Dodaj do ulubionych

akumulator-jaki?

01.12.10, 18:13
....akumulator był padł i muszę kupić nowy. Samochód: Opel Corsa B 2000, 1,5 TD - stary grat, wszystko się psuje, a ja nie bardzo chcę w niego inwestować. Pan, który mnie ostatnio holował na lawecie zalecił mi akumulator z Tesco- twierdzi, że ma gwarancję i nie jest taki jakościowo zły.
Co wy na to?
Zajrzałam na stronę, ale że jestem z motoryzacji zielona- nie rozumiem parametrów- wiem, że ma być mocny do mocnego silnika (TD), podobno między 55 a 66 Ah. Tyle znalazłam w necie, ale skąd mam wiedzieć, czy P, L, N+....?
Oświećcie!
Obserwuj wątek
    • wielki_czarownik Jakim cudem? 01.12.10, 20:05
      Jakim cudem ludzie z tak zerową wiedzą techniczną dostają prawa jazdy?
      • kontik_71 Re: Jakim cudem? 01.12.10, 20:11
        A co ma umiejetnosc prowadzenia pojazdu wspolnego ze znajomoscia techniki? Hallloo obudz sie, nie zyjemy juz w PRLu, czasy sie zmienily.
        • wielki_czarownik Re: Jakim cudem? 01.12.10, 23:18
          Podstawowa wiedza z zakresu budowy samochodów, to konieczność. Jak ktoś nie wie, jaki ma i jak wymienić akumulator, to jakby nie potrafił podłączyć myszki do komputera!
          • celicaman Re: Jakim cudem? 01.12.10, 23:38
            > Podstawowa wiedza z zakresu budowy samochodów, to konieczność.
            Wcale nie. Znam kilku ludzi którzy kompletnie nie mają pojęcia o technice a całkiem nieźle radzą sobie z jazdą autem.
            > Jak ktoś nie wie, jaki ma i jak wymienić akumulator, to jakby nie potrafił podłączyć myszki
            > do komputera!
            Kompletnie nietrafione porównanie. Po pierwsze zakup. jaka by mysz nie kupić, to po podłączeniu będzie działać (myszy z portem PS już raczej sie nie kupi). A żeby kupić akumulator trzeba znać pojemność, wymiary, umiejscowienie biegunów, sposób mocowania. jak sie nie ma tablicy z modelami samochodów i typami pasujących akumulatorów (a w Tesco chyba takich nie uswiadczysz) to nawet doswiadczony mechanik musi trochę pogłówkować.
            Po drugie montaż. Podłączenie myszy to wetkniecie wtyczki do pasującego do niej gniazda. Nawet jak się nie zainstaluje dedykowanych sterowników to mysz w podstawowym zakresie bedzie działać. Żey podłaczyć akumulator trzeba miec narzędzia. A nie kazd je ma,teraz do aut już ich nie dołączają. A czasami zwykły klucz nastawny nie wystarczy. Bywa, że bez sztorowego nie da sie zamocowac aku tak jest ciasno.
            Dlatego jak ktos nie ma pojęcia, to polecam wzytę w sklepie z akumulatorami czy jakims Norauto. Pomogą dobrać odpowiedni (tam maja tablice producentów), wymienią, zutylizują stary. Nie tzreba sie będzie babrać i tachać aku.
            • wielki_czarownik Ten świat jest do dupy 01.12.10, 23:44
              Ludzie nic nie potrafią, na niczym się nie znają i do wszystkiego wzywają fachowca, który kasuje 5 dych za kilka obrotów kluczem 10 :/
              • celicaman Tak został stworzony 01.12.10, 23:59
                > Ludzie nic nie potrafią, na niczym się nie znają i do wszystkiego wzywają fachowca
                Cała cywiliazacja powstał dzieki temu, że ludzie zaczęli sie specjalizować w tym czym byli dobrzy. A proces ten przyspieszył wynalazek pieniadza przez Fenicjan (szkoda, że wynaleźli ich tak mało).
                > który kasuje 5 dych za kilka obrotów kluczem 10 :/
                Zdarli by z Ciebie. Kup aku w jakims wyspecjalizowanym sklepie a wymienią Ci go za darmo.
                • wielki_czarownik Widzisz 03.12.10, 00:22
