Dodaj do ulubionych

Obsługa samochodów amerykańskich

IP: *.dynamic.chello.pl 05.06.11, 11:50
Po ilości amerykańskich samochodów z nieprzerobionymi światłami można łatwo ocenić stopień korupcji na polskich stacjach diagnostycznych.
---------------
Konkurs: Wygraj kody SUPER VIP dla DiRT 3 na PS3!
www.facebook.com/DiRT3Gra#!/notes/dirt-3-gra/konkurs-wygraj-kody-super-vip-dla-dirt-3-na-ps3/128618400551093


Obserwuj wątek
    • Gość: mistrzu Re: Obsługa samochodów amerykańskich IP: *.3-2.cable.virginmedia.com 05.06.11, 12:23
      @Oleg - chyba masz na mysli angielskie auta? po co przerabiac swiatla w amerykanskich?
    • Gość: JB Re: Obsługa samochodów amerykańskich IP: *.dynamic.chello.pl 05.06.11, 12:31
      Bo mają czerwone kierunkowskazy z tyłu, pomarańczowe pozycyjne z przodu (często zintegrowane z kierunkowskazem), symetryczne światła mijania i nie mają tylnej lampy przeciwmgielnej.
    • us_market Re: Obsługa samochodów amerykańskich 05.06.11, 12:53
      W tekscie brakuje jednej BARDZO istotnej informacji. Samochody z U$A nie maja na ogol skrecanych licznikow. W Stanach skrecanie licznika - tak popularne oszustwo w bogobojnej Polsce - jest przestepstwem federalnym i sie tego po prostu nie robi. Prawie ze jednym kliknieciem na stronie Autocheck.com czy Carfax.com (dla wiekszosci 'niespikatych' ziomali strona po angielsku to przeszkoda nie do przejscia - na Allegro dostanie sie tlumaczenie wystarczy przejrzec oferty Autocheck w tytule) sprawdza sie historie samochodu: odnowienia rejestracji, wypadki, kolizje, zlomowania, utopiania itd. Oczywiscie historie w Stanach. Tzw 'auto od dziadka' zza Odry wczesniej pospawane z dwoch innych od dwoch babc teoretycznie 'latwe w obsludze' to nieporownywalny czesto zlom do sprowadzanych zza Oceanu sprzetow. Inna rzecz ze auta, ze Stanow sa 'oszukane inaczej' czyli w jakis sposob 'przepchniete' przez wysoko zaporowe (wrecz KARNIE zaporowe) polskie clo. Inaczej sprowadzanie nie mialoby sensu. Po prostu slowo 'oszustwo' jest czescia polskiej kultury. Tacy jestesmy. Takze nielogiczni. Czepiamy sie 'przerobki swiatel' a tymczasem polskie drogi z czasow Marszalka Pilsudzkiego to niezmiennie wjazdy na cmentarz i do szpitali.
    • us_market Re: Obsługa samochodów amerykańskich 05.06.11, 13:12
      Policzmy....Przyklad: praktycznie nowa (80 mil 100% PRAWDZIWEGO przebiegu za $20 tys. USD
      cgi.ebay.com/ebaymotors/2011-Honda-Accord-LX-/360369609376?pt=US_Cars_Trucks&hash=item53e7b3daa0 to 60 tys. zl lacznie z transportem do PL.. Tyle ze jesliby takie auto LEGALNIE odprawic na polskiej granicy, z 60 tys. zl zrobi sie 120 tys. zl a to juz znacznie mniej atrakcyjna cena o zadnym zysku sprowadzajacego w tych rachunkach nawet nie wspominajac a przeciez gdzies ten zysk musi byc! Sprowadzanie bedzie wiec polegalo na jakims grubym przekrecie. Nie licznika tak jak w pojezdzie z Niemiec a z celnikiem, rachunkami itd. Jesli za dwa lata tego celnika wsadza i sprawdza jego wszystkie 'odprawy' mozemy taka Honde stracic. Po prostu Polska to jest NIEMOZLIWY kraj. Jak nie kijem to palka
    • Gość: Autor Re: Obsługa samochodów amerykańskich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.11, 13:16
      @us_market, zapomniałeś dodać, że lepsze auta z USA, które u nas kosztują od 150 tys. górę to w większości rozbitki poskładane w Polsce z trzech, w ramach przyjaźni polsko-niemiecko-amerykańskiej... pośrednicy kupują auto z silnikiem na fotelu pasażera w cenie 30 tys. złotych, naprawa kosztuje 50 tys. a później mamy nówkę mało śmiganą (bo szybko rozbita byłą), bezwypadkową (bo wypadek to nie kolizja, nikt w nim nie zginął przecież), furę za 130 tys. gdy taka sama z polskim czy niemieckim pochodzeniem kosztuje 180 tys...
    • Gość: ... Re: Obsługa samochodów amerykańskich IP: *.formlessnetworking.net 05.06.11, 13:18
      kupilam Hybrid. Wymiana KLOCKOW w wersji z USA/ co 150tys km!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!.
      Spalanie 3.9L/100km.
    • Gość: Autor Re: Obsługa samochodów amerykańskich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.11, 13:18
      dodajmy na koniec, że jeżeli robimy wszystko legalnie to korzyści z zakupu auta z USA wynosić będą około 20-15%...
    • Gość: Zarek Re: Obsługa samochodów amerykańskich IP: *.torservers.net 05.06.11, 13:44
      cgi.ebay.com/ebaymotors/2011-Honda-Accord-LX-/360369609376?pt=US_Cars_Trucks&hash=item53e7b3daa0

      NA KIJA komu taka Honda, w POLSCE za 10tys wiecej masz auto dokladnie tak samo wypozazone. ten SYF nie ma NIC, nawet szyberdachu. to PODSTAWOWA WERSJA.
      W Polsce za 10% mniej wiecej roznicy masz NOWE Z SALONU.
      Trzeba byc jebnietym. Plus to PALI 12L w Polsce.

      jedyne auta z USA warte to HYBRYDY. Pala ok 4L plus EKSPLOATACJA CO
      CUD. wymiany kjlockow, hamulcow, plynow...raz na 10 lat lub 150tys KM!!!!!!

      to stanowi najwieksza oszczednosc a idioci mysla ze to SPALANIE!

      Kup sobie nowego diesla to zobaczysz jak Cie wyru...a koszty...EGR, DPF dupa zbita
    • Gość: !!!!!!! Re: Obsługa samochodów amerykańskich IP: *.torservers.net 05.06.11, 13:46
      >W tekscie brakuje jednej BARDZO istotnej informacji. Samochody z U$A nie maja na >ogol skrecanych licznikow

      Tylko przebiegi sa 5x wieksze bo odleglosci pokonywane także!
    • Gość: PRND321 Re: Obsługa samochodów amerykańskich IP: *.ssp.dialog.net.pl 05.06.11, 14:51
      Na tych fotach to rzeczywiście same "amerykany": camry, camry, camry, camry i jeszcze dla odmiany camry;
    • Gość: gość Re: Obsługa samochodów amerykańskich IP: *.torun.mm.pl 05.06.11, 16:27
      @Zarek
      jedyne auta z USA warte to HYBRYDY. Pala ok 4L plus EKSPLOATACJA CO
      CUD. wymiany kjlockow, hamulcow, plynow...raz na 10 lat lub 150tys KM!!!!!!

      Zastanawia mnie, kto płaci hybrydowym spamerom za wypisywanie takich bredni.
    • puch4cz Re: Obsługa samochodów amerykańskich 05.06.11, 16:58
      @Zarek

      Skad wziales te 10 tysi wiecej? Z ciekawosci wszedlem na polska strone hondy i accord zaczyna sie konfigurowac od 100 tys zl.
    • kayll Re: Obsługa samochodów amerykańskich 05.06.11, 18:04
      te Amerykany to rzeczywiscie takie nierozgarniete sprzedaja BMW X6 warte 80 tys $ za 30 k $ w Polsce. JA SIE NIE DZIWIE, ZE ONI BANKRUTUJA.
    • Gość: ol Re: Obsługa samochodów amerykańskich IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 05.06.11, 20:55
      zapomnieliście uwzględnić. że auta sprowadzane z Usa padają często łupem polskich złodziei
    • Gość: Gość Re: Obsługa samochodów amerykańskich IP: *.ip.xcore.pl 05.06.11, 21:48
      To ciekawa teoria. Przede wszystkim nietypowe auta a takimi z pewnością są u nas pojazdy z USA nie mają wzięcia u złodziei. Ciężko jest dostać papiery na "szczepionkę" a znakowane części z demontażu łatwo namierzyć na rynku. Nawet na naszych wschodnich granicach takie auta bardziej wzbudzają zainteresowanie służb. Zupełnie inaczej jest w przypadku takiego passata czy golfa. Giną tego tysiące, o papier i części nie trudno i szukaj igły w stogu siana.
    • Gość: wuydeusz Re: Obsługa samochodów amerykańskich IP: *.adsl.inetia.pl 05.06.11, 21:51
      Mam ACURĘ TL z 2005 roku, przejechałem 85.000 mil, serwisuję w kraju bez problemu, napraw to auto nie wymagało żadnych (poza wymianą klocków, filtrów itp.!!!
    • Gość: YA Re: Obsługa samochodów amerykańskich IP: *.ssp.dialog.net.pl 05.06.11, 22:26
      @Gość I wyobraz sobie ,ze ktos ci skasuje zderzak na parkingu, szukaj potem czesci.
    • sselrats Re: Obsługa samochodów amerykańskich 05.06.11, 22:48
      To na czym polega, ze auta amerykanskie sa klopotliwe w utrzymaniu? Mowa tu obsludze, prawda - nie o reperacjach powypadkowych?
    • us_market Re: Obsługa samochodów amerykańskich 06.06.11, 00:19
      Jag z nieduzym przebiegiem za 40 tys.USD czyli 110 tys. zl.
      cgi.ebay.com/ebaymotors/Jaguar-XF-Premium-Luxu-2010-JAGUAR-XF-PREMIUM-BLACK-BLACK-NAV-PORTFOLIO-PKG-_W0QQcmdZViewItemQQhashZitem5ae0df39b2QQitemZ390319782322QQptZUSQ5fCarsQ5fTrucks

      ....ale Polaka na forum NIC, doslownie nic nie zadowoli. ZAWSZE znajdzie jakis problem.
    • Gość: ol Re: Obsługa samochodów amerykańskich IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 06.06.11, 04:32
      co może zrobić złodziej z ukradzioną Hondą CRV w rzadkim kolorze zieleni , bo to się przydarzyło ostatnio moim znajomym
    • Gość: mango Re: Obsługa samochodów amerykańskich IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 06.06.11, 04:51
      >>>. Elementy po regeneracji są równie trwałe co oryginały, a zdarza się nawet, że trwalsze. Cóż, wiele aut z USA nie grzeszy wysoką jakością.>>>>

      Co za duren to napisal?
    • Gość: dr miod II Re: Obsługa samochodów amerykańskich IP: *.hsd1.il.comcast.net 06.06.11, 05:29
      sprawa jest prosta, w USA funkcjonuje cos takiego jak raport komsumenta, (dotyczy glownie samochodow uzywanych) nalezy sprawdzic ktore modele sa najbardziej bezawaryjne (nie kierowac sie marka - kazda firma ma lepsze i gorsze modele) pozniej sprawdzamy historie calego auta, czy bylo kasowane?? jaki byl przebieg podczas poprzedniej sprzedazy itd (carfax) jak wszystko gra to sprowadzamy. sugeruje samochody proste (tj honda zamiasc acury) im mniej bajerow tym mniejsze szanse na awarie a nawet w wyposazeniu podstawowym mamy klime, elektryke drzwi, foteli, szyb, chlodzenie foteli ani komunikacja glosowa z samochodem (zamknij lewa szybe itd) oraz strefowa klima nie sa tak naprawde czyms niezbednym! No i na koniec nie kierujmy sie przebiegiem, licza sie warunki w jakich auto jezdzilo... czy wlasciciel dojezdzal do pracy autostrada czy bocznymi drogiami?? czy auto jest ze Stanu Illinois gdzie temperatury siegaja -35C czy z nevady....Tak ogolnie to moge odradzic koncern Chrysler, FORD i GM ni wliczajac kilku modeli rowniez odradzam, Proponuje Honde jesli ktos lubi przycisnac (jest ciut trwardsza i uklad kierowniczy jest sztywniejszy niz w toyoutach) Civic w wersji podstawowej to 1.8l , accord w wersji podstawowej to 2.4 litra raczej nie ma sensu wchodzic w silniki 6 cylindrowe w hondach, fakt ze 280koni robi wrazenie ale 2.4 litra ma wystarczajace kopyto do wyprzedzania i dla normalnych ludzi wystarczy. Subaru jest wporzadku ale spalanie jest slabe ze wzgledu na staly naped na obie osie. na Nissanach sie nieznam ale tutaj wypadaja wmiare ok (slabiej niz honda i totyota ale lepiej niz lokalne marki. Pozatym powoli na rynek wkracza hundai z 10 letnia gwaracja lub 160tys km, duzo ludzi je kupuje ale jeszcze za wczesnie zebym cokolwiek powiedzial, pogadamy za 10 lat:)
    • Gość: amerykana uzywam Re: Obsługa samochodów amerykańskich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.11, 14:21
      jak kupywalem pierwsze auto z USA to tez czytalem cuda artykuly, koniec koncow powinno mi sie bylo auto rozwalic po miesiacu.

      Prawda jest jednak taka że robie rocznie 50 tys km i przygod nie mialem zadnych, za wyjatkiem rozbitego zderzaka. I teraz ciekawostka , w moim aucie, mazda, element jest taki sam w europejskich wersjach jak i w amerykanskich. U dealera ten kawalek plastiku kosztowal 299 PLN, zamiennika brak. Z USA z przesyłką wynioslo mnie 50 dolcow.

    • Gość: parkingowy Re: Obsługa samochodów amerykańskich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.11, 18:38
      Brawo Oleg! Brawo! :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka