vogon.jeltz
12.11.13, 11:01
Zainteresowałem się ostatnio silnikami VR6 produkowanym przez grupę VW. Ze wstępnego rozeznania wygląda na to, że łączą one zalety widlastych szóstek (mały rozmiar wzdłużny, umożliwiający ich montaż poprzeczny w komorze silnika, duża moc, kultura pracy) oraz rzędowych czwórek (prosta konstrukcja z jedną głowicą i tani rozrząd z tylko jednym - 12V lub dwoma - 24V wałkami rozrządu).
Taka konstrukcja wydaje się mieć same zalety i żadnych wad - ale czy na pewno? Dlaczego zatem nie się rozpowszechniła bardziej i w zasadzie tylko VAG rozwija silniki zbudowane wg tego schematu? Tak wiem, downsizing... ale przecież VR-szóstki powstały na długo przed epoką uturbionych silniczków od kosiarek.
Czy ktoś jeździ taką maszyną i może powiedzieć coś więcej? Jak wrażenia z jazdy? Osiągi? Awaryjność?