Dodaj do ulubionych

Hamowanie z ABS

06.04.02, 08:07
Witam Szanownych kolegów i koleżanki. Kupuję nowe Punto z ABS. Jest to pierwszy
mój wózek. Nigdy dotąd nie jeździłem autem z ABS. Jak to się zachowuje na
różnych nawierzchniach i wogóle jak jeździć. Czytałem gdzieś że hamulec do
podłogi i czekać na efekt(nie hamować pulsacyjnie!!)Będę wdzięczny za wasze
opinie. Dzięki.
Obserwuj wątek
    • Gość: Mirek Re: Hamowanie z ABS IP: *.lodz-marysin.sdi.tpnet.pl 06.04.02, 10:30
      Tu na forum znajdzie się mnóstwo ludzi, którzy zapraponują ci niezwłoczne
      wyjęcie bezpiecznika :-)
      • Gość: RT Re: Hamowanie z ABS IP: *.mediacom.pl 06.04.02, 10:48
        :))) Bo sami zahamują lepiej, prędzej, bardziej precyzyjnie :)
    • Gość: robert Re: Hamowanie z ABS IP: *.acn.pl / 10.129.132.* 06.04.02, 10:57
      Ręce opadają!
      • art111 Re: Hamowanie z ABS 06.04.02, 11:10
        Gość portalu: robert napisał(a):

        > Ręce opadają!
        o co ci Kolego biega może nie każdy jest takim "weteranem szos" jak TY

    • Gość: Niknejm Re: Hamowanie z ABS IP: *.pg.com 08.04.02, 11:42
      art111 napisał(a):

      > Witam Szanownych kolegów i koleżanki. Kupuję nowe Punto z ABS. Jest to pierwszy
      > mój wózek. Nigdy dotąd nie jeździłem autem z ABS. Jak to się zachowuje na
      > różnych nawierzchniach i wogóle jak jeździć. Czytałem gdzieś że hamulec do
      > podłogi i czekać na efekt(nie hamować pulsacyjnie!!)Będę wdzięczny za wasze
      > opinie.

      Hamuj normalnie. Tylko w sytuacjach awaryjnych 'pedał w podłogę' i zapomnij o
      hamowaniu pulsacyjnym. Możesz też próbować ominąć przeszkodę w trakcie hamowania.

      Pozdrawiam,
      Niknejm

      • hanni Re: Hamowanie z ABS 08.04.02, 11:59
        Gość portalu: Niknejm napisał(a):

        > Hamuj normalnie. Tylko w sytuacjach awaryjnych 'pedał w podłogę' i zapomnij o
        > hamowaniu pulsacyjnym. Możesz też próbować ominąć przeszkodę w trakcie hamowani
        > a.
        >
        > Pozdrawiam,
        > Niknejm


        "Możesz też próbować ominąć przeszkodę w trakcie hamowania"
        Nie probowalbym tego raczej, a jesli juz to raczej bez "przeszkody". ABS zwieksza
        rezerwy, samochod co prawda reaguje na ruchy kierownica podczas pelnego hamowania
        ale nie miej zludzenia, ze tor jazdy bedzie taki sam jak gdybys omijal ta
        przeszkode jadac wolniej, bez koniecznosci hamowania.
        Nie ma nic innego niz zludne poczucie bezpieczenstwa. Trudno w to uwierzyc ale sa
        rzeczywiscie ludzie, ktorzy myslac, ze majac ABS, ESP, poduszki itd (wszystko
        mniej lub bardziej sensowne dodatki) sa niesmiertelni.

        ABS ma jedna duza zalete natury psychlogicznej. Przynajmniej u siebie zauwazylem,
        ze mam duzo mniej oporow z nacisnieciem pedalu "do dechy" - jesli juz zajdzie
        taka potrzeba. Efekt takiego odruchu nie jest tak nieprzyjemny i radykalny
        (szarpniecie, poslizg i pisk opon)jak w aucie bez ABS-u.

        Do duzej czesci wypadkow dochodzi wlasnie dlatego, ze mimo, wystarczajacych
        rezerw czasu i miejsca na wyhamowanie kierowcy nie moga sie przemoc do
        zdecydowanego nacisniecia na pedal.

        • Gość: sand Re: Hamowanie z ABS IP: *.acn.waw.pl 08.04.02, 20:51
          a ja mialem taka sytuacje, ze musialem ostro hamowac i gdybym nie zdecydowal
          sie na ominiecie przeszkody- samochodu przede mna to bym sobie kuku zrobil.

          Oczywiscie uklady ABS sa lepsze i gorsze, ale jak ktos teraz kupuje nowy
          somochod to jest duza szansa, ze jest to ten lepszy uklad ABS.

          RADA dla zaczynajacego watek- uwaga na hamowanie przy jezdzie po nierownej
          drodze- kiepsciutko tu z ABS.... niestety kolo odrywa sie od podloza dzieki
          czemu w powietrzu sie zatrzymuje i abs sie wlacza gdy kolo dotyka juz ziemi to
          abs puszcza ale z opoznieniem ( w porownaniu do hamulcow bez abs)
          takze generalnie z abs bezpieczniej, nie hamowac pulsacyjnie, ale tez trzeba
          uwazac...

          PZDR
          sand
    • Gość: mac Re: Hamowanie z ABS IP: *.war.gleiss 08.04.02, 12:29
      miałe punto 1 z abs-em, i powiem Ci ze kilku krotnie
      uratowało mnie przed kolizja a raz przed groźnym
      wypadkiem.

      potwierdzam, masz abs masz mniejsze opory do szybszej
      jazdy,

      kiedy jest sucho abs rzadko się uruchamia naprawdę
      musisz wcisnąć hamulec do deski, albo hamujesz na
      piachu lub szutrze;
      gdy jest ślisko hamując czujesz w autku jak drga pedał
      hamulca, a wóz za ciebie hamuje pulsasyjnie hamowanie,
      blokowanie kół, odblokowanie i znów hamowanie,
      oczywiście wszystko dzieje sie bardzo szybko;

      to dobra rzecz, zawsze jak hamujesz z abs-em to nie
      puszczaj hamulsa, trzymaj do końca, mozna skręcać jak
      hamujesz ale dzieje się to oczywiście wolniej

      z mojego życia, jadąc w korku zagapiłem się było
      mokro przede mną wóz zahamował gwałtownie ja
      nacisnałem do deski, abs i myślałem że walnąłem,
      tak blisko poprzedzającego zatrzymał się wysiadłem a
      ja miałem do jego zderzaka 2 cm, dołownie

      z historii, na zakrecie nie wyleciałem dzieki niemu,
      30 na h lód łuk no i abs pozwolił mi z niego wyjść

      a własnie teraz mam wózek bez abs, i musze sie nauczyc
      hamować pulsasyjnie, jak to jest w którym momencie
      puszczac pedał hamulca za wieści danke

      pozdrówka

      mac
    • Gość: Marek Re: Hamowanie z ABS IP: 172.18.118.* 08.04.02, 13:00
      Ja nie lubie ABS'u. Ale to dlatego ze ABS mnie nie lubi - zawsze w poslizgu
      licytujemy sie ktory z nas pierwszy wyczuje poslizg i pusci hamulec. Ciekawe ze
      zalezy to od samochodu - w mniejszym ABS nie ma szans, w wiekszym ja nie mam
      szans. Przez te licytacje droga hamowania sie znacznie wydluza.
      • Gość: mac Re: Hamowanie z ABS IP: *.war.gleiss 08.04.02, 14:44
        co ty bredzisz, jaki poslizg w wózku z abs-em
        ??????????????????????

        pozdrówka

        mac

        • Gość: Marek Re: Hamowanie z ABS IP: 172.18.118.* 08.04.02, 15:13
          Gość portalu: mac napisał(a):
          > co ty bredzisz, jaki poslizg w wózku z abs-em

          Zasada dzialania ABS'u polega na wykrywaniu roznicy w predkosci krecenia sie
          opon. Jak jedna kreci sie znacznie wolniej od pozostalych to znaczy ze wpadla w
          poslizg. Wtedy ABS zmniejsza sile hamowania na tej oponie. Zeby ABS zaczal
          dzialac, samochod na chwilke musi wpasc w poslizg (przynajmniej jedna opona).
          Problem w tym ze ABS w moim malym samochodzie jest jakis niemrawy - jestem w
          stanie pierwszy zauwazyc ze ktoras z opon (szczegolnie przednich) stracila
          przyczepnosc i zmniejszyc sile hamowania. Wydaje mi sie ze wynika to z
          badziewiastosci tego ABS'u. Czas jego reakcji jest conajmniej rzedu pol sekundy.
          Kolo musi praktycznie stanac by sie wlaczyl. Wiecie jak to jest w poslizgu -
          hamujesz i nagle czujesz ze pomimo wciskania hamulca opoznienia zmalaly. Wedy
          wiadomo ze suniesz a nie jedziesz. Moj ABS pozwala mi na wystarczajaco dluga
          chwile tego suniecia bym sam popuscil hamulec. A jak juz popuszcze to ABS wlacza
          sie z okropnym trzaskiem ale potem juz terkocze znacznie ciszej. No i pedal
          hamulca drga jak szalony.

          W duzym samochodzie jest zupelnie inaczej - wlaczenie sie ABS'u rozpoznaje po
          zapaleniu sie lampki, na pedale tego praktycznie nie czuc a poza tym potrafi on
          znacznie subtelniejsze zmiany w predkosci obrotu kol wykryc ktorych ja nie czuje.

          Aha - sa sytuacje w ktorych ABS nie jest w stanie pomoc:
          - poslizg 4 kolami - wydaje mu sie ze wszystko jest w porzadku - predkosc
          obrotowa kol jest taka sama (0).
          - hamowanie w niektorych sytuacjach gdze zablokowane kola daja krotsza droge
          hamowania (gleboki snieg np.)
          • Gość: mac Re: Hamowanie z ABS IP: *.war.gleiss 08.04.02, 15:32
            zaczynam kumać

            powiedz mi tylko ten mały wózek to jaki masz na mysli,
            i czy czasem nie przeseniasz swoich mozliwości, nie
            mam zamiaru Ci niczego ujmować, przecież to komputer i
            jego czas reakcji jest szybszy niż u człowieka, tak
            przynajmniej winno byc i tak miałem w punciaku

            pozdrówka

            mac
            • Gość: Marek Re: Hamowanie z ABS IP: 172.18.118.* 08.04.02, 15:41
              Gość portalu: mac napisał(a):
              > zaczynam kumać
              > powiedz mi tylko ten mały wózek to jaki masz na mysli,
              > i czy czasem nie przeseniasz swoich mozliwości, nie
              > mam zamiaru Ci niczego ujmować, przecież to komputer i
              > jego czas reakcji jest szybszy niż u człowieka, tak
              > przynajmniej winno byc i tak miałem w punciaku

              Chevrolet Cavalier Coupe 2.2L model '97. Albo w skrocie - amerykanski junk...
              Nie wiem jak oni ten ABS zaprojektowali, ale wiekszego badziewia w zyciu nie
              widzialem. Mozliwe ze jest to jakas stara generacja. Moj czas reakcji do
              najszybszych nie nalezy, ale ten ABS sie musi dlugo pozastanawiac zanim podejmie
              decyzje o wejsciu do akcji. Jak sie w koncu zbierze to juz dziala calkiem szybko
              i poprawnie (acz przerazliwie glosno). Ale tak jak pisalem - zanim sie zbierze to
              ja juz w panike wpadam i popuszczam hamulec.

          • Gość: robert Re: Hamowanie z ABS IP: *.acn.pl / 10.129.132.* 08.04.02, 15:33
            To mnie dopiero rozbawiło:))
            Zajrzyj tam do tego pudełka z tym ABSem. Może trzeba zwiekszyc prąd żarzenia w
            pentodzie, bo za wolno reaguje:)). A może to jakiś urzędnik: podanko, załącznik
            znaczki skarbowe sa? - ok, a więc panowie klocki!! - hamujemy!!!
            • Gość: mac Re: Hamowanie z ABS IP: *.war.gleiss 08.04.02, 15:39
              Gość portalu: robert napisał(a):

              > To mnie dopiero rozbawiło:))
              > Zajrzyj tam do tego pudełka z tym ABSem. Może trzeba
              zwiekszyc prąd żarzenia w
              > pentodzie, bo za wolno reaguje:)). A może to jakiś
              urzędnik: podanko, załącznik
              >

              coś taki mundry, ja na technice się nie znam, nigdy nie
              musiałem tam zaglądać bo po co ważne że działał kiedy
              potrzeba i pomagał, teraz nawet jak bym chciał to nie
              zajrze bo go już sprzedałem, a Ty co inzynier znawca
              ABS-ów, wszędzie trąbią że to elektronika i jakieś tam
              pierdoły, a poza tym abs to nie tylko czarne pudełko pod
              maską ale jakieś urządzenia przy kółkach, przy hamulach

              pozdr.
              > znaczki skarbowe sa? - ok, a więc panowie klocki!! -
              hamujemy!!!

            • Gość: Marek Re: Hamowanie z ABS IP: 172.18.118.* 08.04.02, 15:43
              Gość portalu: robert napisał(a):
              > To mnie dopiero rozbawiło:))
              > Zajrzyj tam do tego pudełka z tym ABSem. Może trzeba zwiekszyc prąd żarzenia w
              > pentodzie, bo za wolno reaguje:)). A może to jakiś urzędnik: podanko, załącznik
              > znaczki skarbowe sa? - ok, a więc panowie klocki!! - hamujemy!!!

              Mam czasami wrazenie ze ten ABS projektowal jakis gosc z syndromem
              niepewnosci. "A moze to wcale nie poslizg?", "poczekajmy chwilke i
              zobaczymy" :)))))
    • Gość: ARAFAT Re: Hamowanie z ABS IP: 2.4.STABLE* / 10.10.10.* 08.04.02, 18:47
      Tak jak sugeruje Niknejm pedał do dechy i nie przestrasz sie pulsowania i
      chrobotania to normalny objaw. Docenisz ABS szczególnie na mokrej nawierzchni.
      na suchej tak do 60 km/h to lepiej zahamuje bez ABS niz z ABSem przy wyzszych
      prędkościach nie jestem w stanie tak szybko zareagować jak ABS. Tylko w jednym
      przypadku na suchym ABS jest gorszy ode mnie kiedy jadę np. 140 km/h i podejmę
      wcześniej decyzję że hamuję na fulla ale gdy muszę hamować nagle to nie ma siły
      przedrę oponę na odcinku jakiś 10 metrów póżniej zanim odpuszczę nogę i znów
      nacisnę to stracę tyle metrów ze aż strach dlatego ABS uważam za wspaniały
      wynalazek. Są różne ABSy ja osobiście wolę te które wkraczają pozno jednak
      dalej działaja poprawnie tzn. bardzo szybko. Fatalne są ABSy które działaja za
      szybko wydłużając niepotrzebnie droge hamowania. Zgodzę się z opinia że
      rajdowcy nie potrzebują ABSu ba że nawet im przeszkadza bo oni planują
      hamowanie i ich móżg wykonuję tą operację z pewnym wcześniejszym nastawieniem.
      Szczególnie natomiast ABS jest rewelacyjny gdy np. lecisz sobie 100 wyprzedzasz
      masz wtedy jakieś 130 jest mokro i nagle musisz sie wcisnąć pomiędzy dwa auta
      bo np. nagle ktoś ci wyjechał z podporządkowanej na pas którym wyprzedzasz. bez
      ABs mozesz skończyć na tym co ci wymusił pierwszeństwo albo na kufrze tego co
      poprzedzał auto wyprzedzane pozdrawiam

      • Gość: Kicur Co do kierowalności... IP: *.bielsko.msk.pl 08.04.02, 19:02
        ..z ABSem. Warto zauważyć, że w każdym aucie trzeba wyczuć JAKA i do jakiego
        MOMENTU w ogóle jest ta kierowalność (podczas hamowania). Np. W jednym aucie
        jeden zakręt można jeszcze zrobić przy 80 km/h, a w drugim przy 100 - itd. W
        pewnym momencie, kiedy prędkość jest za duża w stosunku do za bardzo ostrego
        zakrętu - przestaje istnieć kierowalność lub jest b. nikła.
        ABS jest super - też go mam, ale faktycznie trzeba też myśleć, bo nawet z ESP
        auto może dachować.
        Pozdrawiam!!
    • antares777 Re: Hamowanie z ABS 09.04.02, 01:43
      Moja rada: zapomnij, że masz ABS!
      Gdy zadziała, będziesz górą, gdy nie zadziała, nie będzie przykrych rozczarowań.
      Są tysiące przypadków, kiedy ABS nie zadziałał, a jego posiadaczy (tych, co
      uwierzyli, ze go mają) ozdobiły kwiatki.
      Czy ABS może zawieść? Tak, wystarczy że na niewielkiej dziurze wywalisz któryś
      z amortyzatorów, a dziur na polskich drogach jest więcej niż samochodów z ABS!
      Jazdy z wyobraźnią życzy
      Stary zgred
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka