Gość: sprawiedliwy
IP: 195.205.7.*
11.05.04, 15:37
Może to nie najważniejsze kryterium wyboru samochodu, jednak słyszałem, że w
niektórych autach wymiana żarówki jest jednoznaczna z wizytą w warsztacie lub
przynajmniej makabrycznie skomplikowana i pracochłonna.
Nie chciałbym kupić samochodu, gdzie taka prosta - zdawałoby się - czynność
ma mnie narazić na dodatkowe (niemałe przecież) koszty lub narazić na szwank
mój stan psychiczny :))
Czy możecie podzielić się ze mną swoimi spostrzeżeniami na ten temat.
Interesuje mnie ten "parametr" w nowych samochodach jak i po kilku latach
użytkowania.
W tej chwili użytkuję Cinquecento 900 i wymiana zarówek z tyłu wymaga co
prawda tylko śrubokręta, ale po kilku latach śruby są tak zardzewiałe że nie
da się ich odkręcić (jedną właśnie ukręciłem), co z prostej czynności w nowym
aucie czyni niewykonalną po kilku latach. Natomiast z przodu sprawa jest
prosta i niezbyt czasochłonna (żarówka jest "zapinana" za pomocą prostej
sprężynki).
pozdrawiam