Dodaj do ulubionych

Nowy egzamin - co to za pytania???

25.01.13, 07:22
"Miałem np. pytanie, czy częstotliwość migania kierunkowskazu jest uzależniona od uszkodzonej żarówki, czy od zwarcia - relacjonuje Marcin, który bez powodzenia zdawał egzamin w Szczecinie."

A co to kierowce obchodzi? Kieorwca mw wiedziec, ze jak cos takiego sie dzieje to w 99% przypadkow dotyczacych nowych aut ma nic pod maska nie dotykac bo nie naprawi a jeszcze zepsoje.

Co go obchodzi czy to zwarcie czy zarowka skoro i tak trzeba jechac do mechnika?

Kieorca ma miec pewnosc, ze jak dojdzie do takiej sytuacji (to moze liczyc na POMOC policji czy ITD), ze pierwszy patrol (nawet pieszy, w miescie) go zatrzyma, aby mu powiedziec - Panie, zarowka panu nie dziala, prosimy jechac do serwisu. A kierowca (tak jak na calym swiecie) powie dziekuje i pojedzie jak tylko bedzie mogl, by nie stwarzac zagrozenia na drodze.

Zwracam tez uwage, ze prawidlowych odp. na to pytanie moze byc duzo - np. (bo sam mam teraz taki objaw) uszkodzony modul CIM w kolumnie kierownicy Opla Vectry - i co? Zalicza mi pytanie czy nie??
Obserwuj wątek
    • 4dwersarz Re: Nowy egzamin - co to za pytania??? 25.01.13, 11:55
      Prosta odpowiedź- od zwarcia.
      • zimnokrwisty Re: Nowy egzamin - co to za pytania??? 25.01.13, 13:46
        > Prosta odpowiedź- od zwarcia.
        Akurat w większości znanych mi aut od przepalonej żarówki. Przy zwarciu leci bezpiecznik i nic nie miga
        • galtomone Re: Nowy egzamin - co to za pytania??? 25.01.13, 13:53
          Nie wazne dlaczego!
          Czy kierowcy ta wiedza jest naprawde potrzebna??
          Czy nie wystarczy, ze zauwazy, ze nie dziala mu kierunkowskaz...

          Wie, ze zarowka I CO Z TEGO???? Samemu na drodze to sobie teraz mozna gora oleju i plynu do spryskiwacza dolac.
          • qwan Re: Nowy egzamin - co to za pytania??? 25.01.13, 14:05
            galtomone napisał:

            > Nie wazne dlaczego!
            > Czy kierowcy ta wiedza jest naprawde potrzebna??
            > Czy nie wystarczy, ze zauwazy, ze nie dziala mu kierunkowskaz...

            Nie posiadając tej wiedzy może równie dobrze stwierdzić "o coś szybciej migają zapytam na najbliższym przeglądzie za pół roku", a kierunkowskaz zauważy może wcześniej (dzień, miesiąc, dwa?) jak mu ktoś łaskawie powie i pewnie będzie wtedy mocno zdziwiony....

            > Wie, ze zarowka I CO Z TEGO???? Samemu na drodze to sobie teraz mozna gora ole
            > ju i plynu do spryskiwacza dolac.

            To pewnie Ty byłbyś mocno zdziwiony gdybyś zobaczył w ilu jeżdżących po naszych drogach samochodach DA SIĘ samemu zmienić żarówkę bez komputera z aso i armii mechaników.
            • galtomone Re: Nowy egzamin - co to za pytania??? 25.01.13, 14:21
              qwan napisał:

              > galtomone napisał:
              >
              > > Nie wazne dlaczego!
              > > Czy kierowcy ta wiedza jest naprawde potrzebna??
              > > Czy nie wystarczy, ze zauwazy, ze nie dziala mu kierunkowskaz...

              > Nie posiadając tej wiedzy może równie dobrze stwierdzić "o coś szybciej migają

              Mylisz sie - poza tym zakladam, ze prawa jazdy nie dostaja idioci.
              Nie mowimy o tym ze zauwazy ze mu szybciej migaja tylko o tym, ze co moze byc przyczyna takiego stanu rzeczy. A jak rzucisz okiem na wynalazki typu Fiat/Renault gdzie czesci elektryczne zyja wlasnym zyciem to powodow moze byc tysiac.

              > zapytam na najbliższym przeglądzie za pół roku", a kierunkowskaz zauważy może w
              > cześniej (dzień, miesiąc, dwa?) jak mu ktoś łaskawie powie

              Po to miedzy inymi jest policja (piesza, patrole kontrolujace dorgi, auta nie oznakowane, itd) aby kierowcom pomagac. Przynajmnie poza polska tak to dziala.

              > To pewnie Ty byłbyś mocno zdziwiony gdybyś zobaczył w ilu jeżdżących po naszych
              > drogach samochodach DA SIĘ samemu zmienić żarówkę bez komputera z aso i armii
              > mechaników.

              Ale czy nalezy wymagac tej wiedzy i umiejetnosci od wszystkich? Nie kazdy bedzie jezdzic Tico czy Maluchem. Wolabym aby skupiono sie na uczeniu (I SPRAWDZANIU!!!) istotnych rzeczy a nie czynnosci serwisowo - naprawczych.
              • kontik_71 Re: Nowy egzamin - co to za pytania??? 25.01.13, 14:24
                W nowym systemie jest pare tysiecy pytan, ile z nich to takie wlasnie serwisowo-naprawcze?
                • galtomone Re: Nowy egzamin - co to za pytania??? 25.01.13, 14:48
                  Nie wiem - ale w Polsce z reguly jest tak, ze ilosc nie idzie w parze z jakoscia. Wiec skoro w stosunku do poprzedniego testu ilosc pytan sie zwiekszyla to pewnie przybylo glowien tych nieistonych/bez wplywu na jakosc kierowania pojazdami przez ludzi i znajomosc istotnych przepisow.

                  Co wystarczy zweryfikowac patrzac jak auta zachowuja sie na zielonej strzalce czy jak parkuja przy przejsciach dla pieszych. Ale na pewno pytania o wyladowywanie przyczep i zarowki sa wazniejsze :-)
                  • wielki_czarownik Błąd 25.01.13, 14:50
                    Ludzie parkują jak świnie z niewiedzy, czy celowo, bo im się d*py ruszyć nie chce i przejść 100 metrów?
                    • galtomone Re: Błąd 25.01.13, 14:52
                      No to znaczy, ze ich zle nauczono chyba.... i nie zdaja sobie sprawy z zagrozenia - moze zamiast uczyc ich tego, ktos im pokazywal jak wymienic zarowke w Yarisie? :-)
                      • wielki_czarownik Re: Błąd 25.01.13, 14:53
                        To znaczy, że dominuje u nas niestety mongolska mentalność - ja, ja i tylko ja.
                        • galtomone Re: Błąd 25.01.13, 14:58
                          A co... ty zawsze podejmujesz decyzje i dzialasz w oparciu o p. widzeia innych/wiekszosci czy tez swoj wlasny interes?
                          • wielki_czarownik Re: Błąd 25.01.13, 15:05
                            Nie rób drugiemu, co tobie niemiłe. Taką mam zasadę w życiu.
                            Efekt? Prawo jazdy ponad 10 lat, liczba mandatów - 0, liczba pouczeń - 0, liczba punktów karnych - 0.
                            • galtomone Re: Błąd 25.01.13, 15:08
                              To samo aczkolwiek przyznaje, kilka miesiecy temu w dordze na lotnisko mi sie upieklo. PUsta droga i na ograniczeniu do 70 km/h mialem 100... z powodu zagadania z koleżanka.
                              Panowie byli mili i po sprawdzeniu wszystkie zyczyli mi szerokiej drogi - a 30km/h moglo kosztowac baaardzo duzo. Ale to pierwszy taki raz od wymuszonego mandatu w 1999/2000.
              • qwan Re: Nowy egzamin - co to za pytania??? 25.01.13, 14:56
                galtomone napisał:


                > Mylisz sie - poza tym zakladam, ze prawa jazdy nie dostaja idioci.
                > Nie mowimy o tym ze zauwazy ze mu szybciej migaja tylko o tym, ze co moze byc p
                > rzyczyna takiego stanu rzeczy. A jak rzucisz okiem na wynalazki typu Fiat/Renau
                > lt gdzie czesci elektryczne zyja wlasnym zyciem to powodow moze byc tysiac.

                mhm tylko najpospolitszym, najczęstszym i jednocześnie w zasadzie nie pozwalającym na legalne poruszanie się po drodze powodem jest przepalona żarówka. Absolutnie banalne do zdiagnozowania jak się ma śladową potrzebną wiedzę.

                > Ale czy nalezy wymagac tej wiedzy i umiejetnosci od wszystkich?

                Jeżeli prawo od wszystkich wymaga posiadania sprawnego oświetlenia w pojeździe, to tak należy tej wiedzy wymagać od wszystkich.


                Nie kazdy bedzi
                > e jezdzic Tico czy Maluchem.

                oho zacznie sie pitu pitu o starych szrotach i nowych mega furach. Wymieniałem żarówkę nawet w takich wynalazkach jak megane II, gdzie jednym ze sposobów wymiany był dostęp na ślepo przez nadkole, ale nadal do zrobienia samemu nawet w trasie.
                • galtomone Re: Nowy egzamin - co to za pytania??? 25.01.13, 15:01
                  Ale jak juz wiem, ze mam przepalona zarowke to nie musze wiedziec czy z powodu zwarcia czy tysiaca innych rzeczy?

                  Poza tym badz realista - nadal na drogach mamy krzywe samochody, xenony z allegro, audi z usa z czerwonymi migaczami i policje ktora wszystko olewa.

                  Mnie sie wydaje, ze jest wiele innych spraw, na ktore kurs i egazmin powinny miec nacisk niz zarowki w aucie...
      • zgryzliwy1 Re: Nowy egzamin - co to za pytania??? 26.01.13, 06:09
        4dwersarz napisał:

        > Prosta odpowiedź- od zwarcia.

        prosty to ty jestes
    • wielki_czarownik Re: Nowy egzamin - co to za pytania??? 25.01.13, 13:53
      galtomone napisał:


      > A co to kierowce obchodzi? Kieorwca mw wiedziec, ze jak cos takiego sie dzieje
      > to w 99% przypadkow dotyczacych nowych aut ma nic pod maska nie dotykac bo nie
      > naprawi a jeszcze zepsoje.
      >
      > Co go obchodzi czy to zwarcie czy zarowka skoro i tak trzeba jechac do mechnika
      > ?

      A potem mamy rzeszę technicznych analfabetów, którzy nie potrafią zdiagnozować najprostszej usterki pokroju przepalonej żarówki. Mamy masę skretyniałych lemingów, którzy myślą, że teraz jest łatwiej, bo wszystko robi się w serwisie.
      No i taki skretyniały leming widzi, że mu lampka nie pali się, więc najpierw dzwoni do serwisu, umawia się, jedzie przez pół miasta, tam mu wymieniają żarówkę i wraca do domu. W sumie przynajmniej kilkadziesiąt PLN w plecy (robocizna + paliwo) i ze 2 godziny zmarnowane.

      Zaś przestarzały i konserwatywny Wielki Czarownik mówi "k*rw@ m@ć, znowu żarówka", zatrzymuje się na najbliższym parkingu, wyciąga ze schowka zapasową żarówkę, z bagażnika śrubokręt (ewentualnie multitool z kieszeni), wymienia żarówkę w ciągu góra 2 minut i jedzie dalej. Czarownik dzięki temu jest kilkadziesiąt PLN i 2 godziny do przodu.

      Przestańmy ogłupiać ludzi!
      • qwan Re: Nowy egzamin - co to za pytania??? 25.01.13, 14:06
        wielki_czarownik przywrócił mi wiarę w ludzi. 100% racji i wszystko w temacie!
      • kontik_71 Re: Nowy egzamin - co to za pytania??? 25.01.13, 14:17
        Tu tez wcale nie chodzi o to czy ktos sam sobie wymienia zarowke czy leci do serwisu. Kierowca musi umiec ocenic czy jego pojazd jest zdatny do ruchu a oceniac moze tylko i wylacznie jesli jest w stanie rozpoznac symptomy.
        • galtomone Re: Nowy egzamin - co to za pytania??? 25.01.13, 14:51
          Ale jak je rozpoznac w nowych autach? Pytanie o zarowke ma zastosowanie przy konstrukcjach z przed 20 lat!

          Teraz coraz czesciej nawet taka bzdura poldega elektronice i komputerowi.
          Zobczymy za 5 lat - czy nowy egazmin wniosl nowa jakosc. Jak ubezpieczalnie odwroca stawki i kierowcy po nowych egazminach beda mieli znizki (a my nie) tzn. to zmiany byly dobre i potrafia wiecej/lepiej.

          Tylko jakos nie sadze, ze to nastapi....
      • galtomone Re: Nowy egzamin - co to za pytania??? 25.01.13, 14:25
        wielki_czarownik napisał:

        > A potem mamy rzeszę technicznych analfabetów, którzy nie potrafią zdiagnozować
        > najprostszej usterki pokroju przepalonej żarówki.

        Ja w swoich autach bez demontazu polowy przodu (czego na ulicy zrobic sie nie da) nie moge wymienic zarowek.

        Rownie dobrze mozna wymaga "wyslyszenia" luzu zaworowego - bo jest tu jeden taki co twierdzi, ze sie da i to wystarczy do oceny czy jest OK czy nie.

        > No i taki skretyniały leming widzi, że mu lampka nie pali się, więc najpierw dz
        > woni do serwisu, umawia się, jedzie przez pół miasta, tam mu wymieniają żarówkę
        > i wraca do domu. W sumie przynajmniej kilkadziesiąt PLN w plecy (robocizna + p
        > aliwo) i ze 2 godziny zmarnowane.

        Moj czas, moje pieniadze - nie bede chcial to sprawdze co i jak.

        > Zaś przestarzały i konserwatywny Wielki Czarownik mówi "k*rw@ m@ć, znowu żarówk
        > a", zatrzymuje się na najbliższym parkingu, wyciąga ze schowka zapasową żarówkę
        > , z bagażnika śrubokręt (ewentualnie multitool z kieszeni), wymienia żarówkę w
        > ciągu góra 2 minut i jedzie dalej.

        HAHAHAHA - ja sobie Szaman kiedy kupi nowe auto to sie Szaman zdziwi.
        • wielki_czarownik W salonie samochodowym 25.01.13, 14:46
          Byłem kilka dni temu w salonie samochodowym, obok jakiś facet oglądał auto. Sprzedawca mu pierdzieli jakieś marketingowe bzdety, facet zaś krótko:
          - Proszę podnieść maskę.
          Sprzedawca otwiera.
          Facet patrzy i mówi:
          - Żarówki samemu nie wymienię. Gó... a nie samochód. Nie biorę.
          I wyszedł z salonu.
          To się nazywa świadomy konsument. Skoro zaś Ty kupujesz auta dla idiotów (konstruowane tak, by doić ludzi w serwisach), to nie dziw się, że za jakiś czas wcisną ci samochód, w którym regulację lusterek będziesz mógł wykonać tylko w ASO.
          • galtomone Re: W salonie samochodowym 25.01.13, 14:55
            Idz za 5 lat kup samochod ktory Ci na to pozwoli.
            Zauwaz ze auta robia sie do siebie podobne - bo projektuja jes glwonie komputery - przestrzen musi byc maksymalnie wykorzystana.
            Nie projektuje sie auta pod wzgeldem wygodny naprawiania/serwisowania - teraz to coraz tansze (w kosztach produkcji) jednorazowki.

            To juz nie te czasy, ze spece z Audi wszedzie zostawiali miejsce na dostep dla mechanika, zeby auto mozna bylo tanio i szybko naprawic. Za chwile dojdziemy do tego ze spalona zarowka bedzie sie rownac wymianie calego zespolonego reflektora - bo tak lepiej.
            A w zasadzie najlpeiej, jakby z tego powodu Kowalski kupil calkiem nowe....

            Tylko poczekajcie...
            • wielki_czarownik Opowiadasz 25.01.13, 15:03
              Problemy z żarówkami są tylko i wyłącznie w autach z lat 2000-2009 (chodzi o rok zaprojektowania). Bodajże od 2009 roku w UE jednym z wymogów homologacyjnych jest możliwość wymiany wszystkich żarówek bez użycia specjalistycznych narzędzi. Dlatego każde nowe auto sprzedawane w UE (nowe w sensie opracowane po 2009 roku) musi umożliwiać swobodną wymianę żarówek.
              • galtomone Re: Opowiadasz 25.01.13, 15:09
                Tego nie wiedzialem.
                Ale kazdy przpis da sie obejsc - pytanie czy sprecyzowano slowo swobodnie? :-)

                Jak wzieli do testow 5 letniego Chinczyka to mozesz miec klopot.
                • wielki_czarownik Re: Opowiadasz 25.01.13, 15:11
                  Z nowych aut tylko jakieś Renault sprawia problemy (test widziałem). W innych wozach wymiana sprowadza się (w najgorszym wypadku) do odkręcenia kilku śrubek. No chyba, że masz łapy jak niedźwiedź, to czasami trzeba akumulator wyjąć, ale przeciętny człowiek bez problemu sobie poradzi bez ruszania baterii.
                  • galtomone Re: Opowiadasz 25.01.13, 15:28
                    Wedle mojej wiedzy tak rozowo nie jest - szczegolnie jak sa xenony...

                    Nadal jednak bede sie upieral przy opinii, ze tego typu pytania sa malo wazne dla kandydatow na kierowce.
      • qqbek Wszystko w porządku... 25.01.13, 14:38
        ...ale dlaczego pytać o takie duperele w trakcie państwowego egzaminu mającego ocenić przydatność kandydata do kierowania pojazdem?

        Ja w swoich starych struclach zrobię prawie wszystko sam.
        Moja żona nic nie musi robić sama i o kant zgrabnego zadka może sobie wiedzę na temat zmieniania żarówek potłuc. Za to kierowcą jest bardzo dobrym.

        Dlaczego osoba, której taka wiedza jest zbędna, ma być z tego powodu prześladowana na egzaminie sprawdzającym znajomość przepisów prawa o ruchu drogowym?

        A co do zabaw w Adama Słodowego:
        Zmień, nawet w garażu, żarówkę świateł drogowych w Fiacie Stilo, to pogadamy o samodzielnym zmienianiu czegokolwiek na poboczu.
        • wielki_czarownik Re: Wszystko w porządku... 25.01.13, 14:48
          To sobie teraz wyobraź sytuację, że Twoja żona jedzie gdzieś tam wieczorem i nagle przepalają jej się żarówki z przodu. Do domu nie wróci, czeka na mrozie na zbawienie. Prawdziwy kierowca zaś wysiada, podnosi maskę i w kilka chwil potem jedzie dalej.
          • nazimno Ale chedozysz bez sensu... 25.01.13, 15:04
            W kazdym samochodzie tak jest, powaznieeeeeeeeeeeeee ?

            Widocznie jezdzisz czyms, co pamieta czasy sprzed wielu lat.

            Sprobowac nalezy wymienic np. palnik xenonowy w A6 lub jakimkolwiek innym modelu
            z xenonami fabrycznymi, a nie tymi z chinskiego sklepu.

            POWODZENIA przy drodze.
            • wielki_czarownik Re: Ale chedozysz bez sensu... 25.01.13, 15:07
              Drogi nazimno - od kilku lat jednym z wymogów homologacyjnych w UE jest możliwość bezproblemowej wymiany wszystkich żarówek, bez użycia specjalistycznych narzędzi. Nie dotyczy to lamp ksenonowych (ale te się w zasadzie nie przepalają). Problemy z wymianą mogą być więc tylko w autach mających konstrukcyjnie więcej, niż bodajże 4 czy 5 lat.
              • nazimno Oranyboskie.... 26.01.13, 09:41

                To popatrz na sredni wiek samochodu w Polsce.
                Sam sobie odpowiedziales.
                Nawet, jesli masz srubokret, to jeszcze musisz wiedziec, jak dostac sie do kloszy.
                Naucz tego jakas kobiete, proponuje malzonke.
                One tez sa kierowcami.
              • do.ki Re: Ale chedozysz bez sensu... 26.01.13, 19:07
                No i udało sie konstruktorom obejść wymóg homologacyjny. Ja nie mam żarówek w oświetleniu zewnętrznym. Tylko ksenofobii i LED. Wyjątek: przednie kierunkowskazy. Nie wiem dlaczego.
                • do.ki Poprawka 26.01.13, 19:08
                  Ksenony oczywiście. Cholerny autocorrect
          • qqbek Nie rozumiemy się. 25.01.13, 15:51
            Pytałem, co wiedza na temat tego, jak wymienić żarówkę (nie we wszystkich autach) ma do umiejętności prowadzenia pojazdów i teoretycznej znajomości przepisów prawa o ruchu drogowym, które ma sprawdzać egzamin na prawo jazdy?

            wielki_czarownik napisał:

            > To sobie teraz wyobraź sytuację, że Twoja żona jedzie gdzieś tam wieczorem i na
            > gle przepalają jej się żarówki z przodu. Do domu nie wróci, czeka na mrozie na
            > zbawienie. Prawdziwy kierowca zaś wysiada, podnosi maskę i w kilka chwil potem
            > jedzie dalej.

            Powiedzmy, że pomimo tego, że nie rozumiesz o co pytam, daję się wciągnąć do dyskusji.
            Jeżeli jechałaby Fiatem Stilo (widziałem jeszcze kilka tak genialnych konstrukcji - Fiat Doblo, VW Golf IV TDI, wspominana przez galtoma KIA Picanto), to nawet Adam Słodowy by jej nie pomógł tą żarówkę wymienić (trzeba zdjąć nadkole, albo zbiorniczek wyrównawczy płynu chłodzącego z tego co pamiętam).
            I nie piszę tutaj o reflektorach ksenonowych, których poza warsztatem nie wolno dotykać właściwie, lecz o samochodach jeżdżących ze zwykłymi "H".

            Gdybym to nawet ja jechał parszywym Fiatem Stilo, to mógłbym co najwyżej po tyłku (lub głowie) się podrapać, zapytać "co za kretyn to projektował?" siąść i pojechać dalej z jednym światłem (za dnia) lub wyciągnąć telefon i zadzwonić po lawetę (w nocy).

            Ale raz jeszcze zapytam - co wiedza na temat tego, jak wymienić żarówkę, czy jaka może być przyczyna takiej a nie innej dysfunkcji systemu elektrycznego samochodu, ma do egzaminu państwowego mającego sprawdzić, czy kandydat nadaje się na kierowcę?
            • galtomone Re: Nie rozumiemy się. 25.01.13, 21:00
              O to!

              Kurs i egzamin sprawdz wiedze (przepisy) i umejetnosci za kolkiem (ich praktyczne zastosowanie) - a nie to czy ktos moze byc szefem warsztatu samochodowego :-)
          • zgryzliwy1 Re: Wszystko w porządku... 26.01.13, 06:22
            wielki_czarownik napisał:

            > To sobie teraz wyobraź sytuację, że Twoja żona jedzie gdzieś tam wieczorem i na
            > gle przepalają jej się żarówki z przodu. Do domu nie wróci, czeka na mrozie na
            > zbawienie. Prawdziwy kierowca zaś wysiada, podnosi maskę i w kilka chwil potem
            > jedzie dalej.

            no to qvra odpowiedz madralo, co jej w tej sytuacji da wiedza o przyczynie przepalenia sie tej zarowki, bo - jezeli zapomnialesnie - to o tym tu jest mowa
        • galtomone Re: Wszystko w porządku... 25.01.13, 14:57
          qqbek napisał:

          > ...ale dlaczego pytać o takie duperele w trakcie państwowego egzaminu mającego
          > ocenić przydatność kandydata do kierowania pojazdem?

          O TO CHODZI!!!! Luydzie maja byc po tym dobrymi kierowcami a nie mechanikami/diagnostami!!!

          > A co do zabaw w Adama Słodowego:
          > Zmień, nawet w garażu, żarówkę świateł drogowych w Fiacie Stilo, to pogadamy o
          > samodzielnym zmienianiu czegokolwiek na poboczu.

          Czy nowych Kiach... a pewnie wiecej aut i marek sie znajdzie - im nowsze tym wieksza szansa, ze do nieczego nie ma dostepu poza spryskiwaczem.
          • wielki_czarownik Kia? 25.01.13, 15:09
            Może w wersjach USA się nie da, ale w europejskim Ceed wymiana polega na odkręceniu 3 śrubek, otworzeniu dekielka i wymianie żarówki.
            • galtomone Re: Kia? 25.01.13, 15:12
              To wymien zarowke w poprzednim Picanto - widac sa rozne modele i podejscie do sprawy.
            • galtomone Re: Kia? 25.01.13, 15:13
              3 srubki?
              To narzedzia trzba miec???
              Widdzisz...a w porzadnych autach sie wsadzalo reke za reflektor, zdejmowalo gumowa oslone, odginalo drucik i juz...
    • bimota Re: Nowy egzamin - co to za pytania??? 25.01.13, 15:03
      I tak 90% nie uzywa migaczy poprawnie, jeszcze nie slyszalem by ktos dostal za to mandat... W dodatku panuje opinia, ze na migacze nie nalezy zwracac uwagi, bo nalezy miec "ograniczone zaufanie" i "zachowac ostroznosc"...
      • galtomone Re: Nowy egzamin - co to za pytania??? 25.01.13, 15:11
        O to wlasnie mi chodzi.
        A jak Kowalki zobaczy jak wymiana takiej zarowki jest trudna w jego nowym wozidle to juz jej nigdy nieuzyje na wszelki wypadek :-) (byle u diagnosty dzialaly).

        Wychodzi na to, ze taka wiedza moze miec wrecz odwrotny wplyw na bezpieczensto na drodze.
        • misiaczek1281 Kasa misiu... ! Kasa ! 25.01.13, 15:36
          Kolejne głupie pytanie z nowego egzaminu:

          "Jakie prawo jazdy jest wymagane do kierowania Quadem?"

          Po co komuś potrzebna ta wiedza skoro ktoś zdaje egzamin na prawo jazdy kategorii B na samochód osobowy a nie na quad?
          To tak jakby ktoś zdawał egzamin z anatomii a pytanie dotyczyło teorii względności :)

          A może im chodzi o kasę? Żeby 80% egzaminowanych nie zdało i żeby znowu zapłacili 100 zł za egzamin? Kasa misiu....kasa !
          • zgryzliwy1 ja pierdziele !!!!!!! 26.01.13, 06:27
            ja pierdziele, pierwszy raz misiu napisal cos w miare sensownego
            czy ty aby nie jestes teraz chory ?
            • misiaczek1281 Re: ja pierdziele !!!!!!! 26.01.13, 12:34
              zgryzliwy1 napisał:

              > ja pierdziele, pierwszy raz misiu napisal cos w miare sensownego
              > czy ty aby nie jestes teraz chory ?
              >
              pierdzielisz głupoty:) jestem zdrowy i mam swoje zdanie:)
    • galtomone Gdzie znalezc pytania? 26.01.13, 07:51
      Jakby ktos znalazl linka do tych pyan to chetnie je przegladne... googlam, ale na razie bez skutecznie.
      Sa tylko art. o zmianie zasad.
      • tiges_wiz Re: Gdzie znalezc pytania? 26.01.13, 09:31
        znalazłem coś takiego.
        ale nie ma wszystkich pytań
        można odpalić wersję demonstracyjną
        być może gdzieś pytania są za darmo

        sam zrobiłem 4 błędy
        na pytaniu czy na drodze trzypasmowej trzeba jechać możliwie prawej strony drogi, okazało się że muszę, ale ->

        2. Kierujący pojazdem, korzystając z drogi dwujezdniowej, jest obowiązany jechać po prawej jezdni; do jezdni tych nie wlicza się jezdni przeznaczonej do dojazdu do nieruchomości położonej przy drodze.

        4. Kierujący pojazdem jest obowiązany jechać możliwie blisko prawej krawędzi jezdni. Jeżeli pasy ruchu na jezdni są wyznaczone, nie może zajmować więcej niż jednego pasa.

        W sumie najpierw piszą, że po prawej stronie. W sumie ok. mój błąd.

        Uznałem, ze nieodwracalne zmiany w mózgu występują po 10 minutach a nie po 5. Też tu znalazłem rozbieżne wiadomości.

        I kolejna moja zła odpowiedź, była czy muszę zachować "szczególną ostrożność" widząc pieszego przechodzącego w miejscu niedozwolonym. Dałem nie, bo tą się zachowuje przed działaniem i też błąd. W kodeksie to pieszy ma zachować szczególna w takim wypadku.

        Art. 13. 1. Pieszy, przechodząc przez jezdnię lub torowisko, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność oraz, z zastrzeżeniem ust. 2 i 3, korzystać z przejścia dla pieszych.

        Być może chodziło im o to:
        Art. 3. 1. Uczestnik ruchu i inna osoba znajdująca się na drodze są obowiązani zachować ostrożność albo gdy ustawa tego wymaga - szczególną ostrożność, unikać wszelkiego działania, które mogłoby spowodować zagrożenie bezpieczeństwa lub porządku ruchu drogowego.

        ustawa nie wymaga w takiej sytuacji szczególnej, więc moim zdaniem też miałem racje. A to oznacza już 2 nieścisłe odpowiedzi.

        i zrobiłem jeden błąd przez własne niedopatrzenie (wręcz głupi), więc nie ma co omawiać ;)
        • galtomone Re: Gdzie znalezc pytania? 26.01.13, 09:42
          Tiges - super, ale gdzie link? :-)
          • misiaczek1281 Re: Gdzie znalezc pytania? 26.01.13, 12:37
            galtomone napisał:

            > Tiges - super, ale gdzie link? :-)

            ale z was znawcy...przecież pytania są utajnione....!!!
            jawne są tylko ogólne zagadnienia !
          • tiges_wiz a link ... 27.01.13, 01:15
            www.ekursy.prawojazdy.com.pl/testy2013/index.html#idCourse=148
            dam na dole jest przycisk demo
        • nazimno Badaczom Wersetow PoRD dedykuje. 26.01.13, 11:50
          Samo PoRD jest tak napisane, iz Redakcja Najwyzsza, zajmujaca sie pytaniami
          ma wyjatkowo ulatwione zadanie, gdy chodzi o wpuszczenie ofiary na egzaminie w maliny.

          Gdy ofiara juz w tych malinach wyladuje, to musi za nie zaplacic.

          Pecunia non olet, wiec kazda metoda jest dobra, nawet
          taka, ktora cuchnie stara sloninka wkladana w kleszcze pulapki.

          Waaaaadzaaaaa miala okreslona koncepcje i wlasnie ja realizuje.

          Z rzeczywistym, skutecznym procesem nauczania "to" nie ma nic wsplonego.

          Amen.

    • oixio linki 26.01.13, 11:09
      www.grupaimage.com.pl/sklep,478

      Z forum Bezpieczeństwo
      • misiaczek1281 pytanie dla znawców ! :) 26.01.13, 13:49
        Jaka maksymalna prędkość obowiązuje w terenie zabudowanym?

        a) 50 km/h
        b) 60 km/h
        c) 70 km/h
        • misiaczek1281 Re: pytanie dla znawców ! :) 26.01.13, 13:55
          misiaczek1281 napisał:

          > Jaka maksymalna prędkość obowiązuje w terenie zabudowanym?
          >
          > a) 50 km/h
          > b) 60 km/h
          > c) 70 km/h

          >
          >
          80% z was zaznaczyła odpowiedź a) 50 km ? Błąd !!!
          Prawidłowa odpowiedź to : a i b !!!
          W godzinach 23:00 - 5:00 w terenie zabudowanym obowiązuje prędkość 60 km/h.
          • wicekpl Re: pytanie dla znawców ! :) 26.01.13, 14:29
            misiaczek1281 napisał:

            > misiaczek1281 napisał:
            >
            > > Jaka maksymalna prędkość obowiązuje w terenie zabudowanym?
            > >
            > > a) 50 km/h
            > > b) 60 km/h
            > > c) 70 km/h

            > >
            > >
            > 80% z was zaznaczyła odpowiedź a) 50 km ? Błąd !!!
            > Prawidłowa odpowiedź to : a i b !!!
            > W godzinach 23:00 - 5:00 w terenie zabudowanym obowiązuje prędkość 60 km/h.

            >
            Hmmm czy na pewno A i B?a co z miejscami w terenie zabudowanym gdzie jest podniesiona prędkość maksymalna do np.80?
            • misiaczek1281 Re: pytanie dla znawców ! :) 26.01.13, 14:36
              Jaka maksymalna prędkość obowiązuje w terenie zabudowanym?
              > > >
              > > > a) 50 km/h
              > > > b) 60 km/h
              > > > c) 70 km/h

              > > 80% z was zaznaczyła odpowiedź a) 50 km ? Błąd !!!
              > > Prawidłowa odpowiedź to : a i b !!!
              > > W godzinach 23:00 - 5:00 w terenie zabudowanym obowiązuje prędkość 60 km/
              > h.

              > >
              > Hmmm czy na pewno A i B?a co z miejscami w terenie zabudowanym gdzie jest podni
              > esiona prędkość maksymalna do np.80?

              W pytaniu chodziło w zasadę a nie o wyjątek...
              • oixio Re: pytanie dla znawców ! :) 26.01.13, 17:53
                Teraz jest tylko jedna odpowiedź !

                Nie wiem - może chodzi o 60 bo jest maksymalniejsza od maksymalnej 50 ?
                • tiges_wiz Re: pytanie dla znawców ! :) 27.01.13, 01:17
                  Art. 20. 1. Prędkość dopuszczalna pojazdu lub zespołu pojazdów na obszarze zabudowanym w godzinach 500-2300 wynosi 50 km/h, z zastrzeżeniem ust. 2.

                  1a. Prędkość dopuszczalna pojazdu lub zespołu pojazdów na obszarze zabudowanym w godzinach 2300-500 wynosi 60 km/h, z zastrzeżeniem ust. 2.

                  wiec trzeba 2 zaznaczyć.
    • greges58 Re: Nowy egzamin - co to za pytania??? 26.01.13, 14:08
      czy jest tu jakiś Inżynier ? elektryk - serwisant ???
      który mógłby prześledzić ten dość pokrętny sposób rozumowania autorów pytań !!!
      o co mogło im naprawdę chodzić ??? bo ja tego NIE ogarniam !
      podejrzewam - twórca pytań zatrzymał się w rozwoju przed ćwierćwieczem !
      i ma co najmniej 65 lat ...

      dobrze, że nie ma pytań o Gaźnik !
      ;)
      • misiaczek1281 Re: Nowy egzamin - co to za pytania??? 26.01.13, 14:24
        greges58 napisał:

        > czy jest tu jakiś Inżynier ? elektryk - serwisant ???
        > który mógłby prześledzić ten dość pokrętny sposób rozumowania autorów pytań !!!
        > o co mogło im naprawdę chodzić ??? bo ja tego NIE ogarniam !
        > podejrzewam - twórca pytań zatrzymał się w rozwoju przed ćwierćwieczem !
        > i ma co najmniej 65 lat ...
        >
        > dobrze, że nie ma pytań o Gaźnik !
        > ;)

        Kierowca powinien tylko znać znaki i umieć jeździć...nie musi wiedzieć jak coś naprawić bo w każdym modelu robi się to inaczej...a modeli samochodów są setki...
        Nawet żarówki nie musi umieć zmieniać...od naprawiania samochodu jest mechanik :)
        • greges58 Re: Nowy egzamin - co to za pytania??? 26.01.13, 14:33
          TAK !
          ale jeśli Ktoś przez jedno idiotyczne pytanie - dlaczego częściej mruga kierunkowskaz - NIE zda egzaminu ???
          bo mu zabraknie jednego punktu !!!

          jak ma mrugać, jeśli " coś " jest zepsute ?
          ;)
          • tiges_wiz Re: Nowy egzamin - co to za pytania??? 27.01.13, 01:18
            moze też szybciej migać jak jest problem z masą
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka