Dodaj do ulubionych

Rosną nowi piraci drogowi

IP: *.itnet.com.pl 24.08.01, 08:33
Nowi piraci drogowi wychowują się na ścieżkach rowerowych. Wyprzedzanie
na "trzeciego", "jazda na czołówkę", jazda "na kole" i rozganianie pieszych to
standard. Jaki macie stosunek do rowerzystów?

ps.
Dziękuję wszystkim zmotoryzowanym, którzy omijają mnie na rowerze szerokim
łukiem i nie spychają na krawężnik.
Obserwuj wątek
    • Gość: szdowk Re: Rosną nowi piraci drogowi IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 24.08.01, 20:56
      Hello

      Gość portalu: Paweł napisał(a):

      Nienawidze rowerzstow!
      - Zawsze sie przeciskaja na czerwonym swiatle pomiedzy
      kraweznikiem i stojacymi samochodami, a potem wszyscy
      musza ich wyprzedzac (przy duzym ruchu jest to trudne).
      Na kolejnych skrzyzowaniach sytuacja sie powtarza... bo
      znowu wyprzedzaja pojazdy, ktore juz ich wyprzedzily...
      itd.
      - Czesto jak jedzie dwoch rowerzystow, to jezdza
      "rownolegle" zamiast w kolumnie.
      - Nie maja przepisowych swiatel - czasem nawet
      odblaskowych itd.
      - Jak jada chodnikiem (nie sciezka), co jest samo przez
      sie zabronione, to oczywiscie przejezdzaja tez przez
      jezdnie po przejsciu (nie zsiadajac z roweru), co tez
      jest zabronione. Zawsze przy tej okazji wydaje im sie,
      ze maja pierszenstwo i wjezdzaja na pasy prosto pod
      zblizajace sie samochody. Poprostu gorzej niz piesi.

      Jesli chodzi o jezdzenie po ulicach W-wy, to rowerzysci
      sa dla mnie banda samobojcow, umyslnie lamiacych
      przepisy.

      > Dziękuję wszystkim zmotoryzowanym, którzy omijają
      mnie na rowerze szerokim
      > łukiem i nie spychają na krawężnik.

      Nie ma za co. Nie jestem morderca. Jezdzac na rowerze
      po miescie predzej czy pozniej sam sie wyeliminujesz ze
      spoleczenstwa ;-)

      Szymon
      • Gość: Michal2 Re: Rosną nowi piraci drogowi IP: *.mediacom.pl 24.08.01, 21:53
        Gość portalu: szdowk napisał(a):

        > Hello
        >
        > Nienawidze rowerzstow!
        > - Zawsze sie przeciskaja na czerwonym swiatle pomiedzy
        > kraweznikiem i stojacymi samochodami, a potem wszyscy
        > musza ich wyprzedzac (przy duzym ruchu jest to trudne).
        > Na kolejnych skrzyzowaniach sytuacja sie powtarza... bo
        > znowu wyprzedzaja pojazdy, ktore juz ich wyprzedzily...
        > itd.

        Popre Cie tu tylko wtedy, jesli jedzie jakis palant rowerem i zahaczy o twoja
        fure. A niby co maja robic ci rowerzysci? Stac? Jak maja miejsce to jada.
        Pomijamy oczywiscie przypadki chamstwa itp. obecnego takze u kierowcow.

        > - Czesto jak jedzie dwoch rowerzystow, to jezdza
        > "rownolegle" zamiast w kolumnie.

        A samochodami tez czesto jezdza dresiarze ktorzy zawalaja na ulicach i zachowuja
        sie niegrzecznie, czy za to winisz tez innych kierowcow? Nie uogolniajmy.

        > - Nie maja przepisowych swiatel - czasem nawet
        > odblaskowych itd.

        Zdaza sie, ale to tak jak u kierowcow samochodow. Jak ktos nie chce to nie wlaczy
        swiatla albo jezdzi jak cham tam gdzie nie wolno na przeciwmgielnych itp.
        Oczywiscie masz racje ze powyzsze zachowanie jest wybitne u rowerzystow.
        > - Jak jada chodnikiem (nie sciezka), co jest samo przez
        > sie zabronione, to oczywiscie przejezdzaja tez przez
        > jezdnie po przejsciu (nie zsiadajac z roweru), co tez
        > jest zabronione. Zawsze przy tej okazji wydaje im sie,
        > ze maja pierszenstwo i wjezdzaja na pasy prosto pod
        > zblizajace sie samochody. Poprostu gorzej niz piesi.
        >
        > Jesli chodzi o jezdzenie po ulicach W-wy, to rowerzysci
        > sa dla mnie banda samobojcow, umyslnie lamiacych
        > przepisy.
        >
        > > Dziękuję wszystkim zmotoryzowanym, którzy omijają
        > mnie na rowerze szerokim
        > > łukiem i nie spychają na krawężnik.
        >
        > Nie ma za co. Nie jestem morderca. Jezdzac na rowerze
        > po miescie predzej czy pozniej sam sie wyeliminujesz ze
        > spoleczenstwa ;-)

        Bardzo to bylo smieszne. Jezdzac zgodnie z przepisami nie mam takiej mozliwosci.
        No chyba ze bedzie jecal jakis palant i mnie potraci (przyp. ze ja bede jechal
        zgodnie z przepisami).
        >
        > Szymon

        I czy mnie takze uwazasz za idiote jesli jade przed toba na moim rowerze? Nawet
        jesli nie lamie przepisow? Uogolnisz mnie z innymi dresami bez swiatel? Ja tak
        moge napisac np. o kierowcach Seicento (to tylko przyklad!!!) bo widzialem kilku
        skrecajacych bez kierunkowskazu i jesli zobacze inne SC to tez mam sobie myslec
        ze kieruje nim cham? jestes za takim podejsciem do sprawy?

        Michal2, Author Mystic, Renault Clio II. Pzdr.

        • Gość: szdowk Re: Rosną nowi piraci drogowi IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 24.08.01, 22:08
          Hello

          Gość portalu: Michal2 napisał(a):

          > fure. A niby co maja robic ci rowerzysci? Stac? Jak
          maja miejsce to jada.

          Stac tak jak wszystkie inne pojazdy, zgodnie z kodeksem
          drogowym. Takie podjezdzanie na czerwonym swietle
          prowadzi do tego, ze trzeba takiego rowerzyste
          wielokrotnie wyprzedzac, co oczywiscie, w warunkach
          miejskich, zwielokratnia mozliwosc zaistnienia
          tragedii... ...na wlasne rzyczenie rowerzysty.
          Zauwaz, ze z jednej strony wyprzedzenie rowerzysty jest
          trudne, a z drugiej tez blisko za nim nie mozna jechac
          (tzn. nalezy zachowac ekstremalna ;-) czujnosc).

          > Pomijamy oczywiscie przypadki chamstwa itp. obecnego
          takze u kierowcow.
          [...]
          > ze kieruje nim cham? jestes za takim podejsciem do
          sprawy?

          Jezeli to rzadki lub unikatowy model to tak. A
          rowerzystow regularnie korzystajacych z rowerow w W-wie
          i jezdzacych po ulicach, to mozna na palcach dwoch rak
          policzyc (Mokotow).

          Spojrz na to z drugiej strony. Mozemy zalozyc, ze
          srednio od 2 do 5 procent kierowcow jezdzacych na co
          dzien to totalne dresy i buraki.
          Jednak w przypadku rowerzystow, wykroczenia ktore
          wymienilem, a powodujace duza uciazliwosc lub
          zagrozenie dla bezpieczenstwa uczestnikow ruchu, sa
          popelniane w/g moich, subiektywnych, obserwacji przez
          od 30% (swiatla), do 99,9% (wyprzedzanie pojazdow
          oczekujacych na zielone swiatlo) rowerzystow.

          Szymon
          • Gość: Wojtek Re: Rosną nowi piraci drogowi IP: 192.168.5.* / *.olsza.krakow.pl 24.08.01, 22:46
            > Stac tak jak wszystkie inne pojazdy, zgodnie z kodeksem
            > drogowym. Takie podjezdzanie na czerwonym swietle
            > prowadzi do tego, ze trzeba takiego rowerzyste
            > wielokrotnie wyprzedzac

            Nie trzeba, mozna. Nie chcesz to jedz za nim i nie wyprzedzaj.
            Przemawia przez Ciebie troche traktowanie rowerzystow jako uczestnikow ruchu
            drugiej kategorii. A co na to kodeks???

            > co oczywiscie, w warunkach
            > miejskich, zwielokratnia mozliwosc zaistnienia
            > tragedii... ...na wlasne rzyczenie rowerzysty.

            Zyczy sobie rowerzysta, a "podajesz do stolu" Ty!

            Pozdrawiam!
            • Gość: szdowk Re: Rosną nowi piraci drogowi IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 24.08.01, 22:54
              Hello

              Gość portalu: Wojtek napisał(a):

              > Przemawia przez Ciebie troche traktowanie rowerzystow
              jako uczestnikow ruchu
              > drugiej kategorii. A co na to kodeks???

              OK. Tzn, ze aby nie byc posadzonym o dyskryminacje
              rowerzystow, nie czepiajmy sie ze myszkuja i
              przeciskaja sie miedzy samochodami.
              Niech sobie nawet jezdza bez swiatel, w poprzek, pod
              prad i w ogole leza na srodku autostrady, bo jak sie
              bedziemy czepiac, to bedzie to dyskryminacja
              rowerzystow! Czyli cos z gruntu z poza oficjalnego
              dogmatu spoleczno-politycznego... uciekajmy bo nas
              rozstrzelaja!

              To bylo Twoje przeslanie? ;-)))))))))))

              Szymon
              • Gość: Wojtek Re: Rosną nowi piraci drogowi IP: 192.168.5.* / *.olsza.krakow.pl 24.08.01, 23:25
                > OK. Tzn, ze aby nie byc posadzonym o dyskryminacje
                > rowerzystow, nie czepiajmy sie ze myszkuja i
                > przeciskaja sie miedzy samochodami.

                Trzeba miec poczucie granicy lamania prawa. Brzmi to koszmarnie no ale
                rzeczywistosc reczywistoscia...

                > Niech sobie nawet jezdza bez swiatel, w poprzek, pod
                > prad i w ogole leza na srodku autostrady, bo jak sie
                > To bylo Twoje przeslanie? ;-)))))))))))

                Postaw sie na miejscu rowerzysty i przeanalizuj co chce osiagnac, jak i jak
                traktuje "panow w zelaznych maszynach" skoro on jest tylko "murzynem"...

                Nie maja gdzie jezdzic (brak sciezek) to jezdza tam gdzie wolno. Tak samo Ty nie
                masz gdzie jezdzic (brak autostrad, obwodnic) to jezdzisz tam gdzie Ci wolno.

                Chcesz zwalczac cos co jest dozwolonym i wlasciwie jedynym wyjsciem???

                A moze to Ty przeciadz sie na rower...i my wszyscy...a nie precz z rowerzystami
                he???

                pozdrawiam Cie
                • Gość: szdowk Re: Rosną nowi piraci drogowi IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 25.08.01, 00:07
                  Hello

                  Gość portalu: Wojtek napisał(a):

                  > Postaw sie na miejscu rowerzysty i przeanalizuj co
                  chce osiagnac, jak i jak
                  > traktuje "panow w zelaznych maszynach" skoro on jest
                  tylko "murzynem"...

                  Tzn. sugerujesz, ze co najmnij pewna czesc rowerzystow,
                  cierpi na kompleks sluzacego ew. niewolika?: "Panowie w
                  zelaznych maszynach maja lepiej, wiec bedziemy im
                  przeszkadzac, a jak cos sie stanie to bedzie ich wina,
                  a nie nasza".

                  :-/ To dosc radykalne podejscie. Nie spodziewalem sie
                  tego po Tobie. ;-))) Moze jakis rowerzysta wypowie sie
                  jak to jest w rzeczywistosci?

                  Szymon
                  • Gość: Michal2 Re: Rosną nowi piraci drogowi IP: *.mediacom.pl 25.08.01, 10:31
                    Wlasnie jestem i rowerzysta i kirowca. Napisze krotko: strach jezdzic rowerem
                    po drogac, a boje sie kierowcow a nie swojego zachowania. Chamstwo kierowcow
                    wobec rowerzystow jest powszechne, dlatego staram sie byc uprzejmy i ostrozny
                    wobec rowerzystow. Pzdr.
                  • Gość: Wojtek Re: Rosną nowi piraci drogowi IP: 192.168.5.* / *.olsza.krakow.pl 26.08.01, 00:01
                    > Tzn. sugerujesz, ze co najmnij pewna czesc rowerzystow,
                    > cierpi na kompleks sluzacego ew. niewolika?: "Panowie w
                    > zelaznych maszynach maja lepiej, wiec bedziemy im
                    > przeszkadzac, a jak cos sie stanie to bedzie ich wina,
                    > a nie nasza".

                    Nie, to taka aluzja do Twojego traktowania rowerzystow jako uzytkownikow drog
                    drugiego sorta. A ja powiem, ze TO TY przeszkadzasz rowerzystom bo stoisz jak
                    ciele (wybacz mi to porownanie - nic osobistego) na swiatlach zamiast jechac i on
                    musi wyprzedzac Twoj lsniacy pojazd. I dokladnie, jak cos sie stanie TO TWOJA
                    WINA.

                    Aby zobrazowac troche przegialem w druga strone ale teraz juz wierze, iz
                    interpretacja bedzie poprawna. :-)

                    > :-/ To dosc radykalne podejscie. Nie spodziewalem sie
                    > tego po Tobie. ;-))) Moze jakis rowerzysta wypowie sie
                    > jak to jest w rzeczywistosci?

                    Powiem Ci co mnie pchnelo do odpisania Ci. Twoje powolanie sie na kodeks i
                    przepisy. Skoro tak to nie ma rownych i rowniejszych w zaleznosci od prowadzonego
                    pojazdu.

                    I na koniec nie skomentowales co wyszlo Ci z przemyslen kiedy postawiles sie w
                    roli rowerzysty.

                    Czekam na odpowiedz...powodzenia i pozdrowionka
                    • Gość: szdowk Re: Rosną nowi piraci drogowi IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 26.08.01, 00:11
                      Hello

                      Gość portalu: Wojtek napisał(a):

                      > drugiego sorta. A ja powiem, ze TO TY przeszkadzasz
                      rowerzystom bo stoisz jak
                      > ciele (wybacz mi to porownanie - nic osobistego) na
                      swiatlach zamiast jechac i
                      > on
                      > musi wyprzedzac Twoj lsniacy pojazd. I dokladnie, jak

                      Mam jechac na czerwonym swietle???? (Tego dotyczyl
                      przytoczony poczatkowo przypadek). Coraz bardziej mnie
                      zadziwiasz ;-)

                      cos sie stanie TO TWOJA
                      > WINA.

                      O tym wiem doskonale. Rowerzysci niestety tez, co IMHO
                      prowadzi do naduzyc.

                      > Aby zobrazowac troche przegialem w druga strone ale
                      teraz juz wierze, iz
                      > interpretacja bedzie poprawna. :-)

                      Tak :-))))

                      > I na koniec nie skomentowales co wyszlo Ci z
                      przemyslen kiedy postawiles sie w
                      > roli rowerzysty.

                      Wybralbym komunikacje mieska. Balbym sie jechac
                      rowerem. np. z Ursynowa do Srodmiescia (W-wa).

                      Szymon
                      • Gość: Wojtek Re: Rosną nowi piraci drogowi IP: *.tele2.pl 26.08.01, 18:52
                        > Mam jechac na czerwonym swietle????

                        Tak, prosze. Bedziesz dobra oslona dla rowerzysty ;-))))))))))))

                        > (Tego dotyczyl
                        > przytoczony poczatkowo przypadek). Coraz bardziej mnie
                        > zadziwiasz ;-)

                        Czyli pobudzam do myslenia jesli kieruje Toba chec poznawcza. Efekt moze byc tylko pozytywny ;-)))))))

                        > O tym wiem doskonale. Rowerzysci niestety tez, co IMHO
                        > prowadzi do naduzyc.

                        Nie dziw sie, ze rowerzysci stosuja metode "oko za oko" skoro czytaja tu takie hasla jak "przecz z ulic" itp.
                        Malo tego, nawet to odczuwaja, nie musza umiec czytac...tego forum ;-)))))))
                        Jak ktos Cie zwalcza to sie bronisz. Tych co ustepuja (wedle przyslowia madry glupiemu) jest niestety
                        (chyba niestety) niewiele.

                        > Tak :-))))

                        Dobrze :-))))))))))

                        > Wybralbym komunikacje mieska.

                        Mysle, ze takie Twoje postanowienie w sytuacji aktualnej moze wywolac tylko usmiech ulgi wsrod
                        warszawskich rowerzystow. I nie tylko rowerzystow. Jedno auto mniej w miescie to jeden mniej do
                        przeszkadzania, zjadania tlenu i do robienia korkow. Mysle, ze godne do nasladowania ;-))))))))))

                        A teraz powaznie. Nie wymagaj tolerancji od innych skoro sam nie mozesz sie na nia zdobyc, a nawet nie
                        chcesz sie postawic na miejscu tego drugiego. Rowerzysta to nie typ czlowieka, ktory ucieka do
                        autobusu. Efektem tej ucieczki moze byc kondycja, ktora uniemozliwi nawet wyjecie kola zapasowego w
                        razie awarii swego blyszczacego dylizansu ;-))))))))))))
                        Poruszenie sie komunikacja miejska rowniez kosztuje (zlotowki). Poruszanie sie rowerem kosztuje tylko
                        troche tlenu, ktory narazie nie jest "na kartki" ;-))))))

                        Skoro jestes zwolennikiem kodeksu to przestrzegajmy go wszyscy, a nie bedzie sie czego bac. I Ikarusy
                        nie beda przeciazone ;-))))))))

                        Serdeczne pozdrowionka
                      • Gość: Tweed Re: Rosną nowi piraci drogowi IP: *.grey.com.pl 27.08.01, 09:46
                        Gość portalu: szdowk napisał(a):


                        >
                        > Wybralbym komunikacje mieska. Balbym sie jechac
                        > rowerem. np. z Ursynowa do Srodmiescia (W-wa).


                        Widzisz, balbys sie sam siebie za kierownica. Pomysl o tym...
        • Gość: Darius Re: Rosną nowi piraci drogowi IP: 212.160.211.* 27.08.01, 08:47
          Gość portalu: Michal2 napisał(a):


          >
          > Popre Cie tu tylko wtedy, jesli jedzie jakis palant rowerem i zahaczy o twoja
          > fure. A niby co maja robic ci rowerzysci? Stac? Jak maja miejsce to jada.
          > Pomijamy oczywiscie przypadki chamstwa itp. obecnego takze u kierowcow.
          >

          Jak już bawimy się w KD to on mówi, że na jednym pasie ruchu, może być only jeden
          pojazd, czyli samochód i rower obok tego samochodu jest niedozwolone, zgodnie z
          KD jest korek stoisz w rządku i czekasz na możliwość przejazdu a nie lawirujesz
          pomiędzy pojazdami.
          • Gość: Michal2 Re: Rosną nowi piraci drogowi IP: *.mediacom.pl 27.08.01, 09:16
            Gość portalu: Darius napisał(a):

            > zgodnie z
            >
            > KD jest korek stoisz w rządku i czekasz na możliwość przejazdu a nie lawirujesz
            >
            > pomiędzy pojazdami.

            No to pytanko: a czy jak widzisz rowerzyste stojacego przy lewej krawedzi jezdni
            to nie podjezdzasz blizej i stajesz obok niego?

            • Gość: Darius Re: Rosną nowi piraci drogowi IP: 212.160.211.* 27.08.01, 09:36
              TAK nie podjeżdżam, tak samo jak motocyklistów itp. KD jest KD i w temacie w
              jakim on reguluje interakcje pomiędzy uczestnikami ruchu przestrzegam go po
              cichu licząc na to ze strony innych. Od razu zastrzegam, że święty to ja nie
              jestem, żeby nie było komentarzy. A rowerzystów na drodze szczerze nie lubię po
              gdyby w takim procencie jak rowerzyści kierowcy olewali KD to mielibyśmy na
              ulicach sajgon. IMO nieporozumieniem jest dopuszczenie do ruchu rowerzystów na
              ulice bez jakichkolwiek uprawnień, a i OC od roweru by się przydało, jak chcesz
              być uczestnikiem ruchu bądź nim na takich samych zasadach jak reszta.
              • Gość: Michal2 Re: Rosną nowi piraci drogowi IP: *.mediacom.pl 27.08.01, 20:28
                Zadaje raz jeszcze pytanie: czy ja jadac na rowerze jestem w twoich oczach
                debilem itp. nawet jesli przestrzegam kodeksu? Czy kazdego na rowerze traktujesz
                tak jak wyzej napisales?
                • Gość: Darius Re: Rosną nowi piraci drogowi IP: 212.160.211.* 28.08.01, 10:32
                  A gdzie ja napisałem, że rowerzyści to debile, może cytat bo ja se nie potrafię
                  przypomnieć. A stwierdzenie, że procent łamiących przepisy rowerzystów jest
                  większy niż kierowców to fakt prosty do udowodnienia.
                  • Gość: szdowk Re: Rosną nowi piraci drogowi IP: 212.244.63.* 31.08.01, 11:53
                    Hello

                    A gdzie ja napisalem, ze Ty napisales? ;-)))) Zachecam
                    do dokladnego czytania postow ;-))))))))))))))
                    Szymon
                    • Gość: Darius Re: Rosną nowi piraci drogowi IP: 212.160.211.* 31.08.01, 12:36
                      . Re: Rosną nowi piraci drogowi Gość portalu: Darius,
                      . Re: Rosną nowi piraci drogowi Gość portalu: Michal2,
                      . Re: Rosną nowi piraci drogowi Gość portalu: Darius,
                      . Re: Rosną nowi piraci drogowi Gość portalu: Michal2,
                      . Re: Rosną nowi piraci drogowi Gość portalu: szdowk,
                      . Re: Rosną nowi piraci drogowi Gość portalu: Darius,
                      . Re: Rosną nowi piraci drogowi Gość portalu: szdowk,

                      To struktura debilnego wątku, jak ją przeanalizujesz to dostrzeżesz, że mój
                      post jest odpowiedzią sla usera Michal2, czyż nie tak pozdrawiam
                      • Gość: szdowk Re: Rosną nowi piraci drogowi IP: 212.244.63.* 31.08.01, 12:52
                        Hello

                        Faktycznie. Potem przeciez nie ma wciec ;-)

                        Szymon
                • Gość: szdowk Re: Rosną nowi piraci drogowi IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 29.08.01, 22:11
                  Hello

                  Gość portalu: Michal2 napisał(a):

                  > Zadaje raz jeszcze pytanie: czy ja jadac na rowerze
                  jestem w twoich oczach
                  > debilem itp. nawet jesli przestrzegam kodeksu? Czy
                  kazdego na rowerze traktujes
                  > z
                  > tak jak wyzej napisales?

                  Przeprasam, kolega nie pisal nic o "debilach", a
                  tylko,ze nie lubi rowerzystow na drodze. Nie jest to
                  rownoznaczne ani z tym, ze traktuje ich jak "debili",
                  ani ze ich celowo rozjezdza (uprzedzajac Twoj tok
                  myslenia). Malo tego, z listu wynika, ze w mialby o
                  rowezystach zupelnie inne zdanie gdyby przestrzegali KD.

                  Szymon
    • Gość: Mirek Rowerzyści - precz z ulic! IP: *.makolab.pl 24.08.01, 21:52
      Prawie codziennie jeżdżę na rowerze - po ścieżkach i polnych drogach.
      Rowerzysta na ulicy to samobójca. Nawet jeśli nie zmiecie go jakiś TIR to i tak
      umrze wdychając gigantyczne ilosci spalin (ilość wydachanego "powietrza" na
      rowerze jest ok. 10 razy większa niż w stanie spoczynku)
    • Gość: bocian Do Szdowk, Dariusa, Mirka - rowerzysta IP: 157.25.119.* 27.08.01, 10:27
      Panowie,

      Czytajac wasze posty mam wrażenie o waszej nieokreślonej orientacji tzn. z
      jednej strony Muta Teresa a z drugiej Demon. Z jednej strony martwicie się o
      biednych rowerzystów że to samobojstwo bo ktos ich potrąci, rozjedzie i zmiecie
      a nawet jak nie to to "zatrują sie spalinami" (hi, hi, Mirek niezle sie
      usmialem - jezdze na rowerze po miescie jak tylko mam czas i zyje!!!
      Spirometria wykazuje ze pojemnosc pluc mi sie zwieksza a nie zmniejsza! Mam
      zdrowsze serce i lepsza kondycje! Pisac dalej???), a z drugiej chcecie ich
      wykopac, rozjechac, itd. Jakos mi to nie pasuje.
      Piszecie ze rowerzysci przejezdzaja kolo was gdy stoicie na swiatlach - po to
      jest rower by nie stal w korkach!!! Wybudujcie mi sciezki bez kraweznikow i
      pieszych i przysiegam ze nie bede was wyprzedzal po ulicy!!! A na razie nie mam
      wyjscia. A co do waszego powolywania sie na kodeks to, szanowni HIPOKRYCI, moze
      jeden samochód na tysiac zmienia pas zeby mnie wyprzedzic. 99,9% przejezdza
      kolo mnie tym samym pase troszke sie przesuwając na lewo! Jesli jezdnia jest
      bardzo dziurawa po prawej stronie to uniemozliwiam im to jadac srodkiem prawego
      pasa. Ale wtedy wiekszosc trabi na mnie, krzyczy przez okno i zajezdza mi
      droge! Wazniaki w puszkach zjedzeni przez postep cywilizacyjny. A ktoredy mam
      jezdzic? Po chodnikach ani nie powinienem (nie wiem czy wogole wolno) ani nie
      chce. Wole jechac szybko jezdnia ktora jest dla pojazdow jednosladowych tez!!!
      niz straszyc staruszki na chodniku i przeskakiwac kazdy kraweznik! Macie dla
      mnie lepsze rozwiazanie? Komunikacja miejska? Po pierwsze na rowerze jazda jest
      znacznie przyjemniejsza, a po drugie (po za miesiacami wakacji) jest znacznie
      szybsza. Nie stoję w korkach, zajmuję mało miejsca i jak SZANOWNI PANOWIE
      zechcecie mnie wyprzedzic to zawsze 9oprocz dziurawych prawych krawedzi) jestem
      przy krawezniku i bez problemu mnie wyprzedzicie tym samym pasem (i dla mnie to
      jest ok). Tylko stajac na swiatlach czy w korku zostawcie mi troche miejsca z
      prawej strony zebym nie musial lawirowac miedzy pojazdami denerwujac was i
      siebie!
      I nie martwcie sie o moje zdrowie ;-)))) czuje sie swietnie. I mam nadzieje ze
      w takiej sybiozie nikt nikogo nie uszkodzi.
      Pozdrawiam
      Bocian
      • Gość: Darius Re: Do Szdowk, Dariusa, Mirka - rowerzysta IP: 212.160.211.* 27.08.01, 10:43
        Oj Bocian, Ja się wcale o rowerzystów nie martwię, mnie oni tylko wkurzają swoim
        nieodpowiedzialnym zachowaniem na drodze, tak jak wkurzają mnie nieodpowiedzialni
        i bez wyobraźni kierowcy, nie mnie jednak tak jak pisałem przepisowo i mądrze
        jeżdżących rowerzystów jak na lekarstwo, może wyłuszczę co mnie wkurzyło
        chociażby wczoraj wieczorem :
        Obserwuję wyraźny zanik umiejętności deklarowania zamiaru zmiany kierunku
        jazdy przez machnięcie rączką, więc mnie wkurza jak muszę dać po hamulcach bo
        jaśnie pan rowerzysta wjeżdża mi pod maskę bo akurat będzie skręcał w lewo a
        łapkami kierownicy trzyma się kurczowo.
        Jaśnie panowie rowerzyści myślą, że samochód to w miejscu staje i wjeżdżają
        na przejście i je PRZEJEŻDZAJĄ tuż przed samochodem.
        Mają wyznaczoną ścieżkę rowerową a jadą po jezdni.
        Tradycyjne już braki oświetlenia, istna plaga
        Nieodpowiedzialne włączanie się do ruchu, zwłaszcza przez tych co czerwone
        omineli jadąc po pasach.
        Przepychanie się w korkach pomiędzy samochodami, rower nie jest od
        przepychania, chcesz egzekwować sobie należne prawa a obowiązki gdzie.
        Jeżdżenie odok siebie nie jeden za drugim.
        Koniec i nie są to wyjątki to są zachowania nagminne rowerzystów, przecież o
        zmroku rower z lampakmi święcącymi nie odblaskowymi to ewenement.


        • Gość: bocian do Dariusa IP: 157.25.119.* 27.08.01, 11:49
          Gość portalu: Darius napisał(a):

          > Obserwuję wyraźny zanik umiejętności deklarowania zamiaru zmiany kierunku
          > jazdy przez machnięcie rączką, więc mnie wkurza jak muszę dać po hamulcach bo
          > jaśnie pan rowerzysta wjeżdża mi pod maskę bo akurat będzie skręcał w lewo a
          > łapkami kierownicy trzyma się kurczowo.

          Zgoda - powinni deklarować! Ja deklaruję - z przyzwyczajenia jazdy samochodem
          (jezdze naprawdę dużo)

          > Jaśnie panowie rowerzyści myślą, że samochód to w miejscu staje i wjeżdżaj
          > ą na przejście i je PRZEJEŻDZAJĄ tuż przed samochodem.

          Samobójcy

          > Mają wyznaczoną ścieżkę rowerową a jadą po jezdni.

          Gdzie??? Tych scieżek jest jak na lekarstwo, a jak są to mają następujące
          mankamenty - dziury, chore skręty powodujące konieczność zwolnienia do 1,3 km/h
          bo budowniczowie omineli jakas galaz (zapraszam na sciezke Batorego -> GUS),
          krawężniki (bo rowerzysta to nie samochód i jak chce przejechac to moze
          podskoczyć????!!!???), itd. Dlatego MUSZĄ jezdzic po jezdniach z braku wyboru. A
          tam gdzie sa sciezki starają się po nich jezdzic.

          > Tradycyjne już braki oświetlenia, istna plaga

          To jest skandal ktory powinien byc karany slonymi mandatami!!!

          > Nieodpowiedzialne włączanie się do ruchu, zwłaszcza przez tych co czerwone
          > omineli jadąc po pasach.

          Nie rozumiem? Pasy do jazdy prosto tez wtedy musialy miec swiatlo czerwone! Chyba
          ze skrecają w lewo, ale wtedy muszą czekać na pasach jezdni poprzecznej.

          > Przepychanie się w korkach pomiędzy samochodami, rower nie jest od
          > przepychania, chcesz egzekwować sobie należne prawa a obowiązki gdzie.

          Delikatnie sugerowalem ze mijam pojazdy stojace na swiatlach bo nie chce stac w
          korku. Po to jest rower. Zostawcie mi troche miejsca po prawej stronie przy
          krawezniku i nikomu nie bede przeszkadzał i zostawie wam wystarczająco miejsca na
          wyprzedzenie mnie po tym samym pasie. Ale ok. Ty nie chcesz bym wyprzedzal Cie
          jak stoisz w korku - chyba przemawia przez ciebie kompleks ze nie ty bedziesz
          pierwszy. Ale nawet z tym sie moge zgodzic. Tylko co powiesz jesli w zamian za to
          nie dam sie nigdy wyprzedzic po tym samym pasie jadac srodkiem lub nawet blizej
          lewej strony pasa? Mam prawo!!! I co powiesz jak bedziesz jechal np.
          jednokierunkowa ulica o jednym pasie za mna 10 km/h??? Nie bedziesz mnie chcial
          wyprzedzic??? Ale pamietaj ze Ci nie wolno!!! I widzisz wreszcie ze dochodzimy do
          absurdów??? Ze jesli ja Cie nie bede puszczal w takich momentach to bedziesz sie
          za mna wlókł? A nawet na 2 pasmowej ulicy jesli zajme caly jeden pas to pomysl
          sobie jaki korek sie utworzy? Mysl troche bo to ty chcesz tylko egzekwowac swoje
          prawa a olewasz to czego nie powinienes. Dla tego uwazam ze powinienes spuscic z
          tonu i zostawiac mi miejsce w korku z prawej strony, i spokojnie mnie wyprzedzac
          po tym samym pasie trzymajac sie lewej krawedzi. I basta.

          > Jeżdżenie odok siebie nie jeden za drugim.

          Ja widzialem ze tylko ojcowie z dziecmi tak jezdzili. I ich rozumiem. Inni do
          ężyka.

          > Koniec i nie są to wyjątki to są zachowania nagminne rowerzystów, przecież o
          > zmroku rower z lampakmi święcącymi nie odblaskowymi to ewenement.

          Jak już pisalem porzadne mandaty dla rowerzystów bez swiatelek!!!!

          bocian
          • Gość: JO Re: do Dariusa IP: 212.244.170.* 27.08.01, 11:56
            Panowie, spokojnie, niedługo zima i będzie po rowerzystach!
            • Gość: bocian do JO: ;-))))))))))))))) IP: 157.25.119.* 27.08.01, 13:16
          • Gość: dziubek Re: do Dariusa IP: 10.145.4.* / *.ahold.cz 27.08.01, 18:50
            Gość portalu: bocian napisał(a):
            > Po to jest rower. Zostawcie mi troche miejsca po prawej stronie przy
            > krawezniku i nikomu nie bede przeszkadzał i zostawie wam wystarczająco miejsca
            Z kolei samochod jest od tego, zeby jechac szybciej niz blokujacy pas jazdy
            rowerzysta. Dlatego ich omijam i juz. Prosze: zostaw jezdnie samochodom,
            dotleniaj sie w lesie a naprawde bedziesz zdrowszy. Zycze duzo zdrowia z jazdy w
            spalinach.
            Jezdze samochodem, mam zamkniete okna, obieg wewnetrzny powietrza. A objetosc
            pluc zwiekszam biegajac codziennie w Lesie Kabackim.
            Pozdrawiam
            • Gość: bocian do "dziubka" - dzieki za dawkę humoru IP: 157.25.119.* 28.08.01, 11:23
              Gość portalu: dziubek napisał(a):

              > Gość portalu: bocian napisał(a):
              > > Po to jest rower. Zostawcie mi troche miejsca po prawej stronie przy
              > > krawezniku i nikomu nie bede przeszkadzał i zostawie wam wystarczająco mie
              > jsca
              > Z kolei samochod jest od tego, zeby jechac szybciej niz blokujacy pas jazdy
              > rowerzysta. Dlatego ich omijam i juz. Prosze: zostaw jezdnie samochodom,

              Co do pierwszej części - ok! Dlatego napisałem że staram sie jezdzic przy prawej
              krawędzi i zostawiac autom tyle miejsca by mnie wyprzedziły. Natomiast
              populistyczne haslo: "jezdnia dla samochodów" brzmi jak ziemia dla ziemniaków i
              księżyc dla księży! Stary, w tym tkwi twoj problem. Uznajesz ze jezdnia jest
              tylko dla samochodów! Zbuduj mi tyle kilometrów sciezki ile jest jezdni i wiecej
              na jezdnie nie zjade. Poki nie masz na to funduszy musisz sie pogodzic z moja
              obecnoscia na jezdni. I tylko od naszej dobrej woli zalezy to czy bedziemy
              wspolnie zgodnie korzystac z jezdni, czy ty bedziesz mnie blokowal na swiatlach a
              ja bede jezdzil srodkiem pasa bys mnie nie mogl pozniej wyprzedzic! Kumasz?

              > dotleniaj sie w lesie a naprawde bedziesz zdrowszy. Zycze duzo zdrowia z jazdy
              > w spalinach.

              Jak mam czas to jezdze w lesie - jak nie mam lub musze cos zalatwic w miescie -
              jezdze po ulicach i parkach.

              > Jezdze samochodem, mam zamkniete okna, obieg wewnetrzny powietrza. A objetosc
              > pluc zwiekszam biegajac codziennie w Lesie Kabackim.
              > Pozdrawiam

              Gratuluje wspanialej lokalizacji mieszkania. Niestety ja takiej nie mam. A
              szczerze sie ubawilem Twoja jazda z obiegiem wewnetrznym!!! Bo myslisz ze
              powietrze ktore do stalo sie do Twojego samochodu jest powietrzem z lasu? A twoje
              auto jest idealnie szczelne? I zdrowe jest wdychanie przez caly czas siedzenia w
              aucie tego samego powietrza? Pozdrawiam
              bocian
              • Gość: dziubek Re: do IP: 10.145.4.* / *.ahold.cz 30.08.01, 10:49
                Gość portalu: bocian napisał(a):
                > Gratuluje wspanialej lokalizacji mieszkania. Niestety ja takiej nie mam. A
                > szczerze sie ubawilem Twoja jazda z obiegiem wewnetrznym!!! Bo myslisz ze
                > powietrze ktore do stalo sie do Twojego samochodu jest powietrzem z lasu? A two
                > je
                > auto jest idealnie szczelne? I zdrowe jest wdychanie przez caly czas siedzenia
                > w
                > aucie tego samego powietrza? Pozdrawiam
                > bocian
                Dziekuje!
                A z tym obiegiem wewnetrznym, wiesz wystarczy pomyslec: zamykam doplyw powietrza
                z zewnatrz jak jade za kopcacym autobusem albo ciezarowka albo autem, ktore spala
                tyle samo oleju, co benzyny. Jak stoje w korku, to tez zamykam. Jak przede mna
                nie jedzie inny samochod, to "wietrze". Zdaje sobie sprawe, ze moje auto nie jest
                w 100% szczelne. Nie oddycham tez ciagle tym samym powietrzem. Jednak nadal jest
                to duzo lepsze niz wchlanianie chmury spalin podczas jazdy na rowerze po ulicy.
                Po drugie: podczas pedalowania Twoje chwilowe zapotrzebowanie na powietrze jest
                kilkakrotnie wyzsze niz moje, bo ja siedze (jako kierowca). Wiec nawet jesli
                oddychalbym dokladnie tak samo zanieczyszczonym powietrzem podczas jazdy
                samochodem jak Ty, to Ty trujesz siebie duzo bardziej, niestety, bo wdychasz
                kilka razy wiecej spalin niz ja.

                Zreszta nawet jesli nie mieszkasz w poblizu lasu, to mozesz biegac (jezdzic) po
                boisku, w parku i tysiacu miejsc, gdzie powietrze jest czysciutkie w porownaniu z
                drogami. A do miasta jechac autem albo metrem (ktore tez truje, ale nie w
                Warszawie, tylko tam, gdzie produkowany jest prad napedzajacy metro).
                Pozdrawiam
              • Gość: dziubek Re: do IP: 10.145.4.* / *.ahold.cz 30.08.01, 10:58
                Gość portalu: bocian napisał(a):
                > Co do pierwszej części - ok! Dlatego napisałem że staram sie jezdzic przy prawe
                > j
                > krawędzi i zostawiac autom tyle miejsca by mnie wyprzedziły. Natomiast
                > populistyczne haslo: "jezdnia dla samochodów" brzmi jak ziemia dla ziemniaków i
                >
                > księżyc dla księży! Stary, w tym tkwi twoj problem. Uznajesz ze jezdnia jest
                > tylko dla samochodów! Zbuduj mi tyle kilometrów sciezki ile jest jezdni i wiece
                > j
                > na jezdnie nie zjade. Poki nie masz na to funduszy musisz sie pogodzic z moja
                > obecnoscia na jezdni. I tylko od naszej dobrej woli zalezy to czy bedziemy
                > wspolnie zgodnie korzystac z jezdni, czy ty bedziesz mnie blokowal na swiatlach
                > a
                > ja bede jezdzil srodkiem pasa bys mnie nie mogl pozniej wyprzedzic! Kumasz?
                >
                Nadal nie kumam. Piszesz, ze nie ma wystarczajacych funduszy na budowe drog i
                sciezek rowerowych. Pieniedzy byloby na pewno wiecej, gdyby za budowe drog
                placili wszyscy UZYTKOWNICY DROG a nie tylko konsumenci benzyny i oleju
                napedowego.
                Po drugie, grozisz blokowaniem pasa ruchu, jezdzeniem srodkiem jezdni w
                odpowiedzi na moja deklaracje, ze bede omijal rowerzystow. Nie wolno mi omijac
                rowerzystow???

                > Zbuduj mi tyle kilometrów sciezki ile jest jezdni i wiece
                > j
                > na jezdnie nie zjade.
                Moze sam sobie buduj, to, co Tobie potrzebne? Bo ja place na drogi podatek
                drogowy zawarty w cenie benzyny a Ty?
                Pozdrawiam
                • Gość: bocian Re: do dziubka - niech piesi sami budują chodniki! IP: 157.25.119.* 31.08.01, 12:32
                  Gość portalu: dziubek napisał(a):

                  > Gość portalu: bocian napisał(a):
                  > > Co do pierwszej części - ok! Dlatego napisałem że staram sie jezdzic przy
                  > prawe
                  > > j
                  > > krawędzi i zostawiac autom tyle miejsca by mnie wyprzedziły. Natomiast
                  > > populistyczne haslo: "jezdnia dla samochodów" brzmi jak ziemia dla ziemnia
                  > ków i księżyc dla księży! Stary, w tym tkwi twoj problem. Uznajesz ze jezdnia je
                  > st tylko dla samochodów! Zbuduj mi tyle kilometrów sciezki ile jest jezdni i
                  > wiecej na jezdnie nie zjade. Poki nie masz na to funduszy musisz sie pogodzic z
                  > > moja
                  > > obecnoscia na jezdni. I tylko od naszej dobrej woli zalezy to czy bedziemy
                  > > wspolnie zgodnie korzystac z jezdni, czy ty bedziesz mnie blokowal na swia
                  > tlach a
                  > > ja bede jezdzil srodkiem pasa bys mnie nie mogl pozniej wyprzedzic! Kumasz
                  > ?
                  > >
                  > Nadal nie kumam. Piszesz, ze nie ma wystarczajacych funduszy na budowe drog i
                  > sciezek rowerowych. Pieniedzy byloby na pewno wiecej, gdyby za budowe drog
                  > placili wszyscy UZYTKOWNICY DROG a nie tylko konsumenci benzyny i oleju
                  > napedowego.

                  Przepraszam, rozumiem że zuzycie nawierzchni i zanieczyszczenie powietrza jakie
                  powodują rower i samochód jest identyczne! Gratuluję!!! Niech płaca również
                  piesi!!! Wszak korzystaja z przejść i poboczy!!!

                  > Po drugie, grozisz blokowaniem pasa ruchu, jezdzeniem srodkiem jezdni w
                  > odpowiedzi na moja deklaracje, ze bede omijal rowerzystow. Nie wolno mi omijac
                  > rowerzystow???

                  Nie w odpowiedzi na to iż będziesz mnie omijał a w odpowiedzi na to iż denerwuje
                  cię jak na światłach rowerzyści cie wyprzedzają! Rozumiem ze konsekwencja tego
                  jest to że nie będziesz mi zostawiał miejsca po prawej stronie. Jesli tak to nie
                  licz że ja bedę się trzymał tej prawej strony.
                  >
                  > > Zbuduj mi tyle kilometrów sciezki ile jest jezdni i wiece
                  > > j
                  > > na jezdnie nie zjade.
                  > Moze sam sobie buduj, to, co Tobie potrzebne? Bo ja place na drogi podatek
                  > drogowy zawarty w cenie benzyny a Ty?

                  Ale ty te drogi niszczysz a ja nie. Ty to powietrze zanieczyszczasz, a ja nie!
                  Niech piesi budują sobie sami chodniki! tylko oni korzystają z chodników!
                  Zastanów sie chwilkę zanim odpowiesz!
                  Pozdrawiam
                  bocian

                  • Gość: dziubek Re: do dziubka - niech piesi sami budują chodniki! IP: 10.145.4.* / *.ahold.cz 31.08.01, 13:07
                    Gość portalu: bocian napisał(a):

                    > Gość portalu: dziubek napisał(a):
                    >
                    > > Gość portalu: bocian napisał(a):
                    > > > Co do pierwszej części - ok! Dlatego napisałem że staram sie jezdzic
                    > przy
                    > > prawe
                    > > > j
                    > > > krawędzi i zostawiac autom tyle miejsca by mnie wyprzedziły. Natomias
                    > t
                    > > > populistyczne haslo: "jezdnia dla samochodów" brzmi jak ziemia dla zi
                    > emnia
                    > > ków i księżyc dla księży! Stary, w tym tkwi twoj problem. Uznajesz ze jezd
                    > nia je
                    > > st tylko dla samochodów! Zbuduj mi tyle kilometrów sciezki ile jest jezdni
                    > i
                    > > wiecej na jezdnie nie zjade. Poki nie masz na to funduszy musisz sie pogod
                    > zic z
                    > > > moja
                    > > > obecnoscia na jezdni. I tylko od naszej dobrej woli zalezy to czy bed
                    > ziemy
                    > > > wspolnie zgodnie korzystac z jezdni, czy ty bedziesz mnie blokowal na
                    > swia
                    > > tlach a
                    > > > ja bede jezdzil srodkiem pasa bys mnie nie mogl pozniej wyprzedzic! K
                    > umasz
                    > > ?
                    > > >
                    > > Nadal nie kumam. Piszesz, ze nie ma wystarczajacych funduszy na budowe dro
                    > g i
                    > > sciezek rowerowych. Pieniedzy byloby na pewno wiecej, gdyby za budowe drog
                    >
                    > > placili wszyscy UZYTKOWNICY DROG a nie tylko konsumenci benzyny i oleju
                    > > napedowego.
                    >
                    > Przepraszam, rozumiem że zuzycie nawierzchni i zanieczyszczenie powietrza jakie
                    >
                    > powodują rower i samochód jest identyczne! Gratuluję!!! Niech płaca również
                    > piesi!!! Wszak korzystaja z przejść i poboczy!!!
                    Nigdy nie twierdzilem, ze samochody i rowery zuzywaja drogi w takim samym
                    stopniu. Jezeli polemizujesz ze mna, to nie zmyslaj.
                    A dlaczego nie maja placic WSZYSCY KORZYSTAJACY Z DROG? Czy zgodzilbys sie, zeby
                    za chleb w sklepie placili tylko ci, ktorzy kupuja wiecej niz dwa bochenki a
                    reszta dostawalaby go za darmo?
                    A co z oznakowaniem drog pionowym i swietlnym, ktore to jest "zuzywane"
                    rownomiernie przez rowery i samochody? Ono kosztuje i to sporo. Chcesz je "za
                    darmo", tzn. maja placic kierowcy samochodow a Tobie, jako rowerzyscie, ono sie
                    po prostu nalezy, dokladnie tak samo, jak sciezki rowerowe?

                    Ty tez zuzywasz i zanieczyszczasz powietrze, nawet jesli o tym nie wiesz.
                    >
                    > > Po drugie, grozisz blokowaniem pasa ruchu, jezdzeniem srodkiem jezdni w
                    > > odpowiedzi na moja deklaracje, ze bede omijal rowerzystow. Nie wolno mi om
                    > ijac
                    > > rowerzystow???
                    >
                    > Nie w odpowiedzi na to iż będziesz mnie omijał a w odpowiedzi na to iż denerwuj
                    > e
                    > cię jak na światłach rowerzyści cie wyprzedzają! Rozumiem ze konsekwencja tego
                    > jest to że nie będziesz mi zostawiał miejsca po prawej stronie. Jesli tak to ni
                    > e
                    > licz że ja bedę się trzymał tej prawej strony.

                    Znowu zmyslasz! Oj, nieladnie! Jesli rzeczywiscie tak napisalem, albo poparlem
                    kogos, kto to napisal na tym forum, to zacytuj mnie.

                    Swoja droga, nieladnie lamac przepisy, wyprzedzajac z prawej strony. Tylko mi nie
                    mow, ze MUSISZ to robic.
                    > >
                    > > > Zbuduj mi tyle kilometrów sciezki ile jest jezdni i wiece
                    > > > j
                    > > > na jezdnie nie zjade.
                    > > Moze sam sobie buduj, to, co Tobie potrzebne? Bo ja place na drogi podatek
                    >
                    > > drogowy zawarty w cenie benzyny a Ty?
                    >
                    > Ale ty te drogi niszczysz a ja nie. Ty to powietrze zanieczyszczasz, a ja nie!

                    Przepraszam Cie bardzo, ale nigdy nie zniszczylem ani centymetra drogi. Moje auto
                    ma kola gumowe, dokladnie tak samo jak Twoj rower (domyslam sie, ze masz takowe :-
                    )). Normalne zuzycie nawierzchni drogi powstale wskutek poruszania sie po niej
                    mojego auta jest pewnie kilkakrotnie (-dziesiat) razy wieksze niz wskutek
                    poruszania sie po niej Twojego roweru wraz z jego niezwykle swiadomym kierujacym.
                    Nie uprawnia Cie to jednak to stwierdzenia, ze ja niszcze drogi! Ja korzystam z
                    drog! Ty rowniez z nich korzystasz i wskutek tego te drogi ciut sie zuzywaja.
                    Proste.
                    Mam propozycje: moze rowerzysci sami sie opodatkuja na rzecz budowy nowych
                    sciezek rowerowych? Niezle, co?

                    > Niech piesi budują sobie sami chodniki! tylko oni korzystają z chodników!

                    Ktos jeszcze korzysta z chodnikow oprocz pieszych?
                    > Zastanów sie chwilkę zanim odpowiesz!
                    Dziekuje za porade. Zazwyczaj to robie.

                    > Pozdrawiam
                    > bocian
                    >
                    Pozdrawiam i szerokiej drogi, z wiatrem i zgodnie z przepisami
          • Gość: Darius Re: do Dariusa IP: 212.160.211.* 28.08.01, 11:02
            Wczoraj nie stało czasu na odpowiedź, więc popełnię ją dzisiaj

            Fajnie, że w kwesti machania mamy zbieżne poglądy, oby choroba zwana pernametne
            przyzwyczajenie do sygnalizacji wykonywanych manewrów na drodze była
            nieuleczalna, a epidemia wystąpiła na skalę masową. (Niemniej jednak więcej
            rowerzystów nie macha niż kierowców nie mruga)

            >Samobójcy
            O tego słowa szukałem ;)
            > > Mają wyznaczoną ścieżkę rowerową a jadą po jezdni.

            > Gdzie??? Tych scieżek jest jak na lekarstwo, a jak są to mają następujące
            > mankamenty - dziury, chore skręty powodujące konieczność zwolnienia do 1,3 km/h
            > bo budowniczowie omineli jakas galaz (zapraszam na sciezke Batorego -> GUS),
            > krawężniki (bo rowerzysta to nie samochód i jak chce przejechac to moze
            > podskoczyć????!!!???), itd. Dlatego MUSZĄ jezdzic po jezdniach z braku wyboru.
            > A tam gdzie sa sciezki starają się po nich jezdzic.

            wiem, że ścieżek jest mało, ale autostrad mamy jeszcze mniej;).
            Teraz wyłuszczę jakie to popełnione obserwacje uznałem za wystarczające
            przesłanki do umieszczenia tej uwagi o nie poruszaniu się poscieżkach w przypadku
            ich dostępności. Do mojego miejsca zamieszkania wybudowano nową drogę takie tam
            po dwa pasy ruchu w każdym kierunku, wybudowano ją o tyle dziwnie, że równolegle
            do starej nitki jezdni, starą zostawiając z oznaczeniem tylko dla rowerów, nawet
            piesi nie mogą tam łazić. W związku z tą inwestycją my zmotoryzowani dostaliśmy
            drogę o podwyższonej do 70 prędkości poruszania, a rowerzyści cud urody ścieżkę
            dla siebie - asfalcik szerokośc prawie dwóch pasów ruchu nic tylko pedałować, i
            co obserwuję więcej rowerów mijam na tej dwupasmówce niz widzę obok na ścieżce.
            jeżeli chodzi o beznadziejnośc nawierzchni innych spotykanych w naturze ścieżek
            to kiedyś zadałem pytanie panowi z drogówki czy rowerzysta może jechać po jezdni
            jeżeli wzdłuż niej biegnie ścieżka rowerowa, wykładnia była taka, że nie może.
            Argument o fatalnej nawierzchni nie przemawia do mnie to znaczy, że samochody
            mają jeździć po chodniku, bo MUSZĄ, gdyż na jezdni są koleiny dziury i co 50m
            studzienka kanalizacyjna.


            > To jest skandal ktory powinien byc karany slonymi mandatami!!!

            Cieszy mnie to, ze uważasz za skandal, niestety znów większość rowerzystów w
            praktyce nie widzi problemu tak jak kierowcy takich ninja nie widzą.

            > > Nieodpowiedzialne włączanie się do ruchu, zwłaszcza przez tych co cze
            > rwone
            > > omineli jadąc po pasach.
            >
            > Nie rozumiem? Pasy do jazdy prosto tez wtedy musialy miec swiatlo czerwone! Chy
            > ba
            > ze skrecają w lewo, ale wtedy muszą czekać na pasach jezdni poprzecznej.
            Znowu wynika z osobistych obserwacji, chodzi mi o omijanie czerwonego na takim
            przejściu bez skrzyżowania, wiesz cyklista zjeżdża na chodnik i za przejsciem
            wjeżdża znów na jezdnię, b.często na pamięć zakłądając, że pojazdy jeszcze stoją
            przed światłami co nie zawsze już jest prawdą.

            >
            > > Przepychanie się w korkach pomiędzy samochodami, rower nie jest od
            > > przepychania, chcesz egzekwować sobie należne prawa a obowiązki gdzie.
            > Delikatnie sugerowalem ze mijam pojazdy stojace na swiatlach bo nie chce stac w
            > korku. Po to jest rower. Zostawcie mi troche miejsca po prawej stronie przy
            > krawezniku i nikomu nie bede przeszkadzał i zostawie wam wystarczająco miejsca
            > na wyprzedzenie mnie po tym samym pasie. Ale ok. Ty nie chcesz bym wyprzedzal
            >Cie jak stoisz w korku - chyba przemawia przez ciebie kompleks ze nie ty bedziesz
            > pierwszy. Ale nawet z tym sie moge zgodzic. Tylko co powiesz jesli w zamian za
            > to nie dam sie nigdy wyprzedzic po tym samym pasie jadac srodkiem lub nawet
            blizej lewej strony pasa? Mam prawo!!! I co powiesz jak bedziesz jechal np.
            > jednokierunkowa ulica o jednym pasie za mna 10 km/h??? Nie bedziesz mnie chcial
            > wyprzedzic??? Ale pamietaj ze Ci nie wolno!!! I widzisz wreszcie ze dochodzimy
            > do absurdów??? Ze jesli ja Cie nie bede puszczal w takich momentach to bedziesz
            > sie za mna wlókł? A nawet na 2 pasmowej ulicy jesli zajme caly jeden pas to
            > pomysl sobie jaki korek sie utworzy? Mysl troche bo to ty chcesz tylko
            > egzekwowac swoje prawa a olewasz to czego nie powinienes. Dla tego uwazam ze
            > powinienes spuscic z tonu i zostawiac mi miejsce w korku z prawej strony, i
            > spokojnie mnie wyprzedzac po tym samym pasie trzymajac sie lewej krawedzi. I
            > basta.
            >
            Tu się nie popisałeś, nie masz prawa jeździć środkiem pasa, mimo wszystko w ruchu
            po jezdniach rowerzysta jest ZOBOWIĄZANY jechać jak najbliżej prawej krawędzi
            jezdni, stojąc pod świtłami na jednym pasie ruchu może stać tylko jeden pojazd,
            dwa równolegle to już wykroczenie, tego drugiego co się dostawił, czyli
            przeciskający się rowerzysta i stający obok samochodu popęłnia wykroczenie.
            Wprzedzać rowerzystę bez zmiany pasa to moge zawsze, gdyż zobowiązany jestem
            tylko do minimum 1 m odsępu od niego.

            > > Jeżdżenie odok siebie nie jeden za drugim.
            >
            > Ja widzialem ze tylko ojcowie z dziecmi tak jezdzili. I ich rozumiem. Inni do
            > ężyka.
            Żadnych wyjątków w KD nie ma nic z ulgami rodzinnymi związanego, prawdę mówiąc o
            wiele zdrowiej jest dziecko z przodu ojciec za nim, a w jeżdzęniu parami przodują
            panowie wyczynowcy rowerowi i nastolatki.

            Tak, że jeszcze raz powtórzę nie mam nic do rowerzystów, jeżeli przestrzegają
            tego co powinni, a praktyczne obserwcje sugerują wniosek, iż znaczna częśc z nich
            uważa, ze jeżeli nie muszą posiadać uprawnień do poruszania się po drogach
            publicznych to i obowiązujące zasady ich nie dotyczą. Ponadto tak IMO jeżeli
            rower ma być równoprawnym uczestnikiem ruchu to niech podlega obowiązkowi
            rejestracji, płacenia ubezpieczenia OC i kierujący nim winien wykazać się
            znajomością KD w odpowiednim ośrodku egzaminacyjnym.
    • Gość: Markul Re: Rosną nowi piraci drogowi IP: *.wlop.ppp.polbox.pl 27.08.01, 14:18

      Do panów kierowców

      Sam jestem kierowcą ale też często używam roweru i poruszam się po
      warszawskich ulicach. Nie czuję się wtedy murzynem ani uczestnikiem II
      kategorii. Raczej wprost przeciwnie. Jestem dumny z tego,że potrafię
      poruszać się sprawnie po zatłoczonych ulicach konkurencyjnie do
      samochodów,które stoją w korkach i przysparzają tylko smrodu .
      Panowie kierowcy - spójrzcie na rowerzystów bardziej przychylnym okiem.
      Rower to przecież pojazd ekologiczny - nie powoduje zanieczyszczeń ani
      nie niszczy nawierzchni jezdni. Macie pretensje że nie stoimy na światłach
      jak inni kierowcy ale jak tu stać za rurą wydechową która wali nam
      spalinami prosto w twarz. I nie spychajcie nas na pobocze czy chodnik
      a zostawcie dla nas ten metr odstępu jak regulamin nakazuje.
      Musicie pamiętać że rowerżysta to też pełnoprawny uczestnik ruchu
      drogowego. Myślę że będzie nas coraz więcej a nie zanosi się na to by
      wydzielili specjalny pas ruchu dla rowerów w i tak ciasnej Warszawie.
      Tak więc panowie kierowcy więcej zrozumienia dla jednośladów
      pzdr
    • Gość: P. Re: Rosną nowi piraci drogowi IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 27.08.01, 23:55
      Zależy w jakiej sytuacji. Bo jak na przykład zaraz obok drogi jest nowiuteńka
      pusta szeroka ściezka rowerowa to mam ochote wycieraczki wlaczyc i sie nimi nie
      przejmowac. albo jak jest dwumetrowy pusty chodnik a obok zatłoczona droga to
      ech....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka