Dodaj do ulubionych

zwinięte tablice

08.04.16, 20:25
Sprawa z gatunku tych drobniejszych ale zaintrygowało mnie co w takich sytuacjach zwykło się robić. Otóż znajomy został zaszczycony drobną akcją złodziejską - buchnęli mu obie tablice rejestracyjne. Rzecz jak sądzę powszechna, najwyraźniej złodziejstwo w nadwiślańskiej krainie raczej rośnie niż spada, choć oficjalne statystyki płynące w medialną przestrzeń z takiego jednego gmachu na Puławskiej w stolicy mówią rzecz jasna coś zgoła innego.
Zapewne niedługo wypłynie jakaś sprawa kradzieży paliwa ze stacji albo stare nr rej wypłyną w tzw. dziupli przy świeżo zawiniętym aucie. Ciekawi mnie właśnie co stacje paliw robią w takiej sytuacji. Zakładam, że jeśli chodzi o tego, któremu zwinęli tablice skoro zgłosił to do niebieskich to raczej żaden 'traktorowy' komornik nie będzie go ścigał ale przecież ktoś za to paliwo musi zapłacić. Czy stacje mają na to jakieś ubezpieczenie czy po prostu to element wkalkulowany w ich działalność?
Obserwuj wątek
    • qqbek Re: zwinięte tablice 08.04.16, 21:53
      Nie wiem.
      Nie znam nikogo z branży paliwowej (a znajomości matki, która przyjaźni się z właścicielką sieci stacji nie chce mi się ruszać z tak błahego powodu), ale zdaje mi się, że jest jak jest ze sklepami - liczy się takie straty w koszty działalności i specjalnie nimi nie przejmuje. Przecież codziennie na stacji tankują setki aut. A kradzież zdarzy się może raz na miesiąc. Nie sądzę, by marża na paliwie była na tyle denna, żeby nie zrekompensować takich strat (z resztą ceny ze stacji samoobsługowych/stacji przy marketach, gdzie szlabanu nie podniosą dopóki nie zapłacisz zdają się stanowić potwierdzenie takiej tezy).
    • tiges_wiz Re: zwinięte tablice 08.04.16, 23:38
      ja raz składałem wyjaśnienia, bo moja gwiazda (sierra ryśka z klanu)
      bi.gazeta.pl/im/01/2b/b5/z11873025Q,Rysio-z-Klanu---Ford-Sierra-taxi.jpg
      po straceniu roli popadła w depresję i ją sprzedałem. Ale figurowałem jako ostatni właściciel, bo nowy jej już nie zarejestrował i też chyba dalej odsprzedał.

      W każdym razie okazało się, że nie dość, że zmieniła płeć (scorpio), to jeszcze zeszła na złą drogę.

      Pokazałem umowę i tyle. Nie wiem co ze sprawą dalej.
    • engine8 Re: zwinięte tablice 09.04.16, 04:43
      Za to kradzione paliwo placi klient tzn Ty - wszytkie ubezpieczenia i "ubytki" sa wliczone w cene paliwa.

    • waga170 Tak sobie mysle...Polaki nie umieja krasc 09.04.16, 06:13

      Mam jeden samochod w ktorym tablice sa tak przymocowane (na nity podpartre srubami z zeszlifowanymi lebkami) zeby zaden amator ich nie odkrecil bo sa zabytkowe. (Panstwo ktore je wydalo juz dawno nie istnieje).
      Dlaczego krdwa jakis debil kradnie czyjes tablice zeby sie za friko zatankowac, to jest tylko p[olski debilzm. Juz Kapitan Kloss potrafil przy kawalku kredy szkolnej przerobic rejestracje na swoim motorze z koszem. Jakby juz doszlo w moim przypadku do tego ze nie mam na zaplacenie za benzyne, to bym tablice zasmarowal kreda albo nawet kurzym lajnem i zaraz po wyjezdzie ze stacji bym to wytarl, sto razy prostsze.
      A tu od razu o komorniku, czyli o telefonie ze wyrzuciles peta przez okno, ty zastraszony narodzie... Wlasciciel stacji caly dzien chrzci benzyne a Ty sie przejmujesz JEGO straconymi stoma zlotymi. Ogol jajka i wroc do szkoly.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka