Dodaj do ulubionych

Skoda Fabia od 2001

14.02.15, 09:48
Witam !
Zastanawiam się nad zakupem Auta Skoda Fabia, auto było by jako zapasowe(posiadam jedno już ale jak coś wypadnie )na 3 os. rodzinę oraz gdy przyjedzie syn z zagranicy by miał się czymś poruszać .
Zdecydowałem się na ten model gdyż większość innych została sprowadzona(syna znajomi zawodowo auta sprowadzają i odechciało mi się "auta z niemiec") a Fabia swego czasu cieszyła się powodzeniem "polskiej klasy średniej" i istnieje możliwość kupienia od 1 właściciela.
Jakie silniki polecacie oraz jakie wady wychodzą w takim aucie ?
Dzięki
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • liczbynieklamia Re: Skoda Fabia od 2001 14.02.15, 19:26
      Jak znajdziesz dobry egzemplarz - będziesz zadowolony. Do okazjonalnego jeżdżenia polecałbym stary skodowski silnik 1.4 68KM (ew. 60KM) - nie jest może to szczyt trwałości i niezawodności, ale jest prosty, bardzo tani w naprawach, z rozrządem na łańcuchu. Poza tym najłatwiej będzie o ładny egzemplarz z tym silnikiem.
    • lazy.eye Re: Skoda Fabia od 2001 15.02.15, 14:30
      Powypadkowe z cofniętym licznikiem auto z Niemiec jest równie "dobre" co polskie od pierwszego właściciela.
      Nowe auta sprzedawane w Polsce są najpodlejszej jak tylko się da jakości. Zaczynając od kierownicy, plastyków a kończąc na linkach, przewodach czy lakierze.
      Auto z salonu po 100 tys. wygląda jak ściągnięte z cywilizowanego kraju po 300 tys.
      Niemiec często sprzedaje bo mu się znudziło, miał stłuczkę, naprawa się nie opłaca, za duże ekopodatki itp. Polak na ogół jak już auto jest wadliwe lub nie opłaca się eksploatacja.
      • fuiio Re: Skoda Fabia od 2001 16.02.15, 08:29
        Az tak drastycznie bym tegoi nie ujal ale faktem jest, ze fabia to wyrob dla kogos dla kogo motoryzacja to zlo konieczne a jedyne rozpoznawalne cechy samochodu to rocznik i to czym jezdzi sasiad
      • tbernard Re: Skoda Fabia od 2001 16.02.15, 08:56
        > Auto z salonu po 100 tys. wygląda jak ściągnięte z cywilizowanego kraju po 300
        > tys.
        > Niemiec często sprzedaje bo mu się znudziło, miał stłuczkę, naprawa się nie opł
        > aca, za duże ekopodatki itp. Polak na ogół jak już auto jest wadliwe lub nie op
        > łaca się eksploatacja.

        Pisząc o Polakach, masz też na myśli handlarzy ściągających auta? Oczywiście tylko
        "po dziadku, co tylko do kościoła".
      • dr.hayd Re: Skoda Fabia od 2001 16.02.15, 12:10
        A widziałeś kiedyś współczesną fabrykę samochodów? Polska jest tak małym rynkiem, że nikomu się nie opłaca robić specjalnych wersji samochodów dedykowanych na Polskę.
        Nikt nie będzie kombinował, żeby wśród 1000 sztuk dziennej produkcji 10 sztuk lakierować tańszym lakierem, czy wsadzać do nich inne kierownice. Fabia to masówka, były 4 wersje wyposażenia i co klient zamówił to z placu na lawetę pakowali.
        Niemiec też umie liczyć i też sprzedaje jak auto jest wadliwe/naprawa się nie opłaca/nie opłaca się eksploatacja. A jak sprzedaje, bo mu się znudziło to Niemiec też ma biedniejszego sąsiada, który chętnie dobry samochód tanio kupi.
        A w Polsce też znam gościa, który jak zaczynał biznes to miał stare Punto, biznes mu poszedł dobrze to kupił sobie nową Fabię, a jak mu biznes zaczął się kręcić jeszcze lepiej to sprzedał dobrą Fabię i kupił sobie Toyotę RAV 4. Zastrzeżeń do Fabii nie miał, tylko chciał samochodu bardziej prestiżowego.
    • wstrzasniety_nie_zmieszany Re: Skoda Fabia od 2001 15.02.15, 18:16
      przez pewien czas jeździłem taką fabią 1.4 z 2002 roku. Wrażenia zjazdy średnie, auto mułowate, ale co chcieć po 64 KM, w środku toporne, wyposażenie to zazwyczaj golas, często bez klimatyzacji, do tego paliwożerna. Zalety to przede wszystkim cena i tani koszt naprawy tego nieskomplikowanego auta. I dość dużo miejsca w środku jak na takie autko. W sumie to zwykłe, tanie wozidło, jak kto lubi.
    • qqbek Sąsiad ma dwie. 15.02.15, 19:07
      Jedną TDI (1,4 75KM) drugą SDI (64KM).
      Bardzo sobie chwali.
      Ale on bardzo "misiaczkowaty" jest. To ile dał w ubiegłym roku za nowe wtryski uparcie zataja :P
      No i jeżdżą tym trochę (SDI jeździ jego małżonka - piękne auto, które sprawia, że zawsze gdy je widzę mam ochotę ryć ze śmiechu... [to chyba ta wersja wyposażenia "Sport Line" dla picu podkreślona jeszcze wielkim napisem biegnącym od jednego nadkola po drugie to sprawia]).
      Co do tego, czym w Polsce jeździła klasa średnia, to nie byłbym aż tak pesymistyczny.
      Ale Fabiedę można czasami "po dziadku" i "w fabrycznym gazie" trafić, ze śmiesznymi przebiegami.
      Diesel przy jeździe "po bułki do sklepu" się po prostu nie kalkuluje (nawet tak idiotoodporny silnik jak 1,9 TDI może się czasem zepsuć, a potem płacz i zgrzytanie zębów jak za naprawę trzeba by zapłacić).
      Silniki - wszystko poza 3-cylindrowymi.
      Najlepszy (najbardziej bezawaryjny) silnik - 2.0 8v (ale auto jest trochę "ciężkie na ryj" z nim - z resztą tak jak w wypadku silników diesla 1,9).
      Rozsądny wybór - 1,4 MPI lub najmniej wysilony 1,4 16v
      • tbernard Re: Skoda Fabia od 2001 16.02.15, 08:53
        Rozumiem, że wszystkich ludzi na całym świecie przepytałeś na tą okoliczność. Chyba, że stosujesz definicję wykluczającą: klasa średnia to ci co NIGDY nie jeździli skodą fabią.
    • needmoney Re: Skoda Fabia od 2001 17.02.15, 08:49
      Ja swoją fabiedę przyprowadziłem z Niemiec jak tylko weszliśmy do unii w maju 2004 r. rocznik 2001 (Comfort) silnik z łańcuchem przebieg 36kkm, muśnięta z przodu. Obecnie mam 160kkm, nigdy nie stanęła w tarasie.
      Przez 10 lat i 130kkm jazdy wymieniłem łańcuch rozrządu i uszczelkę pod głowicą, chłodnicę bo zaczęła cieknąć (pewnie od tego muśnięcia), łożyska w kołach przednich, tłumik, tarcze, paski, świece ... No i oczywiście "końcówki stabilizatora" w podwoziu ale są tanie ... Obecnie auto "rezerwowe" jeżdżone ze 2 razy w tygodniu.
        • needmoney Re: Skoda Fabia od 2001 18.02.15, 11:43
          Nie twierdze że to "osiągnięcie" ale w 14 letnim aucie nic nie trzeszczy nic nie skrzypi wszystko trzyma się kupy a jeździłem nowszymi a w środku kakofonia zgrzytów ...
          nie twierdzę że fabieda to jakieś cudo ale opinie w sieci zupełnie nie pokrywają się z moimi doświadczeniami.
          • misiaczek1281 Re: Skoda Fabia od 2001 18.02.15, 20:43
            Jeździłem kiedyś Fabią...silnik 1.2 trzycylindrowy porażka... trzęsie się i wyje jak wilk:)
            Polo ma te same silniki ...mój 1.4 16V ma wyższą kulturę pracy i mimo prawie 200 000 km jeździ bezawaryjnie...drobiazgi tylko wymieniam : olej, filtry......a klocki i tarcze kosztują niecałe 2 stówki - tanio jak w rowerze:)....chociaż na autostradzie zaczyna brać olej i po mieście pali jak smok 7-8 litrów...
            • misiaczek1281 Re: Skoda Fabia od 2001 18.02.15, 20:57
              A teraz zagadka:
              Wiecie dlaczego kupiłem Polo od Niemca a nie Fabię od Polskiego emeryta ze wsi?
              Technicznie to te same konstrukcje....
              po prostu Niemca stać na serwisowanie auta ...a polskie emerytury są skromne więc wiejski emeryt oszczędza na Fabii....a to kół nie wyważy...a to olej z filtrami wymieni po 20 000 km a nie po 10 000 km bo przecież jeździ tak samo a 3 stówki w kieszeni itp. ....i ten słomkowy kapelusz ...ludzie by się ze mnie na mieście śmiali:) Pozdr.
            • wstrzasniety_nie_zmieszany Re: Skoda Fabia od 2001 18.02.15, 21:45
              misiaczek,
              widzę, że ty i twój bolid się dowartościowujecie co by nie popaść w kompleksy. Z twoich wpisów wynika, że Fabię rozdawali podczas zebrań kółek gospodyń wiejskich oraz zebrań weteranów Batalionów Chłopskich.

              Znani mi emeryci, obojętnie jaki samochód posiadają, stary czy nowy, to dbają o nie lepiej niż o swoje potomstwo bliższe i dalsze i prędzej żonie odmówią pieniędzy na trwałą ondulacje u fryzjera niż poskąpią na dobry olej do swojego autka.
    • nom73 Re: Skoda Fabia od 2001 20.02.15, 21:30
      Ja mam Fabię 1.4MPI 60KM od 2002 rok (nowa z salonu), obecnie 220 tys. km (na LPG). Co mogę napisać po 12 latach użytkowania? Fabia to nudny samochód, nic się nie psuje. ;-)
      A tak poważnie, skoro go nie sprzedałem to znaczy, że jestem z niego zadowolony. :-)
      Silnik 1.4MPI korzeniami sięga jeszcze Favoritki 1.3, ale ma pewne unowocześnienia, osprzęt Siemensa, cewka zintegrowana (brak przewodów WN), w zasadzie bezawaryjny. W silniku wymieniałem termostat, czujnik temperatury, uszczelkę pod głowicą (po 170 tys. km i drugi raz po przejechaniu 40 tys. km na gwarancji). Łańcuszek rozrządu po 130 tys. km. Świece zapłonowe 2 razy co 80 tys. km (Brisk DR15TC - 28zł/komplet). Olej na początku Mobil 1 5W50, a obecnie Mobil 1 0W40 (lepszy niż poprzednik).
      W zawieszeniu padły łączniki (ze 4 komplety, i gumy stabilizatora 2 komplety, oraz tylne gumy wahacza przedniego 1 x). Amortyzatory i sprężyny są oryginalne.
      Wspomaganie elektrohydrauliczne działa super, jedyne co zmieniłem to siłę z normal na comfort (jest 6 ustawień). Skrzynia biegów działa bardzo dobrze, oleju nie wymieniałem od nowości, jest precyzyjna.
      W tamtym roku pokazała się korozja na połączenia przy progach, na wiosnę to zrobię.
      Łożyska kół przednich często padają, ja wymieniałem już 2 komplety (średnio wytrzymują 100 tys. km).
      Tarcze i klocki wytrzymują 90 tys. km. Wymieniłem jeszcze czujnik sprzęgła i hamulca, przewody elastyczne przednich hamulców i przy okazji płyn hamulcowy po 12 latach. :-)
      Silnik ma 60KM, ale 118Nm przy 2600obr/min. dlatego jest dość elastyczny i przyspiesza już od 2000 obr./min.
      Na V biegu można jechać od 50 do 150km/h. :-)
      Samochód jest dość ciężki, waży 1100kg.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka