Dodaj do ulubionych

Nowe czy uzywane cd.

30.09.13, 07:43
Witam, chciałem podziękować za Wasze opinie. Szkoda, że doszło do pyskówki, ale trudno, widocznie tak musi być.
Kilka opinii było naprawdę przydatnych.

PS Klasa D to jak na razie nie Dacia;-), różnica w kosztach AC też nie będzie znowu taka wielka, z początku jak auto najdroższe to zwykle jest pakiet - i wychodzi taniej niż AC z pełnymi zniżkami. Poza tym ja tam jestem z tych co uważają, że nawet do 7 latka warto kupic tzw. "spokojny sen".
Obserwuj wątek
    • misiaczek1281 Re: Nowe czy uzywane cd. 30.09.13, 08:48
      nieznajacy_sie napisał(a):

      > Witam, chciałem podziękować za Wasze opinie. Szkoda, że doszło do pyskówki, ale
      > trudno, widocznie tak musi być.
      > Kilka opinii było naprawdę przydatnych.
      >
      > PS Klasa D to jak na razie nie Dacia;-), różnica w kosztach AC też nie będzie z
      > nowu taka wielka, z początku jak auto najdroższe to zwykle jest pakiet - i wych
      > odzi taniej niż AC z pełnymi zniżkami. Poza tym ja tam jestem z tych co uważają
      > , że nawet do 7 latka warto kupic tzw. "spokojny sen".

      Pomyśl ile kasy byś zaoszczędził gdybyś kupił zadbane używane zamiast nowego...
      1. utrata wartości : 20 000 zł
      2. AC : 2 000 zł
      3. drogie ASO i części : 3 000 zł

      Wyobraź sobie że za zaoszczędzone pieniądze jedziesz na super wakacje do Brazylii na karnawał w RIO....piękne widoki zapierają dech w piersiach: złota plaża, żar gorącego słońca,błękit oceanu, brazylijskie dziewczyny tańczą obok ciebie półnagie na ulicy...
      Czyż to nie piękniejsze niż kawałek blachy nowszy o 3 lata który jeździ tak samo jak 3 letni??;-) hehe
      Pozdrawiam:)
      • loyezoo Re: Nowe czy uzywane cd. 30.09.13, 10:32
        Nie mogłem się powstrzymać.
        ....> [b]Pomyśl ile kasy byś zaoszczędził gdybyś kupił zadbane używane zamiast nowego
        > ...
        > 1. utrata wartości : 20 000 zł
        > 2. AC : 2 000 zł
        > 3. drogie ASO i części : 3 000 zł
        >
        > Wyobraź sobie że za zaoszczędzone pieniądze jedziesz na super wakacje do Brazyl
        > ii na karnawał w RIO....piękne widoki zapierają dech w piersiach: złota plaża,
        > żar gorącego słońca,błękit oceanu, brazylijskie dziewczyny tańczą obok ciebie p
        > ółnagie na ulicy...
        > Czyż to nie piękniejsze niż kawałek blachy nowszy o 3 lata który jeździ tak sam
        > o jak 3 letni??;-) hehe

        1.Dlaczego utrata wartości 20tys.? Ja kupiłem A8 i zaoszczędziłem jakieś 280tys.
        2.AC nie jest ubezpieczeniem obowiązkowym
        3.Nikt nie każe nawet nowego auta serwisować w ASO

        Do Brazylii na karnawał nie polecam,można wrócić w czarnym worku (o ile znajdą zwłoki)Pomijając Rio stać mnie i na auto i na wycieczki.Nie mierz wszystkich swoją "krótką" miarką.

        Beer will change the world! I don't know how,but it will:)
        • vogon.jeltz Re: Nowe czy uzywane cd. 30.09.13, 11:21
          > 2.AC nie jest ubezpieczeniem obowiązkowym

          Jak kupujesz na kredyt albo bierzesz w leasing to de facto jest.
    • apodemus Re: Nowe czy uzywane cd. 30.09.13, 09:05
      Szerokiej drogi, ciesz się jazdą :)
    • fuiio atak bzdetow.. 30.09.13, 09:38
      że nawet do 7 latka warto kupic tzw. "spokojny sen".
      Znowu mity.. Wiek smiecia nie ma zwiazku z jego stanem. Dla przykladu ..stary zadbany boeing majacy 30 lat psuje sie mniej niz nowy dreamliner..W motoryzacji jest podobnie tylko ze malo kto uzywa auta przez 12h dziennie przez 30 lat codziennie no i obciazenia i predkosci raczej nie te. No i wiekszosc wlascicieli starych aut to niechluje i brudasy..Ale kupno auta b. starego a zadbanego to lepiej wydana kasa niz na nowy plastyk
      • misiaczek1281 Re: atak bzdetow.. 30.09.13, 10:00
        fuiio napisał:

        > że nawet do 7 latka warto kupic tzw. "spokojny sen".
        > Znowu mity.. Wiek smiecia nie ma zwiazku z jego stanem. Dla przykladu ..stary z
        > adbany boeing majacy 30 lat psuje sie mniej niz nowy dreamliner..W motoryzacji
        > jest podobnie tylko ze malo kto uzywa auta przez 12h dziennie przez 30 lat codz
        > iennie no i obciazenia i predkosci raczej nie te. No i wiekszosc wlascicieli
        > starych aut to niechluje i brudasy..Ale kupno auta b. starego a zadbanego to l
        > epiej wydana kasa niz na nowy plastyk

        Dokładnie.
        Poza tym cena zależy od rocznika więc takie zadbane używane można kupić aż 3 razy taniej niż nowe;-)

        • andrzej_oles Re: atak bzdetow.. 30.09.13, 10:57
          Panowie, obserwuję Waszą zaciekłą dyskusję i może Was pogodzę:
          OBIE STRONY SPORU MAJĄ RACJĘ
          Dlaczego? Sprawy finansowe o których mowa nie mogą nam przesłaniać podstawowej zasady: jedni ludzie wolą mieć nowe samochody, a inni używane. Z tym, że Ci drudzy dzielą się na dwie podgrupy:
          1. Ci którzy wybierają używkę z przekonania - oszczędności
          2. Ci którzy wybierają używkę z konieczności - bo ich nie stać na nowe - jak ja:))

          Walory eksploatacyjne, koszty, straty wartości w czasie, to sprawa drugorzędna. Jak ktoś chce mieć nowe auto, to nie kupi używanego. Jaki wóz wybierze, ile straci po latach to sprawa nieznanej przyszłości. Rynek się zmienia bardzo dynamicznie i wyliczenia jakie podajecie wcale nie muszą być aktualne za 5 lat.

          Pozdrawiam i życzę tylko udanych transakcji.
          Andrzej Oleś
        • klemens1 Re: atak bzdetow.. 30.09.13, 11:03
          > Poza tym cena zależy od rocznika więc takie zadbane używane można kupić aż 3
          > razy taniej niż nowe.

          Można też kupić złoma wyglądającego na "zadbane" i wtedy straci się więcej niż na nowym.
          • zwykly_kierowca Re: atak bzdetow.. 30.09.13, 11:29
            co ty, najwazniejsze żeby miał wpisany stan licznika do umowy... ;)
            • andrzej_oles Re: atak bzdetow.. 30.09.13, 12:31
              widzę że moja akcja się przyjęła, to cieszy...
              • vogon.jeltz Re: atak bzdetow.. 30.09.13, 12:36
                Widzę, że nie rozpoznałbyś ironii nawet gdyby kopnęła cię w dupę.
                • andrzej_oles Re: atak bzdetow.. 30.09.13, 13:02
                  Tu chodzi o rozgłos mojego przesłania, im więcej ludzi będzie powtarzać to sformułowanie, tym szerzej się ono rozniesie.

                  Nie mam zamiaru powtarzać błędu jakiego się dopuściłem wdając się z Panem w ostrą wymianę zdań. Było późno, ja byłem zmęczony, jeżeli czuje się Pan urażony to ze swej strony przepraszam. To się więcej nie powtórzy. Czasem człowiek chce dobrze a wychodzi słabo.

                  Pozdrawiam i życzę tylko udanych transakcji.
                  Andrzej Oleś
                  • asterik Re: atak bzdetow.. 30.09.13, 20:26
                    Taki rozgłos sukcesu nie przyniesie.Panie Andrzeju zawalił Pan fajna akcje społeczną.A naprawde szkoda.Pomysł swietny ale cała reszta...
                    • andrzej_oles Re: atak bzdetow.. 30.09.13, 20:43
                      wiem, ale tylko ten co nic nie robi się nie myli. Jak to mawiał nasz wieszcz: nie ma takie rury co by nie dało się przetkać, inne sprawy idą swym torem, trzeba spokojnie zebrać sojuszników i będzie dobrze. Ta inicjatywa do łatwych nie należy, ale ja lubię wyzwania. Trzeba to spokojnie rozłożyć na dłuży okres.
                      Pana też przepraszam za niepotrzebne posądzenia.

                      Pozdrawiam i życzę tylko udanych transakcji.
                      Andrzej Oleś
    • klemens1 Re: Nowe czy uzywane cd. 30.09.13, 11:12
      Na nowym w stosunku do 4-latka stracisz na wartości max. 20%. Jeżeli więc np. pracujesz na samochód 5 miesięcy, to chyba warto popracować jeszcze miesiąc i mieć nowy przez 8 lat niż kupić 4-latka, sprzedać go po 4-latach i znowu kupić 4-latka.
      I to wszystko zakładając, że używkę kupisz w faktycznie w dobrym stanie i bez oszustw, a takich jest kilka procent. Jeżeli dbasz o samochód, to praktycznie niemożliwe jest, żebyś kupił 4-latka w takim stanie, w jakim byłby gdybyś go osobiście od nowości użytkował.

      Cenami ASO nie ma co się przejmować - za przegląd zapłacisz raz albo wcale (chyba że bardzo dużo jeździsz).

      No chyba że zastanawiasz się nad czymś w cenie kilkuset tysięcy - tu rzeczywiście utrata wartości jest wyższa procentowo, więc tym bardziej nominalnie.
      • fuiio Re: Nowe czy uzywane cd. 30.09.13, 14:05
        Skad te 20% Jakies wyliczenie , konkret? Piszac o starych autach mam na mysli na prawde stare z okolic roku 2000 w przypadku ktorych za koszt wymiany kompletnego sprzegla w 4letnim civicu 2.2 ctdi (4800 brutto za kpl z wymiana poza aso) mozna kupic 5 silnikow z gwarancja a jednoczesnie standardy podrozy sa wyzsze niz w owym civicu (np..lexus IS200) Ale wiele osob z powodu kiepskiej wiedzy i raczenia sie roznymi mitami wybiera motoryzacyjne pokuty placac za nie wiecej niz za porzadny woz..
      • nieznajacy_sie Re: Nowe czy uzywane cd. 30.09.13, 14:25
        Niezłe.
        Weź poprawkę, że niektórzy pracują w Polsce i osób które mogą sobie kupić nówkę klasy D to raczej mało jest - zwłaszcza na osobę fizyczną. Ale w rok to już można zarobić. Skąd Ci się wzięło te 20%? Mi wychodzi, że na nowym Mondeo po 6 latach tracę ok. 55 kzł a na dwóch 3 latkach 2x20-25) = 40~50 kzł. Różnicy w najgorszym przypadku wychodzi ok. 15k zł (pomijam koszty ubezpieczenia i serwisowania). W sumie by wsadzić 15 kzł w samochód to trza mieć pecha, ale z drugiej strony za te 15 kzł wożę d..pę niewypierdzianym autem i mam coś ponadto. Dokładnie wiem co w nim siedzi.
        Ot zagwostka.
        • klemens1 Re: Nowe czy uzywane cd. 30.09.13, 20:15
          > Skąd Ci się wzięło te 20%? Mi wychodzi, że na nowym Mondeo po 6 la
          > tach tracę ok. 55 kzł a na dwóch 3 latkach 2x20-25) = 40~50 kzł. Różnicy w najg
          > orszym przypadku wychodzi ok. 15k zł

          Sam policzyłeś, że różnica w utracie wartości to 15 tys. - więc coś ok. 20%, a nawet mniej.
          Chyba jednak lepiej wydać te 15 tys. więcej i mieć spokój, lepsze wyposażenie i wygodę.
          • nom73 Re: Nowe czy uzywane cd. 01.10.13, 10:08
            klemens1 napisał:

            > Sam policzyłeś, że różnica w utracie wartości to 15 tys. - więc coś ok. 20%, a
            > nawet mniej.
            > Chyba jednak lepiej wydać te 15 tys. więcej i mieć spokój, lepsze wyposażenie i
            > wygodę.

            Jak ktoś sporo jeździ (ponad 20 tys. km rocznie) i samochód służy jako narzędzie pracy to nie kupi używanego (czas to pieniądz i nie stać go na jeżdżenie po serwisach). Jak ktoś robi 5 tys. km rocznie to nie potrzeba mu nowego. :-)
            • nieznajacy_sie Re: Nowe czy uzywane cd. 01.10.13, 11:43
              A g... prawda.
              Skoro jeżdżę prywatnie (nie ważne ile) to już nie mogę mieć auta wygodnego i w miarę bezawaryjnego? Bo prywatnie to mogę se pozwolić na luksus nie jechania czy co???
              • poohdell Re: Nowe czy uzywane cd. 01.10.13, 12:47
                Masz prawo mieć, tylko nie pisz o tym na forum, bo zaraz się dowiesz, że stracisz 50% w 3 lata, że się nie opłaca i pierdylion innych wyliczeń, z których będzie wynikało, że jedynym wyjściem jest honorowe samobójstwo ze względu na błąd, który popełniłeś.
                • misiaczek1281 Re: Nowe czy uzywane cd. 01.10.13, 21:30
                  poohdell napisał(a):

                  > Masz prawo mieć, tylko nie pisz o tym na forum, bo zaraz się dowiesz, że straci
                  > sz 50% w 3 lata, że się nie opłaca i pierdylion innych wyliczeń, z których będz
                  > ie wynikało, że jedynym wyjściem jest honorowe samobójstwo ze względu na błąd,
                  > który popełniłeś.

                  50% w 3 lata to fakt...ale żeby z powodu auta? bez przesady:-)
                  • klemens1 Re: Nowe czy uzywane cd. 02.10.13, 13:26
                    > 50% w 3 lata to fakt...

                    Jest to utrata wartości, ale nie wartość, jaką właściciel traci wybierając auto nowe zamiast używanego.
                    • gzesiolek Re: Nowe czy uzywane cd. 03.10.13, 17:16
                      Cicho... misiaczka Polo nie traci na wartosci... ono od kiedy posiadl go misiaczek tylko ta wartosc nabiera...

                      Ale jakby kupil je nowe to juz by sie ze wstydu rozpadlo i nie warte by bylo nic...

                      Kiedys mu nawet linkowalem auta z otomoto, aby pokazac ze sa takie uzywane ktore % wiecej straca niz niektore nowe...
                      albo ze kupujac nowe za 50tys PLN i uzywane za 50tys PLN zyskujesz wieksze i lepiej wyposazone auto a tracisz gwarancje i mozliwosc dbania tak jak chcesz a nie tak jak ktos go ujezdzal... a sama utrata wartosci jest podobna w obu przypadkach...
                      Nic to nie dalo... no dobra czasem pisze ze 50% to jednak traci w 4-5lat a nie w 3... jak po paru latach edukacji to niewielki postep... ;)
                      • loyezoo Re: Nowe czy uzywane cd. 03.10.13, 18:19
                        Mój kolega właśnie sprzedał 3 letniego Golfa 6."Stracił" na nim 17%.
                        • misiaczek1281 Re: Nowe czy uzywane cd. 03.10.13, 18:27
                          loyezoo napisał:

                          > Mój kolega właśnie sprzedał 3 letniego Golfa 6."Stracił" na nim 17%.

                          17% od 70 000 zł = 12 000 zł:) Byłoby za to Polo IV;-)
                          Akurat Golfy tracą mało na wartości....ale taki np. Fiat Punto ? procentowo pewnie więcej:)




                      • misiaczek1281 Re: Nowe czy uzywane cd. 03.10.13, 18:23
                        gzesiolek napisał:

                        > Cicho... misiaczka Polo nie traci na wartosci... ono od kiedy posiadl go misiac
                        > zek tylko ta wartosc nabiera...
                        Traci ale wolniej niż nowe;-)
                        > Kiedys mu nawet linkowalem auta z otomoto, aby pokazac ze sa takie uzywane ktor
                        > e % wiecej straca niz niektore nowe...
                        Nie udało ci się nic pokazać...wyjątek potwierdza regułę ;-)
                        > albo ze kupujac nowe za 50tys PLN i uzywane za 50tys PLN zyskujesz wieksze i le
                        > piej wyposazone auto a tracisz gwarancje i mozliwosc dbania tak jak chcesz a ni
                        > e tak jak ktos go ujezdzal... a sama utrata wartosci jest podobna w obu przypad
                        > kach...> Nic to nie dalo... no dobra czasem pisze ze 50% to jednak traci w 4-5lat a nie
                        > w 3... jak po paru latach edukacji to niewielki postep... ;)
                        A po co tracić? po co pracować za darmo i palić w piecu banknotami? - przenośnia-afekt podobny czyli strata kasy ;-)
                    • misiaczek1281 Re: Nowe czy uzywane cd. 03.10.13, 18:20
                      klemens1 napisał:

                      > > 50% w 3 lata to fakt...
                      >
                      > Jest to utrata wartości, ale nie wartość, jaką właściciel traci wybierając auto
                      > nowe zamiast używanego.

                      Tak. Wybierając auto nowe zamiast używanego traci około 20-30%. Ale po co tracić?
                      Po co palić w piecu banknotami ? - (to przenośnia-ale skutek podobny;-)

                      • andrzej_oles Re: Nowe czy uzywane cd. 03.10.13, 18:27
                        dla zapachu nowości, dla nietykanej tapicerki, dla świadomości że nikt nigdy nie popuścił w fotel, pewnych rzeczy nie idzie wyprać, pewnych rzeczy nie przeliczysz na pieniądze...
                        Kupowanie używanego auta to pragmatyzm, kupowanie nowego to fantazja - oby nigdy nie zabrakło ludzi z fantazją, bo w przeciwnym wypadku już Pan nie kupi swojej wymarzonej, super opłacalnej używki. Proszę w swej krytyce się nie zacietrzewiać, gdyż nikt nie produkuje używanych aut. Auta są najpierw nowe, a dopiero później trafiają na rynek wtórny. Jak Pan będzie tak mocno promował używane auta, to ludzie przestaną kupować nowe, i co wtedy? Co Pan kupi za parę lat? To taka luźna dygresja, ważmy argumenty na spokojnie...

                        Pozdrawiam wszystkich i życzę tylko udanych transakcji
                        Andrzej Oleś
                        • misiaczek1281 Re: Nowe czy uzywane cd. 03.10.13, 19:36
                          andrzej_oles napisał(a):

                          > dla zapachu nowości, dla nietykanej tapicerki, dla świadomości że nikt nigdy ni
                          > e popuścił w fotel, pewnych rzeczy nie idzie wyprać, pewnych rzeczy nie przelic
                          > zysz na pieniądze...
                          > Kupowanie używanego auta to pragmatyzm, kupowanie nowego to fantazja - oby nigd
                          > y nie zabrakło ludzi z fantazją, bo w przeciwnym wypadku już Pan nie kupi swoje
                          > j wymarzonej, super opłacalnej używki. Proszę w swej krytyce się nie zacietrzew
                          > iać, gdyż nikt nie produkuje używanych aut. Auta są najpierw nowe, a dopiero pó
                          > źniej trafiają na rynek wtórny. Jak Pan będzie tak mocno promował używane auta,
                          > to ludzie przestaną kupować nowe, i co wtedy? Co Pan kupi za parę lat? To taka
                          > luźna dygresja, ważmy argumenty na spokojnie...
                          >
                          > Pozdrawiam wszystkich i życzę tylko udanych transakcji
                          > Andrzej Oleś

                          Szanowny Panie Andrzeju:

                          1. Od chwili wejścia Polski do Unii Europejskiej sprowadzono kilka milionów sztuk samochodów używanych więc zapewniam Pana że przez najbliższe 10 lat w Polsce używanych aut nie zabraknie ;-)
                          2. Ja nigdy nie zachęcałem do tego żeby nie kupować nowych samochodów tylko prosiłem żeby robić to świadomie ...i tą świadomość przekazuję;-) Wiadomo że nowe auto nie ma śladów użycia (zapachy itp.). Jednak jest wiele używanych samochodów których stopień zużycia jest niewielki a cena połowę mniejsza...czy zatem takie 4-5 letnie samochody są gorsze od nowych i śmierdzą? Nie:) To bajki:) Ogromna większość ludzi nie sika na fotel:)

                          • andrzej_oles Re: Nowe czy uzywane cd. 03.10.13, 20:39
                            Super, widzę że zaczynamy dochodzić do sedna sprawy. Pisze Pan że na 10 lat mamy spokój, a co później? Co po nas? Tylko kamień na kamieniu... Jeżeli nasze pokolenie nie będzie kupować nowych aut to już do końca świata będziemy jeździć używanymi od naszych bogatszych sąsiadów... Czy o to Panu chodzi, abyśmy zawsze byli Ci biedniejsi, co sobie tłumaczą, że 4 letnie auto to prawie to samo co nowe? Szanowny Panie, była taka reklama:
                            prawie robi dużą różnicę :))
                            A co do tego sikania w fotel, to miałem na myśli wersję gazową zanieczyszczeń i tego Pan nie wypierze żadnym środkiem, to siedzi w złamanym sercu biednego fotela, co to musiał wąchać przez te 5 ciężkich lat :)) Proszę nie wmawiać ludziom że używane zadbane = nowe, bo to równanie się nie sprawdza. Żadna matematyka tu nie zadziała...

                            Pozdrawiam wszystkich i życzę tylko udanych transakcji
                            Andrzej Oleś

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka