Dodaj do ulubionych

Rozmowy zza kierownicy

01.03.02, 21:07
Jechaliśmy już dość długo. Pogoda była obrzydliwa, padało i zaczynało się
ściemniać.
- Wyłączyłabyś radio i pogadała ze mną trochę, mruknął.
- Sie robi. O czym pogadamy?
- No właśnie. Z tobą się trudno rozmawia, bo na niczym się nie znasz, stwierdził
- A powinnam? Po co mi to? Przecież sam wiesz, co masz, a jak coś Ci jest, to
jedziemy do specjalisty. Usiłowałam go uspokoić, bo wydawał się nieco rozżalony.
- Niby tak, ale pogadałbym chętnie o tej renouweczce, co jedzie z przeciwka, o
tym fordzie, co właśnie mnie, cholera jasna, ochlapał! Gdzie masz oczy, baranie!
Ale ty i tak nic z tego nie zrozumiesz, więc co mam sobie silnik strzępić...
- Prawda, zgodziłam się pokornie. To może jednak włączę radio, posłuchamy
wiadomości, co?
- Niech będą wiadomości, westchnął ciężko, zrezygnowany.
Jechaliśmy dalej słuchając radia.

Taka rozmowa odbyła się wczoraj na trasie Radom - łódź. I jest mi przykro. Bo
rzeczywiście, nic nie wiem o samochodach. Traktuję samochód wyłącznie
przedmiotowo. Ma mnie dowieźć i już. A przecież to ON pracuje, to ON moknie, to
JEMU wiatr w oczy wieje i woli pogadać, niż słuchac radia.
Panowie, używacie różnych dziwnych znaczków, symboli: 3 D, DTi, 1,6 HSX, 3,8 L,
16 v dynamic i tp. Wytłumaczcie nieco, proszę, żebym w następnej podróży mogła
zabawiać moje autko rozmową.
pozdrawiam :-)

Czy Wasze autka też takie gadatliwe, czy tylko mnie trafił się taki egzemplarz?
Obserwuj wątek
    • Gość: Marek Re: Rozmowy zza kierownicy IP: 172.18.118.* 01.03.02, 21:19
      Moj maly samochod ze mna codziennie rano rozmawia. Wysiadam a on do mnie "dzy,
      dzyn, wylacz swiatla bo nie zapale potem", a ja do niego "wiem, wiem, ale
      chcialem najpierw dzwi otworzyc.." i gasze mu swiatla a nastepnie glaszcze po
      kierownicy zeby grzecznie na mnie czekal az wroce z pracy.

      Z tymi skrotami to jest tak:
      - cyferki z literka l na koncu (lub bez zadnej literki) oznaczaja pojemnosci
      silnika. Zeby bylo zabawniej to 2.0l i 2000 oznacza to samo. Silniki o
      pojemnosci 1.4l i mniej to te od kosiarek. Prawdziwy silnik zaczyna sie od
      2.5l. Wszystko pomiedzy to europejskie zabawki.
      - cyferki z KM na moncu to moc silnika. Im wiecej tym lepiej. 60 KM i mniej to
      kosiarka, 60KM-100 KM to europejska zabawka, 100 KM do 200 KM to europejska
      wyscigowa, powyzej 200 KM to juz musi byc amerykanski lub superdrogi europejski
      - jak gdzies widzisz literke D to jest to Diesel - taki co to strasznie
      klekocze i spala taka brudna ciecz zamiast czystej benzynki. A jak ma jeszcze
      literke I to strzyka ta brudna ciecza bezposrednio do silnika zamiast do takiej
      malej kuleczki zwanej komora wstepna
      - jak gdzies widzisz literke T to samochod ma turbodoladowanie. To taka
      suszarka co upycha wiecej powietrza w silniku zeby mogl byc mocniejszy.
      Samochod z literka T jest z zalozenia lepszy od tego bez. Sa tez samochody z
      zwyklym doladowaniem. To wg. niektorych jest lepsze.

      Mysle ze to wystarczy na poczatek :)
      • Gość: darekk Re: Rozmowy zza kierownicy IP: *.acn.waw.pl 01.03.02, 21:27
        Tak na prawde, to niemal kazdy producent ma swoje oznacznia. Nie ma jednego
        uniwersalnego kodu.

        I tak na przyklad:


        > - cyferki z literka l na koncu (lub bez zadnej literki) oznaczaja pojemnosci
        > silnika.

        ale "l" moze tez oznaczac dluzsza wersje nadwozia --> BMW 750l wcale nie ma 750
        litrow pojemnosci

        > - jak gdzies widzisz literke D to jest to Diesel - taki co to strasznie
        > klekocze i spala taka brudna ciecz zamiast czystej benzynki. A jak ma jeszcze
        > literke I to strzyka ta brudna ciecza bezposrednio do silnika zamiast do takiej
        > malej kuleczki zwanej komora wstepna

        ...ale jezeli przed tym "d" i "i" jest jeszcze "g" to juz wcale nie bedzie
        diesel --> Mitsubishi

        > - jak gdzies widzisz literke T to samochod ma turbodoladowanie. To taka
        > suszarka co upycha wiecej powietrza w silniku zeby mogl byc mocniejszy.
        > Samochod z literka T jest z zalozenia lepszy od tego bez. Sa tez samochody z
        > zwyklym doladowaniem. To wg. niektorych jest lepsze.

        Ale u Mercedesa "t" oznacza nadwozie kombi.

        Jak widac, duzo wody w Wisle uplynie zanim czlowiek opanuje to wszystko.
      • Gość: ewa Re: Rozmowy zza kierownicy IP: 192.168.1.* 03.03.02, 00:36
        Jesteś obrzydliwy! pewnie nie zdajesz sobie sprawy , że w Polsce mało kto ma
        taki 2,5 litrowy silnik!Benzyna droga itd. jeżeli chcesz sie wymądrzać to wróć
        do Polski i staw czoło rzeczywistości!!!!!A twoje wynurzenia są po prostu NUDNE
        I POMPATYCZNE.
        • Gość: Marek Re: Rozmowy zza kierownicy IP: *.atlanta-01-02rs.ga.dial-access.att.net 03.03.02, 04:22
          Gość portalu: ewa napisał(a):
          > Jesteś obrzydliwy! pewnie nie zdajesz sobie sprawy , że w Polsce mało kto ma
          > taki 2,5 litrowy silnik!Benzyna droga itd. jeżeli chcesz sie wymądrzać to wróć
          > do Polski i staw czoło rzeczywistości!!!!!A twoje wynurzenia są po prostu NUDNE
          > I POMPATYCZNE.
          Dziekuje za te bardzo mile uwagi. Moze by tak z przymruzeniem oka czytac co na
          tym forum sie wypisuje a nie od razu na kogos napadac?

          O tym ze benzyna w Polsce jest droga wiem. O tym ze samochod z silnikiem 2.0 w
          Polsce (i generalnie w Europie) jest uwazany za luksusowy/sportowy tez wiem.

          Do Polski nie mam na razie zamiaru wracac - trudno mi zostawic 3.8L do ktorego
          benzyna kosztuje mniej niz woda w WalMart'cie (powaznie - galon benzyny kosztuje
          $0.89 a galon wody $0.99), trudno mi zostawic drogi bez dziur a szczegolnie
          trudno mi zostawic uprzejmych ludzi :)

        • Gość: Marek Specjalnie dla Ewy IP: *.atlanta-01-02rs.ga.dial-access.att.net 03.03.02, 04:49
          Specjalnie dla Ewy rozpracuje oznaczenia bardzo popularnego samochodu w Polsce:
          - FSM 126 P - jest to samochod produkowany przez Fabryke Samochodow
          Malolitrazowych (FSM), typ 126 (nadwozie dwudrzwiowe, samonosne, z silnikiem
          600 cm chlodzonym powietrzem umieszczonym z tylu). Jezeli pojawiaja sie
          literki FL, oznacza to ze samochod jest po tzw "face lifting'u" czyli
          modyfikacjach polegajacych na m.in zmianie deski, wprowadzeniu hamulcow
          tarczowych, rozwierceniu silnika do 650 cm (to chyba jeszcze przez FL
          zrobili?) itp. Literki EL wskazuja na elektroniczny zaplon i o ile pamietam
          jednolite szyby w drzwiach przednich. Literki KAT wskazuja na istnienie
          katalizatora spalin(!). Byla tez produkowana wersja 700 BIS o niezwyklej
          konstrukcji z dwoma bagaznikami - z przodu i z tylu. Silnik miala zupelnie
          inny, o pojemnosci 700 cm, chlodzony woda. Silnik ten zastosowano w innym,
          niezwykle popularnym samochodzie - Cinquecento 700 (mialem, jezdzilem i bardzo
          sobie chwalilem :)
          • Gość: Pitz Re: Specjalnie dla Ewy IP: 157.25.125.* 04.03.02, 17:36
            Gość portalu: Marek napisał(a):


            > modyfikacjach polegajacych na m.in zmianie deski, wprowadzeniu hamulcow
            > tarczowych,

            Maluch z hamulcami tarczowymi? A byl od razu z ABS-em?
            • Gość: Marek Re: Specjalnie dla Ewy IP: 172.18.118.* 04.03.02, 17:50
              Powaznie :) I katalizator tez mial...
          • Gość: Niknejm Re: Specjalnie dla Ewy IP: *.pg.com 05.03.02, 18:49
            Gość portalu: Marek napisał(a):

            > Specjalnie dla Ewy rozpracuje oznaczenia bardzo popularnego samochodu w Polsce:
            > - FSM 126 P - jest to samochod produkowany przez Fabryke Samochodow
            > Malolitrazowych (FSM), typ 126 (nadwozie dwudrzwiowe, samonosne, z silnikiem
            > 600 cm chlodzonym powietrzem umieszczonym z tylu).

            E tam... Każdy wie, że FIAT 126p to skrót od 'Fatalna Imitacja Automobilu
            Turystycznego, 1-osobowego, 2-drzwiowego, 6-krotnie przepłaconego' ;-)))

            A poważnie - mam do Maluszka sentyment. Ciasny, ale (pierwszy) własny...

            Pozdrawiam,
            Niknejm
    • Gość: darekk Re: Rozmowy zza kierownicy IP: *.acn.waw.pl 01.03.02, 21:19
      to wymaga lat ciezkiej pracy nad lektura i w dyskursie :)

      > Panowie, używacie różnych dziwnych znaczków, symboli: 3 D, DTi, 1,6 HSX, 3,8 L,
      > 16 v dynamic i tp. Wytłumaczcie nieco, proszę, żebym w następnej podróży mogła
      > zabawiać moje autko rozmową.
      > pozdrawiam :-)
    • Gość: Michal Re: Rozmowy zza kierownicy IP: *.telia.com 01.03.02, 21:24
      Witaj Kropeczko!
      Wiekszosc Panow uzywa te skroty ktores byla uprzejma przytoczyc czytajac je na
      tylnych klapach roznych mijanych wyprzedzanych aut.Kazde auto cos tam ma
      napisane z tylu,to sa krotkie dane o samochpdzie .Kiedy wystepuje literka
      duza "D" to zawsze prawie mamy doczynienia z dieslem.Jezeli jest jakas cyfra
      3.8 lub 1.8 lub 2.0 to wiemy ze tyle litrow pojemnosci posiada motor tego
      pojazdu.Im wiekszy tym silniejszy. Podam Ci na przykladzie starego Volva 245
      srien.Cyfra ta powiada ze Volvo jest seri200 posiada motor cztero cylindrowy
      i piecioro dzrwi,tzn ze jest to kombi.Seria dwiescie byla produkowana od roku
      1975 do roku 1990 z roznymi modyfikacjami i wersjami.Proponuje aby kazdy z
      forumowiczow opisal jakos marke i wytlumaczyl naszej dzielnej milej chcacej
      poznac tajniki motofanow Kropeczce jedna swoja ulubiona marke.W ten sposob
      dziewczyny nie zanudzimy ,a sie cos nauczy.Pzdr.Michal
      • Gość: darekk Re: Rozmowy zza kierownicy IP: *.acn.waw.pl 01.03.02, 21:33
        No to moj ukochany przyklad:

        Chevrolet Chevelle SS V8 454 Holley-3x2bbl 4spd-Hurst Posi-T fastback
        SS - Super Sport
        v8 - silnik osmiocylindrowy widlasty
        454 - pojemnosc w calach szesciennych = ca. 7,7l
        Holley-3x2bbl - 3 gazniki dwugardzielowe marki Holley
        4spd-Hurst - skrzynia 4-biegowa z mechanizmem zmiany przelozen Hursta
        Posi-T - uklad roznicowy o zwiekszonym tarciu (Posi-Traction)
        fastback - dwudrzwiowe nadwozie o pochylonej tylnej szybie

        :)
        • Gość: Michal Re: Rozmowy zza kierownicy IP: *.telia.com 01.03.02, 21:35
          Kropeczka ponial?
          • kropka. Re: Rozmowy zza kierownicy 01.03.02, 23:49
            Kropeczka nic nie poniał, ale będzie wkuwać. Jak poradziłam sobie kiedyś z
            Wielką Improwizacją, to może i to jakoś pójdzie.
            Darekk, zamorduję.
            Pozdrawiam
        • Gość: Artur Re: Rozmowy zza kierownicy IP: 213.158.195.* 02.03.02, 21:00
          O widzę że znalazłem bratnia duszę. Osobiście preferuje rocznik 69 obojetnie
          Chevelle czy Camaro, a więc tylko i wyłacznie COPO. Ale do rzeczy. Poszukuję
          informacji na temat Camaro w wersji DANA. Z informacji które posiadam, silnik
          to rozwiercone 396, tylko kwestia do jakiej pojemnosci: 427, 454? Z góry dzięki
          za każde info.

          pozdrawiam

          Artur (póki co ok. 100 cin ;-))) ale w końcu dojdę do 427)
          • Gość: 130rapid Re: Rozmowy zza kierownicy IP: *.pila.cvx.ppp.tpnet.pl 04.03.02, 14:25
            Gość portalu: Artur napisał(a):

            > O widzę że znalazłem bratnia duszę. Osobiście preferuje rocznik 69 obojetnie
            > Chevelle czy Camaro, a więc tylko i wyłacznie COPO. Ale do rzeczy. Poszukuję
            > informacji na temat Camaro w wersji DANA. Z informacji które posiadam, silnik
            > to rozwiercone 396, tylko kwestia do jakiej pojemnosci: 427, 454? Z góry dzięki
            >
            > za każde info.
            >
            > pozdrawiam
            >
            > Artur (póki co ok. 100 cin ;-))) ale w końcu dojdę do 427)

            A tu byłeś?
            www.oldtimers.hg.pl/
            • Gość: Artur Re: Rozmowy zza kierownicy IP: 213.158.195.* 05.03.02, 08:12
              Nie znałem tej stronki. Zawsze coś nowego co można przejrzeć, US technical
              data - uuuuaaaaaaaa!!!! Niestety jeśli chodzi o roczniki 69-70 to piszą tylko
              o "seryjnych" wersjach. Nic o Yenko, czy poszukiwanej przeze mnie Danie nie
              znalazłem. Tym niemniej fajna stronka.
              W nagrodę niechże i ja coś polecę www.musclecarclub.com/

              pozdrawiam

              Artur
    • Gość: piotras Re: Rozmowy zza kierownicy IP: *.lubin.dialog.net.pl 02.03.02, 20:26
      ɭ,6 HSX,

      To oznaczenia fiatowskie w Bravach/Mareach (w Punto?)
      1,6 to pojemność
      HSX to wyposażenie:
      S-bardzo podstawowe
      SX-standartowe
      HSX-(High Tech!)trochę lepsze-czyli el. lusterka,alusy,szersze opony.Czyli
      wszystko to co teraz montuje się w standarcie.
      100 to moc w KM (dokładnie 103)
      JTD to silniki Diesla Common-Rail
      Fiat to marka :)
      Brava/o/Marea to typ :)

      To chyba wszystko.
      PZDR.


      • Gość: ffmarkus Re: Rozmowy zza kierownicy IP: *.icpnet.pl 02.03.02, 22:43
        Z tyłu na klapie możesz zobaczyć:
        * naklejkę PL - oznacza to kraj, w którym mieszka/jeździ/... właściciel
        * naklejkę z wyciągniętym palcem(fuuuj!!!)
        * naklejkę z info treści"baba za kierownicą"(oj, przecież piszę do kobiety)
        * naklejkę "Zwiększ odstęp"
        * naklejkę ...
        .
        .
        .
        * wśród tych "bajerów", gdzieś pod jakąś naklejką, wspomniane przez kolegów
        oznaczenia modeli, silnika itp.

        P.S. Do autka raczej nie przemawiam, gdyż do tego byłby potrzebny dość ubogi
        język:)) Wyjątek robię w Boże Narodzenie- wtedy idę na pogaduszki do białego
        rana...
    • Gość: ARAFAT Miły akcent na forum IP: *.vx.pl 03.03.02, 00:59
      to właśnie jest fascynujace w kobietach - inne podejście. Doceniam Twój wkład w
      ubarwienie tego forum. Swoja droga to ten Twój Romeo chyba opada z sił...
      pozdrawiam

      P.S Chetnie wyjasnie kwestie doryczące Reanult. Jakim model chcesz wiecej
      poznać? Na początek skrót I.D.E np. 2.0 IDE (ma go Laguna oraz megane Coupe)
      oznacza silnik nowej generacji z bezposrednim wtryskiem (silnik benzynowy) W
      autach VW ma on skrót FSI w Peugeot i Citroenie HPI oraz w Mitsubishi GDI.
      • Gość: Marek Kropka rules IP: *.atlanta-01-02rs.ga.dial-access.att.net 03.03.02, 01:20
        Zgadzam sie z Arafatem. Kropka w przyjemny sposob odrywa nas od codziennych
        utarczek z druidem i jego wcieleniami, choc przyznam sie ze jego najnowszy
        pomysl z uzywanym filtrem mnie ubawil.

        Z moich obserwacji samochodow GM wynika ze nie ma na nie zadnych regul:
        - Pontiac Grand Prix wystepuje w trzech odmianach : SE ( 3.4 litra ), GT ( 3.8
        litra ) i GTP ( 3.8 litra z sprezarka na pasek). Jak widac z nazwy (SE, GT,
        GRP) nic nie wynika.
        - W Chevrolecie Camaro i Monte Carlo mozliwy jest dodatek SS - oznacza to ze
        samochod jest w lepszej wersji - w przypadku Monte Carlo oznacza to silnik 3.8
        L zamiast 3.4 L a w Camaro 5.7 litra (ten od Corvette) zamiast 3.4 L. Ale jest
        tez Camaro RS, ktore tez ma 5.7 litra. Pomieszanie z poplataniem.
        - czasami GM uzywa przydomka Z + 2 cyferki. No Chevy Cavalier Z24 ma silnik
        2.4 litra zamiast standardowych 2.2 litra. Ale Chevy Avalanche Z88 wcale nie
        ma silnika 8.8 litra...

        Podsumowujac - z GM nigdy nic nie wiadomo i nie ma co probowac tego
        rozszyforwywac.
    • Gość: Darek Re: Rozmowy zza kierownicy IP: 212.106.189.* 03.03.02, 09:22
      kropka. napisał(a):

      > Jechaliśmy już dość długo. Pogoda była obrzydliwa, padało i zaczynało się
      > ściemniać.
      > - Wyłączyłabyś radio i pogadała ze mną trochę, mruknął.
      > - Sie robi. O czym pogadamy?
      > - No właśnie. Z tobą się trudno rozmawia, bo na niczym się nie znasz, stwierdzi
      > ł
      > - A powinnam? Po co mi to? Przecież sam wiesz, co masz, a jak coś Ci jest, to
      > jedziemy do specjalisty. Usiłowałam go uspokoić, bo wydawał się nieco rozżalony
      > .
      > - Niby tak, ale pogadałbym chętnie o tej renouweczce, co jedzie z przeciwka, o
      > tym fordzie, co właśnie mnie, cholera jasna, ochlapał! Gdzie masz oczy, baranie
      > !
      > Ale ty i tak nic z tego nie zrozumiesz, więc co mam sobie silnik strzępić...
      > - Prawda, zgodziłam się pokornie. To może jednak włączę radio, posłuchamy
      > wiadomości, co?
      > - Niech będą wiadomości, westchnął ciężko, zrezygnowany.
      > Jechaliśmy dalej słuchając radia.
      >
      • kropka. Re: Rozmowy zza kierownicy 04.03.02, 11:28
        Gość portalu: Darek napisał(a):

        > A teraz nie rozumiem,o czym wy chcecie rozmawiać?[w kinie o kinie,w pubie o
        > pubie]możesz poczytać program twlewizyjny na głos albo jeżeli jeszcze was stać
        > o
        > seksie[wątpię,brakuje wyobraźni].

        O seksie nie??? A myślisz, że dlaczego mój Nissan chciał ze mną gadać o
        renouweczce? Tylko kłopot w tym, że niektóre samochody są obojniakami. Mój
        zbereźnik na widok pięknej Renault Laguny jest zdecydowanie Nissanem i aż strzyże
        lusterkami, a jak mija go elegancki Ford, to nagle przypomina sobie, że jest TĄ
        Almerą i zachowuje się jak rozanielona kotka: kokieteryjnie mruga światłami,
        nabiera lekkości i z wdziękiem, posuwiście i lekko gna do przodu.
        Mało tego, wcale nie zwraca uwagi na kierowców i nie bierze pod uwagę MOICH
        upodobań. Najgorzej, gdy za kierownicą Toyoty siedzi przystojny brunet, a moje
        autko jest akurat w fazie Almery. Ta sprzeczność interesów i walka o władzę może
        kiedyś doprowadzić do poważnej kolizji. :(
        Czasem muszę go nieźle strofować, bo zachowuje się wręcz nieprzyzwoicie. Fi donc!
        A jakby go ... nazwijmy... "poddać naturalizacji"? To jest myśl!!!
        Tylko co mu wyciąć?
        pozdrawiam

        • Gość: Darek Re: Rozmowy zza kierownicy IP: 212.106.189.* 05.03.02, 08:27
          Jak to co? wyciąć trzeba kawałek asfaltu[fetysz]jako kołderkę,lub kup mu V-
          power99,albo natrzyj go balsamem woskowym[lekko rozcierając resory],a tak
          naturalizacyjnie[naturalnie a nie poddając trzebieniu]wejdź do bagażnika[to
          zauważyłem u zwierząt,tylko ludzie robią to inaczej].Jeżeli to nie poskutkuje to
          postaw go w kącie obok starej,rozjechanej,wypacykowanej
          Syrenki105l.Pozdrawiam.Kobiecie nie wypada opowiadać co zrobić aby sam [sama]
          otwierała maskę[pyszczek].
    • twoja_almera Hello, moja pani! 04.03.02, 14:10
      • twoja_almera Re: Halo, moja pani! 04.03.02, 14:18
        To te kłopoty z waszymi wynalazkami! Miało być :

