galtomone
31.07.12, 12:47
Jak to jest, że u wielu dealerów, w tym u tego u którego i ja swoja uzywana Toyotę kupowałem, auta, które są po prostu w komisie są oklejone znakami tegoz programu.
Z informacji dealera i sprzedawców wynika, że tego własnie żąda TMP.
Biorąc pod uwagę, że TMP w żaden sposób nie odpowiada za stan techniczn tak sprzedawanych aut to chyba nie jest w porządku bo sugeruje kupującemu bezpieczny zakup.
Co więcej... jak to jest, że dealerzy Toyoty biorą w komis wszystko, bez sprawdzania???
Avensis, którą chciano mi sprzedać na Śląsku z przebiegiem 159.000 km, o czym zapewniał mnie sprzedawca w salonie Toyoty, wciskając do eki ksioążkę serwisową (niemiecką), miała pod maską naklejkę inf. , że ostatia wymina paska rorządu odbyła sie prawie rok wcześniej przy przebiegu 263.000!!!
DLaczego dealer nie ma obowiązku potwierdzenia tak podstawywych informacji o aucie, ktore kosztuje wiecej u niego niz na gieldzie. Co wiecej... obarczam Was odpowiedzialnoscio a za to, ze albo nie wymuszacie wyzszych standardow albo pozwalacie na takie praktyki.
Dla mnie to był szok, że pod dachem firmy Toyota takie rzeczy są możliwe i na porządku dziennym.
Toyota, która kupiłem (z Polskiej sieci dealerskiej!), tez stała z reklama - Pewne Auto, i sprzedana przez komis dealera okazała sie mic spawany wałek rozrządu. To terochę sie kłuci z napisem - Pewne Auto - nie sądzicie?
Nie licząc uśmiechu Pana w dziale części gdy zapytałem o blok do silnika 1.8 VVti - zgadnijcie z jakie powodu szukałem nowego??? Pytanie za 100 punktów :-)
Teraz się okaże na ile obecność TMP na forum ma sens... - mam nadzieję, że kolejny raz sie na Toyocie nie zawiodę i doczekam rzeczowej odpowiedzi.