Dodaj do ulubionych

wyprawa sprzed 40 lat

17.07.13, 09:13
wyprawa z rodzicami do ciotki (35 km od domu)
shl 175
mama z torbami w rękach z tyłu + jakies worek przywiązany do bagaznika
ojciec prowadzi
ja na kocyku złozonym na baku siedzę, trzymam sie za kierownicę (w sumie 3 lata to poważny wiek), a łbie mam kask plastikowy z napisem MO (zdecydowanie zabawkowy) rodzice w orzeszkach.
Na legalu i oficjalnie.

wyobrazacie soboie teraz taki widok?
Obserwuj wątek
    • qqbek A po co wyobraźnia? 17.07.13, 09:22
      trypel napisał:

      > wyprawa z rodzicami do ciotki (35 km od domu)
      > shl 175
      > mama z torbami w rękach z tyłu + jakies worek przywiązany do bagaznika
      > ojciec prowadzi
      > ja na kocyku złozonym na baku siedzę, trzymam sie za kierownicę (w sumie 3 lata
      > to poważny wiek), a łbie mam kask plastikowy z napisem MO (zdecydowanie zabawk
      > owy) rodzice w orzeszkach.
      > Na legalu i oficjalnie.
      >
      > wyobrazacie soboie teraz taki widok?

      Na "legalu" i oficjalnie, to nie. Ale po wsiach nadal czasami się takie "cuda" widuję.
      Już nie wspomnę, że mniej niż 100km na wschód od mojego domostwa, to widok nadal powszechny (no może nie SHL-ka, a Ural z przyczepką, ale chodzi o zasadę).
      • des4 Re: A po co wyobraźnia? 17.07.13, 09:37
        moi rodzice na mz-tce pomknęli do Bułgarii w '69 z ekipą motocyklowych znajomych, wino, długie włosy, Doorsi i Rolling Stonesi ;)

        to było prawdziwe Summer of '69 ;) niecały rok później pojawiłem się na świecie :)
        • trypel Re: A po co wyobraźnia? 17.07.13, 10:58
          trophy? marzyłem o takiej w młodosci :)

          no to moi byli za bardzo strachliwi - Bułgaria dopiero syreną już ze mna na swiecie - zresztą wtedy jazda to była bajka. Mialem całą kanapę do dyspozycji, spanie wygodne, zabawki albo siedzenie w szybie i ogladanie świata :)
          • des4 Re: A po co wyobraźnia? 17.07.13, 11:12
            trophy, taka jak na zdjęciu

            c.wrzuta.pl/wi267/453f53d10028f2a350051c3b/mz_trophy
            ja Bułgarię zaliczyłem jak miałem 5 lat, wtedy tata dorobił się fiata 127
            • trypel Re: A po co wyobraźnia? 17.07.13, 11:17
              cudo.
              ale to trzeba sporo odwagi na 2000 km w jedną stronę takim sprzetem.
              mysmy 2 lata syreną a potem przeskok od razu do klasy wyższej :D 125p tym to już i Grecja i Turcja i Jugosławia
              • des4 Re: A po co wyobraźnia? 17.07.13, 11:39
                od nas to było 1300 km, w trasie powrotnej mieli wywrotkę i lekko się poobijali, ale na szczęście na otarciach i siniakach się skończyło :)
    • simon_r Re: wyprawa sprzed 40 lat 17.07.13, 11:04
      Skuter typu kaczka z dużymi kołami o pojemności 110ccm... na skuterze facet, jego kobita, dziecko i na bagażniku trzy związane świnie. W Kambodży oczywiście..
      • trypel Re: wyprawa sprzed 40 lat 17.07.13, 11:09
        tam to sie nie liczy :)
        na Sri Lance widziałem takie zestawy że na motocyklu klasy 125-150 jechał kierowca/ojciec, za nim smyk koło 5-6 lat, za nim żona, na bagazniku trzymał sie najstarszy a na baku trzymane kolanami przez ojca prawie niemowlę :)

        ale tam jak jedno spadnie to sie drugie dorobi
        • simon_r Re: wyprawa sprzed 40 lat 17.07.13, 11:26
          Oj tam... 4 - 5 osób na skuterku to norma w Azji... ale tę świnie na bagażniku to mnie rozwaliły.. bagażnik miał dobudowaną taką mini platformę z desek i na tym leżały jedna za drugą trzy duże świnie. Gdyby chłop rodziny nie miał na motorku toby mu postawiło motorek na sztorc :)
          • trypel Re: wyprawa sprzed 40 lat 17.07.13, 11:30
            czyli rodzina była dla niego cięzarem
            • simon_r Re: wyprawa sprzed 40 lat 17.07.13, 11:44
              raczej balastem :)
    • bimota Re: wyprawa sprzed 40 lat 17.07.13, 11:04
      O JEJ.. JAK PRZEZYLES... COZ ZA SKRAJNA NIEODPOWIEDZIALNOSC.. :p
    • jureek Re: wyprawa sprzed prawie 50 lat 17.07.13, 22:56
      Przyjechał do nas na wieś wujek z Krakowa swoim nowym samochodem Zastawą 750. W drogę powrotną zabrał dwoje wiejskich dzieci, czyli mnie i moją siostrę, na wakacje w wielkim mieście Krakowie. Jechaliśmy dobre 4 godziny - z przodu wujek i ciocia, a na tylnej kanapie siostra, dwie kuzynki i ja.
      Jura
      • rraaddeekk Re: wyprawa sprzed prawie 50 lat 18.07.13, 07:03
        Też prawie 40 lat temu zwiedzałem Polskę od Tatr po Bałtyk na kanapie z tyłu Fiata 126p.
        Oczywiście bez fotelika, bez pasów, bez ABS i kontroli trakcji oraz na oponach wielosezonowych (nie mylić z letnimi, bo wtedy pojęcie letnie/zimowe nie było znane).

        Do Zakopca na weekend to nawet szybciej było wtedy (pomimo słabych osiągów samochodu), bo nie było korków.
    • lukka74 Re: wyprawa sprzed 40 lat 19.07.13, 14:53
      Ja jeździłem z rodzicami WSK siedziąc miedzy nimi.
      Na głowie plastikowy, dziecięcy kask hokejowy...
    • przemekthor Re: wyprawa sprzed 40 lat 20.07.13, 18:39
      Stary pierdziel jesteś :)
    • jz01 Re: wyprawa sprzed 40 lat 23.07.13, 12:06
      pamiętam sprzed ok. 25 lat naszą wyprawę na wczasy - odległość też jakoś 35km.

      matka z 3 dzieci jechała w upale PKS-em nabitym ludźmi (m. in. stado harcerzy)i bagażem do granic absurdu.
      potem po gehennie jazdy dźwiganie tobołów kilka km do ośrodka wczasowego.

      najśmieszniejsze to to, że mieście pod blokiem stała nasza syrena, a w domu ojciec przed tv...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka