Dodaj do ulubionych

Polski rynek w 2011 roku

    • dereks Re: Polski rynek w 2011 roku 06.01.12, 22:05
      jedyne co kole to twój debilizm
    • dereks Re: Polski rynek w 2011 roku 06.01.12, 22:11
      widzisz ty nigdy nie zrozumiesz bo nie masz kasy, koledzy kase mają i kupuja nówki a ty od nich odkupujesz więc się ciesz i módl za nich i żeby jak najmniej zaniżali przebiegi.
      Jak kiedyś będziesz miał kase to zrozumiesz a teraz możesz się pocieszać że koledzy stracili, ale zrozum ich na to stać a ciebie nie ot i cała różnica między tobą i kolegami, paniał?
    • m_prawdziwy Re: Polski rynek w 2011 roku 06.01.12, 22:34
      Ale przecież mnie stać na nowe autko, sprzedam działkę, mam 300 tys. idę do salonu i kupuję nowego Mercedesa. Tylko po co? Żeby stracić 50% wartości w 3-4 lata? hehe ;-) lepiej kupić zadbane 3-4 letnie autko nie zajeżdżone tylko w dobrym stanie, oryginalnym przebiegiem. Auto jak nowe a 30 tys. zostaje w kieszeni HEHEHE ;D
    • dereks Re: Polski rynek w 2011 roku 06.01.12, 22:40
      nie stać cie i taka jest prawda, a działek więcej nie wciągaj bo ci się juz mózg lasuje ;)
      jak ty się podniecasz 30 tysiącami to ja ci wspólczuje i życze żebyś kiedys miał troche grosza
    • Gość: a4-2005 Re: Polski rynek w 2011 roku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.12, 10:11
      a średnie ceny używanych są dobrze wyliczone na moto.nonilix.eu/ogloszenia/motoryzacyjne
    • Gość: pr Re: Polski rynek w 2011 roku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.12, 12:02
      Jakiś czas temu rozglądałem się za używanym autem, które służyłoby jako drugie. Padło na seata ibizę w nowej budzie. Polowałem na dwuletni egzemplarz. Wyszło na to, że bardziej opyla się kupić fabrycznie nowy, bo używki to albo niewudolnie naprawione powypadki, albo jakieś podejrzane sztuki (z jednym kluczem i bez książki serwisowej). Naprawdę dobre dwulatki były wyceniane 25% poniżej ceny fabrycznie nowego - jak przekalkulowałem preferencyjny kredyt dawany przez dilera plus tanie pełne ubezpieczenia, wychodziło praktycznie na to samo.
      Jak się nie jest samochodziarzem, świeżej okazji nie ma co szukać.
    • Gość: onm4 Re: Polski rynek w 2011 roku IP: *.adsl.inetia.pl 07.01.12, 14:34
      Ludzie, czy wy jeszcze nie widzicie, że "frajer102" (fragles102) i "m" to ta sama osoba?? Taki sam styl pisania i te "hehe" pod koniec każdego zdania.
      Frajer podszywa się za fana VW i japońskich samochodów.
      Pewnie jeździ jakimś fjatem albo innym wyrobem.
    • Gość: m Re: Polski rynek w 2011 roku IP: *.centertel.pl 07.01.12, 19:04
      @dereks

      Mam kasę bo jej nie straciłem bo nie kupiłem nówki z salonu która straci 50% wartości
      w 3 lata...Tak trudno ci się pogodzić z faktami ?
    • Gość: m Re: Polski rynek w 2011 roku IP: *.centertel.pl 07.01.12, 19:08
      @pr

      Dwuletnie auto jest 35% tańsze od nówki a ty mówisz że wychodzi na to samo?
      Co miałeś z matematyki? Dwójkę czy jedynkę? ;-)
      Zresztą nieważne bo to "wychodzi na to samo" Hehe ;-)
    • Gość: pr Re: Polski rynek w 2011 roku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.12, 10:03
      @m

      Nie robiłem matury u Giertycha, bynajmniej, matematykę wałkowałem na uczelni wyższej przez 3 lata, więc jest git.
      Problem w tym, że pierwszy polski właściciel za dwulatka z małym przebiegiem życzy sobie nie 35% mniej, tylko 15-20. Ibiza z metką 45 tysiaków w salonie na rynku wtórnym wyceniana była 35-37. Jeśli przeliczy się to w ramach taniego kredytu dawanego przy zakupie nowego auta oraz doliczy bardzo tanie ubezpieczenie, to różnica w ujęciu miesięcznym w przeliczeniu na 5 lat jest żadna.
    • Gość: Samar Re: Polski rynek w 2011 roku IP: *.dynamic.chello.pl 08.01.12, 20:32
      W Volkswagenie po zakończeniu sensownej (cenowo) akcji pakietowej "Opitimum" obecnie jest akcja wyprzedażowa pt. "Innowacyjna wyprzedaż 2011" ceny są niezłe ale jeśli ktoś planuje VW powinien się pospieszyć bo aut nie jest wiele i długo to nie potrwa.
    • Gość: czarnywojtas Re: Polski rynek w 2011 roku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.12, 20:18
      Ale kilku gości to tak pie... farmazony że głowa boli. Jak frajera niestać na nowy wózek to tak pisze,że lepiej zaoszczędzić 30 tyś. Żeby zaoszczędzić to najpierw trzeba je mieć żałosne biedaki i nieudaczniki życiowi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka