Dodaj do ulubionych

Bezpieczne Polo

06.11.14, 17:07
tvnwarszawa.tvn24.pl/informacje,news,wal-miedzeszynski-auto-na-barierkach-ogromne-korki,148590.html
P206 to jest jeżdżąca trumna na kołach jeśli chodzi o współczesne standardy bezpieczeństwa biernego ale Polo Mk3 to jakiś koszmar jest.
Obserwuj wątek
    • who_cares Re: Bezpieczne Polo 06.11.14, 17:19
      Tu trochę więcej - Polo stało przed światłami.
      warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34862,16925321,Wypadek_na_Wale_Miedzeszynskim__Nie_zyje_kierujaca.html#LokWawTxt
      • qqbek Pugi twarde są, wbrew pozorom. 06.11.14, 18:45
        We mnie 307 z podobną siłą wjechał, to trzy auta były do kasacji.
        No, ale ja jechałem nastoletnią Astrą F (w dobrym stanie) a nie Polo 6N z przerdzewiałymi profilami zamkniętymi (zapewne dlatego tak go poskładało jak origami).

        W moim wypadku Pug wyglądał jeszcze gorzej niż to 206... ale Astra dużo lepiej (choć i tak się lekko w "banana" wygięła, to nie było to totalne "poskładanie się").
        • nazimno Re: Pugi twarde są, wbrew pozorom. 06.11.14, 20:06
          Kazdy wypadek jest inny, a zwlaszcza wypadek kilku pojazdow.

          Inaczej rozkladaja sie sily w pojazdach.Inne sa strefy zgniotu, inne masy, inaczej pochlaniana jest energia zderzenia.

          Wyciaganie wnioskow moze byc oparte
          na blednych przeslankach.

          Bylbym bardzo sceptyczny w ocenie.
          • qqbek Re: Pugi twarde są, wbrew pozorom. 06.11.14, 21:15
            nazimno napisał:

            > Kazdy wypadek jest inny, a zwlaszcza wypadek kilku pojazdow.

            No tak - ja stałem na światłach i dostałem silny strzał w zad. Kobieta z Polo stała na światłach i dostała silny strzał w zad.
            Ja miałem przed sobą dość twardego Lanosa (i tak poszedł do kasacji), kobieta miała przed sobą barierki (dużo miększa przeszkoda).

            > Inaczej rozkladaja sie sily w pojazdach.Inne sa strefy zgniotu, inne masy, inac
            > zej pochlaniana jest energia zderzenia.

            No tak - tutaj (sądząc po Pug-u) doszło do najechania całą powierzchnią auta (mniej groźne) w moim wypadku było to pokrycie 60-65% (ja oberwałem lewym przodem sprawczyni w prawy tył) i 100-100 (w Lanosa wjechałem równiutko).

            > Wyciaganie wnioskow moze byc oparte
            > na blednych przeslankach.
            > Bylbym bardzo sceptyczny w ocenie.

            A ja nie - taka dysproporcja zniszczeń w autach o podobnej masie własnej (oba w okolicy tony - najlżejsze Polo jest ledwie 35kg lżejsze od najlżejszego 206) może wynikać tylko z dwóch czynników:
            1. ze znacznej dysproporcji jeżeli chodzi o jakość projektu (niższa projektowana sztywność nadwozia na przykład) - ale to wykluczamy, Polo 6N uchodziły za bezpieczne auta w swoim czasie, Pugi-206 za trochę mniej (ale później, więc można uznać projekty za równoważne),
            2. z mechanicznego osłabienia konstrukcji jednego z pojazdów (na przykład Polo 6N słynnego bardzo z korozji bardzo lubiącej niepostrzeżenie wpierniczać profile zamknięte podwozia).
            • dr.hayd Re: Pugi twarde są, wbrew pozorom. 07.11.14, 12:02
              qqbek napisał:
              > Ja miałem przed sobą dość twardego Lanosa (i tak poszedł do kasacji), kobieta m
              > iała przed sobą barierki (dużo miększa przeszkoda).

              Z tym się nie zgodzę.
              Lanos mógł przejąć część energii i zamienić ją w energię kinetyczną - tak jak kule w bilardzie. Lanos miał z tyłu plastikowy zderzak - jakąś energię pochłonął, do tego sama blacha Lanosa też pochłonęła energię. A skoro poszedł do kasacji to pewnie pochłonął jej dużo i tym samym zamortyzował twoje uderzenia.
              Natomiast stalowa barierka, z dosyć grubych stalowych prętów, na sztywno zabetonowanych w ziemi teownikach przejęła tej energii znacznie mniej. Więc uderzenie w nią jest znacznie bardziej niebezpieczne. Zwłaszcza, uderzenie bokiem. Bo polo nie uderzył w barierkę przodem, tylko właśnie bokiem - tak sądzę na podstawie zdjęć.
              • qqbek Re: Pugi twarde są, wbrew pozorom. 07.11.14, 12:19
                dr.hayd napisał:

                > Z tym się nie zgodzę.
                > Lanos mógł przejąć część energii i zamienić ją w energię kinetyczną - tak jak k
                > ule w bilardzie. Lanos miał z tyłu plastikowy zderzak - jakąś energię pochłonął
                > , do tego sama blacha Lanosa też pochłonęła energię. A skoro poszedł do kasacji
                > to pewnie pochłonął jej dużo i tym samym zamortyzował twoje uderzenia.
                > Natomiast stalowa barierka, z dosyć grubych stalowych prętów, na sztywno zabeto
                > nowanych w ziemi teownikach przejęła tej energii znacznie mniej. Więc uderzeni
                > e w nią jest znacznie bardziej niebezpieczne. Zwłaszcza, uderzenie bokiem. Bo p
                > olo nie uderzył w barierkę przodem, tylko właśnie bokiem - tak sądzę na podstaw
                > ie zdjęć.

                Bardziej pokręconego wywodu dawno nie czytałem.
                Z resztą przyjrzyj się zdjęciu raz jeszcze.
                VW wytracił tylko odrobinę z energii na barierce (bardzo delikatnej, a nie wykonanej z najtwardszego amelinium, co pragniesz zasugerować), w którą najwyraźniej uderzył prawym przodem (po czym zaś go do niej "przytuliło" po prostu).
            • samspade Re: Pugi twarde są, wbrew pozorom. 07.11.14, 14:28
              Ale patrząc po polo to dostało ono uderzenie w lewy tył. Zobacz gdzie jest koło i jaka jest dysproporcja w w wyglądzie. Po śladach hamowania widać też że pug przemieszczał się skosem tak jakby jechał wcześniej pasem obok.
    • fuiio Re: Bezpieczne Polo 06.11.14, 22:07
      polo to pojazd o sztywnosci karoserii odpowiadajacej zbyt luznemu stolcowi . Podobne sa skody felicie i fiaciki uno punto
      • qqbek Pieprzysz waćpan 07.11.14, 08:59
        fuiio napisał:

        > polo to pojazd o sztywnosci karoserii odpowiadajacej zbyt luznemu stolcowi . P
        > odobne sa skody felicie i fiaciki uno punto
        >

        Pieprzysz waćpan bez sensu.
        Polo (1997) - co prawda tylko trzy gwiazdki, ale jedną odjęto za brak airbaga pasażera w standardzie. Poza tym najlepszy wynik w całym segmencie za cały rok:


        Pug 206, podobnie:
        • qqbek I jeszcze Punto (1997) 07.11.14, 09:06
          dla porównania z Polo (ten sam rok wykonania testu):


          Pieprzysz jak potłuczony Zomowiec i liczysz, że ktoś na twoje brednie zechce się nabrać "na dobre słowo".
          • loyezoo Re: I jeszcze Punto (1997) 07.11.14, 09:24
            Generalnie chyba jednak trzeba ogarnąć kilka podstawowych rzeczy.Piszecie o autach minimum 15-16letnich. (a raczej starszych) I teraz tak.Ile z tych aut miało "dzwony",ile ich było i jak mocne.Ile tych aut ma jeszcze podłogę,podłużnice,progi nie zjedzone przez rudzielca.To chyba ważniejsze czynniki przy starych autach,a nie to co sobą reprezentowały jako nowe.
            • qqbek Przecież od początku... 07.11.14, 09:51
              ...twierdziłem, że powypadkowy wygląd Polo (a także tragiczne konsekwencje wypadku) to zasługa "rudej" :)
              Ale niech mi nie bredzi wioskowy filozof, że Polo to tak samo fatalnie (pod względem sztywności przedziału pasażerskiego) zaprojektowany samochód jak Punto :)

              6N nie gniją od blach poszycia (bo te są zabezpieczone dobrze), tylko właśnie od środka najczęściej.

              A, że miałem bardzo podobny dzwon, po którym auto sprawczyni wyglądało bardzo podobnie jak auto sprawcy tego wypadku, za to moje zgoła odmiennie niż to Polo, to śmiem twierdzić, że główną przyczyną poskładania się Polo jak origami, była utrata sztywności (a może nawet i ciągłości) profili zamkniętych podwozia.
              • dziala_nawalony Re: Przecież od początku... 07.11.14, 14:37
                qqbek napisał:

                > ..to zasługa "rudej" :)
                > Ale niech mi nie bredzi wioskowy filozof, że Polo to tak samo fatalnie (pod wzg
                > lędem sztywności przedziału pasażerskiego) zaprojektowany samochód jak Punto :)
                >
                > to śmiem twierdzić, że główną przyczyną poskładania się Polo jak origami, była
                > utrata sztywności (a może nawet i ciągłości) profili zamkniętych podwozia.

                absolutnie, masz racje i to z czasem dotyczy kazdego auta o samonosnej konstrukcji. cudow nie ma, a jesli auto jeszcze mialo wczesniej jakiegokolwiek ddzwona to dupa blada origami masz nawet przy zderzeniach wydawaloby sie nie specjalnie mocnych.
                • qqbek Re: Przecież od początku... 07.11.14, 14:47
                  dziala_nawalony napisał:

                  > absolutnie, masz racje i to z czasem dotyczy kazdego auta o samonosnej konstru
                  > kcji. cudow nie ma, a jesli auto jeszcze mialo wczesniej jakiegokolwiek ddzwon
                  > a to dupa blada origami masz nawet przy zderzeniach wydawaloby sie nie specjaln
                  > ie mocnych.

                  To uderzenie było mocne (z resztą tak jak uderzenie w moim wypadku, do którego tę sytuację tu odnoszę).
                  Ale to Polo absolutnie nie powinno było się tak poskładać.
                  Tak założyciel wątku, jak i moi pozostali interlokutorzy chcą winić konstrukcję Polo... ale to nie tędy droga.
                  Winna jest przeszłość tego auta (tak wypadki, jak i to jak o nie dbano).
                  Widziałem raz pięknego Opla Tigrę (rozważałem nawet zakup takowego dla ówczesnej narzeczonej, teraz żony), każda blacha śliczniutka, zadbany, wychuchany... wszystko tip-top, ani śladu rzeźby, wszystko (szyby, plastiki etc.) oryginalne i niewymieniane... pech chciał, że kobieta tym jeździła (pierwszy i jedyny właściciel) i gdzieś z przodu podłużnicę przytarła przy zjeżdżaniu z krawężnika. No i po samochodzie po kilku latach... bo podłużnica sobie zgniła tak, że w dłoniach się sypała.

                  Ja też miałem w Astrze rozpierdzielony cały tył, przemieszczone całe tylne zawieszenie, kipisz w środku (część "atrakcji" w związku z wyrwaniem się butli LPG)... ale strukturalnie nadwozie zachowało kształt (a o tym, że "dzwon" był potężny niech świadczy fakt, że fotel sobą złamałem). A to 15-letnia Astra była (a Pug 307, który mnie staranował miał ledwie 3 czy 4 lata).
              • fuiio Re: Przecież od początku... 07.11.14, 15:39
                strefa zgniotu byla, faktycznie ale tylko z przodu..z tylu byl papier..

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka