Łódeczka.

18.03.13, 13:18
No właśnie.
Jest do kupienia Barchetta z hardtopem w znośnej cenie, w bardzo dobrym stanie blacharskim i (podobno) mechanicznym.
I tak się zastanawiam.
Miał ktoś z was doświadczenia z tym modelem?
Może coś o nim powiedzieć (tak, wiem, że to Punto I HGT mechanicznie - a więc całkiem udane auto - chodzi o coś więcej "w temacie")?

Miejsce w garażu jest, żonie się podoba (byłoby dla niej), ale Fehler In Allen Teilen... czy jednak nie?
    • nazimno mazda 100, cabrio, zdecydowanie 18.03.13, 13:23

      www.google.de/search?q=mazda+100+cabrio&hl=de&rlz=1C2FLDB_enDE524DE524&tbm=isch&tbo=u&source=univ&sa=X&ei=BwdHUfTbKMHetAalzoHwDA&ved=0CEcQsAQ&biw=1920&bih=1075
      • nazimno ...cholera, mialo byc Mx-5... 18.03.13, 13:26
        To dobry samochod.
        • qqbek Wiem. 18.03.13, 13:32
          Ale pytam o FIAT-a Barchettę a nie o MX-5.
          Gdyby to o mnie chodziło, to szukałbym BMW Z3 a nie Mazdy czy FIAT-a.
          Ale chodzi o konkretny "przypadek" FIAT-a i konkretnego kierowcę, który ma niemiłe doświadczenia z napędem na tył i nie życzy sobie pojazdu z napędem na tylną oś.
          • nazimno Moze to nie jest najlepsze zrodlo, ale: 18.03.13, 14:13
            (dla nich wloskie samochody to nie jest...miod)


            www.autobild.de/artikel/fiat-barchetta-ab-1995--35052.html
            Jesli dasz w googlu [ Fiat Barchetta Probleme Kosten ],
            to znajdziesz wiecej na ten temat, niestety po niemiecku.

            • qqbek Re: Moze to nie jest najlepsze zrodlo, ale: 18.03.13, 14:42
              nazimno napisał:

              > to znajdziesz wiecej na ten temat, niestety po niemiecku.

              Kiedyś nawet ZDF zrobiłem w Instytucie Goethego, tak więc narzecze Goethego i Schillera wielkiego problemu nie stanowi (choć nie powiem, bym miał kontakt z tym językiem na codzień).

              Podziękował :)

              Samo "źródło helmutowskie" już mówi co sprawdzić (poza wariatorem faz rozrządu zaworów dolotowych - bo o tym wiem, z resztą nie dotyczy egzemplarza o który pytam)... tylko, że mówi o rzeczach normalnych w roadsterze głównie (uszczelnienia) i typowych (plastiki).
              • nazimno Jesli sie przydalo, to dobrze. 18.03.13, 14:47
                Zreszta - sam znajdziesz lepsze zrodla.

                Dosc duzo mozna znalezc na roznych forach dyskusyjnych, jednak tam trzeba uwazac,
                bo ludzie pisza rozne rzeczy. Sadze, ze dla Ciebie odrzucenie smieci bedzie bardzo latwe.
                • ulubiony19 Re: Jesli sie przydalo, to dobrze. 19.03.13, 17:42
                  Moja mama była kiedyś zakochana w tym Fiacie. Koło domu od czasu do czasu kręciła się jeszcze wtedy Alfa Romeo Spider 4. serii (nie pamiętam rocznika), ale mamie się nie widziała. Tata raz pojechał gdzieś (Szwajcaria?), nie miał czym wrócić, kupił więc śliczną, zieloną łódkę z beżowym środkiem. Wóz był super utrzymany, niestety miał pocięty dach i raczej przegrzany kiedyś silnik (anemiczny, wcinał olej jak wściekły; podczas rozbiórki silnika okazało się, że pierścienie gną się jak drut). No i był bardzo tani. Silnik żeśmy wstawili lepsiejszy, zdrowy, dach łódeczka dostała nowy). Po miesiącu jazdy mama powiedziała, że to nie to i ją już głowa boli i przerzuciła z powrotem manele do miejscami przegnitej, ale działającej E Klasy z dieslem, automatem i bagażnikiem:) Potem po Fiata zgłosiła się siostra, która chciała mieć coś bez dachu na lato. Sprzedała Calibre (piękna, skóra, grafit metalik, ale fajny), zabrała Barchette, uznała, że to nie to i "kupiła" (żeby nie powiedzieć... załatwiono jej) Lexusa LS 400 (do dziś w rodzinie). Fiat znowu czekał na jakąś panią, na pewno nie na mnie. Owszem, grzała mnie ta fura jak każda, ale wtedy myślałem, że prawo jazdy jest wtedy, jak ojciec zostawia kluczyk w stacyjce. No i tata tak rozmyślał, kiedy wreszcie Fiat popłynie z kimś w dłuższy rejs (głębokie, nie?), wtem przypomniał sobie o swojej kuzynce, która jeździła (próbowała hehe) Thunderbirdem chyba '90, klawym autem, ale boleśnie zaniedbanym. Ojciec wjechał jej wręcz tym Fiatem do garażu, a Forda to prawie jej zabrał:) I to był jedyny raz, kiedy mój stary okazał się dobrym swatem hehe. Nie pamiętam wiele, ale kojarzę, że łódka długo cięła fale (i jedną latarnię/słup:)), psuła się, jeździła i tak w kółko. Legenda głosi, że jeździ dalej, ale w Łasku (łódzkie:):):)).

                  Gdyby to o mnie chodziło, to szukałbym BMW Z3 a nie Mazdy czy FIAT-a.
                  Ale chodzi o konkretny "przypadek" FIAT-a i konkretnego kierowcę, który ma niemiłe doświadczenia z napędem na tył i nie życzy sobie pojazdu z napędem na tylną oś.

                  Oj, chyba ktoś tu powinien zjeść swoje prawko.
                  Kupuję wekę, bo po chlebie bolą mnie dziąsła. To i to pieczywo. Ta sama zasada.
                  :)

                  A Z3 jest bee. Lepszy przedostatni Spider jadący na wstecznym.

                  Co do Fiata jeszcze, to polecam zajrzeć na forzaitalia.pl. Wiem, że Barchetta to nie California, ale oni widzą i wiedzą rzeczy, o których nie wie nikt.

                  Pozdr
Inne wątki na temat:
Pełna wersja