        Nareszcie udało mi się załapać na łącze do formatu sepi przez ludzi nazywanego
        internetem i wiele jeszcze uporu kosztowało aby dotrzeć wsród gąszczu wolnych
        elektronów do fazy publico którą moja pani czasem wspomina jako formę
        pogaduszek ciekawych, mniej ciekawych i zupełnie nieciekawych. Hej, moja pani,
        to ja, twoja almera, zdezorientowana trochę i zadziwiona ale przede wszystkim
        skonfundowana tym, jak mnie nazwałaś, obojnakiem! Kropko! Tak się tu nazwałaś
        choć dobrze wiem, że w domu mówią do ciebie inaczej, od narodzin jestem
        dyskretna i nie bój się, nie zdradzę imienia, które czasem lubię, czasem
        toleruję. Kropko więc, bardzo proszę, nie sądź innych (aut) tylko po ich
        zewnętrznych znakach i nazwach wziętych z czystej fantazji naszych chrzestnych.
        Jak mało wy, ludzie znacie nasz świat! Sądzisz, że to ja miałam ochotę na
        pogawędkę? Że pełna znudzenia nie marzyłam o niczym jak tylko poplotkować o
        lagunie, fordzie i o takich tam... A mój cichy kącik koło domu i błogi spokój
        przed wieczorem, sądzisz, nie jest mi miły bardziej od tej gonitwy po
        dziurawych, pełnych kałuż i błota – jak to mówicie – drogach?
        Seks? Owszem, nie powiem, coś o tym wiem, ale chciałaś, przypomnij sobie, byle
        do domu, byle do domu... I ja też to lubię : do domu.
        Teraz, kiedy przyjdzie ci taka myśl, aby o mnie coś skrobnąć – popatrz choć
        przez okno, na parking gdzie stoję, z mojej miny poznasz : nudzę się (to
        częściej) czy też właśnie zajęta jestem tym przystojniaczkiem, co często
        parkuje obok.
        No, pozdrawiam twoich znajomych i może by już tak powoli się zbierać? Do domu?
        Sajonara !
        • kropka. Re: Halo, moja pani! 04.03.02, 15:07
          O żesz ty! Teraz się zdecydowałaś??? Jak grozi, że ci wytnę co nieco? A kto
          warczał, że mu się baba za właściciela trafa? Kto udawał, że jest niebieski,
          żeby tylko nie trafić w moje ręce? Nie pamiętasz już? Nie dość, że obojnak, to
          jeszcze sklerotyk??? Ja ci dam przystojniaczka!!! Pod wiatę pódziesz, i
          będziesz koło tego starego, ślepego i rozklekotanego Żuka stała, to się
          nauczysz pokory, jędzo wredna! I prędzej własne ucho zobaczysz, niż vi-pauer!
          Na zwykłej zielonej najtańszej będziesz jeździć!
          Decyduj się szybko! Jak jesteś kobitą, to babska solidarność obowiązuje, a jak
          facet - to masz o mnie dbać i zostawić w spokoju mercedesa sąsiada, bo za
          molestowanie kary płacić nie mam zamiaru.
          Cholera, że też mi sie takie coś musiało trafić! Nie dość, że gadatliwe, to
          jeszcze pisać potrafi! Skaranie Boskie!
          I przestań się logować raz jako "biała_almera" a raz jako "twoja_almera".
          N-etykieta obowiązuje każdego!!!
          • Gość: ARAFAT Do Marka i Kropki IP: *.vx.pl 04.03.02, 18:32
            Marek - czy kropka to na pewno kobieta? (głośno myslę) Kropka - strasznie
            fantazjujesz napisz jakis romans (masz talent)
            podsumowując trochę abstrakcyjny ten kropkowy świat. Posiada duszę ale jaki
            jest jego cel? Co zamierza i skąd ta kokieteria?
            Pozdrawiam
            • Gość: Marek Re: Do Marka i Kropki IP: 172.18.118.* 04.03.02, 19:16
              W przypadku kropki mam dwa podejrzenia:
              - kobieta - artysta
              - pedal - artysta
              Niezaleznie od tego ktore z nich jest prawdziwe, z przyjemnoscia czytan i
              odpisuje na kropkowane posty :)
              • kropka. Re: Do Marka i ARAFATA 04.03.02, 21:42
                Oj, chłopaki, jeszcze bardziej marudzicie, niż to moje autko.
                O co chodzi? Żebyście się uśmiechnęli czasami. Do mnie, do żony, do auta, do
                siebie, do kogokolwiek. Bo życie bez uśmiechu - to marnotrastwo.
                Ot, cała kropkowa filozofia.
                pozdrawiam :)
                • Gość: ARAFAT Re: Do Marka i ARAFATA IP: *.vx.pl 04.03.02, 23:08
                  A kto powiedział że się nie usmiechamy. Ja to robią cały czas. Dla swojej
                  władczyni jestem miły autko czyszczę (artystycznie rzecz jasna). Chyba jestem
                  rozgrzeszony?
                  Doceniam Kropko twój wkład!
                  pozdrawiam
          • twoja_almera Halo, moja pani! 05.03.02, 08:55

            O, moja droga Pani! Wszystko zniosę, obojnaka zniosę, sklerotyka zniosę, jędzę
            (starą) zniosę – ale wycinać ?! Nie, nie spodziewaj się, że tak łatwo Ci ze mną
            pójdzie! Jeszcze niedawno rozglądałaś się za jakimś durnym przydasiem aby
            mnie „dostroić” – szczęśliwie udało mi się już na drugi dzień pozbyć tego
            klejącego rzepa, co także w moich rodzinnych kantonach potrafi się psiego ogona
            uczepić, potem wymyśliłaś . . . ale z natury, jak mówiłam (tak! MÓWIŁAM!),
            jestem tak dyskretna jak tylko może być dyskretną prawdziwa gejsza i słowem nie
            zdradę naszych domowych tajemnic. Przypomnę Ci, moja Pani, tylko to, że kiedy
            zobaczyłyśmy się po raz pierwszy – ja, zziębnięta i zagubiona w tym dziwnym,
            bez kwitnących wiśni, kraju – i Ty, zaróżowiona z emocji, niepewnie trafiająca
            kluczykiem do moich drzwi – głośno żałowałaś, że nie mam na sobie niebieskiej
            sukienki. Nie wmawiaj ludziom, do których zaczynam się trochę przyzwyczajać, że
            było inaczej. I czemu tak na mnie napadasz? Naprawdę za tego mercedesa? To słoń
            bez nie powiem czego. Bardziej podoba mi się ten nieduży lexusek, którego
            codziennie mijamy, zauważyłaś? Też ma takie skośne oczy...
            Myślisz, że nie dbam o Ciebie, choć wolałabyś tu kogoś bardziej męskiego? A
            kto zawsze zawiózł Cię dokąd tylko chciałaś? I przywiózł z powrotem do domu?
            Kto troszczy się aby w podróży było Ci miękko, przymilnie i bezpiecznie? Tego
            mnie w moim kraju przecież nauczono. Nie martwią mnie drobne potknięcia w
            Twojej sztuce jazdy, nie lubię tylko kiedy pukasz się jakiemuś idiocie w czoło
            albo pokazujesz mu język. To takie nie kobiece . . . I gadasz, gadasz,
            gadasz..., no ale to już taka nasza właściwostka... też sobie pomrukuję...
            Tak ładnie napisałaś tubylcom: ... żebyście się uśmiechnęli czasami. Życie bez
            uśmiechu to marnotrawstwo... Brawo! Cała Ziemia uśmiecha się każdej wiosny do
            ludzi, dlaczego ludzie Jej tak niechętnie odpłacają?... Lada dzień, a może już
            jest okazja. Kwiaty są uśmiechem Ziemi. Kiedy zobaczycie pierwsze – zróbcie to
            co ja : obdarujcie się wzajemnie kwiatkami, choćby tylko jednym @->--
            Do zobaczenia. Twoja almera

            • Gość: ARAFAT Re: Halo, moja pani! IP: *.vx.pl 05.03.02, 10:19
              Wręczanie kwiatków juz dzisaj mam za sobą...
              • kropka. Re: Halo, moja pani! 05.03.02, 12:00
                No dobra, almerko. Nie kłóćmy się już. Cmok cmok - na zgodę. Dziś śliczna
                pogoda, jutro pojedziemy sobie do Wrocławia, a ja już troszeczkę pojęłam tych
                dziwnych ceferko-literek, to sobie potrenujemy w drodze. Będzie o czym pogadać.
                A na sobotę jesteś umówiona z chirurgiem plastycznym, to ci oczko podszyje,
                podmaluje i będziesz jak nowa.
                Pozdrawiam wiosennie :-)
                • twoja_almera Do mojej Pani 05.03.02, 12:58

                  Cmok. No widzisz jak miło. Jedziemy! Pewnie, że jedziemy! Na początek wypatruj
                  na kuperkach mijanych aut literki V. W zestawieniu z cyferkami będą znaczyły:
                  V6 – niezły, widlasty motorek z sześcioma cylindrami
                  V8 – rzadki, jeszcze lepszy motorek z ośmioma garnuszkami
                  V12 ...V16 – motorki 4 cyl., ale z trzema ...czterema zaworkami na jednym
                  cylindrze. Mają głęboki oddech.
                  V24 – sześć cylindrów, cztery zawory na jednym – i to one będą nas głównie
                  wyprzedzały.
                  A co ja mam na swoim? Jak każdemu, trudno tam popatrzeć, hm...
                  I jeszcze: dopiero teraz chirurg Ci się przypomniał? A co przedtem zmartwiona
                  mówiłaś? Jak miałam mrugnąć do tego lexuska? Pojechał i już możemy się nie
                  zobaczyć.
                  No, niech tam. Wiosna pakuje się mi przez okna do środka. Ale Ty lubisz
                  ciepełko, prawda? W moim starym kraju już pewnie wiśnie niedługo zakwitną . . .
                  Pozdrawiam Cię, moja Pani – Twoja czekająca na pogłaskanie almerka.

                  • Gość: Niknejm Do Almery i jej Pani IP: *.pg.com 05.03.02, 19:03
                    twoja_almera napisał(a):

                    > Cmok. No widzisz jak miło. Jedziemy! Pewnie, że jedziemy! Na początek wypatruj
                    > na kuperkach mijanych aut literki V. W zestawieniu z cyferkami będą znaczyły:
                    > V6 – niezły, widlasty motorek z sześcioma cylindrami
                    > V8 – rzadki, jeszcze lepszy motorek z ośmioma garnuszkami
                    > V12 ...V16 – motorki 4 cyl., ale z trzema ...czterema zaworkami na jednym
                    > cylindrze. Mają głęboki oddech.

                    Khem... No niekoniecznie. A dwunastocylindrowce i szensastocylindrowce (tak, są i
                    takie!)?

                    Reguł, jak widać, brak...

                    > V24 – sześć cylindrów, cztery zawory na jednym – i to one będą nas
                    > głównie
                    > wyprzedzały.

                    Tu akurat fakt.

                    > A co ja mam na swoim? Jak każdemu, trudno tam popatrzeć, hm...
                    > I jeszcze: dopiero teraz chirurg Ci się przypomniał? A co przedtem zmartwiona
                    > mówiłaś? Jak miałam mrugnąć do tego lexuska? Pojechał i już możemy się nie
                    > zobaczyć.
                    > No, niech tam. Wiosna pakuje się mi przez okna do środka. Ale Ty lubisz
                    > ciepełko, prawda? W moim starym kraju już pewnie wiśnie niedługo zakwitną . . .
                    > Pozdrawiam Cię, moja Pani – Twoja czekająca na pogłaskanie almerka.

                    Kropeczko, pogłaskaj Almerkę... Może po pokrywie zaworów (to ten element pod
                    maską, pośrodku), jak silniczek ostygnie... Autka to lubią ;-)

                    A w ogóle, to czy Kropka nie ma przypadkiem na imię Joanna? Bo skądś znam ten
                    styl...

                    Pozdrawiam,
                    Niknejm
                    • kropka. Re: Do Almery i jej Pani 05.03.02, 22:00
                      Gość portalu: Niknejm napisał(a):

                      > A w ogóle, to czy Kropka nie ma przypadkiem na imię Joanna? Bo skądś znam ten
                      > styl...
                      Nie. I Irena też nie. Pochlebiasz mi, dziękuję :-)

                      > Pozdrawiam,
                      również serdecznie
                      Kropka.

                  • Gość: Marek Do Almery IP: 172.18.118.* 05.03.02, 19:04
                    Mily samochodziku :) Zapomnialez ze istnieja jeszcze takie zabawki jak silnik
                    V12 - niektore stare Jaguary je maja. Pojawiaja sie tez silniki V16, ale nie
                    sadze bys je na swojej drodze spotkal. A ilosc zaworkow zwykle poprzedza
                    literke V: 16V lub 24V, ze nie wspomne o 32V :)
                    • almera Re: Do Almery 06.03.02, 07:33

                      Dziękuję za miłe posty, lecz nie wiem, czy bez wiedzy Mojej Pani mogę ucinać
                      sobie z Wami nieskrępowane pogawędki. Zresztą, właśnie zadzwonił na mój
                      komputerek równie sympatyczny skądinąd samurayway i mówi do mnie „krzaczkami”,
                      muszę się trochę skupić bo wyszłam nieco z wprawy. Więc może jutro?...


Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka