Dodaj do ulubionych

Zima - alufelgi czy stalowe?

07.10.12, 11:18
Witam
Takie pytania:
1 Czy w zimie mozna jezdzić na alufelgach tzn czy "nic im nie będzie"? Cżeść znajomych w zimie jeżdzi na zwykłych czarnych stalowych felagach
2 Czy jesli mam auto z oponami 205/55 R16 to czy na zimę moge zakłądać takie same rozmiary ( zimówek) czy można zakładać opony odrobinę mniejsze np 195/55 a jeśli mniejsze to dlaczego?

pozdrawiam i dzikeuję za odpowiedz
Obserwuj wątek
    • miszasty Re: Zima - alufelgi czy stalowe? 07.10.12, 12:55
      Czy można na alusach zimą? Można. Sęk w tym, że zależy JAKIE są te alusy: są takie co im 10 zim nie zaszkodzi. Ale są takie, co po jednej estetycznie będą zniszczone.
      Na pewno stalówki są lepsze na okoliczność "przygięcia" w mocnej dziurze: można tanio i bezpiecznie je wyprostosować. Z alusami jest różnie.
      Rozmiaru nie zmieniaj - musiałbyś na 195/60-16, a nie wiadomo czy akurat do Twojego auta będą pasować (czasem zbyt duże tarcze to wykluczają). W każdym razie to już nie te czasy i nie te zimówki, żeby trzeba było zmieniać.
      • lechujarek_wolski Re: Zima - alufelgi czy stalowe? 07.10.12, 13:15
        Nigdy nie rozumiałem jak to jest z zamianą wymiaru opon i czy nie zmieni to wskazań odometru oraz nie wpłynie na moment obrotowy czy moc. Jest jakaś zasada zamiany wymiaru opon?

        PS. Dealerzy BMW od lat oferują pakiet zimowy z oponami aluminiowymi z możliwością składowania letnich.
        • celicaman Re: Zima - alufelgi czy stalowe? 08.10.12, 09:15
          > czy nie zmieni to wskazań odometru
          Nie, jeśli zewnętrzna średnica nowej opony jest taka sama jak oryginalnej. I przy okazji, odometer to po polsku licznik kilometrów.
          > oraz nie wpłynie na moment obrotowy czy moc.
          Wpływ rozmiaru opony na moc rozwijaną przez silnik jest taki sam jak wpływ koloru lakieru . No chyba, ze uda Ci się jakimś cudem zamontować oponę wewnątrz silnika.
          • lechujarek_wolski Re: Zima - alufelgi czy stalowe? 08.10.12, 15:30
            Celica boy, wyraziłem się nieprecyzyjnie - chodziło mi o ten sam moment na ośce napędowej dostarczony na koło o mniejszej średnicy.

            Masz jakieś namiary na tabelę zawierającą wymiary opon zamiennych?

            PS. Celica to świetny wuzek, szczególnie Supra!
            • galtomone Oj lechu... 08.10.12, 15:34
              lechujarek_wolski napisała:

              > PS. Celica to świetny wuzek, szczególnie Supra!

              Pierogi ruskie sa swietne, szczegolnie z miesem.
            • celicaman Re: Zima - alufelgi czy stalowe? 09.10.12, 08:54
              > chodziło mi o ten sam moment na ośce
              > napędowej dostarczony na koło o mniejszej średnicy.
              Moment jak sam piszesz jest ten sam. Siła napędowa będzie różna, bo moment to siła razy ramię, czyli im mniejszy promień tym większa siła. Ale biorąc pod uwagę, że różnice w promieniu będą liczone w milimetrach zmiany w sile napędowej (czyli w przyspieszeniu auta) będą niezauważalne.Większe różnice wynikają ze zmiany współczynnika tarcia, czyli np. składu mieszanki gumowej u rożnych producentów, rożnych nawierzchni itp.
              > Masz jakieś namiary na tabelę zawierającą wymiary opon zamiennych?
              www.opony.com.pl/narzedzia/zamienniki-opon/
              • lechujarek_wolski Re: Zima - alufelgi czy stalowe? 09.10.12, 09:50
                Dzięki za link!
    • misiaczek1281 Re: Zima - alufelgi czy stalowe? 07.10.12, 12:56
      bambo.pl napisała:

      > Witam
      > Takie pytania:
      > 1 Czy w zimie mozna jezdzić na alufelgach tzn czy "nic im nie będzie"? Cżeść zn
      > ajomych w zimie jeżdzi na zwykłych czarnych stalowych felagach
      > 2 Czy jesli mam auto z oponami 205/55 R16 to czy na zimę moge zakłądać takie sa
      > me rozmiary ( zimówek) czy można zakładać opony odrobinę mniejsze np 195/55 a j
      > eśli mniejsze to dlaczego?
      >
      > pozdrawiam i dzikeuję za odpowiedz

      Szkoda niszczyć alufelg w zimie...szczególnie jeśli są nowe i piękne...
    • galtomone Re: Zima - alufelgi czy stalowe? 07.10.12, 14:24
      1. Generalnie mozna ale "tanie" alufelgo moge nie lubic soli
      2. Jak wspomnial kolega - w przypadku dziory alufelge latwiej uszkodzic
      3. Cena wymiany opon na alufelgach sprawia, ze bardziej sie oplaca kupic komplet felg stalowych (jesli masz miejsce na skladowanie) i zmieniac co sezon cale kola (ja wlasnie tak teraz czynie, zmiast zmieniac opony na zimowki, dokupuje do posiadanych zimowek 4 stalowe felgi).
      • pejotpe4 Re: Zima - alufelgi czy stalowe? 07.10.12, 16:42
        To po co w ogóle kupować alu? Zwykle lżejsze nie są, tańsze też nie, ale za to ładniej wyglądają i nie rdzewieją (za to pokrywają się tlenkiem glinu, ale pod nalotem już dalej nie niszczeją - fakt, nie wyglądają pięknie, ale bez konserwacji wytrzymają ponad 20 lat, czego nie można powiedzieć o stalówkach).

        A tak na serio: wszystko zależy od wytrzymałości lakieru, którym są pokryte felgi aluminiowe: ten tańszy szybciej poddaje się uszkodzeniom mechanicznym i chemicznym.

        Dostałem auto na 17" felgach z oponami 225/45, po sprawdzeniu cen opon zimowych w takim rozmiarze kupiłem felgi aluminiowe 16" i opony 215/55 - od razu wygodniej się jeździ po Wrocławiu (dziury nie służą oponom niskoprofilowym)...
        • galtomone Re: Zima - alufelgi czy stalowe? 08.10.12, 09:09
          Nie wiem po co kupowac alu - u mnie byly po prostu zalozone, a drugi komplet opon dostalem bez felg.
          W tej systuacji zamiast co roku zmeiniac opony na alufelgach wole dokupic komplet stalowych na zime i tyle.
          • do.ki Re: Zima - alufelgi czy stalowe? 08.10.12, 19:57
            A po co drugie felgi? Po prostu zdejmujesz letnie z felg i zakladasz na te same zimowe.
            Zaleta: koła są zawsze dobrze wyważone (bo wyważasz za każdą przekładką opon).
            Wada: po kilku latach felgi noszą ślady przekładania. Ale do tego czasu już zmienisz auto.
            • crannmer Re: Zima - alufelgi czy stalowe? 08.10.12, 21:41
              do.ki napisał:
              > A po co drugie felgi? Po prostu zdejmujesz letnie z felg i zakladasz na te same
              > zimowe.

              "Zdejmujesz" tzn. czekasz na termin i stoisz w kolejce pod warsztatem oponiarskim, jak pierwsze sniegi spadna. I pozwalasz uczniowi zawodu masakrowac delikatne brzegi wspolczesnych opon. Oraz pozwalasz temu samemu uczniowi na rympal dociagac sruby kluczem pneumatycznym (pozniejsza ewentualna kontrola dynamomometrem jest tylko pro forma), dzieki czemu w potrzebie nie odkrecisz kola kluczem z wyposazenia.

              Podczas gdy posiadajac drugi komplet obreczy z oponami i klucz dynamometryczny jestes panem terminu wymiany i jakosci tejze. Oraz zapewniasz sobie co pol roku trzy kwadranse milego ruchu na swiezym powietrzu.
              • do.ki Re: Zima - alufelgi czy stalowe? 09.10.12, 15:52
                "Zdejmuje", to znaczy umawiam termin, jade do pracy, uczen przyjezdza po klucz, jedzie do warsztatu, po czym odstawia samochod z powrotem na parking i oddaje klucz.

                Reszty tych okropienstw nie widze, ale nie neguje, ze istnieja.

                Aha, i nie musze szukac miejsca na przechowywanie drugiego kompletu kol: zostaja w warsztacie.
                • misiaczek1281 Re: Zima - alufelgi czy stalowe? 09.10.12, 16:07
                  do.ki napisał:

                  > "Zdejmuje", to znaczy umawiam termin, jade do pracy, uczen przyjezdza po klucz,
                  > jedzie do warsztatu, po czym odstawia samochod z powrotem na parking i oddaje
                  > klucz.
                  >
                  > Reszty tych okropienstw nie widze, ale nie neguje, ze istnieja.
                  >
                  > Aha, i nie musze szukac miejsca na przechowywanie drugiego kompletu kol: zostaj
                  > a w warsztacie.

                  a ja nie muszę ani umawiać terminu, ani drżeć że uczeń czegoś nie spie.... ani martwić się o przechowywanie...bo mam WIELOSEZONÓWKI ;-) Jeden kłopot mniej...
    • q-ku spójrz na to inaczej;-) Ile lat będziesz jeździł.. 07.10.12, 22:32
      spójrz na to inaczej;-) Ile lat będziesz jeździł tym autem i na tych felgach?

      Po co toto tak wymieniać, cackać się, przecież co max 5 lat zmieniasz samochód i felgi idą z nim....

      nie ściubmy tak się z tym wszystkim, samochód jest do jeżdżenia a nie do chuchania na felgę
    • liczbynieklamia Re: Zima - alufelgi czy stalowe? 08.10.12, 09:03
      Ja polecam drugi komplet kół z felgami aluminiowymi. Trzeba tylko wybrać niezbyt fikuśny model bez zagłębień w których może zbierać się błoto, śnieg i sól, unikałbym również felg polerowanych, chromowanych i temu podobnych. Felgi stalowe sprawdzają się dużo gorzej, bo mają mnóstwo zakamarków, w których zbiera się brud, zwłaszcza jeśli są używane z kołpakami - a to oznacza szybką korozję.

      Opony węższe mogą się sprawdzić, bo wąska opona zasadniczo lepiej zachowuje się na śniegu i przy dużej ilości wody na jezdni, a więc sytuacjach dość częstych zimą, za to gorzej na suchej i wilgotnej nawierzchni. Sprawdziłbym jednak, czy producent zaleca takie ogumienie i zwykle trzeba przy zmianie szerokości zmienić profil opony - dla 205/55R16 odpowiednikiem jest raczej 195/60R16 niż 195/55R16.
    • kubek145 Re: Zima - alufelgi czy stalowe? 08.10.12, 14:20
      jak jezdzisz bokami, zdarza sie zahaczyc kraweznik - stalowe sa tansze w wymianie, latwiej prostowac.
      jak jezdzisz normalnie, to mniejsza alu z wezsza opona (np. lato mam 17/225/45 zima 15/195/55) skutecznie chroni przed uszkodzeniami na dzuirach plus wiekszy docisk opony do podloza przez co lepiej sie przebija przez bloto sniegow itd.
      • misiaczek1281 Znam receptę... 09.10.12, 15:49
        Wiem jak zrobić żeby było tanio i dobrze...kupiłem auto z oponami wielosezonowymi (nówki) :

        1. Oszczędzam na oponach zimowych
        2. oszczędzam na drugim komplecie felg
        3. oszczędzam 2x 50 zł za przekładanie kół wiosna-jesień

        4. 1500 zł mam w kieszeni bo nie jestem frajer ;-)
        • misiaczek1281 Re: Znam receptę... 09.10.12, 15:51
          5. Oszczędzam czas na zmienianie opon i felg i zastanawianie się jakie kupić, kiedy zmieniać żeby zdążyć przed zimą i dlaczego lepiej te a nie tamte ;-)
        • i.gabor Re: Znam receptę... 16.10.12, 13:47
          Nie wiem jakim cudem oszczedzasz na samych oponach. Czy nie jest obojetnie, ze robisz po 10-15 tys km na letnim i podobnie na zimowym i kupujesz nowe opony co ok. 5 lat, czy zrobisz 20-30 tys km na wielosezonowych i wymieniasz opony co 2,5 lata? Poza tym przy wymianie opon jednak ktos sprawdza uszkodzenia na oponach, detki, wywazy kola...
          • misiaczek1281 Re: Znam receptę... 16.10.12, 16:28
            i.gabor napisał:

            > Nie wiem jakim cudem oszczedzasz na samych oponach. Czy nie jest obojetnie, ze
            > robisz po 10-15 tys km na letnim i podobnie na zimowym i kupujesz nowe opony co
            > ok. 5 lat, czy zrobisz 20-30 tys km na wielosezonowych i wymieniasz opony co 2
            > ,5 lata? Poza tym przy wymianie opon jednak ktos sprawdza uszkodzenia na oponac
            > h, detki, wywazy kola...

            Nie ! Bo ja robię na wielosezonowych 10 tys.km rocznie i zmieniam opony co 5 lat a nie co 5 miesięcy ;-) na nowym komplecie opon zaoszczędziłem 1 000 zł + 300 zł na felgach bo ja cwany miś jestem a nie frajerzynka;-) Hehe
            • misiaczek1281 Re: Znam receptę... 16.10.12, 16:30
              misiaczek1281 napisał:

              > i.gabor napisał:
              >
              > > Nie wiem jakim cudem oszczedzasz na samych oponach. Czy nie jest obojetni
              > e, ze
              > > robisz po 10-15 tys km na letnim i podobnie na zimowym i kupujesz nowe op
              > ony co
              > > ok. 5 lat, czy zrobisz 20-30 tys km na wielosezonowych i wymieniasz opon
              > y co 2
              > > ,5 lata? Poza tym przy wymianie opon jednak ktos sprawdza uszkodzenia na
              > oponac
              > > h, detki, wywazy kola...
              >
              > Nie ! Bo ja robię na wielosezonowych 10 tys.km rocznie i zmieniam opony co 5
              > lat a nie co 5 miesięcy ;-) na nowym komplecie opon zaoszczędziłem 1 000 zł +
              > 300 zł na felgach bo ja cwany miś jestem a nie frajerzynka;-) Hehe


              ...+ 100 zł rocznie (wiosna 50 zł + jesień 50 zł) na przekładaniu opon zaoszczędziłem a przez 5 lat to 500 zł ;-) Prawie komplet opon gratis ;-) Cwany miś ;-) Hhehehehehehehhehehee ;-)
        • loyezoo Re: Znam receptę... 16.10.12, 20:54
          misiaczek1281 napisał:

          > Wiem jak zrobić żeby było tanio i dobrze...kupiłem auto z oponami wielosezon
          > owymi (nówki) :
          >
          > 1. Oszczędzam na oponach zimowych
          > 2. oszczędzam na drugim komplecie felg
          > 3. oszczędzam 2x 50 zł za przekładanie kół wiosna-jesień
          >
          > 4. 1500 zł mam w kieszeni bo nie jestem frajer ;-)


          Jak ktoś wspomniał,nic nie oszczędzasz, ponieważ na 1 kpl. opon wielosezonowych nie przejedziesz tylu kilometrów co na 2 kompletach opon (zimowe+letnie),mało tego,przejedziesz dużo mniej (poczytaj ostatnie testy w kilku znanych gazetach moto,bo właśnie o wielosezonowych pisały)
          Jeżeli posiadasz 2 kpl. kół to jak oszczędzasz za przekładanie?,bo ja sam zmieniam w jakieś 15 minut max.
          I chyba najważniejsza sprawa i niestety odwieczna prawda.Jak coś jest do wszystkiego,to znaczy,że jest do niczego.Jak to mawiał mojej Ś.P dziadek "bzdem srania nie odbędziesz"Amen.

          P/S bez odbioru
          • misiaczek1281 Re: Znam receptę... 16.10.12, 21:38
            loyezoo napisał:


            > Jak ktoś wspomniał,nic nie oszczędzasz, ponieważ na 1 kpl. opon wielosezonowych
            > nie przejedziesz tylu kilometrów co na 2 kompletach opon (zimowe+letnie),mało
            > tego,przejedziesz dużo mniej (poczytaj ostatnie testy w kilku znanych gazetach
            > moto,bo właśnie o wielosezonowych pisały)
            > Jeżeli posiadasz 2 kpl. kół to jak oszczędzasz za przekładanie?,bo ja sam zmien
            > iam w jakieś 15 minut max.
            > I chyba najważniejsza sprawa i niestety odwieczna prawda.Jak coś jest do wszyst
            > kiego,to znaczy,że jest do niczego.Jak to mawiał mojej Ś.P dziadek "bzdem srani
            > a nie odbędziesz"Amen.
            >
            > P/S bez odbioru

            Oszczędzam 1000 zł ponieważ przez najbliższe 5 lat nie będę musiał zmieniać opon i kupować nowych gdyż obecnie mam nowe wielosezonówki a przebiegi robię niewielki ok 8-10 tys.km rocznie !!!
            Mam jeden komplet kół więc nie zmieniam na zimę i w ten sposób oszczędzam bo nie jadę do wulknizatora ani nie marnuję czasu i energii na przekładanie kół...!
            Mam dobrej klasy wielosezonówki firmy Goodyear...są przystosowane do jazdy w warunkach zimowych ! Mają miękką gumę niż opony letnie ! a w zimie jeżdżę spokojnie i delikatnie więc nie potrzebuję zimówek !!! Szkoda kasy topić 1500 zł mam w kieszeni ! Hehe

            Bez odbioru bo szkoda mi gadać i uczyć was oszczędzania !
            • i.gabor Re: Znam receptę... 17.10.12, 12:42
              Jeżeli jeździsz mało, a w zimie jeszcze mniej i nie dłuższe trasy, to ok. zaoszczędzisz. Jeżeli ktoś robi 20-25 tys km rocznie, z czego conajmniej 1/3 w zimie to lepiej mieć 2 komplety opon przystosowane do śniegu/upału, niż kupić co 2 lata komplet wielosezonowych. Plus nie torujesz drogi na śniegu jadąc 30-40 km/h.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka