kuubaa
19.09.04, 20:37
Wiem że chciałoby się aby w drogich autach siedziały nieokrzesane, tłuste
chamiska - drogowi piraci. A w tanich uprzejmi inteligenci, taka zubożała
szlachta zaściankowa.
Z moich obserwacji wynika,że jest jednak odwrotnie, czyli tak jak darwinowska
logika wskazuje. Dobrymi autami jeżdżą dobrzy kierowcy. Fakt że szybko, ale z
wyczuciem i dobrą techniką a przede wszystkim sprytną taktyką.
Tanim barachłem (nie bez przyczyny te dowcipy o kapeluszach w Skodach) jakieś
głupawe blondynki, stare niedowidzące dziadki itp. A już najgorsze te
różnorodne parchy - jakieś 30-letnie Łady czy 15- letnie zardzewiałe Sierry.
Nie dość, że umiejętności poruszania się w gęstym ruchu żadne, to jeszcze ta
złośliwość sfrustrowanej klasy robotniczej. Typowy kierowca to 40-50 lat,
twarz zszarzała ze zmarszczkami od zawiści, trzydniowy zarost, pet w zębach.
Każdy ruch zoptymalizowany na zaoszczędzenie 10 ml paliwa i zrobienie na
złość innym.