                  Sytuacja sprzed kilku dni - koleżanka mówi, że żarówka się jej przepaliła i musi jechać do warsztatu wymienić. Pytam - masz żarówkę zapasową? Ma. Podchodzimy do auta, patrzę na tą lampkę... Wyciągam scyzoryk - śrubokręt pasuje. Mówię dawaj żarówkę. 5 minut i wymienione dwie (lewa i prawa). A ona - to takie proste??
                  Po cholerę z taką pierdołą do warsztatu jechać? Przecież więcej czasu się straci, niż gdyby człowiek to samemu zrobił na parkingu.
                  No ale ludzie durni są i tyle. Nic nie potrafią i dają się robić w konia przez byle "speca" uzbrojonego w dwa śrubokręty i żabkę.
                  Dzisiaj mnie sąsiad pytał czy mu mogę kaloryfer odpowietrzyć, bo on nie umie... Ręce opadają.
                  • dewulot1 Kto tu jest durny 03.12.10, 02:23
                    Kolezanka i sasiad (podobno durni) nie pojechali do warsztatu, nie zaplacili, a usluge maja wykonana. To chyba spec (uzbrojony w scyzoryk) zostal zrobiony w konia.
                    • wielki_czarownik Re: Kto tu jest durny 03.12.10, 11:57
                      Sąsiadowi nie pomogłem - jak jest frajer, to niech cierpi. Ale koleżance? Od czego ma się kumpli?
                  • celicaman Re: Widzisz 03.12.10, 08:29
                    To ja Ci opowiem historyjkę z zeszłej zimy. Na dworze minu 10, pada lekki snieg, a żona przychodzi i mówi, ze w Jazzie żarówka się przepaliła. Wkładam kurtkę, biorę 2 żarówki (zminie od razu obie, co bede sie za miesiąc znowu barbrał), biorę komplet wkretaków i zasuwam. Podnosze mache i problem. Tam kuzwa nie ma żadnego dostępu z tylu do reflektora. Goła blacha. Żadnych śrubek. Wracam po instrukcję a tam sie zaczyna: skręcić maksymalnie koła, wyjąć 3 zapinki nadkola, odchylić nadkole przez powstałą szparę wymienic żarowkę. Ja tę żarówkę wymieniłem (tylko jedną). Zajeło mi to 40 minut, miałem przemoczone od leżenia na śniegu ubranie, podrapane i na pół odmrożone ręce. Drugiej nie wymieniałem. Za miesiąc pojechałem ja wymienic do serwisu. Zajęło mi to 50 minut i zapłaciłem ok 40 zł. I uważam, że były to sensownie wydane pieniądze.
                    • wielki_czarownik Re: Widzisz 03.12.10, 12:00
                      No ale to rozumiem. Co innego pieprzenie się w brudzie i zimnie przez pół godziny a co innego odkręcenie 2 śrubek i zrobienie porządku w 5 minut.
                      Sam na przykład kół nie wymieniam, bo mi szkoda się brudzić i mordować z podnośnikiem i śrubami. No ale wiesz - wzywanie fachowca, żeby odpowietrzył kaloryfer albo wymienił włącznik światła w sraczu (pstryczek) to jest kpina.
                  • jeepwdyzlu może i czarownik, ale wielki? 03.12.10, 14:26
                    Sytuacja sprzed kilku dni - koleżanka mówi, że żarówka się jej przepaliła i musi jechać do warsztatu wymienić. Pytam - masz żarówkę zapasową? Ma. Podchodzimy do auta, patrzę na tą lampkę... Wyciągam scyzoryk - śrubokręt pasuje. Mówię dawaj żarówkę. 5 minut i wymienione dwie (lewa i prawa). A ona - to takie proste??
                    Po cholerę z taką pierdołą do warsztatu jechać?
                    -----------------
                    raz - w nowych autach scyzoryk nie wystarczy
                    dwa - lubię mieć ustawiony snop światła

                    Ty nie?
                    jeep
                    • wielki_czarownik Re: może i czarownik, ale wielki? 03.12.10, 16:37
                      jeepwdyzlu napisał:


                      > raz - w nowych autach scyzoryk nie wystarczy

                      Nie spotkałem się z nowym autem w którym tylnej żarówki by się nie udało wymienić scyzorykiem, ale nie wykluczam, że taka możliwość istnieje i wówczas usprawiedliwione jest udanie się do warsztatu.

