Dodaj do ulubionych

O/T Potop frankensztajnów

15.01.15, 12:51
forsal.pl/artykuly/847078,panika-na-rynku-walutowym-kurs-franka-przebil-5-zl-aktualizacja.html
Ciekawe czy lemingi skojarzą, że im bardziej psuta gospodarka tym złotówka będzie spadać. I że przy obecnym tempie wyludniania się kraju ten spadek będzie wzrastał i nigdy nie spłaca kredytów a wcześniej czy później banki zabiorą im wszystko.
A mogło być tak:
www.money.pl/banki/wiadomosci/artykul/kredyty-we-frankach-znikna-na-wegrzech,77,0,1656653.html
Obserwuj wątek
    • bimota Re: O/T Potop frankensztajnów 15.01.15, 13:10
      MOZESZ KONKRETNIE WYJASNIC O CO CI CHODZI... ?
    • resident_troll Re: O/T Potop frankensztajnów 15.01.15, 13:37
      Dzisiejsze zamieszanie z frankiem nie ma nic wspólnego z siłą/słabością polskiej gospodarki. CHF skokowo zyskał na wartości w stosunku do wszystkich walut, nie tylko naszej. PLN dostałby (z punktu widzenia CHF) w cztery litery nawet gdybyśmy byli gospodarcza potęgą na miarę RFN. Po prostu kurs franka był zaniżany przez tamtejszy bank centralny. Teraz z jakichś ważnych dla siebie względów Szwajcarzy odpuścili, co znalazło błyskawiczne odzwierciedlenie w relacjach CHF do innych walut.
      • nazimno chle chle chle 15.01.15, 13:54
        Z jednej strony mocny frank da w dupe szwajcarskiemu eksportowi.
        Ale to pikus jest, bo oni moga obnizyc/dostosowac ceny wlasnych produktow dla zamawiajacych.

        Co do Polski.

        Z drugiej strony banki w Polsce obedra ze skory kredytobiorcow i doprowadza ich do ruiny,
        a komornicy beda szalec jak opetani kupujac sobie na slupow luksusowe fury i domki za bezcen.

        Takie cudowne nadwyzki po natychmiastowym przeliczeniu na jakas rozsadna walute przetransferowane zostana poza Polske, co daje niezle przebicie banksterom.

        A Pani premier zrobi brzuszki dla odprezenia.
      • crannmer Re: O/T Potop frankensztajnów 15.01.15, 13:57
        resident_troll napisał:
        > Po prostu kurs franka był zaniżany przez tamtejszy bank centralny.

        Minimalny kurs franka byl od wrzesnia 2011 ustalony par ordre du mufti na 1 euro = 1,20 SFr. Teraz to ograniczenie zostalo zdjete.
        Tak wygladal dzisiaj przebieg kursu franka wzgledem euro:
        media1.faz.net/ppmedia/aktuell/finanzen/1299632327/1.3371501/article_multimedia_overview/hq/euro-in-schweizer-frankenam-15-1-2015.jpg
        Aczkolwiek nie sadze, zeby korwinoidy i inne oszolomy (jak autor tego watku) to zrozumialy.
        • jestklawo Re: O/T Potop frankensztajnów 28.01.15, 12:07
          resident_troll napisał:
          > Po prostu kurs franka był zaniżany przez tamtejszy bank centralny.

          crannmer go zgnoił:
          > Minimalny kurs franka byl od wrzesnia 2011 ustalony par ordre du mufti na 1 eur
          > o = 1,20 SFr. Teraz to ograniczenie zostalo zdjete.

          czy sztuczne utrzymywaniu niskiego kursu swojej waluty nie jest jego zaniżaniem?

          Wniosek: cranmer pieprzy. Najchętniej o tym, o czym nie ma pojęcia.
      • lazy.eye Re: O/T Potop frankensztajnów 15.01.15, 14:11
        Oczywiście, że bezpośredniego związku nie ma. Chodzi o to, że od momentu kiedy frank był po 2.5 zł polska gospodarka się stacza a szwajcarska stoi w miejscu lub się rozwija. W Polsce jest gospodarka rabunkowa a pieniądz jest drukowany bez pokrycia więc waluta musi się długoterminowo osłabiać w stosunku do zdrowych (lub mniej chorych) gospodarek a czy to się dzieje jak dziś skokowo czy powoli przez lata nie ma to dla lemingów znaczenia.
        • qqbek Se oszołomie porównaj... 15.01.15, 21:16
          ...zanim, tfu, zaczniesz znów coś jak potłuczony zomowiec bredzić:
          Szwajcaria
          Polska

          Porównaj... bo na to, że zrozumiesz nawet nie śmiem liczyć (jak Cranmer w odniesieniu do Korwinistów).
          • qqbek Hehe - dwa razy Helwetów podlinkowałem 16.01.15, 11:44
            Masz Polskę do porównania z tego samego źródła.

            Ty kredytu we Frankach nie masz... większość "prawusów" za biedna na to jest :)
            • lazy.eye Re: Hehe - dwa razy Helwetów podlinkowałem 19.01.15, 12:24
              Tak sobie mów. Jestem bogaty bo mam kredyt we frankach:)
              Przyczyna dlaczego ludzie o przekonaniach prawicowych, czy w ogóle z jakimś rozsądnym podejściem do życia nie brali kredytów jest sama zasada ich udzielania.
              Wygladało to tak:
              Przychodzi leming do banku po kredyt, najczęściej gołodupiec jak qqubek;) i widzi, że go nie stać na złotówkowy. Bank widzi frajera więc mu proponuje, że da mu kredyt, jeśli przy okazji obstawi wyścigi konne a konkretnie czerwonego konia. Lemingowi dopiero jak rata wzrosła dwukrotnie zaświtała myśl, że może wcale nie wziął kredytu tylko zabawił się w hazard a dopiero jak go zlicytują podrapie się po gołej dupie i zastanowi czy głosowanie na bolszewików było dobrym pomysłem.
              • qqbek Re: Hehe - dwa razy Helwetów podlinkowałem 19.01.15, 13:08
                lazy.eye napisał:

                > Tak sobie mów. Jestem bogaty bo mam kredyt we frankach:)

                Ja akurat nie mam.
                Siostra cioteczna ma. Na 150m (plus prawie drugie tyle tarasu) penthouse na szczycie apartamentowca w Warszawie.
                Taka biedna była, że na kredyt musiała tę ruderę kupić.

                > Przyczyna dlaczego ludzie o przekonaniach prawicowych, czy w ogóle z jakimś roz
                > sądnym podejściem do życia nie brali kredytów jest sama zasada ich udzielania.
                Tak sobie tłumacz :)

                > Wygladało to tak:
                > Przychodzi leming do banku po kredyt, najczęściej gołodupiec jak qqubek;) i wid
                > zi, że go nie stać na złotówkowy. Bank widzi frajera więc mu proponuje, że da m
                > u kredyt, jeśli przy okazji obstawi wyścigi konne a konkretnie czerwonego konia
                > . Lemingowi dopiero jak rata wzrosła dwukrotnie zaświtała myśl, że może wcale n
                > ie wziął kredytu tylko zabawił się w hazard a dopiero jak go zlicytują podrapie
                > się po gołej dupie i zastanowi czy głosowanie na bolszewików było dobrym pomys
                > łem.

                Qqbek miał swego czasu krótkoterminowy kredyt w złotówkach (bo jak był młody to zarabiał za mało, żeby dostać we Frankach). Żeby go szybciej spłacić pojechał do Anglii i w dwa lata odłożył brakującą do całkowitej spłaty kwotę.
                Zamiast mieszkać z rodzicami, albo w wynajętym, co się zdecydowanie często zdarza "prawiczkom" w wieku qqbka (mam 36 lat) miałem 7 lat temu (czyli przed 30-tką) spłacone mieszkanie i spore oszczędności. Od dwóch lat mieszkanie wynajmuję bo mieszkam na swoim a nie w bloku już i wcale nie musiałem sprzedawać mieszkania, żeby się wyprowadzić.

                Jestem więc w tej niezmiernie wygodnej sytuacji, która pozwala na śmianie się w twarz tak tym z kredytem we Frankach, jak i tym ze wspólną z rodzicami/współlokatorami lodówką.

                Tyle tylko, że tych kupujących na kredyt nieruchomości rozumiem. Gdybyś zaś miał choć odrobinę wiedzy na temat tego, jak wygląda rynek kredytów hipotecznych w Polsce, to wiedziałbyś że kredytów "trudnych" we Frankach jest mniej (mowa o udziale procentowym a nie tylko liczbach bezwzględnych) niż takich samych w Złotówkach. Także o "Frankensteinów" się nie boję, większość sobie radę da bez niczyjej pomocy.

                Gorzej z prawicowymi gołodupcami... im trzeba będzie w końcu z naszych podatków komunałki zacząć budować, a mamy 25 lat zaniedbań na tym polu jako kraj.
                • swan_ganz Re: Hehe - dwa razy Helwetów podlinkowałem 20.01.15, 18:29
                  Gorzej z prawicowymi gołodupcami... i

                  te.. riczman?? Ile dziś zapłaciłeś podatku PIT za ostatni kwartał? Dziś dwudziesty więc to dziś był deadline... Śmiało Riczmanie; poskarż się...
                  • qqbek Re: Hehe - dwa razy Helwetów podlinkowałem 20.01.15, 18:41
                    Płacę miesięcznie (PIT-5), ale rzeczywiście do 20-ego. Ponad 2.
                    • swan_ganz Re: Hehe - dwa razy Helwetów podlinkowałem 20.01.15, 19:44
                      ponad 2... A ja ku... ponad 40... A za pieć dni wyyebie jeszcze nieco więcej bo vat musze zapłacić... I tak ku...a co kwartał... A potem czytam co leszcze robią z ta moją kasą; osmiorniczki po półtora patyka za porcję, na telefony wydają po cztery dyszki (albo 170 tys. jak nasz Bronisław)..

                      I jak to sie ma do ubogich prawaków, którym chciałbyś z litości baraki mieszkaniowe budować żeby się nieudacznicy mieli gdzie przed deszczem czy chłodem schować ? Kuziwa; to prawacy właśnie utrzymuja ten postubecki qu...dołek..

                      ps. sorry za wulgaryzmy ale każdego dwudziestego (a potem dwudziestego piątego jakoś tracę hamulce...
                      • wujaszek_joe Re: Hehe - dwa razy Helwetów podlinkowałem 20.01.15, 20:02
                        Swan, jak taki dajmy na to hiszpański prezes banku centralnego idzie na kolację z ministrem to zamawiają pizzę?
                        • swan_ganz Re: Hehe - dwa razy Helwetów podlinkowałem 20.01.15, 20:27
                          nie wiem co hiszpański prezes zamawia na obiad ale wiem za to jak np. podróżuje szwajcarski minister finansów... Jak kiedyś przyjechał do Polski z oficjalna wizytą to zrobił to pociągiem.. Na centralnym go witali; wysiadł ze swoja walizką w ręku a cała delegacja to był tylko on i jego asystent.. Dasz wiarę? żadnych fryzjerów w ekipie, żadnych osobistych fotografów, żadnych prywatnych kucharz, żadnych pijarowców, którzy mówią vipom jak się mają do obiektywów ustawić by korzystnie wypaść na focie co przecież jest standardem elit 3 RP..
                          Na pytanie dlaczego przyjechał pociągiem a nie jakimś samolotem rządowym (tak jak nasi ministrowie) odpowiedział, że Szwajcaria jest biednym krajem ciężko pracujących ludzi i on nie miałby śmiałości w takiej sytuacji naciągać ich na zbędne koszty...

                          Co do prezesów banków centralnych; gdyby taka wtopa zdarzyła się komuś z państwa demokratycznego to nawet do końca dnia na swoim stołku by nie posiedział i nie dlatego, że ktoś by go wykopał po takim blamażu tylko sam by odszedł ze stanowiska bo takiej reakcji wymagałby honor... A u nas? Granatem typa nie oderwiesz mimo, że utracił przecież zaufanie świata finansów deklarując tą swoją chęć dodrukowania kasy na potrzeby organizacji kiełbasy wyborczej...
                          • wujaszek_joe Re: Hehe - dwa razy Helwetów podlinkowałem 20.01.15, 20:33
                            rozumiem, że do szwajcarskich standardów droga daleka, ale chyba pojąłeś co miałem na myśli.
                            Z tym dodrukiem to trochę płyniesz. Ci ludzie powinni współpracować a wizja populistów u władzy (jeszcze większych niż ci dotychczasowi) powinna być brana pod uwagę przez NBP.
                      • qqbek Re: Hehe - dwa razy Helwetów podlinkowałem 20.01.15, 22:44
                        Nie za ma co.
                        Ja jeszcze dziesiątego, jak ZUS płacę tak mam :P
                        Różnica między nami jest taka, że ja zaczynałem 7 lat temu i jestem "firma jednoosobowa" a ty... tyś w branży trochę dłużej. Dwa lata płaciłem ZUS piętnastego, ale niestety zatrudniana przeze mnie (na pół etatu) dziewucha znalazła sobie lepiej płatną pracę w lepiej prosperującej części kraju (minimalnej nie płaciłem, a właściwie to płaciłem ledwie ponad minimalną, ale za 4 godziny pracy).

                        Ponad 40 PIT? Świetnie, gratuluję :) Będzie jak znalazł na jakąś madrycką wycieczkę trzech czy czterech bałwanów.
                        • swan_ganz Re: Hehe - dwa razy Helwetów podlinkowałem 23.01.15, 11:17
                          Ponad 40 PIT? Świetnie, gratuluję :)

                          a dziś jeszcze muszę tym qtwom przelać 52 koła z tytułu vat 7... Czego mi kuziwa gratulujesz? Tego, że frajerem jestem? Dzięki ale nie zasłużyłem bo nie jestem frajerem tylko wcurwionym człowiekiem.. Tym bardziej wcurwionym jak widzę co potem robią z tą kasą od mnie "moi" przedstawiciele, którzy jedyne co zrobili przez siedem ostatnich długich lat, to wymyślanie kolejnych ograniczeń bym tej kasy musiał sypać im jak najwięcej.. I nic innego dla mnie nie zrobili i jak potem czytam takie wypowiedzi jak twoje dot. gospodarczych sukcesów tej ekipy to mi się nóż w kieszeni otwiera...
    • wstrzasniety_nie_zmieszany Re: O/T Potop frankensztajnów 15.01.15, 14:05
      Polski rząd i w ogóle Polska nie ma nic wspólnego ze skokowym wzrostem wartości franka, to Szwajcarzy przestali interweniować w utrzymywaniu niskiego kursu swojej waluty.

      Ludzie, którzy zaciągnęli kredyty we frankach rzeczywiście znaleźli się w trudnej sytuacji. Dotychczas wzrost kursu franka był po części rekompensowany zerowymi stawkami procentowymi centralnego banku Szwajcarii, ale po dzisiejszym skoku kursu, raty kredytów na pewno wzrosną. Dojdzie do sytuacji, że ktoś kto zaciągnął kredyt we franku, gdy kosztował 2,20 zł, teraz nawet po latach spłacania przy kursie 4,20-4,50 zł będzie miał do zwrócenia w złotych dwa razy większą kwotę. Nikomu w takich wypadkach nie będzie opłacało się sprzedawać nieruchomości obciążonej takim kredytem.

      Pomysł węgierski "ustawowego" przeliczenia franków na miejscową walutę, oprócz wątpliwości natury prawnej w obecnej sytuacji byłby skrajnie niekorzystny dla tzw. frankowców. Przewalutowywać kredyt można,gdy kurs franka byłby niski, a nie gdy tak wystrzelił. Pomysł z przewalutowaniem według kursu franka z dnia zaciągnięcia kredytu od strony prawnej jest niemożliwy do zrealizowania.

      Choć współczuję frankowcom sytuacji w jakiej się znaleźli to trzeba jasno powiedzieć: ktoś kto zaciąga kredyt w walucie obcej MUSI brać pod uwagę ryzyko związane ze wzrostem kursu waluty. Ludzie ci podjęli takie ryzyko, bowiem wtedy kurs franka był niższy i kredyt był tańszy niż w złotych.
      • lazy.eye Re: O/T Potop frankensztajnów 15.01.15, 14:16
        Polski rząd nie ma nic wspólnego z wartością złotówki. Drukuje ją tylko bez pokrycia i powoli zamienia w papier toaletowy.
        Czyli co? Jak Orban ustalił z bakami kurs 3.5zł to jest on zawyżony w stosunku do obecnego 4-5zł?:)
        • wstrzasniety_nie_zmieszany Re: O/T Potop frankensztajnów 15.01.15, 14:26
          lazy.eye napisał:

          > Polski rząd nie ma nic wspólnego z wartością złotówki. Drukuje ją tylko bez pok
          > rycia i powoli zamienia w papier toaletowy.
          > Czyli co? Jak Orban ustalił z bakami kurs 3.5zł to jest on zawyżony w stosunku
          > do obecnego 4-5zł?:)

          Ja rozumiem, że można nie lubić rządu, przyznaję, że jest też wiele do zarzucenia obecnej ekipie, ale przypisywanie wszystkich nieszczęść działaniom rządzących w Polsce jest bezmyślnym powtarzaniem hasła "wina Tuska".

          Polska jest ściśle uzależniona od sytuacji gospodarczej w Europie i na świecie, a wzrost w dniu dzisiejszym kursu franka szwajcarskiego wynika tylko i wyłącznie z jego wzrostu wobec euro i polski rząd, bank centralny czy mennica nie mają na to jakiegokolwiek wpływu. Akurat co jak co ale NBP i KNF nie można zarzucić działań inflacyjnych, przeciwnie obecnie mamy nawet lekką deflację.

          Zatem zanim coś napiszesz pomyśl przez chwilę, zapytaj kogoś albo poczytaj. Polecam szczególnie lekturę w zakresie sposobu ustalania kursu franka na Węgrzech o których wspominasz i ile to ma wspólnego z gospodarką rynkową, a ile z socjalizmem.

          • to.niemozliwe Re: O/T Potop frankensztajnów 19.01.15, 20:26
            "Pociąg spóźnił się to Buska - wina Tuska" ;-)
          • jestklawo Re: O/T Potop frankensztajnów 28.01.15, 12:30
            wstrzasniety_nie_zmieszany napisał(a):

            > Polska jest ściśle uzależniona od sytuacji gospodarczej w Europie i na świecie,

            owszem, Polska jest uzależniona, ale od 100 mld EUR bezzwrotnej dotacji z budżetu UE.
            Po 2020 roku, kiedy zaczną obowiązywać instrumenty zwrotne (liczyć sie będzie efektywność wykonywanych przedsięwzięć), nie będzie już uzależniona od niczego.
            Chyba nikt nie sądzi, że obecny "wzrost gospodarczy" wypracowali eksporterzy mebli, architektury ogrodowej i jabłek. Eksport maszyn i samochodów nie jest "polski", tylko "z Polski"
        • crannmer Reality check 15.01.15, 14:30
          lazy.eye napisał:
          > Drukuje ją tylko bez pokrycia i powoli zamienia w papier toaletowy.

          Reality check:
          Przebieg kursu dolara od 2003 do teraz
          mybank.pl/wykresy/wykres_duzy_new.php?waluta=USD¬owan=&rodzaj=przedzial&kurs=sredni&dzien1=01&miesiac1=01&rok1=2003&dzien2=15&miesiac2=01&rok2=2015
          Przebieg kursu euro od 2003 do teraz
          mybank.pl/wykresy/wykres_duzy_new.php?waluta=EUR¬owan=&rodzaj=przedzial&kurs=sredni&dzien1=01&miesiac1=01&rok1=2003&dzien2=15&miesiac2=01&rok2=2015
          Wniosek: korwinoidy pieprza. Najchetniej o tym, o czym maja najmniej maja pojecia.
          • bimota Re: Reality check 15.01.15, 14:57
            WNIOSEK CO NAJWYZEJ MOZE BYC TAKI, ZE TAMCI DRUKUJA JESZCZE WIECEJ.
          • qqbek Re: Reality check 15.01.15, 21:17
            crannmer napisał:

            > Wniosek: korwinoidy pieprza. Najchetniej o tym, o czym maja najmniej maja pojec
            > ia.
            >

            Tak... najchętniej zaś o wolności... na przykładzie USA... ROTFL :)
      • nazimno Same banaly dla "dummies". 15.01.15, 14:19
        • wstrzasniety_nie_zmieszany Re: Same banaly dla "dummies". 15.01.15, 14:27
          nazimno,
          trzeba przyznać, ze podjąłeś merytoryczna dyskusję.

          Czuję się wręcz zasypany podaną przez ciebie ilością argumentów.
          • nazimno a czuj sie... 15.01.15, 14:47
    • trypel Re: O/T Potop frankensztajnów 15.01.15, 14:51
      lazy.eye napisał:

      > forsal.pl/artykuly/847078,panika-na-rynku-walutowym-kurs-franka-przebil-5-zl-aktualizacja.html
      > Ciekawe czy lemingi skojarzą, że im bardziej psuta gospodarka tym złotówka będz
      > ie spadać. I że przy obecnym tempie wyludniania się kraju ten spadek będzie wzr
      > astał i nigdy nie spłaca kredytów a wcześniej czy później banki zabiorą im wszy
      > stko.
      > A mogło być tak:
      > www.money.pl/banki/wiadomosci/artykul/kredyty-we-frankach-znikna-na-wegrzech,77,0,1656653.html

      Nie powiem. Wk*rwiłem sie dzisiaj. Nikt nie lubi nagle płacić wiecej niż płacił.
      Na szczescie poprawiłeś mi humor tym tekstem wyżej.
      Niesamowite jak ludzie potrafią mieć wyprane mózgi. Widzą wykresy, widzą świat wokół i dalej brną w gadanie bzdur.
      • lazy.eye Re: O/T Potop frankensztajnów 16.01.15, 11:28
        Jakie wykresy??????? To są kolorowe obrazki dla lemingów:)
        Jak można poważnie analizować wykres jeśli robiła go bolszewicka ku...? Danymi statystycznymi można sobie dowolnie żonglować tak by wyszedł słuszny wynik.
        Od 2008 w Stanach jest luzowanie pieniądza tak samo w Europie. Jeśli Polska byłaby uczciwie zarządzana kurs wobec euro wzrósłby o 50% a nie spadł o 20 i byłby stały lub nawet wzrósł wobec franka bo Polska ma mozliwość szybkiego rozwoju w odróżnieniu od Szwajcarii. Tymczasem polska gospodarka się zwija i będzie dewastowana w coraz szybszym tempie.
        A prawdziwy syf dla frankensztajnów się zacznie jak złodziejstwo w EU jeszcze wzrośnie. Szwajcaria uwolniła franka m.in. dlatego że spodziewa się wzrostu luzowania w EU.
        • trypel Re: O/T Potop frankensztajnów 16.01.15, 11:43
          "Jak można poważnie analizować wykres jeśli robiła go bolszewicka ku...?"
          faktycznie przy takich argumentach to już nie ma co powiedzieć,

          a poważnie: jakbym żył na Borneo i ktoś chcialby mi przedstawić raj lub piekło życia w Europie mógłby użyć dowolnych wykresów żeby zobrazować dowolny cel.
          Na Twoje nieszczęście ja mieszkam w Polsce, i widzę jak jest. I w przeciwieństwie to ludzi których czytuję na frondzie albo rebelyi nie mam czerwonych okularów na oczach (czerwone okulary to takie co wszędzie widzą czerwone, bolszewickie, lewicowe itd).
          Widzę jak kiepsko opłacani pracownicy w mojej fabryce zaczynają wyjezdzać na kanary na wczasy, jezdzą lepszymi autami niż ja prywatnie. Oczywiscie nie widzę wyłącznie plusów ale wciąż widzę że z roku na rok jest lepiej a nie gorzej. Więc proszę przestań pierdzielić o bolszewikach tylko rozejrzyj sie wokół po zdjeciu okularów i klapek
          • bimota Re: O/T Potop frankensztajnów 16.01.15, 17:09
            TY MASZ ZASLONKI. WIDZISZ TYLKO SWOJA FABTYKE...

            A NAWET JESLI JEST LEPIEJ, TO MOGLO BY BYC ZNACZNIE LEPIEJ.

            A TE SAMOCHODY TO NOWE KUPUJA ?
          • swan_ganz Re: O/T Potop frankensztajnów 19.01.15, 21:00
            Widzę jak kiepsko opłacani pracownicy w mojej fabryce zaczynają wyjezdzać na kanary na wczasy, jezdzą lepszymi autami niż ja prywatnie

            serio? Ty reprezentujesz branżę budowlaną a w tej branży dość istotną kwestią jest tani pracownik... I może dlatego twoja branża jakoś funkcjonuje w tym naszym postubeckim qu...dołku... W mojej z kolej branży koszt pracownika jest zupełnie marginalny i pewnie dlatego ta branża (medyczna) zpstała w PL zniszczona...
            Sam osobiście pochowałem trzy polskie firmy, które mi ongiś bruździły na rynku anim się ogarnąłem... Te trzy firmy to pond sto osób, które dziś może mi pluć w pysk bo ta ja swoją praca dla korporacji zniszczyłem źródło utrzymania ich rodzin...
            Podczas sądu ostatecznego będę miała jednak jakiś wpis i po stronie aktywów bo jedną zz konkurencyjnych firm nie tylko całkiem świadomie i wbrew interesom zatrudniającej mnie korporacji nie tylko ocaliłem, nie tylko wskazałam im sposób w jaki swoje produkty powinni uszlachetnić by ich atrakcyjność wzrosła ale i osobiście załatwiłem im pierwsze kontrakty na terenie UE... Dziś oni wygryzają moją było firmę z globalnego rynku i mają np. niemal wyłączność na dostawy na terenie ZEA, Kuwejtu cy Arabii Saudyjskiej..Tna taka kasę, ż eaż miło popatrzeć jak się chłopakom udało ale udało im się nie dlatego, że nasze państwo stworzyło warunki do ich rozwoju tylko dlatego, że mieli ludzkiego konkurenta a nie jakiegoś 3,14dolonego, korporacyjnego cyborga skoncentrowanego na obrocie za wszelką cenę... A takich niestety jest większość i gdyby nie zbieg okoliczności to tej firmy Rawy Mazowieckiej dziś by już nie było bo bym ich z rozpędu załatwił...
            W normalnym kraju to nie zbieg okoliczności ma decydować o sukcesie tylko dobry pomysł i ciężka praca i niestety ale u ns tak nie jest bo prawo (szczególnie podatkowe) sprzyja niszczeniu resztek polskiej przedsiębiorczości przez korporacje...

      • to.niemozliwe Re: O/T Potop frankensztajnów 19.01.15, 20:42
        Frank nie przebił 5 zł w sensie transakcji, tylko kwotowania. Tak, że nie ma co się podniecać na fakt, że komputery zareagowały wyższym kwotowaniem przy niskiej płynności i aprecjacji o dużej dynamice. Moim zdaniem czas pokaże na jak długo frank będzie aż tak korzystny dla grających na jego zwyżkę. W ciągu dwóch kwartałów w USA wzrosną stopy procentowe, po rozpoczęciu luzowania ilościowego w Europie zacznie się czas wzrostów na giełdach i tam inwestorzy zwrócą swoje chytre oczęta. ;-)
        W dodatku ropa zaczyna bujać się po racjonalnych poziomach kosztów wydobycia i nie da się już grać na spadki jej ceny. Frank dla klientów instytucjonalnych ma już zdecydowanie ujemną stopę (16.01.2015 3M LIBOR -0.43%), SNB pokazał, że jak chce, to może grać nieprzewidywalnie. Jak byś miał teraz wolne 100 bananów, powiedzmy oprocentowane rocznie 1 banan/100, to na jakie aktywa byś wymienił, żeby za rok ci przybyło więcej niż 1 banan? Dolar, Euro, Ropa, Złoto, Ziemia, Frank? Co byś kupił jeśli, dajmy na to dziś ekwiwalent kursu jest 1:1, czyli możesz mieć $100, 100 litrów ropy, itd...?
        • wstrzasniety_nie_zmieszany Re: O/T Potop frankensztajnów 19.01.15, 21:02
          Też sądzę, że w najbliższym czasie frank jakoś znacząco nie zdrożeje, ale też nie należy spodziewać się, że wróci do ceny poniżej 4 zł. Jedynym co może spowodować dalszy wzrost kursu franka wobec euro, a tym samym wobec złotego, jest ewentualne wyjście Grecji ze strefy Euro, co stanowi całkiem realna możliwość, jeżeli tam wybory wygrają populiści.
          • do.ki Re: O/T Potop frankensztajnów 20.01.15, 05:03
            wstrzasniety_nie_zmieszany napisał(a):

            > Też sądzę, że w najbliższym czasie frank jakoś znacząco nie zdrożeje, ale też n
            > ie należy spodziewać się, że wróci do ceny poniżej 4 zł. Jedynym co może spowod
            > ować dalszy wzrost kursu franka wobec euro, a tym samym wobec złotego, jest ewe
            > ntualne wyjście Grecji ze strefy Euro, co stanowi całkiem realna możliwość, jeż
            > eli tam wybory wygrają populiści.

            Realną? Nie jestem pewny. Wiadomo już, że wygra Syriza, ale ewentualne wyjście Grecji ze strefy euro byłoby poprzedzone rundkami "negocjacji" i wierzganiem polityków przed kamerami, czyli to najwcześniej za rok.
            Skok kursu franka przydał się za to tym Rosjanom, którzy w porę zamienili ruble na franki, żeby odbić sobie straty. Z chwilą, gdy uznają, że już jest OK, frank wróci do niższego kursu.
            • wstrzasniety_nie_zmieszany Re: O/T Potop frankensztajnów 20.01.15, 12:02
              do.ki napisał:
              Realną? Nie jestem pewny. Wiadomo już, że wygra Syriza, ale ewentualne wyjście
              > Grecji ze strefy euro byłoby poprzedzone rundkami "negocjacji" i wierzganiem po
              > lityków przed kamerami, czyli to najwcześniej za rok.

              Wiadomo, że opuszczenie przez Grecję strefy euro nie odbyłoby się z dnia na dzien, nikt nigdy nie przeprowadzał takiej operacji, trzeba długich przygotowań zarówno ekonomicznych, ale przede wszystkim politycznych.

              Niemniej wyjście Grecji ze strefy euro, moim zdaniem, było korzystne zarówno dla Unii jak i dla samej Grecji. Unia nie musiałaby ładować tylu miliardów w utrzymanie Greków (choć znacząca pomoc musiałaby płynąc nadal), a Grecja mogłaby zdewaluować swoją drachmę i urealniając wartość pieniądza, pozbyć się części długu wewnętrznego.
    • bimota Re: O/T Potop frankensztajnów 15.01.15, 14:59
      TY SIE UWAZASZ ZA KORWINISTE I CHCESZ TEGO CO ZROBIL ORBAN ??

      I GOSPODARKE, W KTOREJ SZTUCZNIE UTRZYMUJE SIE KURS WALUTY NAZYWASZ NORMALNA ??

      SWOJA DROGA TO CIEKAWE JAK MOZNA SZTUCZNIE UTRZYMYWAC KURS...
    • 4slash Re: O/T Potop frankensztajnów 15.01.15, 20:47
      Tak przy okazji nie wiem czy wiecie, że Ząbkowice Śląskie (70 km od Wrocławia) przed wojną nazywały się Frankenstein.
      • lazy.eye Re: O/T Potop frankensztajnów 16.01.15, 11:18
        Też ładnie:)
    • wujaszek_joe Re: O/T Potop frankensztajnów 20.01.15, 20:51
      lazyeye, przejedź się na Węgry.
      ja je pamiętam z lat 80tych, przedsionek zachodu. A dzisiaj dziadowsko tam jakoś.
      Vat mają wyższy, perspektywy marne. Mają sporo biznesu motoryzacyjnego ale kosztem takich ulg, że niewiele z tego mają. Prywatyzację mieli całkiem złodziejską.
      A kredyty CHF mieli wg stałej stopy procentowej, co za szaleniec to wymyślił?
      rządzi nimi jakis dyktatorek, ścigający wrogów ludu.
      Nie zamieniłbym się.
    • nazimno Re: O/T Potop frankensztajnów 22.01.15, 22:18
      m.onet.pl/biznes/waluty/analizy,72jtf
    • chris62 Re: O/T Potop frankensztajnów 27.01.15, 09:27
      Siłą rzeczy to około 6 milionów ludzi - salony samochodowe też poczują, mechanicy poczują, sprzedawcy i rząd poczuje a może nawet poleci?...
      • gzesiolek Re: O/T Potop frankensztajnów 27.01.15, 10:37
        Skad Ci sie te 6milionow wzielo... jest ok. 700tys kredytów w jakichś 550tys rodzinach...
        Z czego połowa albo brana wcześnie albo z wystarczającym wkładem własnym, żeby nie czuć zagrożenia dot. spłaty... przynajmniej przy kursie ok 4zł...

        Tych najbardziej zagrożonych gigantyczny kapitał do spłaty w PLN bez zebezpieczenia i problemy ze spłatą jest pewnie ok 2-5%...

        Chyba więcej jest takich, co chętnie by naciskali na przewalutowanie na PLN z tej prostej przyczyny, żeby móc sprzedać mieszkanie przed końcem okresu kredytowania (oczywiście przewalutować po kursie wypłaty kredytu z wyrównaniem wszelkich odsetek i opłat, tak aby kapitał pozostały do spłaty był niższy lub podobny do wartości mieszkania). Nie dlatego, że nie spłacą tego kredytu w CHF, czy aż tak boją się dalszego wzrostu CHF, ale dlatego, że teraz z rodzinką chętnie by się przeprowadzili do czegoś większego, a tak to kredyt ich do aktualnego mieszkania przywiązuje...

        Generalnie mam wrażenie, że cały szum medialny wokół franka to czarny PR ze strony banków które mają dużo za uszami... Te całe artukuły o tym, jak to frankowiczów nie stać na prywatną nianie czy wakacje na Teneryfie to wybitnie pisane na zamówienie teksty służące do szczucia społeczeństwa na jedną grupę, która mogłaby się zaktywować i jeśli by się zjednoczyła i uzyskała jakiekolwiek wsparcie społeczne to mogłaby mocno dać w kość bankom które bez winy nie są i mogło by się skończyć czesanie jeleni...
        W zawieszeniu pozostaje sprawa np. umów Banku Millenium, które po wycofaniu (uznaniu za nieważne) wszystkich klauzul okreśłonych jako zakazane przez uokik i sąd, stają się tak naprawdę kredytami indeksowanymi w PLN (bo że są kredytami w PLN to już mówi wprost sama umowa) ale z odsetkami liczonymi wg marża + LIBOR CHF...
        Bank przez machinacje sam wpędził się w pułapkę, choć nie wierze, aby jakikolwiek sąd pozwolił na taką interpretacje umów po wycofaniu klauzul zakazanych... Bo przecież u nas jakby jedna grupa dostała taką szanse to inni frankowicze by ich zagryźli... nie mówiąc o reszcie społeczeństwa...

        Generalnie wg mnie teraz będą dwie sprawy:
        1. uspakajanie wrzawy ale z ciągłym utwierdzaniu społeczeństwa o tym, że problem dotyczy tylko cwaniaków i bogaczy...
        2. interwencje na rynku (w miare dostępnych CHF) tak by obniżyć choć nieco kurs franka do PLN do 3,99... i utrzymywanie kursu ok 4 PLN aż do przyzwyczajenia się frankowiczów...
        albo do momentu zmniejszenia się popytu na franki (co przy kolejnej obniżce stóp SBN wg mnie nastąpi...)
        • samspade Re: O/T Potop frankensztajnów 27.01.15, 10:50
          Weźmy też pod uwagę że twórcy tej wrzawy w mediach sami mają kredyty we frankach.
          W rodzinie mam jednych "frankowiczów". Wcale nie narzekają. Owszem rata jest wyższa niż była wcześniej ale sam kredyt ciągle jest bardziej opłacalny niż w złotówkach.
          A banki cóż pozostaje pytanie ile osób nie poinformowali o rzeczywistym ryzyku tylko przy tej informacji puszczali "oczko" z tekstem że co by się musiało stać nic nie zapowiada itp.
          I ilu jest kredytobiorów z rzeczywistymi problemami czyli takich, którzy brali ten kredyt bo nie chciano im dać w złotówkach
          • chris62 Re: O/T Potop frankensztajnów 27.01.15, 11:36
            Kredyty we Frankach ma cały przekrój społeczeństwa nawet eksperci finansowi!

            W pewnym okresie istniało przekonanie że kurs PLN nie spadnie wiele z uwagi na plan wejścia do strefy EURO - rudy kłamca głosił to wszem i wobec.
            Nikt nie spodziewał się nagłego kryzysu - sprokurowanego przez banki nawiasem mówiąc.

            Budując dom ma się sporo wydatków więc większy kredyt pozwalał na większe zaawansowanie inwestycji - to poniekąd spowodowało boom budowlany wzrost cen materiałów i usług - spora część społeczeńsstwa zbiła niezły interes na frankowiczach - cegły 100% droższe, firmy budowlane 100% droższe transport itd itp. io pośrednikach handlu nieruchomościami nie wspominając kręcili takie obroty jak Honda S2000.

            Faktem jest że to banki redagowały treść umów i wydaje się dziwne że nie zakładały na tamten moment możliwości spadku kursu CHF bo w umowach nie ma zabezpieczenia na taką ewentualność. To pozwala sądzić ze już wtedy wiedzieli że kurs pójdzie w górę i łowili rybki na sieć i na prąd..
            Nie przewidzieli też ujemnego LIBOR i teraz widać jak kombinują aby się wykręcić z tego bo ten LIBOR może jeszcze być niższy a wtedy może wyjść śmieszna matematyka że to bank będzie dopłacał odsetki kredytobiorcy...

            Knotem tych umów jest brak zachowania podstawowej zasady umów kredytowych mianowicie to że biorąc kredyt masz określoną kwotę do zwrotu w ratach powiększoną o odsetki określone w umowie.
            W takim systemie zaciągnięty dług z każdą wpłąconą ratą maleje a odsetki są zależne od stopy procentowej naliczanej od kwoty pozostałej do spłaty.

            Kredyt INDEKSOWANY w CHF to taki dziwny twór - bank wypłaca wymgana kwotę i przelicza ile zapłąciłby klientowi który by mu sprzedał CHF (mniej niż kantor).
            Gdyby ten klient powiedział z agodzinę rezygnuję nie chcę kredytu to musiałby wpłącić kwotę równoważną ilości FRanków po ceni esprzedaży przez bank czyli już by stracił na dzięń dobry.
            Tutakj taka sytuacj ama miejsce przez cąły okres spłąty kredytu kleint cąły czas spłaca równowarotść kupowanych przez siebie CHF w banku po kursie sprzedaży - różnym w różnych bankach zawsze wyższym od średniego.
            Do tego klient dopłaca umowne odsetki ale znów liczone w CHF i przeliczane na kupowane w banku CHF.

            Jeżeli kurs wzrasta to to więcej PLN trzeba wyłożyć żeby sobie "kupić" CHF jednak w praktyce nikt Franków nie widział od samego początku kredytu to tylko taki sposób naliczania rat.
            Sprytny trzeba przyznać bo biorąc kredyt każdy myśłi pożyczam 300 tys oddam 300 i zakłądany koszt kredytu np 200 tys (wynika z odsetek i rat płaconych przez x lat.)
            No a tu się dowiaduje że teraz musi oddać 600 jutro może 900 bo Putin sobie pierdnął albo jakiś Grek się posrał a to Obama zbielał nieco każdy powód jest dobry żeby wytłumaczyć spadek kursu PLN.
            Taka sytaucja jest niebezbieczna bo grozi przejęciem przez banki sporej części kapitału nieruchomości firm itd itp a, że banki polskie w większości nie są to oznacza rozdanie majątku zachodniemu kapitałowi...
            Pozostaje więc zadać pytanie kto dopuścił do takiego procederu i kogo za to pociągnąć do odpowiedzialności no i oczywiście jak ten problem rozwiązać bo rozwiązać trzeba.
            • samspade Re: O/T Potop frankensztajnów 27.01.15, 14:39
              A ci przeciwni wejściu do strefy euro narzekali na duże banki sprzeciwiające się dawaniu kredytu we frankach.
              Problem z tymi kredytami jest taki że nieruchomości są praktycznie niesprzedawalne. I to boli wiele osób.
              • chris62 Re: O/T Potop frankensztajnów 27.01.15, 16:37
                Po części tak ale też są tacy co pobudowali piękne domy w dobrych dzielnicach i nie uśmiechałoby się im je zamieniać bo i na co?
                • wstrzasniety_nie_zmieszany Re: O/T Potop frankensztajnów 27.01.15, 16:42
                  kredyt we franku na nieruchomość, sprawił, że znów może funkcjonować, zapomniane feudalne określenie "przywiązani do ziemi".
                • samspade Re: O/T Potop frankensztajnów 27.01.15, 20:27
                  Przeciez nikt ich do tego nie zmusza. A jak obecnie wygladaja raty frankowiczow w porownaniu do zlotowkowych kredytow?
                  • chris62 Re: O/T Potop frankensztajnów 28.01.15, 10:28
                    Z tego co wiem to różnie.
                    Najgorzej mają Ci którym odsetki ustala zarząd banku -na dziś około 3% - przy tym kursie to kosmos.
                    Duża część ma naliczane wg zapisu w umowie marża + LIBOR ten nalicza się albo co kwartała lub co co 6 miesięcy i stosuje do kolejnej zmiany - ta następuje o ile wahanie LIBOR przekracza 0,1 .

                    Na dziś LIBOR jest około -1 więc od kwietnia i część kredytobiorców będzie mieć mniej odsetek do zapłaty przeliczonych na CHF a w PLN to będzie zależało od kursu.

                    Kredyty w PLN też są różnie oprocentowane na różnych marżach zależne od WIBOR i to nie jest tak ze wszyscy płacą równo.

                    Pójdziesz dziś do Wyższej Kultury Bankowści reklamują pożyczkę na 5% a w istocie płacisz 32% bo jakieś opłaty podnoszą koszt kredytu.

                    Oprócz kredytu jako takiego dodatkow wymuszono na klientach ubezpieczenia - klienci powpłacali kapitał do Aegon itp. i tej kasy nie zobaczą.
                    Poza tym niektórych przymuszono do przepłacenia za ubezpieczenie nieruchomości - obowiązkowe dla kredytobiorcy
                    No i jak tu porównywać kto płaci więcej?
                    • samspade Re: O/T Potop frankensztajnów 28.01.15, 10:41
                      A kiedy płacili mniej niż gdyby wzięli kredyt w złotówkach było ok i nie potrzeba było pomocy.
                      Teraz jest problem bo chcieli by sprzedać mieszkanie i przenieść się do większego i jest problem. Bo do spłaty zostało np. 100 tys franków a mieszkanie warte 300. Ciekawe ile z tych kredytobiorców ma problem ze spłatą kredytu.
                      Dzisiaj słyszałem w radiu że banki mają szykować ofertę dla takich kredytobiorców, a potem 2 na 2 komentatorów dziennikarzy miało kredyt we frankach. A to oni tworzą narrację.
                      Mam nadzieję że nie wpadną na pomysł pomocy z pieniędzy budżetu.
                      • chris62 Re: O/T Potop frankensztajnów 28.01.15, 15:39
                        samspade napisał:

                        > Mam nadzieję że nie wpadną na pomysł pomocy z pieniędzy budżetu.
                        --------------
                        A nie wydaje Ci się dziwne, że w ogóle ktoś pisze o takiej opcji.

                        Dlaczego nikt nie wspomina o tych co dostali mieszkania za 1 PLN?

                        A program Rodzina na Swoim to kto dopłaca?

                        Ludzie którym niczego nie dało ani państwo ani mamusia z tatusiem podjęli takie decyzje nie inne chcąc żyć i pracować w tym kraju.
                        Zrobili błąd? Owszem tak - należało wyp..ć z tego syfu krainy bezprawia do lepszych krajów.

                        Niewykluczone, że tak będzie zresztą bo stosując logikę zgodności waluty pożyczonej i zarabianej to teraz Szwajcaria może zyskać nowych imigrantów.

                        Osoby w wieku przedemerytalnym, renciści mogą zacząć się bać o przyszłe emerytury i świadczenia.... ci co płacą podatki to przeważnie frankowicze, przedsiębiorcy wykręcają sie jak mogą a ich pracownicy śmieciowi też nie płacą.
                        Rudego POlityka miłości - do banków i kasy ....

                        Powtórzę - rząd odpowiada za tą sytuację bo pozwolił a może celowo spowodował niski kurs PLN i zaniechał wejścia do strefy Euro.
                        Rząd toleruje działalność wielu oszustów w tym państwie a winien być gwarantem stabilności finansowej i przestrzegania prawa.
                        Jeżeli popełnia błędy to musi je wylizywać.
                        Ile to już spraw POlska przegrała w Genewie gdzie zasądzono wysokie odszkodowania za które podatnicy muszą płacić?
                        Dlaczego niekompetentni albo skorumpowani urzędnicy są bezkarni?
                        Nie można było problemu rozwiązać w kraju?

                        • samspade Re: O/T Potop frankensztajnów 28.01.15, 17:16
                          Nudny jesteś z tym swoim narzekaniem. Narzekasz dla samego narzekania a nie dajesz pomysłu co w zamian.
                          Powinni tak jak ty wyjechać z tego kraju i tak jak ty nie dopłacać się do budżetu. Łatwa i prosta recepta.
        • chris62 Re: O/T Potop frankensztajnów 27.01.15, 11:11
          gzesiolek napisał:

          > Skad Ci sie te 6milionow wzielo... jest ok. 700tys kredytów w jakichś 550tys ro
          > dzinach...
          > Z czego połowa albo brana wcześnie albo z wystarczającym wkładem własnym, żeby
          > nie czuć zagrożenia dot. spłaty... przynajmniej przy kursie ok 4zł...

          Umiem liczyć.
          1 kredyt to zazwyczaj małżeństwo - często z dorosłymi już dziećmi , mają rodziców, dziadków braci siostry, wujków, ciotki i kumpli .....
          >
          > Tych najbardziej zagrożonych gigantyczny kapitał do spłaty w PLN bez zebezpiecz
          > enia i problemy ze spłatą jest pewnie ok 2-5%...

          Ale tu nie chodzi o ilość zagrożonych tylko o praktyki niegodne instytucji zaufania społecznego do której należą banki.
          Generalnie nie o naliczanie rat tylko o "ukryte" saldo zadłużenia.

          > Chyba więcej jest takich, co chętnie by naciskali na przewalutowanie na PLN z t
          > ej prostej przyczyny, żeby móc sprzedać mieszkanie przed końcem okresu kredytow
          > ania (oczywiście przewalutować po kursie wypłaty kredytu z wyrównaniem wszelkic
          > h odsetek i opłat, tak aby kapitał pozostały do spłaty był niższy lub podobny d
          > o wartości mieszkania). Nie dlatego, że nie spłacą tego kredytu w CHF, czy aż t
          > ak boją się dalszego wzrostu CHF, ale dlatego, że teraz z rodzinką chętnie by s
          > ię przeprowadzili do czegoś większego, a tak to kredyt ich do aktualnego mieszk
          > ania przywiązuje...

          Poniekąd - lichwiarsko zwiększone zadłużenie uniemożliwia spłatę kredytu przynajmniej do czsu osłabienia CHF - wtedy sytuacja mooże być odwrotna to banki zaczną jęczeć podbnie jak teraz jęczą o ujemny LIBOR którego nie uśmiecha im się honorować - dlatego tą sytuację trzeba wyprostować.

          > Generalnie mam wrażenie, że cały szum medialny wokół franka to czarny PR ze str
          > ony banków które mają dużo za uszami... Te całe artukuły o tym, jak to frankowi
          > czów nie stać na prywatną nianie czy wakacje na Teneryfie to wybitnie pisane na
          > zamówienie teksty służące do szczucia społeczeństwa na jedną grupę, która mogł
          > aby się zaktywować i jeśli by się zjednoczyła i uzyskała jakiekolwiek wsparcie
          > społeczne to mogłaby mocno dać w kość bankom które bez winy nie są i mogło by s
          > ię skończyć czesanie jeleni...

          Jak to się mówi kłamstwo powtarzane milin razy tłum uznaje za prawdę - kiedyś faszyści dziś inni tą zasadę stosują co nie znaczy że druga strona nie będzie się bronić.

          > W zawieszeniu pozostaje sprawa np. umów Banku Millenium, które po wycofaniu (uz
          > naniu za nieważne) wszystkich klauzul okreśłonych jako zakazane przez uokik i s
          > ąd, stają się tak naprawdę kredytami indeksowanymi w PLN (bo że są kredytami w
          > PLN to już mówi wprost sama umowa) ale z odsetkami liczonymi wg marża + LIBOR C
          > HF...
          > Bank przez machinacje sam wpędził się w pułapkę, choć nie wierze, aby jakikolwi
          > ek sąd pozwolił na taką interpretacje umów po wycofaniu klauzul zakazanych... B
          > o przecież u nas jakby jedna grupa dostała taką szanse to inni frankowicze by i
          > ch zagryźli... nie mówiąc o reszcie społeczeństwa...

          Banki sobie pracują na kiepska opinię od lat - skończy się tak że ludzie będą je omijać na 3 chu..e w bok.
          Kredyty w CHF, powiązane często z wymuszonymi ubezpieczeniami np. w Aegon itp (kolejny przekręt) tzw polisilokaty albo kredyty w PLN na 5% jednak potem klient ze zdumieniem widzi że to wychodzi 33 % - czy tak działają instytucje zaufania publicznego?
          Czym oni się różnią od Amber Gold? Tylko tym ż enie są piramidą finansową ale i tak kroją klientów na łyso.

          > Generalnie wg mnie teraz będą dwie sprawy:
          > 1. uspakajanie wrzawy ale z ciągłym utwierdzaniu społeczeństwa o tym, że proble
          > m dotyczy tylko cwaniaków i bogaczy...
          > 2. interwencje na rynku (w miare dostępnych CHF) tak by obniżyć choć nieco kurs
          > franka do PLN do 3,99... i utrzymywanie kursu ok 4 PLN aż do przyzwyczajenia s
          > ię frankowiczów...
          > albo do momentu zmniejszenia się popytu na franki (co przy kolejnej obniżce stó
          > p SBN wg mnie nastąpi...)

          Jako, że wysoki kurs CHF bije głównie w samych Szwajcarów którzy dotkliwie ucierpią na turystyce i eksporcie atakże jak widzimy na sprzedaży bo do ościennych krajów widzimy kolejki Szwajcarów jadących na zakupy podbnie jak do Polski zjeżdżają Słowacy i Litwini to można oczekiwać dalszych działań ze strony SBN w kierunku osłabienia CHF.
          Mogą jeszcze obniżyć LIBOR, dodrukować waluty i sami wiedzą najlepiej co jeszcze.
          JA to się bardziej boję o polską walutę przecież to nie wzrost kursu CHF względem Euro jest tak dotkliwy tylko osłabienie PLN względem wszystkich walut.
          W 2008 Euro kosztowało 3,20 PLN i jakoś eksport istniał a teraz się nam wmawia że upadnie?
          Słaby złoty to tani polski murzyn w fabryce o to tu chodzi - ale to doprowadzi do strajków i rozruchów bo każdy pracujący Polak przez ten niski kurs jest średnio o około 3 tys Euro rocznie w plecy.

          • wstrzasniety_nie_zmieszany Re: O/T Potop frankensztajnów 27.01.15, 12:01
            Kurs franka i konsekwencje jego wzrostu, należy analizować na zimno, bez podgrzewania tematu relacjami zrozpaczonych frankowiczów. Frank ruszył do góry w wyniku uwolnienia jego kursu przez Szwajcarski Bank Centralny. Dla samych Szwajcarów tak wysoki kurs franka wobec euro to zabójstwo dla eksportu, dlatego w następnych miesiącach można spodziewać się działań mających na celu obniżenie kursu szwajcarskiej waluty. Raczej nie wróci ona do poziomu 3,5 zł, ale nie wykluczone, że będzie kosztowała 3,8-4,0 zł, co przy ujemnych stopach procentowych nie wywinduje aż tak znacząco wysokości rat.

            Pomysły ustawowego przewalutowania franków na złote są nie tylko nie zgodne z prawem, ale szkodliwe nawet dla samych frankowiczów, którzy przez wiele lat płacili niższe raty od ludzi zadłużonych w złotych bądź euro i teraz mieliby oddawać różnicę. Natomiast z całą pewnością rząd i parlament powinny przyjąć rozwiązania prawne zmuszające banki do respektowania ujemnych stóp procentowych oraz zakazu żądania od kredytobiorców dodatkowego zabezpieczenia kredytu. Również zmiany powinny dotknąć zasad zaspokajania się banków w przypadku niewypłacalności kredytobiorcy, taki dłużnik powinien zwrócić nieruchomość, która jest obciążona hipoteką i uwolnić się od długu.
            • chris62 Re: O/T Potop frankensztajnów 27.01.15, 14:23
              wstrzasniety_nie_zmieszany napisał(a):

              > Kurs franka i konsekwencje jego wzrostu, należy analizować na zimno, bez podgrz
              > ewania tematu relacjami zrozpaczonych frankowiczów. Frank ruszył do góry w wyni
              > ku uwolnienia jego kursu przez Szwajcarski Bank Centralny. Dla samych Szwajcaró
              > w tak wysoki kurs franka wobec euro to zabójstwo dla eksportu, dlatego w następ
              > nych miesiącach można spodziewać się działań mających na celu obniżenie kursu s
              > zwajcarskiej waluty. Raczej nie wróci ona do poziomu 3,5 zł, ale nie wykluczone
              > , że będzie kosztowała 3,8-4,0 zł, co przy ujemnych stopach procentowych nie wy
              > winduje aż tak znacząco wysokości rat.

              No ale cała Europa jest zadłużona w CHF Austriacy Niemcy Hiszpanie its.
              Dla takiego Austriaka wzrost kursu CHF to co najwyżej 20% w plecy.
              Dla Polaka to 100-1500 a nawet 200% w plecy taka mała różnica wynikająca z takiej nie innej polityki rządu - dlatego rząd ma swój udział w tym problemie znacznie większy niż SBN.
              >
              > Pomysły ustawowego przewalutowania franków na złote są nie tylko nie zgodne z p
              > rawem, ale szkodliwe nawet dla samych frankowiczów, którzy przez wiele lat płac
              > ili niższe raty od ludzi zadłużonych w złotych bądź euro i teraz mieliby oddawa
              > ć różnicę.

              Niezgodne z prawem to są same umowy jakie banki zredagowały - przynajmniej wg wyroku sądu ze Szczecina - oczywiście mowa o kredytach indeksowanych do CHF nie walutowych w istocie to jest różnica. Niemniej walutowe kredyty to znikomy procent.

              Pomysł KNF w kwestii "przewalutowania" w istocie nie jest przewalutowaniem tylko uznaniem sumy długu takiej jaką w istocie wypłacił bank klientowi a przypomnijmy że wypłacał sumę w PLN nie we Frankach jak to się ludziom wydaje.
              Tym samym nie musiał mieć Franków do pożyczenia a skoro tak to ich nie kupił.
              Ja bym to raczej nazwał transformacją umowy z indeksowanej do standardowej po prostu ten bubel jkai stworzył bank zostałby anulowany - rozliczenie jest konieczne żeby podatnicy nie dopłacali do frankowiczów.

              W większości frankowicz miałby pokryć różnicę odsetek od PLN no ale coś za coś - unormowałaby się kwestia zadłużenia i sytuacja zostałaby uzdrowiona.
              Jest to korzystne dla obu stron bo co będzie jak np za 10 lat CHF będzie kosztował 1,5 PLN?
              Ten zysk banków na dziś jest czysto wirtualny kredytobiorca musi płacić ratę nie ma obowiązku spłacać całości prawda? Jakoś te 10 lat przetrwa potem bank może popaść w identyczny problem a nie może odmówić kredytobiorcy spłaty długu w całości.
              Wtedy podatnicy będą pomagać bankom?



              Natomiast z całą pewnością rząd i parlament powinny przyjąć rozwiąza
              > nia prawne zmuszające banki do respektowania ujemnych stóp procentowych oraz za
              > kazu żądania od kredytobiorców dodatkowego zabezpieczenia kredytu.

              No i tu sam pomysł nie respektowania ujemnego LIBOR jest dobitnym dowodem na pokrętne praktyki banków. Rzad to tylko się tu popisuje aby sobie wizerunek poprawić a to sam bank napisał wumoie odsetki = LIBOR+marża.
              Ile to jest 1+1 a ile -1+1? Prosta matematyka ze szkoły podstawowej no ale jak się chce to się udowodni że 2+2=5

              Również zmia
              > ny powinny dotknąć zasad zaspokajania się banków w przypadku niewypłacalności k
              > redytobiorcy, taki dłużnik powinien zwrócić nieruchomość, która jest obciążona
              > hipoteką i uwolnić się od długu.

              Tu są 2 możłiwości albo dłuznik przestanie spłącać i bank sam wyegzekwuje włąsność do tego będzie go ścigał dalej albo dłużnik ogłosi upadłość -wtedy bank może jedynie zabrać nieruchomość i wyposażyć dłużnika w kwotę umożliwiającą roczny wynajem mieszkania.
              W pewnych przypadkach opłaci się ogłosić upadłość w innych się nie oplaci tu są różne sytuacje.
              Proces ogłoszenia upadłości jest złożony więc banki liczą że nikt się na to nie odważy - jednak w tej sytuacji to jedyny ratunek dla zadłużonych i wystarczająca motywacja ku temu.
              Gdybym miał długu 600tys PLN a mieszkanie warte 200 tys PLN to wole oddać mieszkanie niż brnąć w kredytową never ending story
              Wniosek jest jeden nie czekać na komornika tylko przewidzieć że się nie da spłacać i ogłosić upadłość zanim zaczniemy zalegać z ratą.
              Inaczej bankowy tytuł egzekucyjny zdemoluje dłużnika.
              • wstrzasniety_nie_zmieszany Re: O/T Potop frankensztajnów 27.01.15, 14:50
                chris62 napisał:
                Pomysł KNF w kwestii "przewalutowania" w istocie nie jest przewalutowaniem tylk
                > o uznaniem sumy długu takiej jaką w istocie wypłacił bank klientowi a przypomni
                > jmy że wypłacał sumę w PLN nie we Frankach jak to się ludziom wydaje.
                > Tym samym nie musiał mieć Franków do pożyczenia a skoro tak to ich nie kupił.
                > Ja bym to raczej nazwał transformacją umowy z indeksowanej do standardowej po p
                > rostu ten bubel jkai stworzył bank zostałby anulowany - rozliczenie jest koniec
                > zne żeby podatnicy nie dopłacali do frankowiczów.
                >
                > W większości frankowicz miałby pokryć różnicę odsetek od PLN no ale coś za coś
                > - unormowałaby się kwestia zadłużenia i sytuacja zostałaby uzdrowiona.
                > Jest to korzystne dla obu stron bo co będzie jak np za 10 lat CHF będzie koszto
                > wał 1,5 PLN?
                > Ten zysk banków na dziś jest czysto wirtualny kredytobiorca musi płacić ratę ni
                > e ma obowiązku spłacać całości prawda? Jakoś te 10 lat przetrwa potem bank może
                > popaść w identyczny problem a nie może odmówić kredytobiorcy spłaty długu w ca
                > łości.
                > Wtedy podatnicy będą pomagać bankom?

                Pomysł KNF, przewalutowania kredytu udzielonego we franku (wiem, że tylko indeksowanego, ale na potrzeby dyskusji przyjmuję taką formę stylistyczną) według kursu z dnia zaciągnięcia kredytu przy jednoczesnej obowiązkowej wpłacie kwoty jaką dotychczasowy frankowicz zaoszczędził w stosunku do kredytobiorcy złotówkowego jest tylko pozornie korzystny. Ktoś kto brał kredyt dajmy na to w 2008 roku, przez te 6-7 lat zaoszczędził w stosunku do kredytobiorcy złotówkowego kilkanaście-kilkadziesiąt tysięcy złotych. Teraz te pieniądze musi wpłacić od razu. Zatem dla kogo jest to rozwiązanie. Przecież ktoś, kto ma oszczędności w kwocie 20 tys. złotych nie jest w sytuacji podbramkowej, może zwieszoną wartość raty pokrywać z tych zasobów nawet kilka lat, a nie wiadomo jaki wówczas będzie kurs franka. Rozwiązanie proponowane przez KNF będzie korzystne dla bogatszych, którzy mają zasoby finansowe i chcą się pozbyć ryzyka kursowego. Dla tysięcy rodzin, które nie są w stanie płacić zwiększonych rat i nie mają wystarczających oszczędności propozycja KNF nie jest żadną alternatywą, nie rozwiąże ich problemów.
                • chris62 Re: O/T Potop frankensztajnów 27.01.15, 15:07
                  Jeszcze raz to żadne przewalutowanie - chodzi o toże jak Bank X wypłacił Kowalskiemu np 300 tys PLN to taki jest dług początkowy czyli saldo zadłużenia na dzień wzięcia kredytu.
                  Na dzień dzisiejszy to saldo ulega zmniejszeniu o wartość spłaconego kapitału i tu już jest pierwszy problem do przeliczenia bo proporcje kapitału do odsetek w kredycie indeksowanym a pln są różne.

                  Jeśli uznać z eindeksowany kredyt ma nie istnieć to trzeba to saldo zdłuzenia policzyć nanowo wg zasad dla PLN - oczywiście odsetki też.
                  Zakłądamy że bilans wychodz taki iż Kowalski dopłącić miałby około 20 tys PLN no i tu jest kwestia jak piszesz czy ktoś te pieniądze ma czy nie.

                  Jeżeli ma to dopłaca i dalej płaci jak inni zadłużeni w PLN jest OK? IMO tak.
                  Jeżeli ma na całość kredytu to spłaca cały kredyt jeżeli chce oczywiście też OK.

                  Teraz inny Kowalski , który nie ma tych 20 tys PLN - co ma zrobić?
                  Może pożyczyć w innym banku i spłacić a dalej spłacać 2 kredyty
                  Może też bank doliczyć mu to do salda zadłużenia i rozłożyć na raty przeliczyć na nowo odsetki chyba wyszłoby to korzystniej.

                  Problem kurs CHF znika.

                  Pamiętajmy że to korzystne dla obu stron bo dziś zdłużenia są pod wozem a jutro to mogą być banki bo kwota zadłużenia jest na dziś jest spora ale wirtualna i banki jej nie wyegzekwują.
                  Natomiast w przypadku spłat kredytów po niższym kursie mogą sporo stracić.
                  Dziś może się ktoś uśmiechać ze to niedorzeczna myśl ale podobnie się uśmiechano kilka lat temu i mamy co mamy.



                  • to.niemozliwe Re: O/T Potop frankensztajnów 28.01.15, 19:42
                    Hej, widzę, że się orientujesz. Dlaczego tylko niecałe 3% kredytów na nieruchomości we frankach nie jest spłacanych w terminie?
                    • chris62 Re: O/T Potop frankensztajnów 30.01.15, 11:33
                      Indesksowanych we Frankach - wszystkie operacje są w PLN.
                      Z ratami sprawa wygląda podobnie jak w PLN to jest tylko inne naliczanie odsetek Libior+marża a nie WIBOR+marża.

                      Niski procent odsetek ratuje dłużnika w kwestii rat choć z każdą ratą pokrywa on dodatkowy profit banku w postaci spreadu - czyli tak na chłopski rozum - bank kupuje od Ciebie teoretyczne Franki płaci Ci za nie po cenie kursu skupu, następnie Ty je odkupujesz ale już po cenie sprzedaży i te Twoje złotówki są księgowane na koncie banku.
                      W dniu wypłaty kredytu było identycznie dostałeś X PLN przeliczone na iliość CHF po cenie skupu a saldo zadłużenia bank napisał po cenie sprzedaży.
                      Jak widać już na odsetkach 0 bank zarabia 20% na różnicy kursowej non - stop.
                      Ponadto kiedy kurs rośnie zadłużenie rośnie, kurs maleje to zadłużenie też.

                      Nie o raty tu chodzi tylko o zaowalowane w umowach saldo zadłużenia.
                      Czy będąc bankiem napisałbyś taką umowę? Mógłbyś zyskać ale i stracić prawda?
                      Czy bank może jako profesjonalista pozwolić sobie na straty? Nie.
                      Skoro bank w umowie w żaden sposób nie zabezpiecza się przed stratą z tytułu spadku kursu to jaki jest logiczny wniosek? Dla mnie jeden- bank dobrze wie że kurs może tylko wzrosnąć i że na tym może zarobić. Nic złego o ile powiadomi kredytobiorcę -wie pan to jest tak i tak za rok może być tak i tak i wtedy jest dyskusja w którym momencie mówimy stop bo przecież kurs może byś stabilny albo skoczyć 10 krotnie - to absurd, żeby od tego zależałą wartość zadłużenia.
                      To wie też kredytobiorca owszem jest głupi ale nie aż tak niemniej kredytobiorca z góry zgadza się na warunki banku i jego zysk bo jemu też kredyt się opłaca.

                      Dlaczego? Proste wynajem mieszkania a rata kredytu to podobne kwoty.
                      Po 20-30 latach wynajmu masz g... a spłacając raty masz mieszkanie.
                      Kto na tym traci? Ten co nie ma klientów na wynajem mieszkania.

                      Jednak w tych umowach są klauzule niedozwolone niezgodne z konstytucją.
                      Dlatego to nie wszystkim przyszło do głowy bo jak to może być że pożyczasz 100 tys a chcą teraz 250 tys? i to bez odsetek i bez tego co już spłaciłeś!

                      Dlaczego tyle jest spłacanych lub ? Nie wiem i nie wiem czy podawane dane są prawdziwe - media kłamią albo podają to co chcą resztę ukrywając bo są pod wpływem ...
                      Możemy domniemywać ze jak kogoś było stać na wynajem i życie to stać też na kredyt.
                      Ogólne wyliczenia mówią że do tej pory odsetki zapłacone przez zadłużonych w CHF są trochę niższe od tych w PLN - (zależy od którego roku zaczniemy liczyć) więc nie z tego powodu jest szum prawda?
                      Niemniej ten fakt nie oznacza, że zadłużony ma płacić w zależności od tego czy Putin sobie pierdnie w lewo czy w prawo i czy oligarcha lokuje oszczędności w Szwajcarii czy nie.
                      Zysk banku z kredytu powinien być ściśle zdefiniowany a w tym przypadku nie był i nie jest.

                      Jak już tu wspomniano taka sytuacja przywiązuje wielu ludzi do kredytu od którego nijak się uwolnić nawet jak się ma pieniądze i chcieć zwrócić pożyczkę -chyba że ponosząc około 100% straty jak na dziś...
                      W sytuacji odwrotnej jednak wątpliwej ludzie mogliby oddać kredyt albo przewalutować wtedy banki by się domagały dopłat z podatków jak sądzę.

                      Co jeszcze może poprawić zdolność spłacania? Często gęsto ludzie ci są wkręceni w ubezpieczenia których wpłaty się już kończą(5 lat wpłacania min. 200 PLN było wymogiem) to pozwala te 200 PLN dołożyć do raty.

                      Poza tym wbrew głoszonym opiniom frankowicze jednak myślą o przyszłości i budują poduszkę bezpieczeństwa zanim wpadną w problem braku funduszy na zapłacenie raty.

                      Mądrzy prowadzą program oszczędnościowy - ogólnie to wygląda tak:
                      Zero abonamentów
                      Zero kina, teatru
                      Zero świecenia żarówami kiedy zbędne
                      Zero niepotrzebnej jazdy samochodem,
                      Zero zakupów drogich rzeczy w których jest 23 %VAT,
                      Zero restauracji, nart, hoteli, wczasów.
                      I tak można długo wymieniać.
                      A Ci co maja działalność dodatkowo będą skąpić na zatrudnieniu pracowników i świadczeniach dla nich. Poskąpią też na inwestycjach a to nie służy niczemu dobremu bo inwestycje są konieczne dla rozwoju firm i kraju.
                      Z tych wszystkich oszczędności można utworzyć poduszkę finansową.
                      Chcąc nie chcąc wpływy do budżetu topnieją tak czy inaczej a rząd zamiast obniżać to podnosi podatki i akcyzę.
                      Efekt jest tak,i że polskiej wódki nie chce nikt kupować a ludzie piją coś tańszego.

                      Myślę z eto nie wysokość rat jest przyczyną poruszenia bo rata jak rata raz wyzsza raz niższa - podobnie jest przecież z kredytami w PLN.
                      Powodem "rozruchów" są niedorzeczne umowy, i praktyki bankowe w kwestii spreadów respektowania umów i całkowite ryyzko po stronie klienta.
                      Prawo wymaga zmian - USA jest przykładem sytaucji gdzie oddajesz dom kiedy cię nie stać na kredyt i po sprawie - w POlsce nie zabezpieczenie hipoteczne kredytu to za mało, będą jeszcze Twoje dzieci i wnuki ścigać no ale czemu się dziwić jak w tym kraju komornikw imię prawa zabiera majątek o ironio bezprawnie nawet ludziom niezadłużonym?
                      • warnijak Re: O/T Potop frankensztajnów 30.01.15, 16:07
                        chris62 napisał:


                        > Poza tym wbrew głoszonym opiniom frankowicze jednak myślą o przyszłości i buduj
                        > ą poduszkę bezpieczeństwa zanim wpadną w problem braku funduszy na zapłacenie r
                        > aty.
                        >
                        > Mądrzy prowadzą program oszczędnościowy - ogólnie to wygląda tak:
                        > Zero abonamentów
                        > Zero kina, teatru
                        > Zero świecenia żarówami kiedy zbędne
                        > Zero niepotrzebnej jazdy samochodem,
                        > Zero zakupów drogich rzeczy w których jest 23 %VAT,
                        > Zero restauracji, nart, hoteli, wczasów.
                        > I tak można długo wymieniać.
                        > A Ci co maja działalność dodatkowo będą skąpić na zatrudnieniu pracowników i św
                        > iadczeniach dla nich. Poskąpią też na inwestycjach a to nie służy niczemu dobre
                        > mu bo inwestycje są konieczne dla rozwoju firm i kraju.
                        > Z tych wszystkich oszczędności można utworzyć poduszkę finansową.
                        > Chcąc nie chcąc wpływy do budżetu topnieją tak czy inaczej a rząd zamiast obniż
                        > ać to podnosi podatki i akcyzę.
                        > Efekt jest tak,i że polskiej wódki nie chce nikt kupować a ludzie piją coś tańs
                        > zego.
                        >


                        Tu poruszasz całkiem istotne zagadnienie, którego przeciwnicy rozwiązania problemu frankowiczów nie dostrzegają.
                        Otóż zwyżka kursu nie jest tylko problemem tych z kredytami indeksowanymi w CHF i dotknie ona nie tylko tych 'cwaniaków'. Oni zazwyczaj nie są gołodupcami i nie jest tak że nie znajdą pieniędzy na wyższą ratę - znajdą kosztem innych wydatków, a to pośrednio odbije się na wszystkich.
                        Policzmy:
                        Kredytów w CHF jest ok 600 000, rata każdego wzrasta o 100 zł (bardzo optymistycznie), co miesięcznie daje 60 a rocznie 720 milionów (oczywiście przy założeniu że rata wzrośnie tylko o stówkę, a z rozeznania w otoczeniu wiem że jest to raczej wielokrotność).
                        I tu powinno się zapalić światełko ostrzegawcze dla tych którzy prowadzą biznesy niezwiązane z dobrami pierwszej potrzeby - ta kasa do was nie trafi bo to właśnie z produktów i usług które nie są niezbędne do egzystencji frankowicze zrezygnują lub je ograniczą.
                        • chris62 Re: O/T Potop frankensztajnów 04.02.15, 14:14
                          No i to właśnie jest efekt nadmiernego dojenia ludności - wszyscy tracą.
                          Ostatnio nie daję też zarobić też piekarzom - chlebek własnej roboty jest tańszy i smaczniejszy.
                          Serniczek też o niebo lepszy niż "dowagowany" z piekarni itd.
                          A po paliwo jadę do Czechów przynajmniej nie chrzczone tam przy okazji kupię to i owo a nawet wycieczki na Czechy urządzam bo autostradą jadę za 70kcs/10dni. Praga piękne miasto i dobre piwko serwują a nawet ryby z czeskiego morza tańsze niż polskiego.
                          Słowackie Tatry też maja sporo do zaoferowania.
                          Roczna winieta wypada groszowo niech się polskie cwaniaki pałują ze swoimi A2/A4 itd.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka