Dodaj do ulubionych

Chevrolet Cruze 2.0 VCDi | Za kierownicą

    • sselrats Re: Chevrolet Cruze 2.0 VCDi | Za kierownicą 27.06.11, 05:41
      Gdzies po drodze z USA do Europy Cruza wydvpczono wsadzajac mu silnik od traktora. Amerykanie pogardzaja dizlami i maja racje.
    • Gość: Zycietowiecej.com Re: Chevrolet Cruze 2.0 VCDi | Za kierownicą IP: *.dsl.emhril.sbcglobal.net 27.06.11, 06:02
      Podoba mi sie ten samochód. Zycietowiecej. com
      Zobacz strone
    • 1mississauga Re: Chevrolet Cruze 2.0 VCDi | Za kierownicą 27.06.11, 06:13
      nalgorsza etekiete samochodom przypinaja dzienikarze.Kupuje tygodniki "Motor" i "Auto swiat " .Te tygodniki przypominaja mi propagande Gebelsa ,a polscy dzienikarze(specjalisci od motoryzaci )twierdza ze trup z rocznika 1992 czy 1995 jest wspanialym zakupem ,moze dla Niemcow ktorzy wyzbywaja sie zlomu.Jesli chodzi o amerykanskie auta to redaktor od motoryzacji chyba spedzil ostatnie 30 lat na odosabieni w Korei Pol ,i nie lapie tematu.
    • Gość: MotoON Re: Chevrolet Cruze 2.0 VCDi | Za kierownicą IP: *.dynamic.chello.pl 27.06.11, 07:13
      Za niewiele więcej można kupić VW Jettę z dynamicznym dieslem i w razie potrzeby ze skrzynią biegów typu DSG. Moim zdaniem cena w przypadku Chevroleta nie czyni cudów
    • Gość: Hmm Re: Chevrolet Cruze 2.0 VCDi | Za kierownicą IP: *.ip.netia.com.pl 27.06.11, 07:35
      Jaki sens ma DSG do dychawicznego diesla? Juz pomijajac fakt, ze to pewnie ze 7tys doplaty.
    • gr2enio Re: Chevrolet Cruze 2.0 VCDi | Za kierownicą 27.06.11, 08:24
      moim zdaniem- bardzo okej, nawet na te 70ooo.
    • Gość: turbo Re: Chevrolet Cruze 2.0 VCDi | Za kierownicą IP: 212.33.66.* 27.06.11, 08:43
      Nie jest źle, ale, ma sporo drobnych wad. Dużo pali, ma słabągwarancję, nie ma w standardzie klimy, brak jest miejsca na ekran do nawigacji (nawet jak jej nei ma to może być na nim ekran z czujnikami cofania radio itp, więc to fajna rzecz - mamy tak np w VW w pakiecie 999) no i troszkęjest ok 5 tysiecy za drogi przez cały zestaw wersji. Natomiast jak możan mówić o złym bagazniku i nie dać ani jednego zdjęcia problemu ??? Brawo redakcjo ;)
    • Gość: lukmek Re: Chevrolet Cruze 2.0 VCDi | Za kierownicą IP: *.dynamic.chello.pl 27.06.11, 09:25
      Wszystko fajnie, ale dlaczego redakcja testuje auto rok modelowy 2010? W roku modelowym 2011 jest zupełnie inny silnik diesla (2.0 JTD by Fiat) i skrzynia sześciobiegowa ...
    • Gość: espero Re: Chevrolet Cruze 2.0 VCDi | Za kierownicą IP: 89.174.215.* 27.06.11, 10:22
      Jezdzilem kiedys Espero i bardzo milo to wspominam. Proste i tanie auto. Bezpretensjonalne. Przestarzale technicznie - nie bylo nawet wspomagania kierownicy, ze o klimie nie wspomne - ale nic sie nie psulo - zrobilo 200 000 w 8 lat tylko na przegladach w ASO (super fachowcy z Polmozbytow - dzisiaj juz takich nie ma). I podobnie jest z tym Cruzem. Pewno jest solidny - bo wyprodukowany przez Daewoo, ale wyjatkowo przestarzaly. W porownaniu z Europa (np. ze Skoda Octavia) to auto jest 10 lat do tylu - Cruze diesel pali wiecej niz benzynowa Octavia RS o mocy 200 KM? Deska rozdzielcza z poprzedniej epoki, brak miejsca na dotykowy ekran LCD, a bez takiego ekranu wszystkie bajery jakie powinno mie dzisiejsze auto nie dzialaja - zestaw glosnomowiacy, komputer pokladowy, radio/CD, czujniki parkowania, klima, podgrzewane fotele, tempomat. Ten Cruze jest bardzo prostym autem i technicznie przypomina Octavie z roku 2000.
    • Gość: qw Re: Chevrolet Cruze 2.0 VCDi | Za kierownicą IP: *.xdsl.centertel.pl 27.06.11, 10:40
      @espero
      Bez ekranu LCD nie będą działać - klima, podgrzewane fotele, radio, czujniki parkowania, zestaw głośnomuwiący? Zgłupiałeś juz do cna? Przeciez wszystkie te rzeczy moga się obejść bez ekranu LCD i będą działać. Jedynie dla wygody jest on niezbędny w radiu ale tutaj wystarczy zwykły wyświetlacz LCD a wcale nie potrzeba ekranu. Poza tym Cruze ma miejsce na ekran LCD i jest on dostępny w leiej wyposażonych wersjach.
    • Gość: doswiadczony kupie Re: Chevrolet Cruze 2.0 VCDi | Za kierownicą IP: 89.174.215.* 27.06.11, 10:43
      @gosc:
      Jezeli wyglad lub styl sprzedawcy decyduja o wyborze auta, to chyba jestes kobieta.
      Opisany przez Ciebie sposob dzialania, jest OK, jesli chesz kupic auto drogo. Jestes tzw. "upierdliwym" klientem. Tacy klienci placa wiecej od "grzecznych" klientow.
      Jezeli chcesz kupic auto tanio, to:
      - badz dobrze przygotowany - studiuj dane techniczne i cenniki w internecie
      - badz zdecydowany, rozmawiaj tylko o rabacie (tylko o kasie)
      - badz mily dla sprzedawcy
      - nie zawracaj mu glowy duperelami, nie badz upierdliwy
      - nie umawiaj sie na jazde probna,
      - nie targuj sie, jezeli nie uzyskasz rabatu w pol godziny, to lepiej dac sobie spokoj.
      - nie komplikuj cennika. Dodawanie dziwnych, nie standardowych opcji (np. bagazniki dachowe, opony zimowe, AC) to doskonala okazja dla spredawcy, aby wykiwac klienta.
    • Gość: m Re: Chevrolet Cruze 2.0 VCDi | Za kierownicą IP: *.centertel.pl 27.06.11, 11:13
      i najważniejsze:

      - gdy miły sprzedawca bez wahania proponuje ci bardzo duży rabat, wyjmij z kieszeni miernik grubości lakieru i sprawdź czy ta "nówka z salonu" nie spadła z lawety podczas transportu ;-) Haha
    • martm1 Re: Chevrolet Cruze 2.0 VCDi | Za kierownicą 27.06.11, 11:30
      Masa własna - 1427 kg
      w takim samochodzie ? masakra jakaś
    • Gość: doswiadczony kupie Re: Chevrolet Cruze 2.0 VCDi | Za kierownicą IP: 89.174.215.* 27.06.11, 12:27
      @m: z ta laweta to "tyz prawda". Lepiej nie brac auta stojacego w salonie, tylko z fabryki. Trzeba poczekac kilka miesiecy, ale jest dokladnie takie jakie ma byc - sam wybierasz kolor, silnik, wersje, opcje. Przypuszczam, ze malo kto bierze auto z salonu. Gdyby "mily" sprzedawca wciskal mi auto z salonu, natychmiat bym wyszedl i poszedl do innego.
    • Gość: rysiek Re: Chevrolet Cruze 2.0 VCDi | Za kierownicą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.11, 13:00
      taniocha. tylko 70 tyś
    • sselrats Re: Chevrolet Cruze 2.0 VCDi | Za kierownicą 28.06.11, 01:01
      Gorsze traktory juz bywaly.
    • Gość: lpg-fil Re: Chevrolet Cruze 2.0 VCDi | Za kierownicą IP: *.adsl.inetia.pl 30.06.11, 01:23
      Jeżdżę lacetti od 5 lat, niebawem będzie 200kkm, od początku z instalacją lpg. Jedyną(!) rzeczą, którą trzeba będzie zrobić to wymiana łożyska w tylnym kole (niestety komplet z piastą, a więc trochę zapłacę). Poza tym były tylko okresowe przeglądy, auto chodzi jak nowe, nawet tapicerka okazała się trwała i nie wytarła się. Za rok zmieniam auto i pewnie będzie to cruze (też z lpg).
    • Gość: antypasti Re: Chevrolet Cruze 2.0 VCDi | Za kierownicą IP: *.play-internet.pl 08.07.11, 16:18
      "nalgorsza etekiete samochodom przypinaja dzienikarze.Kupuje tygodniki "Motor" i "Auto swiat " .Te tygodniki przypominaja mi propagande Gebelsa ,a polscy dzienikarze(specjalisci od motoryzaci )twierdza ze trup z rocznika 1992 czy 1995 jest wspanialym zakupem ,moze dla Niemcow ktorzy wyzbywaja sie zlomu.Jesli chodzi o amerykanskie auta to redaktor od motoryzacji chyba spedzil ostatnie 30 lat na odosabieni w Korei Pol ,i nie lapie tematu."

      nareszcie jakiś komentarz na poziomie, warto zacytować
    • Gość: antek Re: Chevrolet Cruze 2.0 VCDi | Za kierownicą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.11, 15:24
      W zasadzie nie można dowiedzieć się niczego konkretnego od dyskutujących. Dla mnie nie ważne są cyferki i to co przez co się dzieli a to czy w opinii użytkownika, a nie spacerowicza po salonach, samochód jest dobry czy zły bez tych wszystkich obraźliwości rzucanych pod adresem mających inne zdanie.
      Jeżdżę od roku Cruzem i niestety ciągle wspominam Leganzę, którą jeździłem 12 lat. Szybką, zrywną, obszerną wewnątrz i mało palącą. W brew temu co pisze tester Cruz nie jest obszerny w środku bardzo mało miejsca zostaje dla pasażerów. Tak więc nie nadaje się dla taksówkarzy. Samochód jest ?mułowaty?. Widać to gdy chce się włączyć do ruchu. Nagle samochód nie może normalnie ruszyć i z tego powodu trzeba czekać na dłuższą przerwę w sznurze samochodów. To samo pod górkę, jeśli od razu nie zrobi się wysokich obrotów to można zapomnieć o stromym podjeździe. Jednak nie zgodzę się z tym, że trzeba się trzymać kurczowo na zakrętach. Przejechałem w tym roku kilka tysięcy km w Alpach po drogach tak wąskich i krętych że hej i przy moich skłonnościach do szybkiej jazdy po takich drogach nie widziałem potrzeby jakiegoś większego wysiłku by utrzymać się w siedzeniu. Pali faktycznie dużo. Silnik 1.6 spala więcej niż 2,o Leganza jadąc wolniej i mając mniejsze przyspieszenie. Po mieście dochodzi do 14 l/100 a jadąc np. 200 km przepisowo bez zrywów poza miastem pali 7,8. W zasadzie trzeba jeździć na wysokich obrotach.
      Co do klimatyzacji to do ?wieszania psów? na projektantach zmusza to, że wszystkie przyciski i znaczniki na pokrętłach (również tych od świateł) są mikroskopijne a światełek w ogóle nie widać przez co nie wiadomo co jest ustawione. To jest poważny zarzut do projektujących różne dziwolągi. Dziwolągiem jest to, że nic nie widać w dzień na wyświetlaczu (radio, zegarek, temperatura). Trzeba sobie dokleić zwykły zegarek. Nawiew na przednią szybę jest źle zaprojektowany przez co szyba jest w zasadzie stale zaparowana uniemożliwiając jazdę zwłaszcza w nocy.
      Klapa bagażnika jest fatalnie zaprojektowana przez co przy otwieraniu po deszczu woda wlewa się do bagażnika. No i te uchwyty znacznie zmniejszające pojemność bagażnika. Blacha samochodu jest tak cienka, że można ją wgniatać bez problemu.
      Co do sprzedawców to faktycznie usiłują sprzedać cokolwiek. Wszystko trzeba wiedzieć samemu bo sprzedawca wymienia tylko zalety, właśnie kolor, widok zewnętrzny a w dobrym świetle przedstawia to co później okazuje się fatalne. Współczuję tym co kupili Opla ponieważ dołożyli sporo a mają taki sam mułowaty, sporo palący silnik. Sprzedano mi za złotówkę fatalne dywaniki które już po 5000 starły się. Również sprzedano mi za złotówkę breloczek do kluczyków niby z logo Chewroleta a jak się okazało ubogiego GMAC Banku, którego nie stać by swą reklamę dawać bezpłatnie. Przez takie drobiazgi salon obniża swój wizerunek.
      Warto wspomnieć, że wartość samochodu (przy ubezpieczeniu) po roku spadła o 50%.
      Zaletą jest chyba tylko to, jak już wspominał jeden z Panów, że widać z daleka na zatłoczonym parkingu.
      Tak więc patrząc na ten zakup po roku dochodzę do wniosku, że powinienem kupić inny samochód. Czy ten inny nie miałby mankamentów? Tego się pewno tak szybko nie dowiem.
    • Gość: mm Re: Chevrolet Cruze 2.0 VCDi | Za kierownicą IP: *.spray.net.pl 20.10.11, 14:25
      Użytkuje ten samochód (wersja 2.0 diesel 150 km) od ponad 2 lat, przejechałem ok. 30000 km. Z zakupu jestem bardzo zadowolony, gdybym miał kupować dzisiaj jeszcze raz, to kupiłbym ponownie Cruza, szczególnie ze teraz diesel ma 163 km. Przez te dwa lata Cruze spisywał się bez zarzutu. Blacha w idealnym stanie, wnętrze materiały bez oznak zużycia, jedyne do czego mam zastrzeżenia to wycierająca się eko-skóra na kierownicy (pojechałem do serwisu, wymienili w ramach gwarancji całą kierownicę na nową). Zawiasy do bagażnika rzeczywiście są odsłonięte, ale wolę mieć odsłonięte zawiasy i więcej miejsca w bagażniku niż obudowane. Z zapakowaniem na urlop nie ma większego problemu. Samochód jest w miarę oszczędny 7,5-8 po mieście, trasa 6,5. Bardzo dobrze się prowadzi, jest cichy i wygodny (ma bardzo wygodne, dobrze wyprofilowane i trzymające na boki przednie fotele). Zawieszenie jest kompromisem twarde/komfortowe, auto nieźle bierze zakręty, ma bardzo dobre hamulce, dobrze dobraną siłę wspomagania kierownicy. Cruze najlepiej spisuje się z mocniejszymi silnikami 140- 160 km. Ze względu na dużą wagę samochodu słabsze jednostki nie dają sobie z nim rady, co skutkuje słabymi osiągami i dużym spalaniem. Samochód jest produkowany również w USA w Ohio- tam nikt nie słyszał o stereotypie Daewoo, mało tego jakby ktoś porównał Chevroleta do Daewoo to chyba by go zabili śmiechem.
    • Gość: antek Re: Chevrolet Cruze 2.0 VCDi | Za kierownicą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.11, 12:00
      Tak myślę po przeczytaniu powyższego, że mój Cruz był robiony w wolną sobotę. Dopiero 12000 a już dwa razy robiono jakieś poprawki fabryczne. Co najgorsze już dwa razy wystąpiła usterka w układzie poduszek. Tak więc jeżdżę w zasadzie bez poduszek do czasu kolejnej wizyty w serwisie, a tam ciągle są obłożeni pracą więc muszę czekać. Tak więc uważam, że jest to bardzo zawodny i niebezpieczny samochód. Ciągłe porównania do Daewoo biorą się zapewne stąd, że jeżdżąc Leganzą nie wiedziałem, że są jakieś serwisy.
    • Gość: wiktor Re: Chevrolet Cruze 2.0 VCDi | Za kierownicą IP: *.xdsl.centertel.pl 25.11.11, 18:24
      mam cruza od lutego 2011, silnik 163Km 6 biegów zrobiłem nim już 33 tys, kilka razy jeżdżąjc po górskich przełęczach( wysokość ok 2500), moje wnioski silnik jest ok cichy, pali w trasie ok 6litrów mówię o predkości powyżej 120km/h auto jest uzytkowane głównie we Włoszech, jedynie ma dośc sporą "turbodziure", ale w górach daję dobrze sobie radę, wygląd jest super, dobre fotele, tylko za bardzo dużo twardego plastiku na kokpicie, zawieszenie twarde, dość dobrze tłumi nierówności, choć na dołach słychać stuki, ale to już urok tego samochodu, dośc pewnie wchodzi w zakręty, jeśli ktoś się zastanawia nad kupnem to polecam, pozdrawiam wszystkich za i przeciw
    • Gość: rst Re: Chevrolet Cruze 2.0 VCDi | Za kierownicą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.11, 15:01
      z jednej strony nie dałbym 70 kafli na cruze'a, ale z drugiej gdy patrze na takie g... lanoso-podobne bmw serii 1 za grubo ponad 100 tysi, to może ten cruze nie jest wcale taki drogi
    • Gość: Ezoy Re: Chevrolet Cruze 2.0 VCDi | Za kierownicą IP: *.dynamic.chello.pl 24.03.12, 18:55
      Ludzie mówicie ,że Cruze to "traktor" osobiście jeżdżę Cruzem 2.0 163 KM jest jak na mój gust to auto jest naprawdę wartę kupna! aaa tak mówicie ,że Daewoo to gó... posiadam jeszcze Daewoo Nubire I Kombi 2.0 CDX (bez klimy i absu) mam nią przejechane ponad 300 tys km i jeżdżę bez większych problemów.
    • Gość: blady Chevrolet Cruze 20 163 KM IP: 91.221.144.* 25.01.14, 08:10
      Witam wszystkich forumowiczów.
      Jestem posiadaczem Cruza 20 163 KM od grudnia 2012, na liczniku 30k km. Oto jego mankamenty :
      1. bardzo głośne zawieszenie (stukanie, pukanie, do którego nie mogę się przyzwyczaić),
      2. haczenie się lewarka zmiany biegów (zawsze kiedy jest chłodno czyli, jesień, zima i wczesna
      wiosna - uciążliwe),
      3. turbodziura (do przyzwyczajenia),
      4. przestawianie pokrętła temperatury prawym kolanem(do przyzwyczajenia).

      Zalet też jest kilka w tym aucie takich jak np. bardzo cichy, dynamiczny i oszczędny (do 7 l/100 km w cyklu miejskim) silnik itd.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka