akodo78
31.08.11, 21:38
mam dla Was zagadkę
mieszkam na osiedlu, wyjeżdżając do głównej drogi przejeżdżam drogą na której na szerokość bez problemu mijają się dwa samochody.
Jednak niedawno wybudowano nowy apartament i wprowadziło się sporo osób, które parkują samochody po prawej stronie drogi i już wyminąć się nie da - mieści się tylko jedno auto.
imageshack.us/photo/my-images/844/talows.jpg/
Droga przebiega lekkim łukiem, ja wyjeżdżając mam te zaparkowane auta po prawej stronie więc przepuszczam wszystkich z naprzeciwka - jednak jest to możliwe tylko do miejsca ze skrzyżowaniem, dalej już nie ma miejsca na mijankę.
Później gdy już jadę równolegle do tych zaparkowanych samochodów bardzo często bywa, że z naprzeciwka wyjedzie samochód, ale widząc że nie mam już możliwości zjechania bo jestem w połowie na wysokości przeszkody wszyscy (z małym wyjątkiem) czekają aż dojadę do końca i dopiero jadą.
I zagadka - co kilka dni przepuszczam wszystkich i przedzieram się do wyjazdu i pojawia się ktoś kto nie zwalniając jedzie czołowo prosto na mnie, dojeżdża do maski i patrzy z góry wyzywającym wzrokiem - "i co ty tutaj szukasz, patrz co narobiłeś jeżdząc po moim pasie". Taki przypadek zdarzył mi się już co najmniej z 10 razy i daję słowo za każdym razem to przedstawiciel tej samej grupy (nie jestem złośliwy)
Zgadnijcie jaka to grupa? Jak myślicie? Czy to kierowcy Skody? Czy to kapelusznicy? Czy to kierowcy SUVów? Żadna z wymienionych ale nie chcę nic sugerować :)