31.08.11, 21:38
mam dla Was zagadkę

mieszkam na osiedlu, wyjeżdżając do głównej drogi przejeżdżam drogą na której na szerokość bez problemu mijają się dwa samochody.
Jednak niedawno wybudowano nowy apartament i wprowadziło się sporo osób, które parkują samochody po prawej stronie drogi i już wyminąć się nie da - mieści się tylko jedno auto.


imageshack.us/photo/my-images/844/talows.jpg/
Droga przebiega lekkim łukiem, ja wyjeżdżając mam te zaparkowane auta po prawej stronie więc przepuszczam wszystkich z naprzeciwka - jednak jest to możliwe tylko do miejsca ze skrzyżowaniem, dalej już nie ma miejsca na mijankę.

Później gdy już jadę równolegle do tych zaparkowanych samochodów bardzo często bywa, że z naprzeciwka wyjedzie samochód, ale widząc że nie mam już możliwości zjechania bo jestem w połowie na wysokości przeszkody wszyscy (z małym wyjątkiem) czekają aż dojadę do końca i dopiero jadą.

I zagadka - co kilka dni przepuszczam wszystkich i przedzieram się do wyjazdu i pojawia się ktoś kto nie zwalniając jedzie czołowo prosto na mnie, dojeżdża do maski i patrzy z góry wyzywającym wzrokiem - "i co ty tutaj szukasz, patrz co narobiłeś jeżdząc po moim pasie". Taki przypadek zdarzył mi się już co najmniej z 10 razy i daję słowo za każdym razem to przedstawiciel tej samej grupy (nie jestem złośliwy)

Zgadnijcie jaka to grupa? Jak myślicie? Czy to kierowcy Skody? Czy to kapelusznicy? Czy to kierowcy SUVów? Żadna z wymienionych ale nie chcę nic sugerować :)

Obserwuj wątek
    • gyroscope Re: Zagadka 01.09.11, 00:41
      Audi A4 pierwszej generacji? :)
      • akodo78 Re: Zagadka 01.09.11, 09:43
        pudło!
    • jestklawo Re: Zagadka 01.09.11, 08:00
      akodo78 napisał:

      > niedawno wybudowano nowy apartament

      eeeetam apartament. Nazwijmy rzecz po imieniu. Po prostu blok, tylko kolorowy i z fikuśnym dachem
      Ad meritum: vw w tedeiku. Przez analogię: "zainwestowali" w mieszkanie w bloku, a auto to dla nich też inwestycja

      • akodo78 Re: Zagadka 01.09.11, 09:46

        jak byk na ogrodzeniu i na znakach stoi - apartament a nie blok :)

        niestety też pudło, niekoniecznie muszą być to posiadacze konkretnej marki. To raczej cecha charakteru i chyba niestety umiejętności/doświadczenie
        • jestklawo Re: Zagadka 01.09.11, 10:03
          w takim razie pańcia w typie dziunia (plastikowa "bląd" piękność po solarium), której bardzo zależy, żeby nikt nie robił siary na osiedlu
    • grzek Zagadka 01.09.11, 10:49
      Obstawiam, że kobitki.
      • sk-1 Re: Zagadka 01.09.11, 11:02
        Apartaament i rozpoznawalne szmaciwo ??To ciekawe .
      • akodo78 trafiony zatopiony 01.09.11, 12:13
        grzek trafił za pierwszym razem :)

        Nie jak ktoś pisał, żadne dziunie - po prostu kobiety, w różnych samochodach, tańszych i droższych.

        Zdarzało mi się spotkać na drodze z sytuacje bardzo nietypowe i okazywało się że powodowały je kobiety. Nietypowe tzn. zachowanie takiej jakiego w życiu bym się nie spodziewał, jakieś reakcje niewspółmierne do sytuacji.
        Np. zmiana pasa w korku odpowiednio wcześnie sygnalizowana kierunkowskazem, próbuję przejechać a samochód obok specjalnie gwałtownie przyspiesza abym nie mógł wjechać i zostawia 2cm odstępu od poprzednika żebym nie miał złudzeń że przed niego wjadę - patrzę na kierowcę - kobieta. Gdyby to był facet to zachowałby się tak żeby pokazać mi że ma droższe auto albo że ogólnie ma mnie gdzieś ale ta pani co było widać w jej zachowaniu i minie, zachowała się tak bo wyraźnie czuła i była przekonana, że tak powinna bo ja jestem cwaniakiem który chce jej coś odebrać bo ja jestem mężczyzną o ona kobietą.

        Ta zawziętość jaką widzę czasami na twarzach kierowniczek w sprawach zupełnie błahych mnie przeraża bo jest niezakłócona absolutnie żadną refleksją, że inny kierowca po prostu zgodnie z przepisami ma do tego prawo a nie wymusza.

        Żeby nie było, nie chcę wywołać gender wars :) Nie wszystkie kobiety tak jeżdżą. Ba, nawet uważam że kobiety jeżdżą bezpieczniej!
        Widzę tylko czasami u kobiet za kółkiem zachowania jakich mężczyzna by się nie dopuścił bo jak sądzę są podsycane obawą o wykorzystanie na drodze, tzn za wszelką cenę panie chcą być na drodze równe mężczyznom i w udowadnianiu tego potrafią się zapędzić.

        Bez urazy dla pań, taka obserwacja. Może jakaś kobieta wypowie się na temat stylu jazdy koleżanek? :)
        • grzek Re: trafiony zatopiony 01.09.11, 13:03
          Nie jest moim celem obrażanie kobiet ale odpowiedź narzuciła mi się na podstawie moich obserwacji. Nie chodzi o to czy jeżdżą bezpieczniej, lepiej czy gorzej niż mężczyźni. Problem polega na braku czucia sytuacji na drodze. Można powiedzieć, że niektórym facetom też niczego nie brakuje ale jak już robią źle, to raczej z premedytacją. A kobiety jak zblokują, otrą, wymuszą to wynika z braku trzeźwej oceny sytuacji i właśnie jak napisałeś z bezrefleksyjnego podejścia do jazdy. Najbardziej jednak zawsze mnie wprawia w zadumę, jak widzę jakim obuwiu potrafią prowadzić samochód. Czasami to, co mają na nogach trudno nazwać obuwiem.
          • tomek854 Re: trafiony zatopiony 03.09.11, 00:35
            To prawda.

            W swojej karierze jeździłem bardzo dużo ciężarówką po Londynie.

            Podobna sytuacja - auta zaparkowane i tylko miejsce na jeden samochód. Ja jadę 12 metrową, 18 tonową ciężarówką.

            Jeśli miejsce jest po lewej, to wszyscy wjeżdżają. Jeśli miejsce jest po prawej (czyli po złej stronie, to Londyn, przypominam) to też wjeżdżają, albo wjeżdżają po tym, jak ich zachęcę gestem. Oprócz kobiet, w czym królują Murzynki.

            Kiedyś jakaś taka jedna powiedziała mi, że ona jest w prawie i się nie ruszy. To była jakaś osiedlowa uliczka (dostarczałem towar na budowę szkoły) po której nikt nie jeździ. Powiedziałem, że dla mnie bomba, bo ja jestem płacony za godzinę. Pstryknięcie w tachograf, nogi na deskę, gazetka.

            Udało mi się wykręcic 15minutową przerwę zanim ktoś przyszedł i zapytał o co chodzi a potem jeszcze przez 5 minut obserwowałem wielką awanturę i w końcu murzynka wycofała.

            To oczywiście nie był jedyny przypadek, ale nigdy się nie zdarzył mi taki problem z mężczyzną i w jakichś 80% przypadków były to Murzynki ;-)
    • bimota Re: Zagadka 01.09.11, 11:42
      SUV

      ZAdziwiaja mnie tacy... Czy oni licza, ze ktos sie teleportuje ?
      • akodo78 Re: Zagadka 01.09.11, 12:43
        żaden suv, różne marki - kierowca ważny :)

        zastanawiam się jaka byłaby interpretacja policji w razie kolizji? Ja winny bo jadę "pod prąd"? Bo raz hamowałem tam i aż ABS zadziałał bo nie spodziewałem się że pani z naprzeciwka nie zamierza zwolnić i jak najszybciej chciałem zrobic im miejsce.
        • wujaszek_joe Re: Zagadka 01.09.11, 12:59
          manewr cofania wzbudza u niektórych przerażenie.
          A co się dzieje, gdy spotkają się dwie kobitki?
          • tiges_wiz Re: Zagadka 02.09.11, 08:19
            ja widzialem taka sytuacje na wislostradzie ;)
            jedna chciala zmienic pas, druga jej nie dala, a czerwone coraz blizej (a na czerwonym ja ;) bo w lusterku na to patrzylem) wiec jedna sie chcial wepchnac, druga nie dala, pozniej ostre hamowanie jkednej i drugiej i sie spotkaly, poobcieraly i zaczwely na siebie wrzeszczec :P

            ufff .. a ja juz patrzylem gdzie wiać ;)
        • rraaddeekk Re: Zagadka 02.09.11, 00:30
          Przepisy nie biorą pod uwagę zdrowego rozsądku i kultury jazdy.
          Jedziesz pod prąd - Twoja wina.
          To jedyna możliwa intrepretacja w przypadku kolizji.

          Tak z innej beczki.
          Skoro jest łuk, to nie ma tam zakazu zatrzymywania?
          Co to za apartament bez parkingu?
          • izak31 Re: Zagadka 02.09.11, 05:14
            hahahaha i co z tego,że luk.....
            U mnie na osiedlu jest wyjazd z uliczki osiedlowej na głowną i po obu stronach przy samym wyjezdzie są zaparkowane samochody. Dobrze,ze jest lustro bo inaczej nie moznaby było wyjechac.
          • akodo78 Re: Zagadka 02.09.11, 09:43
            Myślę że parking jest, niestety chyba nie darmowy i nie każdy kupuje miejsce parkingowe. A niektórzy mają więcej niż jeden samochód, myślę że dlatego parkują na jezdni.
            Zakaz zatrzymywania jest po drugiej stronie.

            Czyli ktoś kto by we mnie wjechał mimo, że widział, że nie miałem możliwości zjechać nie zostałby uznany winnym? Taka typowa sytuacja na wahadełku czy w tunelu wąskim na jeden samochód, ktoś musi odpuścić i uznać że tamten już wjechał i mu ustąpić.
            • bimota Re: Zagadka 02.09.11, 11:28
              Jego wina
            • rraaddeekk Re: Zagadka 02.09.11, 23:12
              Przed wąskimi tunelami/mostami i innymi stałymi zwężeniami są znaki jednoznacznie określające z której strony kierowca ma pierwszeństwo.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka