Dodaj do ulubionych

Zapalanie - start silnika

11.04.16, 21:08
Jakiś czas miałem spokój, aż znów pojawiło się coś, co nie wiem, czy ignorować, czy gonić do mechaników ...
Samochód - Vito, silnik 2,3 TD, z 1998 po kapitalnym remoncie.
Na zimno (np. po nocy) - startuje bez wysiłku - dosłownie 1, 2 obroty rozrusznika i rusza.
W eksploatacji, gdy jest ciepły, startuje podobnie
ALE
Po dłuższej jeździe "autostradowej", choć wskaźnik temperatury "siedzi" cały czas na właściwym miejscu (nie pokazuje nienormalnego wzrostu temperatury = pokazuje temp. minimalnie wyższą niż w innych przypadkach), jeśli zatrzymuję się NA KRÓTKO (np. 5 minut) - start przyprawia mnie o nerwicę. Kręci, kręci, na ucho mniej "energicznie" niż zwykle, kontrolki przygasają, aż wreszcie odpala.
Znosić to "z godnością", bo to "normalka", czy szukać mechesa?
Obserwuj wątek
    • loyezoo Re: Zapalanie - start silnika 11.04.16, 22:21
      Tuleja rozrusznika.Co prawda,nie wiem dlaczego tylko po jeździe autostradowej ale od nagrzania metal się rozszerza i jak "mniej energicznie" kręci i kontrolki przygasają ,to obstawiam rozrusznik.
      • waga170 Re: Zapalanie - start silnika 12.04.16, 02:09
        > Tuleja rozrusznika.Co prawda,nie wiem dlaczego tylko po jeździe autostradowej a
        > le od nagrzania metal się rozszerza

        Jezeli metal od nagrzania sie rozszerza to by znaczylo ze otwor tulei sie powieksza a nie zmniejsza czyli powinien krecic latwiej. Poza tym temperatura tej tulei jest raczej stala nizalezna od stylu jazdy bo jest za daleko od komory spalania.
        Szukalbym w samym silniku, za ciasno spasowane tloki albo wal, po paru minutach od zatrzymania silnika moga stac sie goretsze niz byly w czasie jego pracy bo cieplo sie dalej rozchodzi z goretszych do chlodniejszych miejsc a chlodzenia nie ma. Albo sam akumulator, slabiej kreci jak jest goracy. Ja bym sie nie przejmowal, powinno rozejsc sie po kosciach.
        • tiges_wiz Re: Zapalanie - start silnika 12.04.16, 08:16
          Tolerancja wynosi jakiej 0.03 mm, więc przy "ciasnym spakowaniu wały czy tłoków, byś tego nie ruszył nawet na zimnym.

          ja bym zaczął od aku i rozrusznika.
          • waga170 Najpierw zobacz co to jest tolerancja 12.04.16, 09:10
            Potem zobacz co to jest luz, powtorz ze trzy razy zeby zapamietac a potem sie wypowiadaj.
            Najwidoczniej ta "tolerancja" pozwala na ruszanie tego na zimnym bo zalozyciel watku napisal ze nie ma z tym klopotow. Jako dyplomata zamiast od razu zjebac (nie zalozyciela watku) za jakies ciasne tylko na goraco pasowanie w rozruszniku podalem inne miejsca gdzie takie cus jest prawdopodobne, wychodzac z zalozenia ze silnik jest po kapitalnym remoncie i dopiero teraz jest puszczany z predkoscia "autostradowa".

            > ja bym zaczął od aku i rozrusznika.

            Aku tak, jak dalem cos w rodzaju tropu do zbadania, a zwlaszcza najprostsze, dobra masa/przeczyszczone kontakty/klemy.
            Ale rozrusznik absolutnie nie. On nie wie czy silnik jest zimny, cieply, goracy czy w ogole jest, przy dobrym akumulatorze i kablach zawsze bedzie zapioerdalal jak glupi.
            • tiges_wiz Re: Najpierw zobacz co to jest tolerancja 12.04.16, 11:13
              nie ma w układzie korbowym czegoś takiego jak "luz"
              jest tolerancja wymiaru wynosząca 0.03 mm. Mierzy się to czujnikami mikrometrycznymi.
              Będzie za luźno, to się układ korbowy rozleci, albo panewki przekręcą. Jak będzie za ciasno (to po pierwsze przy takiej tolerancji wymiaru) tego się włoży, a jak na siłę, to się zatrze.

              > Potem zobacz co to jest luz, powtorz ze trzy razy zeby zapamietac a potem sie w
              > ypowiadaj.

              Mam dyplom technika mechanika samochodowego. Poważnie chcesz ze mną podyskutować jak się naprawia silniki?
              • waga170 Re: Najpierw zobacz co to jest tolerancja 12.04.16, 16:51

                > nie ma w układzie korbowym czegoś takiego jak "luz"
                Jest, i to w dodatku inny na zimno i inny na goraco.

                > Mam dyplom technika mechanika samochodowego. Poważnie chcesz ze mną podyskutować

                Powaznie to nawet Antek by z Toba nie podyskutowal. On jestem pewien ze wie co to jest wymiar walka, wymiar otworu, tolerancje tych wymiarow i wynikajace z tego pasowanie.
                Nadrob zaleglosci z pierwszej lepszej ksiazki, trzeba bylo nie chodzic na wagary to bys teraz nie pisal herezji.

                Hehe, luzu nie ma ale jak jest za luzno to sie uklad rozleci, co Ty lykasz?
                • tiges_wiz Re: Najpierw zobacz co to jest tolerancja 12.04.16, 18:16
                  home.agh.edu.pl/~kmtmipa/dydaktyka/automatyka/1/tolerancjeipasowania.pdf
                  to dobre źródło?
                  u mnie też jest niestety mowa tylko o tolerancji pasowania tłok cylinder i wymiarze nominalnym. Ale to książka z PRL więc zło.

                  Oczywiście nikt nie zabroni ci pisać o luzie 0.03 mm. Szczególnie jak mówimy o remoncie silnika i pasowaniu. Nie wiadomo też jak silnik został spasowany, ale przy zachowaniu tolerancji zgodną z książką napraw nie powinni być tematu. A nie wyobrażam sobie aby ktoś wbijał na siłę tłok w za ciasny cylinder. A jak ktoś to oleje, to widziałeś korbowód, który wyszedł bokiem? Ja widziałem i to nie raz :>
                  • waga170 Re: Najpierw zobacz co to jest tolerancja 12.04.16, 20:59
                    Panie Dyplomowany Techniku Samochodowy, mylenie slowa luz ze slowem tolerancja uszlo panu na sucho bo pewnie rozmawial pan na te tematy tylko z absolwentami zawodowki samochodowej.
                    Podane zrodlo jest doskonale, od czasow PRL nic sie nie zmienilo, proponuje sie jednak z nim zapoznac.
                    Albo szybko wytlumacze. Czesc ma wymiar nominalny od ktorego jest dopuszczalna (tolerowana) odchylka w gore i w dol, podana na rysunku, odchylka wieksza niz podana nie jest juz tolerowana (dopuszczalna) i czesc albo sie zlomuje albo poprawia. Nie ma instrumentu mierzacego tolerancje, mozna zmierzyc tylko aktualny wymiar. Aczkolwiek istnieja metody sprawdzania czy czesc miesci sie w granicach tolerancji przez sprawdzenie czy jest wieksza od najmniejszej dopuszczalnej i jednoczesnie mniejsza od najwiekszej dopuszczalnej. Teraz wiadomo dlaczego chlopaki ze szkoly wolaly isc na piwo zamiast na lekcje.
                    Jezeli zlozysz dwie czesci razem, to one stworza pare i wtedy tolerancje kazdej z nich zaowocuja pasowaniem tej pary, albo luznym, albo "slizgowym", albo ciasnym. Zeby bylo ciekawiej, jak jedna z tych czesci zamienisz na jakas inna tez w granicach swojej tolerancji, to zamiast luzu mozesz miec wcisk. Dlatego jeszcze oprocz tolerancji wprowadzono pojecie pasowania. Co tylko reguluje wielkosc i polozenie pola tolerancji, zeby obojetnie jak dobrana para zawsze miala luz albo zawsze wcisk.
                    Doczytaj swoje zrodlo do strony 16-tej, fascynujaca lektura! a potem przeczytaj swoj pierwszy wpis:)
                    • tbernard Re: Najpierw zobacz co to jest tolerancja 12.04.16, 22:13
                      A do tego należy dodać takie pojęcie jak docieranie. Tu chyba po kapitalnym remoncie też nie zaszkodziło by przez jakiś czas te prędkości autostradowe stosować z umiarem, aż się wszystko dotrze. Zwłaszcza w ropniaku.
                    • tiges_wiz Re: Najpierw zobacz co to jest tolerancja 12.04.16, 22:14
                      Jak tak uściśliłeś to masz rację.
                      Ja za bardzo skupiłem się na luzie już wyczuwalnym, który już dyskwalifikuje silnik.

                      Jednak odchodzimy od meritum. To raczej nie układ korbowy robi mu taki opór, że rozrusznik zwalnia i prądu mu brakuje.
                      • waga170 Re: Najpierw zobacz co to jest tolerancja 12.04.16, 22:50
                        Mialem kiedys Garbusa z silnikiem po remoncie (chlodzony powietrzem co prawda) ktory robil mi takie psikusy w gorace dni ze nie obracal silnika w ogole w pare minut po zgaszeniu, trzeba bylo poczekac i go ostudzic wtedy zapalal z mniejszym albo wiekszym trudem. Raz w kolejce na przejsciu granicznym zgasl na obrotach jalowych i nie dal sie zapalic, w ogole ani troche obrocic. Po przepchnieciu przez granice i ostudzeniu, odpalil jak zwykle i pojechal dalej. Z czasem te objawy zlagodnialy i znikly calkowicie. Musial sie "dotrzec".
                        • tiges_wiz Re: Najpierw zobacz co to jest tolerancja 13.04.16, 00:47
                          Ja miałem takiego z 1961 roku. Jeszcze miał takie leżące duże reflektory i z tego co pamiętam, to dokładność wykonania nie była zbyt duża. Miał też jakiś śmiesznie niski stopień sprężania. Silnik od Fiata 125p to sam rozkładałem w piwnicy i zanosiłem wał i głowicę do szlifu. Tam już takich numerów nie pamiętam. Fakt było docieranie i nie przekraczanie większych obrotów przez 1000 km. Ale teraz już nawet o tym się zapomina.
                          • waga170 Re: Najpierw zobacz co to jest tolerancja 13.04.16, 01:33

                            > teraz już nawet o tym się zapomina.

                            W sumie to caly temat tolerancji wymiaru zaczyna powoli byc archaizmem. To sie wzielo z czasow kiedy majster tokarz krecil korbkami, mierzyl suwmiarka, dalej krecil korbkami albo przykladal wzornik i tak powstawala czesc, raz troche lepiej a raz troche gorzej. Dzisiaj w dobie komputerow i przy wspolczesnych maszynach mozna calodzienna produkcje zrobic absolutnie identycznie i absolutnie dokladnie. Widzialem kiedys takie male (milimetr srednicy) koleczka, ktore pod szklem powiekszajacym okazaly sie kolami zebatymi. Maszyna jebala je sto na minute.
                            Jako bylego drajwera Garbusa, ja Was pazdrawlaju.
                      • bimota Re: Najpierw zobacz co to jest tolerancja 13.04.16, 19:17
                        TO MOZE MI, DYPLOMACI, WYTLUMACZYCIE JAK TO JEST...

                        JAK NIE MOZE UKRECIC TO POBIERA WEICEJ PRADU I JESZCZE WIECEJ, I JESZCZE... AZ W KONCU AKU PADA I NIE PODAJE PRADU ??
      • misiaczek1281 Re: Zapalanie - start silnika 13.04.16, 09:26
        loyezoo napisał:

        > Tuleja rozrusznika.Co prawda,nie wiem dlaczego tylko po jeździe autostradowej a
        > le od nagrzania metal się rozszerza i jak "mniej energicznie" kręci i kontrolki
        > przygasają ,to obstawiam rozrusznik.
        >

        rozrusznik się nagrzewa? od czego? przecież rozrusznik kręci się tylko podczas odpalania sekundę dwie a nie w czasie jazdy na autostradzie...to silnik się nagrzewa :)
        • tiges_wiz Re: Zapalanie - start silnika 13.04.16, 09:45
          a rozrusznik do czego jest przykręcony?
          • tbernard Re: Zapalanie - start silnika 13.04.16, 09:50
            No chyba do akumulatora.
        • loyezoo Re: Zapalanie - start silnika 13.04.16, 10:16
          To pojeździj sobie z godzinkę,a potem od razu złap i wymontuj rozrusznik.Powodzenia

          P/S weź do tego Panthenol Ice Effect,może się przydać.
          • misiaczek1281 Re: Zapalanie - start silnika 13.04.16, 16:42
            jest na to sposób....po godzinnej jeździe poczekaj aż rozrusznik wystygnie i wtedy odpalaj...
            albo zamontuj chłodzenie rozrusznika - podmuchaj aż wystygnie:)
            a tak serio to rozrusznik sie nie psuje od grzania tylko od częstego używania i długiego kręcenia :)
    • bimota Re: Zapalanie - start silnika 12.04.16, 11:43
      JAKBY PODOBNIE MAM W MOTORKU. NA RAZIE ZAMAWIAM NOWY AKU I ZOBACZYMY...
      • waga170 Slusznie i naukowo! 13.04.16, 03:35

        Jak kon kreci kieratem powoli to jest cos zlego z koniem a nie z kieratem:)
        • nazimno Re: Slusznie i naukowo! 13.04.16, 10:57
          Nareszcie cos, na czym sie znasz.
    • plastikpiokio Re: Zapalanie - start silnika 12.04.16, 14:27
      tak to jest jak się jezdzi złomem /mercedesem/
      • galtomone Re: Zapalanie - start silnika 12.04.16, 15:17
        WOW! - dawno nie czytalem tak sensownej, pomocnej i merytorycznej wypowiedzi. Az chce sie wiecej!
    • nazimno Re: Zapalanie - start silnika 12.04.16, 15:50
      Moze to byc nieprawidlowe sterowanie, badz defekt ktorejs ze swiec zarowych...?

      www.autoteile-teufel.de/BOSCH/Gluehkerze/0250201055/?categoryId=3471&vehicleId=5339
      • waga170 A ten cymbal jak zawsze swoje 3 grosze warte gowno 13.04.16, 03:25

        Jakim cudem na Ziemi swieca zarowa w dieslu ma wplyw na jego zapalanie na bardzo goraco? Jezeli juz, to jej brak nie ma wplywu zadnego, a jej dzialanie moze start TYLKO POPRAWIC, Jankielu, co takich cymbalistow bylo wielu, ale zaden nie smial stanac przy nazimno.
        • nazimno Re: A ten cymbal jak zawsze swoje 3 grosze warte 13.04.16, 07:08
          Czekalem cierpliwie, az sie odezwiesz, powolny specjalisto od luzow no i wpadles
          w pulapke z obrazkiem.

          Zaoferuj koledze towarzystwo w jezdzie
          autostradowej, a potem zdiagnozuj to
          na parkingu w 5 minut.

          Twoja po-waga wzrosnie do ponad 170.
    • do.ki Re: Zapalanie - start silnika 13.04.16, 06:40
      Tak ma być! To zgodne z nową jakąś tam dyrektywą unijną wysokiego urzędu do spraw uszczęśliwiania na siłę. Chodzi o to, żebyś po jeździe autostradowej nie zatrzymywał się na krótko, tylko zrobił sobie przepisaną dyrektywą przerwę.
      • waga170 Re: Zapalanie - start silnika 13.04.16, 07:07

        Tak myslalem, frustracja w koncu nastapi. Taki wielojezyczny wielofakultetowy Europejczyk boi sie z pracy pisac prywatnie na komputerze gdy tymczasem spaslak zza ogrodzenia ze slabych drutow sobie spi podczas gdy Europejczyk zapie... do roboty, majac stracha wejsc do miejsca publicznego bo moze byc znow jakies bum.

        > Tak ma być!
        Tak juz jest. Ciasno sie robi? Wiej jeszcze raz w zyciu!
        • nazimno Re: Zapalanie - start silnika 13.04.16, 08:57
          Mniej pij z rana.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka