gzielony
11.05.04, 12:50
ktore w znacznym stopniu poprawilyby bezpieczenstwo ruchu drogowego :) Pewnie
zostane zaraz zarzucony bluzgami, ale.. sprobuje.
Po pierwsze montowanie urzadzen w samochodach, ktore powodowalyby
ograniczenie max predkosci pojazdow w terenie zabudowanym do tej
dopuszczalnej przepisami. I wyobrazmy sobie... wjezdzamy w teren zabudowany,
cisniemy gaz, a tu.. autko pieknie toczy sie z Vmax 50 km/h :), po wyjezdzie
z terenu zabudowanego ograniczenie byloby na V=90 km/h :) Ilez istnien
ludzkich bysmy uratowali, a ile zaoszczedzili na fotoradarach?
Albo inne rozwiazanie, rownie proste.. Ciezarowy maja tachografy, a osobowki
powinny miec czarne skrzynki z zapisam ostatnich kilkudziesieciu minut jazdy
i.. Pan policmajster ustawilby sie na wylocie z terenu zabudowanego,
kabelkiem polaczyl z naszym komputerkiem i "Prosze pana, dwie minuty temu
jechal Pan 100 km/h i jest niemozliwe, ze byl pan poza terenem zabudowanym "
Nie byloby tlumaczenia.
A teraz podejrzewam mniej bulwersujace rozwiazanie. Zblizajacy sie do
skrzyzowania pojazd uprzywilejowany powodowalby zmiane swiatel na nim tak,
aby dla jego kierunku bylo zielone, wowczas innym kierujacym latwiej byloby
ustapic mu miejsca.
O, to na razie tyle pomyslow, a moze macie ciekawsze :) i bardziej zlosliwe :)
Pozdrawiam
zielo