Gość: mis
IP: *.bchsia.telus.net
27.07.04, 08:04
Moim byl 1978 Volkswagen Golf.Kupilem go za pare stuwek w 1989.
Mialem go tylko pol roku - ale wspomnien zostawil mi na dlugie lata.
Nie moglem go na przyklad zapalic przed 10 rano - Przypuszczam,ze chodzilo o
akumulacje rosy gdzies w fuel injection.Prace zaczynalem o 8 rano,ale
wstawalem o 5 rano i szybko bieglem do garazu sprawdzic czy scierwo zapali.
Jak zapalil to wracalem do wyra.Jak nie to robilem bulki i bieglem na
przystanek.
Pewnego razu wracalem do domu w nocy - jechalem na autostradzie - dosc
szybko -w pewnym momencie widze w stecznym lusterku,ze z rury wydechowej
zionie ogniem - Nie iskry ale OGIEN.
Nastepnym razem w samym centrum miasta odpadla mi maska w czasie jazdy.Horror
Najgorszemu wrogowi nie zyczylbym takiego auta.