                      > dwa - lubię mieć ustawiony snop światła
                      >

                      W tylnych światłach też? Zaimponowałeś mi :P W migaczach pewnie też ustawiasz snop światła ;)
                      • jeepwdyzlu Re: może i czarownik, ale wielki? 03.12.10, 17:49
                        Sytuacja sprzed kilku dni - koleżanka mówi, że żarówka się jej przepaliła i musi jechać do warsztatu wymienić. Pytam - masz żarówkę zapasową? Ma. Podchodzimy do auta, patrzę na tą lampkę... Wyciągam scyzoryk - śrubokręt pasuje. Mówię dawaj żarówkę. 5 minut i wymienione dwie (lewa i prawa). A ona - to takie proste??
                        Po cholerę z taką pierdołą do warsztatu jechać? Przecież więcej czasu się straci, niż gdyby człowiek to samemu zrobił na parkingu.
                        No ale ludzie durni są i tyle. Nic nie potrafią i dają się robić w konia przez byle "speca" uzbrojonego w dwa śrubokręty i żabkę.
                        ------------------------------------
                        wskaż mi miejsce w którym piszesz o TYLNYCH światłach

                        jeep
                        • wielki_czarownik Re: może i czarownik, ale wielki? 03.12.10, 18:36
                          jeepwdyzlu napisał:


                          > wskaż mi miejsce w którym piszesz o TYLNYCH światłach
                          >
                          > jeep

                          Proponuję udać się na kurs czytania ze zrozumieniem.

                          Cytuję siebie:
                          Podchodzimy do auta, patrzę na tą lampkę... Wyciągam scyzoryk - śrubokręt pasuje.

                          Otóż gdyby mi chodziło o reflektor to bym napisał "patrzę na ten reflektor..."
                          • qqbek Dajcie sobie spokój... 03.12.10, 18:40
                            Przeproście się wzajemnie, czy "cuś w tem stylu", żal d*pę ściska, że w tak najmarniejszym, zakończonym z mojego punku widzenia wątku, nadal skaczecie sobie do gardeł.

                            Pozdrawiam :)
            • dr.buzz Re: Jakim cudem? 02.12.10, 11:33
              wystarczy przeczytac jaki ma amperaz, wymiary sa stanaryzowane, bieguny opisane, a umiejscowienie w user manual zamieszczone :D

              tylko glowa ruszyc jeszcze trzeba...
              • celicaman Re: Jakim cudem? 02.12.10, 12:06
                > wymiary sa stanaryzowane,
                Tak są, skrzynka konkretnego rozmiaru może mieć 6 róźnych sposobów mocowań, 4 różne rodzaje klem, 2 rodzaje polaryzacji. Żeby było dowcipniej, to akumulatory o takiej samej pojemnosci i prądzie mogą mieć różne wymiary pudeł. I jeszcze na dodatek producent zaleca czasami stosowanie jekichs adapterów montażowych. Ale faktycznie, wszystko jest standaryzowane.
                > wystarczy przeczytac jaki ma amperaz
                A pojemnośc juz nie jest wazna?
                > umiejscowienie w user manual
                To coś to się po polsku nazywa instrukcja obsługi
                • dr.buzz Re: Jakim cudem? 02.12.10, 12:13
                  z montazem nie ma zadnego problemu, akumlator fabryczny i jego zamiennik zawsze bedzie pasowal, bez zadnych adapterow, klemy zawsze sa dwie, w dodatku opisane...sorry, ale trzeba byc naprawde kompletnym idiota zeby sobie z tym nie poradzic...
                  • celicaman Re: Jakim cudem? 02.12.10, 12:18
                    > z montazem nie ma zadnego problemu, akumlator fabryczny i jego zamiennik zawsze
                    > bedzie pasowal, bez zadnych adapterow, klemy zawsze sa dwie, w dodatku opisane
                    Klękam w uznaniu głębi Twej wiedzy, o Wasza Świetlistość Nieomylna.
                    • dr.buzz Re: Jakim cudem? 02.12.10, 12:30
                      patrzac na twoja niewiedze i braku sprytu mozna tylko prosic Wiekuistego o odrobine laski :D
                      • conveyor Re: Jakim cudem? 02.12.10, 18:19
                        Kiedys jak mialem duzego fiata i puste kieszenie to takie rzeczy robilem sam. Obecnie wole zaplacic 50 pln i patrzec z rekami w kieszeni jak kto inny sie przy tym brudzi.
                        • wielki_czarownik Re: Jakim cudem? 03.12.10, 00:13
                          Widzisz - ja nie mam pustych kieszeni, ale jak mam się tarabanić do warsztatu i tracić nie wiem ile czasu, żeby mi spec 2 śrubki odkręcił, to wolę to zrobić samemu w 5 minut. Czas, to pieniądz.
            • bimota Re: Jakim cudem? 02.12.10, 21:38
              Z PS moze nie, ale z PS/2 tak... Ale one tez dzialaja, nawet lepiej niz na USB. :P

              ALe wyjebales... Sprawdzasz jak jest podlaczony stary, sprawdzasz pojemnosc i kupujesz podobny... :P
              • celicaman Re: Jakim cudem? 02.12.10, 23:31
                > Z PS moze nie, ale z PS/2 tak... Ale one tez dzialaja, nawet lepiej niz na USB
                Działają, pod warunkiem że w kompie uda się znaleźć gnaizdko pasujące do tej wtyczki. A kompy z takimi gnaizdkami wymarły jak dinozaury :-)
                > i kupujesz podobny... :P
                Wystarczy, że będzie czarny czy wymagane jest jakieś bliższe pdobieństwo?
                • bimota Re: Jakim cudem? 04.12.10, 18:32
                  Laptopy moze wymarly. Zwyklych widze wiekszosc z PS/2.
          • bmwracer Re: Jakim cudem? 01.12.10, 23:45
            "Podstawowa wiedza z zakresu budowy samochodów, to konieczność" - zapomniales dodac ze ZBEDNA a prznajmniej mozna sie spokojnie bez niej obejsc...
            Znajomosc przepisow i zasad poruszania sie za konieczne a gdzie jest akumulator? i czy wogole jest potrzebny??
            . A myszke do komputera podlacza informatyk - mozna ale wcale nie trzeba tego wiedziec aby obslugiwac komputer. Podobnie z samochodem....wlosy sie jeza jak slysze ze na egzaminach w RP sa pytania bardzo techniczne....pozostalosc po PRL-u...
            Jak tak dalej isc to nie mozna by kupic domu bez znajomosci elektryki i hydrauliki, telefonu komorkowego bez znajomosci elektroniki i informatyki....
            Dobrze jest te rzeczy znac to w jakims tam malym stopniu ulatwia zycie ale nie jest to absolutnie konieczne - od tego sa serwisy, fachowcy i.... znajomi mezczyzni.

            • dr.buzz Re: Jakim cudem? 02.12.10, 11:36
              jak ci sie w telefonie bateria wyczerpie, to tez wolasz specjaliste zeby ci go naladowal?
          • kontik_71 Re: Jakim cudem? 02.12.10, 08:46
            Znasz sie na okladach grzewczych w swoim domu/mieszkaniu? Potrafisz zbudowac/naprawic telewizor/lodowke/itp? Jesli nie to wg swojej teorii powinienes przeniesc sie do jaskini.. Albo obudzic sie, stwierdzic, ze nie zyjesz w PRLu i zdac sobie sprawe z tego, ze nie trzeba sie na czyms znac aby tego uzywac.
            • wielki_czarownik Zależy 02.12.10, 13:54
              Potrafię wykonać proste prace naprawcze w stylu przeczyszczenia i wymiany gumek w pilocie, ewentualnie dobraniu i zaprogramowaniu nowego, bez pomocy fachowca. Potrafię podłączyć antenę satelitarną, poprowadzić kabelki, przylutować właściwe końcówki itp. W mikrofalówce naprawiłem włącznik, który nie kontaktował.
              Dla mnie to są elementarne umiejętności, które każdy człowiek powinien posiadać. Jeżeli ktoś nie potrafi wymienić akumulatora, podłączyć drukarki do komputera albo wymienić cieknącej uszczelki w kranie, to jest technicznym debilem i jako taki nie powinien dotykać czegokolwiek bardziej skomplikowanego od kija.
              • kontik_71 Re: Zależy 02.12.10, 14:29
                Widzisz, dla ciebie umiejetnosci techniczne sa wazne a dla innego socjalne i umiejetnosc zrozumienia innego czlowieka, bez koniecznosci obrazania go.... A z tym to masz problem..
                • wielki_czarownik Re: Zależy 02.12.10, 15:15
                  Głupi ludzie nie zasługują na szacunek.
                  • kontik_71 Re: Zależy 02.12.10, 15:18
                    A skad wiesz czy autorka nie ma takich umiejetnosci i wiadomosc przy ktorych ty wygladasz jak mala, szara myszka?
                    • wielki_czarownik Re: Zależy 02.12.10, 15:36
                      Całkiem możliwe, że ma. Nie znam się na wszystkim. Ale mądry człowiek to nie ten, kto ma duże umiejętności w wąskiej dziedzinie, ale człowiek, który prócz wiedzy specjalistycznej posiada pewną wiedzę ogólną.
                      Ktoś, kto zna się tylko na pewnym wąskim wycinku rzeczywistości, to sawant ;)
                      • kontik_71 Re: Zależy 02.12.10, 15:48
                        Naprawde madry czlowiek wie, ze nic nie wie...
                      • zimnokrwisty Re: Zależy 02.12.10, 15:59
                        > Ktoś, kto zna się tylko na pewnym wąskim wycinku rzeczywistości, to sawant ;)
                        Jestes pewny? Bo wg tego co ja wiem, to człowiek z jedej strony uposledzony umyslowo (np autystyczny) a drugiej strony genialny. O sawancie był film Rain Man.
                        • wielki_czarownik Re: Zależy 02.12.10, 16:13
                          Zauważyłeś ;) na końcu zdania?
                        • tymon99 Re: Zależy 02.12.10, 17:53
                          zimnokrwisty napisał:

                          > uposledzony umyslowo (np autystyczny)

                          a w ryj chcesz? sam jesteś upośedzony, a od autystycznych się odpppie...
                          • zimnokrwisty Re: Zależy 02.12.10, 21:20
                            Zasugerowałem sie tym:
                            "Sawant - osoba z jednej strony upośledzona (np. autystyczna), z drugiej posiadająca zdolności w stopniu genialnym.
                            Do dnia dzisiejszego opisano ok. 100 przypadków sawantyzmu, charakterystyczne cechy większości z nich to IQ w zakresie 40-70, choć nierzadko ponad 114. Zwykle skojarzone z autyzmem (1 osoba na 10) lub z niedorozwojem umysłowym (1 na 2 tys. przypadków)."

                            Przepraszam jeśli Cię tym urazilem. To faktycznie było niezbyt fortunne stwierdzenie.
                            Jeszcze raz sorry.
                          • bimota Re: Zależy 02.12.10, 21:52
                            uderz w stół a nożyce się odezwą...
    • dewulot1 Re: akumulator-jaki? 01.12.10, 20:47
      Akumulator kupuje sie wedlug modelu i rocznika samochodu. Wtedy bedzie mial odpowiednie wymiary i bieguny bedzie mial w tych samych miejscach co obecny i same bieguny beda tego samego typu co w obecnym. Dobrze by bylo zeby ktos fachowy zrobil zamiane bo trzeba bedzie klemy przeczyscic, posmarowac itd, i mozna tak sprytnie go wymienic ze nie bedziesz musiala resetowac alarmow, zegarow i stacji radiowych.
      • ollena Re: akumulator-jaki? 02.12.10, 09:15
        @De.wulot1, dzięki za rzeczową odpowiedź.
        Szukałam w necie jakiejś specyfikacji do mojego auta, żeby kupić właściwy, ale nic takiego nie ma.
        @celicaman - byłam w Norauto, ale tam drogo jak pieron. Nie mam dalekosiężnych planów co do auta, więc zadowolę się wersją najtańszą (spróbuję więc sama wyjąć, wziąć ze sobą i włożyć nowy)
        @wielkiczarownik
        primo- na kursach prawa jazdy nie uczą obsługi technicznej, więc widać nie jest ona NIEZBĘDNA.
        secundo-czy ty jesteś alfą i omegą, znasz się na wszystkim i wszystko robisz sam? Chyba nie. Jakoś wszyscy są zgodni, że nikomu do szczęścia wszechwiedza nie jest potrzebna, skoro można skorzystać z usług specjalisty, który się w swojej działce orientuje
        tertio- jeśli jesteś taki mądry (i zbulwersowany ignorancją)- poradź sam- ale RZECZOWO. Ja na przykład uważam, że każdy powinien znać się na muzyce dawnej i literaturze, ale nikomu nie mam zamiaru wytykać ignorancji. Ot- różnimy się jako ludzie i fajnie- a forum jest właśnie po to, żeby się dzielić się wiedzą.
        • celicaman Re: akumulator-jaki? 02.12.10, 09:36
          > @celicaman - byłam w Norauto, ale tam drogo jak pieron. Nie mam dalekosiężnych
          > planów co do auta, więc zadowolę się wersją najtańszą (spróbuję więc sama wyjąć
          > , wziąć ze sobą i włożyć nowy)
          Norauto dałem jako przykład, bo faktycznie w akumulatorach to konkurencyjni oni nie są. Ale można w tabelach sprawdzic u nich jak model potrzebujesz. Osobiscie proponowałbym wpisac w pana Googla hasło akumulatory, albo sprawdzic dystybutorów Centry w Twoim miescie (mogę dac Ci namiary na fajny sklep w Poznaniu ). Zadzwoń, podjedź, co będziesz to pudło taszczyła, lekkie nie jest. Jak jednak zdecydujesz sie na TESCO, to zanim wywciagniesz aku z auta sprawdź w punkcie obsługi klienta, czy przyjma stary. Niby maja obowiązek, ale...
        • celicaman Re: akumulator-jaki? 02.12.10, 10:11
          > Szukałam w necie jakiejś specyfikacji do mojego auta, żeby kupić właściwy, ale
          > nic takiego nie ma
          Tu masz katalog Centry:
          centra.com.pl/pub/uploaddocs/centra_pl_sc.pdf
          Tu konfigurator Varty:
          www.varta-automotive.pl/index.php?id=255&L=15
          A stąd sciągniesz katalog Sznajdera (dawny ZAP Piastów)
          www.zap.pl/?s=2&d=88&dp=2&lang=pl
    • tymon99 Re: akumulator-jaki? 02.12.10, 08:59
      ollena napisała:

      > ....wiem, że ma być mocny do mocnego silnika

      wzruszyłem się :-)
      • qqbek Re: akumulator-jaki? 02.12.10, 09:50
        tymon99 napisał:

        > wzruszyłem się :-)
        >

        Ja też. Prawdziwy potwór z tego diesla 1.5, mocy tyle, że niżej niż 225mm szerokości kapcia nie założysz, bo od razu spalisz gumę.

        A w temacie:
        1. sprawdź (wymierz linijką/miarką) jakiej szerokości i wysokości jest podstawa akumulatora (korpus może być ciut mniejszy lub ciut większy, ale podstawa, żeby dobrze przymocować powinna być taka sama).
        2. spisz oznaczenia z akumulatora (potrzebujesz pojemności w Ah [amperogodzinach] i prądu rozruchowego w A [amperach])
        3. zobacz po której stronie masz "plus" w akumulatorze (może być albo po prawej, albo po lewej). Zapamiętaj.
        4. idź do sklepu (może być nawet market) ze wszystkimi notatkami i miarką. Dobierz akumulator o podobnych parametrach (może być kilka [ale już nie kilkanaście] Ah więcej lub mniej pojemności, to nie fizyka kwantowa, prąd rozruchowy, jako że to diesel, powinien być przynajmniej tej samej wartości co w twoim poprzednim akumulatorze). Sprawdź po której stronie jest biegun dodatni i wymierz podstawę.
        5. zapłać za akumulator i kaucje, wyjdź przed sklep, wyjmij stary, włóż nowy (w oplu o ile pamiętam trzyma akumulator tylko jedna śrubka "12" na dole, klemy odkręcisz "8" i "10" (upewnij się, że masz ze sobą takie klucze, albo mały klucz francuski))
        6. wróć ze starym akumulatorem do sklepu po zwrot kaucji.

        7. jeżeli masz faceta, kopnij w tyłek, żeby raz w życiu się do czegoś przydał... jeżeli ma jakiekolwiek pojęcie o technice i dwa kabelki z "krokodylkami" na końcu, to być może po punkcie "5" nie będziesz musiała wklepywać kodu od radia, żeby go posłuchać
        • celicaman Re: akumulator-jaki? 02.12.10, 10:31
          > Sprawdź po której stronie jest biegun dodatni i wymierz podstawę
          To zeby byc dokładnym musi jeszcze sprawdzic sposób mocowania podstawy. Bo jak kupi z gładką puszką (typ B0) to go w Oplu co najwyżej sznurkiem przywiąże. Czy B9 będzie pasowało do Opla też nie wiem. I sprawdzic średnice klem. Wprawdzie w Tesco pewnie wszystkie auku są z europejskimi, ale jak człowiek ma pecha, to mu się trafi ten jeden jedyny z japońskimi o 6mm cieńszymi. I lepiej żeby aku nie był wyzszy od oryginalnego, bo czasami odległoś od lek do maski jest bardzo mała.
          • qqbek Re: akumulator-jaki? 02.12.10, 11:00
            celicaman napisał:

            > > Sprawdź po której stronie jest biegun dodatni i wymierz podstawę
            > To zeby byc dokładnym musi jeszcze sprawdzic sposób mocowania podstawy. Bo jak
            > kupi z gładką puszką (typ B0) to go w Oplu co najwyżej sznurkiem przywiąże.

            Też racja.
            > Czy
            > B9 będzie pasowało do Opla też nie wiem.

            Nie wiem, czy B9... ale wiem, że pasują te najpopularniejsze, z "kryzą" na dole.

            > I sprawdzic średnice klem. Wprawdzie
            > w Tesco pewnie wszystkie auku są z europejskimi, ale jak człowiek ma pecha, to
            > mu się trafi ten jeden jedyny z japońskimi o 6mm cieńszymi.

            To trzeba by było mieć już strasznego pecha :)

            > I lepiej żeby aku n
            > ie był wyzszy od oryginalnego, bo czasami odległoś od lek do maski jest bardzo
            > mała.

            W Corsach B i Astrach F akumulator jest tak zachomikowany, że bardziej niż troska o wysokość akumulatora przydadzą się dwie zwinne łapki (akumulator jest przy ścianie grodziowej prawie [moim zdaniem idiotyczna lokalizacja tak btw.] i w niektórych wersjach silnikowych Corsy B trzeba całe podszybie zdjąć, żeby się do jego mocowania dobrać). Tak więc o wysokość bym się raczej nie martwił (choć rzecz jasna im niższy, tym łatwiej go będzie wpakować).
            W Astrze F za to śruba mocująca jest tak wspaniale dostępna, że musiałem klucza nasadowego z przedłużką użyć (choć akumulator jest kawałek dalej od grodzi niż w Corsie, to wyjąć go prawie tak samo trudno). Co najśmieszniejsze moja luba, zostawiwszy raz samochód na noc z włączonymi światłami, śrubkę tą bez problemu zwykłym francuzem odkręciła... no ale do tego trzeba mieć zgrabne łapki a nie moje graby.
            • celicaman Re: akumulator-jaki? 02.12.10, 11:25
              > Nie wiem, czy B9... ale wiem, że pasują te najpopularniejsze, z "kryzą" na dole
              Tyle że ten próg mocujacy moze byc wysoki na 10mm, 20mm, lub 29mm.
              > To trzeba by było mieć już strasznego pecha :)
              No :-)
              > W Astrze F za to śruba mocująca jest tak wspaniale dostępna, że musiałem klucza
              > nasadowego z przedłużką użyć
              I właśnie o tym pisałem dziebko wyżej :-)
              • qqbek Re: akumulator-jaki? 02.12.10, 12:56
                celicaman napisał:

                > > Nie wiem, czy B9... ale wiem, że pasują te najpopularniejsze, z "kryzą" n
                > a dole
                > Tyle że ten próg mocujacy moze byc wysoki na 10mm, 20mm, lub 29mm.

                W Corsie i Astrze akumulator jest przytwierdzany śrubą M12 i metalową "łapką" tą śrubą dokręcaną. Tak 10 jak 20 jak i 29mm wejdzie pod tą łapkę... wystarczy, żeby łapka miała co złapać (czyli żeby w ogóle jakiś próg był:)
                "Łapka" ta ma regulację w pionie (gwint śrubki + możliwość odwrócenia "łapki" na drugą stronę przy wyższym/niższym progu) i w poziomie (otwór na śrubę jest podłużny, więc można spokojnie "łapką" dociągnąć aż do ścianki akumulatora, żeby mieć pewność, że jest przytwierdzony stabilnie).
                Porównując ten system z innymi systemami mocowania akumulatorów (paski, kleszcze, kilkupunktowe mocowanie śrubami) trzeba przyznać, że inżynierom z Opla też czasami uda się coś mądrego wymyślić... gdyby jeszcze nie ta nieszczęsna lokalizacja akumulatorów.
        • ollena Re: akumulator-jaki? 02.12.10, 23:21
          Wyjęłam, sprawdziłam, zmierzyłam, kupiłam (trochę mniej Ah, ale powinno wystarczyć)...i zainstalowałam...I działa (hu, hu). I wcale nie czuję się technicznym debilem, wręcz jestem dumna;)
          Dzięki za wszystkie cenne rady, polecam się w innych kwestiach (w których jestem mocniejsza
          • celicaman Re: akumulator-jaki? 02.12.10, 23:38
            Gratulacje :-)
          • wielki_czarownik Widzisz? 03.12.10, 00:16
            Takie trudne to było? Dostajesz +10 punktów do umiejętności technicznych ;)
          • kontik_71 Zuch dziewczyna :) n/t 03.12.10, 09:25
          • qqbek Gratulujemy, polecamy się na przyszłość n/t 03.12.10, 10:10
    • fredoo Re: akumulator-jaki? 02.12.10, 09:41
      Czy aby napewno padł akumulator?? Może rozładowałaś go długim kręceniem.
      Może silnik jest niesprawny i nie chce odpalić więc rozładowujesz akumulator. Z nowym może być to samo.
    • dr.buzz Re: akumulator-jaki? 02.12.10, 12:34
      dziolcha, idz zesz to pierwszego lepszego sklepu motoryzacyjnego, popros pana o akumulator do corsy 1.5TD i bedzie po problemie...
      • kinste Re: akumulator-jaki? 03.12.10, 09:27
        Jedź do elektryka, a w cenie z supermarketowego wymieni, przeczyści klemy i zakonserwuje. Sprawdzi przy okazji rozrusznik co może być przyczyną nie kręcenia. Tak było w moim przypadku. Słabo kręcił, wał wolno się obracał, miał 10 lat. Wymieniłem akumulator i nic się nie poprawiło. Pojechałem do elektryka i okazało się, że to wina rozrusznika. Nie ma co się brudzić scyzorykami i tym podobnymi badziewiami za parę groszy. :-)


Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka