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 30.08.14, 11:41
                                                    ocala napisał(a):

                                                    > klemens1 napisał:
                                                    >
                                                    > > ocala napisał(a):
                                                    > >
                                                    > > > Jeśli zlikwiduja ten zakaz to wiedziec będę
                                                    > >
                                                    > > Więc teraz oficjalnie cię informuję, że rowerzyści jeżdżą po chodnikach i
                                                    > po pr
                                                    > > zejściach dla pieszych. I już wiesz - nie musisz czekać na zmianę przepis
                                                    > u.
                                                    >
                                                    > O czym ty piszesz i po co?

                                                    Piszę o tym, że rowerzyści jeżdżą po chodnikach i przejściach dla pieszych.
                                                    Piszę po to, żebyś się poczuł doinformowany w ww. temacie.

                                                    > > Jakoś do masakry na drogach oznaczonych znakiem C-13 nie dochodzi.
                                                    >
                                                    > Nie dochodzi do masakry bo myślący opiekunowie dzieci uciekli z takiej drogi pi
                                                    > eszorowerowej na skraj jezdni gdzie czują się bezpieczniej.

                                                    G... prawda. Jeżdżę często taką drogą - w okolicach Wilanowa. Pełno rodzin z małymi dziećmi, a jeszcze więcej rowerzystów.

                                                    > To nie są przejścia dla pieszych tylko ścieżki mieszane.

                                                    Niektórzy z kolegów bywających w Niemczech stwierdzają wprost, że na przejściu rowerzysta może przejeżdżać, pod warunkiem ustąpienia pierwszeństwa pieszym i chyba też samochodom.
                                                    A nawet jeżeli nie, to widać jasno, że dopuszcza się tam mieszanie ruchu rowerowego i pieszego. To tak w temacie "nigdy i nigdzie".

                                                  • ocala Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 30.08.14, 14:08
                                                    klemens1 napisał:


                                                    > Piszę o tym, że rowerzyści jeżdżą po chodnikach i przejściach dla pieszych.
                                                    > Piszę po to, żebyś się poczuł doinformowany w ww. temacie.
                                                    >
                                                    Że jeżdżą to ja wiem ale nie powinni.


                                                    > > > Jakoś do masakry na drogach oznaczonych znakiem C-13 nie dochodzi.
                                                    > >
                                                    > > Nie dochodzi do masakry bo myślący opiekunowie dzieci uciekli z takiej dr
                                                    > ogi pi
                                                    > > eszorowerowej na skraj jezdni gdzie czują się bezpieczniej.
                                                    >
                                                    > G... prawda. Jeżdżę często taką drogą - w okolicach Wilanowa. Pełno rodzin z ma
                                                    > łymi dziećmi, a jeszcze więcej rowerzystów.

                                                    Znam to miejsce i trudno nazwać to tłocznym miejscem a dodatkowo nie wiadomo jakby wyglądało gdyby ścieżki tam nie było.


                                                    > > To nie są przejścia dla pieszych tylko ścieżki mieszane.
                                                    >
                                                    > Niektórzy z kolegów bywających w Niemczech stwierdzają wprost, że na przejściu
                                                    > rowerzysta może przejeżdżać, pod warunkiem ustąpienia pierwszeństwa pieszym i c
                                                    > hyba też samochodom.
                                                    > A nawet jeżeli nie, to widać jasno, że dopuszcza się tam mieszanie ruchu rowero
                                                    > wego i pieszego. To tak w temacie "nigdy i nigdzie".

                                                    "Nigdy i nigdzie" dotyczy przejść dla pieszych a nie tak jak jest w Niemczech ruchu mieszanego. U nas też w ruchu mieszanym można ale nie sądzę by w jakimkolwiek kraju UE KD oficjalnie zezwalał na jazdę wzdłuż pasów bez jakieś sygnalizacji, bez oznakowań itp.


                                                  • klemens1 Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 31.08.14, 15:12
                                                    ocala napisał(a):

                                                    > Że jeżdżą to ja wiem ale nie powinni.

                                                    Skoro wiesz, że jeżdżą, to dlaczego jesteś tym zaskoczony?

                                                    > > > Nie dochodzi do masakry bo myślący opiekunowie dzieci uciekli z takiej drogi pi
                                                    > > > eszorowerowej na skraj jezdni
                                                    gdzie czują się bezpieczniej.
                                                    > >
                                                    > > G... prawda. Jeżdżę często taką drogą - w okolicach Wilanowa. Pełno rodzin z ma
                                                    > > łymi dziećmi, a jeszcze więcej rowerzystów.
                                                    >
                                                    > Znam to miejsce i trudno nazwać to tłocznym miejscem

                                                    W weekend, gdy jest ładna pogoda jest tam tłoczno. Spacerują rodziny z dziećmi i - co najlepsze - niektóre z tych dzieci jeżdżą na rowerkach. I takie są dopiero nieprzewidywalne - a masakry jak nie było, tak nie ma.


                                                    > "Nigdy i nigdzie" dotyczy przejść dla pieszych a nie tak jak jest w Niemczech r
                                                    > uchu mieszanego.

                                                    Mój niemiecki nie jest genialny, ale tu piszą, że jednak można jeździć po przejściu:

                                                    www.adfc-bw.de/bodenseekreis/presse/presse/article/schieben-oder-fahren-1/
                                                    Zur Überquerung des Fußgängerüberwegs müssen Radfahrer deshalb aber nicht immer absteigen, so der ADFC. „Radfahrer dürfen einen Fußgängerüberweg durchaus befahren. Gleichen Vorrang wie Fußgänger haben sie indes nur, wenn sie absteigen“

                                                    Z tego co pojąłem, powyższe oznacza, że rowerzysta na przejściu dla pieszych nie musi zsiadać. Rowerzystom wolno przejechać przez całe przejście. Równe prawa co piesi mają wtedy, gdy zsiądą.
                                                  • ocala Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 31.08.14, 18:46
                                                    klemens1 napisał:

                                                    > ocala napisał(a):

                                                    > Skoro wiesz, że jeżdżą, to dlaczego jesteś tym zaskoczony?

                                                    Bo czasami w życiu tak bywa, że oczywista oczywistość która się przydarzy jest zaskakująca


                                                    > > > > Nie dochodzi do masakry bo myślący opiekunowie dzieci ucie
                                                    > kli z takiej drogi pi
                                                    > > > > eszorowerowej na skraj jezdni
                                                    gdzie czują się bezpiecznie
                                                    > j.
                                                    > > >
                                                    > > > G... prawda. Jeżdżę często taką drogą - w okolicach Wilanowa. Pełno
                                                    > rodzin z ma
                                                    > > > łymi dziećmi, a jeszcze więcej rowerzystów.
                                                    > >
                                                    > > Znam to miejsce i trudno nazwać to tłocznym miejscem
                                                    >
                                                    > W weekend, gdy jest ładna pogoda jest tam tłoczno. Spacerują rodziny z dziećmi
                                                    > i - co najlepsze - niektóre z tych dzieci jeżdżą na rowerkach. I takie są dopie
                                                    > ro nieprzewidywalne - a masakry jak nie było, tak nie ma.

                                                    I nie ma żadnego dowodu na to, że gdyby ruch nie odbywał się w sposób mieszany tych ludzi nie byłoby wiecej. Mam na myśli pieszych z dziećmi których są opiekunami.


                                                    > www.adfc-bw.de/bodenseekreis/presse/presse/article/schieben-oder-fahren-1/
                                                    > Zur Überquerung des Fußgängerüberwegs müssen Radfahrer deshalb aber nicht im
                                                    > mer absteigen, so der ADFC. „Radfahrer dürfen einen Fußgängerüberweg durc
                                                    > haus befahren. Gleichen Vorrang wie Fußgänger haben sie indes nur, wenn sie abs
                                                    > teigen“

                                                    >
                                                    > Z tego co pojąłem, powyższe oznacza, że rowerzysta na przejściu dla pieszych ni
                                                    > e musi zsiadać. Rowerzystom wolno przejechać przez całe przejście. Równe prawa
                                                    > co piesi mają wtedy, gdy zsiądą.

                                                    To dalej jest ruch mieszany. U nas też taki ruch występuje i zasady sa podobne lecz różnica między PL a D jest taka, że w PL tego ruchu mieszanego jest może 5%-10% a w D tyle jest ruchu odseparowanego. Pisze prawdopodobnie bo tego nie wiemy. Nawet jednak gdyby ruch w D w 100% był mieszanym i nie było ani jednej "zebry" to nie załatwia to sprawy przepisów odnośnie tej zebry.
                                                  • klemens1 Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 01.09.14, 12:44
                                                    ocala napisał(a):

                                                    > > Skoro wiesz, że jeżdżą, to dlaczego jesteś tym zaskoczony?
                                                    >
                                                    > Bo czasami w życiu tak bywa, że oczywista oczywistość która się przydarzy jest
                                                    > zaskakująca

                                                    W takim razie - gdyby przepis dopuszczał poruszanie się rowerzystów po chodniku - i tak mógłbyś być tym faktem zaskoczony.
                                                    Nie możesz więc się tłumaczyć, że brak przepisu powoduje u ciebie zaskoczenie.

                                                    > I nie ma żadnego dowodu na to, że gdyby ruch nie odbywał się w sposób mieszany
                                                    > tych ludzi nie byłoby wiecej. Mam na myśli pieszych z dziećmi których są opieku
                                                    > nami.

                                                    Ale jest dowód na to, że nic złego tam się nie dzieje. A jeżeli ktoś mimo to ma fobie i boi się rowerzystów, to już nie mój problem.

                                                    > To dalej jest ruch mieszany.

                                                    Nie - to jest przejście dla pieszych.
                                                    translate.google.pl/#de/pl/Fu%C3%9Fg%C3%A4nger%C3%BCberweg
                                                    I na tym przejściu dla pieszych dopuszcza się przejeżdżanie na rowerze.

                                                  • ocala Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 01.09.14, 12:55
                                                    A)Gdyby przepis dopuszczajacy byl to moja reakacja bylaby taka jak na drodze mieszanej.
                                                    B) gdyby droga nie myla o ruchu mieszanym mozliwe ze uczestnikow było wiecej. Tego nie wiemy. Na drodze niemieszanej czuje się bezpiecznie. Poza nia nie. Mam do tego prawo.
                                                    C) to nie jest przejscie dla tylko pieszych bo te sa inaczej oznakowane. To normalna droga o ruchu mieszanym.
                                                  • klemens1 Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 01.09.14, 13:56
                                                    ocala napisał(a):

                                                    > A)Gdyby przepis dopuszczajacy byl to moja reakacja bylaby taka jak na drodze mi
                                                    > eszanej.

                                                    Czyli mógłbyś być i tak zaskoczony.

                                                    > B) gdyby droga nie myla o ruchu mieszanym mozliwe ze uczestnikow było wiecej. T
                                                    > ego nie wiemy.

                                                    Skoro nie wiemy, to nie piernicz "co by było gdyby". Wiemy co jest. Nic się nie dzieje, dzieci nie są potrącane.


                                                    > C) to nie jest przejscie dla tylko pieszych bo te sa inaczej oznakowane. To nor
                                                    > malna droga o ruchu mieszanym.

                                                    Człowieczku, przestań zaklinać rzeczywistość.
                                                    Tu masz o niemieckim przejściu dla pieszych, jest też oznakowanie:
                                                    de.wikipedia.org/wiki/Fu%C3%9Fg%C3%A4nger%C3%BCberweg

                                                  • ocala Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 01.09.14, 17:26
                                                    klemens1 napisał:

                                                    > ocala napisał(a):
                                                    >
                                                    > > A)Gdyby przepis dopuszczajacy byl to moja reakacja bylaby taka jak na dro
                                                    > dze mi
                                                    > > eszanej.
                                                    >
                                                    > Czyli mógłbyś być i tak zaskoczony.

                                                    Może mógłbym, może nie. Jednak gdy przepisu dopuszczającego nie ma to jestem zaskoczony.


                                                    > > B) gdyby droga nie myla o ruchu mieszanym mozliwe ze uczestnikow było wie
                                                    > cej. T
                                                    > > ego nie wiemy.
                                                    >
                                                    > Skoro nie wiemy, to nie piernicz "co by było gdyby". Wiemy co jest. Nic się nie
                                                    > dzieje, dzieci nie są potrącane.


                                                    A czemu sie unosisz? Dzieci kiedyś będą potrącone bo tak wynika ze statystyki. Pytanie nie jest "czy?" tylko "kiedy?"


                                                    > > C) to nie jest przejscie dla tylko pieszych bo te sa inaczej oznakowane.
                                                    > To nor
                                                    > > malna droga o ruchu mieszanym.
                                                    >
                                                    > Człowieczku, przestań zaklinać rzeczywistość.
                                                    > Tu masz o niemieckim przejściu dla pieszych, jest też oznakowanie:
                                                    > de.wikipedia.org/wiki/Fu%C3%9Fg%C3%A4nger%C3%BCberweg

                                                    Przejście tylko dla pieszych w całej UE jest specjalnie oznakowane znakami pionowymi oraz poziomymi czyli tzw. "zebrą" każde inne oznakowanie używane jest do przejść nie tylko dla pieszych
                                                  • klemens1 Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 02.09.14, 10:47
                                                    ocala napisał(a):

                                                    > > Czyli mógłbyś być i tak zaskoczony.
                                                    >
                                                    > Może mógłbym, może nie. Jednak gdy przepisu dopuszczającego nie ma to jestem za skoczony.

                                                    Dlatego ci uświadomiłem, że rowerzyści jeżdżą po przejściach i chodnikach, żebyś zaskoczony nie był. Pomimo braku przepisu.

                                                    > Dzieci kiedyś będą potrącone bo tak wynika ze statystyki.

                                                    Ze statystyki wynika też, że kiedyś zostaną rozjechane przez pijaka dachującego z zaliczeniem chodnika. Póki co - w praktyce - w ruchu mieszanym rodziny z dziećmi spacerują i żadne dziecko potrącane nie jest. Takie są fakty. Masz jakieś kontrargumenty oprócz gdybania?

                                                    > > Człowieczku, przestań zaklinać rzeczywistość.
                                                    > > Tu masz o niemieckim przejściu dla pieszych, jest też oznakowanie:
                                                    > > rel="nofollow">de.wikipedia.org/wiki/Fu%C3%9Fg%C3%A4nger%C3%BCberweg
                                                    >
                                                    > Przejście tylko dla pieszych w całej UE jest specjalnie oznakowane znakami pion
                                                    > owymi oraz poziomymi czyli tzw. "zebrą" każde inne oznakowanie używane jest do
                                                    > przejść nie tylko dla pieszych

                                                    Niemieckie przejście dla pieszych jest oznakowane zebrą. I na tym przejściu dla pieszych dopuszczony jest ruch rowerzystów.
                                                    Takie są fakty. Podałem ci cytaty, linki, obrazy przejścia. Człowieku, o co ty jeszcze kuźwa walczysz?
                                                  • ocala Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 02.09.14, 10:59
                                                    Twoje proby uswiadamiania nie maja sensu bo przepis jest przepis i poki się nie zmieni będę zdziwiony, zaskoczony roerem na przejsciu. Z niemieckicjh statystyk wynika wzrost wypadkow pieszych na sciezkach rowerowych w ruchu mieszanym. Jestem w trakcie tlumaczenia z niemieckiego bo go nie znam. "Radfahrer darf Zebrastreifen nicht fahrend überqueren ? bei Unfall mindestens hälftiges Mitverschuld
                                                     
                                                    Ein Radfahrer ist beim Überqueren eines Zebrastreifens nicht vom Schutzbereich eines Fußgängers umfasst. Er muss deshalb absteigen und das Fahrrad schieben, wenn er den Fußgängerüberweg benutzen möchte."

                                                    Mozna sprobowac przetlumaczyc autoamatem google.
                                                  • hannl Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 02.09.14, 11:10
                                                    ocala napisał(a):

                                                    > Twoje proby uswiadamiania nie maja sensu bo przepis jest przepis i poki się nie
                                                    > zmieni będę zdziwiony, zaskoczony roerem na przejsciu.

                                                    niemiecki ustawodawca wychodzi najwidoczniej z tego samego punktu widzenia: rowerzysta moze przejechac przez przejscie dla pieszych ale traci wtedy - nie bez powodu - przywilej pierwszenstwa.
                                                     
                                                    > Ein Radfahrer ist beim Überqueren eines Zebrastreifens nicht vom Schutzbereich
                                                    > eines Fußgängers umfasst. Er muss deshalb absteigen und das Fahrrad schieben, w
                                                    > enn er den Fußgängerüberweg benutzen möchte."

                                                    To w innej formie to, co napisalem powyzej.
                                                  • ocala Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 02.09.14, 11:20
                                                    A mozesz jeszcze to przeniesc na nasz?

                                                    Radfahrer haben bei der Benutzung von Fußgängerüberwegen keine verkehrsrechtliche Sonderstellung, da der Fußgängerüberweg laut § 26 StVO ausschließlich für Fußgänger, Fahrer von Krankenfahrstühlen und Rollstuhlfahrer gedacht ist
                                                  • hannl Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 02.09.14, 11:58
                                                    ocala napisał(a):

                                                    > A mozesz jeszcze to przeniesc na nasz?
                                                    >
                                                    > Radfahrer haben bei der Benutzung von Fußgängerüberwegen keine verkehrsrechtlic
                                                    > he Sonderstellung, da der Fußgängerüberweg laut § 26 StVO ausschließlich für Fu
                                                    > ßgänger, Fahrer von Krankenfahrstühlen und Rollstuhlfahrer gedacht ist

                                                    Na szybko:
                                                    "Przy korzystaniu z przejsc dla pieszych rowerzysci nie posiadaja zadnego prawnie wiazacego uprzywilejowanego statusu, poniewaz zgodnie z § 26 StVO przejscie dla pieszych przewidziane jest wylacznie dla pieszych (i wozkow inwalidzkich itd).
                                                  • ocala Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 02.09.14, 12:00
                                                    Dzięki.
                                                  • klemens1 Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 02.09.14, 13:04
                                                    ocala napisał(a):

                                                    > Twoje proby uswiadamiania nie maja sensu bo przepis jest przepis i poki się nie
                                                    > zmieni będę zdziwiony, zaskoczony roerem na przejsciu.

                                                    Jeżeli nie postrzegasz rzeczywistości, to tak. Ale to już naprawdę twój problem.

                                                    > Ein Radfahrer ist beim Überqueren eines Zebrastreifens nicht vom Schutzbereich
                                                    > eines Fußgängers umfasst. Er muss deshalb absteigen und das Fahrrad schieben, w
                                                    > enn er den Fußgängerüberweg benutzen möchte."
                                                    >
                                                    > Mozna sprobowac przetlumaczyc autoamatem google.

                                                    Ten automat przy dłuższych zdaniach się gubi.
                                                    Powyższe oznacza, że rowerzysta przy przejeżdżaniu przez zebrę nie jest chroniony jak pieszy. Musi więc zejść i pchać rower, jeżeli chciałby używać przejścia dla pieszych.

                                                    W praktyce oznacza to, że może przejeżdżać, ale musi ustępować m.in. samochodom. Czyli jest tak, jak twierdzę.
                                                  • ocala Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 02.09.14, 13:12
                                                    Postrzegam rzeczywistosc i nie mozna akceptowac jazdy po pijaku bo wielu jexdzi.
                                                    Tam jest zaznaczone, ze zebra jest tylko dla pieszych i wozkow inwalidzkich luib dzieciecych i to znaczy ze żaden inny pojazd jechac nie moze po zebrze.
                                                  • klemens1 Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 02.09.14, 13:27
                                                    > Postrzegam rzeczywistosc i nie mozna akceptowac jazdy po pijaku bo wielu jexdzi

                                                    Ale ja nie piszę nic o akceptowaniu. Piszę o twoim zaskoczeniu, pomimo odbierania przez twoje zmysły rzeczywistości, która zaskakiwać cię nie powinna.

                                                    > Tam jest zaznaczone, ze zebra jest tylko dla pieszych i wozkow inwalidzkich lui
                                                    > b dzieciecych i to znaczy ze żaden inny pojazd jechac nie moze po zebrze.

                                                    Nie - nie jest nigdzie napisane, że żadne inny pojazd nie może jechać po zebrze.
                                                    Jest za to wyraźnie napisane, że rowerzysta na rowerze nie ma przywilejów pieszego i - jeżeli chce je mieć - musi z roweru zsiąść.
                                                    Na tyle wyraźnie to piszą, że nie masz tu pola do nadinterpretacji, więc się nie sil.
                                                    Hannl - niezależnie od tego co o nim sądzę - zna niemiecki nieporównywalnie lepiej ode mnie i przetłumaczył ci wprost, jak to z tym przejeżdżaniem przez przejścia jest.

                                                    Naprawdę masz problem z przyznaniem racji tam, gdzie ty jej nie masz? Czy też rzeczywistość cię przerasta?
                                                  • ocala Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 02.09.14, 13:41
                                                    Tak jestem zaskoczony jak zaskoczony jestem jadacym slalomem pojazdem.
                                                    Jest napisane ze zebra jest tylko dla pieszych i wozkow. To nawet automat ci prztlumaczy. Krotkie jest.
                                                  • klemens1 Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 02.09.14, 13:51
                                                    ocala napisał(a):

                                                    > Tak jestem zaskoczony jak zaskoczony jestem jadacym slalomem pojazdem.

                                                    No to faktycznie masz problem. Bo ja slalomowcami zaskoczony nie jestem - a ostatnio widziałem takiego dawno temu.

                                                    > Jest napisane ze zebra jest tylko dla pieszych i wozkow. To nawet automat ci pr
                                                    > ztlumaczy. Krotkie jest.

                                                    PRZEWIDZIANA dla pieszych i wózków.
                                                    Jest też napisane, że rowerzysta może całe przejście dla pieszych przejechać. ale wtedy nie ma przysługującemu pieszemu pierwszeństwa.
                                                    Naprawdę masz nadzieję, że coś tu wywalczysz?
                                                  • ocala Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 02.09.14, 13:59
                                                    To mozy ty masz problem uznajac slalom za objaw normalny.
                                                    Nie dyskutujemy o tym czy rowerzysta ma czy nie ma pierwszenstwa, tylko czy zebra jest dla pieszych i wozkow czy tez dla rowerow. Tam jest wyliczone dla kogo i czego jest zebra
                                                  • klemens1 Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 02.09.14, 14:09
                                                    ocala napisał(a):

                                                    > To mozy ty masz problem uznajac slalom za objaw normalny.

                                                    Już ci pisałem, że nie odróżniasz akceptacji od przyjęcia faktu do wiadomości.
                                                    Nie uważam slalomu za coś normalnego, ale nie jestem nim zaskoczony.

                                                    > Nie dyskutujemy o tym czy rowerzysta ma czy nie ma pierwszenstwa, tylko czy ze
                                                    > bra jest dla pieszych i wozkow czy tez dla rowerow. Tam jest wyliczone dla kogo
                                                    > i czego jest zebra

                                                    Jest napisane wprost, że rowerzysta ma prawo przejechać przez przejście dla pieszych.
                                                  • ocala Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 02.09.14, 14:16
                                                    Już ci napisalem,ze przyjalem do wiadomosci i jestem zaskoczony. Tak w zyciu się zdarza ze mimo iz oczyms wiem często wystapienie tego zjawiska nas zaskakuje.
                                                    Tam gfdzie ja wkleilem tekst jest napisane co to jest zebra i dla kogo przrpeznaczona.
                                                  • klemens1 Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 02.09.14, 14:35
                                                    ocala napisał(a):

                                                    > Tam gfdzie ja wkleilem tekst jest napisane co to jest zebra i dla kogo przrpezn
                                                    > aczona.

                                                    Co nie oznacza zakazu jazdy po niej rowerem. A w razie gdyby ktoś miał wątpliwości, napisano jasno, jednoznacznie i wprost, że jazda rowerem po przejściu dla pieszych w Niemczech jest DOZWOLONA.

                                                    Radfahrer dürfen einen Fußgängerüberweg durchaus befahren.

                                                    "dürfen" oznacza "móc" w sensie "jest dozwolone"
                                                    Prościej się nie da.

                                                  • ocala Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 02.09.14, 14:47
                                                    Skoro zebra jest dla pieszych, wozkow i wozeczkow to jest dla nich. Pozostale przejsxia i przejazdy nas nie itereuja. Jak miejsce parkingowe jest dla inwalidy to inni nie moga tam parkowac.
                                                  • klemens1 Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 02.09.14, 15:01
                                                    ocala napisał(a):

                                                    > Skoro zebra jest dla pieszych, wozkow i wozeczkow to jest dla nich. Pozostale p
                                                    > rzejsxia i przejazdy nas nie itereuja.

                                                    Skoro napisano wprost tak, żeby najbardziej zatwardziały tłuk zrozumiał, że rowerzyście wolno przejechać po przejściu dla pieszych, to znaczy że wolno mu po tym przejściu przejechać.

                                                    To, że zebra jest dla pieszych oznacza tylko tyle, że rowerzysta jadąc ma wszystkim ustępować pierwszeństwa. I to też napisano jasno, jednoznacznie i wprost.

                                                    Ile jeszcze masz zamiar walczyć z faktami?



                                                  • ocala Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 02.09.14, 15:05
                                                    Zebra jast dla pieszych, zebra jast dla wozkow i wozeczkow. Nie pisza ze zebra jest dla samochodow i samolotoc co nie oznacza ze moga się po niej poruszac.
                                                  • samspade Niech sobie jadą po przejściu 02.09.14, 15:18
                                                    Po ustąpieniu pierwszeństwa innym uczestnikom ruchu drogowego. Przepis jasny i klarowny.
                                                    W czym widzisz problem? W wózkach i wózeczkach?
                                                  • ocala Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 02.09.14, 15:14
                                                    "AusschlieBblich" = wylacznie i nie ma innego tlumaczenia. A "fuBganger" = pieszych a do pieszych rowerzysci się nie zaliczaja.
                                                  • klemens1 Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 02.09.14, 15:48
                                                    ocala napisał(a):

                                                    > "AusschlieBblich" = wylacznie i nie ma innego tlumaczenia. A "fuBganger" = pies
                                                    > zych a do pieszych rowerzysci się nie zaliczaja.

                                                    Podaj całe zdanie, cwaniaczku.
                                                  • ocala Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 02.09.14, 15:54
                                                    No przrciez byl podany i to z tego samego miejsca z ktorego wziallews i wkleiles zdjecie zebry.
                                                  • klemens1 Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 02.09.14, 14:37
                                                    Co do zaskoczenia:

                                                    > Już ci napisalem,ze przyjalem do wiadomosci i jestem zaskoczony. Tak w zyciu się
                                                    > zdarza ze mimo iz oczyms wiem często wystapienie tego zjawiska nas zaskakuje.

                                                    I tak będziesz zaskakiwany co kilka sekund?
                                                  • ocala Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 02.09.14, 14:49
                                                    Bardzo mozliwe. Czestotliwosc wystepowania zjawiska jest bez znaczenia.
                                                  • klemens1 Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 02.09.14, 15:02
                                                    ocala napisał(a):

                                                    > Bardzo mozliwe. Czestotliwosc wystepowania zjawiska jest bez znaczenia.

                                                    No to ty faktycznie masz problem, jeżeli zaskakuje cię coś, co się zdarza co kilka sekund.
                                                  • ocala Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 02.09.14, 15:18
                                                    KTo powiedzial ze co kilka sekund?
                                                  • klemens1 Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 02.09.14, 15:47
                                                    ocala napisał(a):

                                                    > KTo powiedzial ze co kilka sekund?

                                                    Ja podałem taki przykład, a ty go potwierdziłeś.
                                                  • ocala Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 02.09.14, 15:51
                                                    Nie. Ja powiedzialem, ze w zyciu tak bywa ze rzeczy znane czasami nas zaskakuja.
                                                  • klemens1 Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 02.09.14, 16:23
                                                    ocala napisał(a):

                                                    > Nie. Ja powiedzialem, ze w zyciu tak bywa ze rzeczy znane czasami nas zaskakuja
                                                    > .

                                                    Ciebie nawet, gdy się dzieją co kilka sekund. Sam napisałeś, że częstotliwość nie ma znaczenia.

                                                    Co do przepisu niemieckiego - oczywiście nie zrozumiałeś całego zdania.
                                                    Radfahrer haben bei der Benutzung von Fußgängerüberwegen keine verkehrsrechtliche Sonderstellung, da der Fußgängerüberweg laut § 26 StVO ausschließlich für Fußgänger, Fahrer von Krankenfahrstühlen und Rollstuhlfahrer gedacht ist (siehe oben).

                                                    Radfahrer dürfen einen Fußgängerüberweg durchaus quer befahren, wenn sie dort legal fahrend hingelangen können (also zum Beispiel nicht über reine Gehwege). Es gibt also kein „Zebrastreifenbefahrverbot“


                                                    Rowerzyści przy używaniu przejść dla pieszych nie mają żadnego stanowionego prawem o ruchu specjalnego stanowiska, ponieważ przejście dla pieszych jest pomyślane wyłącznie dla pieszych ... itp.
                                                    Rowerzystom wolno przejeżdżać całowicie w poprzek przejścia dla pieszych, jeżeli mogą do niego dotrzeć legalnie (a więc np. nie chodnikiem). Nie ma więc żadnego "zakazu przejeżdżania przez zebrę".

                                                    Ty z kontekstu wyciąłeś tylko "przejście dla pieszych jest pomyślane wyłącznie dla pieszych ... itp.". A to trzeba całość rozumieć.


                                                  • klemens1 Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 02.09.14, 16:25
                                                    Jeszcze mała uwaga - nie wiem, czy "reine Gehwege" to chodnik, czy też droga przeznaczony WYŁĄCZNIE dla pieszych. Być może tam to jedno i to samo.
                                                  • ocala Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 02.09.14, 16:58
                                                    A mi to skad wiedziec? Dla mnie jasne jest tylko tyle ze "wylacznie" znaczy ze nic innego nie moze , nie ma itd.
                                                  • klemens1 Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 02.09.14, 17:15
                                                    ocala napisał(a):

                                                    > A mi to skad wiedziec? Dla mnie jasne jest tylko tyle ze "wylacznie" znaczy ze
                                                    > nic innego nie moze , nie ma itd.

                                                    Tam jest wyraźnie napisane, że wcale to tego nie znaczy.
                                                  • ocala Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 02.09.14, 17:23
                                                    Wylacznie znaczy wylacznie. Co bys nie pisal. Do damskiego kibla moga wchodzic wylacznie kobity. Ciekawe co na to nasza poslanka Anna G.?
                                                  • klemens1 Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 03.09.14, 10:04
                                                    ocala napisał(a):

                                                    > Wylacznie znaczy wylacznie. Co bys nie pisal.

                                                    Jest "pomyślane wyłącznie".
                                                    I jak jest napisane, że pomimo tej "wyłączności" rowerzysta może przejechać po przejściu, to znaczy że może. Co byś nie napisał.

                                                  • ocala Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 03.09.14, 10:18
                                                    klemens1 napisał:

                                                    > ocala napisał(a):
                                                    >
                                                    > > Wylacznie znaczy wylacznie. Co bys nie pisal.
                                                    >
                                                    > Jest "pomyślane wyłącznie".
                                                    > I jak jest napisane, że pomimo tej "wyłączności" rowerzysta może przejechać po
                                                    > przejściu, to znaczy że może. Co byś nie napisał.


                                                    Tam nie jest napisane, że może. Tam jest napisane, że jeśli jedzie to nie ma pierwszeństwa. Równie dobrze może tamtędy jechać czołg lub płynąć tankowiec i tez pierwszeństwa mieć nie będzie bo przejście "zebra" jest wyłącznie dla....
                                                  • klemens1 Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 03.09.14, 14:40
                                                    ocala napisał(a):

                                                    > Tam nie jest napisane, że może. Tam jest napisane, że jeśli jedzie to nie ma pi
                                                    > erwszeństwa.

                                                    Jest napisane, że może.
                                                    Radfahrer dürfen einen Fußgängerüberweg durchaus quer befahren, wenn sie dort legal fahrend hingelangen können

                                                    Jest też napisane, że nie ma zakazu przejeżdżania przez przejście:
                                                    Es gibt also kein „Zebrastreifenbefahrverbot“

                                                  • ocala Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 03.09.14, 15:45
                                                    Definicja zebry mowi ze jest ona wylacznie dla pieszych i wozkow. Gdyby byla także dla rowerow to bylby to napisane.
                                                  • klemens1 Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 03.09.14, 15:58
                                                    ocala napisał(a):

                                                    > Definicja zebry mowi ze jest ona wylacznie dla pieszych i wozkow. Gdyby byla ta
                                                    > kże dla rowerow to bylby to napisane.

                                                    I jest to napisane.

                                                    Radfahrer dürfen einen Fußgängerüberweg durchaus quer befahren, wenn sie dort legal fahrend hingelangen können

                                                    Jest też napisane, że nie ma zakazu przejeżdżania przez przejście:

                                                    Es gibt also kein „Zebrastreifenbefahrverbot“

                                                    Co jeszcze powinni napisać, żeby do ciebie dotarło?
                                                  • ocala Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 03.09.14, 17:11
                                                    Zgodnie z paragrafem 26 ichniego kodeksu drogowego na przejściu dla pieszych (zebra) nie może być innych pojazdów niż wózki za wyjątkiem pojazdów szynowych. Może się tam znaleźć również czołg czy amfibia ale zebra nie jest dla niego przeznaczona. Co zwyczajowo może sie tam pojawić tego nie wiem. Wiem jednak co mowi paragraf 26.
                                                  • klemens1 Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 04.09.14, 10:10
                                                    ocala napisał(a):

                                                    > Zgodnie z paragrafem 26 ichniego kodeksu drogowego na przejściu dla pieszych (z
                                                    > ebra) nie może być innych pojazdów niż wózki za wyjątkiem pojazdów szynowych.

                                                    Zacytuj ten paragraf. Bardzo jestem ciekawy, czy jest tam zapis "nie może'.
                                                  • ocala Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 04.09.14, 10:17
                                                    Nie ma zwrotu "nie moze". Jest zwrot "wylacznie dla..."
                                                  • klemens1 Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 04.09.14, 12:12
                                                    ocala napisał(a):

                                                    > Nie ma zwrotu "nie moze". Jest zwrot "wylacznie dla..."

                                                    Człowieku, rozumiesz co do ciebie piszę?
                                                    ZACYTUJ ten przepis. Zobaczymy, w jakim kontekście jest to "wyłącznie dla ...."
                                                  • ocala Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 04.09.14, 12:16
                                                    Znajdz sobie KD niemiecki, znajdz paragraf 26 i bedziesz mial czano-biale. Interpretacje wikipedystow odluz między bajki. "Wylacznie dla" oznacza ze jest to cos tylko dla tych ktorzy zostali wskazani.
                                                  • klemens1 Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 04.09.14, 13:36
                                                    ocala napisał(a):

                                                    > Znajdz sobie KD niemiecki, znajdz paragraf 26

                                                    Ty już znalazłeś.
                                                    Generalnie, jeżeli cokolwiek twierdzisz, dajesz cytat i link. Takie są zasady.
                                                    Więc przestań pierniczyć i udowodnij to, czego się tak kurczowo trzymasz.


                                                  • ocala Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 04.09.14, 13:52
                                                    Nie, ja nie będę się wyglupial i podawal link do linkun w ktorym jest link do niemieckiego kodeksu drogowego. Tylko dlatego ze nie masz wyjscia. Podalem paragraf z KD ktory mowi co znaczy przejcie dla pieszych typu zebra i jak jest oznakowane.
                                                  • klemens1 Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 04.09.14, 14:10
                                                    Ten zapis?

                                                    § 26 StVO

                                                    § 26 Fußgängerüberwege

                                                    (1) An Fußgängerüberwegen haben Fahrzeuge mit Ausnahme von Schienenfahrzeugen den zu Fuß Gehenden sowie Fahrenden von Krankenfahrstühlen oder Rollstühlen, welche den Überweg erkennbar benutzen wollen, das Überqueren der Fahrbahn zu ermöglichen. Dann dürfen sie nur mit mäßiger Geschwindigkeit heranfahren; wenn nötig, müssen sie warten.

                                                    (2) Stockt der Verkehr, dürfen Fahrzeuge nicht auf den Überweg fahren, wenn sie auf ihm warten müssten.

                                                    (3) An Überwegen darf nicht überholt werden.

                                                    (4) Führt die Markierung über einen Radweg oder einen anderen Straßenteil, gelten diese Vorschriften entsprechend.


                                                    Gdzie tu jest, że nie można jeździć rowerem, albo że przejście jest wyłącznie dla pieszych?
                                                  • ocala Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 04.09.14, 21:40
                                                    Tak, o to chodzi i jest tam zapisane, że wszystkie pojazdy muszą umożliwić przejście lub przejazd wózkiem przez przejście a następnie mogą z umiarkowaną prędkością przez nie przejechać (w poprzek a nie wzdłuż). Rozwinięcie tego przepisu gdyby ktoś miał wątpliwości co to znaczy, jest takie: ...laut § 26 StVO ausschließlich für Fußgänger, Fahrer von Krankenfahrstühlen und Rollstuhlfahrer gedacht ist... czyli po Polskiemu brzmi tak: Zgodnie z § 26 kodeksu drogowego (zebra) jest przeznaczony wyłącznie dla pieszych, kierowców wózków inwalidzkich i osób na wózkach inwalidzkich
                                                  • klemens1 Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 05.09.14, 13:15
                                                    ocala napisał(a):

                                                    > Tak, o to chodzi i jest tam zapisane, że wszystkie pojazdy muszą umożliwić prze
                                                    > jście lub przejazd wózkiem przez przejście a następnie mogą z umiarkowaną prędk
                                                    > ością przez nie przejechać (w poprzek a nie wzdłuż).

                                                    Zacytuj, bo ja w tym zapisie niczego nie widzę w zakresie "w poprzek a nie wzdłuż".
                                                    Nie ma też nic o rowerzystach.

                                                    > Rozwinięcie tego przepisu
                                                    > gdyby ktoś miał wątpliwości co to znaczy, jest takie: ...laut § 26 StVO auss
                                                    > chließlich für Fußgänger, Fahrer von Krankenfahrstühlen und Rollstuhlfahrer ged
                                                    > acht ist...
                                                    czyli po Polskiemu brzmi tak: Zgodnie z § 26 kodeksu drogowe
                                                    > go (zebra) jest przeznaczony wyłącznie dla pieszych, kierowców wózków inwalidzk
                                                    > ich i osób na wózkach inwalidzkich


                                                    Nie - nie jest przeznaczony. Jest pomyślany. I jest to druga część zdania, tłumacząca, dlaczego rowerzysta przejeżdżający przez przejście nie ma pierwszeństwa.
                                                    A nie tłumacząca, dlaczego rowerzysta nie może przez przejście przejeżdżać.

                                                    Oto całe zdanie, bez cenzury:
                                                    Radfahrer haben bei der Benutzung von Fußgängerüberwegen keine verkehrsrechtliche Sonderstellung, da der Fußgängerüberweg laut § 26 StVO ausschließlich für Fußgänger, Fahrer von Krankenfahrstühlen und Rollstuhlfahrer gedacht ist

                                                    Rowerzyści przy używaniu przejścia dla pieszych nie mają żadnych specjalnych przywilejów, ponieważ przejście jest pomyślane wyłącznie dla pieszych itp.


                                                  • ocala Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 05.09.14, 15:17
                                                    klemens1 napisał:

                                                    > ocala napisał(a):
                                                    >
                                                    > > Tak, o to chodzi i jest tam zapisane, że wszystkie pojazdy muszą umożliwi
                                                    > ć prze
                                                    > > jście lub przejazd wózkiem przez przejście a następnie mogą z umiarkowaną
                                                    > prędk
                                                    > > ością przez nie przejechać (w poprzek a nie wzdłuż).
                                                    >
                                                    > Zacytuj, bo ja w tym zapisie niczego nie widzę w zakresie "w poprzek a nie wzdł
                                                    > uż".
                                                    > Nie ma też nic o rowerzystach.
                                                    >

                                                    > Nie - nie jest przeznaczony. Jest pomyślany. I jest to druga część zdania, tłum
                                                    > acząca, dlaczego rowerzysta przejeżdżający przez przejście nie ma pierwszeństwa

                                                    Zmień tłumacza. Moj przetłumaczył tak: zgodnie z § 26 kodeksu drogowego jest przeznaczony wyłącznie dla pieszych, kierowców wózków inwalidzkich i osób na wózkach inwalidzkich


                                                    Radfahrer dürfen einen Fußgängerüberweg durchaus quer befahren,......

                                                    "quer" znaczy poprzecznie, w poprzek
                                                  • klemens1 Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 05.09.14, 17:01
                                                    ocala napisał(a):

                                                    > > Zacytuj, bo ja w tym zapisie niczego nie widzę w zakresie "w poprzek a nie wzdł
                                                    > > uż".
                                                    > > Nie ma też nic o rowerzystach.
                                                    >
                                                    > ....

                                                    Gdzie ten cytat?

                                                    > > Nie - nie jest przeznaczony. Jest pomyślany. I jest to druga część zdania, tłum
                                                    > > acząca, dlaczego rowerzysta przejeżdżający przez przejście nie ma pierwszeństwa
                                                    >
                                                    > Zmień tłumacza. Moj przetłumaczył tak: zgodnie z § 26 kodeksu drogowego jest
                                                    > przeznaczony wyłącznie dla pieszych, kierowców wózków inwalidzkich i osób na w
                                                    > ózkach inwalidzkich


                                                    Nie muszę zmieniać tłumacza, bo na tyle znam niemiecki, że wiem co tam jest napisane. Niektóre pojedyncze słowa sobie ew. tłumaczę.

                                                    Poza tym pisałem ci, że z całego zdania wynika, że rowerzyście wolno przejechać przez przejście, ale nie ma przywilejów na nim, bo przejście jest pomyślane dla pieszych itp. I to "pomyślenie dla pieszych" jest drugą częścią zdania, którą cytujesz oderwaną od kontekstu.

                                                    > Radfahrer dürfen einen Fußgängerüberweg durchaus quer befahren,......
                                                    >
                                                    > "quer" znaczy poprzecznie, w poprzek

                                                    A "dürfen" znaczy "można", "jest dozwolone"


                                                  • ocala Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 05.09.14, 21:55
                                                    >

                                                    > Nie muszę zmieniać tłumacza, bo na tyle znam niemiecki, że wiem co tam jest nap
                                                    > isane. Niektóre pojedyncze słowa sobie ew. tłumaczę.

                                                    Dopiero co mówiłeś, że nie znasz na tyle niemieckiego. Google tłumacz zdanie: ausschließlich für Fußgänger, Fahrer von Krankenfahrstühlen und Rollstuhlfahrer gedacht
                                                    tłumaczy nie jako "pomyślane' tylko tak jak mój tłumacz: ausschließlich für Fußgänger, Fahrer von Krankenfahrstühlen und Rollstuhlfahrer gedacht


                                                    >
                                                    > Poza tym pisałem ci, że z całego zdania wynika, że rowerzyście wolno przejechać
                                                    > przez przejście, ale nie ma przywilejów na nim, bo przejście jest pomyślane dl
                                                    > a pieszych itp. I to "pomyślenie dla pieszych" jest drugą częścią zdania, którą
                                                    > cytujesz oderwaną od kontekstu.
                                                    >
                                                    > > Radfahrer dürfen einen Fußgängerüberweg durchaus quer befahren,......
                                                    > >
                                                    > > "quer" znaczy poprzecznie, w poprzek
                                                    >
                                                    > A "dürfen" znaczy "można", "jest dozwolone"

                                                    Durfen, znaczy "może" - czyli jest możliwość, mogę kopnąć w kalendarz. Może pokonać przejście dla pieszych typu "zebra" tylko w sposób "w poprzek" , bo "quer" (to zapożyczenie) w wielu językach świat znaczy w poprzek a nie w wzdłuż.
                                                  • klemens1 Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 08.09.14, 11:13
                                                    ocala napisał(a):

                                                    > >
                                                    >
                                                    > > Nie muszę zmieniać tłumacza, bo na tyle znam niemiecki, że wiem co tam je
                                                    > st nap
                                                    > > isane. Niektóre pojedyncze słowa sobie ew. tłumaczę.
                                                    >
                                                    > Dopiero co mówiłeś, że nie znasz na tyle niemieckiego.

                                                    Zacytuj i wskaż, gdzie to napisałem.

                                                    > Google tłumacz zdanie:[i
                                                    > ] ausschließlich für Fußgänger, Fahrer von Krankenfahrstühlen und Rollstuhlfahr
                                                    > er gedacht[/i]
                                                    > tłumaczy nie jako "pomyślane' tylko tak jak mój tłumacz: ausschließlich für
                                                    > Fußgänger, Fahrer von Krankenfahrstühlen und Rollstuhlfahrer gedacht


                                                    I konsekwencje tego "gedacht" są opisane w pierwszej części zdania. W której nie ma nic na temat zakazu jazdy rowerem po przejściu, a jedynie że rowerzysta jadący po przejściu nie jest specjalnie traktowany.

                                                    > > > "quer" znaczy poprzecznie, w poprzek
                                                    > >
                                                    > > A "dürfen" znaczy "można", "jest dozwolone"
                                                    >
                                                    > Durfen, znaczy "może" - czyli jest możliwość, mogę kopnąć w kalendarz.

                                                    Nie mądrz się na tematy, na których się nie znasz. "Możliwość (móc, potrafić)" to "können". "Dürfen" oznacza "można, bo jest to dozwolone".

                                                    Jest napisane wprost,że rowerzyście WOLNO przejechać po przejściu w poprzek.


                                                  • ocala Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 08.09.14, 21:51
                                                    klemens1 napisał:

                                                    > ocala napisał(a):
                                                    >
                                                    > > >
                                                    > >
                                                    > > > Nie muszę zmieniać tłumacza, bo na tyle znam niemiecki, że wiem co
                                                    > tam je
                                                    > > st nap
                                                    > > > isane. Niektóre pojedyncze słowa sobie ew. tłumaczę.
                                                    > >
                                                    > > Dopiero co mówiłeś, że nie znasz na tyle niemieckiego.
                                                    >
                                                    > Zacytuj i wskaż, gdzie to napisałem.

                                                    Mój niemiecki nie jest genialny,, Z tego co pojąłem. Ale mniejsza o znajomość języka bo zaraz zaczniesz zadawać pytania: a ile to jest genialnie? Albo coś podobnego. Reszta poniżej


                                                    > > Google tłumacz zdanie:[i
                                                    > > ] ausschließlich für Fußgänger, Fahrer von Krankenfahrstühlen und Rollstu
                                                    > hlfahr
                                                    > > er gedacht[/i]
                                                    > > tłumaczy nie jako "pomyślane' tylko tak jak mój tłumacz: ausschließli
                                                    > ch für
                                                    > > Fußgänger, Fahrer von Krankenfahrstühlen und Rollstuhlfahrer gedacht

                                                    >
                                                    >
                                                    > I konsekwencje tego "gedacht" są opisane w pierwszej części zdania. W której ni
                                                    > e ma nic na temat zakazu jazdy rowerem po przejściu, a jedynie że rowerzysta ja
                                                    > dący po przejściu nie jest specjalnie traktowany.

                                                    Nie piszemy o zabronieniu. Samoloty tez nie są wymienione, że im jeździć nie wolno. Bo przejście typu zebra jest przeznaczony tylko i wyłącznie dla pieszych i wózków.



                                                    > > > > "quer" znaczy poprzecznie, w poprzek
                                                    > > >
                                                    > > > A "dürfen" znaczy "można", "jest dozwolone"

                                                    > Jest napisane wprost,że rowerzyście WOLNO przejechać po przejściu w poprzek.

                                                    Tu się zgodzę z twoim tłumaczeniem z niemieckiego. Dodam, że nie tylko rowerzystom wolno przejeżdżać przez przejście w poprzek (co jest zaznaczone słowem quer), ale także TIR-om, osobówkom i każdym innym pojazdem. Nie wolno im jednak przejeżdżać wzdłużprzejścia.
                                                  • klemens1 Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 09.09.14, 12:25
                                                    ocala napisał(a):

                                                    > > > Dopiero co mówiłeś, że nie znasz na tyle niemieckiego.
                                                    > >
                                                    > > Zacytuj i wskaż, gdzie to napisałem.
                                                    >
                                                    > Mój niemiecki nie jest genialny,, Z tego co pojąłem.

                                                    Nie ma tu nic o tym że "nie znam na tyle niemieckiego".

                                                    > > I konsekwencje tego "gedacht" są opisane w pierwszej części zdania. W której ni
                                                    > > e ma nic na temat zakazu jazdy rowerem po przejściu, a jedynie że rowerzysta ja
                                                    > > dący po przejściu nie jest specjalnie traktowany.
                                                    >
                                                    > Bo przejście typu zebra jest przeznaczony tylko i wyłącznie dla pieszych i
                                                    > wózków.

                                                    I konsekwencje tego "przeznaczenia" opisano w pierwszej części zdania - rowerzysta na jadący na przejściu nie ma pierwszeństwa.

                                                    > > Jest napisane wprost,że rowerzyście WOLNO przejechać po przejściu w poprzek.
                                                    >
                                                    > Tu się zgodzę z twoim tłumaczeniem z niemieckiego. Dodam, że nie tylko rowerzys
                                                    > tom wolno przejeżdżać przez przejście w poprzek (co jest zaznaczone słowem quer
                                                    > ), ale także TIR-om, osobówkom i każdym innym pojazdem. Nie wolno im jednak prz
                                                    > ejeżdżać wzdłużprzejścia.

                                                    Naprawdę robisz sobie nadzieję, że 'quer' oznacza w tym kontekście jazdę po jezdni? Specjalnie taki przepis dali, żeby rowerzysta - jadąc jezdnią - nie zsiadał z roweru przed przejściem dla pieszych?
                                                  • ocala Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 09.09.14, 12:30
                                                    klemens1 napisał:


                                                    > Nie ma tu nic o tym że "nie znam na tyle niemieckiego".

                                                    Tu nie ale na dole postu juz jest.


                                                    > > > I konsekwencje tego "gedacht" są opisane w pierwszej części zdania.
                                                    > W której ni
                                                    > > > e ma nic na temat zakazu jazdy rowerem po przejściu, a jedynie że r
                                                    > owerzysta ja
                                                    > > > dący po przejściu nie jest specjalnie traktowany.
                                                    > >
                                                    > > Bo przejście typu zebra jest przeznaczony tylko i wyłącznie dla pieszych
                                                    > i
                                                    > > wózków.
                                                    >
                                                    > I konsekwencje tego "przeznaczenia" opisano w pierwszej części zdania - rowerzy
                                                    > sta na jadący na przejściu nie ma pierwszeństwa.

                                                    Tak samo jak każdy inny pojazd nie ma pieerwszenstwa przed pieszym na pasach.


                                                    > > > Jest napisane wprost,że rowerzyście WOLNO przejechać po przejściu w
                                                    > poprzek.
                                                    > >
                                                    > > Tu się zgodzę z twoim tłumaczeniem z niemieckiego. Dodam, że nie tylko ro
                                                    > werzys
                                                    > > tom wolno przejeżdżać przez przejście w poprzek (co jest zaznaczone słowe
                                                    > m quer
                                                    > > ), ale także TIR-om, osobówkom i każdym innym pojazdem. Nie wolno im jedn
                                                    > ak prz
                                                    > > ejeżdżać wzdłużprzejścia.
                                                    >
                                                    > Naprawdę robisz sobie nadzieję, że 'quer' oznacza w tym kontekście jazdę po jez
                                                    > dni? Specjalnie taki przepis dali, żeby rowerzysta - jadąc jezdnią - nie zsiada
                                                    > ł z roweru przed przejściem dla pieszych?

                                                    W każdym chyba języku świata wzdłuż to wzdłuż a w poprzek przejścia to po jezdni. Może zrobili ten zapis bo rowerzyści niemieccy myśleli że na przejściu są jak piesi? Nie wiem. Wiem natomiast że "quer" to w poprzek a nie wzdłuż.
                                                  • klemens1 Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 09.09.14, 13:20
                                                    ocala napisał(a):

                                                    > > Nie ma tu nic o tym że "nie znam na tyle niemieckiego".
                                                    >
                                                    > Tu nie ale na dole postu juz jest.
                                                    >
                                                    > > I konsekwencje tego "przeznaczenia" opisano w pierwszej części zdania - r
                                                    > owerzy
                                                    > > sta na jadący na przejściu nie ma pierwszeństwa.
                                                    >
                                                    > Tak samo jak każdy inny pojazd nie ma pieerwszenstwa przed pieszym na pasach.

                                                    Czyli jak rowerzysta zsiądzie i idzie dalej po jezdni, to ma pierwszeństwo przed pieszymi na pasach?
                                                    Pobrnijmy trochę w twoją interpretację - zobaczymy co z tego wyjdzie.

                                                    > W każdym chyba języku świata wzdłuż to wzdłuż a w poprzek przejścia to po jezdn
                                                    > i.

                                                    Pojedyncze słowo, a słowo użyte w kontekście to często różne znaczenia.

                                                    Tu masz kolejny zapis, nawet z obrazkiem - tym razem totalnie jednoznaczny:
                                                    Przewiń na sam dół.

                                                    www.karlsruhe.de/b3/verkehr/radverkehr/stvo.de
                                                    An Fußgän­ger­über­we­gen ("Zebra­strei­­fen") haben Kraft­fahr­­zeuge den Fußgängern, welche den Überweg erkennbar benutzen wollen, das Überqueren der Fahrbahn zu ermög­li­chen. Diese gesetz­­li­che Festlegung gilt nicht für Radfah­­rer/in­­nen. Der Fußgän­ger­über­weg darf zwar mit dem Fahrrad befahren werden - der o.g. Vorrang steht ihnen jedoch nicht zu. Radfah­­rer/in­­nen, die ihr Fahrrad schieben, gelten in dieser Situation als Fußgänger.

                                                    Na przejściach pojazdy pieszym, którzy w rozpoznawalny sposób chcą użyć przejścia, mają przejście przez jezdnię umożliwić. Nie obowiązuje to rowerzystów/ek.
                                                    Przejście może być przejeżdżane przez rowerzystów - nie przysługuje im jednak pierwszeństwo.
                                                    Rowerzyści/stki, które swój rower prowadzą, uchodzą w tej sytuacji za pieszych.


                                                    Oczywiście cały czas wg ciebie chodzi o przejeżdżanie po ulicy, gdzie przejście jest po drodze.

                                                    Obrazek ze strony, gdybyś miał jakieś wątpliwości:
                                                    https://www.karlsruhe.de/b3/verkehr/radverkehr/stvo/HF_sections/content/ZZjYQmpdTV7RHO/8_zebra-1.jpg
                                                  • ocala Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 09.09.14, 13:34
                                                    klemens1 napisał:


                                                    > Czyli jak rowerzysta zsiądzie i idzie dalej po jezdni, to ma pierwszeństwo prze
                                                    > d pieszymi na pasach?

                                                    Nie, o tym nie piszemy. Piszemy, że rowerzystom wolno pokonać przejście typu zebra w poprzek. U nas jest jeszcze dozwolone pokonanie uliczy obok przejścia wzdłuż przejścia.



                                                    > Pojedyncze słowo, a słowo użyte w kontekście to często różne znaczenia.
                                                    >
                                                    > Tu masz kolejny zapis, nawet z obrazkiem - tym razem totalnie jednoznaczny:
                                                    > Przewiń na sam dół.

                                                    Nie interesują mnie portale w wypowiadającymi sie na nich społecznymi dziennikarzynami gdyż nie są oni podstawą prawną. Mnie interesuje zapis w paragrafie 26 (notabene tym samym co u nas) KD oraz wyjaśnienie dlaczego rowerzysta może pokonywać zebrę tylko w poprzek a jest w nim zawarte, że przejście jest przeznaczone wyłącznie dla pieszych i wózków. Rowerzyści w korzystaniu z prawa pieszego ruchu Przejścia nie był wyjątkowy ze względu na przejściu dla pieszych, zgodnie z § 26 kodeksu drogowego jest przeznaczony wyłącznie dla pieszych, kierowców wózków inwalidzkich i osób na wózkach inwalidzkich Nie ma tu żadnego wyjątku.
                                                  • klemens1 Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 09.09.14, 14:00
                                                    ocala napisał(a):

                                                    > klemens1 napisał:
                                                    >
                                                    >
                                                    > > Czyli jak rowerzysta zsiądzie i idzie dalej po jezdni, to ma pierwszeństw
                                                    > o prze
                                                    > > d pieszymi na pasach?
                                                    >
                                                    > Nie, o tym nie piszemy. Piszemy, że rowerzystom wolno pokonać przejście typu ze
                                                    > bra w poprzek.

                                                    Z czego wniosek, że całe to pisanie o pierwszeństwie rowerzysty gdy zsiądzie, dotyczy pierwszeństwa przed pieszymi pokonującymi przejście.

                                                    > Rowerzyści w korzystaniu z prawa pieszego
                                                    > ruchu Przejścia nie był wyjątkowy ze względu na przejściu dla pieszych, zgodni
                                                    > e z § 26 kodeksu drogowego jest przeznaczony wyłącznie dla pieszych, kierowców
                                                    > wózków inwalidzkich i osób na wózkach inwalidzkich
                                                    Nie ma tu żadnego wyjątk
                                                    > u.

                                                    Tylko że podałeś uzasadnienie tezy, myląc je z tezą.

                                                    Podałem ci artykuł, gdzie JEDNOZNACZNIE napisano,że rowerzysta może przejeżdżać po przejściu w Niemczech. Jak widać, rzeczywistość nie robi na tobie żadnego wrażenia.


                                                  • ocala Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 09.09.14, 14:10
                                                    Nie uzasadnienie tezy czy samą tezę tylko podałem paragraf w którym jest zapisane dla kogo jest wyłącznie przejście typu zebra. Do tego wyjaśnienie dla opornych Niemców, że mogą pokonywać przejście w poprzek a nie wzdłuż i że równe prawa będą mieć dopiero gdy zejdą z roweru i będą się przemieszczać jak piesi. Zwrot wyłącznie dla jest tutaj kluczowe. Ponieważ jednak jak widać Niemcy to nie tak bystry naród jak nam to wmawiają i zdarzały się pewnie wypadki potrąceń przez pojazdy rowerzystów którzy myśleli, że mają przywileje jak piesi, zastosowano takie wyjaśnienie. Co wcale jednak nie oznacza, że wolno im jeździć po zebrze wzdłuż przejścia.
                                                  • samspade Panowie koniec 09.09.14, 14:18
                                                    Nudne to już jest. Już kiedyś było o tym. Jurek to wyjaśnił. W Niemczech rowerzysta może jechać po przejściu, pod warunkiem ustąpienia pierwszeństwa. Bądź może zejść z roweru i wtedy jest pieszym i samochody muszą mu ustąpić.
                                                    Jasne klarowne.
                                                  • klemens1 Re: Panowie koniec 09.09.14, 17:07
                                                    samspade napisał:

                                                    > Nudne to już jest. Już kiedyś było o tym. Jurek to wyjaśnił. W Niemczech rowerz
                                                    > ysta może jechać po przejściu, pod warunkiem ustąpienia pierwszeństwa. Bądź moż
                                                    > e zejść z roweru i wtedy jest pieszym i samochody muszą mu ustąpić.
                                                    > Jasne klarowne.

                                                    Mnie tego nie tłumacz.
                                                  • ocala Re: Panowie koniec 09.09.14, 17:18
                                                    Rowerzysta moze jechac w poprzek przejscia i wtedy nie ma pierwszenstwa. Rowne prawa ma tylko zachowujac się jak pieszy czyli isc oraz robic to wzdluz przejscia. Jurek czy ktokolwiek inny nie zmieni znaczenia slowa "quer"
                                                  • ocala Re: Panowie koniec 10.09.14, 23:21
                                                    samspade napisał:

                                                    > Nudne to już jest. Już kiedyś było o tym. Jurek to wyjaśnił.

                                                    Z pewnością jest to nudne. Nie podlega jednak dyskusji fakt, że nikomu z nazwiska i z imienia nieznany @Jurek (przy całym szacunku moim dla niego) nie jest (bo nie może) być w najmniejszym stopniu autorytetem w rozwiązywaniu tego typu sporów. Tak samo jak nie może byc autorytetem dziennikarzyna (a zwłaszcza społeczny) nawet tak szacownej periodykalnej Gazety bo nie istenieje prawo, które zabraniałoby mu pisać "ku uciesze, zamiast po prawdzie" czego przykładem jest konflikt ukraiński - każdy z nich pisze co chce.
                                                  • klemens1 Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 09.09.14, 17:06
                                                    ocala napisał(a):

                                                    > Nie uzasadnienie tezy czy samą tezę tylko podałem paragraf w którym jest zapisa
                                                    > ne dla kogo jest wyłącznie przejście typu zebra.

                                                    To jest uzasadnienie tezy, dlaczego rowerzyści przejeżdżając przez przejście nie mają pierwszeństwa. Tak to zapisali i nic na to nie poradzisz.


                                                    > Do tego wyjaśnienie dla oporny
                                                    > ch Niemców, że mogą pokonywać przejście w poprzek a nie wzdłuż i że równe prawa
                                                    > będą mieć dopiero gdy zejdą z roweru i będą się przemieszczać jak piesi.

                                                    Czyli wtedy będą mieli pierwszeństwo - ciekawe przed kim? Przed pieszymi?

                                                    > Zwrot wyłącznie dla jest tutaj kluczowe.

                                                    Zwrot "rowerzyści na przejściu nie mają pierwszeństwa, ponieważ ..." jest tutaj kluczowy.

                                                    > Co wcale jednak nie oznacza, że wolno im jeździć po ze
                                                    > brze wzdłuż przejścia.

                                                    Pomimo wskazania ci jednoznacznego zapisu że rowerzystom WOLNO jeździć po przejściu tak jak pieszym, ty nadal paplesz swoje.
                                                  • ocala Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 09.09.14, 17:13
                                                    Rowerzysci beda miec nie pierwszenstwo ale rowne prawa gdy przemieszczac się beda jak piesi , co do kierunku i sposobu. Przemieszczajac się w poprzek tego prawa nie maja. Przejscie typu zebra jest wylacznie dla pieszych i wozkow. I nie ma tam slowa o wyjatkach.
                                                  • klemens1 Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 10.09.14, 13:26
                                                    ocala napisał(a):

                                                    > Rowerzysci beda miec nie pierwszenstwo ale rowne prawa gdy przemieszczac się be
                                                    > da jak piesi , co do kierunku i sposobu.

                                                    Nie - jeżeli zsiądą i będą prowadzić rower. Wtedy mają te prawa co piesi - oczywiście prowadząc rower wzdłuż ulicy. Tak to zinterpretowałeś.

                                                    Co do artykułu, który podlinkowałem - usilnie zaklinasz rzeczywistość. To najlepiej świadczy o tym, ile jesteś wart w dyskusji.
                                                  • ocala Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 10.09.14, 13:39
                                                    Rowerzysci jadac rowerem przez przejscie dla pieszych nigdy nie maja pierwszenstwa nad pieszymi na przejsciu bez wzgledu na kierunek w jakim się by zamierzali udac. Dopiero gdy beda prowadzili rower obok sibie i gdy beda szli jak ida piesi, uzyskuja rowne prawa z pieszymi.
                                                    Wypocin dziennikarzyny watpliwego poziomu nie komentuje bo dziś kazdy moze nim byc. Ani szkola mu w tym nie przeszkodzi ani nie pomoze.
                                                  • klemens1 Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 11.09.14, 16:49
                                                    ocala napisał(a):

                                                    > Rowerzysci jadac rowerem przez przejscie dla pieszych nigdy nie maja pierwszens
                                                    > twa nad pieszymi na przejsciu bez wzgledu na kierunek w jakim się by zamierzali
                                                    > udac. Dopiero gdy beda prowadzili rower obok sibie i gdy beda szli jak ida pie
                                                    > si, uzyskuja rowne prawa z pieszymi.

                                                    I to wszystko dotyczy prowadzenia roweru wzdłuż ulicy.

                                                  • ocala Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 11.09.14, 16:55
                                                    klemens1 napisał:

                                                    > ocala napisał(a):
                                                    >
                                                    > > Rowerzysci jadac rowerem przez przejscie dla pieszych nigdy nie maja pier
                                                    > wszens
                                                    > > twa nad pieszymi na przejsciu bez wzgledu na kierunek w jakim się by zami
                                                    > erzali
                                                    > > udac. Dopiero gdy beda prowadzili rower obok sibie i gdy beda szli jak i
                                                    > da pie
                                                    > > si, uzyskuja rowne prawa z pieszymi.
                                                    >
                                                    > I to wszystko dotyczy prowadzenia roweru wzdłuż ulicy.


                                                    Nie. to wszystko dotyczy tego, co musi być spełnione by rowerzysta miał takie same prawa jak pieszy.
                                                  • klemens1 Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 12.09.14, 14:03
                                                    ocala napisał(a):

                                                    > > I to wszystko dotyczy prowadzenia roweru wzdłuż ulicy.
                                                    >
                                                    >
                                                    > Nie. to wszystko dotyczy tego, co musi być spełnione by rowerzysta miał takie s
                                                    > ame prawa jak pieszy.

                                                    Ale dla przypadku, gdy prowadzi rower wzdłuż ulicy. Sam to wykryłeś.
                                                  • ocala Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 12.09.14, 14:07
                                                    Rowerzysta prowadzacy rower obok siebie jest pieszym nawet gdy idzie szlaczkiem
                                                  • klemens1 Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 13.09.14, 11:23
                                                    ocala napisał(a):

                                                    > Rowerzysta prowadzacy rower obok siebie jest pieszym nawet gdy idzie szlaczkiem
                                                    >

                                                    Ale niemiecki ustawodawca najwyraźniej opisał wyłącznie przypadek, gdy rowerzysta prowadzi rower wzdłuż jezdni.
                                                    Sam o to walczyłeś.
                                                  • ocala Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 13.09.14, 20:08
                                                    On opisywał sytuację w której rowerzysta staje sie pieszym.
                                                  • klemens1 Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 15.09.14, 09:24
                                                    ocala napisał(a):

                                                    > On opisywał sytuację w której rowerzysta staje sie pieszym.

                                                    I ma pierwszeństwo poruszając się wzdłuż jezdni.
                                                  • ocala Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 15.09.14, 09:30
                                                    Tam nie ma nic na temat pierwszeństwa wzdłuż jezdni. Tam jest o równych prawach w stosunku do pieszych.
                                                  • klemens1 Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 15.09.14, 15:07
                                                    ocala napisał(a):

                                                    > Tam nie ma nic na temat pierwszeństwa wzdłuż jezdni.

                                                    "W poprzek przejścia" to chyba wzdłuż jezdni?

                                                    > Tam jest o równych prawach w stosunku do pieszych.

                                                    Tam jest o braku pierwszeństwa, gdy nie zsiądzie z roweru. Czyli jak zsiądzie, piesi muszą go przepuszczać.
                                                    Bo chyba nie chodzi o pierwszeństwo względem innych pojazdów - to by było bez sensu przy poruszaniu się wzdłuż jezdni.
                                                  • ocala Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 15.09.14, 21:20
                                                    klemens1 napisał:

                                                    > ocala napisał(a):
                                                    >
                                                    > > Tam nie ma nic na temat pierwszeństwa wzdłuż jezdni.
                                                    >
                                                    > "W poprzek przejścia" to chyba wzdłuż jezdni?

                                                    Dopiero dotarło? Tak. W poprzek przejścia wolno rowerzyście jechać z pupą na siodełku a nie, że ma czy nie ma pierwszeństwa.



                                                    > > Tam jest o równych prawach w stosunku do pieszych.
                                                    >
                                                    > Tam jest o braku pierwszeństwa, gdy nie zsiądzie z roweru.


                                                    Nie. Tam jest o "równouprawnieniu" w stosunku do pieszych. Nie ma nic o kierowcach pojazdów. Wyciągasz wnioski jak radziecki Naukowiec, który wyrywając pchle kolejne nóżki, kazał jej skakać, aż wreszcie po wyrwaniu wszystkich doszedł do wniosku, że po ich wyrwaniu pchła straciła słuch, bo nie słyszy komendy "skacz!"
                                                  • klemens1 Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 16.09.14, 10:03
                                                    > > > Tam nie ma nic na temat pierwszeństwa wzdłuż jezdni.
                                                    > >
                                                    > > "W poprzek przejścia" to chyba wzdłuż jezdni?
                                                    >
                                                    > Dopiero dotarło? Tak.

                                                    Chyba do ciebie.
                                                    Więc dlaczego piszesz, że nie ma nic na temat pierwszeństwa wzdłuż jezdni (czyli w poprzek przejścia)?

                                                    > W poprzek przejścia wolno rowerzyście jechać z pupą na
                                                    > siodełku
                                                    a nie, że ma czy nie ma pierwszeństwa.

                                                    Jest wyraźnie napisane, że jak jedzie, to nie ma pierwszeństwa ani nie jest traktowany jak pieszy.
                                                    Jak zsiądzie, to ma pierwszeństwo - tylko ciekawe, przed kim.

                                                  • ocala Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 16.09.14, 21:37
                                                    Jest napisane zupełnie inaczej. Rowerzysta aby był postrzegany jak pieszy musi się tak zachowywać co do kierunku i techniki przemieszczania. Wtedy ma pierwszeństwo przed pojazdami tak samo zresztą jak inni piesi bez rowerów. Rowerzyści mogą pokonywać przejście dla pieszych w kierunku w poprzek A przejście dla pieszych jest przeznaczone wyłącznie dla pieszych.
                                                  • klemens1 Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 17.09.14, 12:51
                                                    ocala napisał(a):

                                                    > Jest napisane zupełnie inaczej. Rowerzysta aby był postrzegany jak pieszy musi
                                                    > się tak zachowywać co do kierunku i techniki przemieszczania.

                                                    Nic o takim samym kierunku nie ma. Jest tylko że wolno mu jechać wzdłuż jezdni, ale wtedy nie jest traktowany szczególnie.

                                                    > Wtedy ma pierwszeństwo przed pojazdami

                                                    A skąd na przejściu się wezmą pojazdy jadące wzdłuż przejścia?

                                                    Ten zapis jest ciekawy w kontekście "w poprzek":
                                                    Radfahrer dürfen einen Fußgängerüberweg durchaus quer befahren, wenn sie dort legal fahrend hingelangen können (also zum Beispiel nicht über reine Gehwege)

                                                    Czyli - wg ciebie - rowerzyści mogą przejeżdżać wzdłuż jezdni po pasach, o ile dotarli do tych pasów legalnie (np. NIE dojeżdżając chodnikiem/drogą dla pieszych).
                                                    Skąd na drodze, wzdłuż której nielegalnie jedzie rowerzysta - czyli na chodniku lub drodze dla pieszych, znajdzie się przejście, po którym nie przejeżdża się w poprzek?


                                                  • ocala Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 17.09.14, 21:54
                                                    klemens1 napisał:


                                                    > Nic o takim samym kierunku nie ma. Jest tylko że wolno mu jechać wzdłuż jezdni,
                                                    > ale wtedy nie jest traktowany szczególnie.


                                                    Jest tak napisane tylko ty rozumiesz to jak ten radziecki naukowiec zachowanie pchły. Rowerzysta będzie maił równe prawa z pieszym tylko wtedy gdy będzie się poruszał jak pieszy. Tylko wtedy jest na tych samych prawach.


                                                    > > Wtedy ma pierwszeństwo przed pojazdami
                                                    >
                                                    > A skąd na przejściu się wezmą pojazdy jadące wzdłuż przejścia?
                                                    >
                                                    > Ten zapis jest ciekawy w kontekście "w poprzek":
                                                    > Radfahrer dürfen einen Fußgängerüberweg durchaus quer befahren, wenn sie dor
                                                    > t legal fahrend hingelangen können (also zum Beispiel nicht über reine Gehwege)
                                                    >

                                                    >
                                                    > Czyli - wg ciebie -


                                                    Czyli rowerzyście wolno pokonywać przejście tylko w poprzek. Reszta którą wypisujesz jest nadinterpretacją. W poprzek znaczy w poprzek i wzdłuż jest niedozwolone skoro dozwolone jest tylko w poprzek.
                                                  • klemens1 Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 18.09.14, 12:42
                                                    ocala napisał(a):

                                                    > klemens1 napisał:
                                                    >
                                                    >
                                                    > > Nic o takim samym kierunku nie ma. Jest tylko że wolno mu jechać wzdłuż jezdni,
                                                    > > ale wtedy nie jest traktowany szczególnie.
                                                    >
                                                    >
                                                    > Jest tak napisane

                                                    Zacytuj.

                                                    > > > Wtedy ma pierwszeństwo przed pojazdami
                                                    > >
                                                    > > A skąd na przejściu się wezmą pojazdy jadące wzdłuż przejścia?
                                                    > >
                                                    > > Ten zapis jest ciekawy w kontekście "w poprzek":
                                                    > > Radfahrer dürfen einen Fußgängerüberweg durchaus quer befahren, wenn s
                                                    > ie dor
                                                    > > t legal fahrend hingelangen können (also zum Beispiel nicht über reine Ge
                                                    > hwege)
                                                    > >

                                                    > >
                                                    > > Czyli - wg ciebie - rowerzyści mogą przejeżdżać wzdłuż jezdni po pasach, o ile dotarli do tych pasów legalnie (np. NIE dojeżdżając chodnikiem/drogą dla pieszych).
                                                    Skąd na drodze, wzdłuż której nielegalnie jedzie rowerzysta - czyli na chodniku lub drodze dla pieszych, znajdzie się przejście, po którym nie przejeżdża się w poprzek?

                                                    >
                                                    >
                                                    > Czyli rowerzyście wolno pokonywać przejście tylko w poprzek. Reszta którą wypis
                                                    > ujesz jest nadinterpretacją.

                                                    Reszta, którą w gó...arski sposób wyciąłeś, bo nie wiesz jak sobie z nią poradzić, jest logicznym wnioskiem.

                                                    > W poprzek znaczy w poprzek i wzdłuż jest ni
                                                    > edozwolone skoro dozwolone jest tylko w poprzek.

                                                    Obawiam się - niestety dla ciebie - że w tej sytuacji jest to idiom, który oznacza być może w poprzek, ale namalowanych pasów. Zakładając, że jednak masz rację, przedstawiłem nieuchronne wnioski z tej niby-racji wynikające. Jestem zawiedziony, że tchórzysz wycinasz cytat, powtarzając jak zepsuta płyta "w poprzek to w poprzek".
                                                  • ocala Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 18.09.14, 13:47
                                                    Niczego nie wycinam tylko cytuje to na co odpowiadam. Calosci cytowac nie mozna bo post nie zostanie wyslany.
                                                    Powtarzam: przejscie ( wg paragrafu 26) jest wylacznie dla pieszych ( i wozkow) zatem rowerzystom nie wolno go uzywac. To raz. A dwa to wpis, ze rowerzyscie wolno pokonac przejscie ale tylko w poprzek. I nie jest to idiom bo na calym swiecie piesi chodza wzdluz a rowery i samochody jezdza w poprzek. Przejscie nie koniecznie musi skladac się z pasow i wtedy w poprzek czego wymyslisz? Chodzi się lub jezdzi prze zprzejscie ale kierunek jest jak matematyka-nieublagany i nic na to nie poradzisz.
                                                  • klemens1 Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 18.09.14, 14:53
                                                    ocala napisał(a):

                                                    > Niczego nie wycinam tylko cytuje to na co odpowiadam. Calosci cytowac nie mozna
                                                    > bo post nie zostanie wyslany.

                                                    Cytat możesz przerwać pustą linią i post się wyśle.
                                                    I odpowiadaj na to, co piszę, zamiast gadać w kółko to samo, na co już kontrargument znalazłem.

                                                  • ocala Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 18.09.14, 15:09
                                                    Nie znalazles kontry na "wylacznie dla pieszych" czyli nie dla rowerzystow, oraz "w poprzek przejscia" a nie w jego wzdluz jak ida piesi.
                                                  • klemens1 Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 19.09.14, 12:01
                                                    ocala napisał(a):

                                                    > Nie znalazles kontry na "wylacznie dla pieszych" czyli nie dla rowerzystow

                                                    Wielokrotnie ci pisałem, że konsekwencja "wyłącznie dla pieszych" jest opisana w tym samym zdaniu. I jest inna, niż ty to wywnioskowałeś.
                                                    To tak jakby napisać "nie-mieszkańcy mogą parkować na wyznaczonych miejscach co najwyżej jedną godzinę, ponieważ parking jest tylko i wyłącznie dla mieszkańców".
                                                    W powyższego nie wynika że parkować tam nie-mieszkańcom w ogóle nie wolno.

                                                    > oraz "w poprzek przejscia" a nie w jego wzdluz jak ida piesi.

                                                    To piszę ci cały czas, ale tego nie potrafisz przeczytać albo zrozumieć.

                                                    Wmawianie sobie, że ktoś nie ma argumentów, gdy na ten argumenty się nie odpowiada jest dosyć żałosne.

                                                  • ocala Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 19.09.14, 12:07
                                                    klemens1 napisał:


                                                    > Wielokrotnie ci pisałem, że konsekwencja "wyłącznie dla pieszych" jest opisana
                                                    > w tym samym zdaniu. I jest inna, niż ty to wywnioskowałeś.
                                                    > To tak jakby napisać "nie-mieszkańcy mogą parkować na wyznaczonych miejscach co
                                                    > najwyżej jedną godzinę, ponieważ parking jest tylko i wyłącznie dla mieszkańcó
                                                    > w".
                                                    > W powyższego nie wynika że parkować tam nie-mieszkańcom w ogóle nie wolno.

                                                    Gdyby parkować mogli "nie-mieszkancy" to nikt nie użyłby zwrotu wykluczającego "wyłącznie". Dlatego "wstęp na peron wyłącznie z ważnym biletem" oznacza, że osoba odprowadzająca też musi mieć bilet albo zostaje poza peronem.


                                                    > > oraz "w poprzek przejscia" a nie w jego wzdluz jak ida piesi.
                                                    >
                                                    > To piszę ci cały czas, ale tego nie potrafisz przeczytać albo zrozumieć.

                                                    Co mi niby piszesz? Rowerzystom wolno jeździć w poprzek przejścia. W poprzek przejścia to znaczy nie wzdłuż.
                                                  • klemens1 Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 23.09.14, 13:54
                                                    ocala napisał(a):

                                                    > klemens1 napisał:
                                                    >
                                                    >
                                                    > > Wielokrotnie ci pisałem, że konsekwencja "wyłącznie dla pieszych" jest op
                                                    > isana
                                                    > > w tym samym zdaniu. I jest inna, niż ty to wywnioskowałeś.
                                                    > > To tak jakby napisać "nie-mieszkańcy mogą parkować na wyznaczonych miejscach co
                                                    > > najwyżej jedną godzinę, ponieważ parking jest tylko i wyłącznie dla mieszkańców".
                                                    > > W powyższego nie wynika że parkować tam nie-mieszkańcom w ogóle nie wolno
                                                    > .
                                                    >
                                                    > Gdyby parkować mogli "nie-mieszkancy" to nikt nie użyłby zwrotu wykluczającego
                                                    > "wyłącznie".

                                                    Gdyby nie mogli - pod pewnymi warunkami - parkować, to nikt nie napisałby wprost, że mogą.

                                                    > > > oraz "w poprzek przejscia" a nie w jego wzdluz jak ida piesi.
                                                    > >
                                                    > > To piszę ci cały czas, ale tego nie potrafisz przeczytać albo zrozumieć.
                                                    >
                                                    > Co mi niby piszesz? Rowerzystom wolno jeździć w poprzek przejścia. W poprzek pr
                                                    > zejścia to znaczy nie wzdłuż.

                                                    To właśnie piszę. Dlatego rowerzysta nie może pojechać w poprzek przejścia, do którego dojechał np. drogą dla pieszych. Czyli przejście musiałoby być przez drogę dla pieszych.


                                                  • ocala Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 23.09.14, 21:37
                                                    klemens1 napisał:


                                                    > > Gdyby parkować mogli "nie-mieszkancy" to nikt nie użyłby zwrotu wykluczaj
                                                    > ącego
                                                    > > "wyłącznie".
                                                    >
                                                    > Gdyby nie mogli - pod pewnymi warunkami - parkować, to nikt nie napisałby wpros
                                                    > t, że mogą.

                                                    I nikt tego nie napisał. Za to napisał "wyłącznie dla pieszych i wózków. Nie ma tam, że "pod warunkiem ....". Nie ma tam warunku.


                                                    > To właśnie piszę. Dlatego rowerzysta nie może pojechać w poprzek przejścia, do
                                                    > którego dojechał np. drogą dla pieszych. Czyli przejście musiałoby być przez dr
                                                    > ogę dla pieszych.

                                                    Nie ma tam nic o tym jak się rowerzysta znalazł na przejściu. Może je pokonań tylko i wyłącznie w poprzek co oznacza "nie-wzdłuż"
                                                  • klemens1 Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 24.09.14, 13:27
                                                    ocala napisał(a):

                                                    > > Gdyby nie mogli - pod pewnymi warunkami - parkować, to nikt nie napisałby wpros
                                                    > > t, że mogą.
                                                    >
                                                    > I nikt tego nie napisał.

                                                    Napisał "nie-mieszkańcy mogą parkować na wyznaczonych miejscach".
                                                    "Radfahrer dürfen einen Fußgängerüberweg durchaus quer befahren".
                                                    Wprost.

                                                    > > To właśnie piszę. Dlatego rowerzysta nie może pojechać w poprzek przejści
                                                    > a, do
                                                    > > którego dojechał np. drogą dla pieszych. Czyli przejście musiałoby być pr
                                                    > zez dr
                                                    > > ogę dla pieszych.
                                                    >
                                                    > Nie ma tam nic o tym jak się rowerzysta znalazł na przejściu.

                                                    Jest.
                                                    Radfahrer dürfen einen Fußgängerüberweg durchaus quer befahren, wenn sie dort legal fahrend hingelangen können (also zum Beispiel nicht über reine Gehwege)

                                                  • ocala Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 24.09.14, 22:16
                                                    klemens1 napisał:


                                                    > Napisał "nie-mieszkańcy mogą parkować na wyznaczonych miejscach".
                                                    > "Radfahrer dürfen einen Fußgängerüberweg durchaus quer befahren".
                                                    > Wprost.

                                                    I to wprost oznacza,że rowerzyści mogą jeździć po przejściu w poprzek


                                                    > > > To właśnie piszę. Dlatego rowerzysta nie może pojechać w poprzek pr
                                                    > zejści
                                                    > > a, do
                                                    > > > którego dojechał np. drogą dla pieszych. Czyli przejście musiałoby
                                                    > być pr
                                                    > > zez dr
                                                    > > > ogę dla pieszych.
                                                    > >
                                                    > > Nie ma tam nic o tym jak się rowerzysta znalazł na przejściu.
                                                    >
                                                    > Jest.
                                                    > Radfahrer dürfen einen Fußgängerüberweg durchaus quer befahren, wenn sie dor
                                                    > t legal fahrend hingelangen können (also zum Beispiel nicht über reine Gehwege)
                                                    >


                                                    Tu nie ma nic o tym jak rowerzysta znalazł się na przejściu. Musi poruszać się zgodnie z prawem i tyle.
                                                  • klemens1 Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 25.09.14, 12:23
                                                    ocala napisał(a):

                                                    > klemens1 napisał:
                                                    >
                                                    >
                                                    > > Napisał "nie-mieszkańcy mogą parkować na wyznaczonych miejscach".
                                                    > > "Radfahrer dürfen einen Fußgängerüberweg durchaus quer befahren".
                                                    > > Wprost.
                                                    >
                                                    > I to wprost oznacza,że rowerzyści mogą jeździć po przejściu w poprzek

                                                    A nie-mieszkańcy mogą pod pewnymi warunkami parkować na miejscach pomyślanych wyłącznie dla mieszkańców.
                                                    Bo teraz o tej części twojej filozofii jest mowa.

                                                    > > > Nie ma tam nic o tym jak się rowerzysta znalazł na przejściu.
                                                    > >
                                                    > > Jest.
                                                    > > Radfahrer dürfen einen Fußgängerüberweg durchaus quer befahren, wenn sie dor
                                                    > > t legal fahrend hingelangen können (also zum Beispiel nicht über reine Gehwege)
                                                    > >

                                                    >
                                                    > Tu nie ma nic o tym jak rowerzysta znalazł się na przejściu.

                                                    Jest. Zacytowałem ci.



                                                  • ocala Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 25.09.14, 18:16
                                                    klemens1 napisał:

                                                    > ocala napisał(a):
                                                    >
                                                    > > klemens1 napisał:
                                                    > >
                                                    > >
                                                    > > > Napisał "nie-mieszkańcy mogą parkować na wyznaczonych miejscach".
                                                    > > > "Radfahrer dürfen einen Fußgängerüberweg durchaus quer befahren".
                                                    > > > Wprost.
                                                    > >
                                                    > > I to wprost oznacza,że rowerzyści mogą jeździć po przejściu w poprzek
                                                    >
                                                    > A nie-mieszkańcy mogą pod pewnymi warunkami parkować na miejscach pomyślanych w
                                                    > yłącznie dla mieszkańców.
                                                    > Bo teraz o tej części twojej filozofii jest mowa.

                                                    "pod pewnymi warunkami". Wtedy nie stosuje się zwrotu "wyłącznie"


                                                    > > > > Nie ma tam nic o tym jak się rowerzysta znalazł na przejściu.
                                                    > > >
                                                    > > > Jest.
                                                    > > > Radfahrer dürfen einen Fußgängerüberweg durchaus quer befahren,
                                                    > wenn sie dor
                                                    > > > t legal fahrend hingelangen können (also zum Beispiel nicht über re
                                                    > ine Gehwege)
                                                    > > >

                                                    > >
                                                    > > Tu nie ma nic o tym jak rowerzysta znalazł się na przejściu.
                                                    >
                                                    > Jest. Zacytowałem ci.


                                                    Nie jest napisane. Jest napisane, że przejechać może tylko w poprzek. Koniec kropka.
                                                  • klemens1 Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 26.09.14, 14:09
                                                    ocala napisał(a):

                                                    > > A nie-mieszkańcy mogą pod pewnymi warunkami parkować na miejscach pomyślanych w
                                                    > > yłącznie dla mieszkańców.
                                                    > > Bo teraz o tej części twojej filozofii jest mowa.
                                                    >
                                                    > "pod pewnymi warunkami". Wtedy nie stosuje się zwrotu "wyłącznie"

                                                    Właśnie go zastosowałem w przykładzie.

                                                    > > > > > Nie ma tam nic o tym jak się rowerzysta znalazł na przejściu.
                                                    > > > >
                                                    > > > > Jest.
                                                    > > > > Radfahrer dürfen einen Fußgängerüberweg durchaus quer befahren, wenn sie dor
                                                    > > > > t legal fahrend hingelangen können (also zum Beispiel nicht über reine Gehwege)

                                                    > > >
                                                    > > > Tu nie ma nic o tym jak rowerzysta znalazł się na przejściu.
                                                    > >
                                                    > > Jest. Zacytowałem ci.
                                                    >
                                                    >
                                                    > Nie jest napisane. Jest napisane, że przejechać może tylko w poprzek. Koniec kr
                                                    > opka.

                                                    Jest napisane. Przecież ci zacytowałem i nawet podkreśliłem boldem. W podkreśleniu nie ma nic o "poprzek" a właśnie o tym, JAK do przejścia rowerzysta dojechał.
                                                    Człowieku, o co ty walczysz teraz? Masz czarno na białym ale koniecznie z siebie idiotę chcesz robić.
                                                  • ocala Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 26.09.14, 22:25
                                                    klemens1 napisał:

                                                    > Właśnie go zastosowałem w przykładzie.

                                                    Nic nie zastosowałeś w przykładzie bo takowego nie ma albo pisał to ktoś z poślednią znajomością języka polskiego. Jeśli coś jest wyłącznie dla kogoś to nie ma możliwości wyłączenia czegoś. Jeśli kibel jest wyłącznie dla kobiet to "wyłącznie" kobiety mogą z niego korzystać. Tranzystory, mężczyźni i dziwolągi nie.



                                                    > Jest napisane. Przecież ci zacytowałem i nawet podkreśliłem boldem. W podkreśle
                                                    > niu nie ma nic o "poprzek" a właśnie o tym, JAK do przejścia rowerzysta dojecha
                                                    > ł.
                                                    > Człowieku, o co ty walczysz teraz? Masz czarno na białym ale koniecznie z siebi
                                                    > e idiotę chcesz robić.

                                                    Quer, quer, quer, quer, quer.... znaczy w poprzek. I żebyś się zaciął, zawiesił, zawziął to i tak quer nie będzie znaczyło wzdłuż.
                                                  • klemens1 Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 30.09.14, 13:08
                                                    ocala napisał(a):

                                                    > klemens1 napisał:
                                                    >
                                                    > > Właśnie go zastosowałem w przykładzie.
                                                    >
                                                    > Nic nie zastosowałeś w przykładzie bo takowego nie ma albo pisał to ktoś z pośl
                                                    > ednią znajomością języka polskiego.

                                                    To normalny zwrot. Pisanie "wyłącznie dla" tłumaczy, dlaczego ci, dla których nie jest to "wyłącznie", mogą jednak z czegoś korzystać.

                                                    > Jeśli coś jest wyłącznie dla kogoś to nie ma możliwości wyłączenia czegoś.

                                                    Niekiedy jest. Jeżeli masz tak ciasny umysł, że tego nie pojmujesz, to pretensje miej do siebie.

                                                    > > Jest napisane. Przecież ci zacytowałem i nawet podkreśliłem boldem. W podkreśle
                                                    > > niu nie ma nic o "poprzek" a właśnie o tym, JAK do przejścia rowerzysta dojecha
                                                    > > ł.
                                                    > > Człowieku, o co ty walczysz teraz? Masz czarno na białym ale koniecznie z siebi
                                                    > > e idiotę chcesz robić.
                                                    >
                                                    > Quer, quer, quer, quer, quer.... znaczy w poprzek. I żebyś się zaciął, z
                                                    > awiesił, zawziął to i tak quer nie będzie znaczyło wzdłuż.

                                                    Ale ja nie o tym piszę, zacięta płyto.
                                                    Piszę o tym, że w w podkreśleniu nie ma nic o "poprzek" a właśnie o tym, JAK do przejścia rowerzysta dojechał. Wg ciebie w przepisie o sposobie dojazdu do przejścia nie ma ani słowa.
                                                  • ocala Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 30.09.14, 23:15
                                                    klemens1 napisał:


                                                    > To normalny zwrot. Pisanie "wyłącznie dla" tłumaczy, dlaczego ci, dla których n
                                                    > ie jest to "wyłącznie", mogą jednak z czegoś korzystać.

                                                    Tam jest napisane "wyłącznie dla..." i nie ma dopisków, że oprócz tego można inaczej. Przejście typu zebra jest przeznaczone wyłącznie dla pieszych i wózków. Koniec.

                                                    > > Jeśli coś jest wyłącznie dla kogoś to nie ma możliwości wyłączenia czegoś
                                                    > .
                                                    >
                                                    > Niekiedy jest. Jeżeli masz tak ciasny umysł, że tego nie pojmujesz, to pretensj
                                                    > e miej do siebie.


                                                    Wtedy jest wyliczone dla kogo może być zamiast "wyłącznie". wyłącznie «partykuła ograniczająca odniesienie komunikowanego w zdaniu sądu do tych obiektów i stanów rzeczy, które są wymienione, np. Poświęcili się wyłącznie nauce.»
                                                    Przejście dla pieszych jest przeznaczone wyłącznie dla pieszych i różnych wózeczków pchanych ciągniętych, inwalidzkich. Rower a na nim człowiek nie jest tu wymieniony

                                                    > Ale ja nie o tym piszę, zacięta płyto.

                                                    Ale ja o tym piszę, że zaznaczono iż rowerzysta może pokonać przejście dla pieszych w poprzek (quer) czyli może się poruszać prostopadle do ruchu pieszych na nim.
                                                  • klemens1 Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 01.10.14, 13:47
                                                    ocala napisał(a):

                                                    > > To normalny zwrot. Pisanie "wyłącznie dla" tłumaczy, dlaczego ci, dla których n
                                                    > > ie jest to "wyłącznie", mogą jednak z czegoś korzystać.
                                                    >
                                                    > Tam jest napisane "wyłącznie dla..." i nie ma dopisków, że oprócz tego można in
                                                    > aczej. Przejście typu zebra jest przeznaczone wyłącznie dla pieszych i wózków.

                                                    Jest napisane że można inaczej - i to w TYM SAMYM zdaniu.

                                                    > > Ale ja nie o tym piszę, zacięta płyto.
                                                    >
                                                    > Ale ja o tym piszę,

                                                    Więc nie piszesz na temat.


                                                  • ocala Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 01.10.14, 23:02
                                                    klemens1 napisał:

                                                    > ocala napisał(a):
                                                    >
                                                    > > > To normalny zwrot. Pisanie "wyłącznie dla" tłumaczy, dlaczego ci, d
                                                    > la których n
                                                    > > > ie jest to "wyłącznie", mogą jednak z czegoś korzystać.
                                                    > >
                                                    > > Tam jest napisane "wyłącznie dla..." i nie ma dopisków, że oprócz tego mo
                                                    > żna in
                                                    > > aczej. Przejście typu zebra jest przeznaczone wyłącznie dla pieszych i wó
                                                    > zków.
                                                    >
                                                    > Jest napisane że można inaczej - i to w TYM SAMYM zdaniu.

                                                    Nie. Jest napisane, że zebra jest przeznaczona wyłącznie dla pieszych i wózków.


                                                    > > > Ale ja nie o tym piszę, zacięta płyto.
                                                    > >
                                                    > > Ale ja o tym piszę,
                                                    >
                                                    > Więc nie piszesz na temat.

                                                    Jak najbardziej na temat piszę.
                                                    I do tego powtórzę:
                                                    1) przejście dla pieszych jest przeznaczone wyłącznie dla pieszych oraz wózków.
                                                    2) rowerzyści mogą je pokonywać w poprzek.
                                                  • klemens1 Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 02.10.14, 11:31
                                                    ocala napisał(a):

                                                    > > Jest napisane że można inaczej - i to w TYM SAMYM zdaniu.
                                                    >
                                                    > Nie.

                                                    A co jest napisane W TYM SAMYM zdaniu przed stwierdzeniem że zebra jest tylko dla pieszych, wózków itp.?


                                                    > > Więc nie piszesz na temat.
                                                    >
                                                    > Jak najbardziej na temat piszę.
                                                    > I do tego powtórzę:
                                                    > 1) przejście dla pieszych jest przeznaczone wyłącznie dla pieszych oraz wózków.
                                                    >
                                                    > 2) rowerzyści mogą je pokonywać w poprzek.

                                                    I to jest nie na temat, zacięta płyto.
                                                    Udowodniłem ci, że wg zapisów i interpretowanie 'quer' jako w poprzek przejścia (a nie pasów), na drodze dla pieszych występują przejścia dla pieszych.
                                                  • hannl to nie tylko "posrednia znajomosc jezyka polskiego 01.10.14, 09:14
                                                    klemens1 napisał:

                                                    > > Nic nie zastosowałeś w przykładzie bo takowego nie ma albo pisał to ktoś
                                                    > z pośl
                                                    > > ednią znajomością języka polskiego.
                                                    >
                                                    > To normalny zwrot. Pisanie "wyłącznie dla" tłumaczy, dlaczego ci, dla których n
                                                    > ie jest to "wyłącznie", mogą jednak z czegoś korzystać.

                                                    No wlasnie, znak "wylacznie dla samochodow osobowych" "tłumaczy, dlaczego ci, dla których nie jest to "wyłącznie" (np. ciezarowki) "mogą jednak" z parkingu "wylacznie dla samochodow osobowych" "korzystać".

                                                    Tak jak 2 sekundy jazdy samochodem to "daleko",
                                                    obszar zajmowany przez ulice to "obszar zabudowany",
                                                    atom to wynalazek
                                                    i "obszar który jest zabudowany a obszar zabudowany to dwie odrębne rzeczy".

                                                    "Pisanie wylacznie" takich debilizmow "tlumaczy" dobitnie nie tylko twoja "posrednia znajomosc jezyka polskiego" ale ewidentnie zaawansowana forme analfabetyzmu funkcjonalnego.
                                                  • klemens1 Re: to nie tylko "posrednia znajomosc jezyka pols 01.10.14, 13:49
                                                    hannl napisał:

                                                    > klemens1 napisał:
                                                    >
                                                    > > > Nic nie zastosowałeś w przykładzie bo takowego nie ma albo pisał to
                                                    > ktoś
                                                    > > z pośl
                                                    > > > ednią znajomością języka polskiego.
                                                    > >
                                                    > > To normalny zwrot. Pisanie "wyłącznie dla" tłumaczy, dlaczego ci, dla któ
                                                    > rych n
                                                    > > ie jest to "wyłącznie", mogą jednak z czegoś korzystać.
                                                    >
                                                    > No wlasnie, znak "wylacznie dla samochodow osobowych" "tłumaczy, dlaczego ci,
                                                    > dla których nie jest to "wyłącznie" (np. ciezarowki) "mogą jednak" z parkingu "
                                                    > wylacznie dla samochodow osobowych" "korzystać".

                                                    Nie jesteś w temacie, debilu. Kilka postów wcześniej jest wyjaśnione, o czym mowa, więc odrób lekcje, zanim zaczniesz się wpierdzielać.

                                                  • hannl Re: to nie tylko "posrednia znajomosc jezyka pols 01.10.14, 19:02
                                                    klemens1 napisał:

                                                    > Nie jesteś w temacie, debilu. Kilka postów wcześniej jest wyjaśnione,

                                                    Ja bez czytania "kilku postow wczesniej" jestem bardziej w temacie niz ty.

                                                    To, jak byles "w temacie" ("skad moglem wiedziec o czym jest dyskusja" - czy cos w tym rodzaju) pokazales w watku o wyprzedzaniu na odcinkach remontowanych.
                                                  • klemens1 Re: to nie tylko "posrednia znajomosc jezyka pols 02.10.14, 11:29
                                                    hannl napisał:

                                                    > > Nie jesteś w temacie, debilu. Kilka postów wcześniej jest wyjaśnione,
                                                    >
                                                    > Ja bez czytania "kilku postow wczesniej" jestem bardziej w temacie niz ty.

                                                    Nie jesteś, bo pierdzielisz głupoty nie znając kontekstu.
                                                    Po co walczysz, debilu, jak sam możesz sprawdzić we wcześniejszych postach, jakiego idiotę z siebie robisz znowu?
                                                    Chcesz sobie wmawiać, że jesteś "bardziej w temacie", gdy od razu widać, że się wkopałeś jak dziecko? Naprawdę ci zależy na tym, żeby po raz kolejny udowadniać, jaki z ciebie pojeb?
                                                    Pytania retoryczne.
                                                    Nie poddawaj się, pytanie o granice twojego skundlenia nadal pozostaje otwarte.
                                                  • hannl Re: to nie tylko "posrednia znajomosc jezyka pols 02.10.14, 12:44
                                                    klemens1 napisał:

                                                    > Nie jesteś, bo pierdzielisz głupoty nie znając kontekstu.

                                                    Zaden "kontekst" nie jest w stanie uratowac kretynizmu kompletnej wypowiedzi, jaka splodziles i ktora ja tylko cytuje.
                                                  • klemens1 Re: to nie tylko "posrednia znajomosc jezyka pols 02.10.14, 16:41
                                                    hannl napisał:

                                                    > > Nie jesteś, bo pierdzielisz głupoty nie znając kontekstu.
                                                    >
                                                    > Zaden "kontekst" nie jest w stanie uratowac kretynizmu kompletnej wypowiedzi
                                                    >
                                                    , jaka splodziles i ktora ja tylko cytuje.
                                                    >

                                                    Kompletna wypowiedź jest tutaj, funkcjonalny:
                                                    forum.gazeta.pl/forum/w,510,153302084,154537366,Re_A_ja_si_spodziewam_rowerzysty_na_przejsciu.html?wv.x=2
                                                    A ty, jak niedorozwinięty gówniarz, znowu się wpakowałeś w sytuację, która cię przerasta.

                                                  • hannl Re: to nie tylko "posrednia znajomosc jezyka pols 03.10.14, 12:56
                                                    klemens1 napisał:

                                                    > Kompletna wypowiedź jest tutaj, funkcjonalny:

                                                    To "kompletnie" inna wypowiedz, "funkcjonalny" niz ta.
                                                  • klemens1 Re: to nie tylko "posrednia znajomosc jezyka pols 03.10.14, 14:44
                                                    hannl napisał:

                                                    > klemens1 napisał:
                                                    >
                                                    > > Kompletna wypowiedź jest tutaj, funkcjonalny:
                                                    >
                                                    > To "kompletnie" inna wypowi
                                                    > edz, "funkcjonalny" niz ta.
                                                    >

                                                    Bo jedna jest kompletna, a druga jest niekompletna, ale w kontekście pierwszej. A jak się nie zna kontekstu, to się nie powinno robić z siebie idioty. Ciebie to jednak nie dotyczy.

                                                  • hannl Odszczekaj cos. 06.10.14, 18:05
                                                    klemens1 napisał:

                                                    > Bo jedna jest kompletna, a druga jest niekompletna,

                                                    Ta, o ktorej pisze jest kompletna i kompletnie idiotyczna:
                                                    "Pisanie "wyłącznie dla" tłumaczy, dlaczego ci, dla których nie jest to "wyłącznie", mogą jednak z czegoś korzystać."
                                                  • klemens1 Re: Odszczekaj cos. 07.10.14, 11:15
                                                    hannl napisał:

                                                    > > Bo jedna jest kompletna, a druga jest niekompletna, ale w kontekście pierwszej.
                                                    >
                                                    > Ta, o ktorej pisze jest kompletna i kompletnie idiotyczna:

                                                    Nie, funkcjonalny, nie jest kompletna. Ale jest w kontekście pierwszej i z tym kontekstem jest kompletna.
                                                    Ty kontekstu nie znałeś, ale się odezwałeś. I zrobiłeś po raz kolejny z siebie idiotę, a teraz szczekasz, bo twoje zeszmacone ego nie pozwala ci się poddać.

                                                    > "Pisanie "wyłącznie dla" tłumaczy, dlaczego ci, dla których nie jest to "wył
                                                    > ącznie", mogą jednak z czegoś korzystać."


                                                    W kontekście, którego debil nie zauważył:
                                                    To tak jakby napisać "nie-mieszkańcy mogą parkować na wyznaczonych miejscach co najwyżej jedną godzinę, ponieważ parking jest tylko i wyłącznie dla mieszkańców".
                                                    W powyższego nie wynika że parkować tam nie-mieszkańcom w ogóle nie wolno.

                                                  • hannl Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 01.10.14, 09:17
                                                    klemens1 napisał:

                                                    > > Nic nie zastosowałeś w przykładzie bo takowego nie ma albo pisał to ktoś
                                                    > z pośl
                                                    > > ednią znajomością języka polskiego.
                                                    >
                                                    > To normalny zwrot. Pisanie "wyłącznie dla" tłumaczy, dlaczego ci, dla których n
                                                    > ie jest to "wyłącznie", mogą jednak z czegoś korzystać.

                                                    No wlasnie, znak "wylacznie dla samochodow osobowych" "tłumaczy, dlaczego ci, dla których nie jest to "wyłącznie" (np. ciezarowki) "mogą jednak" z parkingu albo bramki "wylacznie dla samochodow osobowych" "korzystać".

                                                    Tak jak 2 sekundy jazdy samochodem to "daleko",
                                                    Obszar zajmowany przez ulice to "obszar zabudowany",
                                                    Atom to wynalazek
                                                    i "obszar który jest zabudowany a obszar zabudowany to dwie odrębne rzeczy".

                                                    "Pisanie wylacznie" takich debilizmow "tlumaczy" dobitnie nie tylko "posrednia znajomosc jezyka polskiego" ale ewidentnie zaawansowana forme analfabetyzmu funkcjonalnego.
                                                  • ocala Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 01.10.14, 10:56
                                                    O bramka autostradowa to najlepszy przykład. Taki co tego nie rozumie musi potem cały ogonek stojących za sobą cofać. Widziałem jak "duńczyk" cofał na autostradzie w Austrii spod bramki w szczycie komunikacyjnym. Piękne zamieszanie zrobił.
                                                  • klemens1 Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 04.09.14, 15:57
                                                    Coś przy wycinaniu wątków się adminom popierniczyło i data tego wątku spowodowała, że jest on nieco za nisko.
                                                    Udzieliłem ci odpowiedzi.
                                                  • ocala Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 02.09.14, 16:55
                                                    Ty nie znajac jezyka wyciagnales taki wniosek a ja taki. Dla mnie tam jest naposane ze przejscie dla pieszych jest przejsciem WYLACZNIE dla pieszych wozkow i wozeczkow. Samoloty, czolgi i dzwigi korzystajace z przejcia dla pieszy nie maja więc pieerwszenstwa
                                                  • klemens1 Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 02.09.14, 17:13
                                                    > Ty nie znajac jezyka wyciagnales taki wniosek a ja taki. Dla mnie tam jest napo
                                                    > sane ze przejscie dla pieszych jest przejsciem WYLACZNIE dla pieszych wozkow i
                                                    > wozeczkow.

                                                    Niemiecki znam na tyle, że ten przepis rozumiem. I napisałem ci, co ten przepis głosi, co permanentnie ignorujesz powtarzając jak katarynka o tej wyłączności, która - jak widać z kontekstu - oznacza zupełnie co innego niż ci się wydaje.

                                                    Ta WYŁĄCZNOŚĆ dla pieszych itp. oznacza tylko tyle, że rowerzysta na przejściu nie ma pierwszeństwa - i jest to wprost napisane.
                                                    Jest też napisane, że nie ma żadnego zakazu jazdy po przejściu dla pieszych.
                                                  • ocala Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 02.09.14, 17:19
                                                    U nas tez jest napisane ze miejsce wylacznie dla inwalidy co nie oznacza ze z braku pojazdu inwaldy z karta moze na nim ladowac "normalny"
                                                  • klemens1 Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 03.09.14, 10:07
                                                    ocala napisał(a):

                                                    > U nas tez jest napisane ze miejsce wylacznie dla inwalidy co nie oznacza ze z b
                                                    > raku pojazdu inwaldy z karta moze na nim ladowac "normalny"

                                                    Bo nie ma takiego dopisku, że jednak "normalny" może tam parkować, np. pod pewnymi warunkami.
                                                  • ocala Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 03.09.14, 10:12
                                                    klemens1 napisał:


                                                    > Bo nie ma takiego dopisku, że jednak "normalny" może tam parkować, np. pod pewn
                                                    > ymi warunkami.

                                                    O nie! Taki dopisek musiałby brzmieć podobnie czyli "parkujący na miejscu inwalidy aby mieć takie prawo jak inwalida musi np posiadać kartę inwalidy lub opiekuna inwalidy"
                                                  • ocala Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 03.09.14, 10:15
                                                    Oczywiście ja cię rozumiem. Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Jesli patrzymy ze strony rowerzysty to fajnie by było gdyby nie musieli leniwce zsiadać z roweru na przejściu, ale jest jeszcze druga strona medalu czyli kierowca samochodu. Kierowca dojeżdża do skrzyżowania i ma sporą widoczność jeśli dozwolona prędkość jest 50+ a wprzypadku rowerów ta widoczność może być niesamowicie ograniczona np przejście za wiatą przystanku a rowerzysta z górki dyma 50km/h
                                                  • klemens1 Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 03.09.14, 14:38
                                                    ocala napisał(a):

                                                    > > Bo nie ma takiego dopisku, że jednak "normalny" może tam parkować, np. pod pewnymi warunkami.
                                                    >
                                                    > O nie! Taki dopisek musiałby brzmieć podobnie czyli "parkujący na miejscu inwal
                                                    > idy aby mieć takie prawo jak inwalida musi np posiadać kartę inwalidy lub opiek
                                                    > una inwalidy"

                                                    Nie musiałby. Mógłby "parkujący nieinwalida musi natychmiast ustąpić miejsca pojazdowi uprawnionemu do parkowania w tym miejscu".
                                                  • hannl Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 02.09.14, 11:08
                                                    klemens1 napisał:

                                                    > www.adfc-bw.de/bodenseekreis/presse/presse/article/schieben-oder-fahren-1/
                                                    > Zur Überquerung des Fußgängerüberwegs müssen Radfahrer deshalb aber nicht im
                                                    > mer absteigen, so der ADFC. „Radfahrer dürfen einen Fußgängerüberweg durc
                                                    > haus befahren. Gleichen Vorrang wie Fußgänger haben sie indes nur, wenn sie abs
                                                    > teigen“

                                                    >
                                                    > Z tego co pojąłem, powyższe oznacza, że rowerzysta na przejściu dla pieszych ni
                                                    > e musi zsiadać. Rowerzystom wolno przejechać przez całe przejście. Równe prawa
                                                    > co piesi mają wtedy, gdy zsiądą.

                                                    Nie "rowne prawa" tylko pierwszenstwo (tak jak piesi) maja na przejsciu tylko wtedy, gdy zsiada.
                                                    Ergo - jadac na rowerze przez przejscie dla pieszych rowerzysci nie maja tam pierwszenstwa ergo moga zostac calkowicie legalnie upolowani przez kierowcow.
                  • ocala Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 28.08.14, 17:27
                    Powiem więcej: nie tak dawno szedłem po chodniku do pracy zaglądając wcześniej do sklepu po śniadanie i pech chciał, że zostawiłem w sklepie przepustkę. Przypomniało mi się po drodze, że jej nie mam i nagle zawróciłem. Niestety nie słyszałem, że za mną jedzie rower i wpierniczyłem się pod niego (nią). Nie ona na mnie najechała tylko ja wpadłem prawie na nią.
                    • tbernard Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 29.08.14, 00:47
                      No to jeśli poczułeś się poszkodowany, to mogłeś wezwać milicję obywatelską. A jeśli poszkodowaną była tylko rowerzystka, to należało spytać, czy masz wezwać karetkę i tyle.
            • ocala Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 28.08.14, 16:53
              samspade napisał:

              > A na pewno nie jest dla mnie specjalnym zaskoczeniem.Mimo że teoretycznie nie w
              > olno jeździć po przejściu. Często są oni poniekąd zmuszani. Każdy kto jeździ ro
              > werem wie o co chodzi.
              > Część boi się i unika jezdni.

              Są zmuszani? Nie chcą lub nie mogą jeździć jezdnią to niech se nie jeżdżą ale przez przejście dla pieszych mają zapitalać per pedes
              • samspade Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 28.08.14, 17:46
                Widac ze nie jezdzisz rowerem.
                I co by sie stalo gdyby dopuscic jazde po przejsciu z obowiazkiem ustapienia wszystkim?
                • ocala Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 28.08.14, 17:54
                  samspade napisał:

                  > Widac ze nie jezdzisz rowerem.
                  > I co by sie stalo gdyby dopuscic jazde po przejsciu z obowiazkiem ustapienia ws
                  > zystkim?

                  Jeżdżę rowerem jakoś zejść z niego na przejściu nie mam problemów. Za to jak idę pieszo i chcę na chodniku wyprzedzić 80-letnią staruszkę to nie zamierzam oglądać się wstecz czy montować lusterka. Nic na przejściu i chodniku ma mi nie grozić i niczego na przejściu ma się nie obawiać.
                  • samspade Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 28.08.14, 19:13
                    jeżeli jeździsz rowerem po mieście wiesz jakie "pułapki" czyhają na rowerzystów. wiadomo że część z rowerzystów jedzie po chodniku, przejściu. wyraźnie napisałem o obowiązku ustąpienia wszystkim na przejściu żeby przejechać rowerem. o jeździe po chodniku też już kiedyś pisałem.
                    • ocala Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 28.08.14, 21:02
                      samspade napisał:

                      > jeżeli jeździsz rowerem po mieście wiesz jakie "pułapki" czyhają na rowerzystów
                      > . wiadomo że część z rowerzystów jedzie po chodniku, przejściu. wyraźnie napisa
                      > łem o obowiązku ustąpienia wszystkim na przejściu żeby przejechać rowerem. o je
                      > ździe po chodniku też już kiedyś pisałem.

                      Wiem jakie są pułapki i wsiadając na rower licze się z tym, że w nie mogę wpaść, ale to moja suwerenna decyzja czy mam jechać rowerem czy samochodem. Idąc pieszo jestem najsłabszym ogniwem ruchu drogowego i chcę się czuć bezpiecznie, nie rozglądać się wokoło czy mi ktoś przyj...e rowerem bo się zagapił na laskę z przystanku czy nie.
                      • samspade Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 29.08.14, 15:11
                        Więc jeżeli wiesz jakie są pułapki to musisz sobie zdawać sprawę z tego że można spotkać rowerzystę w miejscu gdzie w teorii być go nie powinno.
                        I nie chce mi się powtarzać co pisałem o rowerzystach na przejściu. Napisałem to wystarczająco jasno. A o rowerzyście na chodniku powtórzę to co kiedyś napisałem.
                        Nie widze nic złego jeżeli rowerzysta jedzie po chodniku jeżeli:
                        - ustępuje pieszym
                        - nie mija ich slalomem z dużą prędkością
                        - nie dzwoni na nich
                        - rodzica z dzieckiem wyprzedza/mija z minimalną różnica prędkości i od strony rodzica.
                        • ocala Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 29.08.14, 15:27
                          I wlasnie dlatego, ze żaden z przedstawionych warunkow prawie nigdy żaden rowerzysta nie spelnia, nigdyn, w zadnym kraju UE ruch rowerow wymieszany z ruchem pieszych nie bedzie dozwolony.
                          • samspade Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 29.08.14, 15:33
                            I to jest dobry monet żeby porównać infrastrukturę krajów UE a naszą.
                            I tutaj jasno wynika że ruch rowerzystów po chodnikach będzie występował jeszcze długo.
                            Ale o tym wiesz. skoro jeździsz i widzisz pułapki.
                            • ocala Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 29.08.14, 16:06
                              Tak powiem szczerze, ze wielkich roznic nie widze. Tam jest sporo miast z pieknymi, nie zniszczonymi starowkami po ktorych ciezko się jezdzi rowerami. U nas sciezki roweeowe buduje się nawet w miejscowosciach gdzie jest mniej niz 1000 mieszkancow, tylko dlatego ze UE "daje" kase z ktora nie wiadomo co zrobic. U mnie zbudowali obwodnice wsi(!!!) Tyle ze bez przelotu.
                              • samspade Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 29.08.14, 17:06
                                To znaczy że źle patrzysz. Albo nie jeździsz rowerem w celach innych niż rekreacyjne. Że nie widzisz śmieszek zbudowanych kilka metrów od drogi za chodnikiem i rzędem drzew, że nie widzisz braku ciągłości tych śmieszek. Że nie widzisz w jak wielu miejscach jest absolutny brak tych śmieszek. Bo to że nie widzisz pasów dla dla rowerów w centrach miast to mnie nie dziwi.
                                • ocala Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 29.08.14, 17:10
                                  Ale teraz już nie rozumiem. Piszesz o Polsce czy UE, bo prze kilkoma minutami chciales te dwie infrastruktury porownywac?
                                  • samspade Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 29.08.14, 17:16
                                    To nie ja podałem przykład z UE jako pierwszy.
                                    I porównywanie infrastruktury rzeczywiście nie ma sensu. Są zbyt duże różnice. Niestety na naszą niekorzyść.
                                    • ocala Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 29.08.14, 17:22
                                      To ja podalem przyklad UE i ja tam takich roznic nie widze. Zwlaszcza w jakosci nawierzchni co jest bardzo wazne a o czym nikt nie wspomina.
                                      • samspade Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 30.08.14, 08:52
                                        Ale w jakości nawierzchni czego?
                                        I ja widzę różnicę w infrastrukturze "rowerowej"
                                        • ocala Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 30.08.14, 09:33
                                          W jakosci nawierzchni sciezek rowerowych. O rowerach gadamy, nie? W wielu krajach starej UE sciezki rowerowe sa os lat. W Bari np sciezki sa niekiedy po "kocich lbach". No i co z tego, ze jest ich wiecej niz w srodmiesciu Warszawy. W Catancaro sciezka prowadzi....poboczem drogi SS. No ja z niej nie skorzystam, sorry.
                                          • samspade Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 30.08.14, 14:53
                                            Owszem znajdziemy przykłady śmieszek z gorszą nawierzchnią niż nasze. I co w związku z tym?
                                            Wolę jechać po gorszej nawierzchni ale po drodze ciągłej, przemyślanej a nie po żadnej ścieżce. Ścieżka może być w lesie czy nad jeziorem.
                                            Niestety nasze DDR nie maja ciągłości. Nie zostały przemyślane, nie uwzględnia się uwag rowerzystów itp. Dopiero od niedawna zaczyna się wykonywać DDR z asfaltu zamiast kostki. Często są oddalone od jezdni przez co zdarza się że kierowca ma utrudnioną obserwację. Czasami są schowane za obiektami. Ogólnie jazda po śmieszkach jest do bani. I wie to każdy kto jeździ na rowerze.
                                            Dochodzi jeszcze sprawa jazda po chodnikach. Przepisy dopuszczają w zależności od prędkości dozwolonej a nie od rzeczywiście osiąganej. I nie zauważasz że rowerzyści jada chodnikiem ponieważ nie ma DDR czy pasa dla rowerów? Owszem powinni jechać jezdnia. Razem z samochodami. Jadącymi bardzo często ponad 50 km/h szybciej niż oni. I z zachowaniem odstępu tez bywa różnie.
                                            • ocala Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 30.08.14, 14:59
                                              Rozumiem, że wyrażenie woli jazdy po kocich łbach (po ktorych zresztą nikt tam nie jeździ) zamiast po ładnych, nowych, gładkich i przyjemnych ale bez ciągłości, ścieżkach jest tylko gestem znienawidzenia polskiej infrastruktury.
                                              • samspade Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 30.08.14, 15:05
                                                Po pierwsze nie wyrażałem chęci jazdy po kocich łbach.
                                                Po drugie stwierdzenie o przyjemnych ścieżkach pokazuje że nie masz absolutnie żadnego pojęcia o naszej rodzimej infrastrukturze rowerowej. Infrastrukturze służącej do przemieszczania się a nie do rekreacyjnej jazdy raz na miesiąc.
                                                Po trzecie. Nie nienawidzę polskiej infrastruktury. Stwierdzam tylko fakty. Polskie śmieszki są bardzo często bez sensu bez ciągłości. Często ich rozwiązania stwarzają niebezpieczeństwo na rowerzystów.
                                                • ocala Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 30.08.14, 15:11
                                                  Przed chwila napisales ze wolisz "tamte sciezki" bo prowadza do celu i sa przemyslane. Moze w D tak jest ale wloskie francuskie sciezki sa często koszmarne pod wzgledem jakosci nawierzchni i umiejscowienia. (Np paryskie wzdluz rynsztoku)
                                                  • samspade Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 30.08.14, 16:11
                                                    ocala napisał(a):

                                                    > Przed chwila napisales ze wolisz "tamte sciezki" bo prowadza do celu i sa przem
                                                    > yslane.

                                                    W którym miejscu tak stwierdziłem?
                                                    To raz. A dwa jeździłam po włoskich DDR i ciągach pieszo rowerowych. Porównania nie ma. Owszem możesz sobie znaleźć przykłady że gdziem tam jest gorzej niż na naszej jakiejś idealnej śmieszce. Niestety porównania w ogóle infrastruktury za bardzo nie ma.
                                                  • ocala Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 30.08.14, 18:33
                                                    samspade napisał:

                                                    > ocala napisał(a):
                                                    >
                                                    > > Przed chwila napisales ze wolisz "tamte sciezki" bo prowadza do celu i sa
                                                    > przem
                                                    > > yslane.
                                                    >
                                                    > W którym miejscu tak stwierdziłem?

                                                    "Owszem znajdziemy przykłady śmieszek z gorszą nawierzchnią niż nasze. I co w związku z tym?
                                                    Wolę jechać po gorszej nawierzchni
                                                    ". Może w tym???


                                                    > To raz. A dwa jeździłam po włoskich DDR i ciągach pieszo rowerowych. Porównania
                                                    > nie ma. Owszem możesz sobie znaleźć przykłady że gdziem tam jest gorzej niż na
                                                    > naszej jakiejś idealnej śmieszce. Niestety porównania w ogóle infrastruktury z
                                                    > a bardzo nie ma.

                                                    I zaczyna się. Jedzie gość na wczasy (pewnie Toskania) i myśli, że tak jest wszędzie we Włoszech. Otóż Włochy to nie tylko bogata północ, ale i bida z nendzom centrum i południe. Od setek lat miasta w niezmiennej konfiguracji, kupa kamieni, kurzu i ścieżek rowerowych z których nikt nie korzysta bo się nie da. Nie da się, bo są na siłę zrobione, wyboiste, kamieniste, zastawiane kontenerami na śmieci, tudzież skrzynkmi z pomidorami lub inną sałatą. O pięknych ścieżkach rowerowych piszą tylko wakacyjni zwiedzacy, bo jeżdżą do wakacyjnych miast, miasteczek, czy wiosek. Pojedźcie raz do nieznanych rejonów, w środku niczego a zobaczycie, że Polska to bardziej zadbany kraj bo dbamy o niego od niedawna.
                                                  • samspade Nie manipuluj, nie klam. 30.08.14, 23:22
                                                    To odnosnie moich rzekomych stwierdzen.
                                                    Co do twojego slowotoku. Owszem mozesz soboe uwazac ze nasze sciezki sa super. Bo gdzies tam we wloszech zdarzaja sie o gorszej nawierzchni.
                                                    Powtorze po raz kolejny. Widac ze nie jezdzisz po naszych DDR. Nie zadnych sciezkach. DDR.
                                                    I nie mowie o jezdzie wokol jeziora czy przy lesie. Nasze DDR sa zle zaprojektowane, budowane bardzo czesto dla statystyki a nie funkcjonalnosci. Budowane bez ogolnego pomyslu.
                                                    Niestety musze cie zmartwic. Nasze smieszki nie sa zadbane.
                                                    I nie bylem w toskanii. Ale to i tak nie ma znaczenia dla faktu ze nasza infrastruktura rowerowa jest zla. Gdybys z niej korzystal to bys wiedzial.
                                                  • ocala Re: "Wolę jechać po gorszej nawierzchni" 31.08.14, 07:36
                                                    Nie kłamie, nie manipuluję. Tak dokładnie litera w literę napisałeś. Nie uważam naszych ścieżek za super, ale nie uważam, że ścieżki "tam" także są super. Byłeś na wakacjach raz czy dwa, przejechałeś w sumie po może 10 ścieżkach które są miejscach turystycznych i uważasz je za lepsze od polskich. Nasze ścieżki może i są zaprojektowane w miejscach nieciekawych, może są i bez początku i końca ale na nich nie stoją kontenery ze śmieciami, nie trzeba schodzić z roweru by wejść na chodnik przez wysoki krawężnik i nie jeździsz po kocich łbach lub rynsztokiem.
                                                  • samspade Manipulujesz. 01.09.14, 14:24
                                                    Nie pisałem że chcę jeździć po bruku czy po rynsztokach.
                                                    I już pisałem że nie masz pojęcia o naszych DDR czy jak to określasz ścieżkach. W kolejnym poście to potwierdzasz. Nie chce mi się tracić czasu na taką "dyskusję". Pojeździj po naszych DDR czy jak wolisz śmieszkach. Zobacz jak to wygląda. Ale pojeździj tak na prawdę. pojedź załatwić sprawę do miasta a nie rundkę dookoła jeziora czy parku.
                                                  • ocala Re: Manipulujesz. 01.09.14, 17:31
                                                    samspade napisał:

                                                    > Nie pisałem że chcę jeździć po bruku czy po rynsztokach.

                                                    Ja ci napisałem, że tamtejsze ścieżki rowerowe często przebiegają w miastach bez możliwości przebudowy jezdni i prowadzą po kocich łbach, skrajem jezdni czy są pozastawiane kontenerami na śmieci. Na to ty napisałeś, że wolisz po takich niż po naszych. Nasze ścieżki znam bo też się po nich poruszam. Mają swoje wady ale przynajmniej są nowe i oznaczone wg. nowych norm


                                                  • samspade Manipulujesz. 02.09.14, 14:05
                                                    ocala napisał(a):

                                                    > Na to ty napisałeś, że wolisz po takich niż po naszych.

                                                    Podaj konkretny cytat. razem z linkiem. Gdzie konkretnie napisałem że wolę jeździć po brukach czy rynsztokach.
                                                    Gdybyś po naszych jeździł nie pisał byś tych pierdół. Zobaczył byś jak wyglądają nasze "ścieżki".
                                                    Zobaczył byś brak ciągłości, w wielu miejscach nierówną nawierzchnię. Ciągi pieszo rowerowe. Przyciski do uruchamiania zielonego światła. Krawężniki przed wjazdem na śmieszkę. Śmieszki ukryte za elementami infrastruktury czy florą.
                                                    Widział byś jak niewiele jest rozsądnie zaprojektowanych i wykonanych ddr.
                                                    Do tego nie trzeba porównywać naszych śmieszek z tymi z północnej afryki.
                                                    Jeździsz sobie po ścieżkach rekreacyjnie to nie wiesz jak to wygląda. Gdybyś jeździł po meście to byś widział i nie sadził głodnych kawałków jak to jest super.
                                                  • ocala Re: Manipulujesz. 02.09.14, 14:11
                                                    Ja napislem jak te drogi wygladaja a ty napisales ze wolisz po takich niz po naszych
                                                  • samspade Manipulujesz. 02.09.14, 14:18
                                                    Wszystkie drogi? Coś kręcisz. Byłem i widziałem że nie wszystkie.
                                                    Tak jak nie nasze są wszystkie z gładką asfaltową nawierzchnią. I o tym pisałem. Że wolał bym jeździć po gorszej nawierzchni a po sensownych DDR. Natomiast jeżdżę po DDR z kostki i nie do końca przemyślanej.
                                                    Ale nie wątpię że tam gdzie jeździsz wokół zalewu/lasku jest ładna ścieżka. Znam wiele z nawierzchnia asfaltową. I nawet jedna przemyślana i wykonana dobrze.
                                                  • ocala Re: Manipulujesz. 02.09.14, 14:24
                                                    Oczywiscie ze nie wszystkie i to zaznaczylem. Niestety narodowym sportem Wlochow tak wychwalanych prze naszyxh 2-tygodniowych turystow jest stawianie gdzie popadnie czego kolwiek np kontenerow smieciowych. Wloskie miasta jeśli chodzi o dukty niestety wygladaja jak 100lat temu i sxiezki rowerowe to często dwie rownolegle linie na starej nawierzch z kamieni, plyt bez lagodnego zjazdu/wjazdu na chodnik.
                                                    P.s. Nie cytuje bo z komorki pisze
                                                  • samspade Re: Manipulujesz. 02.09.14, 14:31
                                                    Nie cytujesz bo nie ma czego cytować. Nigdy nie stwierdziłem że chcę jeździć po rynsztokach czy brukach.
                                                    I czemu UE sprowadzasz do Włoch? W innych krajach nie ma pasów rowerowych. Byłem widziałem że są. Zresztą będąc kilka razy po te 2 tygodnie nie zauważyłem żeby we włoszech jeździło się gorzej niż u nas. A kiedy byłem pierwszy raz byłem mocno zaskoczony że jednak można zrobić DDR z asfaltu a nie tej okropnej kostki. Ale już wiem że to był wyjątek.
                                                    Pisz sobie co chcesz. Nasza infrastruktura rowerowa leży i kwiczy.
                                                  • ocala Re: Manipulujesz. 02.09.14, 14:40
                                                    Bo zaczelismy od Wloch - pamietasz Toskanie.
                                                  • samspade Re: Manipulujesz. 02.09.14, 14:56
                                                    Nie zaczęliśmy ale zacząłeś.
                                                    o w twojej wypowiedzi pojawiły się kraje UE
                                                    "w zadnym kraju UE ruch rowerow wymieszany z ruchem pieszych nie bedzie dozwolony."
                                                    To ty jako pierwszy wyskoczyłeś z włochami.
                                                    W Bari np sciezki sa niekiedy po "kocich lbach". ....... . W Catancaro sciezka prowadzi
                                                    I to ty wyskoczyłeś z Toskanią.
                                                    I zaczyna się. Jedzie gość na wczasy (pewnie Toskania) i myśli, że tak jest wszędzie we Włoszech
                                                    Ja tylko napisałem że mnie nie zaskakują rowerzyści na przejściu i że rozumiem dlaczego jeżdżą po chodniku(zdarza się że sam tak jeżdżę łamiąc przepisy).
                                                  • ocala Re: Manipulujesz. 02.09.14, 15:00
                                                    O dozwoleniu pisalismy wczesniej i wspomnialem ze gadamy o ciaglosci, o przemyslanych sciezkach za granica a zapominamy ze te zagraniczne nie sa takie halo pod wzgledem nawierzchi.
                                                  • samspade Re: Manipulujesz. 02.09.14, 15:04
                                                    Te nasze też nie są pod tym względem tak halo. Z nowymi trzeba przyznać że ogólnie zrozumieli że lepiej jest zrobić z asfaltu niż z kostki. Co jeszcze kilka lat temu było nie do pomyślenia.
                                                    Ogólnie u nas rzadko kiedy DDR jest pomyślany dobrze. Ścieżki dla turystów wokół stawu zdarza się, ale trudno by to było spie...ć.
                                                  • ocala Re: Manipulujesz. 02.09.14, 15:27
                                                    A temu to akurat nie zaprzeczam. Po kostce gorzej jexhac zwlaszcza po mokrej na zakrecie.
                          • bimota Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 29.08.14, 15:37
                            WIEKSZOSC TZW. DROG ROWEROWYCH W POLSCE, TO DDRIP, GDZIE RUCH JEST WYMIESZANY...
                            • ocala Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 29.08.14, 15:41
                              I najczesciej sa oznaczane C-13.
                          • klemens1 Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 29.08.14, 16:27
                            ocala napisał(a):

                            > I wlasnie dlatego, ze żaden z przedstawionych warunkow prawie nigdy żaden rower
                            > zysta nie spelnia, nigdyn, w zadnym kraju UE ruch rowerow wymieszany z ruchem p
                            > ieszych nie bedzie dozwolony.

                            https://wrower.pl/images/strony/007/normal/znak_c1316.png

                            Powyższe znaki jednak się widuje.


                  • bimota Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 28.08.14, 20:09
                    A DO MNIE NIC MA SIE NIE ZBLIZAC NA ODLEGLOSC MNIEJSZA NIZ 16 M... I WSZYSCY NA MOJ WIDOK MAJA PADAC NA TWARZ... :p
                    • ocala Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 28.08.14, 21:05
                      bimota napisał:

                      > A DO MNIE NIC MA SIE NIE ZBLIZAC NA ODLEGLOSC MNIEJSZA NIZ 16 M... I WSZYSCY NA
                      > MOJ WIDOK MAJA PADAC NA TWARZ... :p

                      Jeśli oczekujesz dyskusji ze mną to pisz tak, by można ją było prowadzić.
                      • bimota Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 28.08.14, 22:54
                        CZYLI NIE W TWOIM STYLU...
                        • ocala Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 28.08.14, 23:43
                          Tak by można było zrozumieć co piszesz.
                  • klemens1 Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 31.08.14, 16:07
                    ocala napisał(a):

                    > samspade napisał:
                    >
                    > > Widac ze nie jezdzisz rowerem.
                    > > I co by sie stalo gdyby dopuscic jazde po przejsciu z obowiazkiem ustapienia ws
                    > > zystkim?
                    >
                    > Jeżdżę rowerem jakoś zejść z niego na przejściu nie mam problemów. Za to jak id
                    > ę pieszo i chcę na chodniku wyprzedzić 80-letnią staruszkę to nie zamierzam ogl
                    > ądać się wstecz czy montować lusterka. Nic na przejściu i chodniku ma mi nie gr
                    > ozić i niczego na przejściu ma się nie obawiać.

                    A jak przejście jest puste, to co szkodzi przejechać po nim rowerem?
                    • ocala Re: A ja si spodziewam rowerzysty na przejściu 31.08.14, 18:55
                      klemens1 napisał:


                      > A jak przejście jest puste, to co szkodzi przejechać po nim rowerem?
                      A jak jedziesz przez wieś i nikogo nie widac na ulicy to co przeszkadza jechać 200km/h. A jak przejazd kolejowy z zaporami niesymetrycznymi jest zamknięty a pociąg daleko to co komu przeszkadza ominąć zapory. A jak na autostradzie pusto i przegapiłeś zjazd to co komu przeszkadza zawrócić i pod prąd pojechać itd... itd... itd...
          • klemens1 Re: Przepis kontra fizyka 28.08.14, 16:46
            ocala napisał(a):

            > klemens1 napisał:
            >
            >
            >
            > > A jakby zmienili przepis, to na przejściu dla pieszych szukałbyś też rowe
            > rzysty
            > > .
            > > Czyli argument "niespodziewania się" rowerzysty na przejściu upada.
            >
            > ...natomiast ty piszesz, że "nie spodziewałem się" rowerzysty na przejściu upad
            > a. Wcale nie upada. Dziś się nie spodziewam rowerzysty bo mu tam zwyczajnie nie
            > wolno być, a jutro, po zmianie przepisów, będę się spodziewał tego roweru bo o
            > n tam będzie mógł jechać.

            "Upada" w sensie uzasadnienia tego przepisu.
            • ocala Re: Przepis kontra fizyka 28.08.14, 16:56
              Ale uzasadnieniem tego przepisu zabraniającego jeździć po pasach nie jest "nie spodziewałem się". To dwie różne rzeczy.
              • klemens1 Re: Przepis kontra fizyka 28.08.14, 17:15
                ocala napisał(a):

                > Ale uzasadnieniem tego przepisu zabraniającego jeździć po pasach nie jest "nie
                > spodziewałem się". To dwie różne rzeczy.

                Dokończ myśl - co w takim razie jest uzasadnieniem?
                • ocala Re: Przepis kontra fizyka 28.08.14, 17:20
                  klemens1 napisał:

                  > ocala napisał(a):
                  >
                  > > Ale uzasadnieniem tego przepisu zabraniającego jeździć po pasach nie jest
                  > "nie
                  > > spodziewałem się". To dwie różne rzeczy.
                  >
                  > Dokończ myśl - co w takim razie jest uzasadnieniem?

                  Uzasadnieniem jest odseparowanie pieszego od każdego pojazdu i urządzenia które może zrobić mu krzywdę. Dlatego m.in. w Metrze powinien być kategoryczny zakaz przewożenia rowerów bez specjalnego stojaka wieszaka .
                  • klemens1 Re: Przepis kontra fizyka 29.08.14, 12:01
                    ocala napisał(a):

                    > Uzasadnieniem jest odseparowanie pieszego od każdego pojazdu i urządzenia które
                    > może zrobić mu krzywdę.

                    Jak powoli jadący rowerzysta może zrobić krzywdę pieszemu? Tym bardziej na pustym lub prawie pustym przejściu?

                    • ocala Re: Przepis kontra fizyka 29.08.14, 12:08
                      Ano tak, ze rowerzysta mierzacy 1,85 i wazacy z rowerem 100kg jadac 5km/h udeza w dziecko lat 2, wazace 10kg
                      • tbernard Re: Przepis kontra fizyka 29.08.14, 13:34
                        No to niech łapią tych rowerzystów uderzających w dzieci. Po kiego grzyba domagać się bolszewickiego karania spokojnych, którzy sami zsiadają, gdy sytuacja robi się niepewna a gdy jest czysto to spokojnie sobie jadą?
                        Możesz być pewna, że przy zakazie i tak bandyci rowerowi mają ten zakaz w dupie i ich nikt nie ma zamiaru karać, bo trzeba by gonić szarpać się, za to ci spokojni są karani. Bo potulnie zatrzymają się. Dla statystyki nie ma znaczenia kto zostanie ukarany, tylko ile.
                        • ocala Re: Przepis kontra fizyka 29.08.14, 13:39
                          Bez sensu rozmowa w taki sposob mozna by twierdzic ze ograniczenia predkosci, zakazy i nakazy sa zbedne bo normalny kierowca i tak wie lepiej a Frog za kierownica i tak wszytko ma w dupie.
                          • klemens1 Re: Przepis kontra fizyka 29.08.14, 13:43
                            ocala napisał(a):

                            > Bez sensu rozmowa w taki sposob mozna by twierdzic ze ograniczenia predkosci, z
                            > akazy i nakazy sa zbedne bo normalny kierowca i tak wie lepiej a Frog za kierow
                            > nica i tak wszytko ma w dupie.

                            Coś ci się pomyliło. Zakazy nie są zbędne - zbędne są zakazy, które zakazują czegoś, co nikomu nie szkodzi.
                            • ocala Re: Przepis kontra fizyka 29.08.14, 14:05
                              Zakaz jazdy po przejsciu nie jest zbedny bo jadacy rowerzysta zagraza pieszemu, ktory nie do konca moze byc sprawny fizycznie i umyslowo albo moze byc nim 2letnie dziecko. Zsiadanie w chwili zagrozenia nie gwarantuje im calkowitego bezpieczenstwa.
                              • klemens1 Re: Przepis kontra fizyka 29.08.14, 14:27
                                ocala napisał(a):

                                > Zakaz jazdy po przejsciu nie jest zbedny bo jadacy rowerzysta zagraza pieszemu,
                                > ktory nie do konca moze byc sprawny fizycznie i umyslowo albo moze byc nim 2le
                                > tnie dziecko. Zsiadanie w chwili zagrozenia nie gwarantuje im calkowitego bezpi
                                > eczenstwa.

                                Ale jazda z taką prędkością, żeby się od razu zatrzymać - już tak.
                                • ocala Re: Przepis kontra fizyka 29.08.14, 15:02
                                  Nie istnieje pojecie "nagle zatrzymac" za to istnieje "nagele pojawila się" na jezdni, chodniku czy przejciu. Jezdze także rowerem i wiem, ze zeby szybk się nim zatrzymac trzebaby jechac 2km/h co jest absurdalna predkoscia i nie da się z nia jechac w linii prostej. Jeśli nie jest się cyrkowcem.
                                  • klemens1 Re: Przepis kontra fizyka 02.09.14, 11:16
                                    > Nie istnieje pojecie "nagle zatrzymac"

                                    Istnieje.

                                    > za to istnieje "nagele pojawila się" na
                                    > jezdni, chodniku czy przejciu.

                                    Dlatego piszę o odpowiedniej prędkości, żeby tej "nagłości" pojawienia się nie było. Pieszy też się "nagle" pojawia?

                                    > zeby szybk się n
                                    > im zatrzymac trzebaby jechac 2km/h co jest absurdalna predkoscia i nie da się z
                                    > nia jechac w linii prostej. Jeśli nie jest się cyrkowcem.

                                    Wystarczy prędkość pieszego - ok. 4 km/h. Wielokrotnie jeżdżę ZA pieszymi, którzy sobie niespiesznie spacerują i żadnych problemów z utrzymaniem równowagi nie ma.
                                    • ocala Re: Przepis kontra fizyka 02.09.14, 11:48
                                      Nie mozesz się z prekosci 4km/h zatrzymac nagle. Zawsze bedzie to trwalo xx czasu. Sam czas od pojawienia się problemu do rozpoczecia hamowania to prawie sekunda a nic nagle się nie zatrzyma. Pojawic się nagle moze bo to pojecie tyczy się twojego spostrzezenia przeszkody
                                      • klemens1 Re: Przepis kontra fizyka 02.09.14, 13:08
                                        ocala napisał(a):

                                        > Nie mozesz się z prekosci 4km/h zatrzymac nagle. Zawsze bedzie to trwalo xx cza
                                        > su.

                                        Na tyle mało, że nic mnie nie zaskoczy. Zauważ, że obserwuję otoczenie i przewiduję co się może zdarzyć. Czasami hamuję ZANIM powód bezwzględnie zmuszający mnie do zahamowania wystąpi.
                                        Nigdy - przenigdy nie miałem problemu z pieszymi czy oni ze mną. A zdarzało im się nagle zmieniać kierunek ruchu, zawracać itp. Widzę, jaki mam margines bezpieczeństwa i na co mogę sobie na rowerze pozwolić.

                                        • ocala Re: Przepis kontra fizyka 02.09.14, 13:18
                                          Przy 4km/h od momentu zauwazenia przeszkody do momentu zatrzymania przejezdzasz dobre 2 metry. Wybiegajace z bramy kamienicy 3 letnie dziecko metr przed toba i po ptokach. Ja tez jezdze samochodem 28 lat i nic nikomu ani mi nikt nie zrobil ale to nie oznacza ze jest bezpiecznie a jedynie ze statystyka jest dla mnie laskawa.
                                          • klemens1 Re: Przepis kontra fizyka 02.09.14, 13:28
                                            ocala napisał(a):

                                            > Przy 4km/h od momentu zauwazenia przeszkody do momentu zatrzymania

                                            Człowieku, czy ty rozumiesz co napisałem? Obserwuję i przewiduję, co się stanie. Gdyby nie to, nie byłbym w stanie jeździć samochodem szybciej niż 20 km/h. Więc nie pisz mi o scenariuszach upadających meteorytów.

                                            Jak coś może mi wybiec, to albo jadę dalej od takich miejsc, albo jeszcze wolniej.
                                            • ocala Re: Przepis kontra fizyka 02.09.14, 14:08
                                              Co mozesz przewidziec? Dzieciaka zza winkla? Wolniej niz 4km/h? To znaczy 2km/h? Nie utrzymasz lini prostej na rowerze (chyba ze 4 kolowym) przy predkosci mniejszej niz spacerujacy pieszy.
                              • tbernard Re: Przepis kontra fizyka 31.08.14, 16:34
                                > Zakaz jazdy po przejsciu nie jest zbedny bo jadacy rowerzysta zagraza pieszemu,
                                > ktory nie do konca moze byc sprawny fizycznie i umyslowo albo moze byc nim 2le
                                > tnie dziecko. Zsiadanie w chwili zagrozenia nie gwarantuje im calkowitego bezpi
                                > eczenstwa.

                                A prowadzenie roweru to na pewno zagwarantuje, że 2 letnie dziecko nie zrobi jakiegoś nagłego zwrotu w paradę temu prowadzącemu (pomimo, że prowadzący zajmuje więcej miejsca). Za to na pewno do takiej kolizji dojdzie, gdy oprócz rowerzysty nie będzie nikogo a to wyłapie dzielny rycerz od karania.
                                • ocala Re: Przepis kontra fizyka 31.08.14, 18:48
                                  tbernard napisał:


                                  > A prowadzenie roweru to na pewno zagwarantuje,

                                  Nie ma 100% gwarancji i nie o 100% gwarancję chodzi a o zminimalizowanie ryzyka. Można sobie złamać rękę podczas podcierania ale prawdopodobieństwo takiego wypadku jest miliard razy mniejsze niż złamanie ręki jeżdżąc na nartach.
                                  • tbernard Re: Przepis kontra fizyka 31.08.14, 20:24
                                    Nie ja pierwszy użyłem słowa gwarancja w tej wymianie argumentów. Cieszy mnie, że wolisz już pojęcie prawdopodobieństwa. Jednak nie przekonuje mnie, że prawdopodobieństwo ukarania niebezpiecznego szaleńca rowerowego bez wyobraźni jest większe z zakazem. Zakaz podnosi tylko prawdopodobieństwo ukarania kogoś, kto jedzie gdy jest pusto i sam by się zatrzymał, gdyby tylko sytuacja tego wymagała, na przykład widząc rodzica z maluchem który może zmylić raptownym zwrotem.
                                    • ocala Re: Przepis kontra fizyka 31.08.14, 20:44
                                      Gwarancja wlasciwie istnieje, bo nie znam nikogo kto zlamaby sobie reke podcierajac się, za to tych co zlamali ja na nartach jest wielu. Co do zakazu: wystarczy go definitywnie przestrzegac - finansowo czy fizycznie.
                                      • tbernard Re: Przepis kontra fizyka 31.08.14, 20:59
                                        No przecież jest zakaz. Czy jest bezpieczniej, niż gdyby tylko był nakaz ustąpienia? Moim zdaniem nie. Idioci mają w dupie zakaz, bo wiedzą, że i tak żadna kara ich nie dosięgnie. Będą zwiewać w razie próby zatrzymania a gonić ich nikt nie będzie. A zatrzyma się do kontroli i nałożenia mandatu tylko ten spokojny, który i tak by zachował ostrożność i w razie konieczności zszedł z roweru. Proponujesz więc karanie tych spokojnych. Tylko taki skutek niesie przepis zabraniający.
                                        • ocala Re: Przepis kontra fizyka 31.08.14, 21:02
                                          tbernard napisał:

                                          > No przecież jest zakaz. Czy jest bezpieczniej, niż gdyby tylko był nakaz ustąpi
                                          > enia? Moim zdaniem nie. Idioci mają w dupie zakaz, bo wiedzą, że i tak żadna ka
                                          > ra ich nie dosięgnie.

                                          Dlatego trzeba by kara była nieuchronna. Nie można łagodzić przepisów bo nie są akceptowane.
                                          • tbernard Re: Przepis kontra fizyka 01.09.14, 13:09
                                            > Dlatego trzeba by kara była nieuchronna. Nie można łagodzić przepisów bo nie są
                                            > akceptowane.

                                            Pewnie komandosów z GROMu będą werbować do pościgów za świrami aby tą nieuchronność zapewnić.
                                            • ocala Re: Przepis kontra fizyka 01.09.14, 17:33
                                              tbernard napisał:

                                              > Pewnie komandosów z GROMu będą werbować do pościgów za świrami aby tą nieuchron
                                              > ność zapewnić.

                                              Tego nie wiem ale wiem, że dzięki zakazowi część z rowerzystów o wyższym ilorazie inteligencji schodzi jednak z roweru na przejściu dla pieszych
                                              • klemens1 Re: Przepis kontra fizyka 02.09.14, 10:53
                                                ocala napisał(a):

                                                > Tego nie wiem ale wiem, że dzięki zakazowi część z rowerzystów o wyższym iloraz
                                                > ie inteligencji schodzi jednak z roweru na przejściu dla pieszych

                                                O wyższym niż odkurzacz - być może. Co nie znaczy że "wyższy" oznacza "wysoki".
                                                Ty pewnie i tu byś zsiadał?
                                                warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34864,12272026,Jak_skonczyc_rowerowy_absurd_na_Sikorskiego__Oto_sposob.html
                                                Nie zapomnij filmiku obejrzeć.
                                                • ocala Re: Przepis kontra fizyka 02.09.14, 11:05
                                                  Tak przeczuwalem, ze jak to zwykle w dyskusjach ktorych internauta doszedl do sciany pojawia się zwrot (no moze nie identyczny ale podobny) czyli "ile duzo to jest duzo". Film oglac mogę w domu, wieczorem.
                                              • tbernard Re: Przepis kontra fizyka 02.09.14, 11:57
                                                > > Pewnie komandosów z GROMu będą werbować do pościgów za świrami aby tą nie
                                                > uchron
                                                > > ność zapewnić.
                                                >
                                                > Tego nie wiem ale wiem, że dzięki zakazowi część z rowerzystów o wyższym iloraz
                                                > ie inteligencji schodzi jednak z roweru na przejściu dla pieszych

                                                Aha i podejrzewasz, że ci z tym wyższym ilorazem inteligencji nagle zamienili by się na tych z mniejszym ilorazem inteligencji i zaczęli bezprawnie nie ustępować pierwszeństwa? Bo jeśli by im się ten iloraz nie miał zmieniać, to na czym opierasz przypuszczenie, że łamaliby reguły pierwszeństwa po zniesieniu zakazu przejazdu, a jak zakaz jest to przepisu nie łamią?
                                                • ocala Re: Przepis kontra fizyka 02.09.14, 21:33
                                                  tbernard napisał:

                                                  > > Tego nie wiem ale wiem, że dzięki zakazowi część z rowerzystów o wyższym
                                                  > iloraz
                                                  > > ie inteligencji schodzi jednak z roweru na przejściu dla pieszych
                                                  >
                                                  > Aha i podejrzewasz, że ci z tym wyższym ilorazem inteligencji nagle zamienili b
                                                  > y się na tych z mniejszym ilorazem inteligencji i zaczęli bezprawnie nie ustępo
                                                  > wać pierwszeństwa?

                                                  Nie tyle podejrzewam co wiem, że wówczas wszyscy zaczną jeździć po pasach, bez wyjątku, skoro prawo na to zezwala.
                                                  • tbernard Re: Przepis kontra fizyka 03.09.14, 10:18
                                                    > Nie tyle podejrzewam co wiem, że wówczas wszyscy zaczną jeździć po pasach, bez
                                                    > wyjątku, skoro prawo na to zezwala.

                                                    Nie łapiesz istoty sprawy lub udajesz. Argumentem wcześniej było, że mogliby nie ustępować, że dziecko itp. No to wyjaśniłem, że normalny i tak zejdzie (dlatego, że ma obowiązek ustąpić, już bez wplątywania w to zdrowego rozsądku) jeśli będzie sytuacja nieklarowna, bo dziecko luzem (nie trzymane za rękę) idzie obok rodzica i przejazd obok naraziłby na ryzyko kolizji. Zakaz mu do tego niepotrzebny, zupełnie wystarczy nakaz ustąpienia. Zaś szajbus pomimo zakazu śmignie o milimetry od tego dziecka nawet jak jest zakaz. Nie rozumiem dlaczego postulujesz ukaranie tego normalnego w warunkach, gdy będzie pusto, bo tylko do tego się sprowadza ów zakaz.
                                                  • ocala Re: Przepis kontra fizyka 03.09.14, 10:22
                                                    tbernard napisał:

                                                    Zaś szajbus pomimo zakazu śmignie o
                                                    > milimetry od tego dziecka nawet jak jest zakaz.


                                                    To wiem i dlatego napisałem dawno temu że należy ich eliminować ze środowiska.

                                                    Nie rozumiem dlaczego postuluje
                                                    > sz ukaranie tego normalnego w warunkach, gdy będzie pusto, bo tylko do tego się
                                                    > sprowadza ów zakaz.

                                                    Dla tego samego powodu dla którego normalny kierowca musi jechać 50Km/h nawet wtedy gdy cała wieś śpi.
                                                  • tbernard Re: Przepis kontra fizyka 03.09.14, 12:43
                                                    > Dla tego samego powodu dla którego normalny kierowca musi jechać 50Km/h nawet w
                                                    > tedy gdy cała wieś śpi.

                                                    Jak już cała wieś śpi, to akurat najczęściej 60km/h może jechać. Ale sam podałeś od razu odpowiedź, dlaczego nie można znacznie szybciej. Bo ludzie śpią i hałas byłby dokuczliwy.
                                                  • ocala Re: Przepis kontra fizyka 03.09.14, 11:52
                                                    tbernard napisał:

                                                    Nie rozumiem dlaczego postuluje
                                                    > sz ukaranie tego normalnego w warunkach, gdy będzie pusto, bo tylko do tego się
                                                    > sprowadza ów zakaz.

                                                    A rozumiesz dlaczego kierowca dojeżdżając niekiedy do skrzyżowania ze znakiem STOP musi sie zatrzymać pomimo, że nic nie jedzie? Proszę bardzo - rowery na przejścia dla pieszych ale bezwzględny przymus zatrzymania się na znaku stop przed przejściem bez względu na jego zajętość czy wolność
                                                  • ocala Re: Przepis kontra fizyka 03.09.14, 11:57
                                                    Heeeheee nawet wymysliłem jak zmobilizować rowerzystę do zatrzymania sie tuż przed zebrą.
    • man_sapiens Re: Przepis kontra fizyka 30.08.14, 11:19
      Okropne te nasze drogi. Wyjeżdżasz samochodem i nie jest tak, jak powinno być, że wszyscy znikają z jedni i stają co najmniej 20m od jej krawędzi. Bo przecież ty jedziesz i jeszcze pewnie się spieszysz.
    • walaszko Re: Przepis kontra fizyka 25.09.14, 08:50
      Zdecydowanie jest to głupi przepis... Powiem szczerze, że rzadko zsiadam z roweru, kiedy nie ma przejazdu i muszę na drugą stronę ulicy przedostać się przy pomocy przejścia dla pieszych. Czasem ścieżki rowerowe są tak pokawałkowane, że więcej z rowerem by się szło niż jechało. Dlatego uważam, że dopóki infrastruktura dla rowerzystów nie będzie kompletna, to nie ma co egzekwować tych głupich przepisów. Przecież gdyby był przejazd, to nikt by nie jechał po przejściu...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka