Dodaj do ulubionych

Wątek świąteczny

15.12.04, 10:24
Mam pytanie.Jak u Was pracujących mam wyglądają przygotowywania do świąt?
Kiedy będziecie to robić?Ja mam pierwsze pracujące święta odkąd ma
syneczka.Na sobotę mam zaplanowane mycie okien,a mąż będzie sprzątał.A resztę
to nie wiem kiedy zrobię.A Wy jak macie to wszystko rozplanowane?
Obserwuj wątek
    • olab1 Re: Wątek świąteczny 15.12.04, 10:29
      Nigdy nie daję się zwariować świętami. Okna umyte już wcześniej, nie mam
      zamiaru kiwnąć palcem przy nich przed świętami, dom pewnie sprzątnę jak zwykle
      na weekend czyli bez przerzucania wszystkiego do góry nogami. Poza tym święta
      miną raz-dwa, w domu będę chwilę, Gosia - moja córcia i tak nie pozwoli na
      porządki, więc nie będzie mi żal włożonego wysiłku.
    • beata32 Re: Wątek świąteczny 15.12.04, 10:38
      oprócz kupowania prezentów - nic nie robię - jedziemy do rodziny
    • re_haj Re: Wątek świąteczny 15.12.04, 11:57
      Świeta jak co roku będziemy spędzać u rodziców (trochę u jednych, trochę u
      drugich), więc nie robię specjalnych przygotowań. Sprzątanie też mam zgłowy, bo
      w ten weekend przyjdzie pani i zrobi porządki. Na szczęście prezenty są już
      kupione więc zostaje tylko czekać do przyszłego tygodnia. A wogóle w tym roku
      te śwęta są tak beznadziejnie krótkie...
    • bekad Re: Wątek świąteczny 16.12.04, 09:20
      Ja, podobnie jak dziewczyny na święta jadę do rodziny. W tym roku to jedziemy
      już we wtorek. Więc specjalnie przygotowywać własnego domu nie będę. A w
      zasadzie to jeszcze nie mam tam bałaganu i wszystko jest w miarę nowe. Okna
      myłam w październiku i uważam, że nie wymagają ponownego mycia.
      Za to, jak będziemy juz u rodziców to od razu zostanę wciągnięta w wir
      przygotowań, sprzątania, gotowania, pieczenia. I bardzo już do tego tęsknię.
      Wprost nie mogę się doczekać przyszłego tygodnia. I dodam jeszcze, ze wolę
      zdecydowanie ten czas przed samymi świętami niz po tuż swiętach.
    • emilkaq Re: Wątek świąteczny 16.12.04, 10:29
      Bekad jakże Ci zazdroszczę tego świętowania od wtorku...
      Ja też najbardziej lubię tą krzątaninę przedświąteczną i czekanie ne to co
      nastąpi...
      No cóż ja tez umywam ręce, zostawiam średnio ogarnięte mieszkanie i jedziemy na
      Święta do rodziców. Szkoda tylko, ze tak krótko w tym roku poświętujemy,
      jedziemy do domu w czwartek po pracy, wracamy w poniedziałek...
      Nie wyobrażam sobie Świąt spedzonych poza domem rodzinnym, choś pewnie kiedyś
      to nastąpi.
      Uwielbiam Święta...Aga i Mikołaj
    • rabarbara Re: Wątek świąteczny 16.12.04, 10:49
      Witam serdecznie!

      Dzięki Bogu od kiedy po przedświątecznym myciu okien wylądowałam z zapaleniem
      płuc w szpitalu w Wielkanocny poniedziałek, nikt w całej rodzinie nie wymaga
      ode mnie posiadania czystych okien. Dlatego też będę się upajała ich brudem i
      cała moja rodzina, którą mam w te święta na głowie, rónież będzie podziwała
      osadzony na oknach kurz. Mówi się trudno i płynie się dalej.
      Chociaż czeka mnie cała kuchenna zawierucha, z okazji której biorę wolne 23
      grudnia to i tak cieszę się na Święta. Bardzo je lubię, bo wtedy cała rodzina
      jest w domu i nigdzie się nie spieszymy.
      Może to dziwnie zabrzmi, ale u nas jakoś w domu nie ma patetycznej atmosfery i
      śpiewnia kolend, ale za to jest bradzo wesoło i kupa śmiechu. Z moim bratem
      zachowujemy się jak dzieci, a naszą ulubiona zabawą jest układanie klocków,
      które najczęsciej dostaje pod choinkę mój bratanek. Nasi rodzice trochę się
      krzywią, że to święta i powinniśmy się zachowywać poważnie, ale widzę że tak
      naprawdę wcale im to nie przeszkadza i cieszą ich nasz głupie kawały i
      nieustanne wybuchy smiechu.
      W tym roku może być trochę trudniej o wesołość, bo po raz pierwszy nie będzie w
      naszym gronie mojej teściowej, ale ja nie chcę i nie będę ze świat robić stypy.
      Myślę, mojej teściowej nie sprawiło by to radości.
      Będę się cieszyć, a właściwie już się cieszę, bo bardzo lubię Święta, nawet
      wtedy kiedy dwa dni przed, nie robię nic poza mieszaniem w garach.
      Pozdrawiam wszystkie e-mamy życzac już udanych i bardzo wesołych Świąt.
      Rabarbara z Mirą
      ---
      Cieszcie się drobiazgami, a wielkie szczęście wejdzie w wasze życie.
      Mira nasz Drobiazg:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18029859
      • alex05012000 Re: Wątek świąteczny-niezbyt optymistyczny 16.12.04, 15:19
        dla mnie te święta nie będą ani wesołe ani fajne... Wigilia odbędzie siepo raz
        pierwszy u mnie, a nie u mamy, jak od prawie 40 lat, żeby się nie kojarzyły ...
        ze śmiercią mojej ukochanej babci, mamy mamy, która z mamą mieszkała i święta
        robiła... no i teściowej też, obie odeszły 30 sierpnia tego roku ... będą więc
        te święta smutne, zostało nas tylko czworo: moja mama, ja, mąż i Olka,
        wielkiego przygotowywania nie ma, mąż zrobi barszcz, mama śledzie, rybę i
        pierogi, no i makowiec... ja upiekę schab i ponakrywam do stołu, bo i tak
        pracuję nawet w wigilię... mam nadzieję wrócę wcześniej ...
        co do sprzątania to w ten weekend będę sprzątać, bez mycia okien, bo okna u nas
        myje mąż jak ma wene twórczą i nigdy w zimie..., a że mąż (atak kamicy nerkowej)
        i Olka (prawie zapalenie oskrzeli)chorzy, więc i tak nigdzie bym nie
        wychodziła, większość prezentów kupiłam, dla dziecka są wszystkie a to
        najważniejsze...
        zawsze lubiłam Boze Narodzenie, pierwszy raz nie cieszę sie na święta! ale wam
        życzę wiele wiele radości, rodzinnych, zdrowych i spokojnych świąt!!! - maria
        • bekad Re: Wątek świąteczny-niezbyt optymistyczny 17.12.04, 14:01
          Droga Mario.
          Tak mi przykro.
          Wszystkie piszemy tu o takich radosnych przygotowaniach. Ale uświadomiłas mi,
          ze nie wszyscy tak mają. Sama pamiętam pierwsze święta bez mojej babci. A
          babcia była zawsze. Mieszkałyśmy ze sobą, pod jednym dachem 25 lat. I nagle jej
          zabrakło. Odeszła przed moją obroną, (a zawsze tak interesowała się moimi
          studiami, chciała przeczytac pracę magisterską,) przed moim slubem, przed
          urodzeniem się pierwszej prawnuczki...
          Pozostał z nami dziadek. Ma już 90 lat, ale dziarski z niego pan. Nadal troche
          smutno u nas w Wigilię, bo dziadek płacze wspominając babcię,mówi,z e to już
          jego ostatnie świeta... Ale odkąd pojawiła się na świecie Weronika jest lepiej.
          To już jej drugie święta. Dziadek ja uwielbia . Wiem,ze będzie wesoło, chociaż
          momentami smutno i nostalgicznie. Ale mało kto ma tak,ze tylko cieszyc i
          radowac sie moze.
          I wydaje mi się, ze babcia cieszy się widząc nas wszystkich razem przy
          swiątecznym stole.
          Wiem,ze nie łatwo się pocieszyć w takich chwilach. Ale nie jesteś sama, masz
          mame , córkę, męza. Tych, ktorych kochasz będziesz miałą przy sobie. To wielkie
          szczęście. A babcia też w pewien sposób będzie z Wami.
          Z całego serca zyczę Ci spokojnych i radosnych (chociaż przez łzy)Świąt. Beata
          • alex05012000 Re:Wątek świąteczny-niezbyt optymistyczny-do BEKAD 20.12.04, 13:13
            bardzo ci dziękuję Beato, życzę tobie i twoim bliskim udanych, pogodnych,
            zdrowych i ogólnie radosnych świąt i wszelkiej pomyślności w Nowym Roku 2005,
            trzymaj się cieplutko - maria
    • i.r Re: Wątek świąteczny 17.12.04, 11:12
      Co Ty, oszalalas, myc okna jak tak zimno?! zachorujesz! Jak ktos chce miec
      umyte okna, niech sobie sam umyje, o! Tak tez powiedzialam mojemu mezczyznie.
      Niedoczekanie, zeby mi lapki marzly. Poza tym jestem chora :)) i zamierzam
      baaaardzo zle sie czuc i nic nie robic. Moze troche kurze poscieram. Upieke
      ciasto, bo lubie. A cale zarelko bedzie u babc. Nie dajcie sie zwariowac. Tez
      mi swieta, tyle roboty.
      papa
    • ageman Re: Wątek świąteczny 17.12.04, 12:07
      Ja także zaliczam się do tych, co nie myją okien zimą, bo od czasu jak byłam
      dzieckiem i mama goniła nas do mycia tych okien w środku grudnia, przyrzekłam
      sobie, że NIGDY NIE ZROBIĘ TEGO BŁĘDU, jakim jest to mycie w środku zimy.
      Zresztą, okna były myte we wrześniu, widać przez nie dobrze, więc chyba nie ma
      problemu ? A poza tym, jak się przystroi okno świątecznie, to kto zauważy, że
      nie są umyte ? No mogę ewentualnie wyprać firanki, ale nawet tego nie zrobię w
      tym roku, bo wyjeżdżamy do teściów i nic nie muszę robić :) Ale oczywiście
      ubieramy choinkę i jeszcze lepimy domek piernikowy :)

      A tak w ogóle, to od czasu jak moi rodzice przeszli na emerytury (spadek
      dochodów) i sprzedali dom (3 lata temu) i mają teraz małe mieszkanie, to
      Wigilia co drugi rok wypada w moim mieszkaniu. I chociaż mam z tego powodu
      sporo pracy, to bardzo to lubię :)))) Lubię te świąteczne przystajanie,
      przestawianie mebli w salonie, żeby stół rozłożyć i żeby się wszyscy zmieścili
      ( u mie jest na Wigilii 9-10 osób dorosłych i 6 dzieci). No i oczywiście
      przygotowywanie prezentów i kombinowanie, jak je potem sprytnie pod choinkę
      podrzucić.

      Porządki w domu są umiarkowane, nie większe niż zwykle, większość potraw
      świąteczno-wigilijnych przygotowuję stopniowo począwszy od 1 grudnia i zamrażam
      (a umnie jest 12 potraw na stole), oczywiście dzielimy też kucharzenie po
      rodzinie i każdy coś przynosi, mój brat tradycyjnie łowi karpie w
      zaprzyjaźnionym stawie, więc nie narzekam. A ile potem radości :))))))))))
      Aga
    • beciaw77 Re: Wątek świąteczny 17.12.04, 16:54
      juz coś tam posprzataliśmy w ubiegłą sobote bo jutro niestety znów jestem w
      pracy :-(( resztę OGARNE w czwartek (mam wolne) no i przygotuje coś do jedzenia
      (jakąś sałatke itp.) a jeszcze wczesniej musimy się wybrać na zakupy (pewnie
      mąż to zrobi?)Wigilie w tym roku spędzam u siostry (rok temu robiła mama dwa
      lata temu ja;-)) a Boże Narodzenie tradycyjnie obiad u rodziców:-)) jakoś
      zleci...
      Na szczęście....
      CAŁY TYDZIEŃ MIĘDZY ŚWIĘTAMI A NOWYM ROKIEM MAM WOLNY!! więc znów pobedę z moją
      kruszynką...
      tak się cieszę!
      Wesołych Świąt!
    • evee1 Re: Wątek świąteczny 21.12.04, 05:05
      Ja mam w domu mame, wiec mi troche latwiej. Zdaje sie, ze wlasnie gotuje
      kapuste :-)). Ale poniewaz w tym roku Wigilie spedzamy we wlasnym sosie (do tej
      pory zawsze spedzalismy ze znajomymi), wiec w ogole sie nie przjmujemy.
      Oprocz kapusty z grzybami w nalesnikach (!), bedzie barszcz do tych nalesnikow,
      sledzie w oleju i byc moze cos rybnego w galarecie. Dzieci ulepily i
      polukrowaly domki z piernika (kupione w IKEI - polecam jezeli takowe bywaja w
      Polsce), ja zamierzam zrobic ciasto jak upoluje gdzies mak.
      Z porzadkow, to beda czyste okna, ktore umyl w zeszlym tygodniu zamowiony do
      tego czlowiek. Ja sie uparlam, ze ja juz nie mam zamiaru tego robic, bo okien
      mamy dosyc duzo. Poza tym sprzatam na bierzaco, wiec nie musze tak naprawde
      robic jakich ogromnych porzadkow. Wszedzie mamy podlogi, ale lakierowane, wiec
      tego sie nie pastuje.
      Spakujemy prezenty i na tym sie nasze przygotowania do Swiat skoncza :-)).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka