Dodaj do ulubionych

Kupować nowy, ale poprzedni model?

14.11.16, 21:13
Żona naciska, więc w końcu chyba się przełamię i kupię znowu auto po kilku latach przerwy. Tym razem zdecydowaliśmy, że ma to być auto nowe, prosto od dilera. Przeglądając sieć trafiłem na ogłoszenie autoryzowanego dilera, który ma do sprzedania samochód z kwietnia 2016 z prawie zerowym przebiegiem (200 km) po bardzo atrakcyjnej cenie (około 15 tys. zł mniej niż inne auta tej samej marki i modelu z prawie takim samym wyposażeniem). Problem w tym, że auto jest z kwietnia, a od maja wszedł na rynek nowy model. Stąd też pewnie ta przecena. Rozumiem, że kupując poprzedni model stracę na cenie odsprzedaży, jednak to nie jest dla mnie argument, bo jestem już w takim wieku, że auto to będzie prawdopodobnie już moim autem dożywotnim. Jakie inne argumenty przemawiają przeciw kupnu poprzedniego modelu? Chyba nie zawsze tak jest, że każdy kolejny model jest lepszy od poprzedniego.
Obserwuj wątek
    • galtomone Re: Kupować nowy, ale poprzedni model? 14.11.16, 21:53
      Wygląd, wyposażenie, pozbycie sie (jesli sa) bledow/usterek "wieku dzieciecego".
    • tbernard Re: Kupować nowy, ale poprzedni model? 14.11.16, 21:55
      Jest szansa, że nowszy model będzie palił nieco mniej, a przynajmniej na papierze.
      Czy ten nowy model to bardziej lifting (odpowiednik update w linuksach), czy nowa wersja (upgrade)?
    • tomek854 Re: Kupować nowy, ale poprzedni model? 15.11.16, 00:43
      Jeśli nie chcesz odsprzedawać to czemu się zastanawiasz? Auto Ci się podoba? Wyposażenie i wersja takie, jakie Ci potrzebne? Cena dobra? To co się zastanawiać? Jeśli jest faktycznie nowe to ja bym brał.
    • ari Re: Kupować nowy, ale poprzedni model? 15.11.16, 10:12
      Brać - takie modele z reguły są dopracowane, usunięte błędy konstrukcyjne z początku produkcji itp. Jeśli kupujesz "już" to na Twoim miejscu odwiedziłbym np. Renault, wyprzedają chyba jeszcze Megane kombi ze schodzącej generacji - upusty 15 tys i więcej a są to fajnie wyposażone samochody z zerowym przebiegiem.
      Tym bardziej, że wg mnie od kilku lat nowe modele żadnych przełomowych rozwiązań nie wnoszą, a często okazują się bardziej awaryjne od poprzedników.
      • jureek Re: Kupować nowy, ale poprzedni model? 15.11.16, 10:16
        ari napisał:

        > Brać - takie modele z reguły są dopracowane, usunięte błędy konstrukcyjne z poc
        > zątku produkcji itp. Jeśli kupujesz "już" to na Twoim miejscu odwiedziłbym np.
        > Renault, wyprzedają chyba jeszcze Megane kombi ze schodzącej generacji - upusty
        > 15 tys i więcej a są to fajnie wyposażone samochody z zerowym przebiegiem.

        Brawo! Zgadłeś! Właśnie o Megane mi chodziło.
        Jeszcze tylko jedno pytanie do znawców - jak sprawdza się w tym modelu instalacja gazowa?
        • ari Re: Kupować nowy, ale poprzedni model? 15.11.16, 10:47
          Trafiony, zatopiony :) bierz, świetne samochody. Sam kupiłem rok temu Lagunę z końca produkcji, śmiga bez zastrzeżeń.
          Silnik zapewne TCE 115KM? Znawcą LPG nie jestem, ale... z tego co czytałem, to średnio. Do wielu nowoczesnych silników instalacje są na tyle drogie, że opłaca się to tylko przy naprawdę dużych przebiegach (także z tego względu, że potrzebny jest dotrysk benzyny, nie można jeździć w 100% na gazie).
          • who_cares Re: Kupować nowy, ale poprzedni model? 15.11.16, 11:03
            TCE 115 to silnik z bezpośrednim wtryskiem paliwa i jest do niego jedna dedykowana instalacja Prins LiquiMax z wtryskiem ciekłej fazy gazu. Koszt ok 8 tys. PLN. Absolutnie żadnych instalacji sekwencyjnych z dotryskiem do tego silnika nie waż się zakładać !!! To nie ma prawa działać.
            Ale jemu pewnie chodzi o silnik SCE 115 czyli stary Nissanowski wolnossący 1.6 H4M/HR16DE - z tym silnikiem jest taki kłopot że regulacja luzu zaworowego odbywa się za pomocą szklanek a do jej przeprowadzenia konieczne jest rozpięcie rozrządu i demontaż wałków - koszt jednej szklanki ok 100 PLN - Dacia oferuje już z tym silnikiem firmową instalację Landi Renzo w Dusterze i Dokkerze , użytkownicy Qashkaiów i Juków też gaz w tym silniku zakładali przed laty i jeżdżą choć zdarzały się wypalenia gniazd zaworowych i inne tego typu atrakcje ....
            • jureek Re: Kupować nowy, ale poprzedni model? 15.11.16, 11:35
              who_cares napisał:

              > TCE 115 to silnik z bezpośrednim wtryskiem paliwa i jest do niego jedna dedykow
              > ana instalacja Prins LiquiMax z wtryskiem ciekłej fazy gazu. Koszt ok 8 tys. PL

              Dzięki serdeczne. To jest ten właśnie silnik, a jak koszt dedykowanej instalacji wynosi 8 tys., to pewnie się na to szarpnę. Rozumiem, że traci się wtedy gwarancję Renault na silnik, ale gwarancję daje ten, kto zainstalował gaz?
              • who_cares Re: Kupować nowy, ale poprzedni model? 15.11.16, 12:01
                To najniższa cena tej instalki jaką kiedyś widziałem. Nie wiem tylko czy Prins nadal ją oferuje do tego silnika bo na stronie już jej nie mają :
                www.sklepprins.pl/oferta/347.zestawy-prins-direct-liquimax---dlm.html
                Najlepiej zadzwoń tam i dopytaj:
                www.sklepprins.pl/Strony/36.pomoc-techniczna.html
                Co do gwarancji to tu jest trochę śliski temat bo ASO jak zobaczy instalkę to od razu będzie się wykręcać od wszelkich problemów silnikowych , z kolei zakład montujący da gwarancję na samą instalację i przy problemach "na styku" będzie ping - pong.
                Z drugiej strony - ten silnik w wyższej Dacii Lodgy pali w mieście 7-8 litrów tyleż samo po autostradzie przy 140 km/h - w Megane powinno być trochę mniej więc czy jest sens bawić się w LPG ?
              • ari Re: Kupować nowy, ale poprzedni model? 15.11.16, 12:10
                who_cares zna się lepiej, więc nie dyskutuję.
                Jak duży planujesz roczny przebieg? Opłaca się wykładać 8 kilo i tracić gwarancję producenta...? Wątpię czy zakres gwarancji firmy instalującej gaz jest równie szeroki.
                • jureek Re: Kupować nowy, ale poprzedni model? 15.11.16, 13:05
                  ari napisał:

                  > who_cares zna się lepiej, więc nie dyskutuję.
                  > Jak duży planujesz roczny przebieg? Opłaca się wykładać 8 kilo i tracić gwaranc
                  > ję producenta...?

                  Roczny przebieg planuję na około 20 - 30 tysięcy kilometrów, w większości po autostradach (na bliskie trasy to mam rower)
                  • galtomone Re: Kupować nowy, ale poprzedni model? 15.11.16, 13:15
                    To przy takich przebiegach czemu nie diesel?
                    Albo jednak cos wolnossacego co przyjmnie zwykla sekwencje a luz bedziemiec regulowany hydraulicznie.

                    U mnie w Ave byly szklanki, teraz mam podkladki. Tak co ok. 40kkm kontrola luzu. Na razie przy przebiegu 180k regulacja wymagana byla raz... ale kontrolowac trzeba.

                    Ale jak planujesz zakup auta na dlugo i takie przebiegi to diesel jest lepszym rozwiazaniem niz gaz.
                    Przedzej czy pozniej kazde auto gaz odczuje.

                    W ale mialem instalacje LPI od Vialle. Przy 180k i regulacji ludzu widac bylo, ze przy kolejnej jeszcze trzeba bedzie zglowica wlaczyc bo regulacja na szklankach sie konczyla.

                    Ado tego by spory problem z serwisowaniem samej instalacji, bo to tak nie popularne, ze nikt tego nie chce dotykac.

                    Uwazam, ze kombinujesz z tym rnault i instalacja Prins jak sobie dolozyc klopotow w przyszlosci.
              • poohdell Re: Kupować nowy, ale poprzedni model? 15.11.16, 13:07
                Mnie kiedys w ASO Ranult proponowali załozenie gazu u nich - bez utraty gwarancji. Popytaj.
              • misiaczek1281 Re: Kupować nowy, ale poprzedni model? 17.11.16, 13:46
                jureek napisał:

                > who_cares napisał:
                >
                > > TCE 115 to silnik z bezpośrednim wtryskiem paliwa i jest do niego jedna d
                > edykow
                > > ana instalacja Prins LiquiMax z wtryskiem ciekłej fazy gazu. Koszt ok 8 t
                > ys. PL
                >
                > Dzięki serdeczne. To jest ten właśnie silnik, a jak koszt dedykowanej instalacj
                > i wynosi 8 tys., to pewnie się na to szarpnę. Rozumiem, że traci się wtedy gwar
                > ancję Renault na silnik, ale gwarancję daje ten, kto zainstalował gaz?

                Phuuuuhahahaha:) pęknę ze śmiechu! chcesz zakładać instalację za 8 tys.zł? a kiedy ci się zwróci jej koszt? za 8 lat?:) do tego utrata wartości nowego auta...wiesz ile wynosi? chcesz oszczędzić to kup zadbane 3-5 letnie auto za 50% ceny nowego a instalację załóż za 2500 zł :) zaoszczędzisz mnóstwo kasy a będziesz miał ten sam "stary" model:)
                Dla mnie te stare modele miały niewysilone trwałe silniki...a nie wyżyłowane litrówki - jeśli ma być to auto dożywotnie to nie wiem ile one wytrzymają te downsazingowe silniczki...ale chyba mniej niż wolnossaki:)

                • jureek Re: Kupować nowy, ale poprzedni model? 17.11.16, 16:54
                  misiaczek1281 napisała:

                  > [b]Phuuuuhahahaha:) pęknę ze śmiechu! chcesz zakładać instalację za 8 tys.zł? a
                  > kiedy ci się zwróci jej koszt? za 8 lat?:) do tego utrata wartości nowego auta
                  > ...wiesz ile wynosi?

                  Widzisz Misiaczku, dobrze by było, żebyś przeczytał cały wątek, zanim się w nim wypowiesz. Wiedziałbyś wtedy na przykład, że tzw. utrata wartości mało mnie interesuje.
                  • misiaczek1281 Re: Kupować nowy, ale poprzedni model? 17.11.16, 20:20
                    jureek napisał:

                    > misiaczek1281 napisała:
                    >
                    > > [b]Phuuuuhahahaha:) pęknę ze śmiechu! chcesz zakładać instalację za 8 tys
                    > .zł? a
                    > > kiedy ci się zwróci jej koszt? za 8 lat?:) do tego utrata wartości noweg
                    > o auta
                    > > ...wiesz ile wynosi?
                    >
                    > Widzisz Misiaczku, dobrze by było, żebyś przeczytał cały wątek, zanim się w nim
                    > wypowiesz. Wiedziałbyś wtedy na przykład, że tzw. utrata wartości mało mnie in
                    > teresuje.


                    widzisz Jureczku...nie miałem czasu i ochoty czytać ...przeczytałem główną wiadomość z której dowiedziałem się czegoś przeciwnego czyli że pieniądze mają znaczenie:)
                    Cytuję: "Przeglądając sieć trafiłem na ogłoszenie autoryzowanego dilera, który ma do sprzedania samochód z kwietnia 2016 z prawie zerowym przebiegiem (200 km) po bardzo atrakcyjnej cenie (około 15 tys. zł mniej niż inne auta tej samej marki i modelu z prawie takim samym wyposażeniem)."

                    więc jeśli 15 tysięcy chciałeś oszczędzić na starym modelu zamiast nowego to nie opowiadaj mi kitu że "utrata wartości mało mnie interesuje." bo sam sobie zaprzeczasz Jureczku Hehe :)
                    • misiaczek1281 Re: Kupować nowy, ale poprzedni model? 17.11.16, 20:28
                      Ps. a czymże jest utrata wartości jak nie o kasę tu chodzi? to tak samo jak starszy model za którym się rozglądasz jest tańszy od nowego - też chodzi o kasę :) Kasa kasa:) kup kilkuletni zamiast nowego a oszczędzisz nie 15 tys.zł a 20-25 tys.zł :) i to będzie nadal ten sam stary model co z 2016 tylko starszy co nieco lecz nadal w dobrym stanie:) bo w używanych autach liczy się stan a nie rocznik:)
                    • jureek Re: Kupować nowy, ale poprzedni model? 17.11.16, 22:34
                      misiaczek1281 napisała:

                      > widzisz Jureczku...nie miałem czasu i ochoty czytać ...przeczytałem główną wiad
                      > omość z której dowiedziałem się czegoś przeciwnego czyli że pieniądze mają znac
                      > zenie:)
                      > Cytuję: "Przeglądając sieć trafiłem na ogłoszenie autoryzowanego dilera, który
                      > ma do sprzedania samochód z kwietnia 2016 z prawie zerowym przebiegiem (200 km)
                      > po bardzo atrakcyjnej cenie (około 15 tys. zł mniej niż inne auta tej samej ma
                      > rki i modelu z prawie takim samym wyposażeniem)."

                      No to trzeba było poczytać jeszcze trochę dalej i przeczytałbyś takie zdanie:
                      "Rozumiem, że kupując poprzedni model stracę na cenie odsprzedaży, jednak to nie jest dla mnie argument, bo jestem już w takim wieku, że auto to będzie prawdopodobnie już moim autem dożywotnim."

                      > więc jeśli 15 tysięcy chciałeś oszczędzić na starym modelu zamiast nowego t
                      > o nie opowiadaj mi kitu że "utrata wartości mało mnie interesuje." bo sam sobie
                      > zaprzeczasz Jureczku Hehe :)


                      Interesuje mnie, żeby tanio kupić, a nie interesuje mnie, ile auto straci na wartości, bo nie zamierzam go już sprzedawać.
                      • galtomone Re: Kupować nowy, ale poprzedni model? 18.11.16, 09:45
                        jureek napisał:

                        > Interesuje mnie, żeby tanio kupić, a nie interesuje mnie, ile auto straci na wa
                        > rtości, bo nie zamierzam go już sprzedawać.

                        No to rozwazylbym jeszcze przeglad ofert dealerow na uzywnae z gwarancja. Kupisz na pewno taniej a jesli wyglad (ze starszy model) i brak foli na siedzeniach jest bez znaczenia to moze tym bardziej warto sie rozgladnac co jest i za ile?
                        • jureek Re: Kupować nowy, ale poprzedni model? 18.11.16, 10:23
                          galtomone napisał:

                          > No to rozwazylbym jeszcze przeglad ofert dealerow na uzywnae z gwarancja. Kupis
                          > z na pewno taniej a jesli wyglad (ze starszy model) i brak foli na siedzeniach
                          > jest bez znaczenia to moze tym bardziej warto sie rozgladnac co jest i za ile?

                          Nie wykluczam takiej opcji, chociaż żona wolałaby nowy. Z tym, że jeśli miałbym kupować używany, to jednak raczej w Niemczech niż w Polsce. Widziałem niedawno u dilera Volvo V40 na ropę z 2013 roku z dwuletnią jeszcze gwarancją za jedyne 13,5 tys. euro.
                          • galtomone Re: Kupować nowy, ale poprzedni model? 18.11.16, 13:25
                            A czy ja sugerowalem zakup w PL? :-)
                  • bimota Re: Kupować nowy, ale poprzedni model? 17.11.16, 21:48
                    Widzisz Misiaczku, dobrze by było, żebyś przeczytał cały wątek, zanim się w nim wypowiesz. Wiedziałbyś wtedy na przykład, że tzw. utrata wartości mało mnie interesuje.

                    JURECZKU, DOBRZE BYS CZYTAL SAMEGO SIEBIE, BO JESZCZE NIEDAWNO TWIERDZILES, ZE AUTO CI NIEPOTRZEBNE, A TERAZ CHCESZ TRZASKAC NAWET 30000 ROCZNIE...
                    • tbernard Re: Kupować nowy, ale poprzedni model? 17.11.16, 22:10
                      Kiedyś może nie było mu potrzebne. Ale z upływem czasu mogą się zmieniać okoliczności. To coś tak niewyobrażalnego, że tłumaczyć trzeba?
                      • jureek Re: Kupować nowy, ale poprzedni model? 17.11.16, 22:24
                        tbernard napisał:

                        > Kiedyś może nie było mu potrzebne. Ale z upływem czasu mogą się zmieniać okolic
                        > zności.

                        Tak właściwie to nadal nie jest mi potrzebne, a nawet mniej potrzebne niż parę lat temu, bo komunikacja autobusowa między moją wsią, a miastem wojewódzkim poprawiła się nieco. No ale żona naciska na kupno auta, a ja tam raczej nie należę to tych, co to na siłę innych na ekologię nawracają. Chce, to będzie miała.
                      • bimota Re: Kupować nowy, ale poprzedni model? 17.11.16, 22:41
                        Kiedyś może nie było mu potrzebne. Ale z upływem czasu mogą się zmieniać okoliczności. To coś tak niewyobrażalnego, że tłumaczyć trzeba?

                        NO TO MOZE ZNOWU MOGA SIE OKOLICZNOSCI ZMIENIC. TAKIE COS TRZEBA TLUMACZYC ?
                    • jureek Re: Kupować nowy, ale poprzedni model? 17.11.16, 22:14
                      bimota napisał:

                      > JURECZKU, DOBRZE BYS CZYTAL SAMEGO SIEBIE, BO JESZCZE NIEDAWNO TWIERDZILES, ZE
                      > AUTO CI NIEPOTRZEBNE, A TERAZ CHCESZ TRZASKAC NAWET 30000 ROCZNIE...

                      Co to jest 30 tys. rocznie? Wystarczy, że raz w miesiącu przejadę się między moim polskim i niemieckim domem i już jest 25 tysięcy. A jeżdżę częściej.
                      Mi auto nie jest potrzebne, żona namawia na jego kupno, ale jak już kupię, to chcę trochę świata zwiedzić, przede wszystkim tam, gdzie koleje są słabe.
                      • jureek Re: Kupować nowy, ale poprzedni model? 17.11.16, 22:19
                        jureek napisał:

                        > bimota napisał:
                        >
                        > > JURECZKU, DOBRZE BYS CZYTAL SAMEGO SIEBIE, BO JESZCZE NIEDAWNO TWIERDZILE
                        > S, ZE
                        > > AUTO CI NIEPOTRZEBNE, A TERAZ CHCESZ TRZASKAC NAWET 30000 ROCZNIE...

                        To nie jest jakiś strasznie wielki przebieg, na rowerze mam już w tym roku prawie 7 tys. przejechanych, a to przecież jeszcze nie koniec roku.
                        • bimota Re: Kupować nowy, ale poprzedni model? 17.11.16, 22:43
                          SKORO ROZWAZASZ GAZOWANIE ZA 8000 TO SMIEM TWIERDZIC, ZE JEDNAK NIE MALY.

                          JA TYLE MOZE ROBIE WSZYSTKIMI POJAZDAMI...
        • galtomone Na pewno potrzebujesz LPG? 15.11.16, 12:11
          jureek napisał:

          > Brawo! Zgadłeś! Właśnie o Megane mi chodziło.
          > Jeszcze tylko jedno pytanie do znawców - jak sprawdza się w tym modelu instalac
          > ja gazowa?

          Z tego pisales to auto nie jest wam BARDZO potrzebne.
          Po tym wnioskuje, ze nie planujecie robic duzo km rocznie.
          Jesli tak to oczednosci wynikajace z instalacji gazu nie beda duze, albo raczej instalacja bedzie sie dlugo zwracac by wyjsc na zero.

          A niezaprzeczalnym faktem jest, ze LPG (nawet w przypadku silnikow, ktore go dobrze znosza) jednak zywotnosc im skraca. Jak faktycznie planujesz tym jezdzic dlugie lata i miec swiety spokoj to osobiscie gaz bym Ci jednak odradzal, choc sam na LPG jezdze.

          Jesli utrata wartosci to nie klopot a chcesz jezdzic toche ekonomiczniej to algo hybryda - ale pewnie Toyoty nawet z zeszlego rocznika znacznie drozsze, albo jednak diesel.
          Zanim zrobisz te 150k by padly ci wtryski czy dwumasa to hohoho jezdzenia a naprawa tego to nie jest jakas wielka tragedia.

          Na twoim miejscu (bo z tego wiecej sie na codzien korzysta) to raczej szuklabym sobie auta z automatem w zamian....
      • schweppes1 Re: Kupować nowy, ale poprzedni model? 15.11.16, 11:34
        Ja już w latach 90' słyszałem te brednie o awaryjności, więc gdyby to była prawda, bo najnowsze modele nie byłyby w stanie wjechać z fabryki na lawetę.
        • ari Re: Kupować nowy, ale poprzedni model? 15.11.16, 11:56
          Jeśli dla Ciebie wyznacznikiem bezawaryjności jest wyjazd z fabryki na lawetę, to winszuję.
          • schweppes1 Re: Kupować nowy, ale poprzedni model? 15.11.16, 16:02
            A ja winszuję czytania ze zrozumieniem.
            • ari Re: Kupować nowy, ale poprzedni model? 15.11.16, 16:20
              Hm, to ja winszuję naiwnych poglądów. Na szczęście inni lepiej znają realia, co widać niżej w odpowiedziach na Twoje wywody.
              • schweppes1 Re: Kupować nowy, ale poprzedni model? 15.11.16, 16:51
                Nie znają, po prostu powtarzają głupie mity.
                • ari Re: Kupować nowy, ale poprzedni model? 15.11.16, 20:17
                  Ale masz jakieś merytoryczne argumenty, czy tylko odgrywasz eksperta? Bo racjonalne przesłanki (mocne wyżyłowanie silników, presja na koszty produkcji, oczekiwania akcjonariuszy odnośnie sprzedaży) wskazują raczej na skrócenie cyklu życia samochodów. Potwierdzają to nie tylko opinie w internecie, ale i choćby artykuły w branżowej prasie. Nie wspominając osobistych doświadczeń (ech, to TSI).
                  • schweppes1 Re: Kupować nowy, ale poprzedni model? 15.11.16, 20:48
                    Przecież pisałem ci już, że "presja na koszty produkcji" była ogromna od pierwszego dnia, gdy na rynku było co najmniej dwóch producentów samochodów, czyli jakieś tam okolice początku XX wieku. A oczekiwania akcjonariuszy odnośnie sprzedaży pojawiły się wraz z pojawieniem się akcjonariuszy... Od tego momentu nie było żadnego przełomu w temacie, był tylko przełom w głowach polskich Januszy w latach 90', kiedy pierwszy raz przesiedli się z syfu na bazie włoskich konstrukcji lat 60' do zachodniego sprzętu lat 80' i tak - po takiej przesiadce czuć różnicę ze względu na 20 lat odstępu oraz zachodnią myśl techniczną trochę przewyższającą wówczas południową. Bo jak wspomniałem, samochody są coraz lepsze.

                    A co do wyżyłowania silników, to miałem Astrę G z silnikiem ISUZU 1.7 CDTI 80 KM, teraz mam Astrę J z identycznym silnikiem ISUZU 1.7 CDTI, tylko o mocy 130 KM podkręconą do 164 KM, a mimo to w nowej przez 240 000 km z silnikiem i jego osprzętem nie działo się nic, w starej w tym okresie wystąpiło już kilka usterek silnika i osprzętu. Komfort to w ogóle bez porównania. Bo jak wspomniałem - samochody są coraz lepsze. Jtka jest większa, przestronniejsza, ma lepsze zawieszenie i układ kierowniczy, przez to prowadzi się znacznie lepiej niż G. Ale jak widać da się jeszcze lepiej, bo nowa Astra K prowadzi się jeszcze lepiej, a już myślałem, że w kompaktach więcej polepszać nie będą. Bo jak wspomniałem - samochody są coraz lepsze.

                    A stare to jest dobre tylko wino i skrzypce. I żadne Januszowe pierdzielenie tego nie zmieni.
                    • ari Re: Kupować nowy, ale poprzedni model? 15.11.16, 22:15
                      Dwa aspekty
                      1) motoryzacyjny - a ja miałem 1.4 TSI 160KM. Cyrk, zwłaszcza z rozrządem, z jakim nie miałem do czynienia w bardziej tradycyjnych jednostkach. Przyjmijmy więc, że ty nie miałeś kłopotów, ja tak, ergo 50% nowych silników jest do bani. Nawiasem mówiąc co do Astry K się nie zgadzam - strasznie ją chcieli odchudzić i zaoferować lepsze osiągi, przez co dla mnie jest mniej stabilna od J (która jest b. fajnym samochodem)
                      2) ekonomiczno-organizacyjny - już kilka osób pisało ci poniżej, że te "dziesiąt" lat temu rynek był bardziej chłonny, co ułatwiało sprawę z akcjonariuszami. A przy obecnych mocach produkcyjnych i malejącym popycie koncerny muszą znaleźć sposób, żeby przyspieszyć cykl wymiany samochodu przez klientów. I raczej czuję tu kij, niż marchewkę.
                      • schweppes1 Re: Kupować nowy, ale poprzedni model? 15.11.16, 22:42
                        Malejącym popycie? Kiedy to właśnie teraz we wschodzących gospodarkach coraz więcej ludzi i firm kupuje nowe samochody. Spójrz na Polskę, większość właścicieli mikrofirm pierwsze co to bierze w leasing jakiegoś crossovera czy suva. Do tego od 20 lat ogromne ilości firmowych służbówek od Fabii po BMW 520d wymienianych co 3-4 lata. Dopiero teraz Januszy zaczyna być stać na jakieś tam skromne nowe samochodziki. Nawet mam kilku kumpli, co już przed 30 kupuje pierwszy nowy samochód. Kiedyś tego nie było.
                        • galtomone Re: Kupować nowy, ale poprzedni model? 16.11.16, 07:37
                          Ale to nie pokrywa potrzeb.
                          Europa srodkowe tez juz jest nasycona.
                          Zobacz kiedy sie u nas sprzedalo najwiecej nowych aut.
                          Zreszta w DE tez, kazdy rok ktory nie buje rekordu sprzedazy to problem.

                          Zresztawystaczy spogladnac na Apple... firma nadal zarabia na czysto miliardy dolarow ale wszyscy kreca nosem jakby nie zarobila a stracila...
                          • 4slash Re: Kupować nowy, ale poprzedni model? 16.11.16, 10:02
                            Popyt ciągle rośnie. W Polsce wzrost rok do roku o ok. 10%. ASO się rozwijają i rozbudowują bo wiedzą, że z każdym rokiem sprzedadzą więcej i więcej. W Polsce sprzedawało się więcej nowych tylko wtedy jak była zapora w postaci cła itp. Na rynku światowym ciągle wzrosty. Na auta trzeba coraz dłużej czekać i dealerzy często nie maja presji do obniżania ceny bo jak negocjować zakup jak nie ma aut i trzeba czekać 6 miesięcy. Próbowałem zamówić mazdę 3 w 2014 roku - oczekiwanie 5-6 miesięcy w formie rabatu dywaniki i może alarm. Próbowałem zamówić Audi A3 - okres oczekiwania 7 miesięcy - pytanie o rabat - pani się obraziła i odpisała, że 7 miesięcy to minimum i może być nawet 9 miesięcy oczekiwania. Kolega chciał Forda Rangera czekanie 6 mies pod warunkiem, że ktoś w Europie Zach nie zamówi identycznej specyfikacji bo wtedy auto idzie na zachód bo mają pierwszeństwo. Wypasione Q7 oczekiwanie 1 rok. W 2014 cały Macan na Polskę sprzedał się na wiosnę w ciągu 1 miesiąca od wejścia na rynek.
                            Moj Golf 7 w 2014 roku kosztował 5000 mniej niż obecnie cennikowo. Nowy Suberb z 79500 podrożał do 86000 i znowu do 87600 obecnie w ciągu 12 miesięcy przy deflacji i w zasadzie stałych kursach walut - najwyższa cena obowiązuje od wiosny.
                    • galtomone To tylko twoja opinia 16.11.16, 07:34
                      schweppes1 napisał:

                      > Przecież pisałem ci już, że "presja na koszty produkcji" była ogromna od pierws
                      > zego dnia, gdy na rynku było co najmniej dwóch producentów samochodów, czyli ja
                      > kieś tam okolice początku XX wieku.

                      Zupelnie sie nie zgodze. Nawet dziś widac, że tak długo jak rynek jest chłonny i nie ma problemu ze sprzedażą zwiekszanej produkcji kwestia kosztów jest spychana na dalsze miejsce. Dopiero z czasem i jasne gdy jest faktczna konkurencja staje sie priorytetem.

                      Biorac pod uwage kwestie awaryjnosci niektorych marek i tego od kiedy zaczela sie globalizacja w motoryzacji to poczatki tolata 80te a faktycznie nowoczesne metody zarzadzania procesem produkcji i sprzedazy to lata 90te - wtedy realnie mozna bylo poczuc i zuwazyc wplyw nowj filozofii.

                      Auto nie rozni sie od pralki automatycznej a te jeszcze 10 - 12 lat temu (koncowka produkcji) wchodzily na rynek inaczej zaprojektowane i wyprodukowane.

                      Ale moze masz jakies argumenty (link), że taki sposob myslenia pojawil sie juz na poczatku XX wieku?

                      Nie mowie, ze nie masz racji, ale moje wlasne obserwacje i doswiadczenia zupelnie sie z twoja opinia nie pokrywaja.

                      > A oczekiwania akcjonariuszy odnośnie sprzed
                      > aży pojawiły się wraz z pojawieniem się akcjonariuszy...

                      Nie, mylisz sie.

                      Taka filozofia pojawila sie wraz ze wzrsotem globalizacji, zaostzeniem konkurencji i zmiana funkcjonowania gield - od czasu gdy kurs akcji mozna sledzic na biezaco a nie z opoznieniem (przez telegraf) otrzymac info. w San Francisco co tam z akcjami w Londynie to i wymagania sa inne. Jak w sporcie - przestaja sie liczyć %, zaczynaja sie liczyc ,00% promile.

                      > Bo jak wspomniałem, samochody są coraz lepsze.

                      U mnie w rodzienie od lat 70tych byly zawsze zachodnie wyroby - glownie VW i Twoja teoria (masz racje co do produkcji PL) jednak w stosunku do aut z DE sie nie sprawdza.

                      Pierwsze auta, ktore mielismy, poza drobnymi awariami typu rozrusznik (szczotki) gdzies jakies lozysko, i co roczny remont zawieszenia po Polskich drogach mialy glownie problem z rdza.
                      Ale potem w latach 80 pojawily sie ocynkowane Audi i nagle okazalo sie, ze jedynym powodem zmiany auta na inne jest..... oj, bo moje juz stare.
                      Nie przypominam sobie remontow silnika, lepienia dzior w klapach kombi, itd...

                      Ale generalnie masz racje, auta sa coraz lepsza. Wolabym Nowego Superba niz stare Audi 100.
    • nazimno Re: Kupować nowy, ale poprzedni model? 15.11.16, 10:36
      Niech ktos bardzo dokladnie sprawdzi, czy nie bylo tam "prac lakierniczych" po drodze.

      Przyklad podobnegoo zakupu.

      Ja w 2015 r., ale bylo to w Niemczech, zalatwilem mojej znajomej Opla Astre,
      bedacego w ofercie tzw. "Tageszulassung" (byl juz raz rejestrowany w marcu 2015, potem wyrejestrowany na poczatku maja, na liczniku bylo ok. 80 km, zakup nastapil w czerwcu 2015).
      Samochod sluzyl jako auto-pokazowka, a wlascicielka jest formalnie drugim wlascicielem.

      Dostalismy 4600 € rabatu.

    • schweppes1 Re: Kupować nowy, ale poprzedni model? 15.11.16, 11:06
      Może nie zawsze, ale prawie zawsze. Nie po to producent wydaje miliardy $ przez kilka lat na R&D, żeby wyprodukować gorszy samochód od poprzednika, bo rynek natychmiast to zweryfikuje i firmie zagrozi plajta. Wbrew mitom gawiedzi, samochody są coraz lepsze.
      • who_cares Re: Kupować nowy, ale poprzedni model? 15.11.16, 11:15
        Producent projektuje samochód tak , aby wytrzymał okres gwarancji i te powiedzmy 200 kkm - i taki przeciętny Hans czy Jean Pierre eksploatuje go te 4 - 5 lat zostawia w rozliczeniu i bierze kolejny. Dealer opycha używkę Ahmedowi ten cofa licznik i opycha Januszowi , ten cofa licznik robi "cardetailing" Karcherem po tapicerce i sprzedaje okazje z przebiegiem 80 kkm Sebixowi który po przejechaniu kolejnych 50 kkm zaczyna pomstować jakie to gó... robią obecnie ze nawet 150 kkm bez wymiany dwumasy , wtryskiwaczy i turbo nie idzie przejechać .....
        • nazimno Re: Kupować nowy, ale poprzedni model? 15.11.16, 11:32
          Jest nawet specjalna dziedzina wiedzy zajmujaca sie generowaniem przyczyn przedwczesnego zuzycia
          przedmiotow codziennego uzytku z roznych obszarow - od miksera poprzez domowa elektronike
          az do przemyslu samochodowego. Wykladana jest po cichu na niektorych zajeciach
          ze studentami kierunkow menadzersko-technologicznych. I to nie jest plotka.

          Chodzi o tzw. zaplanowana nieprzydatnosc (planned obsolescence).

          • who_cares Re: Kupować nowy, ale poprzedni model? 15.11.16, 12:05
            Żadna tajemnica , ot weźmy słuchawki do telefonu - plecionka przewodu jest tak cienka że wytrzymuje te kilka tysięcy zagięć czyli średnio pół roku użytkowania. Gdyby ją pogrubić o 10% wytrzymywał by kilka lat ale komu opłacałoby się robić tak dobre tanie słuchawki ?
            • nazimno Re: Kupować nowy, ale poprzedni model? 15.11.16, 12:19
              Popatrz jak wykonane jest dowolne wyprowadzenie kabelka z dowolnej obudowy
              zasilacza sieciowego do laptopa, kabelka z wtykiem do laptopa, czyli po stronie DC.

              Niby jest tam kawalek plastikowej koszulki "zabezpieczajacej", ale jest ona wykonana tak,
              iz WLASNIE na jej krawedzi dochodzi do najwiekszych naprezen i wylamania sie kabelka
              po stronie obudowy zasilacza. To pospolita choroba zasilaczy.

              Mozna to w bardo prosty sposob zmodyfikowac / ulepszyc, robiac niewielkie oczko odpowiadajace literze "U" i tak wychodzacy kabelek przyklejajac do obudowy zasilacza tasma typu Scotch, zostawiajac niewielki luz. Juz nie bedzie sie nic lamac.


          • galtomone Pralka na 7 lat chyba, ze sie da złamać soft 15.11.16, 12:15
            Teraz kupowalem nowa i zarowno majster co poddal sie przy starej jak i w sklepie sprzedawca powiedzieli, ze nowe pralki sa liczone na 7 lat. Potem mam sobie kupic nowa bo albo czesci zalane plastikiemi nie do wymiany albo blad wywali elektronika ktora policzy ilosc pran i naprawa bedzie nieoplacalna.

            Ba - podobno sa modele pralek (ale juzmi sie nie chcialo wgryzac w temat bo to 2k a nie 200k) w ktorych mozna po "awarii" wgrac "piracki" soft i dalej smigaja :-)

            To sa jaja!
            • tomek854 Re: Pralka na 7 lat chyba, ze sie da złamać soft 15.11.16, 12:53
              Z ta elektroniką...

              Ja kiedyś oglądałem ten dokument o "spisku żarówkowym" i tam był przykład ruskiego softu do drukarek co to zeruje ten licznik ilości wydrukowanych stron.

              Ponieważ już wcześniej "shakowałem" swój odtwarzacz DVD podmieniając mu soft na taki, który nie tylko odtwarza filmy ze wszystkich sfer ale także wszelkie formaty, stwierdziłem, że się chwilkę pobawię żeby sprawdzić, czy to co mówią w filmie to prawda.

              Wziąłem sobie więc taki kombajn drukarko-faxowo-skanerowy z redakcji, co to sie go pozbywali bo nie chciał już drukować, pobuszowałem po jakichś ciemnych internetach i pobawiłem się w hakera.

              Od tej pory ślicznie drukuje, choć "przepracowanie" pdf z obrazkami do wydruku zajmuje jej dobrych parę minut i nie działa fax, ale generalnie widać, że fizycznie wszystko z nią jest w porządku, tylko soft od ruskiego hakera jest gorszy. Specjalnie mi to nie przeszkadza, bo faksu nie używam a drukuję coś sporadycznie.

              To było jakoś w 2009 czy 2010 bodajże, przeleciałem przez ten czas kilka kartridży tonera (to jest laserowa drukarka) i nie mam z nią żadnych problemów fizycznych.

              Więc może najwyższa pora, żeby spopularyzować hakerskie softy także do innych urządzeń?
        • nazimno Re: Kupować nowy, ale poprzedni model? 15.11.16, 11:37
          www.bbc.com/future/story/20160612-heres-the-truth-about-the-planned-obsolescence-of-tech
        • schweppes1 Re: Kupować nowy, ale poprzedni model? 15.11.16, 11:38
          Skoro wg ciebie tak robią, to muszą robić to już od wypuszczenia Forda T, bo wtedy również nie mieli interesu w tym, żeby John jeździł tym samochodem całe życie.
          • who_cares Re: Kupować nowy, ale poprzedni model? 15.11.16, 11:47
            A nie słyszałeś anegdoty jak to Henry wysyłał inżynierów na złomowiska żeby zbadali co się w Fordach T psuło ? Ustalono że wszystko, oprócz jakiegoś sworznia czy coś tam. No i Henry od razu zaordynował jego produkcję z gorszego materiału żeby jeszcze bardziej obniżyć koszt wytwarzania ....
            • nazimno Re: Kupować nowy, ale poprzedni model? 15.11.16, 11:56
              On byl Wielkim Prekursorem. Wytyczal szlak ku swietlanej przyszlosci.
              Z zarowkami jest tak do dzisiaj.



            • schweppes1 Re: Kupować nowy, ale poprzedni model? 15.11.16, 16:04
              No to nie piszcie bzdur, że nagle księgowi zaczęli maczać palce w projektowaniu, bo maczali zawsze, inaczej konkurencja by ich momentalnie zniszczyła.
              • galtomone Re: Kupować nowy, ale poprzedni model? 15.11.16, 16:13
                Ale nie do tego stopnia.
                Teraz to czesto program ksiegowy tak naprawde decyduje o budzecie na calosc czy poszczegolne kawalki projektu.
                Poza tym kiedys trudniej bylo wyliczyc ile np. wytrzyma czesc plastiku (a takich czesci w aucie sporo) wiec nie oszczedzano na wszystkim.

                Dzis tak, stad potem takie wpadki (bo nadal siemozna mylic) jak wycierajace sie z zebow plastikowe kolka na walach napedzajacych pompy oleju w 2.0 TDI (tak to chyba bylo).

                Gielda nie dzialala jak dzis i nie liczono az tak kazdego centa i promilu spadku czy zysku.
                • schweppes1 Re: Kupować nowy, ale poprzedni model? 15.11.16, 16:41
                  To nie ma nic wspólnego z księgowością. To controlling, który był już w pełni rozwinięty w fabrykach samochodów od kiedy było ich na rynku więcej niż jedna.
                  • galtomone Re: Kupować nowy, ale poprzedni model? 15.11.16, 16:44
                    schweppes1 napisał:

                    > To nie ma nic wspólnego z księgowością. To controlling, który był już w pełni r
                    > ozwinięty w fabrykach samochodów od kiedy było ich na rynku więcej niż jedna.

                    Cecie kosztow, controlling, planowane zuzycie - o wszystkim razem w kwestii trwalosci aut mowi sie "ksiegowi". A ty naprawde chcesz to na czynniki pierwsze rozbierac?

                    Czy nie zgadzasz sie z teza ze auta generalnie sa dzis mniej trwale, trudniejsze w naprawach (specjalnie) i w wiekszej czesci z byle czego nawet tak gdzie tak byc nie powinno?
                    • schweppes1 Re: Kupować nowy, ale poprzedni model? 15.11.16, 16:54
                      Oczywiście, że się nie zgadzam, bo to nieprawda. Samochody są o znacznie trwalsze niż dawniej, a trudniejsze w naprawie są z powodu ich wyższego zaawansowania technicznego, dzięki czemu są też bezpieczniejsze i bardziej komfortowe.
                      • misiaczek1281 Re: Kupować nowy, ale poprzedni model? 18.11.16, 00:04
                        schweppes1 napisał:

                        > Oczywiście, że się nie zgadzam, bo to nieprawda. Samochody są o znacznie trwals
                        > ze niż dawniej, a trudniejsze w naprawie są z powodu ich wyższego zaawansowania
                        > technicznego, dzięki czemu są też bezpieczniejsze i bardziej komfortowe.

                        trwałość się nie zwiększyła...te nowe auta są trwałe bo są nowe a nie dlatego że lepiej wykonane....poczekajcie 10 lat...zwiększył się stopień skomplikowania czyli będzie miało się co zepsuć:)...moje Polo z 2003 nie ma tego wszystkiego co ma nowe... elektrycznych szyb, ESP, ASR, radia z mp3 i navigacji, czujników parkowania, komputera pokładowego, centralnego zamka, automatycznej klimy, podgrzewanej przedniej szyby a mimo tego jeździ...to jego główna funkcja...i dobrze że tego nie ma...ma klimę ręczną i wspomaganie kierownicy:) to wystarczy:) im prostsza konstrukcja tylko większa bezawaryjność w przyszłości:)
                    • poohdell Re: Kupować nowy, ale poprzedni model? 16.11.16, 09:20
                      Tez nie kumam tego pieprzenia o księgowych. Ksiegowy jest od tego, aby sie słupki zgadzały. Controlling to inna bajka. A wszyscy producenci jak wypuszczaja model to kombinują, by miał cene identyczna jak jego konkurent z segmentu, bo inaczej to się nie sprzeda - proste. Inna kwestia: np nowe Clio kosztuje ok. 40 tysi. Za tyle też sobie kupiłem nowe Clio 16 lat temu. Wyposążenie dzisiaj a kiedyś nie do porównania. A biorąc pod uwage inflację, to dzisiejsze Clio powinno kosztować 55-60 tysi. A nie kosztuje.
                      • galtomone Re: Kupować nowy, ale poprzedni model? 16.11.16, 09:41
                        I sadzisz, że pomimo wiekszej ilosci bajerow i podobnej ceny producent lekka reka odpuszcza taki kawal zysku? Oszczednosci sa i to duze tylko tam gdzie ich od razu nie widac.
          • galtomone Re: Kupować nowy, ale poprzedni model? 15.11.16, 12:17
            Wtedy rynek byl tak chlonny, ze nie bylo problemu.
            To troche jak z komorkami. Poki niemial nikt to fakt, ze komorka dzialala 10 lat nie byl problemem.
            Dzis maja wszyscy i w zasadzie jedyny powod do zakupu nowej to awaria....

            Dla faktu kolejnych rdzeni czy lepszej grafiki nowe komorki kupuje zbyt malo ludzi. Wiec trzeba zakup jakos wymusic...
          • ari Re: Kupować nowy, ale poprzedni model? 15.11.16, 12:17
            @schweppes
            Obecnie możliwości produkcyjne branży znacząco przekraczają popyt. I marzeniem producentów jest, żeby cykl życia samochodu nie był zbyt długi. To samo zjawisko jest w elektronice, AGD i wielu innych branżach.
            • tbernard Re: Kupować nowy, ale poprzedni model? 15.11.16, 12:51
              Wolny rynek niestety nie potrafi za bardzo regulować w pozytywny sposób spraw związanych z generowaniem śmieci. Przez to opłaca się taniocha która posłuży krótko, po czym na śmietnik i znowu tania nówka. Gdyby w cenie zawarty był koszt obowiązkowego odbioru zużytego sprzętu przez producenta (czyli w przypadku elektroniki cały złom wracał by kontenerami do Korei, Chin, Tajwanu i Japonii) w celu utylizacji, to być może znowu wzrosła by opłacalność robienia rzeczy solidnych.
              • galtomone Powiedz to Bimocie 15.11.16, 13:10
                tbernard napisał:

                > Wolny rynek niestety nie potrafi za bardzo regulować w pozytywny sposób spraw z
                > wiązanych z generowaniem śmieci. Przez to opłaca się taniocha która posłuży kró
                > tko, po czym na śmietnik i znowu tania nówka.
        • misiaczek1281 Re: Kupować nowy, ale poprzedni model? 17.11.16, 20:33
          who_cares napisał:

          > Producent projektuje samochód tak , aby wytrzymał okres gwarancji i te powiedzm
          > y 200 kkm - i taki przeciętny Hans czy Jean Pierre eksploatuje go te 4 - 5 lat
          > zostawia w rozliczeniu i bierze kolejny. Dealer opycha używkę Ahmedowi ten cofa
          > licznik i opycha Januszowi , ten cofa licznik robi "cardetailing" Karcherem p
          > o tapicerce i sprzedaje okazje z przebiegiem 80 kkm Sebixowi który po przejech
          > aniu kolejnych 50 kkm zaczyna pomstować jakie to gó... robią obecnie ze nawet 1
          > 50 kkm bez wymiany dwumasy , wtryskiwaczy i turbo nie idzie przejechać .....

          200 kkm i na złom? ciekawe...to mój Polo 2003 ma 220 tys.km i jeszcze jeździ...i nawet rdzewieć nie chce - oprócz tłumika raz na 4 lata...kurcze i do tego na gazie...a według tego co piszesz powinien już dawno paść...ach te moje wtryskiwacze , turbo i dwumasa których nie mam w prostej wolnossącej benzynówce...nie chcą mi się zepsuć...kurcze...chyba muszę kupić nówkę z salonu bo straszna nuda...nic się nie dzieje i nie psuje...
          • samspade Re: Kupować nowy, ale poprzedni model? 17.11.16, 22:03
            Akurat ty nie musisz kupować nówki. Bo i się dzieje i się psuje, rozsypuje się od wewnątrz. I to niewysilona benzynówka. Samochód kosztuje cię tyle że nie stać cię na benzynę.
            • misiaczek1281 Re: Kupować nowy, ale poprzedni model? 17.11.16, 23:50
              samspade napisał:

              > Akurat ty nie musisz kupować nówki. Bo i się dzieje i się psuje, rozsypuje się
              > od wewnątrz. I to niewysilona benzynówka. Samochód kosztuje cię tyle że nie sta
              > ć cię na benzynę.

              stać mnie...ale to nie znaczy że mam przepłacać...
              • samspade Re: Kupować nowy, ale poprzedni model? 18.11.16, 09:23
                Gdyby cię było stać to byś nie psuł silnika montując gaz. Choć powinienem napisać ze nie psuł bys jeszcze bardziej.
                • misiaczek1281 Re: Kupować nowy, ale poprzedni model? 11.12.16, 10:25
                  samspade napisał:

                  > Gdyby cię było stać to byś nie psuł silnika montując gaz. Choć powinienem napis
                  > ać ze nie psuł bys jeszcze bardziej.

                  stać mnie ale skoro mogę jeździć taniej to wybieram taniej...a silnik nieźle znosi gaz:)
                  wolnossący 1.4 16V jest do tego wręcz stworzony:)
            • misiaczek1281 Re: Kupować nowy, ale poprzedni model? 11.12.16, 10:28
              samspade napisał:

              > Akurat ty nie musisz kupować nówki. Bo i się dzieje i się psuje, rozsypuje się
              > od wewnątrz. I to niewysilona benzynówka. Samochód kosztuje cię tyle że nie sta
              > ć cię na benzynę.

              nic się nie rozsypuje...:) zero rdzy...stać mnie na benzynę ale po co przepłacać za benzynę i tracić na wartości na nówce ....utrata wartości nówki to tak jakbyś palił banknotami w piecu....efekt taki sam - strata kasy:)
          • tbernard Re: Kupować nowy, ale poprzedni model? 17.11.16, 22:19
            No to niech jeszcze ze 20 lat Ci służy na zdrowie to Twoje zadbane, nierdzewiejące i niepsujące się Polo.
      • sterlecki Re: Kupować nowy, ale poprzedni model? 15.11.16, 21:11
        Wyobrażasz sobie Golfa z lat 90-tych, któremu padł silnik po 47000km, bo tyle przejechał mój z silnikiem 1.4 TSI i odmówił dalszej współpracy.
      • sterlecki Re: Kupować nowy, ale poprzedni model? 15.11.16, 21:13
        W moim Golfie silnik 1.4 TSI 140KM padł już po 47000 km. Wyobrażasz sobie coś takiego w golfie z lat 90-tych?
        • tbernard Re: Kupować nowy, ale poprzedni model? 16.11.16, 10:50
          Racja, ciężko sobie wyobrazić pojazd z lat 90-tych wyposażony w silnik 1.4 którego moc była by 140KM.
          • misiaczek1281 Re: Kupować nowy, ale poprzedni model? 18.11.16, 00:08
            tbernard napisał:

            > Racja, ciężko sobie wyobrazić pojazd z lat 90-tych wyposażony w silnik 1.4 któr
            > ego moc była by 140KM.

            oj tak...wolnossący 1.4 80 KM będzie trwalszy niż wyżyłowany litrowy 140 KM ...po 200 tkm ten pierwszy przejedzie kolejne 200 tkm...a ten litrowy?
      • chris62 Re: Kupować nowy, ale poprzedni model? 16.11.16, 16:23
        To jak wytłumaczyć przypadek najnowszego Mondeo, które po 12 godzinach przebywania w temperaturze -30C nie odpala?
    • ursus104 Re: Kupować nowy, ale poprzedni model? 15.11.16, 12:11
      Zdecydowanie rozsądniejsze jest kupno schodzącego modelu ze względu na wyższy poziom dopracowania. Osobiście, mimo że to kuszące wykluczam kupno jakiegokolwiek nowego modelu, choćbym nie wiem jaki był atrakcyjny. Są oczywiście wyjątki modeli, które nie odnotowały istotnych wpadek (np. ostatnia generacja Accorda) ale to raczej mniejszość.
      Przy okazji - gdzie można szukać tego typu modeli pokazowych?
    • galtomone Ekologia a sprzedaż 15.11.16, 12:22
      Kolega inzynier mechanik mowl mi, ze chyba z koncem lat 70tych wymyslono zalozenie (miedzy innymi z powodow ekologi) by tak projektowac i produkowac auto by z zalozenia mogly sluzyc 20 lat. Zeby nie zawalac zlomowisk platikiem i innymi gratami + produkcja aut co chwile nowych tez zuzywa zasoby i ma wplyw na srodowisko.

      Efektem prac w tym kierunku wg niego sa auta z lat 80 (koncowka) /90. W wiekszosci wzglednie proste w budowie, trwale z dobrych materialow, z ocynkiem, itd... Przciez te auta (jesli nie wydlubywane z drzewa) spokojnie nadal jezdza i nie ma z nimi wiekszego problemu.

      Ale potem ktos sie zorientowal, ze przy zalozeniu cyklu zycia 20 latdla auta, uzywane na rynku beda zbyt dlugo a to wplynie na sprzedaz nowych i ciagle parcie na wzrrost zyskow.

      Przeciez fabryka/koncern nie moze zarabiac ciagle tyle samo (wtedy sie zwykle zwalnia prezesa) tylko ma rosnac.
      • schweppes1 Re: Ekologia a sprzedaż 15.11.16, 17:04
        Niestety, ale identyczne bzdury są opowiadane od kilkudziesięciu lat o samochodach 20 lat wstecz i z tego tylko powodu wynika już, że to nieprawda. 20 lat temu słyszałem te brednie o niezawodnych Golfach 2, a ostatnio o niezawodnych Golfach 4 itp. Zazwyczaj powodem opowiadania takich głupot jest zupełnie niepotrzebne dorabianie ideologii to kupowania wraków za kilka(naście) tys. zł.
        • ari Re: Ekologia a sprzedaż 15.11.16, 19:57
          A o Golfach 6 już nikt tak nie powie, zwłaszcza gdy pod maską pracuje (albo i nie) TSI.
        • sterlecki Re: Ekologia a sprzedaż 15.11.16, 21:17
          Piszesz głupoty. Od cholery Golfów jeździ z przebiegiem po 300-400 tysięcy kilometrów bez poważnych napraw, a mój z TSI nawet 50000 km nie dociągnął bez wymiany silnika.
          • tbernard Re: Ekologia a sprzedaż 16.11.16, 10:55
            Pewnie załapałeś się na fazę testową. Teraz już pewnie nieco dopieścili te 1.4 TSI.
            • ari Re: Ekologia a sprzedaż 16.11.16, 13:55
              Teraz już chyba nie ma 1.4 TSI, zamieniają na 1.5. A czy dopracowali to użytkownicy się przekonają ;)
      • schweppes1 Re: Ekologia a sprzedaż 15.11.16, 17:10
        PS. Jak kiedyś opowiadałem Niemcom, że wg większości Polaków dobre Merce to były W123 i W124, to nie mieli kompletnie zielonego pojęcia o czym mówię i dziwili się, że w ogóle wspominam o takich starych złomach. Bo one wcale się nie wyróżniały jakąś nadzwyczajną trwałością i niezawodnością na tle innych samochodów, a jedynie w Polsce wyróżniały się na tle wciąż jeżdżących maluchów czy dużych fiatów. Jak wasi ojcowie czy wujkowie po raz pierwszy w latach 90' kupili sobie zachodniaka, to nie mogli wprost uwierzyć, że tutaj w zasadzie to wystarczy tylko zmieniać olej, klocki i po prostu jeździć. I stąd cała afera - powtarzacie po prostu te bzdury.
    • liczbynieklamia Re: Kupować nowy, ale poprzedni model? 15.11.16, 14:30
      Jeżeli nie planujesz rychłej odsprzedaży, to jak najbardziej warto. Szczególnie w przypadku Renault, słynącego z wad wieku dziecięcego. Negocjuj tylko ostro cenę - jeszcze trochę powinieneś zjechać.
    • carnivore69 Re: Kupować nowy, ale poprzedni model? 15.11.16, 14:42
      Chyba warto. Wiosna kupilismy poprzednia honde jazz cvt z 2015 i poza wnetrzem, ktore traci poczatkiem tysiaclecia, wszystko inne jest bez zarzutu. Oczywiscie na decyzje miala wplyw korzystna cena (oraz opinia glownego docelowego uzytkownika, czyli zony, ze nowy jazz tu juz nie to - fakt, ze marke darzymy pewnym sentymentem).

      Pzdr.
    • schneckenkorn Re: Kupować nowy, ale poprzedni model? 15.11.16, 16:37
      A może będziesz żył lat 90 i kupisz jeszcze następne nowe auto. Każdy samochód, z lat wcześniejszych będzie lepszy od tych całkiem współczesnych. Ja też kupiłem u dilera nissana model note I, ostatni rok produkcji w lutym 2013 roku. W czerwcu pojawił się note II, ale nie żałuję ,że wziąłem pierwszy model. To jednostka z 2006 roku z normalnym silnikiem benzynowym wolnossącym 1.4. Poza tym sylwetka nowego note nie zachwyca. Niestety nie dostałem tak wielkiego upustu cenowego, bo tylko 4 tysiące.
      • schweppes1 Re: Kupować nowy, ale poprzedni model? 15.11.16, 16:58
        Prawie nigdy starszy model nie będzie lepszy od nowszego, bo gdyby tak było, nie wypuszczaliby nowych modeli, bo po co. Nowsze modele są zawsze lepsze pod względem komfortu, funkcjonalności i bezpieczeństwa, zazwyczaj też pod względem trwałości i niezawodności. O wyglądzie nie piszę, bo to kwestia gustu.
        • nazimno Re: Kupować nowy, ale poprzedni model? 15.11.16, 17:05
          Ta wypowiedz dotyczy wylacznie nowych modeli plci pieknej, schweppes1.
          Z samochodami jest roznie.


        • galtomone Naiwny jestes :-) 16.11.16, 07:43
          schweppes1 napisał:

          > Prawie nigdy starszy model nie będzie lepszy od nowszego, bo gdyby tak było, ni
          > e wypuszczaliby nowych modeli, bo po co.

          Nowy moel nie jest po to zeby byc lepszy od tego co byl wczesniej tylko by utrzymac a najlepiej zwiekszysc sprzedaz.

          Lepszy ma na pewno byc na papierze, bo przeciez jakos od zakupu trzeba cie przekonac. Najlepiej wiedza, ze towje obecne auto ma juz prawie 100kkm (i jak w latach 60/70 oznacza to bezpieczna granice pozbycia sie auta) no i przeciez czemu nie....

          Nowy model jest lepszy,ma wiecej bajerow, kolejne 20KM, nowa wersje BT, jest o 2 cm szerszy, lezejszy (bo np. warstaw lakieru ciensza i inne takie).

          Skoro VW robil wszystkich w bambuko ze spalinami to twierdzisz, ze inni producenci sa absolutnie szczerzy co do "lepszosci" swoich auta w zakresie reklamy i marketingu?

          Auto (i nie tylko) ma sie nie psuc w czasie gwarancji i sadze, ze spokojny zywot jest licozny na 7-10 lat - w tym czasie wiekszosc ludzi, ktorzy kupili nowe juz ich dawno nie ma...
        • misiaczek1281 Re: Kupować nowy, ale poprzedni model? 18.11.16, 12:50
          często nowy model to tylko inne lampy i blacharka:)
    • jureek Re: Kupować nowy, ale poprzedni model? 16.11.16, 10:04
      Zachęcony tym, że dużo się z tego wątku dowiedziałem, chciałbym postawić jeszcze jedno pytanie. Które auta najlepiej nadają się do "zagazowania"? Chodzi o samochód nowy, klasy Megane, Focusa, Ceed, I30 lub podobnej, nadwozie kombi.
      Takie są wymagania żony, bo ja chciałem kupować Merivę z fabryczną instalacją gazową lub Citroena C3 Picasso (miałem kiedyś z wypożyczalni i jechało mi się nim najwygodniej z wszystkich dotychczasowych aut), no ale żonie nie podobają się z wyglądu, a dla mnie auto jest sprawą trzeciorzędną, więc nie będę się upierał, niech sobie ma to klasyczne kombi.
      • galtomone Re: Kupować nowy, ale poprzedni model? 16.11.16, 10:12
        A bylbys laskaw wyjasnc racjonalne przeslanki do wsadzenia instalacji LPG do nowego auta gdy = sie to klopotowi z dowolna usterka w czasie gwarancji?
        Nie liczac faktu, ze jakby nie zaklinac rzeczywistosci auta z LPG najczesciej maja klopot z osiagnieciem takiego samego przebiegu bez problemow co benzynowe czy diesle... (a pare aut z LPG juz mialem i na LPG jezdze na codzien i pare wydatkow z powodu LPG juz mialem).
        Tyle, ze jak kupowalem uzywane i nie planowalem jakiegos lugiego czasu posiadania i robienia takim autem kilkuset tys km.

        Chyba, ze mnie ignorujesz - tez OK tylko warto wiedziec, bo szkoda mojego czasu na pisanie.
        • jureek Re: Kupować nowy, ale poprzedni model? 16.11.16, 10:34
          galtomone napisał:

          > A bylbys laskaw wyjasnc racjonalne przeslanki do wsadzenia instalacji LPG do no
          > wego auta gdy = sie to klopotowi z dowolna usterka w czasie gwarancji?

          Racjonalna przesłanka jest taka, że z instalacją gazową łatwiej będzie namówić żonę na dłuższe wycieczki. Bez takiej instalacji będziemy mieli auto, ale tylko do jeżdżenia na zakupy i do kościoła. A to dlatego, że żona należy do tego gatunku oszczędzających, że łatwiej jej wydać kilka tysięcy złotych jednorazowo (np. na ładne kafelki do łazienki), ale będzie się długo zastanawiać, czy kupić serek w sklepie, w którym właśnie jesteśmy, jeśli widziała go kiedyś o 50 groszy taniej w innym sklepie. Nie chcę mieć auta dla samego mania. Jeśli już kupię, to pojeździłbym sobie na przykład do tych krajów, gdzie sieć kolejowa jest do kitu (czyli cały wschód i południowy wschód Europy).
          Widziałem też oferty dilerów, że zakładają instalacje gazowe u siebie bez utraty gwarancji.
          • galtomone Re: Kupować nowy, ale poprzedni model? 16.11.16, 11:19
            Tyle, ze w waszym przypadku to bedzie ryzykowna i dosc pozorna oszczednosc.
            Co nieco o jezdzeniu z LPG wiem.
            Wiem jak wygladaja silniki traktowane LPG od nowosci (w 100% potiwrdza to np. kolega z ASO jednej z farncuskich marek, ktora tez "fabrycznie" przez dealera wsadzla instalacje LPG do aut). Robila to swgo czasy Toyota (mialem taka z Vialle).
            Wiem jak podchodza do takich aut mechanicy i warsztaty z LPG.

            WIedzac to wszystko dla przebiegow rocznych 20-30k i przyz alozeniu nowego auta w zyciu bym o LPG nie myslal. Diesel (zeby sie na autostradzie nie meczyc) a przy nizszych przebiegach ewentualnie benzyna.

            Chyba, ze kupisz z "fabryczna" instalacja, serwis (ASO) sie tym zajmie i liczysz sie z pozbyciem sie bomby zegarowej po 5 latach i ok 100-150kkm.

            Jesli chcesz dlugo i w miare bezproblemowo (odbijanie sie z klopotem od drzwi do drzwi - nawet jesli auto jezdzi nie jest fajne) jezdzic to na twoim miejscu jednak kupilbym diesla.

            W naturze nie ma nic za darmo i sprawdza sie to tez (niestety) przy LPG.

            Previa z LPG - strzelila głowica, wymieniałem silnik. Finansowo OK, bo "nowy" z japanowa - ale w nowym aucie to bylaby tragedia i zero winnych.
            Avensis z fabrycznym Vialle - po pierwsz eporblemy z serwisowaniem samej instalacji (pompa gazu wymagala wymiany filtra i oleju) jako, że to nie popularna sprawa to byl z tym duzy klopot. Potem wyszla kwestia homologacji butli (do sekwencji butla kilka stowek, ta ponad 2,5k miala kosztowac albo samodzielne przejscie ponownej homolagacji).
            Silnik po 180k byl na ostatnich nogach. Regulacja zaworow (szklanki) pokazala, ze juz kolejnej nie bedzie i trzeba bedzie planowac glowice.
            Wyskoczyl check - uboga mieszanka - dosprzedazy auta nikt sobie z tym nie poradzil. Prawdopodobnie wlaniety byl jeden wtryk gazu ale znow... wymieniaj na slepo jak jeden wtrysk to ponad 400 zl bylo...

            Obecnie - istalacja miala 3 lata - wymienilem reduktor, listwe wtryskowa (to z wlasnej fanaberii na lepsze - ale tez im lepsze podzespoly tym bepieczniej) ale i tak wymianim wlasnie druga sonde lambda - przy lpg i przebiegu auta w okolicy 180k maja prawo pasc.

            Tyle,ze pierwsza nie zepsola sie calkiem i nie bylo 100% pewnosci ze problemy z autem z jej powodu wynikaja.
            I znow - taka zabawa ma sens bo auto stare i generalnie Pb paliloby duzo.... ale tylko dlatego.

            Poza tym w kazdym z aut brakowala sporego kawalka bagaznika, a w obecnym zapasu jesli nie wyjezdzam gdzies dalej wogole nie woze, bo kolo za duze.

            Moim skromym zdaniem wsadzenie LPG do nowego auta bez 100% pewnosci, ze ASO sie wszystkim zajmie jest nierozsadne.
            To samo, jesli planujeszmiec auto na dluuugo.

            Diesel bedzie mniej problematyczny i prawdopodobnie nie wiele drozszy w eksploatacji przy aucie zmniejszym silnikiem).
            • jureek Re: Kupować nowy, ale poprzedni model? 16.11.16, 12:36
              galtomone napisał:

              > Diesel bedzie mniej problematyczny i prawdopodobnie nie wiele drozszy w eksploa
              > tacji przy aucie zmniejszym silnikiem).

              Dzięki za wyczerpujące informacje. Przyznam, że o LPG pomyślałem także pod wpływem tego forum, gdzie często można czytać o śmierdzielach w dieslach, o tym, że się psują, że drogie wtryski trzeba zmieniać, że problemy z filtrami cząstek stałych, że to już nie te diesle co kiedyś itd., itp. Teraz widzę, że to były takie bardziej ideologiczne wywody, i coraz bardziej zaczynam się przekonywać do diesla (do tej pory miałem tylko diesle i problemów większych nie miałem).
              • galtomone Re: Kupować nowy, ale poprzedni model? 16.11.16, 12:49
                Dwumas w nowje benzynie bedzie prawdopodobnie mial - wiec zuzyje sie tak samo jak w diselu.
                Turbo - w nowej benzynie pewnie tez bedzie - jak dbasz, tak masz a ty masz kupic nowe.
                Wtryski - nie tankuj byle gdzie a wymiana raz na 150kkm to nie tragedia - wszystko sie zuzywa.

                Chcesz LPG - bedziesz taniej jezdzil - ale to kup auto uzywane na 2 - 3 lata, sam zaluz instalacje i licz sie z minusami. Bagaznik, zasieg, ewentyalne problemy z bledami - choc tu generalnie tragedii nie ma.
                • jureek Re: Kupować nowy, ale poprzedni model? 16.11.16, 15:17
                  galtomone napisał:

                  > Chcesz LPG - bedziesz taniej jezdzil - ale to kup auto uzywane na 2 - 3 lata, s
                  > am zaluz instalacje i licz sie z minusami. Bagaznik, zasieg, ewentyalne proble
                  > my z bledami - choc tu generalnie tragedii nie ma.

                  Wymieniać auto co 2-3 lata to nie dla mnie. W ogóle jak to wszystko czytam, to coraz mniejszą mam ochotę na własne auto. Może przekonam żonę, żeby zostało tak jak jest, czyli, gdy bardzo auta potrzebujemy, to bierzemy z wypożyczalni i nie musimy się martwić o dwumasy, turba czy wtryski. I jeszcze cholera wie, gdzie je rejestrować ;)
                  • galtomone Re: Kupować nowy, ale poprzedni model? 16.11.16, 16:26
                    Ta astra nie jest zlym pomyslem...
          • chris62 Re: Kupować nowy, ale poprzedni model? 16.11.16, 16:29
            Kolega ma megane 1,5dCi ok. 100 KM- spala mu to około 4 na 100 kiedy się wlecze więc gdzie tu sens i logika pakować gaz do słabej benzyny?
            Gaz ma sens jak masz 2-3 litry 150-250 KM szybko jeździsz i nie 5 km bo nawet lpg się nie załaczy.
        • who_cares Re: Kupować nowy, ale poprzedni model? 16.11.16, 10:35
          Megane z silnikiem SCE 115 się nadaje z zastrzeżeniem że ewentualna regulacja luzu zaworowego jest dość skomplikowana i droga.
          Focus 1.6 Ti VCT ma wtrysk pośredni i nadaje się pod LPG
          Hyundai , Kia nie mają już w ofercie normalnych silników z wtryskiem pośrednim więc z tego.
          To samo Golf i Octavia.
          Z kombiaków choć niższej klasy jest jeszcze Dacia Logan MCV z firmowym LPG do silnika 0,9 TCE
          Nadaje się Rapid
          • who_cares Re: Kupować nowy, ale poprzedni model? 16.11.16, 10:37
            Errata:
            "nic z tego"
            NIE nadaje się obecnie Rapid bo wypadł mu z oferty stary silnik MPI
          • jureek Re: Kupować nowy, ale poprzedni model? 16.11.16, 10:41
            who_cares napisał:

            > Megane z silnikiem SCE 115 się nadaje z zastrzeżeniem że ewentualna regulacja
            > luzu zaworowego jest dość skomplikowana i droga.
            > Focus 1.6 Ti VCT ma wtrysk pośredni i nadaje się pod LPG
            > Hyundai , Kia nie mają już w ofercie normalnych silników z wtryskiem pośrednim
            > więc z tego.
            > To samo Golf i Octavia.
            > Z kombiaków choć niższej klasy jest jeszcze Dacia Logan MCV z firmowym LPG do s
            > ilnika 0,9 TCE

            Serdeczne dzięki. Czyli wybór nie jest w tej klasie zbyt wielki. Więc może jednak za dieslem się rozejrzę.
            • tbernard Re: Kupować nowy, ale poprzedni model? 16.11.16, 11:08
              Czytałem kiedyś, że ropniaki też dają się zagazować, ale chyba to mało popularne rozwiązanie.
              • galtomone Re: Kupować nowy, ale poprzedni model? 16.11.16, 11:21
                Ma to sens tylko w przypadku ciezarowek i autobusow.
                Raz ze drogie, dwa ze nie jedziesz na LPG tylko na dotrysku lpg do ropy.
                W przyoadku diesla efekty sa podobno bardzo dobre - wiesza moc i elsatycznosc silnika,mniejsze spalanie ropy, lepsze spalanie ropy,itd... ale taki autobus na stacji widzialem tylko raz.
                • who_cares Re: Kupować nowy, ale poprzedni model? 16.11.16, 11:30
                  LPG w dieslu ma sens tylko przy dużych przebiegach i spalaniu, tak jak tu w T-55:
                  www.youtube.com/watch?v=hwt5PWyds2g
          • chris62 Re: Kupować nowy, ale poprzedni model? 16.11.16, 16:36
            Hyunday i Kia mają udane 1,6 Crdi i można się rozejrzeć za promocją.
      • ari Re: Kupować nowy, ale poprzedni model? 16.11.16, 14:07
        @jureek a MUSI być kombi?

        Jeśli nie, to najlepszą odpowiedzią jest Opel Astra Sedan. Łączy Twoje potrzeby: jest fabryczna instalacja LPG (czyli full gwarancja producenta), żwawy silnik (1.4 140KM), dopracowana konstrukcja (to jest cały czas poprzednia generacja, nowa Astra jest tylko w hb/kombi) i przede wszystkim rewelacyjna cena - 61 900, w standardzie już m in klima, tempomat, sterowanie z kierownicy itp. Na dodatek autko wygląda wg mnie bardzo zgrabnie.

        Fabryczna instalacja ma sporo zalet - np wlew gazu jest pod klapką, a nie jakaś dziurka w zderzaku. Na dodatek jest integracja z komputerem pokładowym - czyli np wskaźnik poziomu paliwa działa niezależnie dla LPG i benzyny.

        Nie dziękuj, tylko jedź do salonu obejrzeć :) Pozdrawiam.
        • ari Re: Kupować nowy, ale poprzedni model? 16.11.16, 14:44
          Acha, i jeszcze jedno - Astra Sedan jest montowana w Gliwicach, więc masz dodatkowo czynnik patriotyczny ;) Plus jest ciągle produkowana, więc nie musisz brać z placu tylko możesz skonfigurować egzemplarz dla siebie...
          • jureek Re: Kupować nowy, ale poprzedni model? 16.11.16, 15:12
            ari napisał:

            > Acha, i jeszcze jedno - Astra Sedan jest montowana w Gliwicach, więc masz dodat
            > kowo czynnik patriotyczny ;)

            Patriotyczny i rodzinny! Syn pracuje w oplu, ale polityka cenowa opla jest taka, że za dwa tygodnie jedzie po najnowszą astrę do Czeskich Budziejowic, bo dostanie ją tam o prawie 4 tys. euro taniej niż w Niemczech z przysługującym mu rabatem dla pracowników.

            > Plus jest ciągle produkowana, więc nie musisz brać
            > z placu tylko możesz skonfigurować egzemplarz dla siebie...

            Konfigurowania unikam, bo jako osoba pracująca w reklamie wiem doskonale, że te wszystkie konfiguratory są przede wszystkim po to, żeby w zamian za danie mi poczucia, że mam na coś wpływ, że będę miał coś indywidualnego itp. wyciągnąć ode mnie maksymalną kasę.
            • galtomone Re: Kupować nowy, ale poprzedni model? 16.11.16, 15:19
              Indywidualnego?
              To raczej chodi o wyposazenie z ktorego bedzie lub nie korzystal.
              Zwykle drogo ale do swojego auta (jesli nie bedzie w standardzie) na pewno dobralby automatyczna klime czy ksenony

              A co niby w tym za indywidualizm? ;-)
            • ari Re: Kupować nowy, ale poprzedni model? 16.11.16, 16:19
              jureek napisał:

              >
              > Konfigurowania unikam

              myślałem tu o bardzie prozaicznych rzeczach, jak choćby wybór koloru ;)
              popatrz w cennik. Polecam dołożenie pakietu Upgrade II - i wtedy za 65 tys masz spory, ładny samochód z klimą automatyczną, tempomatem, elektryką szyb/lusterek, czujnikami parkowania (w sedanie b. przydatne), skórzaną kierownicą, podłokietnikiem radio z CD/USB itp

              www.opel.pl/content/dam/Opel/Europe/poland/hq/pl/14_Local_Assets/pricelist/PR_16_MY_17/astra/cennik_astra4_sedan_rp16_17_02.pdf
        • galtomone Re: Kupować nowy, ale poprzedni model? 16.11.16, 15:18
          No to moze byc ciekawa opcja... tyle, ze mimo wszystko nie traktowalbym takiego auta jako fury na lata. Ale wymiana silnika w takim olu po 200kk czy 250kk to nie jest wielka sprawa.
    • bimota Re: Kupować nowy, ale poprzedni model? 16.11.16, 15:35
      PRZECIEZ Z INNEJ DYSKUSJI WNIOSEK JEST TAKI, ZE PRZEZ 30 LAT POSTEP JEST ZNIKOMY. POPRAWILO SIE MOZE BEZPIECZENSTWO, ALE TO NIE NA PRZESTRZENI SASIEDNICH MODELI...

      A JESLI PATRZEC PRAKTYCZNIE, TO NAWET SIE POGORSZYLO.

      JA MOGE NP POROWNAC SILNIKI DACII... STARE 1.4 - BARDZIEJ ELASTYCZNE OD NOWSZEGO 1.2 16V, ALE PRWNIE TROSZKE WIECEJ PALI... 1.0 TURBO - Z WYKRESU FAJNIE TO WYGLADA, ALE STARE 1.6 TEZ SIE BARDZO LADNIE ZBIERALO I SPRAWDZONA, PROSTA KONSTRUKCJA, BEZAWARYJNA... I KILKA TYSIAKOW TANIEJ...

      NOWOCZESNE BAJERY DLA MNIE CZESTO SA BARDZIEJ WADA NIZ ZALETA.
    • 1realista kilka mądrych rad 17.11.16, 22:21
      Skoro jesteście już starzy to najlepiej kupić jakiegoś mikrovana typu meriva, venga, ix20, jazz etc. Dlaczego? Starszym ludziom wygodnie się wsiada do tego typu aut. Uwierz mi wożę starych ludzi i widzę ich potrzeby w kwestii aut. Mikrovany mają zarazem przyzwoity bagażnik rzędu 350-400 litrów, są naprawdę wygodne do wsiadania - albo poczujesz za kilka lat albo żona może się przekonać bo wiele starych kobiet ma wymieniane biodra co wiąże się z ograniczoną sprawnością. No i najważniejsze są krótsze od kombi dzięki czemu je łatwiej zaparkować. Szukaj auta pod kątem łatwej obsługi wnętrza auta i wsiadania/wysiadania do auta. Staraj się unikać obsługi przyciskowej czy dotykowej a poszukaj obsługi gałkowej bo jest dużo łatwiejsza w obsłudze - sprawność kierowcy będzie spadać. Olej gaz bo instalacja zwróci się po 4-6 latach a autami z gazem nie wolno zazwyczaj parkować na podziemnych parkingach czy garażach co jest jakąś komplikacją. Diesla bym nie brał bo to oszczędność 2 litry na każde 100 km więc przy tych przebiegach nie oszczędność. Jeśli już szukać to raczej brałbym auto benzynowe z silnikiem spełniającym normę euro 6 czyli obecną - bezpieczne podatkowo i raczej wszędzie tym wjedziesz do miast europejskich przez najbliższe kilka lat.
      Jeśli chodzi o renault to nie polecam. Reno się zaczyna sypać po 5 latach. Bajki o usuwaniu usterek wieku dziecięcego w przypadku reno są bajkami bo są to źle zaprojektowane auta które się psuja po kilku latach lawinowo a serwis jest naprawdę drogi. Będziesz sponsorował serwis. Jedyna dobra rzecz w reno to silniki. Reszta auta jest nieergonomiczna dla starszych ludzi, nie jest zaprojektowana na nasz klimat - nie da się tego obsługiwać w rękawiczkach bo jest zbyt niewygodnie, światła długie przełączają się przez przyciąganie dźwigni do siebie - jest to rozwiązanie po prostu głupie. Szczerze nie polecam reno - wiem bo mam skarbonkę w postaci meganki i jest to pierwsze i ostatnie reno w moim życiu. Tanie w zakupie drogie w utrzymaniu.
      Poszukaj naprawdę mikrovanów o będą najwygodniejsze i najlepsze dla starzejących się użytkowników.
      • jureek Re: kilka mądrych rad 17.11.16, 22:31
        1realista napisał:

        > Skoro jesteście już starzy to najlepiej kupić jakiegoś mikrovana typu meriva, v
        > enga, ix20, jazz etc. Dlaczego? Starszym ludziom wygodnie się wsiada do tego ty
        > pu aut.

        Mnie akurat nie musisz do tego przekonywać, nie tylko wsiadanie jest wygodniejsze, ale też i pozycja podczas jazdy. Przez ostatnie lata korzystałem z aut z wypożyczalni, więc mogłem wiele różnych wypróbować, ale żadne nie było tak wygodne i nie prowadziło się tak dobrze jak citroen C3 Picasso. To byłby mój pierwszy wybór, gdybym tylko ja miał decydować. Zresztą pisałem tu już, że najpierw rozglądałem się za merivą i właśnie tym citroenem, ale nic na to nie poradzę, że żonie te auta się nie podobają po prostu. A to auto ma być dla niej przede wszystkim, ja spokojnie bym się jeszcze bez auta obył.
        • 1realista Re: kilka mądrych rad 17.11.16, 22:40
          To przekonaj żonę bo za 5-8 lat lub po pogorszeniu stanu zdrowia doceni te wszystkie "niepodoba się" bo wygląd wynika z funkcjonalności. Znam kilka przypadków gdzie starszy ludzie w ciągu kilku miesięcy staja się półinwalidami.
          a i jeszcze jedno.. meganka przy zmianie modelu dawali 23% upustu dla każdego. Zresztą ktoś z tego forum kupił po takim upuście.
      • ari Re: kilka mądrych rad 17.11.16, 23:28
        "Reno się zaczyna sypać po 5 latach. Bajki o usuwaniu usterek wieku dziecięcego w przypadku reno są bajkami bo są to źle zaprojektowane auta które się psuja po kilku latach lawinowo (...) światła długie przełączają się przez przyciąganie dźwigni do siebie - jest to rozwiązanie po prostu głupie"

        @jureek - nie słuchaj kolegi, koloryzuje albo ma jakiś egzemplarz po przejściach. Nawet w sprzyjającej VAG prasie motoryzacyjnej używane "francuzy" dostają bardzo dobre noty. A w przypadku Renault lifting (czyli tzw ph2) naprawdę usuwa większość dokuczliwych braków.
        Zresztą nie musisz wierzyć na słowo żadnemu z nas - wejdż np na forum megane.com.pl, poszukaj opinii na portalach. Megane to naprawdę solidny samochód - choć jak szukasz LPG to nadal polecam Astrę sedan :)
        A co do przełączania świateł - czemu głupie? Bo wszędzie musi być jak w folcwagenie? Po tygodniu jeżdżenia Laguną do wszystkiego przywykłem i w życiu nie przesiadłbym się z powrotem do VW. A np sterowanie audio z "joysticka" za kierownicą to najlepsze rozwiązanie z jakim się spotkałem w popularnych markach.
        Mój kolega ma kolejną już służbową Megane kombi dCI - pracuje w branży budowlanej i samochód dostaje niezły wycisk. Pierwszą zrobił 250tys km, obecną ponad 100tys i żadna nie zaliczyła poważnej wtopy.
        Co do mikrovana nie dyskutuję - kwestia gustu i potrzeb. Na pewno wolę MPV od SUV, ale to temat na inną dyskusję :)
        • hukers Re: kilka mądrych rad 18.11.16, 13:03
          Ciśnij Jurek dealera, ciśnij. Ja teraz kupowałem "schodzącą wersję" innej marki i dostałem rabat 26%, a nie uwzględniając pakietów 40%.
          Jeżeli chodzi o megankę, to miałem, ale po tym jak wydałem na remont 5 tys. po obróceniu panewek, mam uraz do tej marki (ale to był stary model z 2005).
          • 1realista tegoroczne upusty 23.11.16, 18:16
            na nowe aktualne meganki i meganki kombi z rocznika 2016 i bieżacego modelu wynoszą 7000 na dzieńdobry to jest jakieś 8-10%.
            Zatem ile można wyrwać na poprzedni model? Jest w ofercie upust o vat czyli 23% taniej.
        • 1realista kolega bajki opowiada bo 23.11.16, 18:46
          Mam właśnie megankę z samego końca produkcji - kiedy mój wyprodukowano nowy htb już produkowali a kombi zaczęli pół roku później produkować. Wyobraź sobie że jak coś się zepsuje to wchodzę na forum megane i są to typowe wady tego modelu. Czyli lifting wcale ich nie usunął. A reno jest pierwszym autem gdzie po 5 katach uszczelki pękają od wpływu uv, ukręciła się taśma od poduszki w kierownicy, "skórzana" tapicerka wygląda jak mazdach, śniedzieją złącza elektryczne, przeciekają drzwi itd. Serwisowanie tego auta jest drogie i skomplikowane, a przede wszystkim kosztowne. Nie mam pretensji o zużyte układ hamulcowy, opony czy palące się żarówki bo to normalna obsługa serwisowa. Nawet wymianę reflektorą jakoś mogę usprawiedliwić. Zużyte poduszki pod silnikiem, czy wodziki od dźwigni biegów to nie jest normalne zużycie dla współczesnych aut po 100 tys. przebiegu. Nawet fiaty czy fordy więcej wytrzymają. Nierównomierna praca silnika na 1 biegu ( też typowa wada) i jeszcze parę innych by się znalazło. Reno można kupić na intensywną eksploatacje na okres gwarancji czyli te do 4 lat i do 100 tys. Bo to każde współczesne auto wytrzyma. Po zakończeniu gwarancji zaczyna się zabawa za własne pieniądze. Owszem reno nie ma wpadek jak vw z kiepskimi silnikami, powiem więcej... najlepsze w reno to silniki. Przyzwoite parametry, dosyć oszczędne, poważny atut, naprawdę frajda z jazdy. Wnętrza też są dobrze wykończone (nie to co paskudy ze stajni vag z obrzydliwymi plastikami) choć niezbyt funkcjonalne w niektórych zakresach obsługi. Dostęp hands free dla mnie jest genialny i jak wsiadam do innych aut to orientuję się że nie wyciągnąłem kluczyka z kieszeni. Komfort jest ok, przestronność wnętrza duża, nawet miękkość zawieszenia można przełknąć choć przy gwałtownych manewrach może przyprawić o zawał. Znam kilka aut o przebiegach do 100 tys. czy też do 300 tys. i reno wypada z niezawodnością zdecydowanie poniżej średniej. Potencjał zmarnowany przez drobiazgi.
      • only_the_godfather Re: kilka mądrych rad 18.11.16, 14:32
        Już nie przesadzaj z tą awaryjnością. Znam kilka renówek, sam mam renówkę i jakoś nie narzekam. Psuje to to się jak każde inne auto, ale jakoś z mechanikiem co tydzień piątki nie przybijam. Serwis wcale nie jest taki drogi, raczej ceny są normalne. Nawet serwisując w ASO nie jest drogo. Kto jeździ w rękawiczkach?Przecież to się źle trzyma kierownicę i w ogóle masz przez to mniejszą swobodę ruchów w palcach. Akurat zmiana świateł przez pociągnięcie dźwigni jest bardzo dobra. zmieniając światła nie muszę odrywać ręki od kierownicy.
        • 1realista Re: kilka mądrych rad 23.11.16, 18:23
          Uwierz mi że są marki mniej awaryjne. Drobne ale bardzo upierdliwe drobiazgi psujące się notorycznie. Co załatasz to puszcza w innym miejscu.
          Ja jeżdżę zimą w rękawiczkach. Auto całą dobę stoi pod chmurką i nieraz bywa wychłodzone. W zimowych, ujemnych temperaturach auto najlepiej prowadzi się w rękawiczkach a przyciski w reno są nieergonomiczne.
          Jeśli chodzi o dźwignie świateł to w sytuacja kryzysowych mam odruch błyskania do siebie. W reno to oznacza załączenie świateł długich na stałe. To bardzo niebezpieczne bo oślepia innych. W normalnych autach albo błyskam albo załączam długie odpychając dźwignię. MAm nad tym pełną kontrolę. Zawsze. I też nie muszę odrywać reki do kierownicy.
    • janikkas Re: Kupować nowy, ale poprzedni model? 19.11.16, 17:24
      Jak dla mnie większość modeli z ostatniego wypustu jest najbardziej dopracowana, natomiast nowy model nie do końca jest tak dokładnie przetestowany, i po paru latach wychodzą jakieś wady, które są korygowane w trakcie jego sprzedaży. Ale co tam niektórzy chcą najnowszy model i także to się rozumie, wybór należy zatem zawsze przemyśleć .
    • tomek854 Re: Kupować nowy, ale poprzedni model? 19.11.16, 19:08
      Faktycznie lekko nie w temacie.

      Tu mówimy o rozsądnych rzeczach. Jakaś wyklikana przez gimnazjalistę stronka próbująca desperacko zarobić jakieś pieniądze (ktorych nie ma, bo jak widać zamiast wykupić sobie reklamę, spamuje po forach) to zdecydowanie nie jest mądra decyzja na dokonywanie jakichkolwiek zakupów :)
    • bimota Re: Kupować nowy, ale poprzedni model? 23.11.16, 12:58
      A... I PONWIE MOJE OSTRZEZENIE BY TRZYMAC SIE Z DALEKA OD RENAULT-POLSKA, NO CHYBA ZE CENA NA TYLE NISKA, ZE UZASADNI BRAK GWARANCJI...
      • jureek Re: Kupować nowy, ale poprzedni model? 23.11.16, 14:03
        bimota napisał:

        > A... I PONWIE MOJE OSTRZEZENIE BY TRZYMAC SIE Z DALEKA OD RENAULT-POLSKA, NO CH
        > YBA ZE CENA NA TYLE NISKA, ZE UZASADNI BRAK GWARANCJI...

        Na razie wszystko na to wskazuje, że kupię renault, ale w Czechach. Porozglądałem się trochę i widzę, że tamtejsi dilerzy dają lepsze upusty.
        • bimota Re: Kupować nowy, ale poprzedni model? 23.11.16, 17:01
          MI LEPSZY UPUST DALI W LESZNIE, W POZNANIU TYLKO DYWANIKI... CIEKAWE, BO W POZNANIU 3 "DILEROW", A W LESZNIE TYLKO 1.
        • poohdell Re: Kupować nowy, ale poprzedni model? 24.11.16, 09:22
          Do Renault to wchodzisz i negocjujesz. Proste. Nawet nie oglądam nigdy reklam o upustach, wyprzedażach rocznika itp., bo większy opust można dostac w każdej chwili.
          • jureek Re: Kupować nowy, ale poprzedni model? 24.11.16, 10:14
            poohdell napisał(a):

            > Do Renault to wchodzisz i negocjujesz. Proste. Nawet nie oglądam nigdy reklam o
            > upustach, wyprzedażach rocznika itp., bo większy opust można dostac w każdej c
            > hwili.

            No to pojadę jednak do Czech. Nie lubię takiego kupowania, że bez targowania nie uzyska się dobrej ceny. Wolę, gdy dealer traktuje klientów tak samo, a nie dzieli ich na frajerów do oskubania i takich, co oskubać się nie dają.
            • hukers Re: Kupować nowy, ale poprzedni model? 24.11.16, 13:04
              Idź do dealera w swoim mieście, pokaż mu ofertę z Czech i powiedz, że jeżeli sprzedadzą Ci za taką kwotę to kupisz u nich. Zawsze tak robię i nigdy nie zdarzyło mi się kupić samochodu poza moim miejscem zamieszkania (choć trzeba przyznać, że zawsze rywalizowali ze sobą dealerzy Polscy, ofert z Czech nigdy nie pokazywałem:-)
              • jureek Re: Kupować nowy, ale poprzedni model? 24.11.16, 13:34
                hukers napisał:

                > Idź do dealera w swoim mieście, pokaż mu ofertę z Czech i powiedz, że jeżeli sp
                > rzedadzą Ci za taką kwotę to kupisz u nich.

                Dzięki. Zrobię tak, ale z małą poprawką - ten miejscowy musi zaoferować nie taką samą, lecz lepszą cenę, żebym u niego kupił. Jak zaoferuje za tyle samo, to wolę połączyć przyjemne z pożytecznym i zrobić sobie wycieczkę do Czech :)
                • bimota Re: Kupować nowy, ale poprzedni model? 24.11.16, 13:47
                  I TO DUZO LEPSZA, SUGERUJE. ALE Z TYM ROWNYM TRAKTOWANIEM TO POJECHALES... :)
    • schneckenkorn Re: Kupować nowy, ale poprzedni model? 24.11.16, 21:06
      Nie ulegać naciskom żony. Jak ulegnie Pan raz, to jest Pan zgubiony.
    • kayll Re: Kupować nowy, ale poprzedni model? 24.11.16, 21:26
      200 km może się okazać 10 000 km - aso też kręcą aż miło I mają dostęp do modułów elektronicznych. auto # testowe #
    • bolo2002 Re: Kupować nowy, ale poprzedni model? 25.11.16, 08:11
      Nowego samochodu nie kupuje sie w Polsce u dealera!!!!!
      Nowy samochód taki sam i z taką sama gwarancją kupuje sie zupełnie gdzie indziej, ja tak kupuje samochody od 1990 roku i sa o ok, 25 % tańsze! Podpowiem tylko hasło- reexport unijny!
      • hukers Re: Kupować nowy, ale poprzedni model? 25.11.16, 09:41
        tak, zwłaszcza przy kursie 4,40
      • jureek Re: Kupować nowy, ale poprzedni model? 25.11.16, 10:34
        o ok, 25 % tańsze! Podpowiem tylk
        > o hasło- reexport unijny!

        dobre :)
        Sprawdzałem tę opcję. I tak np. opel meriva był u takiego niemieckiego reexortera unijnego dużo tańszy niż u niemieckiego dilera opla, ale jednak paręset euro droższy niż u polskiego dilera. Tych paręset euro to pewnie zarobek reexportera i jest to jak najbardziej normalne, że on zarabia. Tylko dlaczego ma on zarabiać akurat na mnie, jeśli potrafię sam kupić sobie to auto w tym kraju unijnym, gdzie jest taniej?
    • czemublokujecie_mikonto Re: Kupować nowy, ale poprzedni model? 25.11.16, 12:10
      Fajna reklama -szkoda, że jeszcze nie ma lokowania marki. Ale nie przejmuj się -możesz teraz sobie kupić hybrydę toyotkę mała-yaris i cena jest obecnie bez przepłacania, niestety nie ma wyboru kolorów jakie by się chciało (turkusowe, żółte, piaskowe, błękity)-ostatecznie jest ładny perłowy biały.
    • druga_tozsamosc Re: Kupować nowy, ale poprzedni model? 25.11.16, 13:39
      Ja w ten sposób kupiłem w sierpniu Renault Fluence z silnikiem 1.6 116 KM, normą Euro 6, klimatyzacją i radiem z Bluetooth za... 45 600 zł (!) wyłącznie z powodu pojawienia się następcy (Megane Grandcoupe). Katalogowo byłoby to 61 800 zł. Warto korzystać z takich okazji. Pozdrawiam :)
      • ari Re: Kupować nowy, ale poprzedni model? 25.11.16, 18:24
        Świetna decyzja. W cenie Fabiedy samochód duuużo większy, nieźle wyposażony i trwały. Oczywiście gdzieniegdzie widać oszczędności (np. zawiasy bagażnika), ale relacja cena/jakość bardzo dobra.
    • jureek Re: Kupować nowy, ale poprzedni model? 10.12.16, 22:26
      Melduję, że auto kupione. Stało sobie parę miesięcy u niemieckiego dilera, nawet pół tysiąca kilometrów nie zdążyło przejechać, więc zlitowaliśmy się i wzięliśmy je za niecałe 60 tysięcy (przeliczając po obecnym wariackim kursie euro). I znowu, po kilku latach oddechu wziąłem sobie na głowę wymiany olejów, filtrów, opon, ubezpieczenia, stres parkingowy i inne plagi. Plusy też są, nie powiem - może jednak nie będę żałował. Jeśli uda mi się ośmielić żonę do powrotu za kierownicę, to powinno być ok
      • 1realista Re: Kupować nowy, ale poprzedni model? 10.12.16, 23:03
        no... ale co kupiłeś?
        • jureek Re: Kupować nowy, ale poprzedni model? 11.12.16, 00:11
          1realista napisał:

          > no... ale co kupiłeś?

          Pisałem już gdzieś wyżej, że moim pierwszym wyborem był citroen c3 Picasso, ale nie dałem rady przekonać żony. Stanęło więc w końcu na citroenie c4 na ropę. Też znam to auto z wypożyczalni i fajnie się nim jeździło.

          • nazimno Re: Kupować nowy, ale poprzedni model? 11.12.16, 09:11
            To bylo auto "Tageszulassung", tak?

            Ja takie pomoglem znalezc naszej
            ksiegowej w zeszlym roku.(Astra)
            5000 € taniej!
            • jureek Re: Kupować nowy, ale poprzedni model? 11.12.16, 10:27
              nazimno napisał:

              > To bylo auto "Tageszulassung", tak?

              Dokładnie to był tzw. Vorführwagen. Znaleziony w Dreźnie. Zanim tam pojechałem, chciałem dać szansę dilerom w okolicy, gdzie mieszkam, po prostu powiedziałem im otwarcie, co znalazłem i za ile, ale najlepsza ich oferta (również auta z placu - Vorführwagen) była o 3 tys. euro droższa, z większym przebiegiem i gorszym wyposażeniem. Więc niech się wypchają, wolałem sobie zrobić wycieczkę do Drezna (i Pragi przy okazji, bo to tylko rzut kamieniem).
              • bimota Re: Kupować nowy, ale poprzedni model? 12.12.16, 00:28
                a co w tej pradze takiego ciekawego ?
                • jureek Re: Kupować nowy, ale poprzedni model? 12.12.16, 12:36
                  bimota napisał:

                  > a co w tej pradze takiego ciekawego ?

                  Są ciekawe miejsca, są ciekawi ludzie, a także można dobrze zjeść i wypić. Od kilku lat fascynuje mnie tam zjawisko tzw. winotek, ale to temat na dłuższy wywód, a teraz nie mam czasu.
                  Chyba Ci już kiedyś proponowałem, że jak chcesz, to mogę pokazać Ci Pragę. Np. w najbliższy piątek i sobotę. Dość dobrze znam to miasto, ale i tak za każdym razem odkrywam coś nowego. Ostatnio na przykład znajomy zaciągnął mnie na tzw. chrzest książki (Czesi mają taki zwyczaj, że jak ukazuje się nowa książka, to autor zaprasza na jej "chrzest") i przy okazji poznałem świetne miejsce i to w samym centrum, gdzie wielokrotnie wcześniej przechodziłem, a nie wiedziałem, że tam coś takiego fajnego się znajduje:
                  www.dup36.cz/


                  • bimota Re: Kupować nowy, ale poprzedni model? 12.12.16, 15:21
                    NIE PRZYPOMINAM.. MOWA BYLA CHYBA JEDYNIE O JAKIMS TUNELU.
                    • jureek Re: Kupować nowy, ale poprzedni model? 12.12.16, 15:27
                      bimota napisał:

                      > NIE PRZYPOMINAM.. MOWA BYLA CHYBA JEDYNIE O JAKIMS TUNELU.

                      Dobrze pamiętasz. To było o tunelu Blanka. Z tym tunelem już nieaktualne, bo wreszcie go otwarli dla ruchu, ale oferta pokazania innych ciekawych miejsc w Pradze jest cały czas aktualna. Jakby co, pisz na moją pocztę gazetową.
                      • bimota Re: Kupować nowy, ale poprzedni model? 17.12.16, 16:05
                        ALE W GORY NIE CHCIALES ZE MNA JECHAC :p
                        • jureek Re: Kupować nowy, ale poprzedni model? 19.12.16, 07:22
                          bimota napisał:

                          > ALE W GORY NIE CHCIALES ZE MNA JECHAC :p

                          Możesz dokładniej przypomnieć? Tak sobie tylko mgliście przypominam, że nie chodziło o to, że nie chcę jechać, tylko nie chciałem się ścigać.

                          • bimota Re: Kupować nowy, ale poprzedni model? 19.12.16, 11:09
                            JAKIE SCIGAC... RAJD STRONSKI CI PROPONOWALEM. TERAZ RAJD NIE MUSI OZNACZAC WYSCIGOW. :)

                            snieznik.pl/index.php?id=48
                            • jureek Re: Kupować nowy, ale poprzedni model? 19.12.16, 11:23
                              bimota napisał:

                              > JAKIE SCIGAC... RAJD STRONSKI CI PROPONOWALEM. TERAZ RAJD NIE MUSI OZNACZAC WYS
                              > CIGOW. :)
                              >
                              > snieznik.pl/index.php?id=48

                              Po masywie Śnieżnika sporo kiedyś łaziłem (nawet bibułę tam przemycałem), więc czemu nie, wybrałbym się tam jak najbardziej. Nie lubię tylko masowych imprez.
                              • bimota Re: Kupować nowy, ale poprzedni model? 19.12.16, 11:42
                                CO ROKU LUDZI CORAZ WIECEJ, ALE MASOWA BYM TEGO NIE NAZWAL. NIE WIEM JAKA JEST TWOJA DEF... JA MASOWYCH TEZ RACZEJ NIE LUBIE, ALE JEDNAK W GRUPIE RAZNIEJ.
          • ari Re: Kupować nowy, ale poprzedni model? 11.12.16, 23:21
            Mocno kibicuję francuskiej motoryzacji, więc tym bardziej gratuluję :) Udanej i bezproblemowej eksploatacji!
            • misiaczek1281 Re: Kupować nowy, ale poprzedni model? 12.12.16, 01:18
              kompletnie bez sensu jest kupować nowe auto w sytuacji gdy jurek chce oszczędzić i zachwyca się że gdzieś jest drożej lub taniej o kilkaset - kilka tysięcy ...kup sobie jureczku 3-4 latka....zostanie ci w kieszeni nie 5 a jakieś ok. 20-22 tysięcy a będziesz miał młode auto z niewielkim przebiegiem rzędu 40-60 tys.km....to auto ledwo dotarte....pojeździsz nim dłuuuugie lata nawet 10....poza tym nowy model to kupowanie kota w worku...nie znamy jego wad ....one pojawią się dopiero po kilku latach od wprowadzenia do produkcji - wtedy będzie znana awaryjność nowego modelu....cóż....ja bym się nie widział w roli królika doświadczalnego hehe:)
              • jureek Re: Kupować nowy, ale poprzedni model? 12.12.16, 08:42
                misiaczek1281 napisała:

                > .kup sobie jureczku 3-4 latka....

                Misiu, czy Ty w ogóle czytasz wątek, w którym się wypowiadasz, czy też bez względu na treść wszędzie wpisujesz swoją mantrę? Auto już kupiłem, a drugiego kupować nie zamierzam.
                • bimota Re: Kupować nowy, ale poprzedni model? 12.12.16, 09:00
                  PIERWSZEGO TEZ NIEDAWNO NIE ZAMIERZALES,,, :)
                  • jureek Re: Kupować nowy, ale poprzedni model? 12.12.16, 12:25
                    bimota napisał:

                    > PIERWSZEGO TEZ NIEDAWNO NIE ZAMIERZALES,,, :)

                    A potem poinformowałem, że zmieniłem zdanie. Obiecuję Misiaczkowi, że nie będę tego ukrywał, gdybym miał w przyszłości zmienić zdanie co do kupna drugiego auta. Póki co jednak w ogóle nie zanosi się na to.
                    • nazimno Re: Kupować nowy, ale poprzedni model? 12.12.16, 12:32
                      Moze jednak jakies uzywane polo?
                      Misiaczek szczytowalby z radosci.
                      • galtomone Re: Kupować nowy, ale poprzedni model? 12.12.16, 15:17
                        Tyle, e za polecenie uzywanego polo to chyba mu trzeba dzialke (lojalnie) odpalic wiec oszczednosc niz na mniejszej stracie vs nowy (niz gdyby kupic inne uzywane) mniejsza...

                        Ale i tak jurek stracil juz jakies 50%
                        • tbernard Re: Kupować nowy, ale poprzedni model? 19.12.16, 10:55
                          > Ale i tak jurek stracil juz jakies 50%

                          Pod warunkiem, że po wyjechaniu za bramę najdzie go ochota aby zaraz sprzedać.
                          • misiaczek1281 Re: Kupować nowy, ale poprzedni model? 21.12.16, 13:42
                            a bez sprzedawania auto też traci na wartości...kasa wywalona se ne wrati:)
    • gerwazowy Re: Kupować nowy, ale poprzedni model? 18.12.16, 22:39
      Ja kupowałem używane auto i nie żałuję decyzji. Przynajmniej nie mam problemów z naprawami. Kupuję tylko używane części, najczęściej z aut po kasacji - np. w auto szrocie www.mamauto.pl/ w Rypinie. Dzięki temu mogę zaoszczędzić na naprawach. Z nowymi samochodami problem jest taki, że aby nie utracić gwarancji, wszystko trzeba naprawiać w ASO. Jak mam używany samochód to każdy mechanik mi go naprawi.
      • nazimno Re: Kupować nowy, ale poprzedni model? 18.12.16, 22:56
        spadaj
      • galtomone Re: Kupować nowy, ale poprzedni model? 19.12.16, 08:24
        Spadaj spamerze z tym spamem
      • tbernard Dzięki za ostrzeżenie 19.12.16, 11:17
        Dzięki Tobie wiadomo, że należy unikać tej podejrzanej firmy. Jak masz jeszcze jakieś informacje o niesolidnych firmach to podziel się.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka