150 tys. Hond do naprawy

10.06.04, 12:34
W CRV z lat 2002-2004 są wadliwie działające poduszki powietrzne, a w
amerykańskich Accordach z 2000-2001 wysiada podświetlenie zegarów. Co prawda
sprawa dotyczy rynku USA, ale przecież europejskie CRV są takie same.


USA: Honda recalls over 150,000 vehicles
10 Jun 2004
Source: just-auto.com editorial team




Honda is recalling more than 150,000 vehicles due to problems with air bags
and interior lights, US federal safety regulators said on Wednesday.

According to Reuters, the National Highway Traffic Safety Administration said
potentially incorrect inflation rates in the driver's side front air bag
prompted Honda to recall 130,617 compact CR-V sport utility vehicles from the
2002-2004 model years.

Separately, it reportedly said Honda was recalling 19,572 Accord sedans
because the dimmer control for their instrument panel lights can fail due to
heat build-up.

If the condition occurs drivers of the Accords affected, from the 2000-2001
model years, may be unable to see instrument panel gauges, such as the
speedometer, at night, Reuters added.

    • Gość: AdM Re: 150 tys. Hond do naprawy IP: *.gdynia.cvx.ppp.tpnet.pl 10.06.04, 12:38
      greenblack napisał:
      > W CRV z lat 2002-2004 są wadliwie działające poduszki powietrzne, a w
      > amerykańskich Accordach z 2000-2001 wysiada podświetlenie zegarów. Co prawda
      > sprawa dotyczy rynku USA, ale przecież europejskie CRV są takie same.

      Nie wiem jak obecnie, ale kiedyś w USA montowano zupełnie inne poduszki niż w
      Europie. Większe, zoptymalizowane do działania gdy kierowca/pasażer jedzie bez
      pasów.
      • marekatlanta71 Re: 150 tys. Hond do naprawy 10.06.04, 15:21
        Ostatnio instaluje sie uniwersalne poduszki wielostopniowe + czujniki zapiecia
        pasow.
    • Gość: rezet Re: 150 tys. Hond do naprawy IP: *.tel167.petrotel.pl 10.06.04, 15:07
      Kurna wszystko się sypie!
    • marekatlanta71 Re: 150 tys. Hond do naprawy 10.06.04, 15:21
      Zegart jak zegary ale z tymi poduszkami to duzy wstyd.
    • Gość: hehe.he Re: 150 tys. Hond do naprawy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.06.04, 17:16
      japonskie samochody sie sypią ? to niemożliwe !! to prowokacja!!!!!
      • marekatlanta71 Re: 150 tys. Hond do naprawy 10.06.04, 17:19
        www.clickondetroit.com/automotive/3249871/detail.html
        www.accidentreconstruction.com/news/mar04/032304a.asp
        www.consumeraffairs.com/automotive/volkswagen.htm
        www.consumeraffairs.com/news03/vw_coils.html
        www.consumeraffairs.com/automotive/audi.htm
        To samo mozna znalezc o BMW, Mercu i innych
        • 7zero Nie znalazłem nic o TOYOTAch 10.06.04, 18:55
          Kiepsko szukałem czy faktycznie nie mieli wpadek? Jeżeli coś wiesz to daj znać
          proszę. Ostatnio byłem w salonie T i sprzedawca zaklinał się, że T nie miała
          akcji serwisowych.
          Pozdrawiam
          • 7zero Aaa jest coś :) 10.06.04, 18:59
            www.consumeraffairs.com/automotive/toyota.htm
            Ale tylko o wersjach oferowanych na chameryke :) No może poza PRIUSem, który
            też ma być w Polsce dostępny.
          • Gość: Marek Re: Nie znalazłem nic o TOYOTAch IP: *.atlanta.ga.us 10.06.04, 18:59
            www.consumeraffairs.com/automotive/toyota.htm
            • 7zero Dzięki... 10.06.04, 19:13
              za podpowiedź :)
              Pozdrawiam
    • niknejm Re: 150 tys. Hond do naprawy 11.06.04, 14:20
      Przynajmniej przyznają się i robią recalla.
      Nie jak VW, który dopiero pod wpływem mediów, po dłuzszym czasie, przyznał się,
      że zacierające się silniki to wada konstrukcyjna.

      Pzdr
      Niknejm
      • greenblack Re: 150 tys. Hond do naprawy 11.06.04, 14:34
        Dziękumy Hondzie, że zechciała naprawić wadliwe poduszki. To w sumie nie jest
        zwyczajem wśród japońskich marek. Np. Mitsubishi zatajało przypadki śmierci
        spowodowane przez swoje samochody. Co innego zacierający się silnik, a co
        innego źle działające poduszki. Naprawy elementów odpowiedzialnych za
        bezpieczeństwo są obligatoryjne.
        • niknejm Re: 150 tys. Hond do naprawy 11.06.04, 15:13
          greenblack napisał:

          > Dziękumy Hondzie, że zechciała naprawić wadliwe poduszki. To w sumie nie jest
          > zwyczajem wśród japońskich marek. Np. Mitsubishi zatajało przypadki śmierci
          > spowodowane przez swoje samochody. Co innego zacierający się silnik, a co
          > innego źle działające poduszki. Naprawy elementów odpowiedzialnych za
          > bezpieczeństwo są obligatoryjne.

          Nie ma na to odrębnych przepisów.
          A Merce, które korodują? Z tego co wiem, Mercedes dalej rżnie głupa.

          Pzdr
          Niknejm
          • greenblack Re: 150 tys. Hond do naprawy 11.06.04, 15:17
            niknejm napisał:

            > Nie ma na to odrębnych przepisów.

            Nie kompromituj się.
            • niknejm Re: 150 tys. Hond do naprawy 11.06.04, 15:28
              greenblack napisał:

              > > niknejm napisał:
              >
              > > Nie ma na to odrębnych przepisów.
              >
              > Nie kompromituj się.

              Podaj źródło. Słucham. A jak nie masz, to sam się kompromitujesz, tak jak z
              tymi rzekomymi 170KM Accorda - tam też nie miałeś ŻADNYCH argumentów. I jak
              zwykle zamilkłeś, zamiast przyznać się do błędu. Tak samo jak z 9.2 vs 10.2s do
              100km/h Civica 1.6 4D. Podobnie z mechanizmem hamowania silnikiem (według
              Ciebie hamuje się okładzinami ciernymi sprzęgła - ROTFL). Jak palniesz bzdurę,
              przyznanie się do błędu jest poza Twoimi możliwościami. I ludzie dawno to
              zauważyli, śmieją się z Ciebie.

              Poza tym, czy zgaśnięcie silnika w czasie jazdy (bo się akurat zatarł) jest
              absolutnie bezpieczne, znawco?

              Pzdr
              Niknejm
              • greenblack Re: 150 tys. Hond do naprawy 11.06.04, 15:37
                > Podaj źródło. Słucham. A jak nie masz, to sam się kompromitujesz, tak jak z
                > tymi rzekomymi 170KM Accorda - tam też nie miałeś ŻADNYCH argumentów.

                To dlaczego ta Honda przyspiesza tak samo, co o papierowo 30 KM słabszy
                Avensis? Fakty mówią same za siebie.

                I jak
                > zwykle zamilkłeś, zamiast przyznać się do błędu. Tak samo jak z 9.2 vs 10.2s
                do
                >
                > 100km/h Civica 1.6 4D.

                Tylko na stronie Hondy, he, he. Istny cud, żeby cięższy sedan przyspieszał o
                sekundę lepiej, co htb z tym samym silnikiem.


                Podobnie z mechanizmem hamowania silnikiem (według
                > Ciebie hamuje się okładzinami ciernymi sprzęgła - ROTFL).

                Nie umiesz czytać. Nigdy nie twierdziłem, że hamuje się sprzęgłem. Spróbuj
                zahamować silnkiem z rozłączonym sprzęgłem, he, he.

                k
                >
                > Poza tym, czy zgaśnięcie silnika w czasie jazdy (bo się akurat zatarł) jest
                > absolutnie bezpieczne, znawco?

                Super. Silnik momentalnie zatarty w czasie jazdy po wykonaniu kilku milionów
                obrotów na sucho od ruszenia, he, he.
                • niknejm Re: 150 tys. Hond do naprawy 11.06.04, 16:06
                  greenblack napisał:

                  > > Podaj źródło. Słucham. A jak nie masz, to sam się kompromitujesz, tak jak
                  > > z tymi rzekomymi 170KM Accorda - tam też nie miałeś ŻADNYCH argumentów.
                  >
                  > To dlaczego ta Honda przyspiesza tak samo, co o papierowo 30 KM słabszy
                  > Avensis? Fakty mówią same za siebie.

                  Dowód prosiłem na te 170KM. Gadać dyrdymały potrafisz, ale z argumentacją
                  gorzej. Słucham. Konkretnie.
                  Poza tym, gdybyś troszkę więcej wiedział, to byś kojarzył, że na przyspieszenie
                  wpływa mnóstwo różnych czynników - np. zestopniowanie skrzyni.
                  A tutaj Twoja wypowiedź o przyspieszeniu Civica 1.6 4D i reszta wątku, coby
                  inni Forumowicze tez mogli wyrobić sobie zdanie:
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=13139952&a=13163606
                  > Tylko na stronie Hondy, he, he.

                  Podaj inne wiarygodne dane. Brak? O, czyżby znowu wielki GB nie miał czym
                  poprzeć swojej wydumanej tezy?

                  > Istny cud, żeby cięższy sedan przyspieszał o
                  > sekundę lepiej, co htb z tym samym silnikiem.

                  Wiesz co? Znowu się wkopałeś. Sedan jest lżejszy niż wersje 3D i 5D. I co,
                  ponownie niewiedza wylazła, do której się nie przyznasz?
                  Wątek oryginalny o 1.6 4D:
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=13073730&a=13104455
                  Masa wersji 3D: 1121-1182
                  5D: 1140-1204
                  4D: 1102-1155

                  > > Podobnie z mechanizmem hamowania silnikiem (według
                  > > Ciebie hamuje się okładzinami ciernymi sprzęgła - ROTFL).
                  >
                  > Nie umiesz czytać. Nigdy nie twierdziłem, że hamuje się sprzęgłem. Spróbuj
                  > zahamować silnkiem z rozłączonym sprzęgłem, he, he.

                  Proszę:
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=11170393&a=11176873
                  Ty sobie rżnij głupa, ale inni sobie wyrobią zdanie.

                  > > Poza tym, czy zgaśnięcie silnika w czasie jazdy (bo się akurat zatarł) jest
                  > > absolutnie bezpieczne, znawco?
                  >
                  > Super. Silnik momentalnie zatarty w czasie jazdy po wykonaniu kilku milionów
                  > obrotów na sucho od ruszenia, he, he.

                  A jak zacznie Ci szwankować w czasie jazdy, bo się zaciera? Następuje nagły
                  spadek mocy. Wiem, bo to przerabiałem to w praktyce na Oplu Astrze, który miał
                  wadę wykonania silnika. Bez ostrzeżenia samochód nagle stracił dynamike i
                  zaczął zwalniać. Głowica poszła do wymiany.

                  Dalej czekam na dowód, że zacierające się silniki i poduszki powietrzne objęte
                  są innymi regulacjami prawnymi, jeśli chodzi o recalle. Słucham. Konkretnie.

                  Pzdr
                  Niknejm
                  • Gość: miki Re: 150 tys. Hond do naprawy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.04, 16:27
                    niknejm to chyba jakis szajbus hondy.
                    • Gość: Zbysio Re: 150 tys. Hond do naprawy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.04, 16:30
                      Módlmy się za niego!
                      • niknejm Re: 150 tys. Hond do naprawy 11.06.04, 16:39
                        GB, ile Ty masz lat?
                        Nie uważasz, że zagrywki jakie zacząłeś tu stosować są ciutek dziecinne?

                        Pzdr
                        Niknejm
                        • Gość: Jarek Re: 150 tys. Hond do naprawy IP: 217.17.46.* 11.06.04, 16:47
                          niknejm napisał:

                          > ciutek dziecinne?

                          ;-)))

                          Dlaczego kojarzy mi się to niezamierzenie ze słowem "cią - gutek"?

                          ;-)))
                        • Gość: Marek Re: 150 tys. Hond do naprawy IP: *.atlanta.ga.us 11.06.04, 16:49
                          :)
                        • greenblack Re: 150 tys. Hond do naprawy 11.06.04, 17:03
                          Wydało się, Szymi to też ja.
                          • niknejm Re: 150 tys. Hond do naprawy 11.06.04, 17:13
                            Skoro już jesteś, słuchamy rzezowych odpowiedzi na mój post powyżej:
                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=13330222&a=13356777
                            Nie myśl, że 'zagadałeś' sytuację.

                            Pzdr
                            Niknejm
                      • Gość: Jarek Re: 150 tys. Hond do naprawy IP: 217.17.46.* 11.06.04, 16:46
                        Może lepiej pomodlić się za "neoplus-tpsa" i możliwość ukrywania swojej
                        tożsamości po różnymi szyldami? Rozumiem, że słowo "Endrju" może się źle
                        kojarzyć, np. z pasiastym krawatem, albo "nadzieją białych", ale nie jest to
                        chyba powód do wstydu, jak się ma taki intelekt.

                        ***********
                        Sygnaturka:
                        Podobieństwo do osób jest przypadkowe i niezamierzone.
                • Gość: zgryzliwy Re: 150 tys. Hond do naprawy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.06.04, 17:35
                  greenblack napisał:

                  > Nie umiesz czytać. Nigdy nie twierdziłem, że hamuje się sprzęgłem. Spróbuj
                  > zahamować silnkiem z rozłączonym sprzęgłem, he, he.

                  he he wszyscy to czytali znawco - nie da rady tego cofnac
              • Gość: Marek Re: 150 tys. Hond do naprawy IP: *.atlanta.ga.us 11.06.04, 16:24
                > Poza tym, czy zgaśnięcie silnika w czasie jazdy (bo się akurat zatarł) jest
                > absolutnie bezpieczne, znawco?

                A propos tego - nie wiem czy doczytaliscie do konca ten recall Hond - do naprawy
                wzywa sie tez poprzednie Accordy bo kreciolek oswietlenia tablicy moze sie
                zepsuc - wydaje mi sie ze to pokazuje jak mozna nagiac przepisy - wszystko co
                moze spowodowac ze samochod utrudnia zycie kierowcy jest "bezpieczenstwem". Inny
                przyklad - recall Fordow bo potrafily zgasnac na wolnych obrotach co moglo
                spowodowac wypadek na skrzyzowaniu.
        • Gość: zgryzliwy Re: 150 tys. Hond do naprawy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.06.04, 17:30
          greenblack napisał:
          > Dziękumy Hondzie, że zechciała naprawić wadliwe poduszki. To w sumie nie jest
          > zwyczajem wśród japońskich marek. Np. Mitsubishi zatajało przypadki śmierci
          > spowodowane przez swoje samochody.

          1 przypadek smierci i dotyczacy ciezarowek !!!!
          • niknejm Re: 150 tys. Hond do naprawy 11.06.04, 17:31
            Gość portalu: zgryzliwy napisał(a):

            > 1 przypadek smierci i dotyczacy ciezarowek !!!!

            No i co z tego. GB wie lepiej. Dalej nie odpowiedział na to:
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=13330222&a=13356777
            I raczej nie odpowie.

            Pzdr
            Niknejm
            • Gość: zgryzliwy Re: 150 tys. Hond do naprawy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.06.04, 17:43
              niknejm napisał:
              > Gość portalu: zgryzliwy napisał(a):
              >
              > > 1 przypadek smierci i dotyczacy ciezarowek !!!!
              >
              > No i co z tego. GB wie lepiej. Dalej nie odpowiedział na to:
              > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=13330222&a=13356777
              > I raczej nie odpowie.

              Jasne ,ze nie odpowie - nie jest glupi by sie pograzac :-))
              • niknejm Re: 150 tys. Hond do naprawy 11.06.04, 17:52
                Gość portalu: zgryzliwy napisał(a):

                > Jasne ,ze nie odpowie - nie jest glupi by sie pograzac :-))

                :-) Na kilka dni odłaczam się od netu. Ciekaw jestem, czy po powrocie znaję
                rzeczowe odpowiedzi GB :-)

                Pzdr
                Niknejm
    • greenblack Re: 150 tys. Hond do naprawy 11.06.04, 17:19
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=10386888&a=10386888
      • niknejm Re: 150 tys. Hond do naprawy 11.06.04, 17:29
        Rozumiem, że na mój post:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=13330222&a=13356777
        ...odpowiedzi jednak nie znalazłeś. Tak podejrzewałem. :-)

        Co do Twojego linku, efektem tej usterki jest tylko nieco zwiększona emisja par
        oleju do środowiska.

        Pzdr
        Niknejm
        • Gość: marian Re: 150 tys. Hond do naprawy IP: *.gdynia.mm.pl 12.06.04, 10:50
          Tolerancja współczesnego klienta dla DROBNYCH wad jest nieporównywalnie
          mniejsza niż jeszcze kilka lat temu. Jest to szczególnie widoczne w Polsce,
          gdzie jeszcze niedawno marzeniem było mieć jakiegoś trupa z zachodu. Teraz
          zwolennicy (posiadacze danej marki) i przeciwnicy (posiadacze innej marki)
          podniecają się popiskującymi hamulcami, ułamkami sekund, przepalonymi diodkami
          itp. Ogólnie rzecz biorąc zjawisko to jest korzystne dla klientów, gdyż
          producent w dobie Internetu nie może pozwolić sobie na utratę lojalności oraz
          niewłasciwe traktowanie nabywców. Tak więc .... Wskazujmy problemy a lepiej nam
          się będzie żyło...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja