Dodaj do ulubionych

jak podkreślić status i nie zbankrutować

13.05.11, 22:56
Taki temat przyszedł mi do głowy.

Samochód tak naprawdę spełnia dwie funkcje: służy do przemieszczenia z punktu A i B, a po drugie do podkreślenia swojego statusu w społeczeństwie. Gdyby było inaczej, większość z nas jeździłaby starymi trupami i nie przejmowałaby się tym co pomyślą inni.

W innym wypadku nigdy nie powstałaby kategoria samochodów pseudoterenowych - SUV.

Po co byłaby coraz dynamiczniejsza, zwracająca uwagę stylistyka zewnęrzna samochodów.

Niektórzy mówią, że ktoś kupił nieużyteczny samochód do lansu, lansuje się w jakimś samochodzie. NIe ma co się oszukiwać, samochodem, zwłaszcza w Polsce, podkreślamy swój status społeczny, czy robimy to świadomie, czy nie.

Pytanie zatem, jaki samochód kupić, by być postrzeganym jako człowiek sukcesu i nie wydać na to masy pieniędzy.

Jak to zrobić najtaniej?

Czekam na Wasze propozycje.
Obserwuj wątek
    • conveyor Re: jak podkreślić status i nie zbankrutować 14.05.11, 02:39
      VW Passat B5, co najwyzej B5 FL w dyzlu, w kombi, w alufeldze i w wypasie, z hakiem holowniczym.
    • j_w_pan_p Re: jak podkreślić status i nie zbankrutować 14.05.11, 09:51
      Honda CR-V - znajome doktory tak mają... a oprócz paska to może jeszcze Mondeo
    • adrian_ktostam Re: jak podkreślić status i nie zbankrutować 14.05.11, 10:28
      Gdyby było
      > inaczej, większość z nas jeździłaby starymi trupami i nie przejmowałaby się tym
      > co pomyślą inni.


      Jest dokładnie odwrotnie. To ci, którzy mają kompleksy, naiwnie próbują zawyżyć swój status kupując stare graty ich zdaniem prestiżowych marek. Taki ktoś woli jeździć zeskrobaną z drzewa, zespawaną beemką, audicą czy mercem niż sprawnym koreańczykiem, fiatem czy citroenem. Tacy akceptują tylko czarne, duże samochody z czarną skórą w środku, z żarówkami ksenonowymi w halogenowych reflektorach. Nie inwestują w sprawność i bezpieczeństwo jazdy, ale w bajeranckie alufelgi. Uważają, że im samochód jest większy i bardziej podobny do karawanu, tym jest bardziej elegancki...
      • sprawdzczywolnejesttokonto Re: jak podkreślić status i nie zbankrutować 14.05.11, 17:33
        dokładnie to w bieda-ksenony kupowane w Tesco.
      • lukasz.poczta2011 Re: jak podkreślić status i nie zbankrutować 15.05.11, 11:26
        Ci, którzy mają kompleksy i czują się niedowartościowani rzeczywiście mogą tak postępować. Z tym, że efekt tego jest odmienny od oczekiwanego - przecież udało Ci się dostrzec, że te ksenony to tylko jakieś niebieskie żarówki, a nie prawdziwe reflektory, że to stare bmw wielokrotnie miało wypadek i już dawno powinno być zezłomowane, a sam wypolerowany czarny lakier nie zdoła tego ukryć.

        Nie o taki efekt jednak chodzi. Ludzie oceniają to, co widzą, patrzą po zewnętrznych aspektach. Interesuję się trochę psychologią i czasem z czystej ciekawości przeprowadzam różne "badania".

        Czasami mam wrażenie, że gdybym jeździł luksusowym samochodem, a mieszkał w obskurnym komunalnym mieszkaniu w kamienicy nadal uchodziłbym z "człowieka sukcesu". Tu nie chodzi o kompleksy i dowartościowanie się, ale sposób, w jaki ludzie myślą.

        Mnie to śmieszy, ale i trochę przeraża. Przykład:

        - jeździłem kiedyś małym, "dziewczyńskim", samochodzikiem z jednolitrowym silnikiem benzynowym w beznadziejnym kolorze. Nie miałem potrzeby zamiany na inny, bo był całkiem dynamiczny, do miasta nadawał się całkiem dobrze. Nie miałem też potrzeby kupowania droższego samochodu, ten kosztował mnie może jedną pensję. To zdziwienie kobiet, współpracowników, kolegów na parkingu, gdy zobaczyli czym jeżdżę, zawsze było bezcenne.
        • caesar_pl Re: jak podkreślić status i nie zbankrutować 15.05.11, 19:27
          uzywana BMKa5 tka Audi A4 i Merc C-klasse.Masz murowane powazanie.Japoncow nikt nie zna,...a z ta Fukusima to widac ze zoltki tez nie mysla jakosciowo tylko by miec zyski.....
        • tow_beton Re: jak podkreślić status i nie zbankrutować 15.05.11, 20:16
          wiekszośc lu dzi nie zna się na samochodach, modelach,rocznikach,cenach, a tym bardziej na zarówkach "ksenonnach", a jeszcze bardziej nie na powypadkowej karoserii. Daltego stare bmw z ładnym lakierem u wiekszosci ( starszej daty i na prowincji szczególnie ) ludzi budzi respekt. I o to chodzi.
        • tisi123 Re: jak podkreślić status i nie zbankrutować 16.05.11, 09:39
          Dwa miesiące temu zrobiłem podobny eksperyment. Postawiłem swój "normalny" samochód w garażu, a zacząłem jeździć jednolitrowym dziewczyńskim samochodzikiem. Przestałem szukać parkingów strzeżonych, omijać mniejszych dziur w asfalcie i sprawdzać kto stoi obok jak parkuję. Właśnie ten samochód daje mi prawdziwą wolność. A kosztował mnie jedną pensję. Za to miny kolegów - naprawdę bezcenne.
    • tomek854 Re: jak podkreślić status i nie zbankrutować 14.05.11, 16:38
      > Samochód tak naprawdę spełnia dwie funkcje: służy do przemieszczenia z punktu A
      > i B, a po drugie do podkreślenia swojego statusu w społeczeństwie. Gdyby było
      > inaczej, większość z nas jeździłaby starymi trupami i nie przejmowałaby się tym
      > co pomyślą inni.

      Ja nie jeżdżę starym trupem (choć jeździłem i mi wisiało co myślą inni) bo potrzebowałem auta pewnego i skorzystałem z akcji złomowania. Ale markę mam mało prestiżową podobno, bo Daihatsu w UK to jak jakaś Kia u nas... Tylko, że w UK tak naprawdę mało kto patrzy na auto.

      Więcej o moim miejscu w społeczeństwie powie to, czy mam auto czyste i zadbane i czy jeżdżę przepisowo.
    • zwykly_kierowca Re: jak podkreślić status i nie zbankrutować 14.05.11, 18:05
      Bardziej właściwym wyznacznikiem statusu (chociaż w ogóle taki ranking jest trochę dziwny) powinno być jak mieszkasz a nie czym jeździsz.
      • leon.zbowidowiec Re: jak podkreślić status i nie zbankrutować 14.05.11, 18:21
        > Bardziej właściwym wyznacznikiem statusu (chociaż w ogóle taki ranking jest tro
        > chę dziwny) powinno być jak mieszkasz a nie czym jeździsz.

        To zalezy co robisz w zyciu. Jak jestes "sales managerem" albo innym "mlodym gniewnym" i 90% swojego czasu "mieszkasz" w samochodzie np dojezdzajac w korkach pod biuro i z powrotem to moze jednak wazniejszy jest samochod niz mieszkanie. Bo w koncu bryke na parkingu jednak ktos zobaczy a mieszkanie w ktorym jestes od 23.00 do 5.00 to juz nie bardzo :)
    • babaqba Re: jak podkreślić status i nie zbankrutować 14.05.11, 20:05
      > Samochód tak naprawdę spełnia dwie funkcje: służy do przemieszczenia z punktu A
      > i B, a po drugie do podkreślenia swojego statusu w społeczeństwie. Gdyby było
      > inaczej, większość z nas jeździłaby starymi trupami i nie przejmowałaby się tym
      > co pomyślą inni. (...)

      Jest trochę inaczej: samochód musi być bezpieczny i wygodny. Ma też nie wzbudzać zazdrości sąsiadów, nie rzucać się w oczy, nie prowokować na drodze, nie budzić złych skojarzeń. Ja swego czasu wybrałem Hyundaia XG30 i tak bardzo nie mogłem się go nachwalić, że kupiłem potem Azerę. Nikt nie wie, co to, nikomu z niczym się nie kojarzy, nie budzi agresji ani nawet zainteresowania, a posiada wszystkie cechy ważne dla mnie: cichy, wygodny na długie trasy i ma kopyto, jeśli jest potrzebne. Samo dobre :)
    • only_the_godfather Re: jak podkreślić status i nie zbankrutować 14.05.11, 20:47
      Szczerze mam w nosie co myślą o moim samochodzie inni. Jeżdżę takim jaki mnie odpowiada i spełnia wymaganie jakie mu stawiam. Opinia innych jest bez znaczenia bo to ja nim jeżdżę a nie oni.
    • szopen_cn Re: jak podkreślić status i nie zbankrutować 15.05.11, 11:26
      lukasz.poczta2011 napisał:

      NIe ma co się oszukiwać, samochodem, zwłaszcza w Polsce, podk
      > reślamy swój status społeczny, czy robimy to świadomie, czy nie.

      > W innym wypadku nigdy nie powstałaby kategoria samochodów pseudoterenowych - SU
      > V.

      Kurde wiadomo, my narod wybrany.

      Aby sie w Polsce moc lansowac firmy samochodowe (niskim zapewne kosztem) na rynek wprowadzily SUV'y.

      Bez watpienia narod wybrany.
      • lukasz.poczta2011 Re: jak podkreślić status i nie zbankrutować 15.05.11, 11:37
        ej, źle zrozumiałeś.

        Kategorii samochodów typu SUV nie odnosiłem do Polski.

        Nie traktujmy jednak tematu zbyt poważnie. Widzę, że każdy ma tu w nosie, czym jeździ.
        Dziwne, bo na ulicy widzę sporo Aufi A4, A6, dużo BMW X5.

        Rzucajcie inne typy.
        ps. tak sobie ostatnio pomyślałem - rover 75 - wygląda trochę jak tania namiastka luksusu, ale w środku całkiem przyjemny (jasne skóry).

        Audi A3 - są dwa różne modele w zależności od rocznika, samochód niczym nie zaskakuje, zwłaszcza ten starszy model, ale jednak audi :))))

        co myślicie o BMW e46- niby nie jest nowy, ale wygląda klasycznie i zawsze to BMW:)

        może ten passat b5 po liftingu - chociaż passat jakby spowszedniał już, - swoją drogą, czy w modelu po liftingu poprawili to beznadziejne zawieszenie?

        • only_the_godfather Re: jak podkreślić status i nie zbankrutować 15.05.11, 12:59
          Jeśli szrot złożony z trzech rozbitych podnosi status społeczny to życzę powodzenia. Wole nowy mniej szpanerski niż jakiś wypasiony ale stary grat. Jak dla mnie ludzie którzy kupują Audi czy BMW z myślą o podniesieniu statusu społecznego maja jakieś kompleks kompleks niższości względem reszty społeczeństwa. Ktoś kogo stać na nowy taki samochód nie kupuje go bo jest szpanerski tylko dlatego bo jest wygodny, spełnia jego oczekiwania i stać go na niego.
          • qqbek Re: jak podkreślić status i nie zbankrutować 15.05.11, 18:30
            only_the_godfather napisał:

            > Jak dla mn
            > ie ludzie którzy kupują Audi czy BMW z myślą o podniesieniu statusu społecznego
            > maja jakieś kompleks kompleks niższości względem reszty społeczeństwa. Ktoś ko
            > go stać na nowy taki samochód nie kupuje go bo jest szpanerski tylko dlatego bo
            > jest wygodny, spełnia jego oczekiwania i stać go na niego.

            Ciekawa teoria (tak przy okazji, jeżdżę starym BMW i zamierzam właśnie wymienić go na nieco nowsze BMW - ale i tak ze 4-5 lat będzie miało). Stać mnie na nowy samochód klasy kompakt (w tym na nową "1" BMW), ale wolę starszy segmentu D lub E... nie dlatego, że muszę coś komuś udowadniać, lecz dlatego, że po prostu lubię tę markę a nie lubię aut małych (do tego "1" i "X1" uważam za sporą pomyłkę BMW).
            • szymizalogowany nie tumacz siem i tak jesteś winny hehe 15.05.11, 18:44
              jeździsz urzywanym BeEmWu znaczy jesteś karkiem, dresem i masz małego sisiora hehe

              jedyne wyjście dla ciebie na rozgrzeszenie to kupno nowej oktafi w kredycie i udanie siem nią do czenstochowfy na spowiedź hehe

              aha jak chcesz naleszeć do elyty to nowe ałto musi być ekologyczne - nic powyżej silnika 1.2 nie wchodzi w rachubem he
            • only_the_godfather Re: jak podkreślić status i nie zbankrutować 15.05.11, 19:08
              O i widzisz między Tobą czy Szymkiem a innymi jest taka różnica że wiesz co chcesz kupić, kupujesz to bo auto Ci się podoba,spełnia Twoje oczekiwania i masz zamiłowanie do marki. Nie kupujesz dlatego że to BMW i sąsiad Ci będzie zazdrościł. A jak kupujesz to nie szukasz najtańszego,najstarszego egzemplarza z najuboższym wyposażeniem byle tylko miało znaczek BMW.
              • szymizalogowany Re: jak podkreślić status i nie zbankrutować 15.05.11, 19:23
                > ił. A jak kupujesz to nie szukasz najtańszego,najstarszego egzemplarza z najubo
                > ższym wyposażeniem byle tylko miało znaczek BMW.

                Nikt tak nie robi.

                Wogle mylicie sie w ocenie nawet tych którzy mają te stare BMW ze spojlerami i jeżdżą gdzieś po wsiach.

                Różnica między tzw "mejstrimem" zwącym się wykształconom elytom która kupuje nowego focusa, oktawie czy dowolny inny nowy zwyczajny zamochód a tymi łebkami z BMW i innych oplów kalibra jest tak: ci pierwsi kupują samochód jako narzędzie do przemieszczania się, wogle prawie motoryzacja ich nie interesuje, jak to często podkreślają "wolą wydawać pieniądze na przyjemności i hobby".

                Ta druga grupa "lepków ze starych BMW" kupuje te samochody dla faktu posiadania, bo motoryzacja właśnie to jest ich hobby czego nie mogą pojąć ci z pierwszej grupy. A kupują stare BMW z prozaicznej przyczyny że urodzili się w biednym kraju i na nowe ich nie stać.
                Jednak i tak stare BMW da więcej radości z jazdy hobbyście niż jakiś nowy przedninapędowy samochód zaprojektowany przez księgowych a nie inżynierów.

                Poza tym znów wychodzi polska hipokryzja - z jednej strony, naród złakniony uznania, osiągnięć pełen kompleksów, jak na zasadzie zupełnego przypadku statystycznego pojawił się Kubica którego przezorny ojciec za wczasu wywiózł z tego padołu aby syn mógł zdobywać umiejętności jazdy to jak już był blisko szczytu cała polska się podczepiła pod jego sukces.

                A z drugiej strony młodych paronastoletnich lepków z BMW sie tępi, zamiast zainwestować w infrastrukturę, kluby, tory, kółka jakie są we Włoszech, Niemczech i ogólnie w cywilizowanych krajach.

                Przecież gdzieś tam wśród tych nastoletnich "bandytów" z BMW są następcy kubicy którzy nie mają przezornego ojca który ich wywiezie zawczasu do włoch czy niemiec i nigdy nie rozwinął skrzydeł, nikt nigdy się o nich nie dowie i nigdy nie trafią ani do wrc ani do f1.

                To spośród nich można by raz na jakiś czas wyłuskać talent na światowym poziomie, bo przecież nie spośród wykształciuchów którzy kupują sobie dyzla i jeżdżą 50 na godzinę bo motoryzacja ich guzik interesuje.

                Polska paranoja, tak jest w każdej dziedzinie dlatego pozostaje liczyć na czysto statystyczne odchylenia od normy w każdej dziedzienie - w końcy matematycznie jest prawdopodobieństwo że raz na parędziesiąt lat się objawi sam z siebie bez żadnej infrastruktury jakiś kubica, małysz czy inny "kolumb" hehe
                • only_the_godfather Re: jak podkreślić status i nie zbankrutować 15.05.11, 20:24
                  szymizalogowany napisał:

                  > > ił. A jak kupujesz to nie szukasz najtańszego,najstarszego egzemplarza z
                  > najubo
                  > > ższym wyposażeniem byle tylko miało znaczek BMW.
                  >
                  > Nikt tak nie robi.
                  Znalazło by się kilka przypadków których nie interesował stan auta a znaczek na masce.

                  > Wogle mylicie sie w ocenie nawet tych którzy mają te stare BMW ze spojlerami i
                  > jeżdżą gdzieś po wsiach.
                  >
                  > Różnica między tzw "mejstrimem" zwącym się wykształconom elytom która kupuje n
                  > owego focusa, oktawie czy dowolny inny nowy zwyczajny zamochód a tymi łebkami z
                  > BMW i innych oplów kalibra jest tak: ci pierwsi kupują samochód jako narzędzie
                  > do przemieszczania się, wogle prawie motoryzacja ich nie interesuje, jak to cz
                  > ęsto podkreślają "wolą wydawać pieniądze na przyjemności i hobby".
                  >
                  > Ta druga grupa "lepków ze starych BMW" kupuje te samochody dla faktu posiadania
                  > , bo motoryzacja właśnie to jest ich hobby czego nie mogą pojąć ci z pierwszej
                  > grupy. A kupują stare BMW z prozaicznej przyczyny że urodzili się w biednym kra
                  > ju i na nowe ich nie stać.
                  > Jednak i tak stare BMW da więcej radości z jazdy hobbyście niż jakiś nowy przed
                  > ninapędowy samochód zaprojektowany przez księgowych a nie inżynierów.
                  Tu się zgadzam że stare BMW daje więcej frajdy niż nowy samochód. Mam znajomego który kupuje tylko stare BMW, Merce dba o nie, wozy są w stanie idealnym. Sam mam starego Poloneza Caro jeszcze na gaźniku i mam większa frajdę z jeżdżenia tym starym Polonezem niż nowym Renault czy Citroen.

                  > Poza tym znów wychodzi polska hipokryzja - z jednej strony, naród złakniony uzn
                  > ania, osiągnięć pełen kompleksów, jak na zasadzie zupełnego przypadku statystyc
                  > znego pojawił się Kubica którego przezorny ojciec za wczasu wywiózł z tego pado
                  > łu aby syn mógł zdobywać umiejętności jazdy to jak już był blisko szczytu cała
                  > polska się podczepiła pod jego sukces.

                  > A z drugiej strony młodych paronastoletnich lepków z BMW sie tępi, zamiast zain
                  > westować w infrastrukturę, kluby, tory, kółka jakie są we Włoszech, Niemczech i
                  > ogólnie w cywilizowanych krajach.
                  I tu masz racje. Co z tego że są tam jakieś lokalne automobilkluby gdzie w większości siedzą tam leśne dziadki. Sam jak chce pojechać z kumplami poszaleć to mamy problem. Najbliższy tor w Radomiu i to jeszcze nie ogólno dostępny. A jak by tak taki tor po za zawodami użyczać amatorom bez problemów przyjeżdżasz płacisz i wjeżdżasz bez umawiania się.

                  > Przecież gdzieś tam wśród tych nastoletnich "bandytów" z BMW są następcy kubicy
                  > którzy nie mają przezornego ojca który ich wywiezie zawczasu do włoch czy niem
                  > iec i nigdy nie rozwinął skrzydeł, nikt nigdy się o nich nie dowie i nigdy nie
                  > trafią ani do wrc ani do f1.
                  Na pewno w śród nich są pasjonaci jak i tacy którzy umią tylko wciskać gaz do dechy i nic więcej.

                • forum_wyborcza Re: jak podkreślić status i nie zbankrutować 16.05.11, 15:34
                  > Ta druga grupa "lepków ze starych BMW" kupuje te samochody dla faktu posiadania
                  > , bo motoryzacja właśnie to jest ich hobby czego nie mogą pojąć ci z pierwszej
                  > grupy. A kupują stare BMW z prozaicznej przyczyny że urodzili się w biednym kra
                  > ju i na nowe ich nie stać.
                  > Jednak i tak stare BMW da więcej radości z jazdy hobbyście niż jakiś nowy przed
                  > ninapędowy samochód zaprojektowany przez księgowych a nie inżynierów.

                  BMW i brudne porysowane alusy z ultraniskim profilem gumy.
                  Widziałem wczoraj taką starą czerwoną bejcę. Zwróciłem uwagę bo tłumik drutem podwiązany szorując po asfalcie wszystkich informował kto jedzie.
            • dr.buzz Re: jak podkreślić status i nie zbankrutować 16.05.11, 09:59
              tych "pomylek" sporo na zachodzie jezdzi...zreszta w Pomrocznej juz rowniez...

              • jureek Re: jak podkreślić status i nie zbankrutować 16.05.11, 10:57
                dr.buzz napisał:

                > tych "pomylek" sporo na zachodzie jezdzi...zreszta w Pomrocznej juz rowniez...

                To rzecz gustu. Dla qqbeka BMW-jedynki to pomyłki, a dla mnie z kolei są to jedyne modele tej marki, które ewentualnie bym kupił. Inne nie wchodzą w rachubę.
                Jura
                • szymizalogowany Bo należy zdefiniować pojęcie "pomyłka" hehe 16.05.11, 11:06
                  Dla fanów BMW takich zer starej szkoły to których qqbek się zalicza (i ja tez chociaż nie mam BMW) to gama powinna składać się z następujących modeli:

                  seria 3
                  seria 5 (bez GT)
                  seria 6 (lub seria 8, jakby zrobili nową wersję to bym orgazmu dostał hehe)
                  seria 7

                  Do tego modele M w serii 3,5,6,8

                  Do tego co jakiś czas jakiś roadster/cabrio z serii Z

                  i to tyle

                  co do silników (benzynowych)

                  seria 3 - start od R4 2.0 koniec na R6 3.0 (może być 335i ale niech coś zrobią żeby nie było z nim problemów ciągle)
                  seria 5 - od R6 2.5 do V8 5.0
                  M3 - około V8 4.0
                  M5 - albo V8 5.0 lb więcej albo V10 5.0 lub więcej (wszystko NA)
                  M6/M8 - V10 5.0 lub więcej (wszystko NA)
                  Z - od R6 2.5

                  ale że trzepią hajs na jakiś X1, X3, X5, X6, serii 1, 5 GT i innych pokrakach, no cóż BMW to nie jest organizacja non-profit

                  ale ci co kupuja powyższe to nie są hartkorowi fani BMW

                  Teraz pełno firm robi pokraki nie pasujące do wizerunku i wkurzające dawnych fanów ale pieniądz nie śmierdzi. Przykłady:

                  Porsche Panamera, Cayenne
                  Lexus CT
                  MB A-klasa, B-klasa, GL, GLK, i parę innych których nie pamiętam

                  A było tak pięknie

                  C
                  CLK
                  SLK
                  E
                  S
                  CL
                  SL
                  +
                  ML
                  G
                  • dr.buzz Re: Bo należy zdefiniować pojęcie "pomyłka" hehe 16.05.11, 13:12
                    taa, najwiekszym hardkorowcem jest qqbek z jego eczydziesciszesc jedenszesc hyhyhy

                    powiedz mi ortodoksyjny fanie bmw czym sie rozni e87 od e90 procz wymiarow? hehe
                    • qqbek Re: Bo należy zdefiniować pojęcie "pomyłka" hehe 16.05.11, 15:14
                      dr.buzz napisał:

                      > taa, najwiekszym hardkorowcem jest qqbek z jego eczydziesciszesc jedenszesc hyh
                      > yhy

                      To co mam, to mam... bo lubię i tanie w eksploatacji, ale już po prostu zaczynam przymierzać się do zmiany.
                      Inna sprawa to to, czym jeździłem. A było tego, ze znaczkiem biało-niebieskiego śmigiełka na masce, sporo.

                      > powiedz mi ortodoksyjny fanie bmw czym sie rozni e87 od e90 procz wymiarow? heh
                      > e

                      Budą!
                      Po prostu nie podoba mi się "1", tak jak nie podobał mi się żaden z kompaktów (E36, E46) z Bawarii. Trochę wdzięku ma E82, ale dla mnie po prostu za mały jest :)
                      Wiem, że jeżeli chodzi o zawieszenie i układ przeniesienia napędu, to E87 właściwie nie różni się od E90... ale i tak kupię pewnie E90 lub (co coraz bardziej prawdopodobne) E60.
                      • dr.buzz Re: Bo należy zdefiniować pojęcie "pomyłka" hehe 16.05.11, 15:32
                        wyglad to kwestia upodoban...

                        wg mnie akurat e90 sprzed liftu wyglada gorzej niz e87...co znajduje rowniez potwierdzeni w w zmianach jakie dokonal koncern przy okazji odswiezenia serii 1 (praktycznie b.z.)
                        a tego nie mozna powiedziec o e90..

                        zreszta sama jazda e87 jest duzo bardziej hardkorowa niz e90 hehe
                        • szymizalogowany A ja bym sobie teraz kupił... 16.05.11, 15:46
                          ...jak bym miał nadmiar siana E46 coupe - wystarczyłoby 325Ci lub 330Ci

                          Z samochodów które miałem te najlepiej wspominam jeśli chodzi o przyjemność z prowadzenia - trochę niższa zawiecha niż w sedanie, prawie że idealne proporcje bo szerszy niż sedan i trochę krótszy, w manualu, jeździło się tym zajebiście.

                          Teraz staniały więc można coś wyczaić tanio, wygląd ponadczasowy - bardzo prosty samochód do driftowania lekkiego jak ktoś lubi albo ostrego jak ktoś umie. Możliwośc całkowitego wyłączenia ASC lub DSC jednym przyciskiem (oprócz ABS).

                          Po prostu jedno z lepszych BMW.

                          E60 ma już trochę za duży rozstaw osi chociaż i tak jeździ się świetnie, ale E46 coupe lepiej się prowadzi.

                          E46 coupe to prawdziwy drajwers fan kar hehe (tylko niech będzie chociaż 325 Ci albo starsze 328 Ci).
      • adrian_ktostam Re: jak podkreślić status i nie zbankrutować 15.05.11, 14:03
        Absurdalnie, Łukasz ma trochę racji. Fakt, że spora grupa osób myślących tak jak on nie kupi SUV-ów, niewątpliwie trochę nobilituje posiadaczy tych pojazdów...
    • szymizalogowany Hehe cieciom mientkim ch..m robionym gula skacze.. 15.05.11, 14:40
      malo jest normalnych w tym kraju co sie zajmuja soba a nie innymi, co to kogo obchodzi ze kto inny sbie kupi E39 z rejchu i sobie wyklepie

      jedynym elementem do badania psychologicznego som wszyscy ci co im sie cisnienie podnosi jak widzom na miescie ałto nawet stare ale szybsze i wygodniejsze o dwie klasy od ich trupa

      pozniej dorabiaja teorie siedzac przed computerem i siem nawzajem zapewniajom o swojej normalnosci.

      zeby miec tanio lepszom furem to trzeba:

      troche sie znac na samcohodach
      umiec kupowac uzywke od handlarza
      umiec sie targowac
      miec znajomych w branzy co potem zrobia w sprzecie to i owo
      umiec jezdzic jak sie kupuje mocny woz
      nie by zindoktrynowanym debilnymi pogladami ze uzywany to tylko do utylizacji

      a jeszcze wyzsza szkola jazdy to sobie fure samemu sciaganc z zagramanicy od A do Z\

      jak sie powyzszych standardow nie spelnia to pozostaje jezdzenie nowom fabiedom czy innom okrawiom w kredycie i pocieszanie sie w ynternecie hehe
      • wujaszek_joe Re: Hehe cieciom mientkim ch..m robionym gula ska 15.05.11, 21:44
        bardzo do rzeczy piszesz. Co komu do tego czym jeżdżę.
        tylko po co ta maniera pisania z błędami ?
      • mameja21 Re: Hehe cieciom mientkim ch..m robionym gula ska 17.05.11, 08:27
        szymizalogowany napisał:
        > pozniej dorabiaja teorie siedzac przed computerem i siem nawzajem zapewniajom o
        > swojej normalnosci.

        Hehe, Szymuś, idealnie opisałeś siebie. Nie było Ciebie stać na normalne auto, kupiłeś coś
        czego nikt normalny by nie kupił i nieustannie starasz się udowodnić innym i sobie, że jest inaczej. A to nie jest możliwe hehe.
        • szymizalogowany Mameja, jest po usmej... 17.05.11, 08:52
          ...czas otfierać byznes, skody, sekaty i golfy 1.9tdi czekajom na sfuj nowy soft co by mieć pod maskom 300 koni i walić czarnym dymym z dupska.

          Stawiaj boba, i do roboty hehe.
          • mameja21 Re: Mameja, jest po usmej... 17.05.11, 09:52
            szymizalogowany napisał:
            > ...czas otfierać byznes,

            Faktycznie cienko musi iść w rolnictwie skoro bauery zmuszeni kupować są ToiToie hehe.
            Może spróbuj zmienić branżę?
            • szymizalogowany Re: Mameja, jest po usmej... 17.05.11, 09:58
              tak cienko nie idzie; helmuty płacą dotacje a my pędzimy bimber ale siem zastanawiam co by nie dodać do byznesu utylizacji TDI za stodołom hehe
              • mameja21 Re: Mameja, jest po usmej... 17.05.11, 10:11
                szymizalogowany napisał:
                > tak cienko nie idzie;

                Chyba bardzo cienko: bogate bauery jeżdżą Mercedesami, a nie ToiToiami hehe.
                ToiToie ustawiają w polu dla robotników sezonowych, żeby im kasztanów na roli nie stawiali
                hehe.
    • andrze.r Re: jak podkreślić status i nie zbankrutować 15.05.11, 19:19
      Kupno samochodu to wywalenie kasy w błoto za ileś każdy zamieni się w złom wolę przeznaczyć kasę na inne rzeczy t o nie znaczy że nie mam samochodu, mam taki który kosztuję 5000zł jest sprawny i tani w eksploatacji, ludzie kupują samochody w Polsce dla lansu i snobizmu, ważne dla nich co powie sąsiad typowo Polskie buractwo przedłużeniem własnego ego jest samochód
      • szymizalogowany Jakie rzeczy? 15.05.11, 19:30
        wolę
        > przeznaczyć kasę na inne rzeczy

        Pewnie kiełbasę, karkówkę, zestaw do grilowania z TESCO, 20 puszek królewskiego, 2 butelki siwuchy, abonament na polsat cyfrowy i spłatę rat za LCD z media marktu na który po robocie oglądasz TVN turbo hehe.

        Skoro samochody masz w D. to po co w zasadzie marnujesz czas na forum o samochodach zamiast pooglądać TVN hehe?
        • robert888 oo, i od razu widać rze qpa była modelowa 15.05.11, 19:42
          he he:)
          • qqbek Musiała być...! 17.05.11, 15:14
            Szymi ma rację.
            Co tutaj będzie nam jakaś menda smędziła o swoim aucie za 5.000 (choć musiałbym ostrzec w tym punkcie, że Lanosy to taniej ostatnio chodzą).
            Niech lepiej spłaca 36-tą ratę za netbook-a, z którego to wklepała, zamiast się samochodami przejmować :)
            • andrze.r Re: Musiała być...! 21.05.11, 06:37
              Mendą to może jesteś ty, najpewniej pisałes o sobie bo całe pieniadze jakie zarobisz ładujesz w swój złom, stać mnie na samochód nawet za 100tys zł ale uważam nie ma sensu ładować kasy w coś co z roku na rok traci na wartości z wątpliwej przyjemności popisania się przed rodziną sąsiadami i przewiezienia własnej d...
              • qqbek Re: Musiała być...! 23.05.11, 12:25
                andrze.r napisał:

                > Mendą to może jesteś ty, najpewniej pisałes o sobie bo całe pieniadze jakie zar
                > obisz ładujesz w swój złom, stać mnie na samochód nawet za 100tys zł ale uważam
                > nie ma sensu ładować kasy w coś co z roku na rok traci na wartości z wątpliwej
                > przyjemności popisania się przed rodziną sąsiadami i przewiezienia własnej d..
                > .

                Mam mieszkanie w centrum sporego miasta, garaż, dużą działkę budowlaną na obrzeżach tego samego miasta, trochę oszczędności a jeżdżę dwoma samochodami, wartymi góra 12 tysięcy złotych sztuka.
                Za samo mieszkanie mógłbym pewnie w salonie nową "S" kupić.
                Więc, biedaczku, nie do mnie z tym tekstem :)
    • jerzyk.eu A ja cenię tych co samochód mają w d.... 16.05.11, 11:40
      Znam kilku ludzi których stać na całe floty dobrych samochodów a jeżdżą starymi gratami i wcale nie są przez to gorsi.
    • zwykly_kierowca Re: jak podkreślić status i nie zbankrutować 16.05.11, 13:18
      Porządne, nowe buty: wydatek nie tak znów drogi, w stosunku do cen samochodów - a zyskane w ten sposób poczucie wyjątkowości większe niż poprzez posiadanie niejednego egzotycznego pojazdu.

    • brms Re: jak podkreślić status i nie zbankrutować 16.05.11, 16:35
      A co złego jest w SUV-ach?
      Bo jak chciałam wygodne, ładne auto z dużymi kołami i dużym bagażnikiem, to właśnie SUV mi wyszedł. Robię nim tysiąc kilometrów na raz, czy to jako kierowca, czy pasażer, wysiadam i nie czuję zmęczenia, tak jest genialnie zaprojektowany. Status nie ma tu nic do rzeczy.
      • majowadusza Re: jak podkreślić status i nie zbankrutować 16.05.11, 22:14
        Zgadza się. Nie rozumiem ironii dot. tych aut. Jeżdżę takim juz trzeci rok i jestem zadowolona. Obecnie wyczuwam rutynę z moim autkiem wiec dla odmiany chce zmienic na coś mniejszego i szybszego.
    • k2i co jest lansem? 16.05.11, 22:43
      Bo dal mnie lansowanie się to zakup np jakiegoś merca full wypasionego lub lexusa czy infinity a wszystkie samochody do 100tys zł mówimy o nowych to jest coś normalnego ....Dzisiaj już cężko się samochodem wyróznić bo jest tego taka masa i w zasadzie każdy model jest w naszym zasięgu jesli mamy tylko pare groszy ...dla mnie lansem były by samochody pokazywane w Top Gear:)...porsche ferrari aston martin to jest lans...reszta to wozidła i każdy powinien sobie kupić co mu sie wymarzy :)
      • kubek145 lans po taniosci 17.05.11, 15:03
        www.thmotorsports.net/news/24-news/2105-porsche-gt3-rs-ferdinand-bicycle-engineer-gone-mad.html
        fura jak z top gira! pelen lans, a z daleka nikt sie nie zorientuje ze nie prawdziwe porsche :)
        • k2i Re: lans po taniosci 17.05.11, 21:50
          heh gdzieś to już widziałem ale spoko...
    • mariner4 Kup po prostu dobre auto, 19.05.11, 13:26
      a jak chcesz prestiżu to dodatkowo kup sobie drogie logo.
      M.
    • fredoo Re: jak podkreślić status i nie zbankrutować 19.05.11, 13:37
      Samochód jest interesujący gdy ma więcej niż 30 lat lub kosztuje więcej niż 300 tys.
      Reszta to szarzyzna.
      • loyezoo Re: jak podkreślić status i nie zbankrutować 19.05.11, 19:32
        Heh,temat rzeka.Podam tylko 2 przykłady.
        1.Facet ma firmę (bardzo dużą)Pod blokiem! najnowsza G-klasa jego,E-klasa żony.Mieszkają w dwupokojowym mieszkaniu w wieżowcu.
        2.Znajomy matki kupił swojego czasu Lexusa.Miał go 6 dni.Zaje..znaczy ukradli.O dziwo znalazł się po kilku dniach, po czym okazało się ,że kupił....kradzionego wcześniej.Wkurzył się,kupił mercedesa 115 (nie wiem czy wszyscy wiedzą o czym piszę:)) Wsadził w niego kilkadziesiąt tys.,bo auto ma wszystko z jakiegoś dużo nowszego modelu,w zasadzie tylko buda została.I ma w du..e,bo nie ukradną,a jeździ się tym bosko.(miałem okazję jako pasażer)
    • jusytka Re: jak podkreślić status i nie zbankrutować 22.05.11, 13:54
      lukasz.poczta2011 napisał:
      > Samochód tak naprawdę spełnia dwie funkcje: służy do przemieszczenia z punktu A
      > i B, a po drugie do podkreślenia swojego statusu w społeczeństwie. Gdyby było
      > inaczej, większość z nas jeździłaby starymi trupami i nie przejmowałaby się tym
      > co pomyślą inni.

      Jeśli ktoś już musi coś innym udowadniać, to niech podkreśla status adekwatny do stanu posiadania, niekoniecznie zdolności kredytowej ;)
      Nie wszyscy wymieniamy samochód z powodu własnych kompleksów, częściej dlatego, że ten kolejny na ogół bardziej odpowiada naszym zmieniającym się potrzebom i jest bezpieczniejszy (przynajmniej tak jest w moim przypadku).

    • szczurek3 Re: jak podkreślić status i nie zbankrutować 22.05.11, 21:13
      Ja kupuje samochod, ktory mi sie podoba a zdanie sasiadow ... sobie bardzo "cenie" ;) Ostatnio czyli kilka lat temu kupilem nie najmlodsza juz Vitare, czyli SUV :) Sasiedzi: czemu nie kupiles w dizlu, to niepraktyczny samochod, duzo pali, maly bagaznik i w ogole porazka. I jakos jezdze :) Zycie sie ma jedno i trzeba kupowac to, co sie komu podoba a nie pod sasiadow.
      • szymizalogowany hehe suff.... 22.05.11, 21:38
        tera to widzem iż SUV to może być i Smart z wyciongnientom tylnom pułkom i włożonym tam koszem na śmieci z napisem "bagażnik"

        vitara to nie SUV, BMW X1 czy X3, Audi Q5 to nie SUV

        w zasadzie taki prawdziwy SUV to jest kadilak eskalejd i wszystko co jest od niego dwa razy mniejsze to raczej nie jest SUV

        proponuję aby to rozgraniczyć nazwę eSUV (Euro SUV) hehe
        • szczurek3 Re: hehe suff.... 23.05.11, 09:04
          Reklamacje co do nazewnictwa to proszę kierować tam:

          www.auto-swiat.pl/1-honda-cr-v-kontra-kia-sportage-mitsubishi-pajero-pinin-suzuki-grand-vitara-oraz-toyota-rav-4-male-
          Czyżby Auto Świat się mylił? Ja kupiłem vitarę z całym przekonaniem, że to jest SUV, inaczej w życiu bym jej nie kupił, tylko polowałbym na prawdziwy SUV ;) Gnojki mnie okłamały :)
          • szymizalogowany ałto-świat nigdy nie kłamie hehe! 23.05.11, 09:44
            >
            rel="nofollow">www.auto-swiat.pl/1-honda-cr-v-kontra-kia-sportage-mitsubishi-pajero-pinin-suzuki-grand-vitara-oraz-toyota-rav-4-male-
            > Czyżby Auto Świat się mylił?


            ..i tesz ałto-świat nigdy siem nie myli hehe

            a prosty test na to czy masz SUVa czy eSUVa (Euro-SUVa) hehe

            Tutaj masz zdjęcie - popatrz na podłokietnik, jeśli masz podłokietnik podobnej szerokości w swoim ałcie to jest to SUV jeśli węższy lub prawdopodobnie szczontkowy lub wogle to zapewne EuroSUV (bacz na to że na zdjęciu poniżej fotele mają jakieś 70-80 cm szerokości hehe):

            www.cadillacescaladesite.info/images/2010/04/2008-Cadillac-Escalade-Dashboard-1920x1440.jpg
            • drinexile Re: ałto-świat nigdy nie kłamie hehe! 23.05.11, 11:11
              Suzuki Grand Vitara to Compact SUV, niemniej spelnia warunki klasyfikacji do kategorii Sport Ulility Vehicle.

              en.wikipedia.org/wiki/Compact_SUV--

              "Today is the tomorrow we worried about yesterday, and all is well"
            • szczurek3 Armrest test failed! :) 23.05.11, 13:45
              Niestety nie mam SUV-a. I cały misterny plan... ;)
          • hutchence Re: hehe suff.... 23.05.11, 10:26
            Kupiłeś Vitarę bo Ci się podobała czy dlatego, że Ci się podobała i "jest" Suv'em? Bo jak już szymek napisał, vitara suv'em nie jest. Cóż w europie chcieli jeździć Suvami to wystarczyło nazwać każde auto większe i wyższe niż Golf Suv'em i jest OK.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka