Dodaj do ulubionych

disel czy benzyna

23.01.12, 16:35
witam jestem początkującym kierowcą kobieta, właśnie odebrałam prawko i szykuje się do kupna autka, mam 4 osobowa rodzinkę i zamierzam kupić pojazd średniej wielkości typu toyota corolla czy aurisa , pytanie tylko benzyna czy olej napędowy. pomocy!!!!!!!!!
Obserwuj wątek
    • nazimno Jesli jazda w miescie, na krotkich dystansach 23.01.12, 16:37
      to tylko benzyna.
      • polokokt Re: Jesli jazda w miescie, na krotkich dystansach 23.01.12, 16:41
        a jak dystanse sie zwieksza to przerobic na LPG (czyli szukac autka z silnikiem, który dobrze znosi przeróbkę na LPG).
        Obecnie zakup diesla jest bez większego sensu. Nawet przy duzych przebiegach LPG kosztowo bedzie bezkonkurencyjne.
        Pozdrawiam
      • dr.buzz Re: Jesli jazda w miescie, na krotkich dystansach 24.01.12, 08:20
        nawet przy dlugich dystansach tyko benzyna...przy porownywalnych silnikach i rozsadnej jezdzie zuzycie jest podobne, a benzyna sporo tansza...
    • szymizalogowany musisz "cukierkowac" wyrazy? 23.01.12, 18:26
      i789 napisała:

      > właśnie odebrałam prawko i szykuje
      > się do kupna autka, mam 4 osobowa rodzinkę

      3 razy cukierkowac w jednej czesci zdania wielokrotnie zlozonego to dalej przeczytac dadza rade tylko wariatki z forum kobieta
      • srul Re: musisz "cukierkowac" wyrazy? 23.01.12, 18:35
        > 3 razy cukierkowac w jednej czesci zdania wielokrotnie zlozonego

        Podobnie miał minister Pilchen, postać literacka z powieści "Kariera Nikodema Dyzmy".
      • mrrraaau Re: musisz "cukierkowac" wyrazy? 23.01.12, 23:12
        Nawet wariatki z forum kobieta nie dadzą rady :P
    • legend3.2 Re: disel czy benzyna 23.01.12, 20:36
      Benzyna:)
    • tusk-plusk Re: disel czy benzyna 23.01.12, 23:08
      [komentarz usunięty na mocy ACTA]
    • babaqba Re: disel czy benzyna 24.01.12, 00:30
      Widzę, że teraz radzą beznynę :) A co się stało ze Świętymi Paskami w Dieslu? Już nieświęte?
      • fuiio Re: disel czy benzyna 24.01.12, 09:17
        passaty są wciąż najlepsze. Oczywiście najnowsze dają największy prestyż na klatce bloku a nawet osiedlu
      • a_weasley Re: disel czy benzyna 25.01.12, 15:36
        Babaqba napisała:

        > Widzę, że teraz radzą beznynę :)

        Zawsze byli tu tacy, dla których ropa była do traktorów, a gaz do kuchenek. Obsluga LPG była droga, diesla jeszcze droższa, a najbardziej nawet wyżyłowane benzyniaki były bezobsługowe i nigdy się nie psuły. LPG im śmierdziało, diesel ryczał, a forsa na benzynę brała się z bankomatu.

        > A co się stało ze Świętymi Paskami w Dieslu? Już nieświęte?

        Przy aktualnych cenach poszczególnych paliw przegrywają konkurencję z analogicznym wozem na gaz.
        Nie wiem jak passat, ale sprawdzałem dla sharana i wyszło mi, że żeby bylo łeb w łeb, litr gazu musiałby kosztować tyle, co 0,55 l napędu.
        A co ustawodawca w tej dziedzinie wymyśli, tego nie wiedzą nawet aniołowie w niebiesiech...
    • echis_carinatus Re: disel czy benzyna 24.01.12, 08:26
      Trzecia opcja - dać sobie na razie spokój z samochodem i pozwolić się wozić mężowi.
    • boomslang99 Re: disel czy benzyna 24.01.12, 10:25
      Benzyna bo ładniej pachnie.
      A tak w ogóle to pytanie z serii "Jakie auto lepsze - duże czy małe?"
      • srul Re: disel czy benzyna 24.01.12, 11:09
        Pytanie powinno brzmiec: jakie kupic auto, czerwone, czy różowe?
    • galtomone Czytasz i juz wiesz co i jak 24.01.12, 12:28
      wyborcza.biz/biznes/1,101716,11013903,Auto_z_dieslem___czy_jeszcze_sie_oplaca_.html
      • milos75 Re: Czytasz i juz wiesz co i jak 24.01.12, 12:51
        Śmieszy mnie ta propaganda, jakby ludzie sami nie umieli liczyć i nie wiedzieli, czym chcą jeździć, nie potrafili ocenić przyjemności jazdy itd. Wcześniej cały czas pismaki sączyły propagandę prodieslowską, teraz wystaczyło że ceny wzrosły paredziesiąt groszy w stosunku do benzyny i już pismaki zmieniły front o 180 stopni. Ja tam mam w dupie diesla, zawsze jeździłem benzyną nawet w okresie największej prodieslowskiej propagandy i dalej będę jeździł benzyną. Ale nie do pojęcia jest dla mnie jak można ludzi urabiać propagandą i wpływać na ich wybory do tego stopnia, że sami nie wiedzą czego chcą i robią tak jak im pismak pisze.

        Osobiście jak widzę w jakimś artykule pozornie nic nie znaczące zbitki wyrazowe takie jak "poczciwa benzyna" czy "nowoczesny, ekonomiczny silnik diesla" to natychmiast uznaję to za propagandę i przestaję czytać. Jestem uczulony na przekaz podprogowy :-)
    • mrrraaau Re: disel czy benzyna 24.01.12, 13:30
      Wszystko jest kwestią tego, ile zamierzasz robić kilometrów rocznie.
      Jeśli będzie to do 20.000-30.000 to nie zastanawiaj się nad dieslem, bo koszt zakupu tego silnika nie zwróci Ci się w użytkowaniu. Diesel pali mniej "litrów" na 100km, ale biorąc pod uwagę fakt, że teraz litr benzyny i diesla kosztują tyle samo, nie "zwrócisz" sobie przy takich przebiegach różnicy w cenie silnika diesel/benzyna.

      Dla kobiety, która ma świeże prawko i poruszać się będzie głównie po mieście, sporadycznie miasto obok na zakupy polecam Fiata 500 lub Nissana Micrę w benzynie.

      Jeśli zaś zamierzasz robić co najmniej 50.000 to bym kupiła diesla.

      • frequentflyer Re: disel czy benzyna 25.01.12, 20:50
        A przy jakim przebiegu rocznym zwróci się dopłata za lakier metaliczny, alufelgi albo skórzane fotele? inaczej: dlaczego z wszystkich czynników zwiększających cenę, akurat jeden, dopłata za silnik o zapłonie samoczynnym, musi mieć uzasadnienie ekonomiczne, a na pozostałe wolno odpowiedzieć: kupiłem, bo miałem na nie ochotę?
        • milos75 Re: disel czy benzyna 26.01.12, 12:57
          To akurat jest proste: bo wymienione przez Ciebie elementy wyposażenia podnoszą komfort (lub poprawiają wygląd) zamiast go obniżać, jak to jest w przypadku silnika o zapłonie samoczynnym. Inaczej: jedynym uzasadnieniem wyboru takiego silnika jest aspekt ekonomiczny, więc tłumaczenie typu kupiłem bo miałem ochotę, jest bez sensu. Ochotę można mieć na elementy, które podnoszą komfort lub poprawiają wygląd auta.
          • frequentflyer Re: disel czy benzyna 26.01.12, 13:20
            o moim komforcie decydować będę ja. zwiększony zasięg między tankowaniami ma jakieś znaczenie, choć nienajwiększe, o wiele krótszy czas wyprzedzania na wąskich polskich drogach przy identycznej mocy diesla i benzyniaka to nie tylko komfort (dojadę szybciej zamiast wlec się za TIRem kilka minut) ale i bezpieczeństwo, a komfort akustyczny w czasie tego manewru, gdzie diesla kręcę do 3500 obrotów a benzyniaka do 6000, i nie tylko jest głośniej ale trwa to dłużej - w ogóle bez porównania.
            • milos75 Samooszukiwania ciąg dalszy... 26.01.12, 13:35
              Zakładam, że czas jego trwania będzie wprost proporcjonalny do ilości kasiory wydanej wcześniej na auto z "ekonomicznym, nowoczesnym silnikiem diesla". Albo inaczej: do czasu zakupu kolejnego auta, tym razem z normalnym silnikiem benzynowym.
            • jestklawo Re: disel czy benzyna 26.01.12, 14:47
              frequentflyer napisał:

              >dojadę szybciej zamiast wlec się za TIRem kilka minut

              :))) faktycznie, twom hjundajem i20 z 75 konnym silniczkiem 1.4 w dieslu dojedziesz szybciej. Trochę szybciej niż fiatem 125p 1.3

              > a komfort akustyczny w czasie tego manewru, gdzie diesla kręcę do 3500 obrotó
              > w a benzyniaka do 6000, i nie tylko jest głośniej ale trwa to dłużej - w ogóle
              > bez porównania

              masz rację, ja też nie znoszę tego klekotu wysoko kręconego diesla
            • skodaach Re: disel czy benzyna 26.01.12, 17:46
              to turbo benzyn juz nie produkuja?
    • ariston1 Re: disel czy benzyna 24.01.12, 13:48
      Przyjmijmy, że sukienka to benzyna a spódnica to olej napędowy. Zmierzam kupić ciuch w H&M, tylko co wybrać.
    • darmowy1 to koniec diesla w Polsce 24.01.12, 13:52
      Jako właściciel diesla w przypadku kupna nowego auta wybrałbym benzynę.
      Jak kiedyś tam będę sprzedawał wóz, to już drugiego diesla nie kupię ze względu na złodziejską akcyzę naszego ukochanego rządu i ewentualne koszty obsługi/wymiany filtra DPF.
      Te dwie rzeczy które wymieniłem wyżej są gwoździem do trumny dla diesli w Polsce.

      Firmy przestaną kupować auta z silnikiem diesla i przejdą na turbodoładowane benzyniaki i zacznie się spadek sprzedaży oleju napędowego, bo nikt nie lubi być okradany, zgodnie czy nie zgodnie z prawem. Reakcją koncernów na spadek zużycia oleju będzie podniesienie ceny paliwa, bo "koszt wyprodukowania oleju jest duży, a odbiorców mało".
      Tak naprawdę każdy powód do podniesienia cen będzie dobry.
      • polokokt Re: to koniec diesla w Polsce 24.01.12, 22:52
        no tak, tylko transport raczej predko na benzyne sie nie przestawi. A ciekaw jestem jaki jest udzial aut osobowych w zuzyciu oleju napedowego w stosunku do wszelkiej masci busów/ciezarowek/TIR ów?
        Druga sprawa to to ze w ostatnich latach silniki diesla cieszyly sie duza popularnoscia wsród kupujacych (zarówno prywatnych jak i flotowych). Zanim sie to wszystko wymieni i trafi na złom, to tez proces kilkuletni.
        Ale fakt, idziemy ku małym silnikom benzynowym z turbo. Ewentualnie elektryczne.
        A jeszcze zaraz jak nałoża embargo, to paliwa znow podrozenia...

        Pozdrawiam
    • trollik.morski Re: disel czy benzyna 24.01.12, 21:39
      Benzyna, chociażby z powodu filtra DPF: patrz forum.gazeta.pl/forum/f,20,Auto_Moto.html
      Synowi ten filtr "odmówił współpracy" w trakcie zimowego powrotu z zagranicznej wyprawy. Radochę miał nieprzeciętną:/
    • russdorf Re: disel czy benzyna 25.01.12, 13:52
      Benzyna, najlepiej wolnossąca.Tańsza w zakupie, tańsza w serwisie.

      www.emsisoft.com/en/software/antimalware/?id=5915883 - najlepszy antywirus.
      • milos75 Re: disel czy benzyna 25.01.12, 15:23
        Naprawdę, aż miło poczytać jak nagle wszyscy zmienili zdanie - wystarczyło kilkadziesiąt groszy różnicy. Okazuje się, że jak zwykle punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. A jeszcze rok temu strach było na tym forum napisać, że lepsza benzyna... Przy czym propagatorzy diesla rzadko podawali argumenty związane z oszczędnością, a raczej pisali głupoty o przyjemności jazdy, momencie obrotowym, wyprzedzaniu i tym podobne pierdoły. A tu się okazuje, że po podwyżce cen ON przyjemność i moment nagle znikły. A może po prostu nie ma już żadnego powodu, żeby się dalej samooszukiwać...

        Ciekawe czy po podwyżkach silniki na ON też bardziej hałasują i wibrują?
        • nazimno Inny wniosek. 25.01.12, 16:00
          Politrucy majstruja przy wszystkim tak dalece, ze relacje kosztow, efektywnosc inwestycji,
          plany na przyszlosc - moga wziac w leb, jesli tylko jakiemus politrukowi cos nowego
          do lba strzeli.

          Relacje zafalszowano do tego stopnia, ze nawet oni sami dostaja po tylku, poniewaz
          dotyczy to rowniez ich samych i gospodarki, panstwowej tez.

          Przy okazji:
          -------------
          a. mamy najlagodniejsza zime od lat, wiec popyt na oleje opalowy jest niski
          b. cena barylki ~ 110 $ USA () siegala kiedys 140-150)
          c. olej napedowy w Niemczech jest obecnie w cenie 1,38 € na stacjach.
          d. benzyna jest w cenie ~1,53 €

          Wiec, dlaczego, do cholery, politrucy rozpowszechniaja plotki o "brakach na rynku
          oleju napedowego" oraz wciskaja to, ze olej napedowy "ma byc drozszy"????

          Przyjdzie okres prac polowych, "traktory zdobeda wiosne", ceny zywnosci wystrzela w gore.

          Czy tym politrukom o to wlasnie chodzi?




          • milos75 Re: Inny wniosek. 25.01.12, 18:01
            Bo to prawda. Z baryłki ropy w procesie frakcjonowania uzyskuje się średnio dwa razy więcej benzyny niż oleju napędowego, w skutek czego podaż benzyny jest znacznie wyższa niż ON, zwłaszcza że popyt na ON jest w Europie kilkakrotnie wyższy niż na PB. W skrócie: bezyny na rynku jest lub może być więcej niż ON, mimo że potrzeba jej mniej niż ON.

            Patrz tu:
            www.princessthree.com/images/oil&gas.jpg
            Dlatego to wyłącznie wspomnianym przez Ciebie politrukom i systemowi podatkowemu mającemu w założeniu wspomagać transport, zawdzięczamy to, że ON nie jest trwale i od dawna znacznie droższy niż benzyna.

            Poza tym: piszemy tu o zastosowaniu ON w samochodach osobowych a nie traktorach. Te wiadomo, że muszą jeździć na ON. Normalny człowiek - właściciel samochodu używanego dla potrzeb prywatnych ma natomiast wybór i znając skład baryłki ropy, od dawna powinien wiedzieć, że ceny ON i PB są sztucznie kształtowane przez politruków, natomiast w sposób naturalny powinny ciążyć w kierunku ON droższego od PB.

            Od ceny baryłki ropy zależy tak samo cena PB jak i ON więc żaden to argument, że skoro baryłka trochę staniała to ON powinien być tańszy od PB.
            • nazimno Powinnismy zatem calowac politrukow po raczkach. 25.01.12, 18:48
              Za ich wielki wklad w rozwoj motoryzacji, manipulacji, machinacji - oczywiscie.

              Co do "popytu" na olej napedowy:
              -----------------------------------------
              gdyby ten popyt az tak dramatycznie wzrosl, to w innych krajach europejskich ceny
              oleju napedowego mialyby te sama tendencje, ktora sie obecnie w Polsce lansuje.
              (Bo "wymogi Unii" i takie tam rozne)

              TAK JEDNAK NIE JEST.

              Bardzo niski popyt na olej opalowy lagodzi sytuacje na rynku oleju napedowego.
              (w koncu to prawie ta sama frakcja)

              Tylko w Polsce jest inaczej.


              • milos75 Politruków powinniśmy dawno kopnąć w d.upę 25.01.12, 19:05
                ale akurat nie za to, że ON jest droższy od PB bo powinien być droższy od PB od bardzo dawna i w większym stopniu, niż teraz. Powinniśmy ich natomiast kopnąć w dupę za to, że litr ON kosztuje 6 PLN, a litr PB 5.50 PLN podczas gdy cena ON powinna wynosić ok. 3 PLN, a PB ok. 2 PLN. Teraz KPW ?

                A popyt na ON nie wzrósł - to jakieś pierdoły - tylko wprowadzili u nas kolejną podwyżkę akcyzy na ON, która po raz kolejny zaburzyła relacje cenowe, które i tak od dawna nie mają nic wspólnego z wolnym rynkiem. Efektem ubocznym jest to, że ON stał się droższy od PB - może to i politrukom wyszło przypadkiem, ale tak właśnie powinno być, niezależnie od poziomu cen.
                • milos75 Re: Politruków powinniśmy dawno kopnąć w d.upę 25.01.12, 19:25
                  Ps A to że popyt na olej nie wzrósł to miałem na myśli przyczyny ostatnich podwyżek bo od dawna jest w Europie znacznie wyższy niż na benzynę z powodu potrzeb transportu i tego, że pewnie jakaś polowa aut osobowych też jeździ na ON.
          • hutchence Re: Inny wniosek. 25.01.12, 19:09
            nazimno napisał:

            > Politrucy majstruja przy wszystkim tak dalece, ze relacje kosztow, efektywnosc
            > inwestycji,
            > plany na przyszlosc - moga wziac w leb, jesli tylko jakiemus politrukowi cos no
            > wego
            > do lba strzeli.

            I to jest chyba najlepszy komentarz do wszystkiego. Nadaje się na Auto-Moto, forum gospodarcze czy forum gospodyń wiejskich. Niczego nie można zaplanować bo nie wiesz co wymyśli jutro jeden z drugim idiota. Pamiętacie nawoływanie do przechodzenia na wcześniejsze emerytury by zrobić miejsce na rynku młodym? No, a jak się to ma do obecnej aktywizacji (dotacje) dla grup wiekowych >50 i planom podwyższenia wieku emerytalnego? Przykłady można mnożyć w nieskończoność.
            • nazimno Dlatego tak wlasnie skomentowalem ten chlam. 26.01.12, 11:02
              Bo politrukom wydaje sie, ze przy pomocy dekretowania mozna zmienic rzeczywistosc,
              prawa fizyki, prawa natury, a moze nawet zmodyfikowac kosmos.

              Politrucy to przyklad grupy socjologicznej, ktora jest calkowicie odporna na
              argumenty z dziedziny nauk scislych. Kieruja sie tepym przekonaniem o swojej slusznosci,
              co mozna porownac jedynie z funkcjonowaniem specyficznej sekty religijnej.

              Reszta spoleczenstwa jest na tyle naiwna, ze traktuje politrukow jako
              swoich wybrancow i daje im w drodze "demokratycznego wyboru" wolna reke do dzialania.

              Na ten swoisty mandat politrucy powoluja sie zawsze.

              GDY JEDNAK CHODZI O POZBAWIENIE ICH MANDATU NA DRODZE DEMOKRATYCZNYCH
              PROCEDUR (ktore sa w praktyce jedynie pozorne), ZAWSZE BEDA KRZYCZEC,
              ZE NASTAPIL ZAMACH NA DEMOKRACJE.

              W zasadzie z tej sytuacji nie ma wyjscia.
              I o tym nalezy dobrze pamietac.








              • milos75 Re: Dlatego tak wlasnie skomentowalem ten chlam. 26.01.12, 11:45
                No dobrze, właściwie prawie się zgadzam - tylko dlaczego podawałeś wcześniej ceny ON i PB na stacjach w Niemczech, które kształtują się tak a nie inaczej wyłącznie w wyniku działań tamtejszych politruków, którym wydaje się, że w ten sposób "wspomagają" potrzeby transportu. Ja tam jestem zwolennikiem wolnego rynku, a nie tego, żeby politrucy sztucznie ustalali ceny ON poniżej cen PB - mimo, że gdyby pozwolono działać rynkowi to na stacjach PB byłoby od dawna znacznie od ON tańsze.
                • nazimno Re: Dlatego tak wlasnie skomentowalem ten chlam. 26.01.12, 12:12
                  Moje uwagi dotyczyly wszystkich politrukow, niezaleznie od geografii/etnografii.

                  Jesli podobne zasady obowiazuja wg zalecen w calej Unii (wymogi unijne, na ktore sie wszyscy powoluja), to i efekty koncowe powinny byc w krajach Unii podobne.

                  A nie sa.
                  Co widac na stacjach paliw.
                  Stad ten przyklad.

                  • frequentflyer Re: Dlatego tak wlasnie skomentowalem ten chlam. 26.01.12, 12:48
                    a kto to jest ten politruk? czy tylko ci się wydaje że znasz to słowo?
                    • nazimno Podaj definicje, to porownamy. 26.01.12, 12:54
                      Zobaczymy, co sie tobie wydaje.
                    • nazimno A znasz slowo "kpina", latawcze ? 26.01.12, 12:56
                      • milos75 Re: A znasz slowo "kpina", latawcze ? 26.01.12, 13:02
                        Politruk to oczywiście nie jest zły polityk, tylko oficer polityczny w Armii Czerwonej. W aspekcie tego wątku nie ma to większego znaczenia, uznaję, że wszyscy znamy prawidłową definicję, a tego określenia używamy tu z przymrużeniem oka.
                        • nazimno To jest jasne od poczatku (nie dla wszystkich) 26.01.12, 13:13
                          Politruk to w tym kontekscie synonim zakutego lba.
                          Zakladam, ze frequentflyer nim nie jest i ze tylko przysnal na chwile.

                        • frequentflyer Re: A znasz slowo "kpina", latawcze ? 26.01.12, 13:24
                          a nie prościej przyznać się, że nie wiedziałeś co to politruk?
                          • nazimno Drogi stary, ... 26.01.12, 13:31
                            Poniewaz sam zostales wykpiony, usilujesz sugerowac cos, co W OGOLE nie wchodzi w rachube.

                            Moja intencja bylo od samego poczatku celowe uzycie slowa politruk (zakuty leb) ZAMIAST
                            slowa polityk.

                            Inni to natychmiast wylapali, a Ty NIE.

                            A teraz jeszcze ratujesz wlasny tylek przed smiesznoscia.
                            Amen.
                            Zalosne.



                          • milos75 No cóż, chyba Cię po.jebało skoro tak uważasz, ale 26.01.12, 13:31
                            nie jestem w stanie tego udowodnić. Podobnie jak Ty tego czy wiedziałem czy też nie wiedziałem. Jedno jest pewne: nie lubię jak małolaty przeszkadzają, kiedy dorośli rozmawiają.
                    • nazimno Nie potrafisz nawet rozpoznac kpiny... 26.01.12, 13:00

                      dictionary.sensagent.com/politruk/pl-pl/
                      PS
                      Zalosne...
                  • do.ki Re: Dlatego tak wlasnie skomentowalem ten chlam. 26.01.12, 14:19
                    > Jesli podobne zasady obowiazuja wg zalecen w calej Unii (wymogi unijne, na ktor
                    > e sie wszyscy powoluja), to i efekty koncowe powinny byc w krajach Unii podobne

                    W roznych krajach Unii jest roznie rozbuchany socjal. A to chyba wlasnie on zezre kazde pieniadze, ktore trafia do budzetu- w tym i akcyze za paliwa, ktora sztucznie pompuje ceny.

                    Inna rzecz, ze kazdemu "politrukowi" zalezy na podtrzymaniu socjalu, bo tak kupuje sie glosy- i kolko sie kreci.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka