marekggg
20.05.15, 07:31
w zeszlym tygodniu spedzilem pare dni w Warszaweie. tym razem nie mialem samochodu, wiec obserwowalem co sie dzieje na drogach wygodnie siedzac w komunikacji miejskiej, lub spacerujac po miescie. Otoz - ta "kultura kierowcow" sie jakos nie zmienila.
- parkowanie gdzie popadnie - czy chodnik czy trawnik - wszystko jedno
- zachowanie w korkach jak w trzecim swiecie
- wjezdzanie na skrzyzowanie kiedy juz wiadomo ze nie mozna przejechac
- cwaniakowanie w korkach to samo
no i most polnocny i jego zjazdy/podjazdy - nie wiem kto tam wymyslil te pasy ruchu po srodku jezdni ktore nagle sie koncza - pewnie po to zeby ludzie nie cwaniakowali - nici z tego.
o taksowkarzach ktorzy lamia - i to znacznie ograniczenia predkosci nawet nie wspomne. najlepszy byl facet ktory na dodatek okolo 23 na pustych drogach przejechal 3 czerwone swiatla.
juz sie ciesze na przyjazd samochodem - chyba jakiegos czolga wypozycze.