VR6

12.11.13, 11:01
Zainteresowałem się ostatnio silnikami VR6 produkowanym przez grupę VW. Ze wstępnego rozeznania wygląda na to, że łączą one zalety widlastych szóstek (mały rozmiar wzdłużny, umożliwiający ich montaż poprzeczny w komorze silnika, duża moc, kultura pracy) oraz rzędowych czwórek (prosta konstrukcja z jedną głowicą i tani rozrząd z tylko jednym - 12V lub dwoma - 24V wałkami rozrządu).

Taka konstrukcja wydaje się mieć same zalety i żadnych wad - ale czy na pewno? Dlaczego zatem nie się rozpowszechniła bardziej i w zasadzie tylko VAG rozwija silniki zbudowane wg tego schematu? Tak wiem, downsizing... ale przecież VR-szóstki powstały na długo przed epoką uturbionych silniczków od kosiarek.

Czy ktoś jeździ taką maszyną i może powiedzieć coś więcej? Jak wrażenia z jazdy? Osiągi? Awaryjność?
    • galtomone Re: VR6 12.11.13, 11:55
      Nie wiem dokladnie co, pytalem kiedys kolege mchanika o te silniki. Poiwiedzial, ze nie byla to udana konstrukcja i silnik protrafi byc drogi w utrzymaniu.
      Ale niestety szczegolow Ci nie podam.
      W kazdym razie, gdyby to bylo takie fajne (dobre, trwale, tanie, praktycze) rozwiazanie to takich silnikow byloby coraz wiecej... a nie jest...
      • vogon.jeltz Re: VR6 12.11.13, 12:18
        > W kazdym razie, gdyby to bylo takie fajne (dobre, trwale, tanie, praktycze)
        > rozwiazanie to takich silnikow byloby coraz wiecej... a nie jest...

        No właśnie niekoniecznie. Wiele fajnych i ciekawych rozwiązań jakoś się nie przebiło, bo albo nie trafiły w swój moment, albo zabiły je regulacje prawne, albo były na początku zbyt niszowe, a przez to drogie, a mogły być dużo tańsze, gdyby zaczęto stosować je na masową skalę.
        • pies_w_studni Re: VR6 13.11.13, 00:24
          Bo moze fajnie i ciekawie bylo w fazie projektowania, a praktyka juz taka fajna i ciekawa nie byla? Obily mi sie o uszy problemy z przegrzewaniem sie glowicy w VR6, ze wzgledu na ciasno upakowane przewody wydechowe. Silnik Wankla tez byl genialny w swojej prostocie, poki nie okazalo sie ze za cholere nie da sie uszczelnic tloka.
    • waga170 Sama nazwa jest mylaca 12.11.13, 17:46
      Bo to dalej jest V6. Kat zmniejszono tak bardzo ze mozna uzyc jednej wspolnej glowicy i jednego rozrzadu, za cene wydluzenia walu i calego silnika, ale to jest silnik w ukladzie V.
      A w poprzek jest latwiej wstawic zwykle V6 albo R4 turbo.
      • vogon.jeltz Re: Sama nazwa jest mylaca 12.11.13, 19:13
        > Bo to dalej jest V6.

        No niby tak, aczkolwiek co do nazwy, to wiki podaje, że:
        The name VR6 comes from the combination of German words "Verkürzt" and "Reihenmotor" meaning "shortened inline engine".
        Czyli że "V" nie pochodzi od widlastego układu silnika, przynajmniej u VW.

        > A w poprzek jest latwiej wstawic zwykle V6 albo R4 turbo.

        No to jest raczej oczywiste. Ale VR6 też się da. A zwykłe R6 - nie bardzo. Już z rzędowymi piątkami bywa problem - wejść wejdą, ale spróbuj wymienić rozrząd w Lancii Lybrze 2.0 bez wyciągania silnika. A VR6 turbo - to by był killer!
        • vogon.jeltz Re: Sama nazwa jest mylaca 12.11.13, 19:15
          > Czyli że "V" nie pochodzi od widlastego układu silnika, przynajmniej u VW.

          A, pardon, przecież chyba to właśnie miałeś na myśli, tak?
          • waga170 Re: Sama nazwa jest mylaca 12.11.13, 19:28
            Niemcy lubia uzywac V, np V2:) ale jezeli chodzi o silniki to caly swiat rozumie V jako widlasty a nie jakis skrocony po niemiecku. Jak na moj gust to nie jest jednak skrocone rzedowe 6 tylko wydluzone V6. Ale to nie brzmialoby dobrze marketingowo. Po prostu rzedowy 4 turbo jest lzejszy, sprawniejszy, mniejszy i ma wieksza moc. A VR6 turbo byly.
        • crannmer Re: Sama nazwa jest mylaca 12.11.13, 20:35
          vogon.jeltz napisał:
          > No niby tak, aczkolwiek co do nazwy, to wiki podaje, że:
          > The name VR6 comes from the combination of German words "Verkürzt" and "Reih
          > enmotor" meaning "shortened inline engine".

          > Czyli że "V" nie pochodzi od widlastego układu silnika, przynajmniej u VW.

          W Wiki kazdy pisac moze. Czasem lepiej, czasem gorzej.

          > > A w poprzek jest latwiej wstawic zwykle V6

          Zwykle widlaste 6 jest znacznie szersze od VR6 i poza czestym banalnym brakiem miejsca utrudnia zachowanie bezpieczenstwa pasywnego na poziomie wyjsciowego silnika R4

          > No to jest raczej oczywiste. Ale VR6 też się da. A zwykłe R6 - nie bardzo. Już
          > z rzędowymi piątkami bywa problem - wejść wejdą, ale spróbuj wymienić rozrząd w
          > Lancii Lybrze 2.0 bez wyciągania silnika. A VR6 turbo - to by był killer!

          Czemu uzytkownika ma interesowac wymiana rozrzadu (= walka, popychaczy, dzwigni i zaworow)?
          Ile razy w rzyciu musiales wymieniac walki rozrzadu czy zawory?
          • vogon.jeltz Re: Sama nazwa jest mylaca 12.11.13, 21:36
            > Czemu uzytkownika ma interesowac wymiana rozrzadu (= walka,
            > popychaczy, dzwigni i zaworow)?

            Zawsze jesteś taki analny, czy tylko na tym forum? Przecież wiadomo, co potocznie jest rozumiane przez "wymianę rozrządu": wymianę paska, napinaczy i rolek, w wersji rozszerzonej - wariatora i/lub pompy wody i/lub paska osprzętu.
            • crannmer Re: Sama nazwa jest mylaca 12.11.13, 21:59
              vogon.jeltz napisał:
              > potocznie jest rozumiane przez "wymianę rozrządu":
              > wymianę paska, napinaczy i rolek, w wersji rozszerzonej
              > - wariatora i/lub pompy wody i/lub paska osprzętu.

              Nazywac "rozrzadem" jego naped to nie jest potocznosc, lecz cwiercinteligencja techniczna.
              • vogon.jeltz Re: Sama nazwa jest mylaca 13.11.13, 01:15
                A udawanie, że się nie wie, co pod pojęciem "wymiany rozrządu" rozumie 99,9% populacji posługującej się tym terminem - to już głupie przypier.dalanie się, czy zwykła niekompatybilność językowa? Masz pecha, cranmer, bo normy językowe tworzą się i wyrażenia nabierają znaczenia poprzez uzus, a na dodatek ich podstawową i właściwie jedyną rolą jest sprawne komunikowanie się z innymi. Skoro prawie każdy mechanik i facet w sklepie z częściami, i krawaciarz w ASO, i kumpel znający się na samochodach, i dziennikarz motoryzacyjny zrozumie, co mam na myśli mówiąc o wymianie rozrządu, to tak szczerze analno-retentywne uwagi jakiegoś kolesia z forum, że nie chodzi o panzerfaust AH-88, tylko o sowiecką pancerzownicę П-666, a niewiedza w tym temacie to grzech i pójdę do piekła - mam w - pozwolisz, że skorzystam z twych przemyśleń - rzyci.
          • do.ki Życiu! nożesz... 12.11.13, 22:19
            > Ile razy w rzyciu musiales wymieniac walki rozrzadu czy zawory?

            "rzyć", kapitanie, nie da się odmienić tak, żeby wyszło "rzyciu".
            • crannmer Re: Życiu! nożesz... 12.11.13, 22:45
              Dziekuje za uwage. Podczas pisania myslalem o rzyci.
      • pies_w_studni Re: Sama nazwa jest mylaca 12.11.13, 19:47
        To nie jest silnik w ukladzie V. Wal silnika w ukladzie V ma dwa razy mniej wykorbien co cylindrow.
        • waga170 Re: Sama nazwa jest mylaca 12.11.13, 19:59
          No to nareszcie sie dowiedzialem po czym poznac silnik widlasty.
        • crannmer Re: Sama nazwa jest mylaca 12.11.13, 20:29
          pies_w_studni napisał:
          > To nie jest silnik w ukladzie V. Wal silnika w ukladzie V ma dwa razy mniej wyk
          > orbien co cylindrow.

          To juz od wielu lat nie jest prawda. Wraz z rozpowszechnieniem sie silnikow wodlastych o bardzo dziwnych katach rozwarcia rozpowszechnily sie waly korbowe z dzielonymi wykorbieniami, gdzie kazdy cylinder ma wlasne.
    • edekmacedonski Re: VR6 12.11.13, 23:22
      W wielu modelach Volkswagen montował VR6 jakby na siłę, przez co dostęp do poszczególnych podzespołów jest kiepski. Poza tym nie były to jakoś szczególnie udane silniki, a sama koncepcja VR chyba zniknęła.
      • vogon.jeltz Re: VR6 13.11.13, 01:23
        > W wielu modelach Volkswagen montował VR6 jakby na siłę, przez
        > co dostęp do poszczególnych podzespołów jest kiepski.

        Nie byłby to pierwszy taki silnik. Wielu innych jakoś to nie dyskwalifikuje.

        > Poza tym nie były to jakoś szczególnie udane silniki,

        No ale ja się właśnie pytam - dlaczego, skoro sama koncepcja wydaje się po prostu zajebista?

        > a sama koncepcja VR chyba zniknęła.

        Z tego co widzę 300-konny VR6 3.6 FSI wciąż jest w ofercie, np. w VW CC.
    • galtomone Paliwozerne... 13.11.13, 07:17
      Zobacz na motostat/autocentrum... wydaje się, ze to były bardzo paliwożerne jednostki.
      Jeśli czytam o Golfach, które w miescie pala 15l/100, beznyzny!!!! To się lapie za glowe, bo tyle to schodzi gazu w dużym aucie z V6 pod maska...

      Kolejna sprawa, to jakie auto.... w wiekszosci znajdziesz u nas Golfy/Jetty z tym silnikiem. I w większości były ostro jezdzone przez młodych ludzi...

      Nie wiem tez czy przez specyfikę swojej budowy silnik nie ma jakich dziwnych wynalazkow - typu dwumas... itp....
      A nwet jeśli nie ale dostep jest utrudniony, to za te same czynności mechanik będzie kasować więcej, bo będą trwac dluzej....
      • vogon.jeltz Re: Paliwozerne... 13.11.13, 12:19
        > wydaje się, ze to były bardzo paliwożerne jednostki.

        No, to jest jakiś argument.

        > Kolejna sprawa, to jakie auto.... w wiekszosci znajdziesz u nas
        > Golfy/Jetty z tym silnikiem. I w większości były ostro jezdzone
        > przez młodych ludzi...

        A to nie jest. Przecież te Golfy nie były konstruowane z myślą o dostarczeniu zabawek do katowania młodym polaczkom.

        > Nie wiem tez czy przez specyfikę swojej budowy silnik nie ma jakich
        > dziwnych wynalazkow - typu dwumas

        Raczej nie, skoro pochodzi z czasów, gdy o dwumasie nikt jeszcze nie słyszał. Zresztą wydaje się na schematach stosunkowo prosty.

        > A nwet jeśli nie ale dostep jest utrudniony, to za te same czynności
        > mechanik będzie kasować więcej, bo będą trwac dluzej

        W klasycznym V6 te czynności będą trwać jeszcze dłużej i kosztować jeszcze więcej, a jakoś widlaste silniki nie wymarły.
        • galtomone Re: Paliwozerne... 13.11.13, 12:53
          vogon.jeltz napisał:

          > > wydaje się, ze to były bardzo paliwożerne jednostki.
          >
          > No, to jest jakiś argument.
          >
          > > Kolejna sprawa, to jakie auto.... w wiekszosci znajdziesz u nas
          > > Golfy/Jetty z tym silnikiem. I w większości były ostro jezdzone
          > > przez młodych ludzi...
          >
          > A to nie jest. Przecież te Golfy nie były konstruowane z myślą o dostarczeniu z
          > abawek do katowania młodym polaczkom.

          Jak kupowanie zajezdzonegoa auta nie jest dla ciebie argumentem... to nie wiem co jest.
          To nie tylko chodzi o polaczkow... na zachodzie tez nie kupowano auta z takim silnikiem po to by sie wolnym truchtem do kosciola dostac...

          VR to sie raczej kupuje po to zeby mocno gaz deptac... Co za tym idzie w wiekszosci wypadkow taki sielnik prenie niezle dostal.... ale silnik to pol bidy.
          Jesli silnik byl ostro jezdzony to cala reszta auta przeciez nie stala z boku. Zatem wszystkie inne elementy tez moga byc duzo bardziej wyekspolatowane niz nawet pokaze przebieg...

          > W klasycznym V6 te czynności będą trwać jeszcze dłużej i kosztować jeszcze więc
          > ej, a jakoś widlaste silniki nie wymarły.

          No widzisz.. a VR nie ma.... jakis powod tego jest....
          Majac to na uwadze warto tez sie zastanowic na dotepnoscia/cena czesci i zamiennikow....
          • vogon.jeltz Re: Paliwozerne... 13.11.13, 13:22
            > na zachodzie tez nie kupowano auta z takim silnikiem po to
            > by sie wolnym truchtem do kosciola dostac.

            Ale z drugiej strony byle gó...arz nie kupuje np. Passata CC, żeby palić nim gumy na placu pod remizą.

            > VR to sie raczej kupuje po to zeby mocno gaz deptac... Co za tym idzie
            > w wiekszosci wypadkow taki sielnik prenie niezle dostal.... ale silnik to pol bidy.
            > Jesli silnik byl ostro jezdzony to cala reszta auta przeciez nie stala z boku.

            Ale dokładnie to samo dotyczy przecież widlastych szóstek, które mają się - powiedzmy - całkiem dobrze.

            > No widzisz.. a VR nie ma.... jakis powod tego jest....

            Nie wiem czy zauważyłeś, ale to jest właśnie kwestia, dla której założyłem ten wątek. Przy czym "jakiś powód" to dość kiepska odpowiedź.
            • galtomone Re: Paliwozerne... 13.11.13, 13:33
              A Passata CC kupujesz?
              • vogon.jeltz Re: Paliwozerne... 13.11.13, 13:56
                > A Passata CC kupujesz?

                Nie kupuję. Ale jakoś nie wydaje mi się, by był targetowany - nawet w najmocniejszej wersji (tak, VR6 to najmocniejszy CC!) do młodych, szybkich i wściekłych.
                • galtomone Re: Paliwozerne... 13.11.13, 15:27
                  Ale jaki ma to zwiazek z Twoim zakupem?
                  Co z silnikiem VR6 kupic planuesz?
                  • vogon.jeltz Re: Paliwozerne... 13.11.13, 15:47
                    A napisałem, że planuję? Nie przypominam sobie. Raczej nie planuję ani teraz ani w dającej się przewidzieć przyszłości, bo mam generalnie lekką awersję do VAG. Zainteresowałem się tylko konstrukcją silnika.
                    • galtomone Re: Paliwozerne... 13.11.13, 19:08
                      Aaaaa... to ok. Bo watek byl dla mnie lekko nie jasny :-)
    • fuiio Po co 13.11.13, 10:41
      wyszukiwac wogole takie niewypaly historii motoryzacji po co to komu te kasztany faszystowskie?
      Masz dobre jednostki japonskie , 2 litry i 240 koniow w s2000 , masz doskonale silniki ej20 turboboksery sti z ktorych da sie wycisnac 400 kuniow a na seryjnych gratach ze 350 do tego swietny naped awd masz wreszcie 2jzgt ktore co swiatlejsi tunerzy wrzucaja i w volvo 240 i w bmw e30 a Ty prawdopodobnie z nudow wyszukujesz az takie kasztany, odchody motoryzacji. Miejsce VR6 jest dokladnie tam gdzie radzieckich silnikow zaburtowych..na smietniku
Pełna wersja