Dodaj do ulubionych

Zostać z Yarisem?

16.06.16, 19:49
Noszę się z zamiarem zbytu Yariski którą jeżdżę. Nie mam szczególnego powodu do tego bo sprawuje się bez zarzutu, zwykłe odświeżenie modelu. Teraz mam z 2007. Ponieważ nigdy nie było kłopotu z wozem (kilka lat) myślę o 2-3 letnim modelu (3 generecja). Problem w tym że auto do pięknych nie należy. Była opcja wzięcia nowego modelu ale po liftingu wygląda strasznie więc opcją już nie jest.
Pytanie zatem czy pogodzić się z tym że wygląda to szkaradnie i brać bo od zawsze Yariską jeździło mi się dobrze i bez najmniejszych kłopotów czy rozważyć np Clio lub Civica (ze względów ideologicznych Golf i Fiesta odpada). Zależy mi na aucie małym bo korzystam z dwóch parkingów gdzie rozmiary kopert są ograniczone do absolutnego minimum a przesmyki równie przemyślane. Nie ma też potrzeby większego bo do użytku głównie na mieście.

Dzięki za wszelkie sugestie
Obserwuj wątek
    • qqbek Re: Zostać z Yarisem? 16.06.16, 23:00
      Clio będzie większe, Syfik to nie ta "przegródka" (Syfik to kompakt a nie auto miejskie).

      Ciekawym jest, że rozmiar koperty parkingowej to (absolutne minimum) - 2,30 m na 5,00 m a ty masz kłopoty z zaparkowaniem tam Yariski (3,75 m długości, 1,95 szerokości z lusterkami).
      Ja się mieszczę bez problemów swoim "słoniem" (4,67 m długości i 220 cm szerokości z lusterkami) bez większych problemów, żona też nie zgłasza problemów z parkowaniem "w typowych".

      Ja bym brał (przy wstręcie do VW i Fordów i "upośledzeniu parkingowym") Clio... bez wstrętu też.
    • liczbynieklamia Re: Zostać z Yarisem? 17.06.16, 07:36
      Ja uważam, że nie warto ryzykować zmiany auta, jeśli nie ma się ku temu konkretnego powodu. Zmienić na większy, szybszy, oszczędniejszy - tak, ale po prostu na nowszy? Pomijam aspekt finansowy - w końcu kto bogatemu zabroni wydać po parę tysięcy rocznie na nieodczuwalną zmianę? Zmieniasz samochód używany, ale dobry, sprawdzony, niezawodny, na kolejny używany, który jest mniejszą lub większą niewiadomą. Na rynku samochodów używanych 90% to syf - dobre samochody błyskawicznie znikają z rynku i długo nie wracają, kiepskie tygodniami lub miesiącami czekają na frajera, a potem szybko wracają na rynek. Jaka jest szansa trafienia na samochód, który będzie równie bezproblemowy jak obecny?
    • makarena00 Re: Zostać z Yarisem? 17.06.16, 10:22
      Fajny Yarisek, a jak się nie psuje to po co zmieniać.
    • ari Re: Zostać z Yarisem? 17.06.16, 10:38
      Nie spiesz się. Z jednej strony chęć zmiany po iluś latach jest oczywista, z drugiej - jak pisze kolega liczbynie klamia, gros samochodów używanych jest mocno przypudrowanych.
      Dlatego jeździj Yarisem i na spokojnie czekaj na samochód z zaufanego źródła, niekoniecznie w okazyjnej cenie. Clio jest b. fajne i udane, tak jak wg mnie cała nowa gama Renault. W segmencie B zastanowiłbym się też nad Corsą.
      • tbernard Re: Zostać z Yarisem? 17.06.16, 11:50
        Ja bym jeszcze do tych propozycji dorzucił Kia Rio.
    • ikubiq Re: Zostać z Yarisem? 17.06.16, 15:42
      Zostań, zostań do końca.
      • ikubiq Re: Zostać z Yarisem? 11.07.16, 13:12
        I jaka decyzja? Rozwód czy miłość na dobre i na złe?
    • plastikpiokio Re: Zostać z Yarisem? 21.06.16, 11:37
      NIE ----ja bym się rozwiódł
    • zygmuntpolczynski Re: Zostać z Yarisem? 21.06.16, 15:50
      To normalne, że człowiek chce zmienić auto, z takim podejściem to możesz jeździć jednym samochodem 20 lat. Ja mam swoje ulubione marki ale próbuję różnych w zależności od potrzeb. Clio to ładne auto ale jak dla mnie oferuje zbyt mało miejsca, civic to już większe auto. Decyzja należy do ciebie ale pozostałbym przy japońskich markach :-)
    • makarena00 Re: Zostać z Yarisem? 11.07.16, 14:18
      Yaris to bardzo dobre i wdzięczne autko.
      • nazimno Re: Zostać z Yarisem? 12.07.16, 10:13
        Wdzieczna to moze byc ladna laska. Auto to kupa przyszlego zlomu na czerech kolach.
    • donvito52 Re: Zostać z Yarisem? 13.07.16, 12:07
      żona od 2000 roku ujeżdżała trzy Yarisy. 100% bezawaryjnie, przebiegi niewielki do 15tys.km rocznie.
      Niedawno wymyśliła sobie Fiata 500 i jest przeszczęśliwa.
      Yaris fajny, ale nudny do przerzyg* ;)) .
      Fiacik, super fajna zabaweczka.
      A w wersji Abarth ... radość dla kierownika, miód dla uszu ... dodałbym jeszcze składany dach ... i pełnia szczęścia osiągnięta.
      Żona nie chciała kabrio. Jedynie szklanny dach z roletą na gorące dni.
      • misiaczek1281 Re: Zostać z Yarisem? 14.07.16, 13:02
        Zmieniaj...licznik prędkości będziesz miał na wprost nad kierownicą i wtedy nie odrywasz wzroku od drogi ....a nie na środku konsoli:)
        • radio79 Re: Zostać z Yarisem? 15.07.16, 00:10
          No więc jednak Yaris. Przyjemność prowadzenia o klasę wyżej, przyjemność patrzenia na to a zwłaszcza wnętrze dwie klasy w dół. Zwłaszcza deska jest rozczarowująca. Cyfrowe wyświetlacze na środku były fantastyczne. Teraz to jest podglądanie która jest godzina na zegarze bo tak zmyślnie to jest rozwiązane że kierownica zasłania liczniki (albo akurat takie mam ustawienie kierownicy co na jedno wychodzi). Prędkościomierz wkurzający bo podziałki mało czytelne i tylko widzę czy jadę powyżej czy poniżej 60.

          Druga sprawa do tylne siedzenia. Wcześniej dało się je przesuwać - więcej miejsca dla pasażera i mniejszy bagażnik albo duże zakupy bez pasażerów. Teraz tylko można pochylać oparcia.

          Wóz był brany jednak nie dla piękności a dla niezawodności. W porównaniu do starego przyjemniej się prowadzi i jak będzie tak się sprawował jak poprzedni to złego słowa nie powiem bo do estetycznych rozwiązań można (mam nadzieję) się przyzwyczaić.
          Póki co nie żałuję.
          • jack2010 Re: Zostać z Yarisem? 19.07.16, 14:22
            Miałem (a własciwie moja żona) podobny dylemat.
            Yaris 1.0 z 2006 roku, wydawałoby się w stanie idealnym. Zero usterek, koszty ekspoatacji b.niskie, zona zadowolona więc po co szukać problemu?
            Niemniej jednak z uwagi na kuriozalne zabezpieczenie antykorozyjne ( w niektórych miejscach powłoka lakieru miała 30nm) oraz m.in fakt, iż podwozie zaczynała dopadać korozja postanowiłem namówić żonę na coś nowszego. Poza tym skrzynia biegów w Yarisie przypomina łyżkę wsadzoną w słoik smietany- absolutny brak precyzji. Układ kierowniczy również bez szału...

            W końcu -przy odrobinie szczęścia (szczęście polegało na tym, iż małżonce spodobał się kolor fiesty) zamieniliśmy Yarisa na 3 letnią Fiestę. Być może będzie bardziej awaryjna niż Toyota, być może koszty eksploatacji będą wyższe ale...pod kazdym innym względem od yarisa z 2006 dzieli ją przepaść: wykończenie wnętrza (Titanium), wygodne fotele, wreszcie- b.precyzyjna skrzynia biegów, rewelacyjne zawieszenie (w porówniu do Toyoty fiesta prowadzi się jak gokart) i rewelacyjny układ kierowniczy. Żona o toyocie nie chce już słyszeć.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka