Dodaj do ulubionych

mamy połowę lutego, śniegu zero - po co zimówki?

14.02.14, 11:16
Klimat się ociepla, jak ktoś mieszka ... powiedzmy na północ od Wrocławia
to pytam PO CO MU ZIMÓWKI?
Jeśli co weekend nie jeździcie na narty, nie pędzicie w Alpy (w tym roku to chyba na letnich)
nie jesteście leśnikami, geodetami - w dodatku pracującymi na Pogórzu...
To pytam grzecznie - siebie też - po co nam zimówki?
Dajemy się robić w konia - zaczynam mieć wrażenie. Tyle że tu robimy się w balona sami...

jeep
Obserwuj wątek
    • jeepwdyzlu aha, tylko nie piszcie, że śnieg nie ma znaczenia 14.02.14, 11:18
      ani lód, że ważna jest miękka guma, opracowywane w najlepszych firmach świata mieszkanki itd
      Znam te argumenty i co gorsza - sam je podzielałEM.
      jeep
      • nazimno A ja juz sobie przelozylem na "letnie". 14.02.14, 11:21
        Olalem zime.
      • nazimno Zobacz sobie: 14.02.14, 11:22

        www.sat24.com/foreloop.aspx?type=1#

        • nazimno I temperatury: 14.02.14, 11:23

          www.sat24.com/foreloop.aspx?type=0&continent=europa#
    • kontik_71 Re: mamy połowę lutego, śniegu zero - po co zimów 14.02.14, 11:21
      Przedwczoraj padal u mnie snieg i gdybym musial wtedy gdzies jechac to na letnich nie zajechalbym daleko.
      • vogon.jeltz Re: mamy połowę lutego, śniegu zero - po co zimów 14.02.14, 12:14
        Na typowych letnich być może nie, ale na całorocznych spokojnie dałbyś radę. Najwyżej jechałbyś te 10km/h wolniej, big deal.
        • kontik_71 Re: mamy połowę lutego, śniegu zero - po co zimów 14.02.14, 12:48
          Jest tlyko jedno male "ale". Ja strasznie nie lubie szumu opon. Skoro juz musze cierpiec w zimie na zimowkach to przynajmniej w okresach cieplych mam ten komfort, ze moge sobie zalozyc ciche opony. Calorocznie nie spelniaja tego warunku i w ramach nieistniejacych oszczednosci musialbym sie skazywac na wiekszy szum niz to absolutnie konieczne.
          • vogon.jeltz Re: mamy połowę lutego, śniegu zero - po co zimów 14.02.14, 13:32
            > Jest tlyko jedno male "ale". Ja strasznie nie lubie szumu opon.

            Ale to jest jakby ortogonalne do potrzeby używania zimówek w czasie obecnych "zim".
            • kontik_71 Re: mamy połowę lutego, śniegu zero - po co zimów 14.02.14, 14:55
              No nie, wielosezonowki z zalozenia nie sa zmieniane wiec w sezonie cieplym bede mial duzo glosniej niz moglbym miec zakladajac letnie opony. A jesli wielosezonowki mialbym zmieniac na letnie to w ogole bez sensu..
              • vogon.jeltz Re: mamy połowę lutego, śniegu zero - po co zimów 14.02.14, 15:06
                Może inaczej - to jest twoje prywatne kryterium aka widzimisię, które średnio ma się do sensowności używania opon sezonowych ze względu na bezpieczeństwo czy własności jezdne.
        • maciekww Re: mamy połowę lutego, śniegu zero - po co zimów 14.02.14, 15:00
          Chłopaky nie martwcie się Zima jeszcze wróci ;)
    • pietrzj1 Re: mamy połowę lutego, śniegu zero - po co zimów 14.02.14, 11:23
      Zimówki są po to aby stymulować gospodarkę. Producenci opon i zakłady wulkanizatorskie muszą jakoś zarabiać, a sypanie gwoździ na drogę nie wydaje się być praktyczne i dość skuteczne.
      Należy czekać teraz na regulacje mające wprowadzić cztery rodzaje opon: zimowe, wiosenne, letnie i jesienne. :)
      • nazimno Paniom dorzuci sie szpileczki i szminke. 14.02.14, 11:26
        (w ramach promocji)
        • vogon.jeltz Re: Paniom dorzuci sie szpileczki i szminke. 14.02.14, 12:36
          Chyba chusteczki. Szpileczki kosztują tyle co porządna opona.
          • nazimno ...krawieckie... 14.02.14, 12:38
            • vogon.jeltz Re: ...krawieckie... 14.02.14, 12:42
              :D
          • jeepwdyzlu Re: Paniom dorzuci sie szpileczki i szminke. 14.02.14, 12:39
            w Łodzi rano było słoneczko, po południu sypnęło śniegiem i to konkretnie.
            -----------
            no i przez godzinę było mniej bezpiecznie
            a po dwóch znów wszystkie drogi są czarne
            Jest sens - żeby KILKA razy w roku przez KILKA godzin - czuć się bezpieczniej?

            jeep
            • only_the_godfather Re: Paniom dorzuci sie szpileczki i szminke. 15.02.14, 11:22
              Jeżeli ktoś jeździ dużo i często mu się zdarzają takie zmiany pogodowe to sens zimówek jeszcze widzę. Natomiast jak ktoś jeździ tylko po mieście to dobre opony wielosezonowe wystarczą.
    • trypel Re: mamy połowę lutego, śniegu zero - po co zimów 14.02.14, 11:48
      jeepwdyzlu napisał:

      >Tyle że tu robimy się w balo
      > na sami...
      >
      > jeep
      >

      Nie robimy.
      W prywatnym ex-konkubiny mamy wielosezonowe. Robi po 200-300 km /msc i to dookoła komina to inne niepotrzebne.

      Ja mam zimówki bo chocby dzisiaj rano jechałem po dawno nieodsnieżanej lokalnej drodze 40 km na wschód od Białegostoku :) wiec zimówki co roku zakładam bo mi sie przydają. A że potem skoczę do rodziny do Wrocławia i tam bedzie 15 stopni. Taki lajf :)
      • misiaczek1281 Re: mamy połowę lutego, śniegu zero - po co zimów 14.02.14, 12:08
        otóż to...mam wielosezonówki kupione razem z autem i jeżdżę na nich cały rok...dla mnie nie istnieje temat opon i zimy...nie muszę wymieniać co sezon ani kupować zimówek ...
        wsiadam i jadę;-)
    • vogon.jeltz Re: mamy połowę lutego, śniegu zero - po co zimów 14.02.14, 12:12
      > Klimat się ociepla, jak ktoś mieszka ... powiedzmy na północ od Wrocławia
      > to pytam PO CO MU ZIMÓWKI?

      Dlatego w samochodzie małżonki założyłem całoroczne, a jestem właśnie z Wrocławia. Po śniegu też już na nich jeździłem i świetnie dają radę, szczególnie, że to małe autko. W swoim zimówki już miałem, więc dokupiłem letnie, ale gdybym miał kupować dwa nowe komplety to zamiast tego zdecydowanie wybrałbym wielosezonowe.
    • soulshuntr Re: mamy połowę lutego, śniegu zero - po co zimów 14.02.14, 12:29
      Okazuje sie, ze te gupie hamerykany (przynajmniej mieszkajacy w Chicagoland area) nie sa takie gupie. Nie slyszalem, zeby ktorys tam zmienial kapcie.
      • trypel Re: mamy połowę lutego, śniegu zero - po co zimów 14.02.14, 12:46
        to samo mówi mi klient z rejonu Edynburga, jezdzi na letnich a jak sypnie 3 cm sniegiem to kleska i sie z domu nie wyjezdza.
        a moja droga do pracy przez 3 dni w tym roku wygladała tak:
        ludzie.gazeta.pl/ludzie/0,120535,10446067.html?user=trypel&photoId=1118689
        przez 3 dni.
        wole miec zimówki. Tym bardziej że róznica jest naprawdę zauważalna, a w wielosezonowe wierze tylko przy niskich przebiegach bo inaczej i tak musiałbym je 2 x w roku wyważać - czyli zdjąć i na maszynę (co 30 tys km wypada)
        • jeepwdyzlu 30% kierowców ok, ale reszta? 14.02.14, 12:56
          Tym bardziej że róznica jest naprawdę zauważalna, a w wielosezonowe wierze tylko przy niskich przebiegach bo inaczej i tak musiałbym je 2 x w roku wyważać - czyli zdjąć i na maszynę (co 30 tys km wypada)
          ---------------
          nie każdy robi co roku 60 tys
          nie każdy jeździ do pracy o zmroku i po lodzie
          (nawet jeśli - są miasta - np Wrocław - gdzie po dwóch dniach służby działają, czyli głównie sypią..)
          zatem lodu najczęściej nie ma
          Tymczasem w Polsce 90% ludzi zmienia opony (w tym ja - w obu autach)
          Pytam po co?
          Stawiam tezę, że zimówki są niezbędne - może 30% kierowców...

          jeep
          • trypel Re: 30% kierowców ok, ale reszta? 14.02.14, 13:07
            reszta to ten bezimienny tłum który wierzy w prawdy objawione:
            - że zimowki się niezbędne
            - że czarna wołga porywa dzieci na organy
            - że policja dba o bezpieczeństwo
            itd
      • gzesiolek Re: mamy połowę lutego, śniegu zero - po co zimów 14.02.14, 13:00
        I dopiero ich zawsze zaskakuje malowniczo zima ;)
        Bo nad Atlantykiem zwykle zima jest dosc lagodna, ale raz na jakis czas jak sypnie... to jest totalny paraliz...

        Kiedys liczylem, porownujac swoja dwa zestawy opon w stosunku do hamerykansiego Lancera z nieco mocniejszym silnikiem na wielosezonowkach...
        Dobre wielosezonowki sa ok. 20-25% drozsze od dobrych letnich/zimowek...
        Po 4latach jazdy non stop wielosezonowki nie nadaja sie niestety na zime, wiec okres uzytkowania 4,5... Letnie i zimowe dobrej klasy wytrzymuja ok 6lat...
        Do Lancera dobry komplet na delgi 16 lato+zima to wydatek 2400-3200 PLN (jak wiesz kiedy kupowac kupisz tanio i dobrze), wielosezonowki to 1800-2400 PLN...
        Biorac najtansze z dobrych... same opony: 2400/6=400 vs 1800/4,5=400...
        Zatem w cenie opon roznicy wiekszej nie ma...
        Pozostaje kwestia wymiany i przechowywania... biorac pod uwage ze choc raz na rok wywazasz kola to roznica w tym zakresie bedzie ok 100 PLN / rok
        Czy jest to warte zachodu i podnoszenia szumu biorac pod uwage, ze wiecej kosztuje jezdzenie ostre w stosunku do oszczednego?
        Olalem temat... zwlaszcza jak w jednej sytuacji moje zimowki (GY UG7+) wyciagnely Lancera przez snieg, a wielosezonowki kumpla (tez GY, Vector 4seasons) juz nie...
        Oszczednosc niewielka, a jednak pewnosc w zimie wieksza... a i w lato mam wieksza przyczepnosc...
        Oczywiscie jak ktos jezdzi okazyjnie (przebiegi male) po miescie na zachodzie Polski i nie w gorach... spokojnie moze sie zimowkami nie przejmowac... bo i pewnie na letnich z mocnym bieznikiem jakos sobie poradzi (najwyzej pare dni w roku sie na zbiorkom przesiadzie), ale jak ktos robi po 30tys km w roznych warunkach... wg mnie nie ma sensu oszczedzac...
        • misiaczek1281 Re: mamy połowę lutego, śniegu zero - po co zimów 14.02.14, 13:18
          gzesiolek napisał:

          > Po 4latach jazdy non stop wielosezonowki nie nadaja sie niestety na zime, wiec
          > okres uzytkowania 4,5... Letnie i zimowe dobrej klasy wytrzymuja ok 6lat...
          Kupiłem auto z założonymi wielosezonówkami w świetnym stanie więc nie muszę kupować żadnych opon przez 4 lata ! Robię małe przebiegi a po 4 latach jazdy sprzedam auto i kupię inne więc po co mam kupować letnie+zimowe na 6 lat? ;-) 2400zł w błoto :)

          > Do Lancera dobry komplet na delgi 16 lato+zima to wydatek 2400-3200 PLN (jak wi
          > esz kiedy kupowac kupisz tanio i dobrze), wielosezonowki to 1800-2400 PLN...
          Jakie 2400? to na traktor? na moje felgi 14" komplet budżetowych nowych opon kosztuje niecałe 800 zł ;-)
          • soulshuntr Re: mamy połowę lutego, śniegu zero - po co zimów 14.02.14, 14:49
            > Jakie 2400? to na traktor? na moje felgi 14" komplet budżetowych nowych opon
            > kosztuje niecałe 800 zł ;-)
            Na moj rower komplet opon kosztuje 100zl, wiec wiesz...jakby cos.
      • xvqqvx Re: mamy połowę lutego, śniegu zero - po co zimów 16.02.14, 19:03
        Generalnie mieszkańcy Maine, Kanady czy Alaski używają opon całorocznych, a za opony zimowe (też stosunkowo często używane) uważają opony z kolcami.
    • przemekthor Re: mamy połowę lutego, śniegu zero - po co zimów 14.02.14, 12:30
      W sumie to po nic. Nie ma obowiązku. Można tylko zrobić sobie kuku, jak się pogoda załamie - przedwczoraj w Łodzi rano było słoneczko, po południu sypnęło śniegiem i to konkretnie. Klimat mamy dość nieprzewidywalny.
    • szczurek3 Re: mamy połowę lutego, śniegu zero - po co zimów 14.02.14, 12:48
      Nie zgodzę się. Co z tego, że w dzień jest na plusie i nie ślisko, jak w nocy lekki minus, niekiedy mgła, i jak codziennie pomykasz około 7 rano do roboty z okolic miasta, to zawsze lepiej, jak guma jest miększa. Raz jechałem na letnich w takich warunkach, to było dość traumatyczne, na szczęście nic się nie stało.
      Ale jak ktoś mieszka w centrum miasta, do pracy jedzie około dziewiątej, kiedy inne leszcze już szlaki przetrą, to ok, zimowe w tych warunkach można sobie odpuścić :)
    • kontik_71 To ja zapytam inaczej 14.02.14, 12:53
      Jakie faktyczne i wazne szczednosci sie ma gdy sie nie zmienia opon na zime? Co usprawiedliwia ryyzyko, ze gdy spadnie pare cm sniegu to nie bedziemy mogli sie juz ruszyc z domu, albo beda poza domem przyjdzie nam pojezdzic sobie po sniegu?
      • jeepwdyzlu Re: To ja zapytam inaczej 14.02.14, 12:58
        Co usprawiedliwia ryyzyko
        ----------
        jakie?
        od 100 lat kierowcy głównie jeżdżą na letnich i mania zmieniania trwa od 10 lat, może 15

        w dodatku są kraje - jak USA - gdzie - poza rejonem górskiem - zlewa się te zalecenia...
        Ponowię pytanie: po co mieszkańcowi Szczecina czy Gdańska zimówki?
        Jeśli nie jeździ na narty i do kochanki w Zakopanem?

        jeep
        • trypel Re: To ja zapytam inaczej 14.02.14, 13:02
          nie do końca prawda
          wczesniej popularne opony miały cechy wielosezonówek (jak nasze kartoflaki d 124) a potem producenci poszli w kierunku typowo letnich i naturalną koleja pojawiły sie zimowe. Oczywiscie raj dla producenta ale to tez wypadkowa potrzeb - popatrz na osiągi aut z lat 60-70 a teraz, popatrz na drogę hamowania, tu też opony mają znaczenie a gwarantuję że mając 35 m od 100 do 0 na fabrycznych, na kartoflakach miałbym pewnie z 45. A to przepaść.

          odkąd jezdzę motocyklem nauczyłem sie szanowac opony, tam jezdzi się bardziej na granicy i zmieniajac oponę na inną widzisz wyraźnie jak przesuwa sie ta granica.
          • vogon.jeltz Re: To ja zapytam inaczej 14.02.14, 13:24
            > popatrz na osiągi aut z lat 60-70 a teraz, popatrz na drogę hamowania,
            > tu też opony mają znaczenie

            Osiągi - osiągami, tych koni mechanicznych, prędkości i przyspieszeń i tak na co dzień się przecież nie wykorzystuje. Chodzi głównie o masę auta.
            • jeepwdyzlu Re: To ja zapytam inaczej 14.02.14, 13:29
              Mało to razy się zdarzało że luty był ciepły a w marcu nieźle sypnęło śniegiem?
              ----------
              owszem, pewnie jeszcze sypnie
              i tak stawiam tezę, że jeśli biało jest 2, 3 ok - 5 tygodni - to w świetle SYPANIA soli - zimówka ma średni sens.
              Gdybyśmy jak w Norwegii nie solili tylko odsuwali na bok, jazda nawet na kolcach - przy zimniejszym klimacie - byłaby uprawniona.
              Ale NAWET jak zima jest cięższa - to drogi i tak są czarne...
              jeep
      • trypel Re: To ja zapytam inaczej 14.02.14, 12:59
        Kontik
        przy duzych przebiegach nie ma zadnych oszczednosci przy używaniu jednego kompletu vs 2 zima/lato.
        Bo wizyta 2 x w roku u gumiarza (2 x 100 pln) to zadna strata jesli wiesz że masz przejrzane opony, żadnych bąbli od środka, wyważone, i spokojnie robisz nastepne 30 tys do końca danego sezonu.
        Bo mówienie że przecież musisz kupić 2 komplety opon jest idiotycznym argumentem - 2 komplety starczą na 2 x wiecej km niż 1.
        • jeepwdyzlu Re: To ja zapytam inaczej 14.02.14, 13:00
          trypel
          jaki jest średni prze bieg auta w Polsce?
          mniej niż 20 tys

          a zatem....?


          jeep
          • trypel Re: To ja zapytam inaczej 14.02.14, 13:03
            napisałem - dla dużo jezdzących.
            Dla mało - wielosezonówka jest idealnym rozwiazaniem. Sprzedaż auto zanim zetrzesz gumę.
          • gzesiolek Re: To ja zapytam inaczej 14.02.14, 13:07
            Rzuciles temat wiec przedstaw te oszczednosci...
            Mowimy o odpowiedzialnym traktowaniu tematu, czyli jednak starasz sie miec opony wywazone (zreszta bez wywazania to Ci te wielosezonowki na zbyt dlugo nie wystarcza), opony masz nowe, dobrej marki (nie nalewane)...

            Moje aktualne zestawy opon kupilem lacznie za 2550 PLN (lato+zima)

            Dobry zestaw wielosezonowek na moje kola to 520x4= 2080 PLN...

            Zestaw lato+zima wystarczy na prawie 2x wiekszy przebieg niz wielosezonowki...

            Wiec gdzie ta oszczednosc? Chyba ze mowisz o kolejkach do ulubionego wulkanizatora i koszt tego czasu...
            • vogon.jeltz Re: To ja zapytam inaczej 14.02.14, 13:22
              > Zestaw lato+zima wystarczy na prawie 2x wiekszy przebieg niz wielosezonowki...

              Wg twoich własnych wyliczeń 4,5 x 2 = 6?!
              • misiaczek1281 Re: To ja zapytam inaczej 14.02.14, 13:23
                vogon.jeltz napisał:

                > > Zestaw lato+zima wystarczy na prawie 2x wiekszy przebieg niz wielosezonow
                > ki...
                >
                > Wg twoich własnych wyliczeń 4,5 x 2 = 6?!

                według moich wyliczeń wielosezonówki wystarczą na 4 lata...a później się sprzeda auto i niech kolejny właściciel zmienia i kupuje opony ;-)
              • gzesiolek Re: To ja zapytam inaczej 14.02.14, 13:28
                Czepiasz sie ;)

                Lata sa latami... traktujac przebiegi ok 10-20tys bedzie to wlasnie 4,5 vs 6...

                Przy przebiegach ok 40tys km czasy te sie skracaja... i coraz bardziej zblizaja sie do 2x ilosc km...
                • misiaczek1281 Re: To ja zapytam inaczej 14.02.14, 13:31
                  gzesiolek napisał:

                  > Czepiasz sie ;)
                  >
                  > Lata sa latami... traktujac przebiegi ok 10-20tys bedzie to wlasnie 4,5 vs 6...
                  >
                  > Przy przebiegach ok 40tys km czasy te sie skracaja... i coraz bardziej zblizaja
                  > sie do 2x ilosc km...

                  Ja robię 9-10 tys.km rocznie i mam w d.... zimówki ;-)
                  • gzesiolek Re: To ja zapytam inaczej 14.02.14, 13:32
                    No wlasnie jakos tak sie zachowujesz jakby cos duzego i gumowego uwieralo Cie w 4 litery.... ;)
                    • misiaczek1281 Re: To ja zapytam inaczej 14.02.14, 13:36
                      gzesiolek napisał:

                      > No wlasnie jakos tak sie zachowujesz jakby cos duzego i gumowego uwieralo Cie w
                      > 4 litery.... ;)

                      Masz bogatą fantazję ;-) Pytałeś ile wynoszą oszczędności....1280 zł ;-)
                      Masz jeszcze jakieś pytania?
                      • jeepwdyzlu a tam wyważanie 14.02.14, 13:39
                        są dziury, krawężniki
                        co dwa lata to głupota

                        Wcale nie piszę o oszczędnościach.
                        Wydaje mi się, że wmówiono WSZYSTKIM, ze zimówka zimą jest zaje bista, co jest prawdą, ale nie dla wszystkich kierowców.
                        Jak wymyślą lusterka zimowe, których lód i szron nie bierze to co?
                        Też będziemy zmieniać?
                        Na letnie i zimowe?
                        Przecież będzie bezpieczniej!

                        jeep
                        • vogon.jeltz Re: a tam wyważanie 14.02.14, 13:45
                          > Jak wymyślą lusterka zimowe, których lód i szron nie bierze to co?

                          Przecież wymyślili. To się nazywa "podgrzewane lusterka" i jak nie ma w standardowym wyposażeniu, to kosztuje parę klocków jako opcja w pakiecie ;-)
                        • gzesiolek Re: a tam wyważanie 14.02.14, 13:47
                          Sa dwa wyjscia albo jestesmy ru...i i wszyscy producenci sie zmowili, bo jakos nikt nie potrafi wypuscic tanich dobrych wielosezonowek co do 5 lat pojezdza i bezpieczenstwa nie narusza a kosztowac beda mniej/tyle samo co letnie...

                          Albo jednak nie tak latwo zrobic opony uniwersalne o parametrach takich dobrych ktore by w jedna chwile swiat zawojowaly...

                          Wg mnie przy zestawieniu do kosztow paliwa, serwisu, ubezpieczen itd. to te opony to pikus, wiec temat nie warty dysput z misiaczkiem ;)
                          • jeepwdyzlu Re: a tam wyważanie 14.02.14, 13:50
                            Wg mnie przy zestawieniu do kosztow paliwa, serwisu, ubezpieczen itd. to te opony to pikus, wiec temat nie warty dysput z misiaczkiem ;)
                            ----------
                            masz rację, ale chodzi o zasadę
                            pi... nie mydło, a zgwałcone kobiety często mają spie...ne całe życie
                            jeep
                            • misiaczek1281 Re: a tam wyważanie 14.02.14, 14:06
                              jeepwdyzlu napisał:

                              > Wg mnie przy zestawieniu do kosztow paliwa, serwisu, ubezpieczen itd. to te opo
                              > ny to pikus, wiec temat nie warty dysput z misiaczkiem ;)
                              > ----------
                              > masz rację, ale chodzi o zasadę
                              > pi... nie mydło, a zgwałcone kobiety często mają spie...ne całe życie
                              > jeep

                              jaki pikuś? 1200zł drugi komplet opon + 8 stów wymiany przez 4 lata to masz prawie 2 koła ;-) z tobą nie są warte dysput;-)
                          • vogon.jeltz Re: a tam wyważanie 14.02.14, 13:56
                            > Sa dwa wyjscia albo jestesmy ru...i i wszyscy producenci sie zmowili

                            A iluż tak naprawdę masz tych producentów? Jest Michelin, Bridgestone, Continental i Goodyear, które dzielą rynek między siebie pewnie mniej więcej po równo.

                            > bo jakos nikt nie potrafi wypuscic tanich dobrych wielosezonowek

                            To nie jest kwestia "nie potrafią", czy "zmówili się". Takie Vectory AllSeasons mogłyby kosztować dużo mniej, bo przecież nie jest tak, że ich opracowanie i wyprodukowanie kosztuje 2x więcej niż opon letnich - tylko ze względu na stratyfikację rynku taka polityka cenowa się po prostu koncernom nie opłaca.
                            • jeepwdyzlu no i wagon trafił w punkt! 14.02.14, 14:01
                              To nie jest kwestia "nie potrafią", czy "zmówili się". Takie Vectory AllSeasons mogłyby kosztować dużo mniej, bo przecież nie jest tak, że ich opracowanie i wyprodukowanie kosztuje 2x więcej niż opon letnich - tylko ze względu na stratyfikację rynku taka polityka cenowa się po prostu koncernom nie opłaca.
                              --------------
                              a czemu?
                              bo tylko dupy nadstawiamy i prosimy o więcej!
                              jak szympansy w klatce

                              jeep
                              • vogon.jeltz Re: no i wagon trafił w punkt! 14.02.14, 14:20
                                > a czemu?
                                > bo tylko dupy nadstawiamy i prosimy o więcej!

                                Tak w praktyce działa właśnie wolny rynek.
            • jeepwdyzlu Re: To ja zapytam inaczej 14.02.14, 13:22
              Rzuciles temat wiec przedstaw te oszczednosci...
              -----------
              ale ja nie napisałem że taniej jest
              napisałem że bez sensu jeździmy na zimówkach
              w naszym klimacie, nie piszę o Szwajcarach

              poza tym - to kwestia oferty
              mam wrażenie, że można robić bez trudu oponę w marę całoroczną
              a oszczędność? Czasu raczej - to wyważanie, przechowywanie (dwa lata temu zacząłem sam, bo mi ciapciaki odkształcili letnie - pie...ęl i je gdzieś w kąt)

              Zatem ja nie twierdzę, że nie zmieniajcie bo jest taniej.
              Pytam na głos czy nas ruch ają w dupę?
              To jest moje pytanie...

              jeep
              • misiaczek1281 Re: To ja zapytam inaczej 14.02.14, 13:29
                jeepwdyzlu napisał:

                > Rzuciles temat wiec przedstaw te oszczednosci...
                > -----------
                > poza tym - to kwestia oferty
                > mam wrażenie, że można robić bez trudu oponę w marę całoroczną
                > a oszczędność? Czasu raczej - to wyważanie, przechowywanie (dwa lata temu zaczą
                > łem sam, bo mi ciapciaki odkształcili letnie - pie...ęl i je gdzieś w kąt)
                >
                > jeep

                100% racji. Ja Ci wyliczę oszczędności:
                40 zł za wyważenie i wymianę opony x 4 opony = 160zł x 2 razy w roku=320zł x 4 lata = 1280 zł ;-) + stanie w kolejce u wulkanizora ;-)

                • gzesiolek Re: To ja zapytam inaczej 14.02.14, 13:31
                  Czyli Ty misiaczku nie wywazasz przez 4 lata opon?

                  Ty to jestes oszczedny...
                  • misiaczek1281 Re: To ja zapytam inaczej 14.02.14, 13:33
                    gzesiolek napisał:

                    > Czyli Ty misiaczku nie wywazasz przez 4 lata opon?
                    >
                    > Ty to jestes oszczedny...

                    Nie napisałem że nie wyważam ;-) Raz na dwa lata się wyważy ale nie muszę wymieniać ;-)
                    • misiaczek1281 Re: To ja zapytam inaczej 14.02.14, 13:34
                      misiaczek1281 napisał:

                      > gzesiolek napisał:
                      >
                      > > Czyli Ty misiaczku nie wywazasz przez 4 lata opon?
                      > >
                      > > Ty to jestes oszczedny...
                      >
                      > Nie napisałem że nie wyważam ;-) Raz na dwa lata się wyważy ale nie muszę wy
                      > mieniać ;-)


                      Owszem ! jestem oszczędny...1280 zł w kieszeni ;-) Ucz się haha ;-)
                      • gzesiolek Re: To ja zapytam inaczej 14.02.14, 13:38
                        A po co Ci w ogole samochod? Wiesz ze taniej bylo by korzystac ze zbiorkomu i taksowek, ew. na dluzsze trasy wynajem?

                        Przelicz... mozesz oszczedzic nie 1000zl ale nawet 10000zl ;)

                        • misiaczek1281 Re: To ja zapytam inaczej 14.02.14, 13:56
                          gzesiolek napisał:

                          > A po co Ci w ogole samochod? Wiesz ze taniej bylo by korzystac ze zbiorkomu i t
                          > aksowek, ew. na dluzsze trasy wynajem?
                          >
                          > Przelicz... mozesz oszczedzic nie 1000zl ale nawet 10000zl ;)
                          >

                          po to mi samochód bo lubię gdy tacy jak ty się o to pytają ;-) po to by jeździć,wozić różne rzeczy...nie każdy ma do pracy 50 km w jedną stronę... są tacy którzy mają 5-10 km:)W samochód wsiadam kiedy chcę a taksówkę trzeba czekać 20 minut więc już wiesz po co mam samochód:) Dla wygody:)
                • gzesiolek Re: To ja zapytam inaczej 14.02.14, 13:43
                  Strasznie masz drogiego wulkanizatora...

                  w Krakowie za 60-80zl masz wymiane z wywazeniem...

                  samo wywazenie 10-20zl...

                  Przy tym samym poziomie bezpieczenstwa roznica jest 100-120zl rocznie...

                  czyli 400-480zl na 4 lata...

                  Ja jezdze autem wiecej niz 4lata... wiec zakup kolejnego zestawu opon ma dla mnie znaczenie... no i jezdze nieco wiecej niz do marketu i z powrotem...

                  Jak jezdzisz mniej niz 10tys km przelicz czy Ci sie oplaca w ogole posiadac auto...
                  • gzesiolek Re: To ja zapytam inaczej 14.02.14, 13:44
                    oczywiscie ceny pisalem o 4 kolach...
                  • vogon.jeltz Re: To ja zapytam inaczej 14.02.14, 13:47
                    > czyli 400-480zl na 4 lata...

                    Wiesz, za 480 zł to ja mam dwie nowe opony do mojego auta. Chyba się opłaca.
                    • gzesiolek Re: To ja zapytam inaczej 14.02.14, 13:50
                      a ja nie mam nawet polowy paliwa na miesiac...

                      120 zl rocznie to mniej niz 1% moich kosztow zwiazanych z autem...
                      • vogon.jeltz Re: To ja zapytam inaczej 14.02.14, 13:57
                        > a ja nie mam nawet polowy paliwa na miesiac...

                        Ja też nie. No i w związku mam sobie darować te 5 stów ot tak?
                        • vogon.jeltz Re: To ja zapytam inaczej 14.02.14, 13:57
                          Znaczy, tfu, wróć, źle przeczytałem! Połowę paliwa to mam, całości nie mam.
                  • misiaczek1281 Re: To ja zapytam inaczej 14.02.14, 14:00
                    gzesiolek napisał:

                    > czyli 400-480zl na 4 lata...
                    >
                    > Ja jezdze autem wiecej niz 4lata... wiec zakup kolejnego zestawu opon ma dla mn
                    > ie znaczenie... no i jezdze nieco wiecej niz do marketu i z powrotem...
                    >
                    > Jak jezdzisz mniej niz 10tys km przelicz czy Ci sie oplaca w ogole posiadac aut
                    > o...]
                    Bardziej mi się opłaca posiadanie auta niż tobie bo skoro robię 3 razy mniejsze przebiegi to 3 razy mniej wydaję na paliwo ...i mam wielosezonówki więc nie daję 480zł za wymianę opon...bo w życiu trzeba być cwanym :)
                    • gzesiolek Re: To ja zapytam inaczej 14.02.14, 14:08
                      Mala rzecz a cieszy no nie?

                      Ja nie jestem cwany... ale szczesliwy... i nie martwie sie, o to czy wydam o 100zl wiecej rocznie... bo jakbym nie wydal nawet bym tego nie zauwazyl... ;)
                    • to.niemozliwe Re: To ja zapytam inaczej 15.02.14, 04:05
                      W Twoim przypadku posiadanie samochodu i przebieg 9 000 km rocznie jest nieracjonalne. Wystarczy rower i taksowka. Bedzie zdrowiej i taniej. Teraz widze dlaczego tak oszczedzasz na samochodzie, inaczej by Ci wyszla horrendalna stawka za przejechany kilometr przy tak niskich przebiegach.
                      • misiaczek1281 Re: To ja zapytam inaczej 15.02.14, 15:15
                        to.niemozliwe napisał:

                        > W Twoim przypadku posiadanie samochodu i przebieg 9 000 km rocznie jest nieracj
                        > onalne. Wystarczy rower i taksowka. Bedzie zdrowiej i taniej. Teraz widze dlacz
                        > ego tak oszczedzasz na samochodzie, inaczej by Ci wyszla horrendalna stawka za
                        > przejechany kilometr przy tak niskich przebiegach.

                        9 tys.km rocznie jest racjonalne:) Nie będę przecież 5 razy dziennie dzwonił po taxi i czekał za każdym razem 20 minut aż przyjedzie...Nie będę czekał i marzł na przystanku pół godziny:) Na rowerze w zimie tym bardziej nie będę jeździł bo mi ręce przymarzną do kierownicy ;-)
                • klemens1 Re: To ja zapytam inaczej 14.02.14, 13:58
                  > Ja Ci wyliczę oszczędności:
                  > 40 zł za wyważenie i wymianę opony x 4 opony = 160zł x 2 razy w roku=320zł

                  Ja płacę za wyważenie i wymianę opon na wszystkich 4 kołach 40 PLN. 2x w roku: 80 PLN.
                  Oszczędzam: 320 - 80 = 240 PLN.
                  Widzisz, jakie oszczędności w porównaniu do tego co ty byś tracił?

                  BTW. Jeżeli przez 4 lata nie wyważasz kół, to niszczysz zawieszenie.
                  • misiaczek1281 Re: To ja zapytam inaczej 14.02.14, 14:02
                    klemens1 napisał:

                    > > Ja Ci wyliczę oszczędności:
                    > > 40 zł za wyważenie i wymianę opony x 4 opony = 160zł x 2 razy w roku=320z
                    > ł
                    >
                    > Ja płacę za wyważenie i wymianę opon na wszystkich 4 kołach 40 PLN. 2x w roku:
                    > 80 PLN.
                    > Oszczędzam: 320 - 80 = 240 PLN.
                    > Widzisz, jakie oszczędności w porównaniu do tego co ty byś tracił?
                    >
                    > BTW. Jeżeli przez 4 lata nie wyważasz kół, to niszczysz zawieszenie.
                    >
                    Wyważam na raz 2 lata więc niczego nie niszczę a oszczędzam przez 4 lata 8 stówek na wymianie opon + 1200 zł zakup drugiego kompletu bo mam nówki wielosezonówki:)
                    • jeepwdyzlu ale mam sojusznika :-) 14.02.14, 14:08
                      misiak
                      nie zrozumiałeś: ja nie twierdzę, że jest TANIEJ
                      Pytam po co WSZYSCY (za wyjątkiem ciebie rzecz jasna) ulegli i zmieniają opony...
                      Bo 9 na 10 kierowcó zmienia.
                      Co - w świetle WIEKU tych aut (grubo ponad 10 lat), małych przebiegów, braku AC (tylko 25% kierowców w Polsce ma AC), a przede wszystkim KLIMATU - połowa kierowców mieszka na terenach praktycznie bez zimy - jest ZASKAKUJĄCE!
                      Pytam - czy to normalne?
                      Wydaje mi się, że ulegliśmy presji producentów.
                      jeep
                      • misiaczek1281 Re: ale mam sojusznika :-) 14.02.14, 14:11
                        jeepwdyzlu napisał:

                        > misiak
                        > nie zrozumiałeś: ja nie twierdzę, że jest TANIEJ
                        > Pytam po co WSZYSCY (za wyjątkiem ciebie rzecz jasna) ulegli i zmieniają opony.
                        > ..> Bo 9 na 10 kierowcó zmienia.
                        no zmieniają bo w Polszy tak się utarło że zima to zimówki...wielosezonówki nie sązbyt popularne:) mają dwa komplety to co mają zrobić?:) no i jest bezpieczniej nieco;-)
                        ale niewiele ;-)


                        > Co - w świetle WIEKU tych aut (grubo ponad 10 lat), małych przebiegów, braku AC
                        > (tylko 25% kierowców w Polsce ma AC), a przede wszystkim KLIMATU - połowa kier
                        > owców mieszka na terenach praktycznie bez zimy - jest ZASKAKUJĄCE!
                        > Pytam - czy to normalne?
                        > Wydaje mi się, że ulegliśmy presji producentów.
                        > jeep
                        i tradycji też ulegamy...dawniej zimy były ostre a śniegu po pas ;-)
                      • gzesiolek Re: ale mam sojusznika :-) 14.02.14, 14:12
                        Jedyna radosc w zyciu nie odbieraj mu tego... ma taniej z 1000zl rocznie... no bo ma...

                        Co do reszty, moze i masz racje...
                        Mieszkam w malopolsce, jezdze po 30tys km rocznie, mam auto od nowosci, mam AC, wiec chyba naleze do tej nielicznej grupy co to dla nich zimowki sa zasadne ;)

                    • klemens1 Re: To ja zapytam inaczej 14.02.14, 14:14
                      misiaczek1281 napisał:

                      > klemens1 napisał:
                      >
                      > > > Ja Ci wyliczę oszczędności:
                      > > > 40 zł za wyważenie i wymianę opony x 4 opony = 160zł x 2 razy w rok
                      > u=320z
                      > > ł
                      > >
                      > > Ja płacę za wyważenie i wymianę opon na wszystkich 4 kołach 40 PLN. 2x w
                      > roku:
                      > > 80 PLN.
                      > > Oszczędzam: 320 - 80 = 240 PLN.
                      > > Widzisz, jakie oszczędności w porównaniu do tego co ty byś tracił?
                      > >
                      > > BTW. Jeżeli przez 4 lata nie wyważasz kół, to niszczysz zawieszenie.
                      > >
                      > Wyważam na raz 2 lata więc niczego nie niszczę a oszczędzam przez 4 lata 8 s
                      > tówek na wymianie opon + 1200 zł zakup drugiego kompletu bo mam nówki wielosezo
                      > nówki

                      80 * 4 lata to 320 PLN, a nie 800. To nie pierwsza twoja porażka w starciu z liczbami.
                      Poza tym po kilku latach i tak zedrzesz opony, więc co za różnica, czy kupisz raz na 4 lata wielosezonowe czy raz na 8 lat 2 komplety?
                      • misiaczek1281 Re: To ja zapytam inaczej 14.02.14, 14:19
                        klemens1 napisał:

                        > Poza tym po kilku latach i tak zedrzesz opony, więc co za różnica, czy kupisz r
                        > az na 4 lata wielosezonowe czy raz na 8 lat 2 komplety?

                        no właśnie taka jest różnica że ja nie kupiłem auta na 8 lat tylko na 4 lata z założonymi markowymi wielosezonówkami które wytrzymają 4 latka... 4 lata spokoju ;-) po co kupować dwa komplety kolejnemu właścicielowi w prezencie? ;-)
                        • klemens1 Re: To ja zapytam inaczej 14.02.14, 14:41
                          misiaczek1281 napisał:

                          > > Poza tym po kilku latach i tak zedrzesz opony, więc co za różnica, czy kupisz r
                          > > az na 4 lata wielosezonowe czy raz na 8 lat 2 komplety?
                          >
                          > no właśnie taka jest różnica że ja nie kupiłem auta na 8 lat tylko na 4 lata
                          > z założonymi markowymi wielosezonówkami które wytrzymają 4 latka...

                          A gdybyś kupił z 2 kompletami które spokojnie wytrzymają 8 lat? To co za różnica?

                          Dałeś radę pojąć, że 320 to nie to samo co 800?
                          • misiaczek1281 Re: To ja zapytam inaczej 14.02.14, 15:08
                            klemens1 napisał:

                            > misiaczek1281 napisał:
                            >
                            > > > Poza tym po kilku latach i tak zedrzesz opony, więc co za różnica,
                            > czy kupisz r
                            > > > az na 4 lata wielosezonowe czy raz na 8 lat 2 komplety?
                            > >
                            > > no właśnie taka jest różnica że ja nie kupiłem auta na 8 lat tylko na 4 l
                            > ata
                            > > z założonymi markowymi wielosezonówkami które wytrzymają 4 latka...
                            >
                            > A gdybyś kupił z 2 kompletami które spokojnie wytrzymają 8 lat? To co za różnic
                            > a?
                            >
                            > Dałeś radę pojąć, że 320 to nie to samo co 800?
                            >
                            Dałeś radę pojąć że nie kupię ŻADNYCH OPON i nie zrobię żadnej wymiany przez 4 lata?
                            Inni wydadzą na nowy komplet 1200 zł + wymiana a ja ZERO 0 zł.
                            Kupiłem auto z założonymi nowymi wielosezonówkami pojeżdżę 4 lata i sprzedam auto:)
                            • klemens1 Re: To ja zapytam inaczej 14.02.14, 15:18
                              misiaczek1281 napisał:

                              > > A gdybyś kupił z 2 kompletami które spokojnie wytrzymają 8 lat? To co za różnica?
                              > >
                              > > Dałeś radę pojąć, że 320 to nie to samo co 800?
                              > >
                              > Dałeś radę pojąć że nie kupię ŻADNYCH OPON i nie zrobię żadnej wymiany przez 4 lata?

                              Tak - stąd moje pytanie, co za różnica, gdybyś miał od razu 2 komplety na 8 lat. Jak sprzedasz po 4 latach, to nawet lepiej, bo będą mniej zużyte. Poza tym - skoro ty i tak nie wymieniasz opon, bo je masz, to po cholerę dyskutujesz o przewadze uniwersalnych nad 2 kompletami w kontekście wyboru "co kupić"?

                              Dałeś radę pojąć, że 320 to nie to samo co 800?
                              • misiaczek1281 Re: To ja zapytam inaczej 14.02.14, 15:42
                                klemens1 napisał:

                                > misiaczek1281 napisał:
                                > > > > A gdybyś kupił z 2 kompletami które spokojnie wytrzymają 8 lat? To
                                > co za różnica?
                                > > > > > > Dałeś radę pojąć, że 320 to nie to samo co 800?
                                > > > > > Dałeś radę pojąć że nie kupię ŻADNYCH OPON i nie zrobię żadnej wymiany pr
                                > zez 4 lata?
                                >
                                > Tak - stąd moje pytanie, co za różnica, gdybyś miał od razu 2 komplety na 8 lat
                                Auto sprowadzone z Niemiec więc tam są zimy łagodne i stąd wielosezonówki a nie 2 komplety...ale skoro wielosezonówki są w dobrym stanie to po co wymieniać i nabijać kabzę koncernom skoro zima słaba?;-)
                                Jak sprzedasz po 4 latach, to nawet lepiej, bo będą mniej zużyte. Poza tym -
                                > skoro ty i tak nie wymieniasz opon, bo je masz, to po cholerę dyskutujesz o prz
                                > ewadze uniwersalnych nad 2 kompletami w kontekście wyboru "co kupić"?
                                Po to by cię uświadomić jak być cwanym i oszczędzić ;-)
                                • klemens1 Re: To ja zapytam inaczej 14.02.14, 16:52
                                  misiaczek1281 napisał:

                                  > > Poza tym - skoro ty i tak nie wymieniasz opon, bo je masz, to po cholerę dyskutujesz
                                  > > o przewadze uniwersalnych nad 2 kompletami w kontekście wyboru "co kupić"?
                                  > Po to by cię uświadomić jak być cwanym i oszczędzić

                                  Więc jak być cwanym i zaoszczędzić, gdy muszę kupić nowe opony? Bo o tym jest mowa, a nie o tym, żeby kupić używany samochód z oponami, na których się jeszcze pojeździ 4 lata.

                                  Dałeś radę pojąć, że 320 to nie to samo co 800?
                                  Możliwe odpowiedzi to TAK / NIE. Ułatwiam ci, jak mogę, a ty nie potrafisz odpowiedzieć.
                                  • misiaczek1281 Re: To ja zapytam inaczej 14.02.14, 19:31
                                    klemens1 napisał:

                                    > misiaczek1281 napisał:
                                    >
                                    > > > Poza tym - skoro ty i tak nie wymieniasz opon, bo je masz, to po ch
                                    > olerę dyskutujesz
                                    > > > o przewadze uniwersalnych nad 2 kompletami w kontekście wyboru "co
                                    > kupić"?
                                    > > Po to by cię uświadomić jak być cwanym i oszczędzić
                                    >
                                    > Więc jak być cwanym i zaoszczędzić, gdy muszę kupić nowe opony? Bo o tym jest m
                                    > owa, a nie o tym, żeby kupić używany samochód z oponami, na których się jeszcze
                                    > pojeździ 4 lata.
                                    Nie musisz osobno kupować nowych opon i płacić ...możesz kupić auto z założonymi nowymi(rocznymi) oponami wielosezonowymi które pojeżdżą 4 lata !;-) Zatkało kakao? ;-)
                                    >
                                    > Dałeś radę pojąć, że 320 to nie to samo co 800?
                                    > Możliwe odpowiedzi to TAK / NIE. Ułatwiam ci, jak mogę, a ty nie potrafisz odpo
                                    > wiedzieć.
                                    Nie pojąłeś że przez 4 lata nie kupuję nowych opon i nie wymieniam opon czyli koszt = 0 zł a ty co? Musisz wymieniać i kupiłeś opony za 2 k? współczuję:-)
                                    • gzesiolek Re: To ja zapytam inaczej 15.02.14, 14:44
                                      Ale przeciez poprzedni wlasciciel Polo mogl kupic dwa prawie nowe zestawy opon, a nie jeden wielosezonowek... i wtedy roznica jest wlasnie w podanych przez klemensa 320zl w 4 lata...

                                      a nie podawanych przez Ciebie niewiadomo skad tysiecy... ;)

                                      i jeszcze jak napada sniegu ze drogi sa biale mozesz sobie wsiadac i jechac kiedy chcesz a nie czekac az wielosezonowki dadza rade... a przeciez jak sam wspomniales po to masz samochod, mimo ze ekonomicznie nie ma na to zadnego uzasadnienia ;)
                                      • misiaczek1281 Re: To ja zapytam inaczej 15.02.14, 15:18
                                        gzesiolek napisał:

                                        > Ale przeciez poprzedni wlasciciel Polo mogl kupic dwa prawie nowe zestawy opon,
                                        > a nie jeden wielosezonowek... i wtedy roznica jest wlasnie w podanych przez kl
                                        > emensa 320zl w 4 lata...
                                        >
                                        > a nie podawanych przez Ciebie niewiadomo skad tysiecy... ;)
                                        >
                                        > i jeszcze jak napada sniegu ze drogi sa biale mozesz sobie wsiadac i jechac kie
                                        > dy chcesz a nie czekac az wielosezonowki dadza rade... a przeciez jak sam wspom
                                        > niales po to masz samochod, mimo ze ekonomicznie nie ma na to zadnego uzasadnie
                                        > nia ;)
                                        1. Poprzedni właściciel Polo nie używał dwóch kompletów bo w Niemczech zimy są łagodne...
                                        2. Ostatnio w Polsce też zima jest łagodna więc wielosezonówki też dają radę...przy przebiegu 9 tys.km rocznie to bym nawet tych dwóch nowych kompletów nie zdarł....prędzej auto sp[rzedam lub guma sparcieje haha;-) Szkoda kasy na nowe komplety;-)
                                    • klemens1 Re: To ja zapytam inaczej 15.02.14, 21:57
                                      > > Więc jak być cwanym i zaoszczędzić, gdy muszę kupić nowe opony? Bo o tym jest m
                                      > > owa, a nie o tym, żeby kupić używany samochód z oponami, na których się jeszcze
                                      > > pojeździ 4 lata.
                                      > Nie musisz osobno kupować nowych opon i płacić ...możesz kupić auto z założo
                                      > nymi nowymi(rocznymi) oponami wielosezonowymi które pojeżdżą 4 lata !;-) Zatkał
                                      > o kakao?

                                      Tobie kakao zatkało neurony. Przecież piszę, że nie o tym jest mowa, żeby kupić używany z oponami. A ty - jak na niedorozwoja przystało - wyskakujesz z niusem żeby kupić używany.

                                      > > Dałeś radę pojąć, że 320 to nie to samo co 800?
                                      > > Możliwe odpowiedzi to TAK / NIE. Ułatwiam ci, jak mogę, a ty nie potrafisz odpo
                                      > > wiedzieć.
                                      > Nie pojąłeś że przez 4 lata nie kupuję nowych opon i nie wymieniam opon czyl
                                      > i koszt = 0 zł a ty co?

                                      A czy ja to kwestionuję?
                                      Próbuję ci tylko uświadomić, jak komuś normalnemu, że JA wydaję 320 PLN, a nie 800, jak to głupio zasugerowałeś.
                              • vogon.jeltz Re: To ja zapytam inaczej 14.02.14, 15:51
                                Klemens, próbujesz dyskutować z MISIACZKIEM! To bez sensu!
                                • klemens1 Re: To ja zapytam inaczej 14.02.14, 16:54
                                  vogon.jeltz napisał:

                                  > Klemens, próbujesz dyskutować z MISIACZKIEM! To bez sensu!

                                  Po prostu jestem zafascynowany tym, jak ten osobnik sam nie zdaje sobie sprawy z własnego ograniczenia.
                                  Autentycznie - może tego nie widać, ale wg mnie inni jednak mniej lub bardziej sensownie odpowiadają. Ten jest tak tępy, że aż się nie dziwię, że ma tak wielką potrzebę zaistnienia, że nie potrafi się powstrzymać od używania bolda.
                                  Generalnie - lubię badać takie przypadki.
                                  • vogon.jeltz Re: To ja zapytam inaczej 14.02.14, 17:16
                                    > Generalnie - lubię badać takie przypadki.

                                    Ale tu nie ma co badać. On nie jest prawdziwy, to fake.
                                    • jeepwdyzlu misiaczek jest kobietą 14.02.14, 17:33
                                      jeździ lexusem LS 460 (wiecie, motor V8)
                                      500 zł to kosztuje jego pomadka :-)
                                      a opony zimowe to 4 średnie pensje....
                                      w Wielkiej Brytanii nie w Polsce rzecz jasna...

                                      jeep
                                      • misiaczek1281 Re: misiaczek jest kobietą 14.02.14, 19:26
                                        jeepwdyzlu napisał:

                                        > jeździ lexusem LS 460 (wiecie, motor V8)
                                        > 500 zł to kosztuje jego pomadka :-)
                                        > a opony zimowe to 4 średnie pensje....
                                        > w Wielkiej Brytanii nie w Polsce rzecz jasna...
                                        >
                                        > jeep

                                        Żartujesz? LS 400 to jeździ mój służący ;-) Ja jeżdżę opancerzonymi Bentleyami ;-)
                                        • gzesiolek Re: misiaczek jest kobietą 15.02.14, 14:45
                                          w ksztalcie Polo ;)
                                  • misiaczek1281 Re: To ja zapytam inaczej 14.02.14, 19:36
                                    klemens1 napisał:

                                    > vogon.jeltz napisał:
                                    >
                                    > > Klemens, próbujesz dyskutować z MISIACZKIEM! To bez sensu!
                                    >
                                    > Po prostu jestem zafascynowany tym, jak ten osobnik sam nie zdaje sobie sprawy
                                    > z własnego ograniczenia.
                                    > Autentycznie - może tego nie widać, ale wg mnie inni jednak mniej lub bardziej
                                    > sensownie odpowiadają. Ten jest tak tępy, że aż się nie dziwię, że ma tak wielk
                                    > ą potrzebę zaistnienia, że nie potrafi się powstrzymać od używania bolda.
                                    > Generalnie - lubię badać takie przypadki.

                                    Ja też jestem zafascynowany ;-) Nie podoba ci się bold to go nie używaj ale nie zabraniaj innym być sobą ;-) Ja Ci nie zabraniam pisania jak chcesz i co chcesz;-)...może to coś czego nie rozumiesz jest dla ciebie ograniczeniem i to odrzucasz bo tego nie rozumiesz dlatego że wykracza poza twoje zmysły i granice akceptacji? ;-)
                                    • gzesiolek Re: To ja zapytam inaczej 15.02.14, 14:47
                                      Drogi misiaczku, zdanie:

                                      może to coś czego nie rozumiesz jest dla ciebie ograniczeniem i to odrzucasz bo tego nie rozumiesz dlatego że wykracza poza twoje zmysły i granice akceptacji?

                                      opraw sobie w ramki i powies nad monitorem i zawsze jak juz bedziesz mial komus wyjechac o tym ile przeplacil za nowy samochod przeczytaj ze zrozumieniem i odpusc... ;)

                                    • klemens1 Re: To ja zapytam inaczej 15.02.14, 22:02
                                      > Nie podoba ci się bold to go nie używaj ale
                                      > nie zabraniaj innym być sobą ;-)

                                      Przecież ci nie zabraniam być szukającym za wszelką cenę uwagi na forach, odrzuconym przez swoje środowisko desperatem.
                    • gzesiolek Re: To ja zapytam inaczej 14.02.14, 14:16
                      Uwzgledniles w swoich obliczeniach tez to, ze auto na starych zdartych oponach traci nieco na wartosci?
                      • misiaczek1281 Re: To ja zapytam inaczej 14.02.14, 14:21
                        gzesiolek napisał:

                        > Uwzgledniles w swoich obliczeniach tez to, ze auto na starych zdartych oponach
                        > traci nieco na wartosci?


                        utrata wartości z powodu opon? hmm...gdyby były łyse to tak...ale w 4 lata zrobię 38 tys.km więc chyba się za bardzo nie zedrą nie? ;-)
                        • gzesiolek Re: To ja zapytam inaczej 14.02.14, 14:30
                          Jesli wywazac bedziesz co 2 lata to uwierz mi beda nadawac sie na wymiane i to jak najszybsza... ale moze kolejny klient nie zauwazy...
                          • misiaczek1281 Re: To ja zapytam inaczej 14.02.14, 15:06
                            gzesiolek napisał:

                            > Jesli wywazac bedziesz co 2 lata to uwierz mi beda nadawac sie na wymiane i to
                            > jak najszybsza... ale moze kolejny klient nie zauwazy...

                            Gdybym robił przebiegi 20 tys.km rocznie to tak....ale ja robię 8 tys.km rocznie...inni wyważają co roku ale robią po 16 tys.km rocznie więc na to samo wychodzi:)
                      • vogon.jeltz Re: To ja zapytam inaczej 14.02.14, 14:35
                        > Uwzgledniles w swoich obliczeniach tez to, ze auto na starych
                        > zdartych oponach traci nieco na wartosci?

                        Nie no, bez przesady. Ta utrata wartości z powodu zużytych opon mieści się w standardowej formułce "cena do negocjacji".
                        • gzesiolek Re: To ja zapytam inaczej 14.02.14, 14:53
                          Cicho sza...

                          Przeciez to dywagacje na poziomie oszczednosci 1000zl na oponach i traceniu 50% na samochdzie bo sie kupilo nowy... to tylko wirtualne kwoty "cwanego" misiaczka...

                          • misiaczek1281 Re: To ja zapytam inaczej 14.02.14, 15:10
                            gzesiolek napisał:

                            > Cicho sza...
                            >
                            > Przeciez to dywagacje na poziomie oszczednosci 1000zl na oponach i traceniu 50%
                            > na samochdzie bo sie kupilo nowy... to tylko wirtualne kwoty "cwanego" misiacz
                            > ka...
                            >
                            To prawdziwe pieniądze:)
                            nie kupię ŻADNYCH OPON i nie zrobię żadnej wymiany przez 4 lata !
                            Inni wydadzą na nowy komplet 1200 zł + wymiana a ja ZERO 0 zł.
                            Kupiłem auto z założonymi nowymi wielosezonówkami pojeżdżę 4 lata i sprzedam auto:)
          • vogon.jeltz Re: To ja zapytam inaczej 14.02.14, 13:20
            > jaki jest średni prze bieg auta w Polsce?
            > mniej niż 20 tys

            Nie tylko w Polsce. W takich Niemczech - wbrew niektórym miejskim legendom - średni przebieg to też lekko poniżej 20k.
            • nazimno Jest tak ze "srednim" : 14.02.14, 13:46

              www.focus.de/auto/news/jaehrliche-fahrleistung-vielfahrende-norddeutsche_aid_996073.html
              • vogon.jeltz Re: Jest tak ze "srednim" : 14.02.14, 13:50
                Ja widziałem badania, gdzie ta średnia oscylowała wokół 17k, ale zabij mnie, a nie chce mi się ich teraz szukać.
                • gzesiolek Re: Jest tak ze "srednim" : 14.02.14, 13:53
                  kwestia czy srednia na kierowce czy na samochod... ;)
                  • vogon.jeltz Re: Jest tak ze "srednim" : 14.02.14, 13:58
                    Być może. Te badania, które ja widziałem, dotyczyły przebiegu samochodów.
                • nazimno To jest ze slupkami procentowymi: 14.02.14, 14:24

                  de.statista.com/statistik/daten/studie/2579/umfrage/durchschnittlich-pro-jahr-mit-kfz-gefahrene-kilometer/
    • klemens1 Re: mamy połowę lutego, śniegu zero - po co zimów 14.02.14, 13:24
      Mało to razy się zdarzało że luty był ciepły a w marcu nieźle sypnęło śniegiem?
      Którejś zimy (chyba 2007/2008) ktoś nawet się ze mnie śmiał "po co ci zimówki". Pod koniec marca nie chciał już poruszać tego tematu.
    • galtomone Bez przesady... 14.02.14, 14:16
      Miales gwarancje przed ta Zima , ze siengu nie bedzie?
      To ze pogoda robi dzine rzeczy to jedno... ale ja ryzykowac nie lybie. W zeszlym roku w kwietniu jak mi auto zasypalo to bez zimowek stalbym w jednym miejscu z tydzien!
      • piotr33k2 Re: Bez przesady... 14.02.14, 14:51
        dokladnie ,ten miesiąc mozna spokojnie poczekac z wymiana, bo ranki z przymrozkami i deszcz ze śniegiem jeszcze nie raz zawieje , nie ma o co kruszyc kopi i siać paniki , he he.
    • soulshuntr a co z wiosna i jesienia? 14.02.14, 14:54
      Ja tylko czekam z niecierpliwosciom na opony wiosna/jesien. Kto sie zaklada, ze takie sie pojawia?
      • kontik_71 Re: a co z wiosna i jesienia? 14.02.14, 15:04
        I tak od kilkudziesieciu lat nie mozna sie tego doczekac...
    • kontik_71 Co do ru...ia przez firmy oponiarskie.. 14.02.14, 15:01
      Nie zgodze sie, ze dla nich dwa rodzaje z kazdej opony to taki wielki biznes... Bardziej by im sie oplacalo stworzyc swietne wielosezonowe opony i je wciskac jako idealne rozwiazanie. Caly osprzet bylby potrzebny tylko raz a nie dwa jak teraz, do tego magazynowanie niesprzedanych sezonowek przez spora czesc roku, przy wielosezonowkach nie byloby tego problemu... itp.. Wiec cos mi mowi, ze nikt nas tu nie rucha a my z braku wiekszych klopotow dyskutujemy co rok na ten sam temat :) A to jak wiadomo, tez kosztuje... :D
      • jeepwdyzlu Re: Co do ru...ia przez firmy oponiarskie.. 14.02.14, 15:54
        Bardziej by im sie oplacalo stworzyc swietne wielosezonowe opony i je wciskac jako idealne rozwiazanie. Caly osprzet bylby potrzebny tylko raz a nie dwa jak teraz, do tego magazynowanie niesprzedanych sezonowek przez spora czesc roku, przy wielosezonowkach nie byloby tego problemu
        --------------------
        no nie wiem
        czuję tu spisek żarówkowy
        poza tym - na hotelu opon tysiące firm trzepie kasę
        może nie gigantyczną
        ale wielosezonówki by im to wywaliły na bruk
        Poza tym - o tym nikt nie napisał - zimówki to często DODATKOWE felgi
        często alu

        A zatem..... ciągle mam wrażenie robienia z nas idiotów...
        jeep
      • jureek Re: Co do ru...ia przez firmy oponiarskie.. 14.02.14, 19:49
        kontik_71 napisał:

        > Nie zgodze sie, ze dla nich dwa rodzaje z kazdej opony to taki wielki biznes...

        Ziarnko do ziarnka...
        Gdyby to nie był biznes, to firmy oponiarskie nie dawałyby naszej agencji reklamowej zleceń za ciężkie pieniądze na kampanie, których jedynym celem jest namówienie ludzi, żeby wcześniej zmieniali opony na zimowe. Myślisz, że oni to robią tylko po to, żebym ja miał pracę?
        Jura
    • motylanoga71 Re: mamy połowę lutego, śniegu zero - po co zimów 14.02.14, 15:12
      to zmien na letnie a ja mam nadzieje ze pukniesz mnie w tylny zderzak, bo przyda mu sie wymiana.

      jeepwdyzlu napisał:

      > Klimat się ociepla, jak ktoś mieszka ... powiedzmy na północ od Wrocławia
      > to pytam PO CO MU ZIMÓWKI?
      > Jeśli co weekend nie jeździcie na narty, nie pędzicie w Alpy (w tym roku to chy
      > ba na letnich)
      > nie jesteście leśnikami, geodetami - w dodatku pracującymi na Pogórzu...
      > To pytam grzecznie - siebie też - po co nam zimówki?
      > Dajemy się robić w konia - zaczynam mieć wrażenie. Tyle że tu robimy się w balo
      > na sami...
      >
      > jeep
      >
      • jeepwdyzlu Re: mamy połowę lutego, śniegu zero - po co zimów 14.02.14, 18:53
        to zmien na letnie a ja mam nadzieje ze pukniesz mnie w tylny zderzak, bo przyda mu sie wymiana.
        -----------
        moje zimówki kosztują tysiąc złotych sztuka, ma talent Roberta Kubicy, serce Justyny Wielkiej a umysł jak brzytwa - zatem na mnie nie licz....

        Tak sobie tu dyskutujemy dla przyjemności a jak masz problemy to idź na forum MAŁE FIUTKI
        papa
        jeep
        • vogon.jeltz Re: mamy połowę lutego, śniegu zero - po co zimów 14.02.14, 19:06
          > umysł jak brzytwa

          Józek Oleksy? To ty?
          • jeepwdyzlu Re: mamy połowę lutego, śniegu zero - po co zimów 14.02.14, 22:54
            umysł jak brzytwa

            Józek Oleksy? To ty?
            -----------
            no właśnie liczyłem na to, że mnie ktoś rozpozna :-)
            a Ty przypadkiem nie z Białogardu?
            jeep
    • trypel Re: mamy połowę lutego, śniegu zero - po co zimów 14.02.14, 19:49
      przy okazji Jeep
      nie wszyscy zmieniają
      u moich rodziców na daczy (znaczy sie w chałupie na wsi co ja nabyli jakis czas temu) nie zmienia chyba nikt. Po prostu jak jest slisko to nie wyjezdzają (bo i tak mają uzywki i to różne na kołach).
      U mnie na parkingu - z ciekawosci popatrzyłem, zmieniło może 50% bo czesc aut i tak odstawiona do garazu na całą zimę.

      Mam wrażenie że ci co zmieniają to jednak ci co jezdzą powyżej sredniej, wyjezdzają na narty, mają lepsze auta albo lubią się czuc bezpiecznie.

      Ja staram sie wymieniać od 95 roku kiedy to w okolicy Eisenach jadąc dostawczakiem z przyczepą zacząłem staczac sie w dół osnieżonej drogi (ok - nieco przeładowany był) a lokalsi po prostu wjezdzali nic sobie nie robiąc z oblodzonej drogi

      a co do spisku producentów opon (że niby allseason powinny kosztowac mniej) - jakby było możliwe wyprodukowanie dobrej opony za grosze to Chińczycy dawno by to zrobili i zalali pół świata :) a póki co ich opony zamykają wszystkie testy z niechlubnej strony.
      • vogon.jeltz Re: mamy połowę lutego, śniegu zero - po co zimów 14.02.14, 20:00
        > a co do spisku producentów opon

        Ale przecież nie ma żadnego spisku! To normalne działanie oligopolistycznego rynku.

        > (że niby allseason powinny kosztowac mniej)

        Nie "powinny", tylko "mogłyby".

        > jakby było możliwe wyprodukowanie dobrej opony za grosze
        > to Chińczycy dawno by to zrobili

        Spokojna twoja rozczochrana. Zrobią.
        • piotr33k2 Re: mamy połowę lutego, śniegu zero - po co zimów 14.02.14, 23:42
          spisku nie ma i nie było, to tak jakby bredzić że był w smolensku a zamach w nowym jorku wykonała cia . to nie jest mozliwe choćby z tego powodu że zawsze ktos by sie wyłamał zeby zarobic krocie ,moze byc zmowa kilku firm w jakims okreslonym regionie na wspólnym okreslonym przepisami rynku, ale nie na całym zróżnicowanym interesami świecie .
    • samspade Po co odpowiadacie misiaczkowi? 15.02.14, 14:54
      Przecież schemat jest zawsze taki sam. Misio robi z siebie pocieja. Podaje ceny wzięte z sufitu a na koniec i tak pisze że jest cwany i żeby się od niego uczyć
      Choć nie wiem czy jest sens uczyć się od osoby która płaci 160 pln za wymianę opon.
      Czy od osoby dla której składka AC za 10 letnie polo wynosi 1500 pln.
      Tak czy siak. Przestańcie. I tak na koniec wpisu napisze wyboldowane hehehe.
      • misiaczek1281 Re: Po co odpowiadacie misiaczkowi? 15.02.14, 15:25
        samspade napisał:

        > Przecież schemat jest zawsze taki sam. Misio robi z siebie pocieja. Podaje ceny
        > wzięte z sufitu a na koniec i tak pisze że jest cwany i żeby się od niego uczy
        > ć
        > Choć nie wiem czy jest sens uczyć się od osoby która płaci 160 pln za wymianę o
        > pon.
        > Czy od osoby dla której składka AC za 10 letnie polo wynosi 1500 pln.
        > Tak czy siak. Przestańcie. I tak na koniec wpisu napisze wyboldowane hehehe.

        Tak....napiszę choć jedno słowo wyboldowane żebyś się cieszył i miał poczucie że wiesz lepiej co będzie ;-)
        Po co kupować coś skoro można nie kupować? Po co wymieniać skoro można nie wymieniać? - patrz: wielosezonówki zamiast dwóch kompletów.
        • gzesiolek Re: Po co odpowiadacie misiaczkowi? 15.02.14, 15:35
          No widzisz jak chcesz to potrafisz i nie uzywasz zbednego Bolda ;)
        • samspade Re: Po co odpowiadacie misiaczkowi? 15.02.14, 16:45
          jeżeli dla kogoś wystarczą wielosezonowki a wydaje mi się że tak jest dla większości osób to tak. po co wyliczenia nie mające nic wspólnego z rzeczywistością?
    • chris62 Re: mamy połowę lutego, śniegu zero - po co zimów 18.02.14, 11:34
      jeepwdyzlu napisał:

      > Klimat się ociepla, jak ktoś mieszka ... powiedzmy na północ od Wrocławia
      > to pytam PO CO MU ZIMÓWKI?
      > Jeśli co weekend nie jeździcie na narty, nie pędzicie w Alpy (w tym roku to chy
      > ba na letnich)
      > nie jesteście leśnikami, geodetami - w dodatku pracującymi na Pogórzu...
      > To pytam grzecznie - siebie też - po co nam zimówki?
      > Dajemy się robić w konia - zaczynam mieć wrażenie. Tyle że tu robimy się w balo
      > na sami...
      >
      > jeep
      > =====================

      Niby masz rację ale z drugiej strony opowiem niedawne zdarzenie jakie mialo miejsce na moich oczach.
      Noc była lekko mroźna rano wyjrzało słoneczko zero śniegu czary asfalt no miło jedziemy sobie do pracy. Dotoczyłem się do ekspresówki włączyłem do ruchu i zwyczajnie jak zwykle rozpęd szósteczka i jadę sobie na średnich obrotach coby dpfka wypalić:)
      Dziwnie mi tylko było, że wielu się tak jakoś dziwnie wlecze no ale coż tam myśle sobie ecodriving uprawiająpaliwo takie drogie..
      Zawiozłem swoję pierwszą żonę na miejsce i jadę sobie do firmy przede mną pomyk kapięne Audi A3 kombi i skręca tam gdzie ja w prawo i nagle zgłupiałem bo na zakręcie - przypomnę czarny asfalt sucho - Audi przesuwa sie na zewnatrz prosto pod nadjeżdżającego TIRa ... MNie przesunęło o jakies 10 cm ale autko złapało przycze[pnośći utrzymało sie na pasie. Wszystko odbyło się na małej prędkości ot jak zwykle się skręca w prawo pod kątem 90 stopni i całe szczęście że TIR się zatrzymał bo uroda Audi by ucierpiała znacznie.
      No ale wyobraźmy sobie że takie coś przydarzy się przy 130 km/h....

      Może więc tracimy na tych oponach może są one przeważnie na wyrost ale wystarczy jedna minuta kiedy moga nas uratować i wszystkie te "straty" zostaną wynagrodzone.

      Reasumując ludzie nie oszczędzajcie tu gdzie się nie powinno oszczędzać.
      Opona to jedyny element łączący auto z nawierzchnią od niej zależy zdrowie życie..
      Nie oszczędzajcie na hamulcach, na kierunkowskazach, żarówkach czy serwisie auta.
      Nie kup sobie najwyżej tego umc umc i neonków i spojlerka czy gustownych alusków ale zadbaj o to co zadbanym być musi choćby ta opona była za dobra to niczemu nie przeszkadza gorzej kiedy okaże się za słaba.

      Tyle w temacie zastanówcie się nad tym zwłaszcza Ty uniwersalny i oszczędny misiaczku w Polo.
      • jeepwdyzlu bezpieczeństwo 18.02.14, 11:44
        Reasumując ludzie nie oszczędzajcie tu gdzie się nie powinno oszczędzać.
        ----------
        Nie oszczędzam.
        Na obu autach mam zimówki. Nie wiem czy dobre ale nie stare i drogie.
        I zmieniam opony od.... 1992?
        Pamiętam, że specjalnie ściągali mi opony zimowe, bo nie mieli (październik, 15 calowe koła :-)
        Szaleństwo z wymianami to ostatnie 5 lat.
        I jak ktoś jeździ, zwłaszcza na południu, jak jest narciarzem - nie ma o co się spierać.
        Trzeba mieć zimówki i koniec.
        Ale....
        Coraz więcej osób ma więcej niż jedno auto w rodzinie.
        I jeździ - przynajmniej jednym z nich - głównie po mieście.
        W Szczecinie i Gdańsku - od lat zima jest bezśnieżna. Może tydzień może dwa jest białawo...
        WSZYSCY muszą mieć zimówki?
        Wątpię. Moim zdaniem - połowa aut zupełnie BEZPIECZNIE dawałaby radę na oponach całorocznych. Ale te.... średnio się opłacają - fabrykom, wulkanizatorom, przechowalniom, sprzedawcom felg...
        Stąd moje podejrzenie, że jesteśmy robieni w bambuko. Nie Ty czy ja czy inni Forumowicze - tu aktywni są ludzie kochający auta, myślący (poza cipą bimotą i misiaczkiem) i sami potrafią wybrać.
        Dlatego moje pytanie miało zachęcić do rozważań filozoficzno-marketingowych.
        Co chyba się udało :-)

        Pozdrawiam
        jeep
        • chris62 Re: bezpieczeństwo 18.02.14, 12:05
          jeepwdyzlu napisał:


          > WSZYSCY muszą mieć zimówki?
          > Wątpię. Moim zdaniem - połowa aut zupełnie BEZPIECZNIE dawałaby radę na oponach
          > całorocznych. Ale te.... średnio się opłacają - fabrykom, wulkanizatorom, prze
          > chowalniom, sprzedawcom felg...

          > Pozdrawiam
          > jeep

          ------------------

          Nie muszą każdy ma rozum i powinien ocenić co dla niego jest optymalne.

          Przymusu kupowania zimówek nie ma można kupić całoroczne zwłaszcza jak się ma napęd 4x4 no ale zazwyczaj kto nie potrzebuje zimówek nie potrzebuje też 4x4 i koło się zamyka.
          Mnie opłaty za wymianę i przechowani enie dotyczą mam własna przechowalnie a przekładkę ktoś mi robi za free.
          Natomiast problemem jest zywotnośc opon po 3 latach hopona zimowa traci swe pierwotne cechy i to jest problem do rozwiązania bo winna te cechy mieć przez min. 6 lat.
          Wtedy nie ma tematu bo przez 6 alt albo zużyjemy po jednym komplecie zimówek i letnich albo 2 komplety uniwersalnych.
          Można mieć 2 komplety felg i przekładać samemu całe koła jest wiele możliwości obniżenia kosztów wymiany niemniej jak pisałem jakie by one nie były nie są na tyle duże aby ryzykować rozbicie auta w nawet jak się okazało pozornie bardzo dobrych warunkach a naprawa rozbitego aut a to znacznie wyższy koszt niż komplet opon kupiony raz na 6 lat.
          >
          Tak ogólnie to zastanawiam się dalczego auta są napędzane na jedno koło.
          Gdyby każdy dysponował szperą to już by wiele dało ileż to korków na światłach mniej by powstawało...
          • vogon.jeltz Re: bezpieczeństwo 18.02.14, 12:08
            > Przymusu kupowania zimówek nie ma

            Jeszcze.
      • misiaczek1281 Re: mamy połowę lutego, śniegu zero - po co zimów 03.03.14, 17:39
        chris62 napisał:

        > jeepwdyzlu napisał:
        >
        > > Klimat się ociepla, jak ktoś mieszka ... powiedzmy na północ od Wrocławia
        > > to pytam PO CO MU ZIMÓWKI?

        MNie przesunęło o jakies 10 cm ale autko złapało p
        > rzycze[pnośći utrzymało sie na pasie. Wszystko odbyło się na małej prędkości ot
        > jak zwykle się skręca w prawo pod kątem 90 stopni i całe szczęście że TIR się
        > zatrzymał bo uroda Audi by ucierpiała znacznie.
        > Reasumując ludzie nie oszczędzajcie tu gdzie się nie powinno oszczędzać.
        > Opona to jedyny element łączący auto z nawierzchnią od niej zależy zdrowie życi
        > e..
        > Nie oszczędzajcie na hamulcach, na kierunkowskazach, żarówkach czy serwisie aut
        > a.> Tyle w temacie zastanówcie się nad tym zwłaszcza Ty uniwersalny i oszczędny mis
        > iaczku w Polo.

        Wyznaję dwie zasady:
        1. Oszczędność to wielka cnota ;-)
        2. Bezpieczeństwo ponad wszystko. A więc :

        Jazda na letnich oponach w zimie nawet przy czarnej suchej nawierzchni to głupota....tu racja...lecz jeśli ktoś ma markowe(nie jakieś chińskie buble) wielosezonówki o grubym bieżniku to dlaczego miałby nie jeździć po śniegu a tym bardziej na czarnym asfalcie?
        Też mam anegdotkę: Tej zimy raz się zdarzyło że w drodze do pracy była totalna szklanka na drodze....tiry nie mogły pod górkę wyjechać...a ja spuściłem nieco powietrza z opon, i na dwójce myk pomiędzy tirami z górki bez problemu mykam 20-30 km/h bez gwałtownych ruchów kierownicą i pedałami hamulca i gazu...w takich warunkach lepiej nie jeździć ale jeśli ktoś ma niewielkie odcinki do pokonania (do 5 km) i chce oszczędzić 1600 zł na nowym komplecie opon zimowych (i felg) które przydałyby mi się tylko raz tej zimy to dlaczego nie? Ps. wiem wiem... powiesz że to grosiki na waciki , ale dla wielu to nie mało:)
    • seka123 Re: mamy połowę lutego, śniegu zero - po co zimów 12.03.14, 22:52
      Ja już jakiś czas temu zwątpiłem w prognozy synoptyków. Nigdy się nie sprawdzają. Jakbym miał ich słuchać i tak jak prognozują zmieniać opony z letnich na zimowe, z zimowych na letnie musiałbym zwariować. Kupuję więc całoroczne i mam spokój, jak ktoś jest zainteresowany to sam korzystam z www.tirendo.pl/samochodowe/opony/opony-caloroczne/ i nie narzekam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka