Dodaj do ulubionych

Zalew anglików..widział ktoś_

04.10.15, 17:26

Ja widziałem 1 ( jedną sztukę) i nie wiem po co były te strachy? Ktoś wie?
-
Obserwuj wątek
    • who_cares Re: Zalew anglików..widział ktoś_ 04.10.15, 19:36
      Na szczęście diagnosci przykładają się do roboty i dostosowanie słono kosztuje choćby wymiana lamp ...
      • amazonon Re: Zalew anglików..widział ktoś_ 04.10.15, 20:07
        Po lampy mozna wskoczyc po drodze na niemiecki szrot a wymiana to nie rocket science
      • loyezoo Re: Zalew anglików..widział ktoś_ 04.10.15, 20:11
        Słono kosztuje? Do starszych aut (a takie ciągną) używane lampy to 50-150 zł sztuka.Nic więcej nie trzeba
    • wtop.ek Re: Zalew anglików..widział ktoś_ 04.10.15, 19:46
      Tylko wczoraj widziałem 2 sponiewierane dostawczaki "Remonty i prace wykończeniowe..." i z kierownicą po prawej stronie z niechlujnie zamalowanym logo poprzedniego właściciela "Dobb Interiors". Polskie blachy.

      Mieszkam niedaleko kampusu uniwersyteckiego i sędziwych aut na żółtych blachach też coraz więcej...

      Zaczyna się...
      • amazonon Re: Zalew anglików..widział ktoś_ 04.10.15, 20:06
        No i ?
        Zdaje sie glownym argumentem przeciw byly problemy przy wyprzedzaniu . Sponiewierany dostawczak niczego nie wyprzedzi wiec w czym problem
        • wtop.ek Re: Zalew anglików..widział ktoś_ 04.10.15, 20:16
          dostawczak może i nie, chociaż też stwarza zagrożenie na drodze

          natomiast szybki i wściekły studencina w 20-letnim civicu albo bmw3 to już jest poważny problem....
          • amazonon Re: Zalew anglików..widział ktoś_ 04.10.15, 21:11
            Objasnij jasniej jakie to zagrozenie?

            Widziales dwa dostawczaki a teraz cos bredzisz o 20letnich civikach ktorych nie widziales . Masz jakis problem ze soba?
            • do.ki Re: Zalew anglików..widział ktoś_ 04.10.15, 23:32
              W Stare Europie najwięcej wypadków powodują dostawczaki, czy raczej ich kierowcy. Jeździ toto bez pomyślunku, w dodatku z telefonem przy uchu. Dostawczaki to zło.
              • amazonon Re: Zalew anglików..widział ktoś_ 05.10.15, 00:40
                Nie zebym ci nie wierzyl ale jakies linki do statystyk na potwierdzenie tej smialej tezy . Tak na oko to najwieksze zagrozenie w starej europie to stare nie dowidzace pryki jezdzi toto trzesac sie za kierownica z aparatem sluchowym w uchu
                • do.ki Re: Zalew anglików..widział ktoś_ 05.10.15, 10:00
                  Proszę bardzo:

                  biblio.ugent.be/publication/712369/file/1131525

                  www.swov.nl/rapport/R-2012-18.pdf


                  Stare pryki powodują wypadki (np. opóźniając ruch ponad granice cierpliwości innych kierowców), ale nie biorą w nich udziału. Poza tym jeżdżą niewiele i na ogół dookoła komina, więc w statystykach wypadają dobrze, mimo że na drodze codziennie jest z nimi skaranie boskie.
                  • amazonon Re: Zalew anglików..widział ktoś_ 05.10.15, 20:54
                    Nie pisza ze najwiecej . Pisza ze wypadki powazne bo samochdy duze ciezkie i kanciaste poza tym caly dzien jezdzi to wypadow zrobi wiecej
                    • do.ki Re: Zalew anglików..widział ktoś_ 05.10.15, 21:21
                      Piszą tez, ze dostawcze są nadreprezentowane w statystykach wypadkowości.
                      Z obserwacji własnych domyślam sie dlaczego.
    • qqbek Re: Zalew anglików..widział ktoś_ 04.10.15, 21:55
      Nie wiem - sąsiad ma od lat TR3 na żółtych blachach i jeszcze się nim nie rozbił.
      A tak co do strony praktycznej - widziałem jedno takie auto. Toyota Sera. Myślę, że jej obecność na polskich drogach wniesie coś ciekawego :)
      • dziala_nawalony Re: Zalew anglików..widział ktoś_ 05.10.15, 00:50
        qqbek napisał:

        > Nie wiem - sąsiad ma od lat TR3 na żółtych blachach i jeszcze się nim nie rozbi
        > ł.
        > A tak co do strony praktycznej - widziałem jedno takie auto. Toyota Sera. Myślę
        > , że jej obecność na polskich drogach wniesie coś ciekawego :)

        nawet wiem co, przy ewentualnej czolowce obaj kierownicy beda patrzec sobie prosto w oczy..8)
        • amazonon Re: Zalew anglików..widział ktoś_ 05.10.15, 01:21
          Chyba jednak beda sobie patrzec w oczy mniej a ten z anglika bedsie mial wieksze szanse przezycia
          • misiaczek1281 Re: Zalew anglików..widział ktoś_ 05.10.15, 09:39
            ciekawe bedzie wyprzedzanie aglikiem ....z kierownica po lewej stronie mozna sie wychylic i zobaczyc czy cos jedzie z naprzeciwka...a w angliku to na chybil trafil? :)
          • dziala_nawalony Re: Zalew anglików..widział ktoś_ 05.10.15, 09:58
            amazonon napisał(a):

            > Chyba jednak beda sobie patrzec w oczy mniej a ten z anglika bedsie mial wieksz
            > e szanse przezycia


            jestes pewien? ,..bo przy modelowym centralnym strzale dwoch szoferow siedzi idealnie naprzeciw siebie, watpisz? to wez kartke i sobie narysuj.
            • qqbek Re: Zalew anglików..widział ktoś_ 05.10.15, 11:01
              Prawie 90% "czołówek" to uderzenia częściowe, gdzie kierowcy siedzą naprzeciw siebie (no chyba, że ten drugi jedzie akurat "anglikiem", dzięki czemu ma sporo większe szanse niż ten drugi).
              Gdyby "modelową czołówką" było zderzenie ze 100% "nakrycia" to mniej osób by ginęło w tych zderzeniach.
            • amazonon Re: Zalew anglików..widział ktoś_ 05.10.15, 12:09
              Raczej nikt modelowo nie czeka do konca az sie stuknie tylko odbija , do tego droga to dwa pasy a nie jeden zeby bylo modelowo
    • kamillwawa Re: Zalew anglików..widział ktoś_ 05.10.15, 10:19
      Anglików z kierownicą po prawej stronie może póki co dużo nie ma ale ich "porzekładkowych" odpowiedników już tak. Najlepiej widać to na Oplach vel Vauxhalach jeżdzi tego całkiem sporo po kraju - zob. gril. Co ciekawe najczęściej to wiekowe astry 1 i 2 oraz dostawczaki. Muszą to chyba w UK rozdawać gratis, że opłaca się wozić i remontować takie sztrucle.
      • dziala_nawalony Re: Zalew anglików..widział ktoś_ 05.10.15, 10:53
        kamillwawa napisał:

        > Anglików z kierownicą po prawej stronie może póki co dużo nie ma ale ich "porze
        > kładkowych" odpowiedników już tak. Najlepiej widać to na Oplach vel Vauxhalach
        > jeżdzi tego całkiem sporo po kraju - zob. gril. Co ciekawe najczęściej to wieko
        > we astry 1 i 2 oraz dostawczaki. Muszą to chyba w UK rozdawać gratis, że opłaca
        > się wozić i remontować takie sztrucle.

        taki zlom widuje tu na zlomowisku,czasem przejzdzam w jego okolicy,a za zlomowanie swojego dostalem sto funtow.
        Czesc z nich oddawana jest za darmo..wiec mietek nie zaplacil wiecej jak 500- 800pln.
        chyba nie musze pisac ile sa warte te cudaki.THx..8)
      • qqbek Re: Zalew anglików..widział ktoś_ 05.10.15, 11:09
        Zarówno w Corsie C, Astrze G i Vectrze C trzeba ciąć ścianę grodziową, więc jest to "rzeźba w brązie".
        Dlatego też nie rozumiem po wuj komuś chce się to robić... są przecież auta, w których nie trzeba naruszać całej struktury żeby przełożyć kierownicę - wystarczy kupić kokpit, maglownicę, lusterka, lampy i kilka pierduł do środka... całość bez ingerencji w elementy konstrukcyjne nadwozia (a już na pewno nie w tak istotne jak w wypadku ściany grodziowej).
        • only_the_godfather Re: Zalew anglików..widział ktoś_ 05.10.15, 12:24
          Mnie zastanawia czy faktycznie to są przekładki czy tylko do europejczyków zakłada się używane części z anglików. Nie raz i nie dwa widziałem właśnie astrę czy corsę z przodu miała znaczek Vauxhala a z tyłu na klapie już było Opel.
          Co do dostawczaków to w przypadku Oplu/Vauxhali to są te same auta co Reanult Master/Trafic i tam chyba nie nie trzeba nic rzeźbić.
        • only_the_godfather Re: Zalew anglików..widział ktoś_ 05.10.15, 12:24
          Z tego co wiem to bardzo wdzięczne do przekładek są Fiaty i francuzy.
          • qqbek Re: Zalew anglików..widział ktoś_ 05.10.15, 13:20
            Nie tylko - starsze BMW (E46, E60) też na przykład.
          • trypel Re: Zalew anglików..widział ktoś_ 05.10.15, 14:41
            only_the_godfather napisał:

            > Z tego co wiem to bardzo wdzięczne do przekładek są Fiaty i francuzy.

            szybko przyjdą czasy kiedy to wszystkie systemy sterowania pojazdem przejdą na drive by wire a wtedy to tak naprawdę przekładka bedzie polegała na wkliknięciu modułu pedałowego (jakkolwiek to brzmi) oraz modułu kierowniczego. click i po zmianie, reflektory sie zmienią same (jaki problem w LEDach), ja już mam w 3 letnim aucie opcję na ruch lewostronny.
            ile lat? 5 czy 15?
      • gzesiolek Re: Zalew anglików..widział ktoś_ 05.10.15, 15:42
        Ale, ze wiekszosc z nich to zwykle Ople tylko zrobione po wypadku/stluczce blachami z anglika i stad te grille/znaczki Vauxhalla to juz nie wpadles...
    • galtomone Re: Zalew anglików.. - niemożliwe! 05.10.15, 12:41
      Przy obecnej ekonomii i tym co sie w PL dzieje nie ma na to zadnych szans.
      Raz, ze roznice kulturowe jednak sa i zaraz by sie pojawily marsze obrony ojczyzny a dwa, ze ktory anglik chcialby zarabic tyle co Polak?

      Takze, żaden zalew anglikow (a takze szkotow, walijczykow i innych dziwolagow) nam nie grozi!
      • trypel Re: Zalew anglików.. - niemożliwe! 05.10.15, 13:58
        nie wiem jak teraz ale parę lat temu np Kraków był zalany zalanymi Anglikami.
        Dla nich taki zalew to rzecz codzienna (no moze weekendowa). I po to tu przyjezdzają.
        Mój klient ostatnio policzył że lot wizzem do Warszawy, hotel + wieczorna impreza "no limits" i powrót dnia następnego bedzie go kosztowała mniej niż wyjscie do pubu i hasło "ja stawiam" z wszystkimi pracownikami u siebie. Więc szykuję sie na zalew 50 osobników z których najlepszy kończy 3 piwo w momencie jak ja dopiero biorę kufel do ręki. Strach sie bać .
        • gzesiolek Re: Zalew anglików.. - niemożliwe! 05.10.15, 15:45
          Pozno na to wpadl... bo juz cena piwska w Krakowie wzrosla z 1 funciaka na 2-3funciaki w klubie (w przeliczeniu)...
          Jeszcze wiekszy zalew i juz im sie bardziej bedzie oplacalo zostac przy 5funciakach za piwo u siebie... ;)
          • qqbek Re: Zalew anglików.. - niemożliwe! 05.10.15, 15:54
            Ale przecież trypel o Warszawie pisze.
            Z resztą nie sądzę, żeby piwo w Krakowie kosztowało 1 funta kiedykolwiek w tej dekadzie.
            Nawet w moim pszenburaczanym Lublinie dycha za piwo na Starówce to od dawna norma.
            No chyba, że mowa o jakimś bistro nastawionym na ekspresowe schlanie jak największej liczby osób. Tam jeszcze trafisz piwo... ale raczej za 6-7 złotych a nie za 5.
            • gzesiolek Re: Zalew anglików.. - niemożliwe! 05.10.15, 16:42
              W Krakowie jeszcze z 6 lat temu szlo spokojnie znalezc miejsce/pub/restauracje gdzie piwo bylo po 6-7PLN, a norma bylo 9PLN... Teraz to ceny czesto sa blizsze 15PLN,a norma jest 12PLN...

              Oczywiscie poza wspomnianymi przez Ciebie miejscami z shotem/piwem za 4-5PLN

              A w Wa-wie to nigdy nie bedzie ten sam klimat... zeby w noc obskoczyc wiecej niz 2-3 knajpy trzeba sie poruszac taksowkami ;)
              • only_the_godfather Re: Zalew anglików.. - niemożliwe! 05.10.15, 21:03
                W Łodzi bez problemu znajdzie się pub gdzie kupisz piwo za 6-7 zł, takie zwykłe siki koncernowe oczywiście. Jakieś lepsze, regionalne piwa to tak około dychy choć i są miejsca gdzie dobre butelkowe piwo można kupić nieco taniej.
            • trypel Re: Zalew anglików.. - niemożliwe! 05.10.15, 18:06
              Lot do Warszawy ale impreza dalej na wschód na Podlasiu
              Ostatnio organizowałem dla 15 osób z UK, paintball no limits ( po 2000 kulek - 4 h), kolacja grillowa, piwo po 6 na łeb plus litr żubrówki na pięciu. Koszt poniżej 2000 za całość. Czyli jakieś 25 funtów na osobę. Nic dziwnego ze znów chcą :)

              Piwo za funta to Warszawie cieżko ale za 6 zeta w samym centrum prosże bardzo :D
              • qqbek Re: Zalew anglików.. - niemożliwe! 05.10.15, 19:11
                To jeszcze mi powiedz, gdzie jest to mityczne "samo centrum" Warszawy :P
                "Samo centrum"... no to żem się uśmiał.
                Nie wykluczam, że da się piwo w centrum Warszawy wypić taniej niż w Lublinie na starówce - ale Lublin ma małą starówkę na której skupiły się wszystkie niemalże modne puby i restauracje... tak więc drą ile wlezie bo i tak klientów będą mieli... a Warszawa nie ma centrum. Bo "Centrum" Warszawy to można liczyć od Powiśla po Wolę i od Żoliborza po Mokotów... a ceny nawet w "znanych i lubianych" lokalach są nierzadko znośniejsze niż w "Polsce C" (nie pamiętam bo byłem ostatnio ze 2-3 lata temu, ale zdaje się piwo w "Harendzie" kosztowało 9 złotych - tyle co u mnie w Pubie "u Szewca" [znanego z tego, że do każdego dania serwują zatrucie pokarmowe gratis]).
                Słyszał ktoś spoza Warszawy o "Harendzie"? Zapewne tak.
                Czy ktoś spoza Lublina słyszał o "u Szewca"?

                Tak więc brak "ścisłego centrum" skutkuje tym, że Warszawa potrafi być tania :)
                • trypel Re: Zalew anglików.. - niemożliwe! 05.10.15, 19:54
                  Nowy Świat, jakieś 300 M od Palmy. Pasuje? :)
                  Warszawa jest inna i masz racje z brakiem centrum, albo inaczej to właściwe ćentrum czyli rynek starego miasta to ściema dla turystów bo lokalsi tam raczej nie bywają.
                  Ale teraz doceniam to ze tu można pojechać to tu to tam i odkryć inne miasto a we Wrocławiu 99% życia rozgrywa sie do 200 M od Rynku. Nuda jak kocham to miasto.
                  • qqbek Re: Zalew anglików.. - niemożliwe! 05.10.15, 20:01
                    Nie pasi - kilka fajnych lokali na Krakowskim się nie łapie, a kebab (istnieje jeszcze?) na Chmielnej już tak ;)
                    Na Starówce nie bywałem nigdy - limes i nieprzekraczalną granicę wypadów warszawskich zawsze wyznaczała Kolumna.
                    Już wolę knajpę na Pradze niż udawany blichtr warszawskiej Starówki.
                    • trypel Re: Zalew anglików.. - niemożliwe! 05.10.15, 20:24
                      Na tyłach Nowego Światu po prawej jeszcze przed Foksalem jest zespół pawilonow prawie jak na Pradze , zjesz za dychę i wypijesz za piątkę :)
                      Włazisz w bramę i widzisz inny swiat
                      • amazonon Re: Zalew anglików.. - niemożliwe! 05.10.15, 21:04
                        No nie stary porazka to na maxa klimat mnie przybil a piwa tak wysmienite ze na drugi dzien jakichs drgawek dostalem ale faktycznie piatka . Bylem tez w przekaskach i gdzis jeszcze bawilem sie wysmienicie nie powiem ale to wylafznie zasluga towarzystwa. Ale ja to wole guinessa a nie jakis sciek pomieszany z woda z kibla
                        • qqbek OT - piwo! 06.10.15, 11:03
                          amazonon napisał(a):

                          > Ale ja to wole guinessa a nie jakis sciek pomieszany z woda z
                          > kibla

                          Czym się różni "piwo" Tatra od piczki?
                          .
                          .
                          .
                          .
                          .
                          .
                          .
                          .
                          .
                          .
                          .
                          Piczka tylko z początku smakuje szczochem :)
                          • amazonon Re: OT - piwo! 07.10.15, 10:52
                            Zniszczyles dla mnie tatre na zawsze. Chociaz mala strata chyba nigdy tego nie pilem .
                            • qqbek Re: OT - piwo! 07.10.15, 11:42
                              Eee - przyznaj, przynajmniej się uśmiechnąłeś na "dzień dobry" dzięki temu :)
                              Tatry również nie pijam. Ogólnie piwo lubię bardzo (właściwie to pilznera i pilsy), a coraz mniej jest piw, które mi smakują (z tych ogólnodostępnych krajowych to może Ciechan Wyborne [uprzedzam kontrę Galtoma - wiem, że Jakubiak to homofob i szuja, ale piwo warzyć potrafi], Jagiełło Pils... w ostateczności Łomża Wyborowe albo Perła Chmielowa). Ale nawet Ciechan ostatnio się popsuł (za to jest wszędzie, a nie jak się "uda znaleźć" co oznacza że wybrali "ilość" a nie "jakość" ostatecznie).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka