barabara6
21.11.13, 23:30
Pragnę podzielić się z forumowiczami zdziwieniem, jakie było moim udziałem salonie marki Renault. Od pewnego czasu przymierzam się do zakupu małego samochodu. Moje wymagania – jak mi się wydawało – nie są wygórowane: ESP, czujnik ciśnienia w oponach, automatyczna skrzynia biegów, automatyczna klimatyzacja, ogrzewane fotele, airbagi, biksenony, benzyniak. Moje poszukiwania zacząłem od salonu Renault – gdyż autami tej marki jeżdżę już ponad 10 lat.
Renault Clio:
- nie ma wersji 3-drzwiowej
- skrzynia automatyczna nie jest dostępna z automatyczną klimatyzacją (coś musi być w manualu: albo klima, albo skrzynia) (to niemal jak w tym starym skeczu: każdy to by tak chciał – się kompać i cukierki ciomkać!)
- w Clio NIE SĄ montowane poduszki kurtynowe (na moje pytanie, jak zatem jest chroniona głowa pasażera siedzącego z tyłu przy uderzeniu w bok samochodu uzyskałem odpowiedź, iż to BARDZO BEZPIECZNY samochód i kurtyny nie są w nim potrzebne !!)
- czujniki ciśnienia w oponach są nieosiągalne
Mogę kupić tak wyposażone megane – ale w dieslu.
Cóż, nie pozostaje mi nic innego jak pożegnać się z Renault. To, co dotychczas uważałem za niezwykły atut tej firmy (tj możliwość niemal dowolnego skomponowania samochodu wg swoich potrzeb i widzimisię) zostało zastąpione przez japońskie - „wiemy lepiej czego ci potrzeba”. Może i wiece, ale ja mówię wam – adieu !