sokolasty 16.07.11, 17:54 Miałem siedmoletniego zagazowanego 1.0 Fire. Więcej pieniędzy zostawiałem w warsztatach niż na stacjach. Tragedyja :( Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
pogromca_ciemnoty Fiat Uno (1983-2002) 16.07.11, 17:56 kupa i tyle w tym temacie delikatnie mówiąc... Link Zgłoś
Gość: cin2424 Re: Fiat Uno (1983-2002) IP: *.ghnet.pl 16.07.11, 18:06 no mysle ze nie warto ladowac zadnych pieniedzy w to autko, niestetty korozja straszliwa a w tej kategorii cenowej to na prawde wielki problem Link Zgłoś
Gość: uno Re: Fiat Uno (1983-2002) IP: *.play-internet.pl 12.01.14, 20:42 myśleć a mieć auto do dwie różnice?. Link Zgłoś
Gość: zaak Re: Fiat Uno (1983-2002) IP: 195.116.98.* 16.07.11, 18:36 Jak na pierwsze auto w sam raz,w razie rozbicia auta o jakiś słup czy drzewo nie będzie go żal.Do polecenia rodzicom początkujących kierowców licealistów(apolandia.com ) Link Zgłoś
Gość: gość Re: Fiat Uno (1983-2002) IP: *.welnowiec.net 16.07.11, 19:29 Przy zderzeniu czoło - bok samochodu (skode felicia) przy prędkości 50km/h auto nadawało się do kasacji. Dziękuje. Link Zgłoś
Gość: geniu Re: Fiat Uno (1983-2002) IP: *.136.246.94.ip4.artcom.pl 16.07.11, 19:33 mam zamiar kupić takie auto Link Zgłoś
Gość: fired Re: Fiat Uno (1983-2002) IP: *.adsl.inetia.pl 16.07.11, 19:57 ja....e, moje marzenie. Sprzed 24 lat..... ja na dziś dzień, to już daaaawno na tych łamach nie było większego strucla. Goła blacha z 25 rodowodem technicznym plus silniczek 1.1 Fire. Ogień jak ch...normalnie nie ma lipy :))) Link Zgłoś
Gość: x Re: Fiat Uno (1983-2002) IP: *.adsl.inetia.pl 16.07.11, 19:58 Mam takiego od wczoraj. Zamieniłem się z kumplem na 3 puszki browca i pompke do roweru, więcej tonie jest warte Link Zgłoś
pandzik Re: Fiat Uno (1983-2002) 16.07.11, 20:17 "W celu pełnego rozkodowania numeru VIN trzeba zgłosić się do dealera firmy Fiat. Najlepiej do placówki, która sprzedawała konkretny, sprawdzany egzemplarz." Najlepiej do sprzedawcy, który auto sprzedał... jeśli jeszcze żyje. Link Zgłoś
Gość: gość Re: Fiat Uno (1983-2002) IP: *.193.160.9.tvsat364.lodz.pl 16.07.11, 20:36 Nie dosyć, że się psuje, to niemiłosiernie rdzewieje. Części tanie, ale co z tego jak roboczogodzina solidnego mechanika to minimum 50zł. Kilka wizyt w warsztacie i portfel wydrenowany. Link Zgłoś
liczbynieklamia Re: Fiat Uno (1983-2002) 16.07.11, 20:51 Fiat Uno ma jedną, wielką zaletę - w latach 90-tych robił za dziadkowóz. Niektóre egzemplarze nie widziały deszczu ani śniegu, latem wyjeżdżały raz w tygodniu z garażu. Można więc znaleźć Uno w stanie perfekcyjnym, a całkiem sporo sztuk jest w bardzo dobrym stanie od pierwszych właścicieli lub ich spadkobierców. @zaak Jak na pierwsze auto w sam raz,w razie rozbicia auta o jakiś słup czy drzewo nie będzie go żal.Do polecenia rodzicom początkujących kierowców licealistów Samochodu żal nie będzie, kierowcy i pasażerów raczej tak. Poziom bezpieczeństwa tego samochodu jest znikomy. Link Zgłoś
Gość: Polak2011 [...] IP: *.zone13.bethere.co.uk 16.07.11, 21:01 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Link Zgłoś
Gość: posee2 Re: Fiat Uno (1983-2002) IP: *.adsl.inetia.pl 16.07.11, 21:10 "Miałem siedmoletniego zagazowanego 1.0 Fire. Więcej pieniędzy zostawiałem w warsztatach niż na stacjach. Tragedyja :(" A czego się spodziewałeś po "kultowej" włoskiej jakości? Oni nawet małych, miejskich samochodów nie potrafią zrobić solidnych i dopracowanych. Link Zgłoś
pandzik Re: Fiat Uno (1983-2002) 16.07.11, 21:23 Gość: posee2 Nie potrafili. Teraz jest OK. Były użytkownik Fiata Pandy Link Zgłoś
martm1 Re: Fiat Uno (1983-2002) 16.07.11, 21:25 uno frire 1,0 - spalanie w mieście około 8 litrów, w trasie 7, dynamika mocno ograniczona, nietrwałe zawieszenie (pieniądze śmieszne), częste problemy z elektroniką i osprzętem silnika, ale w cholerę praktyczne i pojemne, no i powiedzmy po 100km mrowiło nogi takie miał nieergonomiczne siedzenia w każdym razie w połowie lat 90 samochód marzenie dla niezbyt zamożnego człowieka, który w praktyce wykorzystywał kanciastą budę auta :) Link Zgłoś
martm1 Re: Fiat Uno (1983-2002) 16.07.11, 21:27 zapomniałem o jednym - kanaliki w drzwiach należy uważnie kontrolować i przepychać, bo bardzo łatwo się zatykają, a potem po deszczu stoi w nich woda i purchle korozji wychodzą od środka, wtedy już z drzwiami nie ma co robić tak są przeżarte Link Zgłoś
mzyo Re: Fiat Uno (1983-2002) 16.07.11, 21:43 Dziwne te komentarze. Nie jeździłem, ale z opowiadań użytkownika, który kilka lat jeździł nowym wtedy UNO( i to ok 80-100 tys rocznie przez 3 lata) ten pojazd był/jest pancerny. Sam pamiętam jeszcze jak go sprzedawał i mimo wielkiego przebiegu wyglądał jak nowy. Mechanicznie też właściciel problemów nie miał żadnych. Btw to była wersja 1.4 podobno tak bardzo awaryjna. Link Zgłoś
Gość: gość Re: Fiat Uno (1983-2002) IP: *.adsl.inetia.pl 16.07.11, 21:47 Największą jego wadą jest , że nie ma znaczka VW... Prosty tani samochód nie dla ćwoków o zapędach na 14letnie bmw lub golf. Nikt z was takim nawet nie jechał.Ciężko znaleźć w dobrym stanie ale pod dobrą opieką odpłaca sie 6L/setkę. Części megatanie. Ale to i tak nie przekona wieśniakowagenów... Nie można zaszpanować pod biedronką lub na mszy... Link Zgłoś
remo29 Re: Fiat Uno (1983-2002) 16.07.11, 21:53 @ Polak2011 > Czy firma Fiat i dodajmy też do kompletu Żydzi mogliby by się w końcu od Polski i Polaków odpier... Masz coś z głową, czy jak? Link Zgłoś
Gość: o bosz! Re: Fiat Uno (1983-2002) IP: *.adsl.inetia.pl 16.07.11, 22:54 Rupieć taki że aż wstyd mu poświęcać choćby jedną szpaltę w roku pańskim A.D 2011 No k.....a złom, blacha, rdza, badziewie dosłownie poziom techniczny tylko oczko wyżej od Fiatów 126 lub 127 Link Zgłoś
Gość: jumary Re: Fiat Uno (1983-2002) IP: *.teoc.pl 16.07.11, 23:15 Mam Uno 899 od 1999 roku. Fakt, że blacha się już sypie, niektóre części trzeba było wymienić, ale jestem z niego zadowolona i nie jeżdżę nim tylko w niedzielę. Do wszystkiego trzeba podchodzić z sercem, teraz zastanawiam się, kto mi zrobi porządek z karoserią? Czy jest jeszcze szansa, bym mogła nim pojeździć kolejne 10 lat? Link Zgłoś
konichiwabitches Re: Fiat Uno (1983-2002) 16.07.11, 23:19 jak masz 1000zl i chcesz kupic w/w auto - to lepiej zainwestuj ta kwotw w wizyty u psychiatry, bezwatpienia jest ci potrzebny..... Link Zgłoś
Gość: ... Re: Fiat Uno (1983-2002) IP: *.zone13.bethere.co.uk 16.07.11, 23:54 Miałem fiata punto szału nie było do celu wyjazdu i powrotu zawsze dotarł wspominam ogólnie nie najgorzej ale w konfrontacji z tej klasy i rocznikami aut z Niemiec fiat to badziewie Link Zgłoś
Gość: hellypton Re: Fiat Uno (1983-2002) IP: *.ssp.dialog.net.pl 17.07.11, 00:11 Za 1000zł to można kupić dobry telefon albo netbooka. Na jako taki samochód to tak z 3x więcej - jakaś corsa czy ibiza. Tez niby nie samochody i tak samo stare, ale jednak zrobione "po dzisiejszemu" a nie w klimacie fiata 126p czy poloneza. Link Zgłoś
Gość: Tom Re: Fiat Uno (1983-2002) IP: *.dynamic.chello.pl 17.07.11, 00:15 Miałem uniaka 1.4 7 lat (w sumie miał 11) i 180 tys km. Sprzęgło miał oryginalne tak samo jeden przedni wahacz. Drugi wahacz się popsuł przy 150 tys. Z tyłu tylko amortyzatory. Do silnika między wymianami nie trzeba było dolewać oleju. Rozrząd wymieniałem raz przy 100 tys. Autko potrafiło przejechać całą trasę z Katowic do Wrocławia z pedałem gazu w podłodze ( na liczniku koło 190 ). Przy ekonomicznej jeździe na emeryta max 70-tką paliło 4 litry na setkę. Z jednym się zgodzę rdzewiało na potęgę. Link Zgłoś