to.niemozliwe
01.12.13, 15:16
Załóżmy, ze chcę kupić używane auto. Zakładam, że sprzedający chce zataić lub nie zna prawdziwej historii pojazdu i stanu technicznego, np. pośrednik.
Jak zminimalizować ryzyko wpadki? Dajmy na to zostanie sprawdzony VIN u dealera marki w PL, co dealer może wyczytać z takiego numeru VIN i czy ma też wgląd w bazę danych pojazdów na całą Europę, albo i inne kontynenty? Jak szukać ostatniego użytkownika/właściciela pojazdu? Oczywiście, dodatkowo szczegółowa kontrola diagnostyczna u dealera. Coś jeszcze? I czy w ten sposób da się uniknąć dużej wpadki, typu auto kradzione, utopione, po dzwonie, złożone z dwóch?