Dodaj do ulubionych

benzyna z turbiną czy bez?

19.11.15, 21:20
Mam taki mały dylemat,może ktoś coś podpowie? jeżdżę hondą jazz 2011 r z silnikiem i-vtec 1.4 100KM, który jest bez turbiny,zmienne fazy rozrządu,lubi wysokie obroty itd krótko mówiąc jak się go kręci pod 5tys jedzie i swoje spali, jak się go nie kręci słabo jedzie ale jest oszczędny. Chciałbym zmienić powoli auto na coś z większym bagaznikiem(skoda,renault itp) ale teraz wszystkie tego segmentu auta z wiadomych względów mają silniki o małych pojemnościach,ale z turbinką. Co lepsze?? czy warto zmienić, czy raczej lepiej dalej jeździć? mam jakieś obawy o żywotność tych silników z turbo...z góry dzięki za pomoc.
Obserwuj wątek
    • gzesiolek Re: benzyna z turbiną czy bez? 19.11.15, 23:28
      Ale masz jeszcze 3. opcje nowe auto z silnikiem bez turbinki... Jak jestes przyzwyczajony do wolnossaka to nie wiesz co tracisz (mocniejszy dol), a wiesz co zyskujesz (bezawaryjnosc i przewidywalnosc)...
      Poza tym nie napisales na co chcialbys zmienic i jaki masz na to budzet... z wiekszym bagaznikiem to bedzie i Fabia kombi i Superb (jesli juz mowa o Skodzie).
      Jak masz na ten cel te 70-80tys PLN to miast brac tak powszechna Octavie 1.4 TSI, mozesz wybrac np. Civica Tourera... Calkiem fajne auto... Mi jego design zwlaszcza po lifcie nawet pasuje (znacznie bardziej niz Civic 5d IX)
    • qqbek Re: benzyna z turbiną czy bez? 19.11.15, 23:31
      Tylko wolnossące V8 i wyżej (V10 i V12 choć te ostatnie brzmią zbyt grzecznie - V8 czy V10 brzmi... aż ciarki po plecach przechodzą).
    • galtomone Re: benzyna z turbiną czy bez? 20.11.15, 07:04
      osman71 napisał:

      Osobiscie wolabym "duza" 2.0 w gore benzynę z turbina i w tym 230-250KM pod warunkiem ze aito ma nie więcej niż 1.8t.
      Majac teraz auto bez turbo, przy zbliżonej wadze - szalu nie ma.
      • qqbek Re: benzyna z turbiną czy bez? 20.11.15, 08:07
        A ja mam ponad dwutonowe auto, niecałe 300KM i jeździ się świetnie. Poza mocą dysponuje też sporym momentem obrotowym i to chyba kluczowe dla frajdy z jazdy.
        • galtomone Re: benzyna z turbiną czy bez? 20.11.15, 09:35
          U mnie tylko 301 Nm, wiec szalu nie ma.
          Turbo na pewno by sie przydalo.
          A dzieki turbo, jak sie jezdzi spokojnie to nie kosztuje to wiecej paliwa.
          • qqbek Re: benzyna z turbiną czy bez? 20.11.15, 10:51
            Tutaj 440 Nm i płaski przebieg więc prawie Diesel jeżeli chodzi o elastyczność na niższych obrotach. Jak się spokojnie jedzie, to skrzynia przy 1700-1900 obrotach zrzuca na wyższy bieg przy przyśpieszaniu, czasami nawet niżej :) A jak się depnie, to po kickdownie nawet od 100 do 140km/h wgniata w fotele solidnie.
            • galtomone Re: benzyna z turbiną czy bez? 20.11.15, 12:49
              Ale kosztuje Cie to więcej.
              Mnie średnio 16l lpg zzera i na moje potrzeby to w zupelnosci wystarcza.


              BTW: wozisz zapas w bagażniku? :-)
              • qqbek Re: benzyna z turbiną czy bez? 20.11.15, 15:02
                19-20 w mieście, 13-15 w trasie.
                Z zapasu zrezygnowałem całkowicie (mam różne koła przód -tył letnie, a jeszcze inne zimowe).
          • darmowy1 Re: benzyna z turbiną czy bez? 23.11.15, 08:52
            A ja mam skromne 302...
    • nazimno Re: benzyna z turbiną czy bez? 20.11.15, 07:48
      Moze to nie jest zaden szpan, ale mogloby byc opcja:

      astra J, 1.6 / 85 kW / 115 KM, benzyna:
      www.autobild.de/artikel/opel-astra-j-gebrauchtwagen-test-3800631.html

      • nazimno i polskie opinie 20.11.15, 07:51

        www.autocentrum.pl/oceny/opel/astra/j/silnik-benzynowy-1.6-twinport-ecotec-115km-2009-2012/
        • qqbek Re: i polskie opinie 20.11.15, 08:12
          Astra J to dość ciekawy wybór, ale kupno auta z Twinportem na rynku wtórnym bywa kłopotliwe.
          • nazimno Bylo ich malo czy ludzie nie chca sprzedawac? 20.11.15, 08:26
            W Niemczech widzi sie ich dosc duzo.
            • qqbek Re: Bylo ich malo czy ludzie nie chca sprzedawac? 20.11.15, 08:58
              Ludzie niechętnie się z nimi rozstają (to dość udany silnik). Łatwiej chyba kupić coś w promocji, nowe, niż niezajeżdżoną "używkę". Tym bardziej, że różnica w cenie pomiędzy używanymi (przyzwoita, 4-5 letnia Astra to wydatek około 38-40 tysięcy) a "golasem z salonu w promocji" jest żadna (kilkanaście tysięcy złotych raptem).
              • nazimno Wiec to chyba dobra opcja. 20.11.15, 09:48
                Z takim silnikiem w zasadzie nie ma sie co psuc.
                I serwis tez chyba nie jest nadzwyczajnie drogi.
      • plastikpiokio Re: benzyna z turbiną czy bez? 20.11.15, 20:46
        czytam i nie wierze ---głos zabierają sami młodzi wariaci ktorzy najchętniej poruszali by się F-16.
        • qqbek F-16 20.11.15, 21:28
          plastikpiokio napisał:

          > czytam i nie wierze ---głos zabierają sami młodzi wariaci ktorzy najchętniej p
          > oruszali by się F-16.

          galtomone jest w wieku około lat 40, autor wątku pytał kiedyś o auto dla syna - zakładam więc, że trochę już po 40-tce, mi też sporo bliżej do 40 niż do 30. Co złego, że panowie w średnim wieku lubią auta mocniejsze, na które w końcu ich stać bez większych wyrzeczeń i dzielą się tymi spostrzeżeniami na forum poświęconym motoryzacji?
          Moim pierwszym autem była niespełna 50 konna Fiesta Mk. 2. To, że teraz mam pod prawą stopą prawie 300KM nic jeszcze nie znaczy. No może poza tym, że nie miałbym absolutnie nic przeciwko temu, żeby to jednak 500KM było, ale na pewno nie 50KM znów :)
        • nazimno Przeciez moja sugestia o astrze nic z F16 nie ma 20.11.15, 22:06
          wspolnego. Nie rozumiem tego miotania / zachniecia sie.
          A czym jezdze ja (nie musze sie spowiadac) - nie ma to z watkiem NIC wspolnego.
    • waga170 Mam pytanie, porade i drugie pytanie 20.11.15, 08:07
      > Chciałbym zmienić powoli auto

      Pytanie pierwsze: Jak sie zmienia auto POWOLI?

      "na coś z większym bagaznikiem"

      Porada: Kup Zuka albo Warszawe furgonetke

      Drugie pytanie: Jaka jest zaleznosc miedzy benzynowa turbina a wielkoscia bagaznika?

    • grzek Re: benzyna z turbiną czy bez? 20.11.15, 09:03
      Samochód bez turbo "nie jedzie".
      • galtomone Re: benzyna z turbiną czy bez? 20.11.15, 09:40
        Przesadzasz
        • grzek Re: benzyna z turbiną czy bez? 20.11.15, 09:44
          Jeżeli weźmiemy pod uwagę popularny tani samochód (nowy) do 100 tys, to szału nie ma.
          • galtomone Re: benzyna z turbiną czy bez? 20.11.15, 09:47
            To wyrazaj sie dokladniej. Bo pisanie w sposob jaki napisales jest raczej bez sensu.

            Czy 8,5 s do 100km/h to jest OK?
            • grzek Re: benzyna z turbiną czy bez? 20.11.15, 10:26
              Odpowiadałem w kontekście wymiany hondy 1.4 100KM na coś podobnego, jako przykład podana była skoda albo renault. A czy 8,5 s do 100 km/h jest ok, to zależy od oczekiwań, dla jednego wystarczy dla innego mało.
              • gzesiolek Re: benzyna z turbiną czy bez? 20.11.15, 11:23
                No to skoro Jazz z 100konnym wolnossakiem mu wystarczal, to po co pisac, ze bez turbo nie jedzie...
                Ot jedzie, ale trzeba go krecic zeby jechal...
                I samo turbo to nie wszystko, dochodzi wiele wiecej rzeczy...
                I tak moja M6 192KM AT bez turbo jezdzi znacznie lepiej niz Mondeo 203KM AT z turbo, obydwa w benzynie... Wiec nie w kazdym wypadku pisanie "bez turbo nie jedzie" sie sprawdzi...
                • grzek Re: benzyna z turbiną czy bez? 20.11.15, 12:18
                  Specjalnie napisałem w cudzysłowie, że nie jedzie. Sam piszesz żeby jechało to trzeba kręcić a po co kręcić jak można nie. I porównujesz nie ten segment samochodów i silników.
                  • gzesiolek Re: benzyna z turbiną czy bez? 23.11.15, 00:08
                    Dlaczego nie ten segment?
                    Mazda 6 vs Ford Mondeo to dokladnie ten sam segment i poziom cenowy (po doposazeniu Forda, bo akurat z tym silnikiem Mazda jest tylko w maksie)

                    Chyba, ze chodzi Ci, ze nie przystaje to do pytania... wtedy mam inne porownanie... Lancer 1.6 116KM vs Octavia II 1.2 TSI 105KM... ale tutaj rzeczywiscie, zeby poczuc roznice na korzysc Lancera trzeba krecic... no i Octavia II 1.4 TSI 122KM tutaj zamiatala, ale i kosztowala juz w podobnym wyposazeniu 15-20% wiecej...
                • qqbek Re: benzyna z turbiną czy bez? 20.11.15, 12:38
                  Mazda 6 2,5 Skyactive ma prawie 8s do setki na papierze.
                  Mondek 2,0 prawie 9... sekundę różnicy czuć przy takich niskich czasach przyśpieszeń.
            • klemens1 Re: benzyna z turbiną czy bez? 20.11.15, 16:19
              galtomone napisał:

              > To wyrazaj sie dokladniej. Bo pisanie w sposob jaki napisales jest raczej bez s
              > ensu.
              >
              > Czy 8,5 s do 100km/h to jest OK?

              8.5s do 100 km/h to nie jest coś, co się uzyskuje dzięki turbinie przy podobnej mocy (bo nowe turbobenzyny moc mają podobną do swoich odpowiedników).

              Dziwi mnie ten paniczny strach przed turbo. Diesle mają to powszechnie od ponad 20 lat i jakoś nikt wolnossącego diesla nie szuka.
              • galtomone Re: benzyna z turbiną czy bez? 20.11.15, 18:45
                klemens1 napisał:

                > > Czy 8,5 s do 100km/h to jest OK?
                >
                > 8.5s do 100 km/h to nie jest coś, co się uzyskuje dzięki turbinie przy podobnej
                > mocy

                Ja tylko pytałem, czy dla kogos, kto napisał, ze auto bez turbo nie jedzie to jest wynik akcpetowalny.

                > Dziwi mnie ten paniczny strach przed turbo. Diesle mają to powszechnie od ponad
                > 20 lat i jakoś nikt wolnossącego diesla nie szuka.

                Dlatego napisałem, ze ja wolabym benzynę z turbo niż bez.
                • grzek Dorzucę jeszcze 5 groszy 20.11.15, 21:55
                  Czas od 0 do 100 km/h jest raczej tylko do porównywania samochodów na papierze a nie mówi jak takim samochodem będzie się jeździć. Na pewno przy starcie spod świateł będziesz lepszy od tego, który ma do setki 9,5 s. Praktycznie, w cywilnej jeździe, sporadycznie stosuje się tego typu manewr albo wręcz wcale. W typowej jeździe miejskiej zazwyczaj poruszamy się między 30 a 80 km/h czy pozamiejskiej 90 - 150 km/h. Istotniejszy jest przebieg mocy i momentu obrotowego w zakresie użytecznych prędkości, z jakimi się poruszamy. Jeżeli porównamy: Golf I GTI, sprzed ponad 30 lat, 112 KM, 8,5 s do setki i Golf VII TSI 110 KM, 9,9 s do setki. Na papierze wydaje się, że stary zabija nowego i jest o klasę lepszy. Jednak w ślepych testach, nie znając marki i nie znając rodzaju silnika, każdy wybrałby TSI i na pewno twierdziłby, że ma większą moc i lepiej reaguje na gaz. Sprawniej i wygodniej się jeździ.
                  PS. Nie mam golfa i mój stosunek do VW jest neutralny.
                  • gzesiolek Re: Dorzucę jeszcze 5 groszy 23.11.15, 00:36
                    Tylko gdy ktos ograniczy sie ze jezdzi tylko z obrotami do 4tys rpm... lub po prostu lubi kopniak doladowania...
                    Jak ktos sie przyzwyczai do doladowanego to wtedy przesiadka na wolnossacy to dla niego trauma... ale odwrotnie jak ktos lubi wolnossaki i te momenty gdy potrzebuje mocy moga byc okupione wzmozonym rykiem silnika to nie widzi az takiej roznicy...
                    Redukcja, zwlaszcza jak znasz dokladnie swoj silnik to potezne narzedzie... (ew. kickdown w AT)
                    Poza tym doladowanie daje niesamowite wrazenie mocy i kopniaka naglego przyrostu momentu w plecy ktory w wolnossacym jest dostepny tylko w najmocniejszych silnikach...
                    Tajemnica poliszynela jest, ze nie zawsze to wrazenie odzwierciedla prawdziwa dynamike...
                    Kumpel ze studiow odebral miesiac po mnie Passata 1.8 TSI 180KM DSG, tez w kombi...
                    Wrazenie z jazdy piorunujace w stosunku do wolnossaka w M6... kopniak doladowania daje bonusowa frajde... az zaczalem nieco zalowac, ze nie odczekalem ekstra 2miesiecy na VW...
                    Jednak zauwazylem jedna rzecz (w sumie juz wczesniej przy jazdach testowych poprzednim Superbem cos mi switalo) i mielismy okazje wykazac to empirycznie... w chwili gdy jadac rownolegle ok 100km/h tak spokojnie, gdy AT trzyma obroty jak najnizsze, w tym samym momencie depnelismy gaz (mniej wiecej oczywiscie, znak wyznaczal punkt depniecia), to zanim DSG zredukowala, zanim doladowanie zaczelo prace i zanim dalo kopa w plecy przyrostem momentu to Mazda byla dwie dlugosci do przodu... mimo, ze kierowca nie odczuwal tak wyraznie fajerwerkow, moze poza kickdownem i naglym rykiem silnika na 5k rpm no i plynniejszym przyrostem momentu... i pozniej ciezko bylo Passatowi odzyskac stracony dystans...
                    Przeprowadzilismy pare testow i trzeba przyznac ze DSG ma wolniejszy kickdown do klasycznego automatu Mazdy... a i turbodziura mala bo mala ale jednak jest...
                    Z drugiej strony wg danych technicznych moment maksymalny w Mazdzie jest nawet wiekszy niz w tym VW... ale w wolnossaku tego tak nie czuc jak przy doladowaniu...
                    • klemens1 Re: Dorzucę jeszcze 5 groszy 23.11.15, 12:19
                      gzesiolek napisał:

                      > Tylko gdy ktos ograniczy sie ze jezdzi tylko z obrotami do 4tys rpm...

                      Różnica jest taka, że z turbo masz przyspieszenie zawsze, w N/A tylko powyżej tych nieszczęsnych 4 krpm. Więc - żeby mieć efekt jak z turbo - trzeba ZAWSZE jeździć na wysokich obrotach. Nie wystarczy się "nie ograniczać" do obrotów poniżej 4 krpm ...

                      > to zanim DSG zredukowala, zanim doladowanie zaczelo
                      > prace i zanim dalo kopa w plecy przyrostem momentu to Mazda byla dwie dlugosci
                      > do przodu...

                      Bo DSG nie umie redukować. Szybkie toto jest tylko wtedy, gdy przewidzi następny bieg.
                      Turbodziury w tsi od ok. 2500 rpm nie ma. Przełóż na sekwencję, żeby obroty było ok. 3 krpm i wtedy porównaj, które auto będzie ile długości do przodu.
                      • gzesiolek Re: Dorzucę jeszcze 5 groszy 24.11.15, 00:26
                        Najpierw mnie ponownie zaskoczyles... bo nie wiem po co jezdzic non stop pow 4k rpm zeby miec efekt jak z turbo skoro przez ponad 90% czasu tego efektu nie potrzebuje... Potem jednak doczytalem druga czesc wypowiedzi i w sumie sam tym postem odpowiedziales za mnie...

                        Widzisz ja wole miec przez 90% czasu maks 2k rpm i zupelna cisze i przez te 5-10% depniecie i ryk silnika... ale natychmiastowe... niz trzymac caly czas ok. 3k rpm zeby nie miec laga na doladowaniu... ;)
                        No i sekwencje mam tylko do zabawy po w normalnej jezdzie zupelnie nie jest mi potrzebna, a jak czytam to w dsg bez manualnej pomocy ani rusz :P
                        • klemens1 Re: Dorzucę jeszcze 5 groszy 24.11.15, 11:28
                          > Widzisz ja wole miec przez 90% czasu maks 2k rpm i zupelna cisze i przez te 5-1
                          > 0% depniecie i ryk silnika... ale natychmiastowe... niz trzymac caly czas ok. 3
                          > k rpm zeby nie miec laga na doladowaniu... ;)

                          Chyba dawno z turbo nie jeździłeś - lag z doładowania jest minimalny. I automat nie redukuje jak szalony, jeżeli chcesz w miarę dynamicznie przyspieszyć - nie ma tego "ryku silnika".

                          > w dsg bez manualnej pomocy ani rusz :P

                          Jeżeli się spodziewasz nagłego przyspieszania, np. przed wyprzedzaniem TIRa, to niestety tak - można ew. przełączyć na S, mam wrażenie że wtedy dsg spodziewa się redukcji i sprawnie to idzie.
                          Generalnie dsg to przereklamowany badziew - piszę to jako jego ponad 2-letni użytkownik. Następne auto będzie z manualem.
                          • gzesiolek Re: Dorzucę jeszcze 5 groszy 24.11.15, 12:49
                            Ja wiem, ze roznice sa minimalne... zwlaszcza miedzy wolnossakiem z dosc wysokim momentem i to dostepnym dosc nisko (jak na wolnossaka) ktory jest w Mazdzie, a silnikiem doladowanym o podobnej dynamice, czyli 1.8 TSI ktory jest w Passacie B8...
                            Napisalem o rzeczywistym eksperymencie... lag malutki,ale jest... DSG kickdown ma marniutki... choc nie wolno zapominac, ze i tak to polaczenie 1.8TSI 180KM + DSG jest znacznie lepsze niz 2.0 EcoBoost 203KM z klasycznym automatem w aktualnej budzie Mondeo... bo tam to jest dopiero oczekiwanie na reakcje... ;)
                            No i nie mozna zapominac, ze VW ma w zanadrzu znacznie mocniejszy 2.0 TSI i do jego 220KM (jak dobrze pamietam?) Mazda nie ma startu, nawet z lepszym automatem (lepszym pod wzgledem redukcji i dynamiki reakcji na depniecie)... zapewne jak dmuchnie turbinka to mozna podziwiac oswietlenie ledowe tylnej rejestracji

                        • allegropajew Re: Dorzucę jeszcze 5 groszy 24.11.15, 18:01
                          Miałem onegdaj S80 z rocznika 2005 210KM z 5-biegowym automatem (lock na każdym z 5 biegów). Wystarczyło uderzyć w pedał gazu (5 s przed planowanym GWAŁTOWNYM przyspieszaniem) i już szła redukcja, czasem (np. przy 75 km/h) z V na II. To naprawdę był automat LEPSZY od manuala. Przy normalnym wciśnięciu pedału ZERO laga, choć przy 75 sam z siebie redukował raczej na III.

                          V była tam mocnym nadbiegiem (1850rpm@100km/h) więc nawet lekkie dodanie gazu powodowało redukcję do czwórki i ciąg do przodu. I palił z sensem
                          • gzesiolek Re: Dorzucę jeszcze 5 groszy 25.11.15, 09:46
                            5sek czy 0,5sek?
                            Bo 5 sek jest dyskwalifikujace...

                            A kickdown wlasnie ma tak dzialac 2-3biegi w dol w jedna chwile... z 1k rpm masz ponad 5k rpm w mniej niz 1s...
                            • klemens1 Re: Dorzucę jeszcze 5 groszy 25.11.15, 09:54
                              gzesiolek napisał:

                              > 5sek czy 0,5sek?
                              > Bo 5 sek jest dyskwalifikujace...

                              Chodzi zapewne o to, że naciskasz gaz i puszczasz, przez co automat redukuje i tę redukcję utrzymuje. Przy wyprzedzaniu redukcja już nie jest potrzebna.
                              • allegropajew Re: Dorzucę jeszcze 5 groszy 16.01.16, 12:21
                                Dokładnie tak. Dodam też, że skrzynia utrzymywała chwilę niski bieg po zakończeniu manewru, ale wystarczyło szarpnięcie stopą "odpuszczenie" i od razu wrzucała wyższy. Taki automat i manual w jednym. Genialne.

                                Kick down oczywiście działał sprawnie, ale różnice między zaplanowaną redukcją a automatyczną miały wyraźne przełożenie na komfort ostrego wyprzedzania. Że 5s dla kogoś dyskwalifikujące? A przepraszam, w manualu też redukujesz 0,5 sekundy przed manewrem. Przecież nawet całkiem ostry silnik potrzebuje około sekundy by się BEZ OBCIĄŻENIA z 1500 obrotów wbić na 4000 (a bardziej 2 sekundy nawet, choć to był 2.5T a więc z turbiną niskociśnieniową, więc gazy miał od samego dołu).

                                Gościula
                • klemens1 Re: benzyna z turbiną czy bez? 21.11.15, 13:50
                  galtomone napisał:

                  > > > Czy 8,5 s do 100km/h to jest OK?
                  > >
                  > > 8.5s do 100 km/h to nie jest coś, co się uzyskuje dzięki turbinie przy podobnej
                  > > mocy
                  >
                  > Ja tylko pytałem, czy dla kogos, kto napisał, ze auto bez turbo nie jedzie to j
                  > est wynik akcpetowalny.

                  To pytanie jest bez sensu, bo wynik 0-100 mało kogo interesuje.
                  Może być tak, że auto ma 9.0 do 100 i nie jedzie, a może być tak, że ma 11.0 do 100 i jedzie.
                  Oczywiście przy założeniu, że korzysta się z innych aspektów silnika niż dziki sprint z zatrzymania.
              • vogon.jeltz Re: benzyna z turbiną czy bez? 21.11.15, 10:27
                > Dziwi mnie ten paniczny strach przed turbo. Diesle mają to powszechnie
                > od ponad 20 lat i jakoś nikt wolnossącego diesla nie szuka.

                Na dodatek w dieslach turbosprężarki są jakby bardziej wysilone (większe ciśnienie doładowania niż w turbobenzynach) oraz pracują w gorszych warunkach (na turbinę w dieslu leci jednak większy syf ze spalin, sadza etc.) - co powoduje, że turbosprężarki w silnikach benzynowych powinny mieć większą żywotność. Istotnie, jakoś nie słyszy się o masowo padających turbo w benzyniakach, podczas gdy w turbodieslach regeneracja lub wymiana turbo traktowana jest niemal jak czynność eksploatacyjna.

                Problem jest, wydaje mi się, w czym innym. Nie chodzi o samo turbo, tylko o to, że w dzisiejszych silnikach w parze z turbo idzie znacznie zmniejszona pojemność silnika i w związku z tym większe jego wysilenie (te wszystkie EcoBoosty itd.). Co teoretycznie też może skracać żywotność takiego motoru. Więc biorąc nowoczesną turbobenzynę, jeszcze na dodatek z bezpośrednim wtryskiem, bierze się w pakiecie potencjalnie zwiększone ryzyko awarii samego silnika lub jego nowoczesnego osprzętu.

                Silników o względnie dużej pojemności z turbo takich jak Renault F4RT czy Saab B204 do zwykłych aut (tzn. nie jakieś biturbo marki premium za wagon złotych dukatów) prawie nikt już dziś nie robi, niestety...
                • klemens1 Re: benzyna z turbiną czy bez? 21.11.15, 13:53
                  vogon.jeltz napisał:

                  > Problem jest, wydaje mi się, w czym innym. Nie chodzi o samo turbo, tylko o to,
                  > że w dzisiejszych silnikach w parze z turbo idzie znacznie zmniejszona pojemno
                  > ść silnika i w związku z tym większe jego wysilenie

                  Technologia dzisiaj jest taka, że takie wysilenie to żaden problem. Oczywiście producenci zapewne nie starają się, by silnik był bardzo żywotny, ale zmniejszyć żywotność w nowym 2.0 N/A to też żadna sztuka.
                  Teraz jest po prostu trend produkcji badziewia i trend ładowania turbo do silników, co nie oznacza że jedno z drugim jest ściśle skorelowane.
                  • gzesiolek Re: benzyna z turbiną czy bez? 23.11.15, 00:48
                    No ale im wiecej rzeczy ktore moga sie zepsuc tym wieksze ryzyko awarii... przynajmniej teoretycznie...

                    Choc sam osobiscie czekam na to co pokaze Honda z doladowanymi benzyniakami...
                    Honda to chyba jedyna firma ktora pod wzgledem silnikowym przez ostatnie 30lat nie zaliczyla zadnej powaznej wpadki... Ich wlasne silniki cechuja sie tym, ze przy wlasciwym serwisie przezywaja bude i to z nawiazka...
              • gzesiolek Re: benzyna z turbiną czy bez? 23.11.15, 00:11
                Oj szuka, szuka... jak ktos chce niezawodne uzywane wozidlo za grosze to np. taki 1.9 SDI to jeden z najbardziej pozadanych silnikow... Oczywiscie taki Golf, czy nawet Fabia z tym silnikiem do setki rozpedza sie wieki (z 15-18sek) ale tam po prostu nie ma co sie zepsuc...
    • pies_w_studni Re: benzyna z turbiną czy bez? 20.11.15, 14:29
      Fiatowski 1.4 TB Multiair 170 KM. Bardzo dobry silnik!
    • 4niczko Re: benzyna z turbiną czy bez? 21.11.15, 11:46
      mając taki silnik to na pewno trzeba dbać o tą turbinę przez odpowiednią obsługę aby jak najdłużej silnik pracował bez zarzutu i nie powodował dużego drenażu portfela na naprawy. A takie silniki powstają mam odczucie po to aby się psuły i ludzie częściej wymieniali auta na nowe.
      • osman71 Re: benzyna z turbiną czy bez? 21.11.15, 12:27
        takie silniki powstają, bo ktoś nakręca normy spalin, stąd małe pojemności a żeb y to jakoś jechało stosuje się turbiny. Ja nie pytam o auta z silnikami 1.8;2.0 litrty i więcej, nie zrozumieliśmy się. Mnie chodzi o małe auta własnie typu Honda jazz,skoda rapid,toyota auris itp z silnikami 1.2-1.6. Tylko wlasnie japońce jeszcze nie stosują chyba turbo,reszta tym się wspomaga i dlatego te silniki lepiej się zbierają,ponoć mniej palą. Stąd jeszcze raz zapytam. Czy lepsze te silniki o niskich pojemnościach z turbinami, czy raczej bez?
        • grzek Re: benzyna z turbiną czy bez? 23.11.15, 10:01
          Każda firma ma budżetowe wersje silnikowe bez turbo.
        • gzesiolek Re: benzyna z turbiną czy bez? 23.11.15, 10:20
          Jak napisales z wiekszym bagaznikiem to od razu pomyslalem minimum kompakt kombi...
          Bo tak jak na miejskie male autko Jazz ma naprawde duzy bagaznik i pojemne wnetrze...
          I jakiejs olbrzymiej roznicy z np. Rapidem pod tym wzgledem nie odczujesz... to juz predzej z Fabia Kombi...
          Auris czy Civic kombi - to wg mnie pierwszy wybor dla Ciebie...
          • osman71 Re: benzyna z turbiną czy bez? 23.11.15, 20:40
            OK, dzięki tez w sumie myślałem o aurisie, trochę wygodniejszy od jazza.
    • plastikpiokio Re: benzyna z turbiną czy bez? 24.11.15, 17:31
      co tam turbina ---jest cyrk jak stoisz o.5 metra za gnojem a gnojek trzyma prawą nogę na hamulcu i przeswietla cię do chwili aż zmieni się swiało na zielone lepsza zabawa jest jak pada deszcz -
    • tolbracht Re: benzyna z turbiną czy bez? 24.11.15, 21:03
      Bierz benzynke z turbiną bez zastanowienia, bardzo fajna sprawa. Z silników mogę Ci polecić serie 2x5 saaba, który ma najlepsze samochody benzynowe w turbo. Po prostu niesamowite maszyny. Generalnie warto zainwestować w lpg do takiego auta, bez problemu nie ma sie czym przejmować ino lać i jeździć bo frajda jest gwarantowana!
      • vogon.jeltz Re: benzyna z turbiną czy bez? 25.11.15, 10:27
        > Z silników mogę Ci polecić serie 2x5 saaba, który ma najlepsze samochody benzynowe w turbo.

        Miał. Problem w tym, że B205 i B235 (oraz uważane za trwalsze od nich B204 i B234) montowali tylko w Saabach. A jak wszystkim wiadomo, Zed's dead. Znaczy - Saab's dead. Obecnie jest to wyłącznie auto dla pasjonatów, ekscentryków i przeróżnych freaków. Trzeba być lekko stukniętym, żeby proponować dzisiaj komuś zakup Saaba do normalnej codziennej eksploatacji (szczególnie z turbobenzyną, bo diesle TTiD od Fiata wciąż mają support, powiedzmy).
    • korneliszek Re: benzyna z turbiną czy bez? 25.01.16, 17:22
      Może Fiat 500L ze znakomitym 1.4 T-JET?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka