Dodaj do ulubionych

Powrót z wakacji

20.08.13, 15:31
Jak co roku człowiek wraca z wakacji. Co jakiś czas powrót ten następuje polskimi drogami, i tu zaczyna się mój problem. Nie wiem czy jestem mocno czepliwy, ale zachowanie kierowców (oczywiście nie wszystkich) doprowadza mnie do tego że ze złości odgryzłbym kawałek kierownicy. Od razu mówię że nie czepiam się piratów drogowych i samobójców , dla nich jest więzienie i kostnica , nie ma co się wgłębiać.
Nagminną czynnością którą zauważyłem u osób kierujących autem to jazda blisko lewej krawędzi pasa/jezdni co strasznie utrudnia wyprzedzanie. Na ekspresówkach większość aut wyprzedzałem prawym pasem. Zerową reakcją jest też zachowanie kierowców których wyprzedzam, zamiast odbić delikatnie do prawej strony i pomóc zakończyć szybko manewr , jadą jakby byli przylepieni do środkowej linii przerywanej.
Nie wiem , albo ja miałem jakichś dziwnych nauczycieli na kursie, albo teraz panuje jakaś zasada : Jam Ci Pan na drodze.
Już osobną kategorią są ludzie którzy jadą dobrymi samochodami, lecz poruszają się wolniej co najmniej o 20cia km/h niż wymagają tego znaki .
Eh, można sobie pogadać , nawet akcję informacyjną w telewizji zrobić. Mam takie wrażenie że to tak jak grochem o ścianę.
Obserwuj wątek
    • des4 Re: Powrót z wakacji 20.08.13, 17:51
      Tak sobie myślę mieciu, za ile kupiłeś prawko?
      • okoni Re: Powrót z wakacji 20.08.13, 21:24
        No popatrz, trzy babole w jednym zdaniu. Mieczysław to nie moje imię, pisze się je wielką literą , poza tym nie kupiłem prawka. A teraz kierowco TIRa , czekam na ripostę.
    • misiaczek1281 Re: Powrót z wakacji 20.08.13, 21:22
      okoni napisał:

      > Już osobną kategorią są ludzie którzy jadą dobrymi samochodami, lecz poruszają
      > się wolniej co najmniej o 20cia km/h niż wymagają tego znaki .
      > Eh, można sobie pogadać , nawet akcję informacyjną w telewizji zrobić. Mam tak
      > ie wrażenie że to tak jak grochem o ścianę.

      Osobną kategorią są ludzie którym się gdzieś spieszy i myślą że są najważniejsi na drodze...gdy ktoś jedzie wolniej niż oni to go popędzają ,wyprzedzają...tacy kierowcy powodują najwięcej wypadków...:)
      • okoni Re: Powrót z wakacji 20.08.13, 21:31
        Widzę że dawno nie toczyłeś się np trasąnr "7" 50 km /h za kimś przez spory odcinek. Nigdy nikogo nie poganiam, stwierdzam za to że jechanie zbyt wolne powoduje jeszcze większe zagrożenie bo inni próbują na pałę wyprzedzać lub gwałtownie hamują.
        • pies_w_studni Re: Powrót z wakacji 20.08.13, 21:42
          Mieciu, jesli prowadzenie samochodu przyprawia cie o zalamanie nerwowe to mozesz sie przesiasc na autobus PKS.
        • misiaczek1281 Re: Powrót z wakacji 21.08.13, 09:01
          okoni napisał:

          > Widzę że dawno nie toczyłeś się np trasąnr "7" 50 km /h za kimś przez spory odc
          > inek. Nigdy nikogo nie poganiam, stwierdzam za to że jechanie zbyt wolne powodu
          > je jeszcze większe zagrożenie bo inni próbują na pałę wyprzedzać lub gwałtownie
          > hamują.

          Miło że nie zaliczasz się do grupy kierowców którym się zawsze spieszy...
          Powiem tak: Na każdej trasie może się zdarzyć korek,powolny kierowca...nie ma co rozpaczać...Mój sposób jest taki: trzeba wyjechać z domu 30 minut wcześniej a wtedy nie będzie problemu żeby zdążyć na czas:)
          Pozdrawiam
    • kontik_71 Re: Powrót z wakacji 20.08.13, 22:00
      Ciekawe jaki ty masz styl jazdy, mistrzuniu?
    • samspade Re: Powrót z wakacji 20.08.13, 22:02
      Jada o 20 kilometrow wolniej niz wymagaja znaki? I az osobna kategoria dla takich kierowcow. Przeciez z uwagi na niewielka ilosc takich znakow sila rzeczy ilosc kierowcow jezdzacych za wolno jest niewielka. I zawsze mozesz ich wyprzedzic drugim pasem.
      • klemens1 Re: Powrót z wakacji 21.08.13, 11:44
        > Przeciez z uwagi na niewielka ilosc takich znakow sila rzeczy ilo
        > sc kierowcow jezdzacych za wolno jest niewielka.

        Ale sznur aut ciągnący się za takimi już jest wielki. Ci z przodu oczywiście boją się wyprzedzać i później są opowieści o piratach, którzy wyprzedzają po 5 aut na raz.

        > I zawsze mozesz ich wyprzedzic drugim pasem.

        Zwłaszcza gdy ten drugi pas jest dla jadących z przeciwka a ruch jest intensywny.
        • samspade Re: Powrót z wakacji 21.08.13, 22:38
          klemens1 napisał
          > > I zawsze mozesz ich wyprzedzic drugim pasem.
          >
          > Zwłaszcza gdy ten drugi pas jest dla jadących z przeciwka a ruch jest intensywn
          > y.

          Jak na razie wszystkie odcinki z predkoscia minimalna jakie widzialem byly ustawione przy odcinku z dwoma pasami ruchu w jednym kierunku.
          • carnivore69 Re: Powrót z wakacji 22.08.13, 09:34
            Hehe, wg OP jazdy z dana predkoscia "wymagaja" znaki jej ograniczenia ;-)

            Pzdr.
          • klemens1 Re: Powrót z wakacji 23.08.13, 11:36
            > Jak na razie wszystkie odcinki z predkoscia minimalna jakie widzialem byly usta
            > wione przy odcinku z dwoma pasami ruchu w jednym kierunku.

            W takich miejscach zazwyczaj nie wolno wyprzedzać z prawej, gdyż są to te nieliczne przypadki, gdzie jezdnia jest dwukierunkowa.
            • samspade Re: Powrót z wakacji 23.08.13, 11:50
              Zaklinaj rzeczywistość jak chcesz. Przypadki jazdy z prędkością mniejsza niż minimalna są prawie niespotykane siłą rzeczy nie powodują więc utrudnień. Przypadki miejsc z prędkością minimalną są bardzo rzadkie.
              Tutaj chodzi o typowe utożsamianie znaku ograniczenia prędkości z prędkością nakazaną.
              • klemens1 Re: Powrót z wakacji 23.08.13, 13:20
                > Zaklinaj rzeczywistość jak chcesz. Przypadki jazdy z prędkością mniejsza niż mi
                > nimalna są prawie niespotykane siłą rzeczy nie powodują więc utrudnień.

                Jazda z prędkością, gdzie nie ma określenia prędkości minimalnej, jak najbardziej może być jazdą utrudniającą jazdę innym. I tak też jest interpretowana przez policję.

                • kontik_71 Re: Powrót z wakacji 23.08.13, 13:46
                  Czyli kazdy traktor, kazda ciezarowka jadaca 80 km/h, i inne sprzety powinny byc karane za utrudnianie jazdy innym? Jesli nie ma okreslonej predkosci minimalnej to nie ma i koniec.
                  • klemens1 Re: Powrót z wakacji 23.08.13, 14:34
                    Traktor jako pojazd wolnobieżny powinien się usunąć co jakiś czas na pobocze żeby ułatwić wyprzedzanie.
                    Ciężarówka ma swoje indywidualne ograniczenie prędkości.
                • samspade Re: Powrót z wakacji 23.08.13, 13:49
                  Czy mógłbyś rozwinąć swoją myśl?
                  Szczególnie to o jeździe z prędkością gdzie nie ma prędkości minimalnej.
                  Szczególnie że odcinki bez prędkości minimalnej to poza mało licznymi wyjątkami wszystkie drogi w kraju.
                  • klemens1 Re: Powrót z wakacji 23.08.13, 14:33
                    Jazda z prędkością utrudniającą ruch innym kierującym: od 50 do 200 zł

                    Czytaj więcej na Wieszjak.pl: wykroczenia.wieszjak.pl/wykroczenia-drogowe/313204,2,Aktualny-taryfikator-mandatow-2013.html#ixzz2cnLevhjE
                    • samspade Re: Powrót z wakacji 23.08.13, 21:50
                      I co w zwiazku z tym?
                    • samspade Re: Powrót z wakacji 23.08.13, 21:50
    • edekmacedonski Re: Powrót z wakacji 20.08.13, 22:12
      Dokładnie, można sobie pogadać, ponarzekać i i tak nic z tego nie wynika :(
    • nazimno Nie pekaj i odgryz ten kawalek kierownicy. 20.08.13, 22:47
      To podobno uspokaja.
      Moze nawet na zawsze.
    • qqbek Mieciu... 21.08.13, 09:07
      Po pierwsze - miejsc, gdzie znaki wymagają utrzymywania jakiejś prędkości jest niewiele (zazwyczaj "mijanki" z dodatkowym pasem do wyprzedzania - dość rzadkie zjawisko w tym kraju).
      Po drugie - nie każdy jedzie "na czas", niektórzy miast bić rekordy wolą dojechać w jednym kawałku. Mi też, pomimo sporego stażu za kierownicą, zdarza się jechać 70km/h poza zabudowanym - jeżeli nawierzchnia wygląda "po polskiemu" (a tak wygląda spora część dróg wojewódzkich w tym kraju), to nie ma co niszczyć niepotrzebnie zawieszenia.
      Po trzecie - "zjechać na prawo" można w obrębie pasa. Po poboczach (przynajmniej oficjalnie) jeździć nie wolno. Owszem - ułatwiam "szybkim i wściekłym" wyprzedzanie... ale na pobocze zjadę dopiero, gdy widzę, że taki "szybki i wściekły" ma wszystko i wszystkich w dupie i wali na trzeciego, w przeciwnym wypadku nie.
      Na koniec - na jezdniach jednokierunkowych o wydzielonych pasach ruchu (drogi ekspresowe, autostrady) dozwolone jest wyprzedzanie z prawej, więc miast się wkurzać (co grozi tym, że w końcu Tobie jakaś żyłka pęknie), wyprzedzaj spokojnie z prawej. Ostatnio (w maju) całą AOW przejechałem 140km/h prawym pasem (zakaz był dla ciężarówek, bo święta, tak więc prawy był prawie wolny)... wyprzedziłem na pewno kilkudziesięciu jadących "20-30 poniżej dozwolonej"... z prawej. No stress - nawet mi się to śmieszne wydało pod koniec (i żałowałem trochę, że nie mam kamerki na desce).
      • pies_w_studni Re: Mieciu... 21.08.13, 09:46
        W ogole to nie wiem, co to za glupi zwyczaj ze zjezdzaniem na pobocza. Jak mam warunki, to chocby gosc jechal przy linii srodkowej to i tak go wyprzedze. Jak z przeciwka jest ruch, to nie wyprzedzam nawet jak gosc przede mna posuwa rowem, za duzo juz widzialem zeby ryzykowac.
        • qqbek Re: Mieciu... 21.08.13, 09:53
          pies_w_studni napisał:

          > W ogole to nie wiem, co to za glupi zwyczaj ze zjezdzaniem na pobocza. Jak mam
          > warunki, to chocby gosc jechal przy linii srodkowej to i tak go wyprzedze. Jak
          > z przeciwka jest ruch, to nie wyprzedzam nawet jak gosc przede mna posuwa rowem
          > , za duzo juz widzialem zeby ryzykowac.

          To, panie dzieju, "uprzejmość".
          Uprzejmość trupem (zazwyczaj pieszego/rowerzysty) podszyta.
          Też za dużo widziałem, żeby być aż tak "uprzejmym".
          Raz nawet krowę na mielone w sekundę, przez "uprzejmego pana z TIR-a" zmieloną.
          Owszem, na linię oddzielającą pobocze najadę (na 3,5m szerokości pasie typowej krajówki zostawia to grubo ponad metr na "rozejrzenie się" chcącemu wyprzedzić - z drugiej strony - zazwyczaj jest tak, że gdyby jechał kawałek dalej za mną, a nie prawie na zderzaku, to doskonale by wszystko widział) ale już za nią, niezmuszony do tego (najczęściej przez wariata prującego z naprzeciwka na czołówkę), nie.
      • iygreek Re: Mieciu... 21.08.13, 10:04
        Zdzisiu.
        Po pierwsze i drugie to właśnie o to chodzi przedmówcy - wyjedzie taki łoś na drogę publiczną, wymyśli własną głupią teorię typu: a to drogi za krzywe, a to 70 km/h poza zabudowanym jest za szybko, a to JEMU się nigdzie nie śpieszy i kontempluje przyrodę itd. itd. a że wszyscy przez niego cierpią to ma to w d...
        Jakoś dziwnie poza naszym cudnym krajem, praktycznie wszędzie ludzie sypią równo w okolicach maksymalnej dozwolonej prędkości i jedzie się 100 razy lepiej, jazda jest płynna i dużo bezpieczniejsza. Ja jestem za tym aby spowalniających karać dokładnie na tej samej zasadzie co "pędzących" im wolniej od dopuszczalnej jadą tym większa kara :-))
        Kolejna kwestia to wyprzedzanie z prawej - niestety nie jest tak różowo jak Ci się wydaję. Otóż podstawowy problem to: wyprzedzanie z prawej jest dozwolone "na jezdni dwukierunkowej jeżeli co najmniej dwa pasy ruchu na obszarze zabudowanym lub trzy pasy ruchu poza obszarem zabudowanym przeznaczone są do jazdy w tym samym kierunku." co w PRAKTYCE w Polsce oznacza, że poza teren zabudowanym nie można wyprzedzać z prawej, szczerze powiem , że nie wiem ile mamy 3 pasmówek, ale jak będzie ich 1% to pewnie i tak będzie dużo...
        • qqbek Heniu 21.08.13, 10:14
          iygreek napisał:

          > Zdzisiu.
          > Po pierwsze i drugie to właśnie o to chodzi przedmówcy - wyjedzie taki łoś na d
          > rogę publiczną, wymyśli własną głupią teorię typu: a to drogi za krzywe, a to 7
          > 0 km/h poza zabudowanym jest za szybko, a to JEMU się nigdzie nie śpieszy i kon
          > templuje przyrodę itd. itd. a że wszyscy przez niego cierpią to ma to w d...

          Heniutku.
          Nie będę zap..ierdalał 100km/h po dziurawej "747", bo Tobie ze słoikami/po słoiki na wieś się spieszy. Jak się Tobie bardzo śpieszy, to nawet pomogę w wyprzedzaniu, pokażę kierunkiem, że nic od krańca wsi, po twoją oborę nie jedzie i już możesz wyprzedzić.

          > Jakoś dziwnie poza naszym cudnym krajem, praktycznie wszędzie ludzie sypią równ
          > o w okolicach maksymalnej dozwolonej prędkości i jedzie się 100 razy lepiej, ja
          > zda jest płynna i dużo bezpieczniejsza.

          Trochę jeździłem poza granicami, więc jakieś pojęcie o tym, jak się tam jeździ, mam.
          Wygląda mi na to, że dysonans poznawczy, jaki czuję czytając Heniowe wypociny wynika z tego, że ja jeździłem na zachód od Odry a Henio (najwyraźniej) na wschód od Bugu.

          > Ja jestem za tym aby spowalniających ka
          > rać dokładnie na tej samej zasadzie co "pędzących" im wolniej od dopuszczalnej
          > jadą tym większa kara :-))

          Jak ktoś sunie po równej jak stół szosie - owszem.
          Ale nie po dziurach na drogach lokalnych.

          > Kolejna kwestia to wyprzedzanie z prawej - niestety nie jest tak różowo jak Ci
          > się wydaję. Otóż podstawowy problem to: wyprzedzanie z prawej jest dozwolone "
          > na jezdni dwukierunkowej jeżeli co najmniej dwa pasy ruchu na obszarze zabudowa
          > nym lub trzy pasy ruchu poza obszarem zabudowanym przeznaczone są do jazdy w ty
          > m samym kierunku." co w PRAKTYCE w Polsce oznacza, że poza teren zabudowanym ni
          > e można wyprzedzać z prawej, szczerze powiem , że nie wiem ile mamy 3 pasmówek,
          > ale jak będzie ich 1% to pewnie i tak będzie dużo...

          Ty Heniu nawet czytać ze zrozumieniem nie potrafisz.
          Na jezdniach jednokierunkowych wolno wyprzedzać zawsze.
          Jak mniemam nie rozumiesz znaczenia znaku D-3, który stoi przy każdym wjeździe na autostradę/ekspresówkę (oraz na sporej części pozostałych dróg dwujezdniowych) w tym kraju.
          • iygreek Re: Heniu 21.08.13, 10:53
            Zdzisiu nie wiem czy mi się chcę z Tobą w taki sposób dyskutować, ale jeszcze raz mogę spróbować..
            Gostek (założyciel wątku) pisze ogólnie o czymś w rodzaju "krajowego trendu" co raczej każdy normalny kierowca zauważa: goście typu "niski przelot myśliwcem" - 150 km/h i więcej mieszają się z gośćmi typu: "mam wszystkich w dupie" jadących z prędkościami 50 - 70 po drogach krajowych , które są jednak w miarę przyzwoitej jakości (nie trzeba się bać o zawieszenie przy 90..) i to jest właśnie niebezpieczne... Nie znam nikogo (poza jednym gostkiem) ,którego nie wkurzałyby w Polsce "pociągi" samochodów jadące po 70 km/h ,które jest bardzo ciężko wyprzedzić ze względu na ogół na bardzo małe odstępy między samochodami..
            Baaa... właśnie pozostaje w sumie pytanie co jest bardziej niebezpieczne na drogach , które są w większości w Polsce (po jednym pasie ruchu w każdą stronę) : gostek jadący 120 czy gostek jadący 70, którego wszyscy wyprzedzają - dla mnie bez wątpienia ten drugi, 100 razy bardziej przyczynia się do powstawania dużej ilości niebezpiecznych sytuacji.
            Natomiast to, że ty jeździsz jakaś tam dziurawą drogą ma się do tej dyskusji nijak - gdyż każdy ma to głęboko w d... chodzi o większy trend.. postaraj się czasem oderwać wzrok od czubka własnego nosa..
            Twoje insynuację o wschodzie , zachodzie , słoikach i innych pierdołach pozostawiam bez odpowiedzi bo nie chce mi się dyskutować na kretyńskie tematy :-))
            Za znak D3 dziękuję :-) , zgadłeś celnie nie byłem świadomy.
            • qqbek Re: Heniu 21.08.13, 11:15
              iygreek napisał:

              > Zdzisiu nie wiem czy mi się chcę z Tobą w taki sposób dyskutować, ale jeszcze r
              > az mogę spróbować..
              > Gostek (założyciel wątku) pisze ogólnie o czymś w rodzaju "krajowego trendu" co
              > raczej każdy normalny kierowca zauważa: goście typu "niski przelot myśliwcem"
              > - 150 km/h i więcej mieszają się z gośćmi typu: "mam wszystkich w dupie" jadący
              > ch z prędkościami 50 - 70 po drogach krajowych , które są jednak w miarę przyzw
              > oitej jakości (nie trzeba się bać o zawieszenie przy 90..) i to jest właśnie ni
              > ebezpieczne... Nie znam nikogo (poza jednym gostkiem) ,którego nie wkurzałyby w
              > Polsce "pociągi" samochodów jadące po 70 km/h ,które jest bardzo ciężko wyprze
              > dzić ze względu na ogół na bardzo małe odstępy między samochodami..
              > Baaa... właśnie pozostaje w sumie pytanie co jest bardziej niebezpieczne na dro
              > gach , które są w większości w Polsce (po jednym pasie ruchu w każdą stronę) :
              > gostek jadący 120 czy gostek jadący 70, którego wszyscy wyprzedzają - dla mnie
              > bez wątpienia ten drugi, 100 razy bardziej przyczynia się do powstawania dużej
              > ilości niebezpiecznych sytuacji.

              Tu się zgodzę.
              Na krajówkach, poza zabudowanym, zazwyczaj jadę "normalnie" (tzn. "90+VAT"). Ale od początku pisałem o wąskich, lokalnych traktach.

              > Natomiast to, że ty jeździsz jakaś tam dziurawą drogą ma się do tej dyskusji ni
              > jak - gdyż każdy ma to głęboko w d... chodzi o większy trend.. postaraj się cza
              > sem oderwać wzrok od czubka własnego nosa..

              Ależ staram się Heniu :)
              Tobie to niestety gorzej wychodzi :)

              > Twoje insynuację o wschodzie , zachodzie , słoikach i innych pierdołach pozosta
              > wiam bez odpowiedzi bo nie chce mi się dyskutować na kretyńskie tematy :-))

              OK - Henio robić sobie wycieczki ad personam - dobrze, Heniowi taką wycieczkę sprezentować - źle. Etykieta Heniowa w swej prostocie i logiczności pozostaje nie do podważenia.

              > Za znak D3 dziękuję :-) , zgadłeś celnie nie byłem świadomy.

              Nie zgaduję. Wiem.
              Często jest tak, że na dłuższej trasie więcej pojazdów wyprzedzę prawym niż lewym. Nie mam z tym problemu (w przeciwieństwie do Miecia, autora wątku).

              Pozdrawiam, Zdzichu ;)
              • iygreek Re: Heniu 21.08.13, 11:25
                Czyli generalnie się zgadzasz, ale dla zasady kłócisz : bo ty jeździsz innymi drogami i o nich piszesz :-))) super :-) potem znajdujesz sobie wycieczki "ad personam" których ja nie robię i.. sam je stosujesz, następnie wmawiasz mi , że mi to przeszkadza (a ja generalnie mam to w d..) i na koniec się z tego cieszysz :-)) Zajebiste...
                • qqbek Re: Heniu 21.08.13, 11:29
                  Cieszę się, że się cieszysz :)
                  A ten "Zdzisio" to nie osobista wycieczka?
                  • iygreek Re: Heniu 21.08.13, 17:57
                    Zdzisio - w żaden sposób.. Można to nazwać zbyt bezpośrednim zwrotem, zbytnim spoufalaniem się.. itd. , ale na pewno , nie jest to "argument ad personam" bo po pierwsze nie jest to argument :-) , a po drugie nie odnosi się on w żaden sposób do twojej osoby. Osobista wycieczka była by gdybyś naprawdę nazywał się Zdzisio, a ja powiedziałbym coś w stylu: Zdzisio jest..(i tu wstawić coś powszechnie uważane za obraźliwe), ponieważ..(i tu wstawić jakieś głupie wytłumaczenie).
                    Podsumowując , póki co moich argumentów ad personam = 0 , twoich - nie chce mi się liczyć...
                    Dla jasności: użyłem tego "Zdzisia" aby wpisać się w konwencję twojego wcześniejszego posta, bo chyba napisałeś "Mieciu" do założyciela tego wątku... :-)
        • agios_pneumatos Re: Mieciu... 21.08.13, 16:08
          iygreek napisał:


          > Kolejna kwestia to wyprzedzanie z prawej - niestety nie jest tak różowo jak Ci
          > się wydaję. Otóż podstawowy problem to: wyprzedzanie z prawej jest dozwolone "
          > na jezdni dwukierunkowej jeżeli co najmniej dwa pasy ruchu na obszarze zabudowa
          > nym lub trzy pasy ruchu poza obszarem zabudowanym przeznaczone są do jazdy w ty
          > m samym kierunku." co w PRAKTYCE w Polsce oznacza, że poza teren zabudowanym ni
          > e można wyprzedzać z prawej, szczerze powiem , że nie wiem ile mamy 3 pasmówek,
          > ale jak będzie ich 1% to pewnie i tak będzie dużo...

          Prawdziwy geniusz...
          • iygreek Re: Mieciu... 21.08.13, 18:02
            Cieszę się ,że to dostrzegasz, szkoda, że jest was tak mało...:-))
            • agios_pneumatos Re: Mieciu... 22.08.13, 10:47
              iygreek napisał:

              > Cieszę się ,że to dostrzegasz, szkoda, że jest was tak mało...:-))

              Bez urazy, ale nieznajomość przepisów jest jedną z głównych przyczyn wypadków.

              Dobrze, że masz do tego zdrowy dystans. ;)

              Pzdr.
              • iygreek Re: Mieciu... 22.08.13, 11:09
                ale powstrzymanie się od wyprzedzania z prawej to chyba najzdrowsza wersji nieznajomości jaka jest..:-)) a tak poważnie to naprawdę wszędzie (po każdym skrzyżowaniu) to D3 stoi ?? Jak kiedyś będę jechał katowicką to zwrócę uwagę..., do tej pory traktowałem ten znak jako : "jedz w te stronę synu" :-)
          • samspade Re: Mieciu... 21.08.13, 22:55
            Moze sie nauczy przepisow. Juz qbek oswiecil go co do wyprzedzania prawym pasem.
    • derff Re: Powrót z wakacji 21.08.13, 09:51
      Zwykle staram się ułatwiać innym poruszanie się i zjeżdzam max. na lewo gdy skręcam w lewo to samo w prawo i nie lubię być zawalidrogą. Ale rodz isie we mnie bunt jak ktoś mnie popędza. Jadę sobie lewym pasem wyprzedzając ciężarówki a tu nadjeżdża "szybki " z tyłu i pogania światłami lub najeżdżaniem na zderzak. Coś mi się wtedy robi i podświadomie zwalniam,przykro mi. Kiedyś widziałem na jedynce jak ten szybki wyprzedził mnie i rozwlił się na środkowej balustradzie. Stała zepsuta ciężarówka blokująca część prawego pasa i wszyscy wyhamowali a szybki nie dał rady.
      • misiaczek1281 Do was Mietki i Heńki którym się spieszy: 21.08.13, 10:35
        Najbardziej mnie wkurza gdy zjeżdżam na lewy pas i zmniejszam prędkość z zamiarem skrętu w lewo za 500 metrów a jakiś baran mnie z tyłu pogania i mruga światłami że niby mu tamuję ruch!
        A nie pomyślał że ja wcześniej zjechałem na lewy pas bo później będzie zajęty ?
        • qqbek Misiu - tyś nie lepszy. 21.08.13, 11:19
          misiaczek1281 napisał:

          > [b]Najbardziej mnie wkurza gdy zjeżdżam na lewy pas i zmniejszam prędkość z zam
          > iarem skrętu w lewo za 500 metrów a jakiś baran mnie z tyłu pogania i mruga świ
          > atłami że niby mu tamuję ruch!

          A nie tamujesz przypadkiem?

          > A nie pomyślał że ja wcześniej zjechałem na lewy pas bo później będzie zajęty ?

          Skoro tamujesz ruch, to nic przed Tobą nie ma, więc nie jest zajęty.
          No i gdzie jest granica absurdu we "wcześniejszym" zajmowaniu pasa? Ty piszesz 500m... niejednokrotnie widuję takich, którym potrzeba 2000m :)
          • misiaczek1281 Re: Misiu - tyś nie lepszy. 21.08.13, 11:33
            qqbek napisał:

            > misiaczek1281 napisał:
            >
            > > [b]Najbardziej mnie wkurza gdy zjeżdżam na lewy pas i zmniejszam prędkość
            > z zam
            > > iarem skrętu w lewo za 500 metrów a jakiś baran mnie z tyłu pogania i mru
            > ga świ
            > > atłami że niby mu tamuję ruch!
            >
            > A nie tamujesz przypadkiem?

            Nie tamuję...muszę zjechać z prawego na lewy pas i nieco zwolnić gdy skręcam w lewo...używam kierunkowskazu i nie zajeżdżam drogi...jak ktoś za mną poczeka 10 sekund i zamiast pędzić 130 zwolni na chwilę do 90 km/h to mu się nic nie stanie!
            To droga publiczna a nie jego prywatna! Mam skręcać z prawego pasa w lewo?:)
            Wtedy dopiero zatamowałbym ruch tym na lewym pasie i tym na prawym pasie!!!

            >
            > > A nie pomyślał że ja wcześniej zjechałem na lewy pas bo później będzie za
            > jęty ?
            >
            > Skoro tamujesz ruch, to nic przed Tobą nie ma, więc nie jest zajęty.
            > No i gdzie jest granica absurdu we "wcześniejszym" zajmowaniu pasa? Ty piszesz
            > 500m... niejednokrotnie widuję takich, którym potrzeba 2000m :)

            Nie tamuję...2000 metrów to już obciach...ale 400 -500 metrów do zmiany pasa i skrętu mi wystarczy...a ci z tyłu powinni dostosować prędkość do warunków na drodze,pozwolić skręcić i zwolnić a nie pędzić i poganiać z lewego pasa jakby lewym pasem nie można było jechać 10 sekund wolniej...
            • qqbek Ach. 21.08.13, 11:37
              Tak więc reguły ustala Misio.
              Kto się nie dostosuje do reguł misia ten palant.
              A że reguły misia nijak się mają do reguł obowiązujących w PoRD, to już problem innych a nie Misia.
              Dobrze wiedzieć.
              • misiaczek1281 Re: Ach. 21.08.13, 11:53
                qqbek napisał:

                > Tak więc reguły ustala Misio.
                > Kto się nie dostosuje do reguł misia ten palant.
                > A że reguły misia nijak się mają do reguł obowiązujących w PoRD, to już problem
                > innych a nie Misia.
                > Dobrze wiedzieć.

                Nie...ja jeżdżę zgodnie z regułami PORD...to innym brak kultury bo wielkie paniska musiały na kilka sekund zwolnić z 130 do 90....obraza majestatu żeby oni musieli zwalniać i dostosowywać prędkość do panujących warunków na drodze! ...przecież to królowie szos...! Jeżdżą z taką prędkością z jaką im się podoba a inni nie mają prawa skręcać z ich lewego pasa w lewo...Oni ustalają reguły:)
                • qqbek Jeżeli mówimy o dwujezdniówce. 21.08.13, 12:36
                  Poza zabudowanym wolno na niej 100 (droga zwykła) lub 120 (ekspresówka), tak więc Twoje "90" to jazda "z prędkością utrudniającą przejazd innym użytkownikom".
                  Do tego nie dochowujesz obowiązku poruszania się przy prawej krawędzi jezdni.
                  • jeepwdyzlu jak czytam tę dyskusję 21.08.13, 13:34
                    to utwierdzam się w przekonaniu
                    że trasę Wrocław Szczecin zawsze należy jeździć przez Niemcy...
                    Mimo, że 110 km dłuższa...

                    jeep
                    • misiaczek1281 Re: jak czytam tę dyskusję 21.08.13, 14:35
                      jeepwdyzlu napisał:

                      > to utwierdzam się w przekonaniu
                      > że trasę Wrocław Szczecin zawsze należy jeździć przez Niemcy...
                      > Mimo, że 110 km dłuższa...
                      >
                      > jeep

                      Racja. Gdy czytam wypowiedzi QQbka też utwierdzam się w tym przekonaniu ...
                      Szczególnie gdy mu piszę że mam zamiar skręcać w lewo a on mi odpisuje że mam obowiązek jazdy przy prawej krawędzi jezdni....
                      Skręcaliście kiedyś w lewo od prawej krawędzi jezdni z prawego pasa na dwupasmówce?
                      Powodzenia:)

                      • qqbek Misiu tłuściutki (czcionką) 21.08.13, 14:50
                        misiaczek1281 napisał:

                        > Racja. Gdy czytam wypowiedzi QQbka też utwierdzam się w tym przekonaniu ...
                        > Szczególnie gdy mu piszę że mam zamiar skręcać w lewo a on mi odpisuje że mam o
                        > bowiązek jazdy przy prawej krawędzi jezdni....

                        Bo masz.
                        Jeżeli możesz dojechać prawym kawałek dalej, to jedź, póki możesz - proste?

                        > Skręcaliście kiedyś w lewo od prawej krawędzi jezdni z prawego pasa na dwupasmó
                        > wce?

                        Nie, ale jechałem już kilka razy, po kilka kilometrów, na ekspresówce 90km/h za bałwanem, który w osobówce tym tempem wyprzedzał jadące ciut ponad 80km/h ciężarówki - doprawdy frustrujące doświadczenie.
                        Hamowałeś kiedyś awaryjnie na autostradzie ze 140km/h do 90km/h, bo ktoś nie spojrzał w lusterka przed zmianą pasa? Polecam to doświadczenie - nawet podwójne espresso tak Tobie ciśnienia nie podniesie.

                        > Powodzenia:)[/b]

                        Również życzę.
                        I nie pitol, proszę, więcej o "dopuszczalnej" i "dostosowywaniu" na drogach o więcej niż jednym pasie ruchu w danym kierunku :) W cywilizowanych krajach jest bowiem tak, że poza zabudowanym lewy pas służy wyłącznie do wyprzedzania, prawy zaś do jazdy. Jazda lewym, znacznie poniżej prędkości dopuszczalnej (a przypomnijmy sobie o istniejącym w Polsce "fotoradarowym" i "taryfikatorowym" bonusie, w postaci +10km/h) nie jest zachowaniem ani normalnym, ani należącym do dobrze widzianych.
                        • misiaczek1281 Re: Misiu tłuściutki (czcionką) 21.08.13, 15:30
                          qqbek napisał:

                          > misiaczek1281 napisał:
                          > > Szczególnie gdy mu piszę że mam zamiar skręcać w lewo a on mi odpisuje że
                          > mam o
                          > > bowiązek jazdy przy prawej krawędzi jezdni....
                          > > Bo masz.
                          > Jeżeli możesz dojechać prawym kawałek dalej, to jedź, póki możesz - proste?
                          Tak! Jadę prawym póki mogę...ale gdy mam 600 metrów przed skrętem wolny lewy pas to nie czekam aż lewy pas będzie zajęty tylko zjeżdżam na lewy z prędkością 90...wtedy po 5 sekundach dojeżdża baran z prędkością 140 km/h i ma czas żeby wyhamować do 90 ale cham woli trąbić zamiast delikatnie przyhamować choć widzi że jadę 90 bo będę skręcał a nie powoli wyprzedzał ciężarówki...to różnica nie?:)

                          > > Skręcaliście kiedyś w lewo od prawej krawędzi jezdni z prawego pasa na dw
                          > upasmó
                          > > wce?
                          >
                          > Nie, ale jechałem już kilka razy, po kilka kilometrów, na ekspresówce 90km/h za
                          > bałwanem, który w osobówce tym tempem wyprzedzał jadące ciut ponad 80km/h cięż
                          > arówki - doprawdy frustrujące doświadczenie.
                          Zostałeś strąbiony przez baranka który myślał że wleczesz się lewym pasem bo wyprzedzasz ciężarówki a ty wlokłeś się 20 sekund lewym bo chciałeś skręcać z lewego pasa w lewo? Baranek myśli że lewy pas jest przeznaczony tylko dla niego i reaguje jak małpa w zoo zero-jedynkowo: 140=OK ....90 = tiiiiiii tiiiiii....(trąbi bo mu się nie podoba że skręcam? skręcać mam z prędkością 140 km/h bo jemu się nie chce zwalniać? łaski nie robi)
                          >
                          > > Powodzenia:)[/b]
                          >
                          > Również życzę.
                          > I nie pitol, proszę, więcej o "dopuszczalnej" i "dostosowywaniu" na drogach o w
                          > ięcej niż jednym pasie ruchu w danym kierunku :) W cywilizowanych krajach jest
                          > bowiem tak, że poza zabudowanym lewy pas służy wyłącznie do wyprzedzania,
                          To ty nie CIPKUJ że lewy pas służy wyłącznie do wyprzedzania... :
                          Skręcasz z prawego pasa w lewo czy zjeżdżasz na lewy pas i dopiero skręcasz w lewo z lewego pasa?
                          Jeśli z lewego pasa skręcasz w lewo to musisz kilkaset metrów jechać tym lewym pasem ...bo przy prędkościach około 100 km/h nie da się tego manewru wykonać w 20 metrów !!!
                  • misiaczek1281 Re: Jeżeli mówimy o dwujezdniówce. 21.08.13, 14:29
                    qqbek napisał:

                    > Poza zabudowanym wolno na niej 100 (droga zwykła) lub 120 (ekspresówka), tak wi
                    > ęc Twoje "90" to jazda "z prędkością utrudniającą przejazd innym użytkownikom".
                    > Do tego nie dochowujesz obowiązku poruszania się przy prawej krawędzi jezdni.

                    Gó.... prawda! 90/100 to prędkość dopuszczalna...Prędkość należy dostosować do warunków panujących na drodze...jeśli ktoś przed tobą 400 metrów wcześniej sygnalizuje zmianę pasa ruchu i zamiar skrętu w lewo to powinieneś zwolnić nawet poniżej 90 km/h tak aby nie najechać na niego!
                    Poza tym jak mam skręcać w lewo od prawej krawędzi jezdni? Oszalałeś?

                    • greg40 Re: Jeżeli mówimy o dwujezdniówce. 21.08.13, 18:08
                      I tu misiaczek ma rację.
                      • misiaczek1281 Re: Jeżeli mówimy o dwujezdniówce. 21.08.13, 19:34
                        greg40 napisał:

                        > I tu misiaczek ma rację.

                        Pewnie że mam:) Co innego jechać kilometr bez celu lewym pasem tamując ruch a co innego zjechać na lewy pas i jechać nim przez 300 metrów żeby móc skręcić w lewo:) dzięki:)

                        • greg40 Re: Jeżeli mówimy o dwujezdniówce. 21.08.13, 22:35
                          Nie masz za co dziękować.
                          Też mam w dupie szybkich i wściekłych wieśniaków i jak mi który siedzi na dupie i błyska długimi to potrafię zwolnić w czasie wyprzedzania kolumny tirów tak by wieśniak tą kolumnę wyprzedzić mógł przede mną. Mina gamonia bezcenna :-)
                          • klemens1 Re: Jeżeli mówimy o dwujezdniówce. 23.08.13, 15:58
                            Też tak robię, jakkolwiek okazja nieczęsto się zdarza.
                            Skoro błyska zamiast czekać aż wyprzedzę, to znaczy że oczekuje ode mnie innego zachowania niż domyślne (a domyślnym jest zjechanie na prawo po zakończeniu wyprzedzania).
                            W TIRa nie wjadę, na trawniczek po lewej też nie, a więc pozostaje jedna jedyna możliwość:
                            błyskający chce, żebym wyhamował i schował się za TIRa. Co też czynię.
                  • samspade Re: Jeżeli mówimy o dwujezdniówce. 21.08.13, 22:49
                    Chocbys nie wiem jak kombinowal to jazdu 90 przy dopuszczalnej 100 nie da sie podciagnac pod jazde z predkoscia utrudniajaca. Ma ekspresowce tez nie.
                    A co do konfabulanta. Sam wpisami o 500 metrach pokazuje ze jest raczej kiepskim kierowca.
                    • qqbek Re: Jeżeli mówimy o dwujezdniówce. 21.08.13, 23:59
                      samspade napisał:

                      > Chocbys nie wiem jak kombinowal to jazdu 90 przy dopuszczalnej 100 nie da sie p
                      > odciagnac pod jazde z predkoscia utrudniajaca. Ma ekspresowce tez nie.

                      Też racja. Tylko z jazdy lewym pasem, sporo poniżej dopuszczalnej, robi się nam sport narodowy, niestety. Ja uważam to za nierozsądne zachowanie, zwłaszcza, gdy prawy pas jest w takiej sytuacji wolny (co nie zdarza się rzadko). Najbardziej irytująca przy wyprzedzaniu takiego "klienta" prawym jest zaś świadomość, że skoro nie robi sobie nic z przepisów i nie korzysta z lusterka wstecznego... to prawdopodobnie nie wie nawet, że ma w aucie prawe lusterko zewnętrzne... tak więc przytulam się w takim wypadku do pobocza/pasa awaryjnego, żeby w razie czego mieć tę sekundę na zasygnalizowanie klaksonem, że nie zjeżdża melepeta na pas, który jest wolny :)

                      > A co do konfabulanta. Sam wpisami o 500 metrach pokazuje ze jest raczej kiepski
                      > m kierowca.

                      Sam twierdzi, że dużo nie jeździ.
                      A tu nie ma "przeproś". Bez wprawy i choć stu tysięcy kilometrów "za pasem" trudno jest mówić o nawet przeciętnych umiejętnościach.
                      Trochę go podpuszczałem - rzecz jasna uważam zmianę pasa na 500m przed "krzyżówką" za poniekąd uzasadnioną w pewnych wypadkach (co nie znaczy, że moim zdaniem dość przedwczesną).
                      • misiaczek1281 Re: Jeżeli mówimy o dwujezdniówce. 22.08.13, 19:47
                        qqbek napisał:

                        > samspade napisał:
                        >
                        > > Chocbys nie wiem jak kombinowal to jazdu 90 przy dopuszczalnej 100 nie da
                        > sie p> > odciagnac pod jazde z predkoscia utrudniajaca. Ma ekspresowce tez nie.
                        A mi mówiłeś że jadąc chwilkę lewym pasem 90 km/h tamuję ruch...każdemu co innego odpowiadasz na to samo pytanie a później tłumaczysz że jednego z nich podpuszczasz...fajnie masz:)

                        > > A co do konfabulanta. Sam wpisami o 500 metrach pokazuje ze jest raczej k
                        > iepski
                        > > m kierowca.

                        Racja. 500 metrów to kiepski kierowca...
                        Dobry kierowca skręca w lewo przy 90 km/h na odcinku 30 metrów ?:-)

                        >
                        > Sam twierdzi, że dużo nie jeździ.
                        > A tu nie ma "przeproś". Bez wprawy i choć stu tysięcy kilometrów "za pasem" tru
                        > dno jest mówić o nawet przeciętnych umiejętnościach.
                        To zależy jaki kto pojętny:) 50 000 km takim orłom jak ja wystarczy...forumowe gaduły potrzebują 100 000 km:)
                        > Trochę go podpuszczałem - rzecz jasna uważam zmianę pasa na 500m przed "krzyżów
                        > ką" za poniekąd uzasadnioną w pewnych wypadkach (co nie znaczy, że moim zdaniem
                        > dość przedwczesną).
                        Nie...To ja cię podpuszczałem żebyś myślał że mnie podpuszczasz:) hehe:)
    • chris62 Re: Powrót z wakacji 23.08.13, 16:19
      Zasady ruchu drogowego są zbyt skomplikowane dla przeciętnego POlaka i tyle.
      Często po prostu do pracy jeżdzę obwodnica mojej wsi która jest drogą ekspresową i nagminnie zdarza się gostek jadący 5-7- lewym pasem.
      Szkoda nerwów łamię przepisy i wyprzedzam prawym ale nie zawsze się da.
      Na przykład pod górkę TIR wyprzedza TIRa i tak sobie jadą... jadą ....a za nimi procesja tylko księdza z krzyżem brakuje.

      Cikekawi mnie też dlaczego zazwyczaj posiadacze drogich aut yak żałują kierunkowskazów.
      Kuźwa moja prawie 14 letnia renia ma wciąż oryginalne pomarańczowe żarówki i przełączniki sprawne a oim szkoda włączyć kierunkowskaz w BMW czy innym Ałdi i slalomik przed nosem uprawiają.

      Inny debil siądzie na ogon i wali światłami w sytaucji kiedy przede mną smęci się procesja więc czego oczekuje że zepchnę ich wszystkich z drogi czy co?
      Ale bardziej niebezpieczny jest ten co jedzie prawym pasem.
      Jedzie sobie jedzie ja go dochodzę mam prędkość dosyć znaczną i nagle w tym momencie ot tak czasem nawet bez kierunkowskazu zmienia pas wręcz ryje się metr przed maskę no brak słów.

      Tak durnowatych kierowców kiedyś na drogach nie było, pytanie skąd to tałatajstwo debili się wykluło?
      Czyżby to były skutki zakazu aborcji?
      • klemens1 Re: Powrót z wakacji 23.08.13, 17:27
        > Zasady ruchu drogowego są zbyt skomplikowane dla przeciętnego POlaka i tyle.
        > Często po prostu do pracy jeżdzę obwodnica mojej wsi która jest drogą ekspresow
        > ą i nagminnie zdarza się gostek jadący 5-7- lewym pasem.
        > Szkoda nerwów łamię przepisy i wyprzedzam prawym ale nie zawsze się da.

        Jeżeli wyprzedzanie na ekspresówce prawym pasem uważasz za łamanie przepisów, to rzeczywiście jesteś przeciętnym Polakiem.

        • misiaczek1281 Re: Powrót z wakacji 23.08.13, 19:15
          klemens1 napisał:

          > > Zasady ruchu drogowego są zbyt skomplikowane dla przeciętnego POlaka i ty
          > le.
          > > Często po prostu do pracy jeżdzę obwodnica mojej wsi która jest drogą eks
          > presow
          > > ą i nagminnie zdarza się gostek jadący 5-7- lewym pasem.
          > > Szkoda nerwów łamię przepisy i wyprzedzam prawym ale nie zawsze się da.
          >
          > Jeżeli wyprzedzanie na ekspresówce prawym pasem uważasz za łamanie przepisów, t
          > o rzeczywiście jesteś przeciętnym Polakiem.
          >

          Jeśli uważasz że prawy pas służy do wyprzedzania to jesteś kiepskim kierowcą...
          • samspade Re: Powrót z wakacji 23.08.13, 21:56
            Po pierwsze przeczytaj przepisy, szczegolnie ta czesc o wyprzedzaniu z prawej strony.
            Po drugie jezeli mozna bylo kogos wyprzedzic prawym pasem czemu ten ktos nie jedzie tym pasem?
            • miralon Re: Powrót z wakacji 24.08.13, 08:46
              Temat wałkowany wiele razy:
              PoRD Art 2 pkt4 : droga ekspresowa - drogę dwu- lub jednojezdniową, oznaczoną odpowiednimi znakami drogowymi, na której skrzyżowania występują wyjątkowo, przeznaczoną tylko do ruchu pojazdów samochodowych, z wyłączeniem czterokołowca;
              PoRD Art 24 ust. 10:
              10. Dopuszcza się wyprzedzanie z prawej strony na odcinku drogi z wyznaczonymi pasami ruchu, przy zachowaniu warunków określonych w ust. 1 i 7:
              1) na jezdni jednokierunkowej;
              2) na jezdni dwukierunkowej, jeżeli co najmniej dwa pasy ruchu na obszarze zabudowanym lub trzy pasy ruchu poza obszarem zabudowanym przeznaczone są do jazdy w tym samym kierunku.

              Chyba więc sprawa jasna? Jeśli mamy drogę ekspresową spełniającą warunki wskazane w Art 24 ust.10 (czyli albo jest dwujezdniowa albo jezdnia jest dwukierunkowa, lecz ma odpowiednią liczbę wyznaocznych pasów ruchu), to brak prawnych przeciwwskazań do wyprzedzania z prawej strony.

              M
              • samspade Re: Powrót z wakacji 24.08.13, 16:31
                Sprawa była jasna od dawna więc nie wiem czemu popełniłeś swój post.
                Ale na zachętę dzięki.
        • chris62 Re: Powrót z wakacji 26.08.13, 10:21
          klemens1 napisał:

          "> Jeżeli wyprzedzanie na ekspresówce prawym pasem uważasz za łamanie przepisów, t
          > o rzeczywiście jesteś przeciętnym Polakiem."
          -----------------------------------------------------------------
          No ale o co Ci chodzi? Popierasz niczym nieuzasadnioną jazdę 50-80 po lewym pasie?
          Widzisz chodzi o logikę i to że nieprzestrzeganie podstawowych zasad generuje kolejne wykroczenia.
          Podstawowa zasadą jest to, że kierowca winien jechać możliwie najbliżej prawej krawędzi jezdni a zmiana pasa na lewy winna być uzasadniona np chęcią wyprzedzenia poprzedzającego pojazdu lub przeprowadzeniem manewru skrętu w lewo.

          W pewnych sytuacjach wyprzedzenie prawym pasem jest dozwolone a w pewnych nie jest lecz ale to nieistotne - istotne jest to że jazda z tak małą prędkością na drodze ekspresowej po lewym pasie jest niczym innym jak złamaniem podstawowej zasady jazdy możliwie najbliżej prawej krawędzi jezdni i za to już należy się mandacik i mam nadzieję za panowie w tych szybkich nieoznakowanych z kamerami zajmą się takimi osobnikami a zwłaszcza kierowcami TIRów blokujących lewy pas bo podlega to pod inne wykroczenie - o nieblokowaniu ruchu.

          Kolejna rzecz to wyprzedzanie na rogach dwukierunkowych.
          Jedzie przed Tobą autko dla ciebie za wolno no więc podejmujesz decyzję wyprzedzasz i w tym momencie w wyprzedzanego wstępuje diabeł ciśnie do deski przez co generuje zagrożenie bo mocno wydłuża się droga wyprzedzania.
          Co na to kodeks? Kierowca pojazdu wyprzedzanego winien zbliżyć się możliwie do prawej krawędzi i w razie potrzeby zwolnić!
          No ale nie w POlsce tutaj trzeba komuś udowodnić swoje JA, lub kogoś zabić na drodze.
          Weekend bez ofiar weekendem straconym.

          Szkoda, że POlicja ni eegzekwuje kar za takie zachowania.
          Ne prędkość sama w sobie tylko takie właśnie głupie zachowania brak myślenia - zajeżdzanie wymuszanie zaskakiwanie innych to są przyczyny wypadków które w połączeniu z większymi prędkościami dają tragiczne skutki.
          Niemcy pomykają mocno ponad 200 na niektórych odcinkach autostrad i żyją a u nas wg logiki to strach przekroczyć 80 z obawy że jakiś debil wykona jakiś nieodpowiedzialny zaskakujący manewr a widuję takich codziennie więc to już jest niepokojące.

          Częściowo można to przypisać to łajzom, którzy nie są zdolni zdać egzaminu na prawo jazdy ale są zdolni sobie je kupić albo nawet jeździć bez prawa jazdy nie mówiąc o OC itd.
          Następna grupa to kierowcy ponad prawem bo np pracują w POlicji albo mają tam plecy i wszystko im uchodzi - ileż to razy widziałem jak przed fotoradarem sobie bez obawy pomykali ze zdublowaną dozwoloną prędkością...
          Mamy drogowe bagno tylko logika myślenie może nas uratować.
          I na tej podstawie twierdzę, że wyprzedzanie z prawej strony nawet jeśli dozwolone to nic mądrego z wielu przyczyn każdy rozsądny wie z jakich.

          • samspade Re: Powrót z wakacji 26.08.13, 17:20
            chris62 napisał:

            > No ale o co Ci chodzi? Popierasz niczym nieuzasadnioną jazdę 50-80 po lewym pa
            > sie?

            A nieuzasadipna jazda lewym 140 - 160 jest ok?

            > Kolejna rzecz to wyprzedzanie na rogach dwukierunkowych.
            > Jedzie przed Tobą autko dla ciebie za wolno no więc podejmujesz decyzję wyprzed
            > zasz i w tym momencie w wyprzedzanego wstępuje diabeł ciśnie do deski przez co
            > generuje zagrożenie bo mocno wydłuża się droga wyprzedzania.
            > Co na to kodeks? Kierowca pojazdu wyprzedzanego winien zbliżyć się możliwie do
            > prawej krawędzi i w razie potrzeby zwolnić!

            Skąd takie rewelacje?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka